problemy z księdzem... doradźcie

02.09.11, 07:00
moja czy nie moja parafia?
Poszłam do "mojego" proboszcza prosić o wydanie zgody na chrzest w innej parafii.
Dowiedziałam się ,że nie jestem jego parafianką, bo miejsce zameldowania dla niego nic nie znaczy, a on nic o mnie nie wie.(nie miał mnie w spisie "kolendowym")
Zapytałam więc co miałabym zrobić żeby ochrzcić syna w jego parafii która niesłusznie uważam za swoją, powiedział ,że potrzebna mu zgoda z tamtej parafii do której chodzę do kościoła.
Fakt jest taki ,że ja jestem samotną matka z 2 dzieci (pierwsze o co zapytał kiedy to powiedziałam to: dzieci z różnych ojców?), a on po prostu nie chce mi ochrzcić dzieciaka. Historia zawiła , a ja nie chcę sie rozpisywać , niuanse wyjaśnię w trakcie. Doradźcie dziewczyny co mam robić? Może wy też miałyście podobne przeboje. W sobotę jadę do paulinów( tam pierwotnie chciałam ochrzcić) oświadczyć z radością że chyba jestem jednak ich parafianką.smile
    • ja-32hh Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 07:37
      Stawiam na zbyt chudą kopertę...
      • owianka Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 07:48
        Raczej nie, bo kopertę daje się w dniu chrztu. Ksiądz się pewnie obraził, że nie chodzisz do jego parafii.

        A kto ma Cię w spisie kolędowym, jeśli to jest kryterium?

        A martwić się zacznij dopiero, jak paulini nie będą równie zachwyceni njusem jak Ty smile Bo może powiedzą, że skoro tak, to OK.
        • chusteczka4 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 08:11
          U mnie byl tez proboszcz robil problemy,bo dziecko nie ślubne,ale jeszcze bardziej sie wkurzyl jak zobaczyl koperte,bo u nas daje sie wczesniej a nie w dniu chrztu,potraktowal nas troche wymijająco na chrzcie,ale w sumie mialam to gdzieś a z tą parafią to teraz sie tak porobilo,przez to mój facet nie dostal zaswiadczenia ze swojej parafi,bo ksiadz stwierdzil,ze jeśli tam nie mieszka gdzie parafia ma sie starac w tej miejscowosci gdzie mieszka no i tu oczywiscie nie zdobyl swistka bo proboszcz nie mógl mu wystawic,bo nie mial nawet jego danychotraktowal nas troche wymijająco na chrzcie,ale w sumie mialam to gdzieś a z tą parafią to teraz sie tak porobilo,przez to mój facet nie dostal zaswiadczenia ze swojej parafi,bo ksiadz stwierdzil,ze jeśli tam nie mieszka gdzie parafia ma sie starac w tej miejscowosci gdzie mieszka no i tu oczywiscie nie zdobyl swistka bo proboszcz nie mógl mu wystawic,bo nie mial nawet jego danych
          • gaga-sie Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 13:04
            chusteczka, aleś zamotała....
    • default Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 07:55
      > Poszłam do "mojego" proboszcza prosić o wydanie zgody na chrzest w innej parafii

      >,że potrzebna mu zgoda z tamtej parafii do k
      > tórej chodzę do kościoła.

      Nic nie rozumiem - to w końcu do którego kościoła chodzisz ? Tego od "Twojego" proboszcza, czy do tego, w którym chcesz ochrzcić ? A na kolędę z którego do Ciebie przyszedł ksiądz ?


    • solaris31 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 08:14
      może ksiądz był nieco mało życzliwy - ale takie są niestety przepisy. nawet mój bardzo, bardzo liberalny proboszcz niestety musi zbierać świstki z innych parafii, a chrzci dzieci wszystkich i niezależnie od stanu rodziny i ewentualnego braku ślubu rodziców.

      niestety, zgoda parafii jest niezbędna przy wszystkich sakramentach, przy 1 komunii, birzemowaniu i ślubie także. takie są przepisy i księża muszą się stosować.

      idź do swojej parafii, weź papier i powinno być po sprawie. to znaczy, mam nadzieję, że będzie, bo chociaż ksiądz ma prawo żądać tej zgody, to niestety są też tacy, którzy mają problemy ze sobą i nie chcą chrzcić nieślubnych dzieci, czego ja nie pojmuję, no ale trudno confused
      • zmija9 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:00
        idź do swojej parafii, weź papier i powinno być po sprawie. to znaczy, mam nad
        > zieję, że będzie,

        W tym sęk właśnie że teraz nie wiadomo która to moja parafia. a w spisie kolędowym (jeśli to jest wyznacznik) nikt mnie nie ma - tak to jest jak ktoś często zmienia miejsce zamieszkania. Z chrztem córki nie miałam żadnego problemu Poprzedni proboszcz przyszedł wypisał i o nic nie pytał, chociaż też mnie nie miał w kolędzie.
    • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 08:50
      no ale tak całkiem szczerze - dziwi Cie to ze mial ksiądz problem?
      zrozumialam że ksiądz w kościele Cie nie widuje (w swoim, nie mówię że wcale nie chodzisz bo moze chodzisz), a wizyt duszpasterskich nie przyjmujesz. dla neigo jestes osobą niepraktykującą, bez związków z kościołem i istnieją duże szanse że dziecko w wierze wzrastało nie będzie. wiec w imie czego ma chrzcic?...
      udowodnij księdzu że sie myli, dostarcz zawiadomienie że uczestniczysz w mszach, a na przyszłosć zacznij przyjmowac kolędę. skończą się problemy.
      nam ksiądz nie uznał kandydata na chrzestnego z podobnych powodów. tyle ze ja sie nie kłóciłam, bo ksiądz miał jak najbardziej racje moim zdaniem. znalezlismy innego chrzestnego.
      • ewbal Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 08:58
        Chrzestni to inna para kaloszy, muszą być wierzący, rodzice nie. A ksiądz nie ma prawa odmówić ochrzczenia dziecka
        • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:13
          ale ma prawo zatroszczyć się o to czy sakrament jest zasadny. bo jesli ma ochrzcić dziecko ktore nastepnym razem zobaczy u komunii dopiero to troche nie halo, nieprawdaż?
          a autorce ksiądz nie odmówił przecież.
        • niektorymodbija Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:13
          Jesli ksiadz ma watpliwosci czy dziecko bedzie wychowywane w wierze, to jak moze zgodzic sie na chrzest? Ale to do osoby powyzej, nie do autorki, zeby nie bylo smile

          Parafia jest tam, gdzie sie mieszka od 3 miesiecy (zameldowanie nie ma znaczenia). Nie mozesz po kudzku pogadac z ksiedzem i wyjasnic, ze jestes po przeprowadzce i dlatego nie ma Cie w spisie koledowym?
          Albo jak chcesz uniknac zamieszania, to idz tam gdzie jestes w spisie smile
          • wioskowy_glupek Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:17
            dziennik-niecodziennik

            Rozumiem twoją argumentację, ale naprawdę uważasz że ksiądz w dużej parafii zna swoich parafian i wie kto do kościoła chodzi ? U nas w kościele jest taka masa ludzi że nie ma szans...
            • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:23
              no wlasnie po to miedzy innymi są kolędy. kolęda jest raz w roku, trwa kilka minut, a jak komus termin nie pasuje to mozna poprosic w kancelarii koscioła o wizytę w innym terminie.
              a czy zna czy nie zna. czy wie czy nie wie - nie mam pojęcia, mój ksiądz wie, a parafia tez niemała smile
          • ewbal Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:18
            Po to są rodzice chrzestni. Mąż w zeszłym miesiącu "trzymał" córkę swojego brata. Rodzice w związku nieformalnym, on niewierzący, ona nalegała na chrzest. Ksiądz problemów nie robił, chrzestni musieli mieć zaświadczenie z parafii. Chrzestni do komuni przystępowali, rodzice nie
            • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 16:22
              rodzice chrzestni mają POMÓC wychować w wierze, a nie całkowicie tę rolę przejąć o rodziców. ostatecznie prawdziwa nauka życia w wierze odbywa się na co dzień - a na co dzień przy dziecku są rodzice biologiczni, a nie chrzestni.
            • niektorymodbija Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 17:01
              Przynajmniej jedno z rodzicow powinnno byc wierzace. Drugie nie musi. I nie musza, nie zawsze moga, przyjac Komunii.
          • zmija9 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:29
            Parafia jest tam, gdzie sie mieszka od 3 miesiecy (zameldowanie nie ma znaczeni
            > a).
            to samo powiedział mi ten mój-nie-mój proboszcz, bo ja od początku maja siedziałam na wsi z dzieciakami i jeżdziliśmy do tych paulinów gdzie chce ochrzcić.
            ale jakos nie wpadłam na pomysł żeby tam zbierać listy obecności na mszach i zaświadczenia po spowiedzi. Zastanawiam się jak zareaguja tamci bracia, bo po kolędzie też u mnie nie byli- w maju już nie chodzą po koledzie
            mam czekać do kolędy z tym chrztem, czy jechać do warszawy na trzech krzyży - tam chrzczą bez problemu.
          • freakwave Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 14:28
            > Parafia jest tam, gdzie sie mieszka od 3 miesiecy (zameldowanie nie ma znaczeni
            > a).

            teee to jak w urzedzie skarbowym big_grin jakies odpowiedniki NIP-5 (zdaje sie) tez sie sklada :d ??
      • zmija9 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:15
        tak szczerze to mu się nie dziwię i w to nie wnikam szukam u was sugestii jak postepować dalej. Ksiądz nawet uznał ,że mój ojciec nie żyje , bo mama sama w tym roku przyjmowała księdza ( tato wyjechał na turnus rehabilitacyjny) pewnie miałby problem z jego pogrzebem - parafianin?
        • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:26
          jesli w czasie kolędy nie mieszkałaś w obecnej parafii - załatw sobie zaświadczenie z poprzedniej parafii. od paulinów załat sobie zasiwadczenie o uczestnictwie w mszach świętych. przedstaw obecnemu proboszczowi i po problemie.
          • zmija9 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:39
            nom msza z dzieciakami to bieganie przez godzinę wokół kościoła, ja po prostu tam przyjeżdżałam na mszę , nie meldowałam się braciom więc też bedą mogli mieć problem.
      • hiacynta333 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:50
        I z tym się zgadzam. Księdza po kolędzie się nie wpuszcza , a potem wielki zdziw, że ksiądz dziecka nie chce ochrzcić.
    • chipsi Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 09:51
      Proponuję poszukać prawdziwego księdza, a nie dyskutować z facetem w kiecce, któremu się wydaje że księdzem jest. W mojej parafii też bywają tacy psełdoksięża, więc wszelakie sakramenty załatwiamy w innym kościele, bezproblemowo.
      "Swojego" księdza zapytaj jakim prawem odmawia chrztu dziecku (a tym samym drogi do zbawienia), nie tobie, dziecku. Pewnie wypowie bzdurną regułkę o niepewności wychowania dziecka w wierze (co nie jest żadnym prawem). Zapytaj czy za nieochrzczone dziecko będzie bardziej spokojny co do takowego wychowania.
      • estelka1 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 12:53
        A ja, choć daleko mi do nazwania się zagorzałą katoliczką, proponuję przestać sobie robić cyrki z sakramentów. Dziwne, że jakoś nikogo nie burzy fakt, że trzeba się gdzieć tam zameldować, wyrobić dokumenty, wyciągnąć akty urodzenia, jak się chce wziąć ślub itd. A jeśli chodzi o kościół (do którego należy się dobrowolnie), to najpierw zaniedbuje się rejestrację w parafii, nie przyjmuje księdza po kolędzie, w nabożeństwach uczestniczy się albo nie, a potem płacz że ksiądz zły.
        Autorce wątku proponuję, żeby poszła do kancelarii parafialnej w miejscu zameldowania, zgłosiła fakt że się mieszka, chce być parafianką i porozmawiała z proboszczem o tym, jakich powinna dopełnić formalności, żeby bez problemów ochrzcić dziecko.
        • chipsi Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 13:28
          estelka1 napisała:

          > A ja, choć daleko mi do nazwania się zagorzałą katoliczką, proponuję przestać s
          > obie robić cyrki z sakramentów.

          Zgadzam się. Jednak jeśli chodzi o chrzest dziecka i coraz powszechniejszą "modę" u "księży" by takowego sakramentu z różnych powodów odmawiać, będę głośno powtarzać że jest to bezprawne, nielogiczne i niekatolickie.
          • estelka1 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 13:49
            Wiesz, moda u księży w dużej mierze (oczywiście nie w każdym przypadku) pokrywa się z modą na ochrzczenie dziecka (a później komunię) dla zasady, tradycji, żeby dziadkowie nie marudzili, żeby dziecko nie miało "przes..." w przedszkolu szkole. Tyle, że w tym wszystkim brakuje wiary i chęci praktykowania religii, którą podobno się wyznaje. Ja jestem zdania, że jeśli rodzice nie są praktykujący z wyboru i z premedytacją np. nie biorą ślubu kościelnego, nie powinni zawracać nikomu głowy sakramentami swojego dziecka. Bo i po co to dziecku? Jeśli będzie chciało, jako dorosłe samo zdecyduje się na chrzest, komunię i bierzmowanie.
            • gaskama Nic dodać, nic ująć! nt 02.09.11, 13:57
              • chipsi Re: Nic dodać, nic ująć! nt 02.09.11, 14:19
                A co z samotnymi matkami? Znam kilka przypadków że chrztu odmówiono bo rodzina niepełna sratatata. I nie miało tu znaczenia że matka wierząca i praktykująca (tak wiem, wszystkie samotne matki to jawnogrzesznice wink)
                Co z małżeństwami mieszanymi? Gdy jedno z rodziców jest wierzące i dlatego nie mają ślubu kościelnego? Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka.
                • estelka1 Re: Nic dodać, nic ująć! nt 02.09.11, 20:10
                  Jeśli małżeństwo jest mieszane, nie ma problemu by wzięło ślub kościelny, tylko że "ślubuje" ta zainteresowana strona. Wtedy nie ma problemu z ochrzczeniem dziecka. A samotne matki? Szczerze mówiąc nie spotkałam się z sytuacją, by księża odmówili jej dziecku chrztu, co nie znaczy wcale, że takie sytuacje nie mają miejsca. Tylko wiesz, jeśli owa samotna matka ma kilkoro nieślubnych dzieci, to jakoś jej zachowanie wydaje mi się sprzeczne z nauką kościoła. Błąd można popełnić pewnie, ale jest coś takiego jak żal za grzechy i postanowienie poprawy. A w takiej sytuacji, jak przytaczam coś z tym nie halo
        • zmija9 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 15:16
          Autorce wątku proponuję, żeby poszła do kancelarii parafialnej w miejscu zameld
          > owania, zgłosiła fakt że się mieszka, chce być parafianką i porozmawiała z prob
          > oszczem o tym, jakich powinna dopełnić formalności, żeby bez problemów ochrzcić
          > dziecko.

          tak też próbowałam . Proboszcz powiedział tylko ,że "na początek powinnam być dobra katoliczką" i zamknął mi drzwi przed nosem. uncertain
          • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 16:19
            no i też dobrze. odłóż chrzest, pochodz do koscioła, udowodnij ze jestes wierząca i praktykująca, i ksiądz ochrzci bez problemu.
    • majenkir Re: 02.09.11, 14:04
      Tez mi problemy....
      Ja sie tam nie pcham gdzies, gdzie mnie nie chca.
      • antyka Re: 02.09.11, 17:15
        W Wawie Dominikanie nie robia problemow. Moze u nich warto sprobowac?
    • langolier_maximus Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 17:28
      Niektorzy tu grzmią wink ,że jak ktos nie chodzi do kosciola i nie udziela się w zyciu parafii to co sie dziwic ,ze ksiadz nie chce ochrzcic..Dziwne jest,ze podobnej konsekwencji brakowało gdy kolega chcial dokonac aktu apostazji wink.Otóż nie wystarczylo stwierdzenie,ze nie wierzy w Boga.O nie, trzeba bylo sprowadzic swiadków i jeszcze udowodnić księdzu,ze on faktycznie nie wierzy.Jednym spotkaniem i rozmową nie sposób bylo tego załatwic..W koncu sie wkurzył i zrezygnował bo poprostu stracił kupe czasu i cierpliwość.I co wy na to świętoszki wink? Katolik mimo woli bo księdza trudno bylo przekonac?A tu matka chce ochrzcic dziecko i ktos robi takie siupy?
      • majenkir Re: 02.09.11, 17:56
        langolier_maximus napisała:
        > Katolik mimo woli bo księdza trudno bylo przekonac?A tu matka chce ochrzcic dziecko i ktos robi takie siupy?


        Klecha umie wykorzystac kazda sytuacje, zeby pokazac kto tu rzadzi.
      • dziennik-niecodziennik Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 19:55
        w opisanej przez Ciebie sytuacji ja widze wyłącznie konsekwencję smile i do wstąpienia i do wystąpienia z kościoła trzeba się trochę przyłożyć. jednym spotkaniem i rozmową mało co można załatwić w większości instytucji smile
        • majenkir Re: 03.09.11, 17:57
          dziennik-niecodziennik napisała:
          > i do wstąpienia i do wystąpienia z kościoła trzeba się trochę przyłożyć.


          Z jakiej paki mam sie przykladac do wystapienia z instytucji, do ktorej sie nigdy nie zapisywalam????
          • dziennik-niecodziennik Re: 03.09.11, 18:48
            ochrzczonas? - zapisanas. podziekuj rodzicom.
    • langolier_maximus Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 17:44
      Proponuje dawac kazdemu kto przyjdzie w sprawie jakiegokolwiek sakrementu dodatkowe pytania: o seks przedmalzeski, o stosowanie antykoncepcji, o stosunek do in vitro i o czym bylo kazanie na ostatniej mszy.A no i test ze znajomosci pisma swiętego..Ciekawe ile taki ksiądz mialby chrztow i slubow w parafii wink))Oj chyba tak niedużo,że nie bardzo by sobie mógł pozwolić na podobny nonkonformizm
    • rosapulchra-0 Re: problemy z księdzem... doradźcie 02.09.11, 20:14
      Mnie też nie chciał proboszcz takiej zgody wydać.
      Ja poszłam do Kurii w Warszawie. Z buta poszłam i zapowiedziałam jak Rejtan, z rozdartą koszulą na opatrunku pooperacyjnym, że nie wyjdę, dopóki sprawy nie załatwię. Przyjął mnie jakiś starszy ksiądz, wypłakałam mu się, a on wziął kartkę papieru i napisał list do mojego proboszcza, a w nim napisał, że odpowiedzialność za dziecko bierze kapłan, który chrzci, a nie proboszcz, który wydaje zgodę.
      • mamaemmy Re: problemy z księdzem... doradźcie 03.09.11, 18:04
        kurcze czemu ja nie trafiłam jeszcze na takiego księdza??zawsze trafiam na takich z powołania,takich,że nawet ateisci ich lubia ..smile
        W Twoim przypadku -poszlabym do Kurii,-tak jak zawsze uderzam od góry jak mam problem z jakąs insytucją.
        Acha-do Kurii poszłabym ze skarga.O czym na pewno powiadomiłabym ksiedza wczesniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja