zebranie w przedszkolu - jestem w szoku

09.09.11, 09:31
okazuje się że większość dzieci dostało się do mojego przedszkola dzięki temu że ich rodzice żyją w związkach nieformalnych i oficjalnie są samotnymi matkami - tak więc dziewczyny dobra rada na przyszłość, nie brać ślubów a wtedy nie będziecie mieć problemów z dostaniem się do przedszkola. Mi na szczęście udało się zapisać dziecko mimo tego że mam męża. Ale tacy jak ja są w mniejszości w grupie mojego dziecka.
    • mondovi Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:34
      Za to w grupie mojego dziecka jest jedna samotna matka - ale rozwiodła się po rekrutacji. A więc bierzmy śluby, nasze dzieci dostaną sie.
    • lejdi111 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:35
      marta.bau napisała:

      > okazuje się że większość dzieci dostało się do mojego przedszkola dzięki temu
      > że ich rodzice żyją w związkach nieformalnych i oficjalnie są samotnymi matkami

      Boli Cię to?
      • attiya Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:00
        dostawanie czegoś w wyniku oszustw zawsze boli
        • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:05
          attiya napisała:

          > dostawanie czegoś w wyniku oszustw zawsze boli

          mnie bardziej boli ze wladze zamiast po prostu te przeszdola otwierac
          co nie jest duzym kosztem
          wymyslaja coraz bardziej absurdalne przepisy, rekturacji, finansowania itd
          i tym samym napuszczaja na siebie rodzicow - kto bardziej potrzebuje - kto dostal kto nie
          kto odbiera o 13 a kto o 17
          wychowujemy dzieci ku chwale ojczyzny i placimy podatki
          zasranym obowiazkiem tego kraju jest zapewnic edukacje tym dzieciom
          wszystkim
          i to na odpowiednim poziomie
          • suazi1 Wyślij tego posta do premiera 09.09.11, 12:54
            Szczerze
          • majenkir Re: 09.09.11, 17:53
            moofka napisała:
            > zasranym obowiazkiem tego kraju jest zapewnic edukacje tym dzieciom wszystkim


            Ale edukacja to chyba od szkoly podstawowej sie zaczyna? A tam wszystkich przyjmuja wink.
            • moofka Re: 09.09.11, 18:41
              a czym jest owa slynna bezplatna pieciogodzinna podstawa programowa jesli nie edukacją?
            • wuika Re: 09.09.11, 20:03
              A edukacja przedszkolna to co? smile
        • drinkit Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:09
          Określiłabym to raczej jako lukę prawną, którą można wykorzystać w łatwy sposób.
          Skoro dla państwa długoletni związek konkubinacki to wciąż relacja dwóch obcych sobie osób to nie widzę powodów, żeby nie wykorzystywać takiej możliwości. Mnie by powieka nie drgnęła.
          • edit38 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 18:51
            Popieram w 100% tą wypowiedź.
        • sofi75 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:12
          attiya napisała:

          > dostawanie czegoś w wyniku oszustw zawsze boli

          - ale dlaczego oszustw? przeciez branie slubu nie jest bowiazkowe. To raczej przedszkola powinny zmienic swoja definicje samotnego rodzica.
      • suazi1 Nie boli tylko szlag trafia na taka hipokryzję 09.09.11, 12:53

        • jowita771 Re: Nie boli tylko szlag trafia na taka hipokryzj 09.09.11, 12:57
          Hipokryzja to jest z drugiej strony - w związku bez ślubu nie ma się tych praw, co w małżeństwie, bo partnerzy to, według prawa, obcy dla siebie ludzie. Skoro tak, to dlaczego mieliby być traktowani jak małżeństwo akurat w jednej sprawie - rekrutacji do przedszkola?
          • moofka Re: Nie boli tylko szlag trafia na taka hipokryzj 09.09.11, 13:00
            jowita771 napisał:

            > Hipokryzja to jest z drugiej strony - w związku bez ślubu nie ma się tych praw,
            > co w małżeństwie, bo partnerzy to, według prawa, obcy dla siebie ludzie.

            no tak
            jesli chca miec prawa malzkonkow jets prosty i tani sposob na zalegalizowanie zwiazku
            natomiats promocja dzieci poza malzenskich w dostepie do edukacji jets lamaniem konstytucyjnego prawa rownosci IMHO
            i wcale nie przesadzam
    • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:35
      mnie sie nie udalo, posylam prywatnie
      ostatecznie nie rozpaczam, bo to co oferują panstwowe placowki w naszym miescie to porazka
      a roznica w cenie coraz mniejsza, w jakosci opieki i podejsciu do dzieci jednak ogromna wink
    • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:37
      swoja droga poniewczasie taka rada
      ja sluz wzielam 9 lat temu
      zdarzylo mi sie zalowac ze nie jestem panna z dziecmi - z przyczyn organizacyjnych i rekrutacyjnych nie raz big_grin
      • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:38
        nie sluz,
        słub smile
        • morgen_stern Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:56
          To musiał być ekscytujący moment w twoim życiu smile
        • zona_mi Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 12:29
          > nie sluz,
          > słub smile

          słup
          • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 12:41
            big_grinbig_grin
            • imasumak Moofka, kocham Cię :D 09.09.11, 17:42

          • joxanna Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 21:35
            > > nie sluz,
            > > słub smile
            >
            > słup
            >
            sruz
        • nanuk24 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 16:58
          > nie sluz,
          > słub smile

          No taktongue_out
    • joanna_poz Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:38
      > okazuje się że większość dzieci dostało się do mojego przedszkola dzięki temu
      > że ich rodzice żyją w związkach nieformalnych i oficjalnie są samotnymi matkami

      ogłoszono to na zebraniu?smile
      czy była jakaś prezentacja aktów ślubu?
    • angazetka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:38
      Jeśli kwestię ślubu rozważasz tylko w kontekście kariery przedszkolnej dziecka, to ten wątek ma sens wink
      • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:41
        angazetka napisała:

        > Jeśli kwestię ślubu rozważasz tylko w kontekście kariery przedszkolnej dziecka,
        > to ten wątek ma sens wink

        dlaczego tylko?
        zapewne nie tylko
        ale mnie tez to oburza, ze regularna prawidlowa rodzina ma zawsze pod gorke
        a wszelkie patologie sa promowane
        gdybym byla pod opieka mopsu, kuratora albo dzieci miala szescioro
        to bym miala miejsce klepniete na starcie
        • angazetka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:43
          O, to para bez slubu to patologia? Super.
          • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:45
            angazetka napisała:

            > O, to para bez slubu to patologia? Super.

            nie patologia, ale skoro taka sama regularna rodzina jak ci zakontraktowani
            to nie rozumiem dlaczego musi miec pierwszenstwo przed dziecmi slubnymi
            moze ty znasz wytlumaczenie tego fenomenu rzekomo samotnych matek i ich wiekszych potrzeb
            bo ja nie
            • angazetka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:50
              Luka prawna, tyle. Przywileje dla matek samotnych rozumiem, a skoro matka samotna to taka, która nie ma slubu, to pary nieformalne korzystają. Cały fenomen.
              • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:54
                a dlaczego przywileje dla matek samotnych rozumiesz?
                bo ja jakby nie bardzo
                jesli odbydwoje rodzice pracuja potrzebują miejsca w przedszkolu nie mniej niz matka samotna
                tym bardziej niepracujaca matka samotna zasilkowiczka
                • mondovi Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:04
                  Bo na przykład samotna matka żyje z jednej jedynej pensji i jeśli jej dziecko nie dostanie się, nie będzie mogła pracować?
                  • joanna_poz Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:19
                    w dodatku z tej jednej pensji może nie wysupłać na przedszkole prywatne, więc w zasadzie nie ma alternatywy, jaką ma jeszcze rodzina zyjąca z 2 wypłat.
                • wuika Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:11
                  Bo jeśli obydwoje rodziców pracują, to istnieje szansa, że mogą pracować w różnych godzinach, część ludzi pracuje na zmiany, itp., co oznacza, że dwójce ludzi statystycznie łatwiej załatwić opiekę nad dzieckiem, kiedy nie dostaną przedszkola (choćby dlatego, że - nadal statystycznie - do dyspozycji mają większą ilość dziadków / babć na to biedne dziecko bez miejsca w przedszkolu). Przy jednym rodzicu ilość dziadków spada o połowę, możliwości kombinacji z etatami / zmianami są również mocno ograniczone.
                  I tak, mogę podać dużo przykładów, jak to samotna matka może sobie ułożyć życie zawodowe tak, żeby dziecko bez państwowego przedszkola sobie poradziło i kolejny tysiąc na to, że dwoje pracujących rodziców takiej szansy nie mają. Ale prawo / regulaminy, etc., nie skupiają się i nie roztrząsają każdego indywidualnego przypadku, tylko opierają się na warunkach średnich, a te nieporównywalnie lepiej wyglądają w przypadku rodziców, którzy pracują oboje niż w przypadku rodzica 'pojedynczego'.
                • angazetka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 10:19
                  Bo - tadam! - matka samotna jest jedynym opiekunem dziecka (tak, tatuś jest, dwa razy w miesiącu po dwie godziny). I jest jej trudniej niż dwóm osobom zorganizować opiekę nad dzieckiem. Dziwne, że muszę to tłumaczyć. Użyj wyobraźni.
                  • asia_i_p Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 14:00
                    Nie zawsze. Mam koleżankę, której mąż pracuje w trybie wyjazdowym poniedziałek-piątek i ona w tych dniach jest matką samotną. Na pewno bardziej, niż rozwódka, której mąż mieszka w tym samym mieście i interesuje się dzieckiem. I duuużo bardziej niż kobieta żyjąca w konkubinacie. Więc to trochę nie fair, że w kolejce do przedszkola jest za nimi.
                    • moofka Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 14:04
                      no otoz
                      mocno naciagane te argumenta rzekomo samotnych matek
                      tym bardziej ze przedszkole to nie jest jakby pomoc socjalna
                      a edukacja dla dzieci
                      jesli samotna mama zarobi 3 tys na przyklad
                      a dwoje malzonkow w fabryce po 1200
                      to tez nie sa dwie fajne pensje
                      jesli dwoje malzonkow pracuje problem opieki nad dzieckiem tez mają
                      • wuika Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 14:17
                        Napisałam, że zawsze się znajdzie przykłady na to, że ta oto samotna matka ma o wiele lepszą sytuację niż ta oto przykładowa rodzina, gdzie harują oboje. Średnio jednak jedna osoba opiekująca się dzieckiem jest w gorszej sytuacji niż dwie osoby opiekujące się dzieckiem.
                        • lilly_about Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 14:35
                          pod warunkiem, ze rzeczywiscie jest samotna matka, a nie kobieta zyjaca w nieformalnym zwiazku z tatusiem dziecka
                          • wuika Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 14:56
                            Ale jeśli definicja, do której ma się stosować, jest podana tak, że do niej pasuje, to co? Ma kłamać, żeby nikt jej nie zarzucił cwaniactwa? Patrzę akurat na dokumenty rekrutacyjne do żłobka, sytuacja podobna - dzieci samotnych rodziców są w osobnej kolejce. Definicja jest taka, że związek nieformalny nadal zawiera się w "samotny rodzic".
                            To naprawdę nie jest wina samotnych i pseudosamotnych matek, że luki są, jakie są, a miejsc w żłobkach / przedszkolach nie ma. Zamiast mieć pretensje do innej osoby, że się dostała, powinniśmy mieć pretensje do osób, które są odpowiedzialne za stworzenie odpowiedniej ilości miejsc i daje ciała w tej kwestii. Ale łatwiej jest naskoczyć na jedną i drugą kobietę, zamiast ruszyć cztery litery i iść do wójta / burmistrza / prezydenta i się dowiedzieć, jak i dlaczego sytuacja tak wygląda, jak wygląda.
                            • kai_30 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 17:51
                              wuika napisała:

                              > Ale jeśli definicja, do której ma się stosować, jest podana tak, że do niej pas
                              > uje, to co? Ma kłamać, żeby nikt jej nie zarzucił cwaniactwa? Patrzę akurat na
                              > dokumenty rekrutacyjne do żłobka, sytuacja podobna - dzieci samotnych rodziców
                              > są w osobnej kolejce. Definicja jest taka, że związek nieformalny nadal zawiera
                              > się w "samotny rodzic".

                              A, nie wszędzie. U nas definicja mówiła o osobie stanu cywilnego wolnego, z zastrzeżeniem, że nie wychowuje przynajmniej jednego dziecka z drugim rodzicem. Udokumentować trzeba było, przedstawiając wyrok rozwodowy/alimentacyjny/papierek o ojcu nieznanym albo siedzącym w pudle.

                              Tak naprawdę to nadal nie wyklucza kombinatorstwa, ale już się trzeba trochę postarać i np. konkubenta o alimenty podać. Niemniej - może to brzydko brzmi, jak się mówi o promowaniu patologii, ale trochę tak jest. U nas w mieście z przedszkolami nie ma akurat raczej problemu, ale do żłobka nasz syn dostał się wyłącznie dzięki punktom za patologiczną wielodzietność wink - dzieci przyjmowane były według punktacji, my mieliśmy pięć punktów ponad poziom "normalnej rodziny" - czyli oboje rodzice pracujący, zameldowani na terenie miasta, jedno lub dwoje dzieci. Byliśmy tuż nad kreską... Najwięcej punktów, bo aż 30 dodatkowo, dostawało się po przedstawieniu zaświadczenia z MOPS o trudnej sytuacji życiowej.
                              • wuika Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 20:06
                                Ja nie mówię, że wszędzie jest definicja jednolita, bo jak przeglądałam przypadkiem dokumenty z różnych placówek przedszkolnych, to raz była to kwestia udokumentowania śmierci rodzica / rodzica nn, odebrania praw, w innych deklaracje z adresami zamieszkania obu rodziców.
                                Chodzi mi o to, że jeśli dostajesz papier, gdzie jest podana definicja poszczególnych krateczek do zaznaczenia, to zaznaczasz te, które do Ciebie pasują.
        • sofi75 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:16
          > ale mnie tez to oburza, ze regularna prawidlowa rodzina ma zawsze pod gorke

          - zdefiniuj prosze, co rozumiesz po regularna prawidlowa rodzina

          > a wszelkie patologie sa promowane

          - konkubinat to patologia? hmmm ... a mozna wiedziec czemu?


    • el_jot Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:39

      Nie miałam tego problemu, córka chodziła do prywatnego przedszkola. Z resztą w ciągu roku szkolnego udało mi się ją wcisnąć do gminnego, ale nie pochodziła tam kilka dni zaledwie. Dostawała histerii na sam widok budynku, a w prywatnym od samego początku bez najmniejszych problemów.
    • wuika Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 09:41
      To niesamowite!
      • gabi683 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 12:33
        następna walnięta w główkę tongue_out
        • praleczka_live Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:18
          Dlaczego samotnej matce jest ciężej?
          To bardzo łatwo wytłumaczyć.
          Po prostu wyobraź sobie, że pewnego pięknego jesiennego popołudnia Twój Józek czy inny Zdzisiek wraca z pracy i oznajmia Ci, że niestety odchodzi, bo zakochał się w Krysi z księgowości, która szczęśliwie spodziewa się jego potomka.
          W związku z powyższym, większa część jego pensyjki pójdzie na wynajęcie wspólnego gniazdka oraz krysiowe ciążowe zachcianki, ale oczywiście nie zapomni o Waszym wspólnym dziecku/dzieciach. Będzie je zabierał do siebie, w co drugi weekend (z czasem niestety rzadziej), zapewni ci także alimenty w wysokości ok 500-600 zł. Na więcej go niestety narazie nie stać, no bo sama rozumiesz, nowa rodzina, nowe obowiązki...
          I teraz wyobraź sobie , jak zmieni się Twoja sytuacja po tym wydarzeniu i dostajesz gotową odpowiedź na pytanie dlaczego samotny rodzic ma ciężej.
          • praleczka_live Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:34
            Zapomniałam dodać, że jeśli chodzi o PARY żyjące w nieformalnych związkach, to faktycznie jest luka w prawie.
          • asiablues Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:46
            500-600 zł alimentów???? To naprawde sa nienajgorsze stawki, znam wiele samotnych matek, które takich sum bardzo by sobie zyczyły...
            • praleczka_live Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:52
              Ale jest to jednak różnica niż druga pensja prawda?
            • zebra12 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:53
              Ja mam po 300 na dziecko.
    • sadosia75 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 12:51
      A mnie to bawi jak matka napuszcza się na drugą matkę tylko i wyłącznie dlatego, że jedna z nich nie chce brać ślubu, nie może wziąć ślubu itp i jest formalnie samotną matką smile
      a to przecież ewidentna wina państwa, skoro przez X lat związek bez ślubu nic nie znaczy.
      Znowu wracamy do czasów ciemnoty.
      Nie masz ślubu? o ty taka śmaka i owaka i w ogóle i ten tego! przecież widać na pierwszy rzut małżeńskiego i uczciwego oka, że nie masz ślubu co by dzieciątka z małzeńskiego tak tak ! małżeńskiego łoża wycyckać z miejsca w przedszkolu!
      Łajzy no łajzy!
    • suazi1 Dla mnie to kpina w żywe oczy 09.09.11, 12:51
      Taa, z jednej strony otoczenie jest zniesmaczone, że coraz więcej ludzi żyje na "kartę rowerową", a jak przyjdzie co do czego, to tradycyjna rodzina jest traktowana najgorzej z wszystkich rodzajów związków. Gorzej mają chyba tylko homoseksualiści, he he. Poza tym uważam, że spora grupa tych ludzi z nieformalnych związków to zwykli oszuści i źle tłumaczą sobie pojęcie "samotna matka". Samotna matka to naprawdę samotna matka, nie mająca u boku ojca dziecka i nie mająca z nim kontaktu. Tymczasem większość nieformalnych związków, z których wywodzą się farbowane samotne matki, funkcjonują dokładnie tak samo jak normalne rodziny "z papierkiem". Domagam sie sprawiedliwości!!!
      • heca7 Re: To nie to forum;) 09.09.11, 12:57
        Z tym problememwink należało iść na forum "Ślub i wesele", "W oczekiwaniu" i "Dla starających się" .
      • jowita771 Re: Dla mnie to kpina w żywe oczy 09.09.11, 13:02
        Suazi, pieprzysz jak potrzaskana, nie tylko w tym wątku zresztą.
        • suazi1 rozumiem, ze należysz do zacnego grona 09.09.11, 14:26
          samotnych mam i prawda w oczy kole. Takie jest moje zdanie, jeżeli Ci nie pasuje to przynajmniej nie obrazaj ludzi.
          • jowita771 Re: rozumiem, ze należysz do zacnego grona 09.09.11, 18:09
            Pudło, jestem mężatką.
        • suazi1 Re: Dla mnie to kpina w żywe oczy 09.09.11, 15:01
          Poza tym potrzaskane są te które, podają się za samotne matki, a nimi nie są. Tyle z mojej strony.
      • hildegarda-z-plocka Re: Dla mnie to kpina w żywe oczy 09.09.11, 13:11
        alez sprawiedliwosc jak najbardziej jest. chcesz moc rozliczac podatki razem z partnerem? odpowiada ci to, ze to, co razem zarobicie w polowie jest twoje? nie chcesz miec problemow z tym, zeby w razie jego choroby moc odwiedzac go w szpitalu/decydowac o tym, czy robic operacje czy nie gdy z najdzie sie w zlym stanie? nie chcesz miec zadnych problemow z dziedziczeniem?w przypadku rozwodu chcesz miec mozliwosc dostawania alimentow takze na ciebie? prosze bardzo, bierz slub. a jesli bardziej pociaga cie rozliczanie sie samodzielnie i profity wynikajace z bycia samotna matka-zyj bez slubu. obie sytuacje maja swoje plusy i minusy, wybor nalezy do ciebie. jakos podczas spisu powszechnego tutaj najglosniej wszyscy krzyczeli, ze nie potrzeba rubryczki - w zwiazku nieformalnym- bo albo sie jest mezatka, albo sie nie ejst, a to, z kim kto zyje nikogo nie powinno obchodzic. a teraz jednak rubryczka by sie przydala, tak?
        • kunegunda32 Re: Dla mnie to kpina w żywe oczy 09.09.11, 13:29
          A jakże! Bo przecież po Bożemu żyjące matrony czują się (nie wiedzieć czemu) lepsze od tych podłych oszustek i naciągaczek co to bez ślubu żyją. Ale jak jedna z drugą będąc "przy mężu" czyli krótko mówiąc siedząc w domu posyła dziecko do przedszkola zajmując innym miejsce to jest O.K. No bo przecież ona żyje we formalnym panie i błogosławionym związku małżeńskim.
          • suazi1 I kolejna... 09.09.11, 14:39

            • suazi1 Ja przynamniej nie domagam się tego, co mi się ... 09.09.11, 14:40
              ...nie należy, jak te oszustki i naciągaczki, jak sama je nazwałaś.
              • moofka Re: Ja przynamniej nie domagam się tego, co mi si 09.09.11, 14:43
                suazi1 napisała:

                > ...nie należy, jak te oszustki i naciągaczki, jak sama je nazwałaś.

                ale co sie nie nalezy?
                miejsce w przedszkolu nalezy sie dziecku jak psu zupa
                niezaleznie od tego jak sobie rodzice stosunki poukladali zaprawde
                • suazi1 Re: Ja przynamniej nie domagam się tego, co mi si 09.09.11, 15:00
                  W teorii się należy, ale w praktyce nie jest to takie oczywiste. Siedzisz w domu, nie pracujesz to spadaj na drzewo.
                  • kropkacom Re: Ja przynamniej nie domagam się tego, co mi si 09.09.11, 17:49
                    Skąd wniosek, że się należy? Należy to się miejsce jak jest obowiązek edukacyjny.
        • suazi1 Nie mam nic przeciwko rubryczkom 09.09.11, 14:32
          I nie mam problemu z przyznawaniem sie, że jestem mężatką. Najwięcej problemów mają z tym Ci "nieformalni", bo jakoś wstyd się czasem przyznać do braku ślubu. Co do wymienionych formalności, nie rozumiem, dlaczego wszędzie większe prawa mają małżeństwa, a w przypadku rekrutacji do przedszkoli - nie? Dla mnie to brak konsekwencji albo jakieś średniowieczne przekonanie, że związki nieformalne to patologia, kobietom w takich związkach żyje się gorzej i trzeba im pomóc.
      • lola211 Re: Dla mnie to kpina w żywe oczy 09.09.11, 14:02
        i źle tłumaczą sobie pojęcie "samotna matka". Samotna
        > matka to naprawdę samotna matka, nie mająca u boku ojca dziecka i nie mająca z
        > nim kontaktu.

        Tu nie chodzi o to, co kto sobie jak prywatnie tłumaczy, tylko o definicje ustawową.
        Lata temu w Zusie traktowano matki nie zyjace w malzenstwie jako samotne.Wystarczyl sam stan cywilny.
        Pozniej zawezono to pojecie do matek, ktore nie zyja w malzenstwie oraz nie wychowuja wspolnych dzieci razem z ich ojcem.

        Teraz pytanie- jaka definicja istnieje przy rekrutacji do przedszkoli.
        Kogo uznaje sie za samotna matke.
        Bo np mezatka moze zostac opuszczona i bedzie samotnie de facto dzieci wychowywac, ale w swietle prawa samotna matka nie bedzie.

        Co do opisywanej sytuacji- ludzie tak długo beda wykorzystywac luki w prawie jak dlugo im sie to umozliwi.
        Rozumiem rozgoryczenie mezatek, ale to ich problem.
        Tak samo jak problemem nie-mezatek jest np dziedziczenie.
        Samotne moga sie hajtnac.A mezatki rozwiesc albo w ogole nie brac slubu.
        Decyzje podejmujmy sami -z wszelkimi konsekwencjami.
    • naomi19 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:07
      To zwykła luka prawna i panie żyjące w konkubinatach byłyby zwyczajnie głupie, gdyby nie korzystały.
      U mnie ten problem został rowiązany bardzo łatwo- trzeba podczas rekrutacji podać miejsce zamieszkania matki i ojca dziecka. Nikt nie pyta o stan cywilny.
      • asiablues Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:43
        Ale chwila - nie-meżatki nie mają tych praw, co mężatki, wiec co sie dziwic, ze korzystają z tych, które im przysługują? To kraj jest chory i przespisy, a nie te, które z tego prawa korzystaja
        • naomi19 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:48
          Oczywiście.
          To tak jak zksięgową.Nie może być dobra, jesli nie zna luk prawnych i nie wie, jak obejść pewne rzeczy. W 100% legalnie!
        • asiablues Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 13:49
          A ja proponuje, aby zmienic przepisy i w pierwszej kolejnosci przyjmowac tylko dzieci mężatek ( ale konieczny ślub koscielny). Ewentualnie dołączyc wdowy. Do tego swiadectwo chrztu dołączyc. I bedzie po kłopocie. Jak ktos nagrzeszył i sobie dzieciaka z nieprawego łoza zrobił, to niech ponosi konsekwencje.
      • suazi1 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 14:38
        Ja tez sobie nie przypominam, żeby mnie ktokolwiek w przedszkolu pytał w jakim związku żyjemy - małżeńskmi, niemałżeńskim, otwartym, kwadratowym czy trójkątnym... Było tylko "rodzina pełna, niepełna, zrekonstruowana" i pytanie o zamieszkanie matki i ojca.
    • lilka69 odgrzewane kotlety, jak co roku... 09.09.11, 15:03

    • edit38 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 18:49
      Ja jestem mężatką i moja córka już drugi rok chodzi do przedszkola nic nie musiałam ściemniać i oszukiwać aby moje dziecko się dostało.
      Znam też wiele osób które są małżeństwami i ich dzieci również nie miały problemu z dostaniem się co więcej większość z tych osób to rodziny gdzie tylko jedno z rodziców pracuje a drugie siedzi w domu.
      • hiacynta333 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 19:32
        A mi jest ciężko sobie wyobrazić , że dwoje ludzi sobie zakłada , że ślubu nie będą brać ze względu na łatwiejszy dostęp do przedszkola. I tak z premedytacją , bez ślubu się gździą - nie wiem czy tak sie pisze -przepraszam wink
        • naomi19 Re: zebranie w przedszkolu - jestem w szoku 09.09.11, 20:11
          bez ślubu się gździą
          Świntuchy jedne. Gździć się w małżeństwie- to zupełnie co innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja