drzewozaoknem
02.09.11, 19:07
Znowu o szkole będzie.
Syn zaczął zerówkę, zapisałam go najbliżej domu. Zerówka jest w szkole, warunki dość kiepskie, bardzo podobne do tych z wątku, jak chłopiec sam sobie wyszedł ze szkoły. Największym plusem jest basen.
Ja od września zaczęłam pracę w szkole pod miastem i zaczął się problem z zaprowadzaniem i przyprowadzaniem Młodego. Mąż proponuje,żeby go przenieść do tej szkoły, w której ja pracuje.
To bardzo rozsądne wyjście, ale moja matka dostaje zawału,że chce dziecko do WIEJSKIEJ szkoły wysłać

Od kilku dni słyszę,ze dzieci wiejskie są złośliwe (ja akurat na fajne trafiłam),ze tam wszyscy się znają i on zawsze będzie obcy. No i poziom też na pewno niższy (tu i mnie obraża, ale co tam).
Czy naprawdę ludzie postrzegają wiejskie szkoły jako te gorsze?