Kto się zna na papugach proszę o radę

31.08.11, 12:13
W niedzielę moja babcia złapała papugę falistą. Musiała komuś uciec. Przywieźliśmy ją do domu. Podobno to samczyk, bo ma tą narośl nad dziobem taką perłowo-seledynową.
W poniedziałek mąż dokupił drugą, tyle, że hodowca powiedział, że nie jest w stanie na 100% powiedziać czy to samiec czy samica bo jest młoda (mąż chciał samicę, coby się młodych dorobić). Mnie to trochę martwi, bo po pierwsze te papugi się dziobią nawzajem i ta młoda ma tą narośl w takim samym kolorze jak rzekomy samczyk (ten złapany). Z tego co czytałam, samiczki powinny mieć to w jasnym, beżowym kolorze.
I teraz dwa pytania.
Czy mogą się tak dziobać, w sensie, że to minie?
Czy ta kupiona to na pewno samiczka? Jak jeszcze można to poznać?
    • noname2002 Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 12:35
      Co do dziobania ciężko powiedzieć, mogą się dogadać ale mogą się uszkodzić, miałam kiedyś papugę, która nie tolerowała innych w klatce. Mogą też mieć po prostu za małą klatkę.
      A narośl na dziobie u samiczek jest brązowa a u samców niebieska, z tego co pamiętam, u młodych jaśniejsza.
      • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 12:43
        A może być tak, że to dwa samce i dlatego się dziobią?
    • pettit_grenouille Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 12:50
      Ja trochę z innej beczki.
      Papugi nie potrafią długo latać, szybko się męczą. Jeśli komuś uciekła to dajcie ogłoszenie w okolicy, w której babcia ją znalazła, bo chyba nie w szczerym polu i właściciel pewnie szybko się znajdzie. Ewentualnie w najbliższej miejsca znalezienia lecznicy.
      Dobrze, że ją przygarnęliście, bo mogłyby ja zadziobać inne ptaki, ale ja bym poszukała w pierwszej kolejności właściciela.
      • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 13:23
        Mnie też by takie rozwiązanie było bardziej na rękę, ale nie mieliśmy kiedy ogłoszenia dać bo papuga została znaleziona w niedzielę późnym popołudniem a my musialiśmy wracać do domu a babcia nawet klatki nie ma w domu żadnej. Nam sąsiedzi nasi pożyczyli. Druga sprawa to taka, że mieszkamy 25 km od babci więc mieliśmy do wyboru- puścić ptaka na pewną śmierć, albo zabrać ze sobą.
    • gupia_rzona Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 13:03
      Na wstępie: tan "narośl" to inaczej woskówka.

      Woskówka u samicy może mieć kolor biały, beżowy brązowy albo bardzo jasny niebieski. U samca jest ona ciemnoniebieska. U samca woskówka jest gładka, u samiczki zaś matowa i pomarszczona (ale to tylko wtedy gdy jest brązowa)

      Tu masz dużo na ten temat:
      epapugi.net/plec_faliste.html
      U mnie samica zadziobała kiedyś samca. Była pierwsza, zdechł jej towarzysz, a drugi hmm.. nie przypadł jej do gustu niestety. Nie tylko osobniki tej samej płci potrafią ze sobą walczyć.
      • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 13:16
        Aż byłam je jeszcze raz obkukać.
        I tak. Po wnikliwszej obserwacji, ta "starsza" ma woskówkę bliżej dzioba w chabrowym odcieniu, górę przy otworach nosowych seledynowo-perłową. Ta młoda (łebek ma cały w prążki) woskówkę przy otworach nosowych ma też taką seledynową a przy dziobie taką ni to szaro-brązową, choćby z jakimś niebieskim akcentem. I jeszcze zauważyłam, że ta starsza jest w pozycji pionowej, a ta młodsza "siedzi" w poziomie. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie?
      • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 13:18
        Rzona, ta starsza papuga ma woskówkę taką jak papuga z pierwszego zdjęcia z linku który podałaś. Nawet oczy ma takie.
        • gupia_rzona Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 16:11
          no to starsza na bank jest samcem smile
    • kadfael Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 13:17
      Z papugami jak z ludźmi nic na siłę - tzn. nie mozna dwu obcych sobie papug wetknąc do jednej klatki, bo mogą się zadziobać. Powinny mieć dwie klatki i same zdecydować, czy chcą mieszkać w jednej wink Tzn. powinny same z siebie do tej jednej klatki wleźć. I nie ma tu znaczenia płeć. Samczyki mogą całkiem spokojnie się dogadać. Co do rozróżnienia płci - to juz wyżej napisano.
      Natomiast nieprawdą jest, że papużka falista , która ucieknie i trafi np. w stado wróbli zostanie z miejsca zadziobana. Bywa, że świetnie się ze stadem zintegruje wink Tylko nie widomo czy uda sie jej przeżyć mroźną zimę .
      • kanga_roo Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 13:38
        a ja bym jeszcze rozwiesiła ogłoszenia o papudze w okolicach domu babci. w sklepach, może wejściach do domu, może u weterynarza. pomyśl, że może należała do jakiegoś dzieciaka, który teraz rozpacza, bo nie wie, co się stało z ulubieńcem.
        • tobisia13 Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 14:21
          Mam dwie swiergotki seledynowe,wczesniej maz mial faliste i zachowuja sie podobnie.Na poczatku mielismy samiczke,na samca czekalismy pare dni.Samiczka juz sie zadomowila i gdy pojawil sie samiec,to zaczely sie bitwy.Rowniez sie martwilismy,ze sie zadziobia ale,to chyba naturalna kolej rzeczy.Samica czula sie juz pania domu/klatki i do dzis rzadzi,samiec schodzi jej z galazki gdy ta sie tylko pojawi.
          • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 14:57
            Ja was rozumiem, naprawdę. Gdybym mieszkała bliżej, to bez zastanowienia bym oddała, zwłaszcza, że mam alergię, się okazało, na ptaka... Nie mam jak jechać do babci tyle kilometrów, żeby tylko wywiesić ogłoszenie, a ona sama nie da rady; a potem, żeby jechać z piórkowanym, coby go oddać.
            • aurinko5 Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 16:05
              Mam 5 falistych i jedna nimfe wink I czytając Twój post już mi ich szkoda wink
              Mam nadzieje,że klatke macie odpowiednia. Ksiązke o falistych mam nadzieje też.
              Jak nagle wsadziliscie druga papuge, to nie dziwnie ,że się dziobią. Nie można raptem wsadzci do klatki obcej papugi. Papugi trzeba stopniowo do siebie przyzwyczajac. W praktyce wyglada to tak, że dwie klatki trzeba postawic obok siebie. Zaoszczedzi to duzo stresu jedej i drugiej. A stres na zdrowie im nie wychodzi winkNo, ale stało się. smile
              Teraz zminimalizuj stres z waszej strony. Papugi nie lubia jak cala klatka jest niesołonieta.
              Chodzi to,że dobrze by bylo gdyby jedna sciana klatki przylegała do sciany. Czyli zeby stala w kącie. Ma to tez duze znaczenie, jezeli chcecie miec młode.
              Zero przeciągów, ktore sa dla nich niebezpieczne. Trzeba je co jakis czas wypuszczac, tylko pamietaj o oknach wink Zabawki w klatce tez sa mile widziane. Musisz miec budke lęgowa ( jezeli chcesz miec młode), odpowiednio zabezpieczona w srodku ( w kasiążce jest wszystko opisane). Samice moze składac puste jaja, ktore trzeba usunąc. Musisz kontrolowac to co sie dzieje w srodku, zabierac martwe pisklaki ( nie wszystkie przezyją).
              Ale moja rada jest taka, żebyscie narazie w rozmnazanie sie nie bawili. Dopuki nie nauczycie sie opieki nad ta dwojka. Jezeli masz alergie na pierze, to alergia bedzie sie pogłebiała. Ja przygarnełam dwie faliste od koleznaki, poniewaz po 1,5 roku jest alergia na tyle postępowała ,że zaczela miec chroniczne zapalenie oskrzeli.
              • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 16:45
                Dzięki za rady smile
                Mnie to osobiście lata i powiewa, to są męża ptaki, przekażę mu co kazałaś smile
                Myślałam, że on się na tym zna, bo powiedział, że w młodości hodował z ojcem i faliste i nimfy podobno też. Gdybym wiedziała, jaka jest jego wiedza na ten temat, pewnie bym nie pozwoliła mu dokupić tej drugiej, a tę pierwszą oddać sąsiadom, bo chcieli.
              • rulsanka Tu się dowiesz wszystkiego 31.08.11, 20:07
                www.papugi.dt.pl/ i
                www.papugi.dt.pl/forum/forum/
                Jestem na tym forum jako zuzulka. Specjalizuję się w nimfach, ale i o falkach co nieco mogę podpowiedzieć.
                Nie rozmnaża się przypadkowych papug tak jak nie rozmnaża się kotów i psów. Papużek jest nadprodukcja, nie będzie co zrobić z pisklakami. Oddanie do sklepu to skazanie ich na cierpienie. Wszystko co piszesz o rozmnażaniu to jakaś tragedia. Martwe pisklaki? Puste jaja? To wtedy, gdy rodzice są źle odżywieni (a muszą być dobrze odżywieni przez co najmniej pół roku przed rozrodem). Martwe pisklaki są od niewłaściwych rodziców - dlatego nie rozmnażamy ptaków o nieznanym pochodzeniu. Nie wiemy, czy ich rodzice nie przejawiali agresji, nie przenosili wad genetycznych.
                Bardzo ważne jest jeszcze kilka rzeczy:
                odżywianie: papużki potrzebują codziennie dostawać gałązki, zielsko (po konkrety zapraszam na www.papugi.dt.pl/forum/forum/, co tydzień gotowane jajko. Sepia jako źródło wapnia.
                codzienne swobodne loty ptaków lub bardzo duża klatka (bardzo duża to wymiary około metr na metr na metr) klatka nie może być okrągła. Powinna być dłuższa niż wyższa.
                odpowiednie żerdzie z naturalnych patyków, z nie trujących drzew: wierzby, jabłoni, brzozy. Śliwka, czereśnia dąb, orzech są trujące. To w dużym skrócie.
                Papużki się ze sobą najprawdopodobniej zaprzyjaźnią, bo to towarzyskie ptaszki. Płeć nie gra roli.
                Jeżeli masz alergię to jednak sugerowałabym znalezienie ptaszkom innego domu. Alergia się będzie nasilać.
            • annakate Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 16:19
              to zadzwoń do najblizszego babcia weterynarza i poproś o rozpowszechnienie informacji, do sklepu zoologicznego, babcia niech poprosi dzeci sąsiada o zrobienie ogłoszeń i rozpowszechnienie informacji - dzieci sa w takich razach świetnie zorientowane i badzo skuteczne. Jesli jej ktoś szuka, to przyjedzie 25 km po zgube bez problemu i powinien zwyczajowo pokryc wszelkie koszty, jakie poniosłaś.

              ja tak miałam z psem, ktorego znalazłam 70 km od domu - zabrałam z parkingu pod marketem (zostawiłam telefon w markecie), choc wiedziałam, że u mnie w mieście nikt go nie będzie szukał, poszłam do weterynarza, żywiłam kilka dni i juz prawie zdązyłam pokochać - okazało się, że właściciele ze skóry wychodzą, nawet dali ogłoszenie w lokalnym radiu. Po psa przyjechali, zapłacili za weta i generalnie byli gotowi mnie ozłocić, bo główna właścicielka, dziewczę w wieku mojej córki oczu juz prawie nie miała, taka była spuchnięta od płaczu.
    • kura28 Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 15:50
      Pisałaś że babcia mieszka 25 km od Was - to nie jest koniec świata, ja do pracy dojeżdżam 35 km codziennie.
      A jeśli to taki problem, to babcia albo ktoś z rodziny czy sąsiadów może chyba napisać odręcznie ogłoszenie, odbić na ksero i powiesić je?
      • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 16:02
        Nie, babcia nie może, bo... nie, sąsiadów ma samych starszych, mieszka na wsi zabitej dechami, gdzie nie ma punktu ksero.
        Nie chce mi się więcej tłumaczyć z czegoś, z czego w dodatku nie muszę.
        Sorry, ale nie mam zamiaru z powodu czyjejś głupoty/niedopatrzenia tracić paliwa ani czasu. Mogłam tego ptaka zostawić, niech go jakiś jastrząb upoluje?
        • haydut Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 16:08
          Taaa, koniecznie jeszcze detektywa wynajmij wink
        • kura28 Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 17:15
          Naprawdę w całej wsi nie ma człowiek który byłby w stanie napisać na kawałku papieru "Znaleziono papugę + numer telefonu?". Rada z telefonem do weterynarza też dobra.
          Możesz też dać ogłoszenia w internecie, czy lokalnym dzienniku (u mnie kiedyś były darmowe ogłoszenia dotyczące zaginionych zwierząt).
          Fajnie, że zaopiekowałaś się papugą, ale ona nie jest twoja.
        • rulsanka Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 20:08
          Kfiatuszkowa, popatrz na mojego posta powyżej, dobrze znam się na papugach, trochę źle mi się podpięło smile
        • annakate Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 31.08.11, 22:56
          wiesz co, kfiatuszkowa, troche Cię nie rozumiem. Nikt Ci nie każe przecież robic wielkoformatowych plakatów ani innych nadzwyczajnych przedsięwzięć. Oczywiscie mogłaś nie zabierać papugi - ale skoro juz zabrałas zwierzaka, który na pewno był czyjś domowy to wydawało mi sie, że przyzwoitośc nakazuje przede wszystkim poszukac właściciela i zwierza zwrócić. Po tym co piszesz ja odbieram to tak, że najpierw się ucieszyliscie, że będziecie miec papugę, a za chwile dwie, a teraz jaki wyszła alergia to mnożą sie problemy i wszystko jest źle - miec papugę kłopot, właściciela szukać kłopot...
        • katia.seitz Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 01.09.11, 11:59
          Na Boga, aleś ty łaskawa, doprawdy sad

          Trafiła ci się papuga za darmo, mąż będzie mieć trochę zabawy - no więc ją sobie zostawiłaś. Zaiste, jesteś wielka.
          • kfiatuszkowa Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 01.09.11, 14:51
            Ja nie rozumiem, co ma na celu taka umoralniająca gadka? I tak to nikomu nic nie da, ale byle pokaże jedna z drugą jakie to one szlachetne BY były, bo oczywiście tak trzeba, jakże by inaczej.
            Ja pytałam o zachowanie papug, osobom które się w temacie wypowiedziały bardzo dziękuję bo wiele mi pomogły.
            • rulsanka Re: Kto się zna na papugach proszę o radę 02.09.11, 10:26
              Kfiatuszkowa, przeczytaj moje posty, bo nie wiem czy je zauwazylas.
              Aurinko pisze duzo bzdur.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja