Czy to normalna polityka w przedszkolach.

06.09.11, 09:56
Czy to normalne, ze rodzic nie moze wejsc do sali odebrac dziecko? Robi to za niego opiekunka, ktora odbiera i przyprowadza dziecko do szatni i rodzic stamtad je odbiera. Pierwszy raz sie z czyms takim spotkalam, nie wiem czy mam protestowac, czy tez potulnie dostosowac sie do tych zasad. Taka polityke zastosowano, mowiac ze innym dzieciom jest przykro jak widza, ze rodzice przychodza po inne dzieci, jak dla mnie troche to naciagane. Poza tym prze cos takiego nawet nie wiem czy moje dziecko zjadlo, jak sie zachowywalo, nie mam wogole wgladu w sale. Troche mnie to rozczarowuje i podswiadomie sie uprzedzam. To nie jest pierwsze przedszkole do jakiego chodzi moj syn ( przeprowadzka zmusila nas do zmiany), z poprzedniego bylam bardzo zadowolona wiec mam porownanie i puki co, mimo ze dzieco wyglada na szczesliwe, ja szczesliwa nie jestem, szczegolnie ze jest to przedszkole prywatne.
    • wuika Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 09:59
      Nie wiem, czy to bardzo popularne, ale w przedszkolu mojego brata (lata temu), tak było. W pierwszym rodzice się pakowali do sali i robili zamieszanie (to, że nie ma zajęć edukacyjnych nie oznacza, że dzieci nie robią nic, pani prowadzi jakieś zabawy, etc.). W drugim byli wyznaczeni dyżurni z każdej grupy, którzy pytali wchodzących rodziców o to, po kogo przyszli, potem szli po dziecko do sali. Rodzice z paniami mogli się spotkać na życzenie rodziców - wystarczyło powiedzieć dyżurnemu, że chce się jeszcze zamienić zdanie z panią i schodziła z dzieckiem.
      • gryzelda71 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:04
        Oprócz zmieszania z wypytywaniem ile zjadło ziemniaczków i czy na rytmice grała na trójkacie a na plastyce użyła 10 kolorów to rodzice brudzą.Wnoszą błoto po którym ich pociech potem popylaja.
        • jowita771 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:08
          W przedszkolu mojej córki są takie kapcie, jak w muzeum.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:14
            u mnie byl domofon i dziecko schodzilo
          • gryzelda71 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:24
            U moich dzieci też były.Co z tego jak opiekunowie nie zakładali,coby im looku nie psuły?
            • jowita771 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 12:33
              Nie chce się założyć kapci - nie ma wchodzenia na salę.
        • filipianka Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:18
          > Oprócz zmieszania z wypytywaniem ile zjadło ziemniaczków i czy na rytmice grała
          > na trójkacie a na plastyce użyła 10 kolorów

          no i jeszcze sprawozdanie w wyglądu kupy musowo


          ja argument o rozpraszaniu pozostałych dzieci kupuję, jak również brudzenie i bezsens zawracania paniom d..., jak dzieje się coś niepokojącego to na pewno zostanę powiadomiona
    • mondovi Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:15
      W przedszkolu syna dzwoni się domofonem do sali i przechodzi do szatni, do której dziecko wychodzi z sali i uważam to za dobre rozwiązanie. co prawda, gdy syn był w najmłodszej grupie miałam ochote rozmawiać z wychowawczynią, a dokładnie to zeby opowiedziała mi wszystko, co syn robił w ciągu dnia wink, ale rozumiem, ze to niemozliwe, chociażby z tego względu, ze wychowawczyni rozmawiając ze mną, czy z każdym kolejnym rodzicem, który odbiera dziecko nie opiekuje się grupą. Można umówić się w tygodniu na rozmowę z wychowawcą, ale trzeba o niej uprzedzić. wszystkie uwagi dotyczące zachowania są wpisywane do zeszytu dziecka, u pań "woźnych" można się dowiedzieć, co dziecko zjadło, ile itd - jedna jest zawsze w szatni w godzinach odbierania dzieci, można poprosić konkretną, przypisaną do grupy dziecka. Bywa, że wychowawczyni sama prosi o rozmowę, jeśli jest coś szczególnie pilnego.
      • iin-ess Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:21
        tak jest w żłobkach, w przedszkolu się nie spotkałam
      • pelagia_pela Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 10:21
        Codziennie widze wychowawczynie, rodzice wchodza na sale (w ochraniaczach na buty). Na koniec dnia dostaje kartke z opisem dnia - ile zjadla kazdego posilku, o ktorej spala, itp i moge porozmawiac znow z wychowawczynia. Wlasciwie to jest wymog zeby panie widzialy rodzica rano.
    • zabulin Jesteś trollem??? 06.09.11, 11:07
      Moze jakimś cudem nie jestes troll, tylko dziwna matka.

      > Czy to normalne, ze rodzic nie moze wejsc do sali odebrac dziecko? Robi to za n
      > iego opiekunka, ktora odbiera i przyprowadza dziecko do szatni i rodzic stamtad
      > je odbiera. Pierwszy raz sie z czyms takim spotkalam, nie wiem czy mam protest
      > owac, czy tez potulnie dostosowac sie do tych zasad


      Niektore matki jednak zawsze musza szukac mozgu w d..pie.
      Nie wiem, zaskarż ich może.
      U mojego dziecka w przedszkolu tez tak jest.
      Dzwonie, otwieraja drzwi, przyprowadzaja dziecko.

      Możesz zapytać WTEDY wlasnie czy dziecko zjadło, jak się zachowywało. A przy okazji włażac nie naniesiesz buciorami brudu do sali, w ktorej na dywanie bawią sie dzieci.
      No chyba że w kapciochach bys chciała włazić albo posprzatac za soba.
      Poza tym innym dzieciom może być przykro.

      Moj syn zaczyna popłakiwac w przedszkolu własnie od momentu jak się oreintuje że niektore dzieci juz mamy zabieraja a on siedzi nadal.

      Choć u nas były lepsze mamcie. Jedna spytala czy moze przychodzić i siedziec na sali z corunia.
      Matko!! Od tego sa zajęcia adaptacyjne.

      Zresztą pani dyrektor od razu ją spytała jak będą sie czuły inne dzieci zostające bez mamy.

      i puki co

      Aaa, slabnę.

      mimo ze
      > dzieco wyglada na szczesliwe, ja szczesliwa nie jestem, szczegolnie ze jest to
      > przedszkole prywatne.


      Nieważne ze twoje dziecko jest szczęsliwe, zmien przedszkole na takie żebyś ty byla szczesliwa.
      • saga55-5 Re: Jesteś trollem??? 06.09.11, 17:02
        U mojego dziecka w przedszkolu tez tak jest.
        > Dzwonie, otwieraja drzwi, przyprowadzaja dziecko.
        >
        > Możesz zapytać WTEDY wlasnie czy dziecko zjadło, jak się zachowywało. A przy ok
        > azji włażac nie naniesiesz buciorami brudu do sali, w ktorej na dywanie bawią s
        > ie dzieci.

        Dokładnie tak.
        U mojej córy też tak kiedyś było.
        Wyobraź sobie 10 matek przychodzi w jednym czasie i każda pyta o swego pupilka na sali. Dzieci wtedy coś tam robią. Wychowawczyni zamiast ich pilnować gada z mamusiami.
      • simari1980 Re: Jesteś trollem??? 07.09.11, 11:27
        Zabulin, ja naprzyklad nie chcialabym zeby moje dziecko chodzilo do przedszkola z dziecmi, ktorych matki takim jadem rzucaja jak ty smile
        To byla kulturalna prosba o informacje, a nie powod do syczenia na siebie na wzajem...ech te polskie matki....zapytac sie nie mozna smile pozostalym dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz...uspokoilo mnie to...
    • attiya Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 11:10
      tak u nas jest, tak też miałam gdy sama chodziłam do przedszkola, jak byłam w starszej grupie, to wyznaczano dyżurnych, którzy biegli do sali i tam informowali o przyjściu rodziców
    • bacha1979 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 11:17
      W naszym zaprowadzamy i odbieramy dziecko z sali.
    • aurinko Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 11:35
      U nas rodzic/opiekun odbiera dziecko bezpośrednio z sali ale nie wchodzi do środka tylko otwiera drzwi i czeka w progu na dziecko.
    • katia.seitz Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 12:29
      U nas tak nie jest - można wchodzić na salę i ogólnie wszędzie. Ale to kameralne, prywatne przedszkole.
      Przyznam, że mi się podoba fakt, iż rodzice w naszym przedszkolu nie są traktowani jak intruzi. Można zawsze wejść, chwilę pouczestniczyć w zabawie z dziećmi itp. Ale rozumiem, że w placówkach dużych, masowych itp. nie jest to możliwe - rodzic nieuchronnie zakłóca porzadek.
      • gryzelda71 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 12:51
        No jak tak 20 nagle zechce w tych zabawach uczestniczyć i tylko wypytać czy dzidzia wody wypiła 2 szklanki i czy ząbki ruchem kolistym myła,czy nie to rozwala pracęsmile
    • math-ilda Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 12:42
      U nas to rodzic przychodzi pod salę, ale do samej sali nie wchodzi, właśnie ze względu na brud. Pani przyprowadza dziecko do drzwi i tam można zamienić kilka słów, jeśli jest taka konieczność. Nie wiem, jak przez domofon można zweryfikować kto przychodzi po dziecko. U nas, jeśli pani danej osoby nie zna i nie wie, czy jest upoważniona do odebrania dziecka prosi o dowód i sprawdza, czy takie upoważnienie w przedszkolu jest.
      • verdana Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 13:58
        W wielu przedszkolach tak jest.
        I jak mysle, ze rodzic po to chce wejść na salę, aby dowiedzieć się, czy dziecko zjadło, co robilo, czy nie plakało itd. to rozumiem politykę przedszkola. Zamiast zajmować się dziecmi nauczycielki od 15 do 17 rozmawiałyby z kolejnymi rodzicami...
        Jak chce się pogadać z wychowawczynią, to zdecydowanie nie codziennie i nie w środku zajęć.
        • myelegans Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 04:17
          verdana napisała:

          > W wielu przedszkolach tak jest.
          > I jak mysle, ze rodzic po to chce wejść na salę, aby dowiedzieć się, czy dziec
          > ko zjadło, co robilo, czy nie plakało itd. to rozumiem politykę przedszkola. Za
          > miast zajmować się dziecmi nauczycielki od 15 do 17 rozmawiałyby z kolejnymi ro
          > dzicami...
          > Jak chce się pogadać z wychowawczynią, to zdecydowanie nie codziennie i nie w ś
          > rodku zajęć.

          Przesadzasz, u nas nauczyciele ZAWSZE mieli chwile, zeby zamienic kilka slow i powiedziec "dzisiaj mial dobry dzien". Po poludniu dzieci juz mialy "free choice" czyli bawily sie czym i jak chcialy. Pomoc siedziala w kacie i czytala, reszta mogla angazowac sie w rozne centra aktywnosci. Moglam przysiasc przy stoliku, pobawic sie z dziecmi, poprzygladac, zaczekac az syn skonczy zabawe czasami i pol godizny i nauczycielka byla do niczego niepotrzebna.
          • ciociacesia bo wg mnie tak powinno byc 09.09.11, 10:11
            ale jak widac z dyskusji nie kazdemu to pasuje
    • aglod2 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 20:25
      Dyżurni wywołują dzieci z sali. Raz w tygodniu przez godzinę można z paniami porozmawiać. Nie mam nic przeciwko takiemu systemowi.
    • sharpless6 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 21:16
      u nas tak jest, tyle, że pani do pomocy przyprowadza dziecko do szatni i wtedy pytam czy jadło, czy płakalo, myślę, ze to dobry pomysl. Nie widzę tu żadnego naciągactwa.
      • mariela1987 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 21:49
        u mnie jest tak,ze dziecko wychodzi samo z sali ( czeka na nie pani- pomoc). Rodzice nie wchodza do sali, w sumie nie wyobrazam sobie tego. Prowadzę zajęcia takze popołudniu, gdy rodzice odbierają dzieci i szczerze nie wiem jak to mialoby wygladac gdybym siedziala z dziecmi i uczyla je na przyklad wierszyka a co chwile wchodzilby rodzic odebrać dziecko i jeszcze chciałby zamienic kilka słów. Jeżeli naprawde coś się dzieje to rodzic przychodzi ale zwykle jest to rano.. Taka polityka przedszkola o ktorej pisze utorka watku jest normalna smile
    • ewcia1980 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 22:58
      W przedszkolu mojej córki dzwoni się domofonem i dziecko przychodzi do holu gdzie czeka rodzic.
      Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie.
      Bo:
      - rodzice nie "ładują" się w buciorach na sale gdzie bawią się dzieci (teraz to nic - gorzej zimą)
      - dzieciom które zostają jest faktycznie przykro
      (wiem co mówię bo w poprzednim przedszkolu gdzie chodziła córka odbierało sie dziecko z sali)
      - rodzice właśnie wypytując o to ile zjadło dziecko rozpraszają przedszkolanke, która pod opieką ma jeszcze inne dzieci.
      fakt - dla każdego rodzica jego dziecko jest najważniejsze ale jeśli chcemy sie coś dowiedzieć - umówmy sie na rozmowę/konsultację z panią a nie zajmujmy czas, który przedszkolanka ma dla innych dzieci
      w wiekszości przedszkoli były lub będą w tym tygodniu zebrania więc jest okazja porozmawiać.

      mi taki "system" bardzo odpowiada
    • bluea.nne Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 23:16
      u nas tak jest, dla mnie ok
      ale jeżeli np.3latek chce na sale wejść z mamą, to problemu nie ma- może wejść;
    • yenna_m Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 06.09.11, 23:33
      tak, normalne
      trzydziesci parę lat temu też tak bylo
    • count_zero Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 03:43
      W naszym przedszkolu, prywatnym, ale wcale nie takim małym, można wejść do sali, zrobić sobie herbatę, podjeść resztki z podwieczorku, pogadać z wychowawcami, posiedzieć, pobawić się z dziećmi, niekoniecznie swoimi. Jakoś się nie brudzi (a jak się brudzi to się sprząta), dzieci nie maja traumy, ze akurat nie ta mama przyszła co trzeba, a wychowawczynie maja czas, żeby pogadać, zresztą wcale nie o tym, czy dziecko jadło (takie pytania zadają u nas tylko babcie, odbierające wnuki).
    • myelegans Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 04:14
      Wchodzilismy od razu z podworka do sali dzieci, ale najczesciej odbieralismy prosto z przyprzedszkolnego placu zabaw, zahaczajac po drodze o przedszkole do ktorego sie sami wpuszczalismy kodem przy drzwiach, zeby pozbierac rzeczy.
    • lelija05 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 11:36
      W przedszkolu mojej córki też tak jest i uważam, że to dobre rozwiązanie.
      Wytłumaczone tym, co było już wspomniane wcześniej, że innym dzieciom nie jest przykro, że po nich na razie nikt nie przyszedł.
      A nauczycielki mają dyżury dla rodziców i po wcześniejszym umówieniu, można porozmawiać na temat pociechy. W trakcie zajęć nie chcą opuszczać grupy, by dzieci nie zostały zostawione samopas, co wydaje się logicznym i odpowiedzialnym podejściem.
    • suazi1 Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 11:51
      Hmmm, głowę za drzwi sali wsadzić mogę, ale z nogami jest gorzej...
      • wioskowy_glupek Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 12:00
        Już 25 lat temu jak chodziłam do przedszkola, to tak było smile
        Rodzice czekali w szatni a po dzieci wychodził dyżurny...
        • zielonacherbata Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 07.09.11, 14:44
          U nas w panstwowym przedszkolu tak czasem bywało - był wideofon i jak sie chcaiło wejsc gdzies dalej, do srodka, to od razu często było op... Ale czasem odbierałam z przedszkola chrzesniaka (chodził do Żyrafy na Ursynowie), to takich problemów nie było. Niedługo bede zapisywała swoje młodsze dziecko i dlatego coraz powazniej biore pod uwage przedszkole prywatne - przynajmniej nie trzeba znosic humorów pan wychowawczyn i jest miło...
          • papalaya Re: Czy to normalna polityka w przedszkolach. 09.09.11, 10:27
            tjaaa, w prywatnych wszystkie wychowawczynie cudmiód i nie miewają humorów, a pieniądze powodują, że jest miło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja