zmija9
02.09.11, 07:00
moja czy nie moja parafia?
Poszłam do "mojego" proboszcza prosić o wydanie zgody na chrzest w innej parafii.
Dowiedziałam się ,że nie jestem jego parafianką, bo miejsce zameldowania dla niego nic nie znaczy, a on nic o mnie nie wie.(nie miał mnie w spisie "kolendowym")
Zapytałam więc co miałabym zrobić żeby ochrzcić syna w jego parafii która niesłusznie uważam za swoją, powiedział ,że potrzebna mu zgoda z tamtej parafii do której chodzę do kościoła.
Fakt jest taki ,że ja jestem samotną matka z 2 dzieci (pierwsze o co zapytał kiedy to powiedziałam to: dzieci z różnych ojców?), a on po prostu nie chce mi ochrzcić dzieciaka. Historia zawiła , a ja nie chcę sie rozpisywać , niuanse wyjaśnię w trakcie. Doradźcie dziewczyny co mam robić? Może wy też miałyście podobne przeboje. W sobotę jadę do paulinów( tam pierwotnie chciałam ochrzcić) oświadczyć z radością że chyba jestem jednak ich parafianką.