czy ja przesadzam?prosze o odp!!

08.09.11, 21:46
Witam
Napiszcie mi prosze czy ja przesadzam i kto ma racje? bo juz sie tak wku..... ze nie moge wytrzymac i zaraz rozstane sie ze swoim niemezem chociaz On jest cudowny....
Sytuacja wyglada tak:
Mieszkam razem z niemezem, swoja corka, synem niemeza i......20 letnim bratem niemeza!!
Mieszka on z nami poniewaz jego ojciec jest alkoholikiem i stwierdzilismy ze tak bedzie lepiej.
koles ( brat) po gimnazjum, uczy sie teraz w szkole dla doroslych zaocznej ( od zeszlego roku zaliczyl juz jeden semestr) i to wszystko.....pracy nie ma bo gdzie on ja znajdzie? ale zeby chociaz sprobowal poszukac!! nie ma na to czasu chyba....
Nosz kurna.....czy to jest normalne zeby chlopak 20letni, ktory nie ma rodzicow (alkoholicy, zmarli) mieszkajacy ze swoim bratem zyl se jak 15latek?? nie ma pracy i nie szuka ( czeka az sama do niego przyjdzie) od 1,5 roku mial moze 3 z czego do kazdej ja osobiscie musialam go wysylac-sam by nie poszedl, CV tez zaniesie albo wysle wtedy jak ja mu palcem pokaze gdzie ( oczywiscie najpierw ja musze znalezc). Jego dzien polega na tym, ze sie wysypia, potem jak wstanie ewentualnie cos posprzata ( jak mu sie oczywiscie powie co bo sam to sie nie domysli) a reszte dnia spedza z kolegami. Nieraz soie przydaje kiedy musimy z niemezem gdzies wyjsc to zostaje z dziecmi .
Aaaa.....pokoj maa z moja corka ( z poprzedniego zwiazku), oczywiscie nikomu to nie przeszkadza!! tylko ja sie zastanawiam co bedzie jak syn ( 6 miesiecy) skonczy rok i bedzie juz czas na wyprowadzke z naszej sypialni......czy beda wtedy w trojke w jednym pokoju czy co? czy pojdzie do pokoju dziennego ktory jest polaczony z kuchnia a ja codziennie rano bede jesc sniadanie na jego glowie?
Oczywiscie byla niejedna juz rozmowa z niemezem na ten temat ale on twierdzi ze przeciez miu juz mowil zeby znalazl prace, zeby sie wiecej angazowal i co on wiecej moze zrobic? bo ten go oczywiscie olewa albo poprawia sie na 2 dni
obecnie niemaz robi remont mieszkania gdziue bedziemy sie przeprowadzac, mieszkanie po ich rodzicach komunalne, glownym najemca bedzie teraz brat niemeza a potem chcemy wykupic za 1% ale skoro to bedzie ne jego brata to on to bedzie musial chyba wykupic na siebie ( za nasze pieniadze oczywiscie) . Niemeza nie ma calymi dniami w domu bo robi remont ja jestem sama w domu z dziecmi a zgadnijcie co robi brat???!!! spotyka sie z kolegami!! bo on nie umie, on nie wie albo nie ma czasu ze mojemu niemezowi juz sie nawet nie chce go brac do pomocy........ech, mam dosyc!!!!!!!!!!!
Czy ja przesadzam czy mam prawo byc wkur...... ze tak to wyglada??
Co byscie zrobily na moim miejscu?? bo ja juz nie mam sily....

ps. sorry ze tak chaotycznie ale jestem naprawde wkurzona i wasnie sie poklocilam z niemezem
    • marzeka1 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 21:52
      Jak dla mnie uprawiasz czysty życiowy masochizm, pozwalając, aby mieszkał u was truteń, który żeruje.

      "Aaaa.....pokoj maa z moja corka ( z poprzedniego zwiazku), oczywiscie nikomu to nie przeszkadza!! "- jak dla mnie to chory układ.
      • zuleyka.z.talgaru Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 11:20
        Dokładnie. Pytanie czy nie molestuje córki...
    • kajmanik Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 21:56
      nie przesadzasz. ale dałaś sobie wejśc na głowę i trudno będzie sie teraz niemiłego gościa z domu pozbyć.
    • odcienie.szarosci Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:00
      Mimo wszystko chlopak ma dopiero 20lat. Rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy. Ja bym nie miala sumienie go tak wyrzucic.
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:05
        odcienie.szarosci napisała:

        > Mimo wszystko chlopak ma dopiero 20lat. Rozmowy, rozmowy i jeszcze raz rozmowy.
        > Ja bym nie miala sumienie go tak wyrzucic.

        No wlasnie!! jakby nie bylo jest mlody i rozpiaszczony.......ale uwazam ze to nie ja powinnam go uczyc "zycia" tzn ze trzeba isc do pracy itd. W sumie to nie wiem skad ma kase bo od nas nie bierze na swoje przyjemnoesci ale mieszka z nami i w sumie utrzymujemy go. Jesc zawsze ma co.......a my zeby miec to jedzenie musimy kombinowac i pracowac - wasna dzialalnosc
        • jola-kotka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 14:12
          Jak bralas go do domu to chyba wiedzialas,ze nie ma pracy,jaki jest itd. Czy wzielas nic o nim nie wiedzac,jakos watpie w to. 20lat to dzieciak,wiedzialas tez z jakiego domu pochodzi i ze tego zycia nie mial go kto nauczyc. Wzielas go do siebie to moglabys mu pokazac jak nalezy postepowac,ale pretensjami wskurasz niewiele.
    • bye.bye.kitty pozytywnie 08.09.11, 22:03
      jak nic nie robi niech sprząta, nosi zakupy, gotuje, dba etc

      przerzuć na niego obowiązki domowe - w sam raz się trafiło, przy małym dziecku i tak masz pełen etat.

      po cichu sobie myślę że gdyby to była dwudziestoLATKA to już by latała na ścierze i prała bodziaki w mydlinach, mimochodem gotując obiady, niczym Cesia Żakówna z domu z wieżyczką.
    • an_ni Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:07
      nie umiem sie odnalezc w takiej patologicznej sytuacji
      ale moge sie zalozyc ze dla niemeza zrobisz jeszcze wiecej niz dla corki, bo nawet o synu myslisz wiecej niz o niej, co nieslubna byla?
      ile corka ma lat? pewnie kilka, max 10 i mieszka z obcym 20 latkiem w pokoju?????!!!!!!!!
      no ale spoko wazne ze pewnie ten niemaz was utrzymuje
      • niebieski_lisek Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:09
        Z jakim obcym, z wujkiem przecież.
        • marzeka1 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:13
          Dla mnie opisana sytuacja jest tak chora, tak nienormalna, że zwyczajnie dziewczynie dziwię się, że godzi się na to, by ona pisała się na związek z facetem, z którym będzie miała teraz dziecka, a nie na związek z nim i jego 20-letnim, niepracującym i nieuczącym się bratem. Na dodatek ten truteń mieszka z jej córką w pokoju, nie , nie jest to dla mnie normalna sytuacja.
        • e.logan Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:17
          Ile lat ma nie corka Twojego meza. ?

          CZy sytuacja jest normalna ?Zdecydowanie nie!!!

          Co zrobic?Zmusisc meza by znalazł kawalerke bratu. Wysiedlic go do niej z wpłata za np 2 mc..TYle czasu powino wystarczyc by braciszek znalazl sobie prace.

          A jesli mowa o wykupieniu mieszkania za 1% .. Nie rozumiem tego .dlaczego brat mialbywam scedowac mieszkanie za 5 czy 10tys?..

          Przeciez to mieszkanie takze po JEGO rodzicach?Oj chyba za jakis czas zalozysz watek o tym.
          • zdzisnadzis Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 08:39
            e.logan napisała:

            > Ile lat ma nie corka Twojego meza. ?
            >
            > CZy sytuacja jest normalna ?Zdecydowanie nie!!!
            >
            > Co zrobic?Zmusisc meza by znalazł kawalerke bratu. Wysiedlic go do niej z wpłat
            > a za np 2 mc..TYle czasu powino wystarczyc by braciszek znalazl sobie prace.


            ludzie wy chyba zyjecie w innej galaktyce/..koles ma kawalerke wynajac?? koszt z oplatami to jakis tysiak na miesiac, gdzie on tyle zarobi po gimnazjum???nierzadko po studiach ludzie sa zmuszenia zgadzac sie na 1200 zeta..juz do kopania dolow trzeba miec srednie w dzisiejszych czasach
            • przeciwcialo Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 10.09.11, 21:12
              Przy pracy fizycznej zarobi spokojnie ale będzie musiał pracowac a nie lenic sie.
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:13

        • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:17
          A co byscie zrobily na moim miejscu?
          Zaznaczam ze chopak ma 20 lat, nie ma pracy, rodzicow nie ma, ma brata czyli niemeza
          • marzeka1 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:20
            Brat nie jest dzieckiem, które straciło rodziców, a teraz wymagałby pomocy. Masz w domu trutnia, ktory ani do pracy, ani do pomocy w domu, ani do nauki się nie garnie. Truteń doskonały, pozwalając mu spokojnie mieszkać, "pielęgnujecie" jego bezradność, jego " jestem malutki i biedny, buuuu" .
            • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:26
              Mas
              > z w domu trutnia, ktory ani do pracy, ani do pomocy w domu, ani do nauki się ni
              > e garnie. Truteń doskonały, pozwalając mu spokojnie mieszkać, "pielęgnujecie" j
              > ego bezradność, jego " jestem malutki i biedny, buuuu" .

              przepraszam ale w domu pomaga tylko trzeba palcem pokazac bo sam nie zauwazy. Dziecmi tez sie zajmuje: moja corke odbiera ze szkoly z synkiem 6 miesiecy zostaje nieraz w domu jak wychodzimy ze znajomymi wieczorem. Przyznam rowniez ze jak zostawiam malego z nim to sie nie denerwuje, nie weim czy mialabym takie zaufanie do kogos innego
              • gogolek2 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:42
                jesli pomaga ale jest 'niekumaty' to moze to wykorzystaj i ustal zasady - napisz mu co ma robic jesli chce mieszkac z wami i rob mu codzien liste typu : prosze umyj naczynia, odbierz corke itd itp. Wiem ze to uciazliwe ale na 20-latka to moze troche mu potrzeba 'koniaka' i wskazowek. wyrzucac bym go nie wyrzucila choc wiem jakie to jest upierdliwe miec kogos takiego w domu; ale chlopak jest mlody, brat meza i ja bym sie starala jakos to trzymac razem.

                wytlumacz ze jesli chce z wami mieszkac to musi wam pomagac i poprostu MOW mu co ma robic; wykorzystaj to dla siebie w pozytywny sposob - jesli nie boisz sie go zostawic ze swoim dzieckiem w domu to moze niech bedzie nianka dla dzieci? przez to nauczy sie troche obowiazku pracy i bedzie wiedzial ze musi cos robic.

                zamiast z corka w pokoju przenies go ze spaniem do salonu - kup taka przegrode do pokoju i oddziej jego materac czy na czym on tam spi tak zeby nie byl zbyt widoczny jak ty jestes w kuchni.

                powodzenia i cirepliwosci zycze.

                z-u-z-a-n-n-a napisała:

                > Mas
                > > z w domu trutnia, ktory ani do pracy, ani do pomocy w domu, ani do nauki
                > się ni
                > > e garnie. Truteń doskonały, pozwalając mu spokojnie mieszkać, "pielęgnuje
                > cie" j
                > > ego bezradność, jego " jestem malutki i biedny, buuuu" .
                >
                > przepraszam ale w domu pomaga tylko trzeba palcem pokazac bo sam nie zauwazy. D
                > ziecmi tez sie zajmuje: moja corke odbiera ze szkoly z synkiem 6 miesiecy zosta
                > je nieraz w domu jak wychodzimy ze znajomymi wieczorem. Przyznam rowniez ze jak
                > zostawiam malego z nim to sie nie denerwuje, nie weim czy mialabym takie zaufa
                > nie do kogos innego
          • rulsanka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:26
            Nie jest takim znowu trutniem, o co go poprosisz to robi. Proś o więcej i tyle, nie licz, że się domyśli, niektórzy niestety mają z tym problem nawet we własnym domu. Uczy się, jakąś kasę ma - widocznie dorabia. Tylko ciekawe czy jego działalność jest zgodna z prawem.
            Jeśli chodzi o wyprowadzkę malucha do własnej sypialni, to mój trzylatek jeszcze śpi w jednym pokoju z nami, choć mamy możliwość zorganizowania dla niego pokoju. Tak jest nam wygodniej. Może wy też poczekacie, a bratu niemęża daj ostateczny termin wyprowadzki np. za 2,5 roku. Do tego czasu powinien skończyć szkołę i iść na swoje.
          • jola-kotka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 14:18
            Probowaly sie dogadac tak,zeby wszystkim bylo dobrze,nie wypominala nic,probowala bym sie zaprzyjaznic wtedy zawsze latwiej o kompromis. Nigdy nie pomyslalabym o wysiedleniu go to meza brat wiec ktos wazny dla niego a jak ktos jest wazny dla mojego meza to i dla mnie.
        • an_ni Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:27
          a moze i obmacuje?
          otworz oczy poza spodnie chlopa, masz corke a nie mebel!
          dogaduje sie z 20 latkiem! pytalam ile ma lat
          • sueellen Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:34
            W wieku szkolnym, czyli między 7 a 19. Tak czy inaczej nie powinna mieszkać z 20-letnim wujkiem. Dla mnie patologia.
            • gogolek2 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:45
              jezu, nie przesadzajcie!!! przeciez to wujek, troche zaufania

              sueellen napisała:

              > W wieku szkolnym, czyli między 7 a 19. Tak czy inaczej nie powinna mieszkać z 2
              > 0-letnim wujkiem. Dla mnie patologia.
              • a.nancy Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 23:03
                gogolek2 napisała:

                > jezu, nie przesadzajcie!!! przeciez to wujek, troche zaufania

                większość przypadków molestowania dzieci zachodzi w rodzinie.
                nie twierdzę, że akurat TEN dwudziestolatek molestuje, ale argument "przecież to wujek" jest... żadnym argumentem.
                • gogolek2 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 23:06
                  no rzeczywiscie nie jest, uwazaj na meza nancy, zeby sie gdziesz kolo waszych dzieci nie szwedal, bo to ze 'to ojciec' to zaden argumentwink
                  i masz racje, wiekszosc przypadkow molestowania zdarza sie w rodzinie, slyszalas o ojcu ktory trzymal corke w piwnicy? a wiadomo co sie dzieje jak twoj maz wstaje wieczorem do toalety? moze on wstaje do czego innego?
                  a.nancy napisała:

                  > gogolek2 napisała:
                  >
                  > > jezu, nie przesadzajcie!!! przeciez to wujek, troche zaufania
                  >
                  > większość przypadków molestowania dzieci zachodzi w rodzinie.
                  > nie twierdzę, że akurat TEN dwudziestolatek molestuje, ale argument "przecież t
                  > o wujek" jest... żadnym argumentem.
                  >
                • paulixs1 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 10.09.11, 01:31
                  sluszny argument
              • sueellen Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 21:18
                > jezu, nie przesadzajcie!!! przeciez to wujek, troche zaufania

                Zaden kurna wujek tylko dla dziewczynki obcy facet, w ogóle niespokrewniony. Jak mloda skonczy 15 lat (zakladam, ze jeszcze nie ma 15 lat), bedą się mogli bzykać w swietle prawa.
              • koronka2012 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 19:09
                Jaki wujek? skoro to jej córka z poprzedniego związku, to nie są rodziną.
                Zresztą - nawet gdyby byli, to dzieciak chyba potrzebuje odrobiny prywatności, miejsca dla siebie na zabawę, naukę, spotkania z koleżankami - a dzielenie pokoju z obcym, dorosłym facetem, nawet fajnym jest zwyczajnie uciążliwe.
          • rosapulchra-0 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:57
            an_ni napisała:

            > a moze i obmacuje?
            > otworz oczy poza spodnie chlopa, masz corke a nie mebel!
            > dogaduje sie z 20 latkiem! pytalam ile ma lat

            Jaką ty miarę masz, że tak oceniasz ludzi?? Życie cię tak pokarało, że ten jad sączysz w każdym napisanym na forum zdaniu? Weź się ogarnij w końcu! suspicious
            • an_ni Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 23:14
              mam miare inna niz ty
              do twojej nie potrafie sie znizyc
              EOT
              • rosapulchra-0 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 23:21
                Zniżyć, powiadasz? Pukasz w dno od spodu, więc się nie dziw, że nie potrafisz.
            • whitney85 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 10:05
              Też nie pozwoliłabym obcemu facetowi mieszkać w pokoju z moją córką. Spokrewnionemu zresztą też nie. Przecież i tatusiowie niektorzy molestują własne córki.
              • rosapulchra-0 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 10:30
                Z góry zakładać, nie widząc faceta, znając sytuację tylko z postu na forum, oceniać obcego zupełnie człowieka jako potencjalnego pedofila jest po prostu obrzydliwe IHMO.
              • angazetka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 22:51
                OJP. Jasne. Zabroń ojcu swoich dzieci (jeśli je masz) kontaktu z nimi, cholera wie, co z nimi robi. I swemu ojcu też zabroń.
    • niebieski_lisek Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:22
      No przepraszam bardzo, z kogo ten chłopak miał brać przykład, z rodziców alkoholików? Miał jakieś zawirowania życiowe, ale wydaje mi się, że jesteście dla niego szansą na wyprostowanie życia. Same gadki umoralniające nie wystarczą, zaczęłabym od ustalenia obowiązków, które chłopak ma wykonywać - sprzątanie (kiedy, czego itd) i egzekwowanie tego, ustalenie jak mają się sprawy ze szkołą, ustalenie terminu do kiedy ma znaleźć pracę i niech zdaje raporty co w tym kierunku zrobił. Niedobrze, że nie pomaga w remoncie mieszkania - to jemu powinno najbardziej zależeć, moim zdaniem twój konkubent powinien go w to angażować, nawet jeśli pożytek z niego mizerny.Jeśli dobrze pokierujecie chłopakiem i jeśli on wykaże jakieś chęci, to ma szansę wyjść na ludzi. Oczywiście nie masz obowiązku tego robić, bo de facto jest to matkowanie jemu i nie wiem czy masz na to ochotę. Niemniej jednak gdyby się udało to twój chłopak też miałby z tego korzyści, bo zawsze było by to dla niego lepiej niż gdyby miał się zamartwiać z czego żyje jego brat, czy nie głoduje, nie jest przestępcą itd.
      • gogolek2 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:49
        bardzo dobra rada, pokieruj troche tym chopakiem, badz konsekwentna, nie wyrzucaj choc oczywiscie to twoj wybor a nie obowiazek, ale tak jak lisek napisala - jak teraz nim troche pokierujecie (ty i twoj partner) to w przyszlosci moze wyjdzie na ludzi i bedzie milej miec brata fajnego a nie kogos o kogo trzeba sie martwic!

        i koniecznie uregulujcie sprawe z mieszkaniem - tak zeby bylo ze jesli wy to wykupicie to jest to wasze. To nie brak zaufania do brata, to poprostu dbanie o wasze i jego interesy

        niebieski_lisek napisała:

        > No przepraszam bardzo, z kogo ten chłopak miał brać przykład, z rodziców alkoho
        > lików? Miał jakieś zawirowania życiowe, ale wydaje mi się, że jesteście dla nie
        > go szansą na wyprostowanie życia. Same gadki umoralniające nie wystarczą, zaczę
        > łabym od ustalenia obowiązków, które chłopak ma wykonywać - sprzątanie (kiedy,
        > czego itd) i egzekwowanie tego, ustalenie jak mają się sprawy ze szkołą, ustale
        > nie terminu do kiedy ma znaleźć pracę i niech zdaje raporty co w tym kierunku z
        > robił. Niedobrze, że nie pomaga w remoncie mieszkania - to jemu powinno najbard
        > ziej zależeć, moim zdaniem twój konkubent powinien go w to angażować, nawet jeś
        > li pożytek z niego mizerny.Jeśli dobrze pokierujecie chłopakiem i jeśli on wyka
        > że jakieś chęci, to ma szansę wyjść na ludzi. Oczywiście nie masz obowiązku teg
        > o robić, bo de facto jest to matkowanie jemu i nie wiem czy masz na to ochotę.
        > Niemniej jednak gdyby się udało to twój chłopak też miałby z tego korzyści, bo
        > zawsze było by to dla niego lepiej niż gdyby miał się zamartwiać z czego żyje j
        > ego brat, czy nie głoduje, nie jest przestępcą itd.
        • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 00:51
          > i koniecznie uregulujcie sprawe z mieszkaniem - tak zeby bylo ze jesli wy to wy
          > kupicie to jest to wasze. To nie brak zaufania do brata, to poprostu dbanie o w
          > asze i jego interesy

          Spokojnie..... zobacze co sie da zrobic. Jest to mieszkanie komunalne w ktorym ostatnio mieszka ich ojciec. Byy jakies problemy z tym by bylo przepisane teraz na niemeza bo kazdy wiedzial ( miasteczko 3 tys mieszkancow) ze wynajmowalismy razem inne mieszkanie, wiec padlo na brata. dowiem sie jak jest z wykupem czy musi byc tez na brata czy moze byc np na mnie albo niemeza.
          Nie uwazam by chcial cos kombinowac bo sorry ale on tak nie mysli a nawet jesli bedzie probowac to zostanie w pustym mieszkaniu bo meble (lacznie z lazienka i kuchnia) sa moje ( na papierku)
          • roza06 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:04
            No tak a wy stracicie pieniądze za remonty i wykup. No ale może lubisz wyrzucać pieniądze w błoto. Brat może i nie będzie kombinował, ale sama pomyśl co będzie gdy np. pozna jakąś panienkę i bedzie chciał z nią zamieszkać? Formalnie mieszkanie bedzie kupione na niego więc kto bedzie musiał sie wyprowadzić. Podpowiadam - nie on. Ja wiem ze trzeba ufać ludziom, ale własny interes (i dzieci) chyba jest ważniejszy. Nie takie rzeczy dzieja się w rodzinach
          • tursyta Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:28
            Czyli chcecie wycyckać chłopaka z jego mieszkania. Widzę, że na rodzinkę zawsze można liczyć, super!
          • minor.revisions Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:18
            Jeśli to chata po rodzicach NIE męża, to zasadniczo ty się możesz naremontować a potem dostać kopa w dupe, a brat dostać wyremontowane lokum. Zacznij od tego, żeby nie mąż został mężem, bo na razie jesteś jakąś tam obcą laską.
    • sueellen Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:30
      > obecnie niemaz robi remont mieszkania gdziue bedziemy sie przeprowadzac, mieszk
      > anie po ich rodzicach komunalne, glownym najemca bedzie teraz brat niemeza a po
      > tem chcemy wykupic za 1% ale skoro to bedzie ne jego brata to on to bedzie musi
      > al chyba wykupic na siebie ( za nasze pieniadze oczywiscie) .


      Acha, robicie remont nieswojego mieszkania i wykupicie go na brata niemeża a potem będziecie tam mieszkać? Acha, a potem przeczytamy post 22-latka o tym co ma zrobić, bo brat z rodzinką wbił się do JEGO mieszkania i on jest zmuszony mieszkać w pokoju z corką kobiety brata z poprzedniego związku a chciałby zamieszkać z dziewczyną, która wlaśnie jest z nim w ciąży i w ogóle co zrobić by wywalić to towarzystwo ze swojego mieszkania....


      Generalnie, zdrowia życzę bo na rozum już nie ma co liczyc.
      • gaga-sie Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:48
        Przypuszczam,że dokładnie tak będzie, niestety. Wyremontują mu mieszkanie, bo sam się aktualnie nie ma zamiaru angażować, a jak mu się zmieni sytuacja życiowa, to będzie walczył o swoją WŁASNOŚĆ.
        • anyx27 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 22:51
          > a potem chcemy wykupic za 1% ale skoro to bedzie ne jego brata to on to bedzie musial chyba > wykupic na siebie ( za nasze pieniadze oczywiscie)

          Za 1%? Co za kraj! Powinni ukrócić ten socjal, bo to nie fair, że jedni muszą płacić 100% za mieszkanie, a inni dostają za darmo (bo umówmy się, że 1% to za darmo).
          • anetaa Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 23:17
            powiem ci jak było z moim kuzynem kilka lat temu - po skonczeniu zawodowki przyjechal do mojego miasta wynajął sobie pokoj za moim poręczeniem (wszystkie pieniadze jakie mial wydal na bilet), poszedł do pracy w piekarni bo taka na dzien dobry i "od jutra" moglam mu zalatwic (zreszta pracuje tam do dzisiaj). Ozenił sie, ma dziecko (jest o dziwo dobrym ojcem czego najbardziej sie obawialam) i ma sie dobrze smile. Chłopak w podobnej sytuacji - rodzice alkoholicy, brat sporo starszy wyjechał za granice i olał kontakty ze wszystkimi, wiec chlopak całe zycie liczył na siebie.

            Mieszkania brata, na dodatek niemęża oczywiscie nie uwzgledniasz w zaden sposób jako własne (rodzinne) zasoby marerialne i jakies zaplecze finansowe a raczej jako mały prezent dla chlopaka

            W zadnym wypadku nie pozwoliłabym spac w jednym pokoju córce z obcym, dorosłym chłopakiem
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 01:03
        > Acha, robicie remont nieswojego mieszkania i wykupicie go na brata niemeża a po
        > tem będziecie tam mieszkać? Acha, a potem przeczytamy post 22-latka o tym co ma
        > zrobić, bo brat z rodzinką wbił się do JEGO mieszkania i on jest zmuszony mies
        > zkać w pokoju z corką kobiety brata z poprzedniego związku a chciałby zamieszka
        > ć z dziewczyną, która wlaśnie jest z nim w ciąży i w ogóle co zrobić by wywalić
        > to towarzystwo ze swojego mieszkania....
        >
        >
        > Generalnie, zdrowia życzę bo na rozum już nie ma co liczyc.

        Wiesz co.....jak przyjdzie z jakas dziewczyna w ciazy to ja z przyjemnoscia zostawie mu to mieszkanie ( oczywiscie puste bo meble sa moje) i pojde sobie i wynajme cos innego.
        I powiem tobie ze to nie ja na tym zle wyjde tylko brat smile

        co do pokoju z mala to akurat nie obawiam sie zeby molestowal mi corke ( w ogole do glowy mi to nie przyszlo) raczej dziwie mnie jego biernosc, to ze on sam nioe chce lepiej zyc.
        a za pol roku i tak bedzie sie przenosic do pokoju dziennego( przechodniego) razem z kuchnia, gdzie bedzie zawadzac.
        a ja poprostu jestem zalamana............bo niemaz i tak powiedział ze go z domu nie wyrzuci ( no nie dziwie sie) a to ciemna masa jest
        • minor.revisions Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:26
          Ale przyszło Ci do głowy, że ona jest lub niedługo będzie tym skrępowana?
        • d.o.s.i.a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 19:02
          >>> co do pokoju z mala to akurat nie obawiam sie zeby molestowal mi corke ( w ogole do glowy mi to nie przyszlo)

          Zdajesz sobie sprawe z tego, ze kazdy zdrowy dwudziestolatek niekoniecznie molestuje dzieci, ale conajmniej codziennie wali konia pod koldra? Naprawde chcesz zeby Twoja corka spala w tym samym pokoju z mlodym mezczyzna????!!!
    • znowuniedziela Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 08.09.11, 23:18
      stwierdzilismy ze tak bedzie lepiej.
      trzeba było nie stwierdzać
    • naomi19 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 07:43
      Pomogliście mu, gdy miał rodziców alkoholików, był zapewne nieełnoletni i poziwiam. Poziwiam Cie bardzo, mało jest takich ludzi.
      Teaz sytuacja wygląda tak: jest to dorosły mężczyzna, który wymyślił sobie, ze nie będzie pracował. I takie są fakty.
      Mieszkanie nie na niego, skoro nie poczuwa się do obowiązku, aby pomóć Twojemu niemężowi rzy remoncie. Nie zastanawia się skąd wziąć kasę na ten 1%, że może warto by gdzie na ten 1% zarobić!
      Zróbcie to tak, by wrócić do mieszkania komunalnego po jego rodzicach, wykupić je, a on musi sobie radzić sam. Praca, wynajęcie pokoju. Plus Wasze wsparcie.
    • pierwsze-wolne Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 08:06
      Ja tylko formalnie, bo dla mnie jest za wcześnie i nie łapię tego fragmentu:

      > Mieszka on z nami poniewaz jego ojciec jest alkoholikiem
      > chlopak 20letni, ktory nie ma rodzicow (alkoholicy, zmarli)
    • premeda Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 08:12
      Z dziećmi alkoholików to tak jest, że albo wyjdą na ludzi i to bez pomocy nikogo z zewntąrz albo idą w ślady rodziców. Niepracujący, nieuczący się, przebywajacy głownie z kolegami 20-latek jest na najlepszej drodze, żeby powielić los rodziców. Do tego twój niemąż mu w tym pomaga, bo przejął rolę ojca tylko nie wymagajacą a rozpieszczajacą. Żle widzę wasz związek, bo raz niemąż nic od brata nie wymaga, dwa wymaga abyście to ty i dzieci dostosowali się do braciszka.Sytuacja w której starszy brat remontuje mieszkanie, stojące na młoszego brata i ten młodszy brat ma totalnie w d..e pomoc? (skoro mieszkanie na niego to obowiązek raczej) jest nie do zaakceptowania. Brat gdyby mial się ukształtować na młodego odpowiedzialnego człowieka to widfać byłoby to w jego myśleniu bardzo dawno temu. Obawiam się, że on raczej bedzie wiózł się całe życie na plecach starszego brata. Tylko czy autorce musi to odpowiadać?
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 08:58
        Brat gdyby mial się ukształtować na młodego
        > odpowiedzialnego człowieka to widfać byłoby to w jego myśleniu bardzo dawno te
        > mu. Obawiam się, że on raczej bedzie wiózł się całe życie na plecach starszego
        > brata. Tylko czy autorce musi to odpowiadać?

        No wlasnie o to chodzi!! dla wszystkich jest to normalne i nie widza w tym nic dziwnego!!
        A mnie to do cholery doprowadza!! My zapindalamy, kombinujemy, ja placze po nocach czy na wszuystko nam kasy starczy a on luz blues!! my rezygnujemy z wakacji w tym roku ( bo niestety remont wyszedl wiecej niz oczekiwalismy).
        Najgorsze jest to ze jak rozmawiam z niemezem o tym to on rozumie o co mi chodzi, wie ze to nie4 jest normalne ale nie ma pojecia co z tym zrobic.....liczy na to ze brat sam dorosnie.
        I do mnie z pretensja co ma zrobic? no bo on juz mu przeciez to wszystko mowil i oczywiscie zadnego rezultatu to nie dalo no a z domu go nie wyrzuci!!
        • a-ronka jesu same kłamstwa 09.09.11, 09:14
          ojciec alkoholik - ojciec nie zyje

          mieszka z córką w pokoju - potem zamieniacie się na pokoje

          remontuje socjal - za pół roku przeprowadzka (marmury z W łoch wam jadą?)

          własna firma - mąż remontuje,ona w domu a firmę prowadzi pan Zbyś

          własna firma ? - a brat bez pracy

          Kłamiesz patologicznie,patologio.
          • z-u-z-a-n-n-a Re: jesu same kłamstwa 09.09.11, 10:12
            > ojciec alkoholik - ojciec nie zyje
            >
            > mieszka z córką w pokoju - potem zamieniacie się na pokoje
            >
            > remontuje socjal - za pół roku przeprowadzka (marmury z W łoch wam jadą?)
            >
            > własna firma - mąż remontuje,ona w domu a firmę prowadzi pan Zbyś
            >
            > własna firma ? - a brat bez pracy
            >
            > Kłamiesz patologicznie,patologio.

            Cholera, rozgryzlas mnie!!! nudzi mi sie w domu i wymyslam sobie problemy i opisuje je na forum smile
            ojciec byl alkoholikiem i umarl w tym roku
            jest z moja corka w pokoju i mysle ze jak syn bedzie mial rok to przejdzie do pokoju z corka a brat do pokoju dziennego.
            nie remontuje socjal tylko zostalo mieszkanie komunalne po ojcu a ze to byla melina trzeba najpierw wyremontowac zanim sie wprowadzimy ( no niestety za wlasne pieniadze musimy remontowac)
            Wyobraz sobie ze mamy taka fajna dzialanosc ze nie musimy codziennie 8-16 siedziec przy biurku
            a co w tym dziwnego ze mamy wlasna firme a brat nie ma pracy?? owszem dorabia u nas jak sa zlecenia ale nie zawsze sa
        • lattika Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 09:16
          Nie bardzo rozumiem, raz piszesz, że on nie może mieszkać z ojcem alkoholikiem, a za chwilę, że rodzice nie żyją... To jak to w końcu jest?
        • premeda Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 12:07
          > Najgorsze jest to ze jak rozmawiam z niemezem o tym to on rozumie o co mi chodz
          > i, wie ze to nie4 jest normalne ale nie ma pojecia co z tym zrobic.....liczy na
          > to ze brat sam dorosnie.
          > I do mnie z pretensja co ma zrobic? no bo on juz mu przeciez to wszystko mowil
          > i oczywiscie zadnego rezultatu to nie dalo no a z domu go nie wyrzuci!!

          I tutaj tkwi chyba wasz najpoważniejszy problem i to zarówno jeśli chodzi o układ z bratem jak i o związek. I ty niestety jesteś kreowana na tą co ma za wszystkich decydować i kazać im co mają robić. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcesz wejść w taką rolę i czy będzie ci w niej dobrze?
      • olakociak Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 09:23
        Moi drodzy....wydaje mi się, że sytuacja z tym mieszkaniem jest inna - czy to przypadkiem nie jest tak, że remontujesz to dla siebie? Myślę, że chcesz wyremontować na brata nazwisko wykupić i jakoś przepisać na siebie ( nie wiem czy to jest możliwe). No bo sytuacji, w której remontujecie dla kogoś mieszkanie sobie od ust odejmując jest bardzo nietypowa i nie wierzę, że nie masz w tym swojego interesu. Zresztą sama napisałaś, że macie się tam przeprowadzać...
    • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 08:52

      > dla mnie troche patologiczna sytuacja. szkoda córki, która pewnie będzie powiel
      > ała wzorce pokazane przez matkę.

      ale o czym ty piszesz? co corka bedzie powielac?
      Sytuacja nie jest normalna i wlasnie nie wiem co z tym zrobic.....bo przeciez nie wyrzucimy go z domu!
      >
      > przy okazji, można wiedzieć, z cczego żyjecie, skoro niemąż całymi dniami remon
      > tuje mieszkanie, w które trzeba będzie raczej jeszcze zainwestować, niż czerpać
      > z niego pożytki, a Ty siedzisz całymi dniami w domu?

      No coz....trzeba sie ustawic smile prowadzimy wlasna dzialanosc ( nie jestem na utrzymaniu faceta)
      • sueellen Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 21:23
        A ja Ci powiem co macie zrobic. Niech się brat niemęża przeprowadzi do SWOJEGO mieszkania i sam go remontuje a wy powinniście zostać gdzie jestescie i z odległości mu pomagać najlepiej udzielajac wskazówek tylko i wyłącznie.
    • forumowiczka.to.ja Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 09:30
      Jestescie po prostu niegogadani, wszystko jest "jak wyjdzie, jak się da, jak życie ułoży".
      Przede wszystkim powinniście usiąść w 3 i szczerze porozmawiać.
      1. Córka nie powinna spać w jedym pokoju z 20-latkiem. To jest po prostu kuszenie losu. Wymyśl coś, jesteś matką.
      2. Zapytajcie młodego jakie są jego plany na przyszłość, jak on to widzi, co dalej? I słuchajcie go. Zapewne nie ma zielonego pojęcia co ma robić w życiu, więc będzie opowiadał frazesy "skończe szkołę, znajdę pracę". Wtedy mu podpowiedzcie, że już teraz może zatrudnić się w jakimś sklepie na 1/2 etatu, albo pomagać komuś, np facetowi od remontów, nawet 4 godiznki dziennie. Musi iść do pracy. Koniec i kropka - powiedzieć mu to jasno i wyraźnie "twoje utrzymanie kosztuje, musisz się dokładać do budżetu bo nie dajemy rady.".
      3. Młody musi chodzić pomagać bratu - póki nie znajdzie pracy - na 4 godziny dziennie, przy remoncie zawsze praca się znajdzie: coś wyrzucić, skoczyć po coś do sklepu, przynieść bratu jedzenie, sprzątnąć, wygładzić. No ludzie!

      To, że on nie wie co ma robić, i Ty mu musisz mówić to nic złego, czasami trafiają sie takie egzemplarze, że palcem trzeba pokazać. Najważniejsze, że chce i robi, z czasem mu tylko powiesz "posprzątaj w kuchni" i będzie wiedzial co dokładnie ma zrobić.

      Musisz być konsekwentna, ustalonych zasad pilnować, nie pobłażać. Inaczej będziesz miała brata na głowie do końca życia, bo mu będzie dbrze.

      Dzieci alkoholików tak mają, nikt od nich niczego nie oczekiwał, nie robił planów, nie ustalał zasad. Musicie to razem wdrożyć i konsekwentnie sie tego trzymać.

      Czy w nowym mieszkaniu jest szansa na jego osobny pokój? Ile pokoi ma to mieszkanie?

      Ty też nie jesteś jakoś super w życiu "ustawiona", bo mając 2 dzieci mieszkasz w wynajmowanym mieszkaniu, za chwilę przeprowadzisz się do mieszkania w jakiejś pewnie podejrzanej dzielnicy. Więc od młodego cudów nie oczekuj i się nie wymądrzaj, tylko razem spróbujcie coś zrobić. Nawzajem sobie pomagając jesteście w stanie zrobić więcej, niż jak będziesz go traktowała jak dotychczas, czyli jak wrzód na d.pie.
      • mali_nowo przesadzasz 09.09.11, 09:44
        Samam mam młodszą siostrę i dla mnie 20-latek to gó...arz który potrzebuje jeszcze rodziców (w tym sensie was). Nie będzie w stanie jeszcze długo sam się utrzymać nawet jeśli znajdzie pracę.
        Z tego co piszesz to wcale nie jest taki zły (pomijając brak pracy) jeśli poprosicie pomaga. Nie awanturuje się, nie pije itd. W domu miał jak miał (więc )
        Moja siostra po ukończeniu licencjata rok szukała pracy, po czym dostała w urzędzie za 1200 zł. Dla mnie nie realne żeby się za to utrzymała.
        Dajcie mu jeszcze 2-3 lata, żeby skończył tą szkołę, znalazł pracę itd.
    • lelija05 Nie rozumiem sprawy mieszkania 09.09.11, 10:13
      Młody dostał mieszkanie po rodzicach. Komunalne.
      A drugiemu bratu się nie należy?
      • agni71 Re: Nie rozumiem sprawy mieszkania 09.09.11, 10:57
        Z tym mieszkaniem to w ogóle jakas lewa historia. Poprawcie mnie, jesli żle zrozumiałam.

        Mieszkanie jest komunalne, po rodzicach obu braci. Nalezy sie dzieciom dorosłym tylko wtedy, kiedy w momencie śmierci dzieci mieszkały/były zameldowane w tym mieszkaniu. De facto, zaden tam nie mieszkał, no, ale mozna to zrozumiec - kto by chciał mieszkać z alkoholikiem?
        dalej - wy możecie zdecydować któremu z braci przypadnie to mieszkanie? tak? I zdecydowaliście, że, skoro twoj konkubent dłużej tam nie mieszkał niz młodszy brat, to mieszkanie FORMALNIE wykupi brat. A w rzeczywistości pieniądze dacie wy i wy w nim zamieszkacie, a brat wtedy, domyslam się, nie sprowadzi sie do was (chociaż będzie nominalnym wlaścicielem)? Co się wtedy stanie z bratem?
        • z-u-z-a-n-n-a Re: Nie rozumiem sprawy mieszkania 09.09.11, 11:16
          > Mieszkanie jest komunalne, po rodzicach obu braci. Nalezy sie dzieciom dorosłym
          > tylko wtedy, kiedy w momencie śmierci dzieci mieszkały/były zameldowane w tym
          > mieszkaniu. De facto, zaden tam nie mieszkał, no, ale mozna to zrozumiec - kto
          > by chciał mieszkać z alkoholikiem?
          > dalej - wy możecie zdecydować któremu z braci przypadnie to mieszkanie? tak? I
          > zdecydowaliście, że, skoro twoj konkubent dłużej tam nie mieszkał niz młodszy b
          > rat, to mieszkanie FORMALNIE wykupi brat. A w rzeczywistości pieniądze dacie wy
          > i wy w nim zamieszkacie, a brat wtedy, domyslam się, nie sprowadzi sie do was
          > (chociaż będzie nominalnym wlaścicielem)? Co się wtedy stanie z bratem?

          Dokladnie. Głównym najemca bedzie teraz brat bo pani w urzedzie przyczepila sie do mojego niemeza ze on tam nie mieszkal przez ostatnie 3miesiace ( male miasteczko ) chociaz mial tam zameldowanie i opiekowal sie ojcem no wiec postanowilismy ze bedzie na brata ( w sumie to byl moj pomysl) i tak przeszlo. brat przeprowadza sie razem z nami na to mieszkanie i bedzie mieszkac z nami.
          • olakociak Re: Nie rozumiem sprawy mieszkania 09.09.11, 12:06
            Kurczę - skarżysz się na brata a dobrowolnie chcesz z nim mieszkać na tej komunalce?? I co jak już się przeprowadzicie to minie chwila i będziesz grymasić, że z Wami mieszka?? I będziesz próbowała zmusić go do "samodzielności" ( czytaj: wyprowadzenia się jak najszybciej na swoje a wam zostawienia mieszkania - no bo będziesz mieć argumenty, że ty remontowałaś, opłacałaś wykup itd) Może ja tego nie pojmuję, ale szwindel wyczuwam na kilometr.... Biedny chłop - najpierw rodzice dali mu popalić a teraz "nieżona" brata... wesołe życie nie ma co...
            • premeda Re: Nie rozumiem sprawy mieszkania 09.09.11, 12:13
              Ola ale ona nie powinna odpowiadać, jak zresztą jej partner również, za sytuację rodzinną młodszego brata. Ten starszy brat też był przecież ich dzieckiem i wymaganie od niego żeby teraz zastępował rodziców młodszemu (on zresztą wszedł w taką rolę i sobie nie radzi) jest absurdem.
              • olakociak Re: Nie rozumiem sprawy mieszkania 09.09.11, 12:24
                Nie powinna to prawda, co nie zmienia faktu, że widzę tu chęć zdobycia mieszkania. Jak Ty to sobie wyobrażasz - wprowadzą się tam i będą sobie mieszkać wspólnie? Jakiś poroniony pomysł to jest...A jeśli nie chcą mieszkać razem to opcje są tylko takie - albo mieszkają oni albo on albo ktoś komuś płaci zachowek? odstępne? nie wiem jak to się nazywa. Serio ja nie mówię, że ma mu dać dom, samochód, wyprawkę itd. Jak dla mnie to wywalić chłopa do tego niewyremontowanego mieszkania - bez przesady jakąś robotę znajdzie, aby czynsz opłacić a może jak poczuje się na swoim to zmądrzeje? Bo jak na razie to on nie ma nic - ani stabilności, ani wsparcia i mam przeczucie, że jest maszynką do zdobycia chaty.
                Może się mylę - ja nie jestem ekspertem ( zresztą widać, że się nieczęsto udzielam a jak już to ja proszę o doradzenie w jakiejś sprawie) lecz jakoś tak brakuje mi czegoś w opisanych tu relacjach i jak mówiłam czuję podstęp...
    • lafiorka2 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 10:59
      Hm?Tu masz 20latka,a ja znam 30latkę ,samotną matkę z dzieckiem szukającą pracy tak żeby nie znaleźc.Ojciec dziecka pracuje za granicą(nie jest polakiem)przysyła jej kasę,pomagają jej rodzice.A ona?Wynajmuje mieszkanie 2pok,bo jak twierdzi 1pok to za mało na nią i dziecko.Dziecko ma 2latka.Jak miała samochód dojeżdżała 10km do pracy,ale stwierdziła,że za tą kasę to ona nie będzie pracowac.150zł na week.Potem niestety samochód uległ wypadkowi i dostała ofertę pracy,ale....ona nie poszła bo nie ma czym dojeżdżac.5km!!!Pieszo to pikuś,miasteczko ma linie autobusową.Ale co tam?!
      Teraz czeka,za odszkodowaniem z wypadku.Mówię jej,żeby tą kasę zainwestowała w inne większe miasto,tam pracy jest w p.i.p, ale ona,że jeszcze nieeee,jeszcze poczeka ze 2/3mce.
      I tak za częśc odszkodowania chce kupic samochód,bo jak twierdzi "inaczej nie ma szans na znalezienie pracy"
      I tak 20latek uczący się to pikuś.A żeby nie było,jak jej braknie kasy,to ciągle pożycza od nas czy od rodziny.A jak załapie jakąś pracę jako kelnerka lub coś na weekend,to nie ma kogo innego jak mnie i ja muszę drałowac 100km z dwójką dzieci, żeby ona poszła i zarobiła.
      Ale dziecko do prywatnego przedszkola posłała.
      wink
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:19
        Do lafiorka2:
        Ale ty jestes w lepszej sytuacji: nie mieszkasz z nia, nie finansujesz jej potrzeb i nie musisz zapier.... i patrzec jak ona ma spokojne, bezstresowe zycie de facto na twoj rachunek
        • lafiorka2 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:25
          No wiesz?Na to wynajmowane mieszkanie a to pożycz dywan,a to pożycz stół z krzesłami najlepiej,a to wzięła z grażu krzesełko dla dziecka.A jak jadę jej dziecka pilnowac to sama podróz z dwójką dzieci kosztuje mnie ok 40-50zł.Tak więc jakoś to jednak we mnie uderza.
          A co do mieszkania razem.Aaaa mieszkała z nami,mieszkała.Pomagałam jej już 3razy startowac w dorosłe życie.Na razie jeszcze widocznie nie wystartowaławink
        • iin-ess o matko to trol 09.09.11, 11:55
          z-u-z-a-n-n-a napisała:

          > Do lafiorka2:
          > Ale ty jestes w lepszej sytuacji: nie mieszkasz z nia, nie finansujesz jej potr
          > zeb i nie musisz zapier.... i patrzec jak ona ma spokojne, bezstresowe zycie de
          > facto na twoj rachunek

          raz tak raz siak. jak ktos dobrze na brata to ta zle, ze leń,z e zapiepszac na niego mowi, jak ktoś zle na brata to ze dobry jest i ze pomaga i wogóle super super. Trol jak nic
          • premeda Re: o matko to trol 09.09.11, 12:01
            A tam troll? Zjawisko znane odkąd gatunek ludzki powstał i pięknie wprost pokazany w "Chłopach" Reymonta na przykładzie Hanki i Jagny. Mam zresztą to samo odnośnie mojego własnego osobistego brata.
    • agni71 Re: jeszcze jedno 09.09.11, 11:00
      Skoro brat jest wykorzystywany jako niańka, to może płaćcie mu za opiekę nad dziećmi, a on z zarobionych u was pieniędzy będzie sie dokładał do czynszu i opłat. A może wynajmnie sobie chociaż pokój gdzies indziej? Bo fajnie miec darmową pomoc, ale takie usługi mają wymierną wartośc rynkową....
    • perd-ido Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:13
      Chlopak ma 20 lat, nie pracuje i spotyka sie w wolnym czasie z kolegami. Pewnie wiekszosc kolegow w jego wieku robi to samobig_grin. Ucza sie, studiuja, zerujac finansowo na rodzicach...On rodzicow nie ma, ma was i powinien dostosowac sie do waszych oczekiwan.
      MUSI sie zaczac usamodzielniac zanim zostanie wam na glowie na dlugie lata.
      Prawdopodobnie chlopak nie wie czym moglby sie zajac "zawodowo". Wyslij go do urzedu pracy lub pojdz z nim sama skoro tak mu nie po drodze, niech sie zarejestruje, pojdzie na kursy doszkalajace, ktore ocienia jego umiejetnosci i zainteresowania. To juz nie jest dziecko a dorosly facet i przestancie go nianczyc!. Masz prawo sie wkurzac.
      • iin-ess Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:26
        sama sobie ciągle zaprzeczasz. I dlaczego mieszkanie ma byc na brata skoro wy remontujecie, Wy dajecie pieniądze na wykup, wy oplacacie rachunki, on przeciez nie miałby z czego nawet czynszu zapłacić?
    • jowita771 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 11:38
      A mnie żal chłopaka. Pewnie dzieciństwo miał nie za różowe i teraz dopiero ma szansę poczuć się jak dziecko w normalnej rodzinie. Z tego, co piszesz, chłopak nie jest zły - przy dzieciach pomoże, od obowiązków domowych się nie wymiguje, tylko, że sam nie bardzo wie, za co się wziąć, ale skąd ma wiedzieć, jak do osiemnastki mieszkał w melinie?
      Ja bym na Twoim miejscu dopilnowała, żeby skończył szkołę. Chłopakowi można pomóc wyjść na ludzi albo patrzeć, czy się stoczy - może mu się uda, a może nie. Błąd, że starszy brat go nie zagonił do remontu, ale jeszcze nic straconego, pogadaj z mężem. To nic, że brat się na tym nie zna, niech się uczy, to mu się może przydać.
      • zajola Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 12:20

        podpisuje się jowita 771 obiema rekami, a czytając dyskusje dochodzę do wniosku , ze czytelniczki gó...e interesuje i jedno;

        jak chłopka posadzić o pedofilie
        i
        jakim sposobem odebrać mu mieszkanie po rodzicach
        • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 21:11
          A sie uczepili wszyscy tego mieszkania!! Tylko wlasnie nawet jak on sam pojdzie na to mieszkanie a my bedziemy dalej wynajmowac to brata nie stac na remont i w ogole na utrzymanie sie samemu......
          Rano rozmawialismy i pytalam sie brata jakie ma plany na przyszlosc ( to bylo oczywiscie pytanie retoryczne, bo jakie on moze miec plany) , powiedzialam mu zeby zaczal ogarniac swoje zycie itd. chyba sie nawet przejal troche bo potem lezal w lozku taki smutny i plakal.
          dzisiaj ja poszlam z niemezem na nowe mieszkanie i malowalam a brat caly dzien spedzil z dwojka dzieci.
          • sueellen Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 21:29
            słyszałaś o czymś takim jak skok na gleboką wodę? Taka forma terapii szokowej.
          • simm-ona Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 21:30
            zdaje się,że twoich dzieci?...
            • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 21:59

              > zdaje się,że twoich dzieci?...
              no moje dzieci, nie sasiada
          • peonka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:18
            Lezal w lozku i plakal... Moze sobie uswiadomil, ze nie ma ani jednej osoby, ktorej by na nim zalezalo, dla ktorej bylby kims waznym, a nie tylko problemem?
            Biedny chlopak.
            Za opieke nad dziecmi mu oczywiscie zaplacilas?
          • minor.revisions Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:36
            Kułwa, ty malowalas obcemu facetowi mieszkanie w zamian za to ze on siedział z twoimi dziećmi? A czemu nie na odwrót? Obudź się kobieto!
            • peonka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 15:55
              Ale zauwazylas, ze autorka bedzie tam nieszkac? I brat z nimi, nie oni z bratem...
              Bardzo niejasna i jakas taka sliska sytuacja.
              • zuleyka.z.talgaru Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 17:57
                A co jak brat im powie, że to nie ich i mają spadać? Skoro mieszkanie będzie na owego brata....
                • peonka Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 18:11
                  To juz ich ryzyko. Na razie sie nastawiaja, ze za 10% ceny beda mieli mieszkanie, dlatego maluja..sobie.
    • lykaena Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 22:44
      A najbardziej w oczy się rzuca , że słowo niemaz zostało użyte w tekście 127 razy
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 23:03
        > A najbardziej w oczy się rzuca , że słowo niemaz zostało użyte w tekście 127 ra
        > zy

        no i ?
      • z-u-z-a-n-n-a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 23:04
        lykaena napisała:

        > A najbardziej w oczy się rzuca , że słowo niemaz zostało użyte w tekście 127 ra
        > zy
        liczylas?
      • famfaramfam1 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 09.09.11, 23:22
        lykaena napisała:

        > A najbardziej w oczy się rzuca , że słowo niemaz zostało użyte w tekście 127 ra
        > zy


        O ja pier...lę muszisz się nudzic,że to policzyłaś
    • ida771 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 10.09.11, 20:49
      Twoje życie jest pokręcone do granic mozliwosci, ale sama o tym zdecydowalas. Ustal priorytety od nowa i układaj życie. Obawiam się że decydując się na życie z człowiekiem z patologicznej rodziny musisz się spodziewac przeróżnych problemów w przyszłości. Masz siłę, motywację, inteligencję i kochasz to brnij. Nie masz? Skup się na sobie i córce. Twoje dziecko w tej układance powinno byc dla ciebie najważniejsze.
      • jacqueline86 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 10:29
        lepiej zacząć wszystko od nowa niż stracić życie z niewłaściwą osobą.
    • anomalia_pogodowa81 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 12:57
      Na początek zacznij mu płacić za opiekę nad swoją córką. Tak podkreślasz, , ze "niemąż", że brat "niemęża" - o ile jego ogarnianie domu jest normalne, bo ogarnia w końcu dom, w którym sam mieszka, o ile jego opieka nad bratankiem raz na jakiś czas też jest sensowna, bo to w końcu bratanek, o tyle za opiekę nad córką możesz mu płacić tak, jak płaciłabyś opiekunce.
      Tak, wiem, pomysł wydaje się kuriozalny, ale coraz bardziej kuriozalne jest to wszystko, co piszesz. To jest chłopak, który całe swoje życie żył w melinie! Czego ty od niego oczekujesz? Skąd on ma czerpać jakiekolwiek wzorce? Z tego, co piszesz, jest w miarę sensowny, fajnie ogarnia dzieciaki, przed pracą się nie uchyla, jeśli mu się ją wskaże... A może po prostu spis DOKŁADNIE bardzo rozszerzoną wersję jego domowo-dzieciowych obowiązków i faktycznie płać mu za nie? Może niekoniecznie rynkową stawkę, ale jest szansa, że to wdrożyłoby go do obowiązków, terminowości, odpowiedzialności itd a własne pieniądze by go dobrze zmotywowały. Ja nie myślałabym o nim jako o typowym 20latku - to jest 20latek wyciągnięty za uszy z patologii i jeszcze długa droga przed nim.
      • heca7 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:02
        To wątek sprzed 4 lat ...
        • d.o.s.i.a Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 19:03
          Nosz ku.... Kto to znowu wyciagnal???
      • mozambique Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:09
        myslisz ze przez 5 lat sparwa sie nie rozwiązała?
    • zebra12 Re: czy ja przesadzam?prosze o odp!! 29.06.15, 13:53
      Czy go stać czy nie stać to jego mieszkanie i rozumiem, że Wy chcecie się do niego wpakować. A najlepiej przejąć.
      Córka w wujkiem w pokoju tez mnie zaniepokoiła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja