zefirek1612
02.09.11, 00:59
Jestem trochę onieśmielona tym faktem. Ale chciałam, chciałam bardzo wyrzucić z siebie to co mnie boli, to jak się składam do kupy, ja wiem, minęło 7 lat prawie od czasu gdy życie mi się złamało ale do dziś... do dziś sobie nie bardzo z tym radzę. I tak. Traktuję to jako terapię.
Nie muszę mieć rzeszy fanów, ważne że ja mogę to przeczytać tak ,jak inne blogi, obcych osób. Nabieram wtedy dystansu. i będę pisać dalej.
Trzymajcie kciuki

Niech zacznę w końcu żyć, przestać płakać w nocy w poduszkę.