Problem z parkingiem

09.09.11, 14:25
Drogie eMamy, czy któraś z Was miała będąc w ciąży podobną sytuację? Postawiłam samochód na parkingu w centrum handlowym, po czym jak wróciłam z zakupów to byłam z obu stron "zastawiona"... Niestety w taki sposób że z moim brzuchem nie byłabym w stanie się wcisnąć do samochodu. Nie za bardzo wiedziałam co zrobić w takiej sytuacji, więc udałam się do ochrony obiektu. Chciałam poprosić o "wezwanie" właściciela/lki samochodu, który zastawił mnie od strony kierowcy. Ochrona też niezbyt chętna, ale po kilku minutach tłumaczeń (przecież przez bagażnik nie przejdę) jeden z panów łaskawie się zgodził, żeby wezwać kierowcę. Albo podziałało, albo miałam szczęście, bo jak wróciłam to samochodu już nie było.

Mam chyba pecha, bo zdarza mi się to po raz kolejny... Niestety pierwszym razem miało miejsce na zwykłym, osiedlowym parkingu... Dzwoniłam wtedy od mieszkania do mieszkania w bloku, przy którym był parking i natrafiłam na właściciela.

Moje pytanie - co robić w takich przypadkach? Rozumiem, że ochrona w obiektach zamkniętych chyba powinna wezwać kierowcę samochodu? Jeśli chodzi o przestrzeń publiczną, to już gorzej. Jak trafimy na kierowcę dzwoniąc do mieszkań, to fajnie, ale może się zdarzyć, że się nie uda.

    • baba06 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:41
      niestety, miejsca parkingowe mają to do siebie,że jest ich mało i są wąskie,a samochodów coraz więcej i coraz większychsad

      a to zastawienie cię wynikało z możliwości parkingowych, czy z braku umiejętności parkowania?
      • zurawinka12 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:45
        No właśnie - bywa. Ja się zawsze staram stawiać samochód pomiędzy liniami, ale czasem ludzie "przyklejają" się do innych samochodów wink

        Jeden nie miał wyjścia, bo widać, że się wcisnął w dosyć wąskie miejsce, a drugi to z tych "przylepek". Zdarza się, ale nie wiem, co w takich sytuacjach można zrobić oprócz... czekania smile
        • bri Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:48
          Można jeszcze poprosić kogoś, żeby Ci wyjechał samochodem, a zastawiającemu namalować szminką na szybie karnego kutasa za ch...owe parkowanie.
          • zurawinka12 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:52
            Właśnie na parkingu zewnętrznym byłam tak przyblokowana, że drzwi się otwierały z obu stron na 10-15 cm... Byłoby ciężko nawet jakiejś chudzinie wink

            A z tą szminką to nie pomyślałam...
    • kozica111 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:52
      Zostawiaj kartkę na drzwiach że prosisz o więcej miejsca.
      • zurawinka12 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:55
        Ok, to wszystko rozwiązuje problem (być może) w przyszłości. Ale jeżeli chcę wyjechać, a nie ma takiej możliwości to robi się mały problem. W centrach handlowych mniejszy, bo można (jak ochrona łaskawie wyrazi zgodę) wezwać właściciela pojazdu - o ile jest w centrum handlowym, a nie zaparkował i poleciał do pracy poza centrum...
        • sadosia75 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 14:58
          Nie miałam takich problemów to szczerze mówiąc nie wiem co bym zrobiła.
          Może następnym razem staraj się zapakować tak, żeby auto było od zewnętrznej strony parkingu? zebyś mogła wsiąść bez problemu? no ale miejsca na parkingu to jak ratytas więc ciężko by było za każdym razem tak parkować.
          • zurawinka12 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 15:00
            Sadosia - dokładnie tak smile Jak jest tylko taka możliwość, to tak robię. Mam taką cichą nadzieję, że przytrafiło się już dwa razy, więc może więcej nie wink
    • lola211 Re: Problem z parkingiem 09.09.11, 15:36
      Ja bym po prostu przygotowala sobie kartke i wielkimi drukowanymi literami napisala prosbe o zostawienie szerokiego odstepu z racji posiadania przez kierowce ciązowego brzuszka.Wysiadam, kartke na szybe i jest wielka szansa, ze ten obok poprawnie zaparkuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja