Stare panny..znacie

01.09.11, 20:50
Wiem,ze to nazewnictwo zastąpiło slowo SINGIELKA ,ale jak to mówi Ola Kwasniewska,singielka to jest z wyboru..
Macie wsród znajomych takie stare panny-mówię o takich,które prawie całe zycie były same?
Bo z mojego rocznika-patrzac na podstawówke jest ich kilka.
Super dziewczyny.Ale jednak same.Do 30-tki kompletnie nie przejmujace sie taką sytuacja,teraz większość ma syndrom biologicznego zegara....
Znam też kilka dziewczyn,które sa singielkami na własne zyczenie.I pewnie tak zostanie.

Znacie takie dziewczyny?Czy może większosc jednak ma rodziny,dzieci i związki?
    • asiaiwona_1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 20:57
      mam jedną w rodzinie męża. 37 lat ma i chyba za bardzo księcia z bajki szukała i niestety nie znalazła. I teraz z dużego miasta do mamusi wraca. A stamtąd jedak większość ludzi wyjeżdża bo to mała miejcowość raczej bez perspektyw, więc wydaje mi się, że szanse na poznanie kogoś interesującego zmaleją jej jeszcze bardziej. A szkoda, bo to fajna i mądra dziewczyna...
      • nowel1 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 11:25
        asiaiwona_1 napisała:

        > więc w
        > ydaje mi się, że szanse na poznanie kogoś interesującego zmaleją jej jeszcze ba
        > rdziej. A szkoda, bo to fajna i mądra dziewczyna...

        Nie wydaje mi się, żeby fajność i mądrość miały się zmarnować tylko dlatego, że nie są przynależne do jednego konkretnego faceta wink
        • franczii Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 11:58
          > Nie wydaje mi się, żeby fajność i mądrość miały się zmarnować tylko dlatego, że
          > nie są przynależne do jednego konkretnego faceta wink

          To zalezy jak sama zainteresowana podchodzi do swojego stanu wolnego. Niektorym singlom pod 40 ta wolnosc wychodzi bokiem bo to nie byl ich wybor a zbieg okolicznosci.
    • niebieski_lisek Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:11
      Znam, moja ciocia, tylko co z tego wynika? Sama miałam plany zostać samotną, bo naprawdę nie mogłam nikogo sensownego znaleźć. Jednakże poznałam mojego chłopaka, i na razie widmo staropanieństwa (które mnie jakoś nie przerażało) oddaliło się ode mnie. Największym plusem tego, że jestem w związku (oprócz posiadania wspaniałego kompana życiowego) jest fakt, że moja ukochana mama przestała wiercić mi dziurę w brzuchu i zamartwiać się faktem że zostanę sama, co w jej wydaniu potrafiło być mega dołujące i wpędzające w depresję smile Myślę, że gdyby wszyscy wyluzowali i przestali wymuszać na innych życie według jednego utartego schematu i pozwolili żyć po swojemu, czasem bez męża czy dzieci to było by super.
      • bi_scotti Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:17
        Znam sporo samotnych, nigdy-nie-zameznych kobiet. Nie lubie okreslenia "stara panna", bo sugeruje (dla mnie) jakas niedojrzalosc, co najczesciej nijak sie ma do rzeczywistosci. Zdecydowanie wole myslec o tych moich znajomych i nazywac je kobietami wolnymi smile
        • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:25
          Ja najbardziej lubię to nieukrywane poczucie wyższości ze strony tych, co już chłopa złapały. To taki wyższy level. Byłam na nim przez chwilę, ale po rozwodzie znowu spadłam na dół kobiecej drabiny społecznej. Wystarczy poczytać forum - jak się chce "przysr..." morgen, to od razu się brak męża wypomni, dwa koty i lesbijstwo smile niby ma mnie to bodnąć, a tak naprawdę jest dość żałosną próbą poprawienia sobie nastroju, szczególnie ze strony tych, co to jeszcze niedawno radosnymi singielkami były. Jeszcze rozumiem faceta, boi się kobiet może i sobie animuszu na forum dodaje, ale kobieta kobiecie? Bardzo smutne.
          • ciociacesia zasadniczo 01.09.11, 23:03
            wiekszosc ludzi stworzonych jest do zycia w duecie i zle sie czuje samemu i projektuje te swoje zle czucie na napotkanych 'singli'
            a poza tym to rozwod zawsze jednak jakas porazka jest - cos bylo, mialo byc na stale, ale nie wyszlo, pomylka, porazka
          • rosapulchra-0 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:18
            No widzisz, Morgen, a ja z tych co moje niezamężne koleżanki przepraszałam za moją zamążpójściość..
            • rosapulchra-0 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:20
              Dlaczego napisałam Morgen??
              Kajam się i odwołuję!
    • rosapulchra-0 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:19
      Normalnie mam wrażenie, że ktoś Cię podpuścił z tym tematem suspicious
      Znam.
      Bardzo unikam w ogóle tego rodzaju nazewnictwa, ale ta osoba zrobiła w ciągu ostatnich kilku dni wszystko, żebym miała powód? Nie, k*rwa, powody.
      Dla mnie numerem jeden, !wygrywa w przedbiegach! jest krytykowanie stylu jazdy samochodem przez osobę, która NIGDY nie siedziała za kierownicą. Nie wspomnę, że krytykowane przez nią zachowania w ogóle nie miały miejsca. W sumie, gdybym była tak małostkowa jak ona, to pewnie do wymienienia miałabym jeszcze więcej albo więcej, ale mam na to zlew i nie chce mi się pisać więcej big_grin Serio, serio.
      Nie po polsku? Sorry, zawsze byłam ta zła.
    • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:30
      Znam.
      Są fajne jak mają lat 20.
      Jak mają juz z 30 robią się męczące dla otoczenia.
      A jak 40 to już w ogóle masakra.
      • angazetka Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:36
        Na czym to bycie męczącą polega?
        • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:38
          Na pewno cały czas opowiadają o facetach i przez to są męczące. Nie wiem, ja takich nie znam.
          • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:40
            O jezu tak se to wzięłaś do serca? Daj spokoj Morgen, nie mam nic do Ciebie i nie chce ci dosrywac w ten sposob. Zyj jak chcesz ale niestety są takie baby i juz.
            Zeby one o facetach gadałby to byłoby super bo chetnie bym posłuchała, z racji tego że se juzi tylko słuchac mogę.
            wink



            morgen_stern napisała:

            > Na pewno cały czas opowiadają o facetach i przez to są męczące. Nie wiem, ja ta
            > kich nie znam.
            >
            • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:44
              Wzięłam sobie do serca, bo temat mnie wk...a i nieraz podobne teksty tu na swój temat słyszałam. Nie wiem, w jakich towarzystwach wy się obracacie, gdzie te męczące singielki siedzą, ale ja takich nie znam. Poza tym jestem wyczulona na pogardę jednej grupy wobec drugiej, a pogarda z powodu braku posiadania męża jest tak żałośnie głupia, że aż słów brak.
              • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:49
                Oj tam oj tam, jak jestes pewna swoich wyborów to o co się wqrwiac? O wypisy forumowe?

                Nigdy nikim nie gardziłam bo ja mam męza, a ktoś nie- no pliss, moje podejscie do chłopow jest dalekie o lata swietlne od uwazania ich za bóstwa naziemne wink))))



                morgen_stern napisała:

                > Wzięłam sobie do serca, bo temat mnie wk...a i nieraz podobne teksty tu na swój
                > temat słyszałam. Nie wiem, w jakich towarzystwach wy się obracacie, gdzie te m
                > ęczące singielki siedzą, ale ja takich nie znam. Poza tym jestem wyczulona na p
                > ogardę jednej grupy wobec drugiej, a pogarda z powodu braku posiadania męża jes
                > t tak żałośnie głupia, że aż słów brak.
                • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:54
                  Cytat> Oj tam oj tam, jak jestes pewna swoich wyborów to o co się wqrwiac? O wypisy fo
                  > rumowe?


                  Chwilowo brak mi innych zmartwień tongue_out
                  • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:56
                    oby tylko takie były w zyciu



                    >
                    > Chwilowo brak mi innych zmartwień tongue_out
                    >
                    • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:02
                      Wypiję za to, ale dopiero w sobotę smile
                      • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:04
                        ja tez


                        morgen_stern napisała:

                        > Wypiję za to, ale dopiero w sobotę smile
                        >
              • bez_seller Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:42
                morgen_stern napisała:

                Poza tym jestem wyczulona na p
                > ogardę jednej grupy wobec drugiej,

                Doprawdy? Nie Morgen, nie jestes wyczulona, chyba, ze na pogrde wobec Ciebie, bo innymi gardzisz i pomiatasz z dosc duza swoboda. smile
                • kiira_korpi Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:32
                  > Doprawdy? Nie Morgen, nie jestes wyczulona, chyba, ze na pogrde wobec Ciebie, b
                  > o innymi gardzisz i pomiatasz z dosc duza swoboda. smile

                  Heh, 10/10.
                  • kolpik124 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 07:34
                    A w przypadku braku argumentów lub kiedy ktoś zaczyna PANNĘ morgen przeczołgiwać, nastepuje wycofanie się na z góry upatrzozone pozycje, czyli "zieew, troll, ignor".
              • sueellen Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 01:22
                Singielki po 30 zachowują się podobnie ja... 5 -10 lat temu. Inne klimaty po prostu. I te ich dylematy:

                Telefoniczne:
                zadzwoni - nie zadzwoni. Zadzwonic pierwsza? - Co radzisz?
                Punktualność:
                Wkurzył mnie, bo się spóźnił, - chyba mnie nie szanuje!
                Flirt:
                Co myslisz o kolesiu który pisze Ci takie maile? Chyba mnie podrywa!
                Rozrywka
                Zaprosił mnie do kina. Dlaczego nie do teatru!? Burak!

                Moje dylematy:
                Telefoniczne:
                No, hej, jak Ci mija dzien? Acha, ok. Kup chleb, buziaki.
                Nie zadzwonił cały dzien? Hmmm, to dziwne, ale nic, za 5 min będę i tak w domu.
                Punktulność:
                Tylko wróć przed 18:00 bo mam fitnes!
                Flirt:
                Chocmy juz do łóżka...
                Rozrywka:
                Moze bysmy gdzies wyszli bez młodej?
                - no przeciez dopiero bylismy w operze
                - to było w zeszłym roku!
                - jak ten czas leci...
        • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:38
          angazetka napisała:

          > Na czym to bycie męczącą polega?

          Na braku problemów na tyle zaprzątających głowę i zycie że robią się z nudów uciązliwe dla otoczenia.
          • angazetka Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:41
            Taaa, bo prawdziwe problemy to mają tylko te, co chłopa znalazły big_grin
            • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:42
              angazetka napisała:

              > Taaa, bo prawdziwe problemy to mają tylko te, co chłopa znalazły big_grin

              No najczęsciej ten chłop to to jest jeden wielki PROBLEM wink
            • echtom Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 10:32
              Angazetka, z całym szacunkiem, ale prawdziwe problemy pojawiają się tam, gdzie w grę wchodzi odpowiedzialność za drugiego człowieka. Najczęściej jest to dziecko.
              • nowel1 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 11:40
                No i to jest właśnie przejaw dyskryminacji. Jak możesz wartościować problemy? Jak możesz twierdzić, że ktoś tam "nie ma prawdziwych problemów, bo nie ma dziecka"?
                • echtom Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 11:55
                  Z doświadczenia. Poza tym napisałam "najczęściej dziecko".
    • kozica111 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:32
      Nie wiem czemu za tego typu pytaniami węszę przypuszczenie pytającego że "TO" nie jest wybór.....
      Jak się tak zastanawiam to jednak jest to zazwyczaj wybór, bo nie oszukujmy się chłopa zawsze jakiegoś da się znaleźć tylko czy chodzi o "jakiegoś" czy dobrego dla siebie?
      Znam takie co wolą być same niż mieć "jakiegoś" i takie co wola się męczyć z byle jakim by nie podpaść pod ten termin.
      • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:35
        I sa takie co nie muszą ani byc same ani miec byle jakiego chłopa bo sa na tyle atrakcyjne że to one przebierają w co lepszych towarach. Tak, tak - mozna mozna.
        • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:37
          Aha to singielka to fajnie brzmi jak się ma 20 lat.
          Jak się ma 30-40 to brzmi żałosnie.
          A '' z wyboru'' to juz w ogóle...




          "Cudowne dzieci - to zazwyczaj dzieci rodziców o wybujałej wyobraźni."
          Jean Cocteau
          • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:39
            Ale DLACZEGO?
            • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:41
              morgen_stern napisała:

              > Ale DLACZEGO?


              Bo prawda jest taka ze naprawdę mało kto jest singlem z wyboru.
              Kazdy z nas dązy do zycia w stadzie. I nie dlatego by zaimponowac kolezankom i miec spodnie w szafie, bo ja do facetów naboznego stosunku nie mam, tylko bo tak jestesmy skonstruowani.
              • kozica111 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:44
                Nie każdy dąży, większość to fakt -z tej większości może z 70% by mieć rodzinę a reszta bo co ludzie powiedzą.Jednak kilka procent zostaje takich co nie dążą.
                • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:48
                  Ja nadal, kiedy mijam rodzinkę z wózkiem i innym przychówkiem oddycham z ulgą. To nie moja bajka. Gdybym wpadła, to cóż, wychowałabym jak swoje, ale w ogóle tego nie pragnę i nie zaprzątam tym sobie głowy na co dzień. Taka konstrukcja, pani.
                  • kawka74 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:54
                    Mam podobną koleżankę. Atrakcyjna, po czterdziestce, miewa facetów, dzieci nie chce, bo nie lubi. Z życia zadowolona bardzo.
                  • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:55
                    I git. Jak ja widzę czasem czyjs przychowek oraz czyichs mezów to też oddycham z ulga że to nie moje wink
                    A kolezankom w pracy, a mam sporo mlodych z problemami sercowymi, na imprezach z miną dobrej cioci radzę ''dziewczęta bawcie się ,pijcie i ru...cie ile wlezie bo to se ne vrati''
                    Oczywiscie jestem zadowolona ze swoich wyborów. wink


                    morgen_stern napisała:

                    > Ja nadal, kiedy mijam rodzinkę z wózkiem i innym przychówkiem oddycham z ulgą.
                    > To nie moja bajka. Gdybym wpadła, to cóż, wychowałabym jak swoje, ale w ogóle t
                    > ego nie pragnę i nie zaprzątam tym sobie głowy na co dzień. Taka konstrukcja, p
                    > ani.
                    >
    • angazetka Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:35
      Taaa... Chyba już się łapię na tę kategorię. Tylko nie wiem, po co tyle pogardy wobec osób, którym się nie udało (póki co przynajmniej) znaleźć drugiej połowy.
      • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:37
        Ja również czekam na odpowiedź. Czy jesteś jeszcze męcząca, czy już masakrą? Ja się chyba na masakrę załapuję.
    • rita75 Wyczuwam poczucie wyzszosci pańć- mężatek 01.09.11, 21:37
      wzgledem starych panien ;D
      • rosapulchra-0 Re: Wyczuwam poczucie wyzszosci pańć- mężatek 01.09.11, 21:44
        Jesteś w błędzie. Odejdź w pokoju.
        • rita75 Re: Wyczuwam poczucie wyzszosci pańć- mężatek 01.09.11, 21:53
          > Jesteś w błędzie.


          Mezatki tutaj wypowiadaja sie jakby zlapanie meza bylo wyzszym stadium...niz pozycja panny...
          • rosapulchra-0 Re: Wyczuwam poczucie wyzszosci pańć- mężatek 02.09.11, 19:28
            Albo stare panny tak to odczytują wink
    • kropkacom Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:38
      Znam dziewczyny bez faceta, ale tylko jedną starą pannę big_grin Co więcej ta stara panna ma już męża (w końcu wink, a nadal zachowuje się tak, że ten tytuł (już teraz honorowy) weźmie ze sobą do trumny. Śmieszne, prawda?
      • wuika Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 16:05
        O, też znam taką jedną. I drugą, która w fazę staropanieństwa wpada jedynie z facetem u boku suspicious Reszta znajomych w granicach normy smile Jednym się lepiej wiedzie w życiu osobistym, innym gorzej, no jak to w życiu bywa.
    • baltycki Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:39
      mamaemmy napisała:

      > Macie wsród znajomych takie stare panny-mówię o takich,
      > które prawie całe zycie były same?
      Tak, znam stare panny, stare rozwodki, stare wdowy, stare mezatki..
      Mlode tez.
      • andaba Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:45
        Mam - moją przjaciółkę z dzieciństwa. Niebrzydka, niegłupia, gospodarna, pracowita, porządna... No właśnie, za porządna i za rozsądna. Nie puściła się, nie wpadła, a jak sama twierdzi, nie ma za kogo wyjść u nas, byle pijaka nie chce. Słusznie, a jednak mi szkoda, lata uciekają, szansa na macierzyństwo umyka, a wiem, że u niej nie jest to z wyboru...
        • rita75 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:56
          Mamy XXI wiek- mąż już nie jest potrzebny, by posiadac potomstwo. Nikt nie wywiezie na taczce, nie wytknie palcami z powodu nieslubnego dziecka.
          • angazetka Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:10
            Nie każdy ma ochotę mieć dziecko z kimś przypadkowym.
            • rita75 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:53
              > Nie każdy ma ochotę mieć dziecko z kimś przypadkowym.

              dlaczego zaraz przypadkowym? Dawca moze byc poddany bardzo restrykcyjnym kryteriom. Oczywiscie pisze o realizowaniu sie w macierzynstwie. Kolezanka, bedaca osoba samotna, zdecydowala sie i urodzila dziecko- bo chciala. Ma sliczna coreczke i jest bardzo szczesliwa, a przy tym nie dostapila zaszczytu BYCIA MEZATKA i pokrewnych.
          • andaba Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:31
            > Mamy XXI wiek- mąż już nie jest potrzebny, by posiadac potomstwo. Nikt nie wywi
            > ezie na taczce, nie wytknie palcami z powodu nieslubnego dziecka.


            Dla niektórych jest to równie nieprawdopodobne jak sto lat temu. Dla mnie na przykład.
    • bokkka Od jakiego wieku zaczyna się staropanieństwo ? 01.09.11, 21:43
    • barbibarbi Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:47
      znamy, znamy - ponad 40 lat. Twierdzi że nigdy by nie zniosła jakby jej ktoś po domu sę pałętał, jakieś skarpetki porozrzucane, wspólna łazienka (olaboga, co za zgroza!!) i tak bez makijażu z rana? no jak to tak?!! Jak tak można żyć?!!
      Ona nigdy z facetem nie mieszkała, nie wiem czy kiedykolwiek miała kogoś na dłużej. Szkoda mi jej, bo nie wiem jakbym tłumaczyła, to nie zrozumie czym jest bliskość z drugą osobą.
      Ona sama się skazała na staropanieństwo - nieprzystępna, dumna, chłodno-uprzejma. Niczego jej nie brakuje, nie jest brzydka, ale nie ma w niej kobiecego ciepła.
      • kozica111 Zauważyłyście/liście 01.09.11, 21:53
        że o ile jeszcze jest jakieś przyzwolenie u nas by być bezdzietnym z wyboru to na bycie bezchłopnym z wyboru to już nie?
        Chłop musi być i już, taki mus wink
        • morgen_stern Re: Zauważyłyście/liście 01.09.11, 21:57
          Pozostałość po czasach, kiedy samotna kobieta była nikim - zawsze miała nad sobą kuratelę i opiekę mężczyzny. Najpierw ojca, potem męża. Samotne ciotki pałętały się po domu na łasce rodziny tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: Zauważyłyście/liście 01.09.11, 21:58
          a mi sie wydaje ze wlasnie na odwrót
          ze mówią'' chociazby dziecko miała''




          > że o ile jeszcze jest jakieś przyzwolenie u nas by być bezdzietnym z wyboru to
          > na bycie bezchłopnym z wyboru to już nie?
          > Chłop musi być i już, taki mus wink
    • a.va Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:55
      Ja w kwestii formalnej.
      Czy stara panna to kobieta niemająca męża?
      Czy w ogóle niemająca partnera?
      W tej chwili niemająca? Czy nigdy?

      Bo nie wiem, czy się łapię.
      • 18_lipcowa1 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:59
        No - nie mająca faceta raczej.
        Wcale.




        > Ja w kwestii formalnej.
        > Czy stara panna to kobieta niemająca męża?
        > Czy w ogóle niemająca partnera?
        > W tej chwili niemająca? Czy nigdy?
        >
        > Bo nie wiem, czy się łapię.
        • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:01
          Ale jej chodzi chyba o to, czy kobieta, która w danym okresie z nikim się nie spotyka, choć ma za sobą związki, może być określana starą panną. Jakie są zakresy tej definicji, rzeczywiście brakuje tu precyzji smile
          Kiedyś kobiety nie uprawiały seksu pozamałżeńskiego, a przynajmniej nie tak powszechnie, jak teraz. Dziś sytuacja jest nieco inna, dlatego "stara panna" to anachronizm.
      • morgen_stern Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 21:59
        No skoro ja bywam tu nazywana starą panną, choć miałam męża, wielu partnerów i partnerki, to pewnie też się łapiesz! tongue_out
        • a.va Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:15
          Tak myślałam big_grin No i to jest właśnie najśmieszniejsze w tym temacie - to pisanie o starych pannach, czyli kobietach bez męża, jakby nigdy z nikim nie były i już miały nie być, bo nigdy nikt ich nie zechce.

          Ludzie, w dzisiejszych czasach to, że babka akurat teraz nie ma męża, oznacza tylko tyle, że nie ma papiera z USC, a nie że jest samotna, zimna ryba, której żaden chłop nie chciał i już nie zechce. Babki bez męża są różne, mają różne życiorysy, niektóre są samotne od zawsze, inne mają za sobą 20 związków i ciągle zakochują się na nowo, inne mają stałe nieformalne związki i nie zamierzają iść do USC, jeszcze inne romansują w tajemnicy przed całym światem itd. Nie ma już czegoś takiego jak stara panna.
          • mamaemmy Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:26
            a.va napisała:

            > Tak myślałam big_grin No i to jest właśnie najśmieszniejsze w tym temacie - to pisani
            > e o starych pannach, czyli kobietach bez męża, jakby nigdy z nikim nie były i j
            > uż miały nie być, bo nigdy nikt ich nie zechce.
            >
            No najgorsze jest to,że ja znam dwie takie dziewczyny własnie i naprawdę,daje sobie głowe uciąć,ze nigdy juz z nikim nie będą;/
            15 lat temu juz to wiedziałam-w L.O ,po tych latach nic sie nie zmieniło..wciąż są same..
            Dziewczyny niebrzydkie,niegłupie i naprawde zajebiste.
            Może nie wiem..za mądre?Zbyt malo imprezowe?Zbyt malo przebojowe?
            Nie wiem.
            • odcienie.szarosci Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:34
              Oj tam, oj tam ja znam dziewczyny mądre, mało przebojowe, mało imprezowe i trafił swój na swojegosmile wiec chyba zalezy od szczesciasmile
            • a.va Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:38
              Ale to znajdź na nie inne określenie, bo ich stan cywilny nie ma tu nic do rzeczy. tongue_out

              A co do schematu - za mądre, za mało imprezowe itd. - nie, po prostu pewnie mają uwarunkowania psychologiczne, które powodują, że nie są w stanie teraz zbudować związku. Ale to się może w każdej chwili zmienić. Więc lepiej nie ryzykuj swoją ręką.
              • a.va Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:38
                Głową, nie ręką, źle zapamiętałam, co sobie chcesz dać uciąć wink
            • dzoaann Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 12:04
              ja tez znam dwie takie... wlasnie z liceum, jedna w moim wieku- 35 lat, druga 4 lata starsza. Obie nigdy nie byly w zadnym zwiazku, ta starsza to moze miala kiedys jakas przygode, a ta mlodsza jest wciaz dziewica. I to jest dla mnie stara panna. Niby ładne, ale maja cos w sobie co odpycha facetow, jaks sztywnosc i okropna bezkompromisowosc. Wystarczy jakis blad, czy nie taki wyglad faceta i ten odpada w przedbiegach, bez wzgledu na to, ze po blizszym poznaniu to super facet. One nie daja zadnemu szansu i wlasnie czekaja na takiego ksiecia z bajki i milosc od pierwszego wejrzenia cudowna, czysta i romantyczna, a seks jest fuj. I faceci chcacy seksu sa fuj.
              Kobieta, ktora w zwiazkach byla, ale cos tam sie nie udalo to dla mnie nie jest typowa stara panna.
              • kai_30 Re: Stare panny..znacie 04.09.11, 23:54
                dzoaann napisała:

                > ja tez znam dwie takie... wlasnie z liceum, jedna w moim wieku- 35 lat, druga 4
                > lata starsza. Obie nigdy nie byly w zadnym zwiazku, ta starsza to moze miala k
                > iedys jakas przygode, a ta mlodsza jest wciaz dziewica. I to jest dla mnie star
                > a panna. Niby ładne, ale maja cos w sobie co odpycha facetow, jaks sztywnosc i
                > okropna bezkompromisowosc. Wystarczy jakis blad, czy nie taki wyglad faceta i t
                > en odpada w przedbiegach, bez wzgledu na to, ze po blizszym poznaniu to super f
                > acet. One nie daja zadnemu szansu i wlasnie czekaja na takiego ksiecia z bajki
                > i milosc od pierwszego wejrzenia cudowna, czysta i romantyczna

                Moja kuzynka mi się przypomina, sporo starsza ode mnie. Ładna, wykształcona i z dobrym zawodem (sędzia), umysł jak żyleta, "stara panna", chociaż faceci za nią latali, ale jej się żaden nie podobał, a czepiała się (ponoć) naprawdę drobiazgów - tak jak piszesz, wystarczyło byle co na etapie pierwszej randki i drugiej już nie było. Tuż przed czterdziestką poznała faceta, Włocha. Ciacho, że aż (tyle, że niski, ale ona niecałe 1,60, więc jej nie przeszkadzało), bogaty, i do tego ponoć niesamowicie dobry człowiek. Pobrali się po chyba trzech miesiącach znajomości, mieszkają w Australii, ona nie pracuje, bo nie chce i nie musi, zdążyła mu urodzić troje dzieci (ostatnie w wieku 45 lat!), szczęśliwi jak w bajce, plotki rodzinne głoszą, że mąż cały czas nieprzytomnie w niej zakochany i na rękach ją nosi.

                Czasem warto jest czekać na księcia, no. Nie pogardzajmy wybrednymi kobietami, ich prawo nie zgadzać się na półśrodki.
      • barbibarbi Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 08:47
        to taka która nigdy nie miała męża i ciągle jest samotna podczas gdy inni w jej wieku od dawna mają rodziny. Taka która miała męża to rozwódka ew. wdowa.
    • odcienie.szarosci Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:02
      A czy jedyny sluszny schemat to dom i rodzina?a jak ktos ma inny pomysł na zycie to jest w tym cos zlego?. Znam rozne dziewczyny jedne chca szybkiego zamazpojcia i ja do takich zawsze nalezalam, inne stawiaja na kariere, randkowanie i nie chca jak na razie dzieci, a maz to kosmos- moze im z wiekiem przejdzie, a moze nie. Szanujmy sie. Wyzszosci nie czuje nad nikim, bo niektore mi nawet wspolczuja ze juz sie bede "babrac w pieluchach"smile, wiec moze one czuja nade mna wyzszosc?. Ja sie czuje spełniona, one tez sie tak czuja i jest nam wszystkim dobrzesmile
    • echtom Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:19
      Znałam i znam sporo - ze starszego pokolenia, dawno nieżyjące, i 30-latki mające marne szanse na założenie rodziny. Generalnie jestem wyczulona na tandem dorosła córka-samotna matka - czasem myślę, że gdyby mój ojciec nie był długowieczny, sama bym tak skończyła. W innych przypadkach łatwiej mi uwierzyć w wolny wybór.
    • sarling Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:35
      Mam dwie znajome, no, jedna jest nawet bardzo bliską znajomą. Obie bardzo fajne babki, wykształcone, niegłupie i niebrzydkie. Ale jakoś nigdy im nie wychodziło w związkach. Ba, po prostu nie miały nigdy tzw. chłopaka. To nie etap "kiedyś miałam, a teraz jakoś nie", tylko nigdy nie. A chciałyby. I zachodzę w głowę, jak to możliwe.
      • mamaemmy Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:43
        sarling napisała:

        . Ba, po prostu nie miały nigdy tzw. chłopaka. To nie etap "kiedyś
        > miałam, a teraz jakoś nie", tylko nigdy nie. A chciałyby.

        no własnie to ten typ.
        • odcienie.szarosci Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 23:03
          Moze maja jakies niebotyczne wymagania w stosunku do faceta?
    • gosia.w40 Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:44
      Znam kilka bardzo wartościowych, pełnych zycia i zainteresowań osób w wieku 40 - 60 lat. Duzo podróżuja, na brak chłopa nie narzekają. Swoje uczucia przelewają na siostrzeńców. W tym roku poznałam wspaniałą PANNĘ z 1927 roku, pełna energii starsza pani, artstka, dostaje od niej kilka maili tygodniowo, przesyła mi swoje fotografie, piękne wspomnienia o powstaniu warszawskim. Moja mama też miała tego typu koleżnki, przedwojenne panienki z wielka pasję, bez kompleksów, niestety już nie żyją
      • mamaemmy Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 22:55
        gosia.w40 napisała:

        panienki z wielka pasję, bez kompleksów

        Nie wiesz tego,bo ich nie znalaś.
        Jedną z moich znajomych tez bys tak okresliła,laska spelniona,zadbana,wykształcona,własne mieszkanie,wysokie stanowsiko w banku,co tydzien fryzjer,kosmetyczka,wyjazdy ze znajomymi w góry,pasji ma kilka m.in wspinaczka,góry,fotografia...moznaby dlugo wymieniać.
        Spelniona,zawsze usmiechnieta ,na pozor szczęsliwa.
        To tak dla takich ja TY.
        Znam ją jednak od 25 lat(dzis dokładnie mija 25 lat) i od tego czasu sie przyjaznimy.Bezustannie..smile
        I wiem,ze wszystko co ma to oddałaby za rodzine,za faceta,za dziecko.
        • echtom Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:08
          > I wiem,ze wszystko co ma to oddałaby za rodzine,za faceta,za dziecko.

          Pytanie, czy ona wie, że jest stworzona do życia rodzinnego, tylko ją pechowo ominęło, czy też wydaje jej się, że w takim życiu znalazłaby spełnienie, bo przecież wszyscy tak mają.
    • imasumak Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 23:20
      Moje dwie najlepsze przyjaciółki są "starymi pannami".
      Obie piękne, spełnione w sowich artystycznych zawodach, nie brakuje im powodzenia u płci przeciwnej, ale cóż, żyją same.
    • minnie_su Re: Stare panny..znacie 01.09.11, 23:50
      znam.
      znam stare panny, ktore nigdy z nikim nie byly. (caly fun pewnie jeszcze przed nimi smile )
      znam stare panny, ktore z kims byly, a teraz nie sa.
      znam byle stare panny, ktore znalazly milosc swojego zycia po 50-tce
      znam stare mezatki, ktore wyszly za takich z zoltymi pietami i nieprzyjemnym oddechem, bo nikogo innego nie znalazly
      znam stare mezatki, ktore w najblizszym czasie przeniosa sie na "rozwod.. i co dalej" a nastepnie na "samodzielna mama" (statystycznie biorac, bedzie to wiekszosc mezatek)
      znam stare mezatki w cudownym zwiazkach
      znam tez stare rozwodki i wdowy.
      w ogole duzo ludzi znam.
    • minnie_su Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:00
      i jeszcze sobie wyobrazilam grupe facetow, dywagujacych, czy ktorys zna jakis starych kawalerow...
      no, wy mozecie sobie cos takiego wyobrazic?
      ciagle od nowa mnie te fora przekonuja, ze wiekszosc bab to kretynki.
      • majenkir Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 02:35
        minnie_su napisała:
        > i jeszcze sobie wyobrazilam grupe facetow, dywagujacych, czy ktorys zna jakis s
        > tarych kawalerow...
        > no, wy mozecie sobie cos takiego wyobrazic?
        > ciagle od nowa mnie te fora przekonuja, ze wiekszosc bab to kretynki.


        To, ze sie roznimy od facetow, nie oznacza od razu, ze jestesmy (jak to ladnie ujelas) kretynkami. Ja na przyklad nie wyobrazam sobie godzinami dywagowac o sporcie czy samochodach. To jest dopiero kretynim big_grin!
      • sumire Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 07:07
        bo oni są dumni z wolności smile
        dla kobiet ciągle pojedynczość = coś wstydliwego. i zakłada się z marszu, że jeśli kobieta nie ma stałego partnera, męża czy jak zwał, to z nikim nie sypia.
    • ola Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:04

      a tak z ciekawości - od jakiego wieku panna jest stara?
      bo rozmawianie o "starej pannie", czy z wyboru, czy z przypadku w kontekście 30-40latek to chyba pomyłka...

      ja mogłabym wymienić tylko jedną, moją ciocię-babcię, lat 74, całe życie bez stałego mężczyzny. Niestety ostatnio wyszła za mąż, więc jednak się nie liczy.
      Moich trzydziestoparoletnich przyjaciółek, które korzystają z życia wciąż przy pomocy różnych panów nie będe wymieniać, bo uważam, że całe życie jeszcze przed nimi. Niech się bawią dziewczyny, kiedy ja podcieram gile.
    • mika_p Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 00:43
      Znam starą pannę. Dobija trzydziestki. Miała faceta, ale rozdzieliła ich odległość, facet przygruchał sobie taką bliższą ciału. Ona od kilku lat nie jest w związku a by chciała. W jakiś tam sposób szuka (imprezy, kluby, te sprawy)
      Myślę, że starą pannę definiuje brak związku połączony z tym, że ona by chciała, a nie ma z kim.
      A, i dodatkowo kobieta czuje, że czas już na ustatkowanie się, a tu chętnych brak.
    • sueellen Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 01:04
      Ja jestem panna. Do tego panna z dzieckiem, konkubentem i wiewiorką! Niedługo skończe 30 lat i wtedy będę już starą panną.
      • naomi19 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 08:11
        Masz wiewiórkę?!
    • parowkowa Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 02:53
      Jakas pogarda z autorki postu sie wylewa, a przeciez lepiej byc STARA PANNA niz "SAMODZIELNA" matka. Z samodzielnymi matkami jak z krasnoludkami, kazdy slyszal nikt nie widzial.
      • mamaemmy Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 08:45
        parowkowa napisała:

        > Jakas pogarda z autorki postu sie wylewa

        że co???
        Ty chyba czytasz co piąte slowo.
        Proponuje naukę czytania ze zrozumieniem a potem wymadrzanie sie na forum.
        • parowkowa Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 08:56
          Troche na ziemie trzeba ciebie sprowadzic, myslisz ze jak dalas d.. i sie zaciazylas to juz jestes lepsza od tych "biednych" STARYCH PANIEN. Nie zapominaj ze wiekszym sukcesem , patrzac obiektywnie, jest nauczyc sie czytac niz niz urodzic dzieciaka - wiecej kobiet na swiecie ma dzieciaki niz umie czytac. Skad w ogole tak glupi post? jakas "stara panna" nieuwaznie zwrocila ci uwage ze zaciazajac sie zmarnowalas zycie? lub moze kupila sobie jakas mala pie... podczas gdy ty oszczedzasz grosiki aby miec na maslo? Jak by nie bylo, sama ponosisz konsekwencje swoich bezmyslnych dzialan , choc jestem w stanie zrozumiec ze bedac juz w kompletnej beznadzieji zyciowej jedyne co ci zostalo to nieuzasadniona pogarda wzgledem innych, madrzejszych od ciebie smile
          Aha, co do wymadrzania sie, prosze nie wyskakiwac mi z takimi tekstami, bo taki ciolek jak ty moze mi co najwyzej buty lizac big_grin
          • barbibarbi Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 16:32
            parowkowa napisała:
            >Jakas pogarda z autorki postu sie wylewa,

            ja też nie widzę żeby jakaś pogarda się wylewała.
            Za to z ciebie się coś wylewa i strasznie śmierdzi!
            • mamaemmy Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 21:37
              barbibarbi napisała:

              > parowkowa napisała:
              > >Jakas pogarda z autorki postu sie wylewa,
              >
              > ja też nie widzę żeby jakaś pogarda się wylewała.
              > Za to z ciebie się coś wylewa i strasznie śmierdzi!

              o ja nie moge big_grinDD
              Az u mnie czuć smile
            • parowkowa Re: Stare panny..znacie 03.09.11, 09:00
              A tak tak, wylewa sie, to w reakcji na na glupie posty jakiejs guuupiej pipy ktora sens zycia swojego i cudzego upatruje w zaciazeniu siesmile))
          • mamaemmy Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 22:25
            parowkowa napisała:

            > Troche na ziemie trzeba ciebie sprowadzic, myslisz ze jak dalas d.. i sie zacia
            > zylas to juz jestes lepsza od tych "biednych" STARYCH PANIEN. Nie zapominaj ze
            > wiekszym sukcesem , patrzac obiektywnie, jest nauczyc sie czytac niz niz urodzi
            > c dzieciaka - wiecej kobiet na swiecie ma dzieciaki niz umie czytac. Skad w ogo
            > le tak glupi post? jakas "stara panna" nieuwaznie zwrocila ci uwage ze zaciazaj
            > ac sie zmarnowalas zycie? lub moze kupila sobie jakas mala pie... podczas gdy t
            > y oszczedzasz grosiki aby miec na maslo? Jak by nie bylo, sama ponosisz konsekw
            > encje swoich bezmyslnych dzialan , choc jestem w stanie zrozumiec ze bedac juz
            > w kompletnej beznadzieji zyciowej jedyne co ci zostalo to nieuzasadniona pogard
            > a wzgledem innych, madrzejszych od ciebie smile
            > Aha, co do wymadrzania sie, prosze nie wyskakiwac mi z takimi tekstami, bo taki
            > ciolek jak ty moze mi co najwyzej buty lizac big_grin


            lecz się.
            • parowkowa Re: Stare panny..znacie 03.09.11, 09:03
              Powiedzialabym SAMA SIE LECZ ale na glupote i pustactwo leku nie wymyslili.
    • nanuk24 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 03:39
      znalam. Moja babcia.
      • kolpik124 Re: Stare panny..znacie 02.09.11, 07:40
        Znam, kółeczko wzajemnej adoracji czterdziestek z jednej branży. Wspólne wyjścia do klubów, wspólne imprezki, wspólne wyjazdy wakacyjne. Miłe, sympatyczne, ale ich tematy to kosmos w porównanie z problemami moimi i moich sparowanych znajomych. Oczywiście te tamaty to głównie faceci i dlaczego kolejny raz nie wyszło, może dlatego, ze każda by chciała, ale co jedna to pozuje na bardziej świętojebliwą big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja