Czy wasze matki was odwiedzają???

12.09.11, 14:45
Tak się zastanawiam czy to normalne, czy tylko ja mam taką wyrywną inaczej sztukę wink
Rodzice mieszkają ok. 20 km od miasta w którym mieszkam. Ja mieszkam prawie w Śródmieściu.
Mojej mamy wołami nie da się do mnie ściągnąć.
Ona oczywiście co drugi dzień zaprasza do siebie, na obiad czy spacer, zawsze chętna zająć się dziećmi. Ale u niej!
U mnie był raz od kiedy mieszkamy na nowych śmieciach.
Niby fajnie, mam niepracującą od niedawna mamę.
Ale średni to dla mnie interes wieźć dzieci 30 km na wioskę, żeby wrócić do miasta, załatwić bank, urząd albo coś innego, i znów te 30 km po dzieci... Z krótkiej wyprawy np. do lekarza robią się 3 godziny za kółkiem.
Już nie mowię o tym, że zupełnie nie ma w niej takiej ciekawości jak nam się mieszka, jak się urządziliśmy itd.
Wiem, wiem, czepiam się, ciekawa jestem tylko, czy inne matki też tak mają?
    • to.ja.kas Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 14:50
      Moja tak nie ma. Jest u mnie kilka razy w roku i zawsze uważam, ze za mało bo tęsknimy za sobą. A dzieli nas 200 km. Jak chciałam gdzieś wyjechać bez dziecia, trzeba było zostac z kotami to nigdy nie było problemu. Czasami z tata wsiadali rano w auto, wpadali na obiad by wieczorem wyjechac. Moja prawie teściowa też wpada w odwiedziny, ale juz dziecie dorosle wiec nie po to by się nim zajmować, ale by kawe wypić. Za to problemy z odwiedzaniem miala mama mojego eks. Jako, ze ja wtedy mialam lat 20 to mnie to bolalo i czulam się niekomfortowo. Teraz bym to olała. Ale jakby własna matka mnie nie odwiedzała strzeliłabym focha wink A rozmawiałas z nią o tym? powiedzialas co czujesz? Jak ona to tłumaczy?
      • tacomabelle Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 14:56
        To chyba naturalne, że odwiedzają, abstrahując od osób z pokopanymi relacjami rodzinnymi. Moi rodzice mieszkają prawie 300 km, ale zwykle kilka razy do roku wpadają.

        Teściowie mieszkają w tym samym mieście co my więc widujemy się na bieżąco, raz, dwa razy w tygodniu.
    • bri Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:05
      Nie, odkąd się z domu rodzinnego wyprowadziłam była u mnie z odwiedzinami 2 (słownie: dwa) razy. Raz obejrzeć dziecko przywiezione ze szpitala, drugi na przyjęciu z okazji trzecich urodzin tegoż dziecka. Mieszkamy od siebie o pięć minut drogi samochodem. Teściowie z innego miasta bywają u nas częściej.
      • bri Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:06
        Relacje z matką mam jak najbardziej w porządku, takie jej zachowanie nie jest spowodowane żadnym konfliktem. Widujemy się regularnie, bo ja jestem u nich przynajmniej raz w tygodniu.
    • xxe-lka Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:08
      mnie tak
      a może w Twoim przypadku dla mamy problematyczny jest dojazd te 20 km kilka razy w tygodniu? dlaczego po prostu nie porozmawiasz z nią dlaczego tak jest, że nie bardzo chce do Ciebie przyjeżdżać?
      • ola Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:32
        Dlaczego tak jest to ja akurat bardzo dobrze wiem.
        Mamy ze sobą dobre relacje i rozmawiamy szczerze.
        Nie chce jej się do mnie jeździć, bo musi się pchać przez korki i benzyna ją za dużo kosztuje. Nie chce jej się po prostu. Ciekawe, że jak ja do niej jadę, to jadę przez inne korki i za inną cenę od litra wink
        Nie mam z tym jakiegos mega problemu, ot ciekawa jestem, czy u was też tak jest, że to mać siedzi i czeka na odwiedziny
        • bri Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 16:00
          Ale musisz do niej jeździć? Jeździsz z obowiązku czy dlatego, że masz na to ochotę?
        • echtom Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 17:35
          > Nie chce jej się po prostu. Ciekawe, że jak ja do niej jadę, to jadę przez inne korki i za inną cenę od litra wink

          Obstawiam, że jest od Ciebie przynajmniej 20 lat starsza i może mieć trochę mniejszy power wink
    • tomelanka Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:35
      tak, mieszka 8 km ode mnie, nie jakos super czesto (choc po wpisach na forum widze, ze jednak czesto wink)-srednio ja wiem...? 1 raz na tydzien, 1 raz na 2 tygodnie
      tesciowie mieszkaja 50 km od nas, ale tesc byl u nas raz (mieszkamy od 7. stycznia dokladnie) wink tesciowa 3 razy (raz z tesciem i 2 razy "przy okazji", jak byla u lekarza w naszym miescie)
      nie zebym jakos za tesciami specjalnie tesknila, ale mogliby czasem sie wybrac, tym bardziej, ze my dosc czesto jezdzimy do nich i ogolnie odwiedzamy rozne osoby, ale do nas to sie juz jakos ciezko wybrac wszystkim, doszlam do wniosku ze nikt nas nie lubi po prostu chyba wink
      tesciowa moze by i czesciej przyjechala, ale tesc to ten typ co swoja aczwórkę wyprowadza tylko do kosciola i raz w tygodniu po zakupy bo sie zuzyje i pobrudzi
      • kfiatuszkowa Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:44
        tomelanka napisała:

        > tesc to ten typ co swoja aczwórkę
        > wyprowadza tylko do kosciola i raz w tygodniu po zakupy bo sie zuzyje i pobrudz
        > i

        Od takiego typa kupić auto to jak trafić los na loterii wink
        • tomelanka Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 18:31
          teoretycznie tak, ale te samochody po nim sie jakos cudownie psuja.. szwagier odkupil od niego fieste to sie posypala w 3 miesiace-ale to z kolei ten typ co to wsiasc i jechac-nie ma w zwyczaju np. sprawdzania plynow surprised i o ile to z kolei jestem w stanie zrozumiec to juz trudniej to ze ibiza sie posypala mężu memu rowniez-co prawda po roku-a my dbamy o auto (najlepszym przykladem jest nasz golf-nie kupiony od tescia wink) hehe, takze wiesz wink
    • kfiatuszkowa Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:41
      Moja mać też mnie nie odwiedza, mieszka 6 km ode mnie i jak po nią przyjadę i odwiozę to tak 2-3 razy w miesiącu to może jest u nas. A autobusem żeby się przejechała to gdzieee tam wink ona ma prawo jazdy ale ją wozić trzeba ;P
      Także nie jesteś sama z takimi zmartwieniami/zastanowieniami smile
    • tola_i_tolek Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 15:53
      Moja jest prawie codziennie, ale już matka mojego męża niezbyt chętnie do nas wpada. Przyjedzie , oczywiście, na urodziny czy imieniny ale już dziećmi zajmie się bardzo chętnie, ale u siebie. To taki typ, że swobodnie czuje się tylko u siebie i generalnie unika bywania w gościach.
    • gupia_rzona Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 16:06
      Moja mieszka 130km ode mnie, i nie odwiedza mnie za często. Raczej ja do nieji do mojego rodzinnego domu częściej jeżdżę. Mama źle się czuje w moim mieszkaniu. Nie jest przyzwyczajona do płyty elektrycznej, bramek na podwórko, braku dywanów i firanek big_grin mówi że u mnie strasznie pusto.
      Jak jest potrzeba, to wpada. Ale żeby się jakoś supwr często u mnie meldowała, nie mogę powiedzieć smile ale mnie to nie przeszkadza
    • mathiola Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 16:14
      Tak. Dzisiaj była dwa razy. Raz, żebym jej wypełniła przelew, bo ona nie widzi. Drugi raz po swój talerz w kwiatki i z pytaniem gdzie się podziały wszystkie jej talerze i dwa garnki wink
    • estelka1 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 16:59
      Moja mama też mnie jakoś specjalnie nie odwiedzała mimo, że dzieliła nas odległość 10 min na piechotę. Córką opiekowała się u siebie, no chyba że młoda była chora i lepiej było jej nie wyciągać z domu. Sama z siebie wpadała może z raz w roku plus w święta. Ale mnie jakoś to snu z powiek nie spędzało, bo i tak się widywałyśmy codziennie.
    • zolla78 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 17:29
      Moja ma podobnie, chociaż nie tak samo. Mieszka w zasadzie w tym samym mieście, ale była u mnie przez ostatnie 5 lat może z 5 razy.Woli się ze mną umówić w centrum handlowym 50 m od mojego mieszkania i zapłacić 30 zł za kawy tam, niż wypić za free u mnie. I w zasadzie nie wiem dlaczego. Częściej bywa u mojej młodszej siostry, mieszkającej 200 km dalej, niż u mnie. Zatem nie jesteś jedyna smile
    • larenata Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 17:41
      Moi rodzice mieszkają 25km od nas. Moja mama nie odwiedza nas często - urodziny dzieci plus wigilia - wychodzi 3x w roku sad Wymówek pełno: albo nie ma jak ( nie ma prawa jazdy, tata jest kierowcą, ale jeszcze pracuje zawodowo, wiec jego w zasadzie na co dzień nie ma) albo koty, albo kury, albo coś tam innego trzeba koniecznie zrobić. Nie powiem, jest mi z tego powodu bardzo przykro... W sobotę byłam w podbramkowej sytuacji i chciałam, żeby przyjechała na noc do dzieci - szliśmy na wesele i dzieci miały wrócić z niego ok 19. Wstępnie miała je odebrać moja siostra i zabrać do siebie. Niestety jej dziecko złapało rota, więc nie chciałam, żeby moje tam pojechały. Chciałam, żeby mama przyjechała i została z dziećmi. Siostra mogła ją przywieźć. Nie dało się, bo o 6 rano trzeba kury wypuścić i nie ma kto tego zrobić! Ma sąsiadki, mogłyby to zrobić, gdyby je tylko poprosiła... Ale nie, bo jedna ponoć idzie do pracy, a do pozostałych trzech się nie odzywa! I powiedzcie, czy to jest normalne? W końcu siostra przyjechała po dzieci i zawiozła je do mojej mamy. Najchętniej w tej sytuacji wyszłabym wcześniej z wesela, ale znowu byłby kwas z drugiej strony, bo to brat męża się żenił ...
      Tak poza tym relacje mamy dobre, ona lubi jak my przyjeżdżamy, uwielbia dawać nam swoje jarzyny, jaja od nieszczęsnych kur itd Odkąd przestała pracować i przeniosła się z bloku do domku pod lasem, zmieniła się bardzo i wiele rzeczy jej się nie chce po prostu...Ma 57 lat, jest bardzo żywiołowa, ma swoja działkę, las i więcej jej nie trzeba. My jesteśmy u niej średnio co dwa tygodnie.
    • joxanna Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 21:06
      Hm, ciekawa sprawa, sama mam z tym problem. Moi rodzice są po prostu takimi towarzyskimi dzikusami. Moja mama jest zawsze chętna do pomocy, ma pomysły, siłę, energię i w ogóle jest super, mam do niej całkowite zaufanie jeśli chodzi o dzieci itp. Zawsze przyjedzie, zajmie się, pomoże. Ale nie mogę jej (i mojego ojca) zaciągnąć czysto towarzysko. Wpadają 3 razy do roku na urodziny dzieci, posiedzą godzinkę, ale już widzę mękę na ich twarzach. Nigdy nie zjedli u mnie obiadu, nigdy nie wpadli na kawę i trochę mi jest z tego powodu przykro. Mamy częsty kontakt, ale chciałabym żeby był taki bardziej wyluzowany, a nie tylko: obowiązki, pomoc.

      Tu gdzieś jest wątek o zwierzeniach. U mnie to się łączy - kocham moją mamę, jest dla mnie ważną osobą i chciałabym, żeby wiedziała co się u mnie dzieje. Ale jej nie bardzo to obchodzi. Tzn. oczywiście wysłucha, ale wiem, że cały czas myśli co musi zrobić, kupić, gdzie pojechać - obowiązki. Trochę dziwnie się z tym czuję. Ale to taki specyficzny typsmile
    • princy-mincy Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 21:22
      raczej rzadko do mnie jezdzi, bo my jestesmy u nich praktycznie co weekend (mloda uwielbia dziadkow) poza tym maja dom z ogrodem, gdzie nasze zywiolowe dziecko moze caly dzien spedzic na dworze
      mama przyjezdzala za to czesto, gdy bylam chora lub mloda byla chora
      odkad wrocilam do pracy nie przyjezdza prawie wcale- w ciagu dnia obie pracujemy a nasze domy dzieli jakies 25 km, po przeciwnych krancach miasta
    • volta2 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 21:45
      po moja mać jest bardzo towarzyska i uwielbia latać "po kominach", zdarza się że o 22 nie ma jej w domu, bo jeszcze nie wróciła a ojciec nie wie, gdzie polazłasmile

      ale żeby do mnie?

      dzieli nas 50 km i godzina, półtorej jazdy(w tym zbiorkomem), ale żeby przyjechali to musi być wigilia proszona, ewentualnie urodziny kogoś z naszej czwórki. najlepiej mojego męża, bo on jest otoczony stosownym kultem, i mógłby się obrazić.

      do chorych dzieci nigdy nie przyjeżdżała - była niania lub ja na wychowawczym,

      sami w poczuciu obowiązku jeździliśmy do nich co łikend, ale jak zobaczyliśmy że oni nic od siebie - to zaczęliśmy przyjeżdżać co drugi, potem co trzeci łikend. a teraz to się wyprowadziliśmy z kraju i jesteśmy 2 razy do roku z wizytą, ale dłużsżą(na wzajemność nie liczymy)
      • volta2 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 12.09.11, 21:47
        X dodam jeszcze że u mojej sąsiadki jej mama bywa średnio 2 razy dziennie, więc jak po rocznej znajomości coś jej wspomniałam o mojej mamie, to była zaskoczona - myślała, że moja mama nie żyje(nie mieściła jej się w głowie taka zimna relacja)
    • lejdi111 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 07:13
      moja mama lepiej czuję sie u siebie tak wiec zaprasza nas. W sumie to sie nie dziwie bo ma dom z podwórkiem a ja mieszkam w bloku. Więc nawet kawy na dworze nie możemy wypić tylko dusimy się w pokojach. Druga sprawa, że u nas nie ma nawet gdzie iśc pospacerować, bo to wiocha. Ona mieszka w mieście. Tak więc ostatni raz była u mnie w lutym.
    • bea.bea Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 07:43
      Moja mama mieszka 5 km ode mnie , ma samochód, w ciągu 8 lat była u mnie może 4 razy.
    • mad98 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 08:00
      Moja mama mieszka ode mnie 4,5 km - 5 min jazdy samochodem. Odwiedza mnie raz lub dwa w miesiącu - w niedzielę na kawkę. Mam dwójkę małych dzieci, pracę, mnóstwo własnych spraw. Mama nie zaproponowała mi nigdy, że weźmie dzieci na spacer, że przyjedzie, zajmie się nimi na chwilę. Wszystko "ogarniamy" sami. Wiem co za chwilę napiszecie - że to moje życie i moje dzieci. Ale jak widzę jak przejmuje się dziewczynkami mojej siostry (w wieku szkolnym), tym, żeby szwagier zdążył do pracy, żeby zrobić obiadek dla wszystkich - to szlag mnie trafia. O to, że taka się czuję odrzucona przez matkę! Do tej pory wiecznym usprawiedliwieniem była babcia, którą się trzeba zajmować. Teraz babci nie ma. I jest cisza. My płacimy kredyt, opiekunkę, a ona niańczy dzieci - dziewczyny mojej siostry. I głosi na prawo i lewo, że moja siostra obiad ugotowała, że umyła okna, że przetwory robiła. Ja robię identycznie to samo - tyle, że sama, albo w towarzystwie moich maluchów. Niedawno zakończyliśmy budowę domu, cały czas jeszcze o coś zabiegamy, ciułamy ostatnie gorsze. Pochwały, aprobaty nie doczekam się jednak nigdy. Mam do niej duzy żal - o ten chłód, o to nieokazywanie uczuć, o to, że ma mnie w nosie.
      • zolla78 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 16:31
        mad98 napisała:
        <szlag mnie trafia. O to, że taka się czuję odrzucona przez matkę!>
        Oj, znam to uczucie, aż za dobrze. Chociaż nie mam aż tak źle jak Ty. Moja mama jak akurat nie usiłuje wejść w tyłek mojej młodszej siostrze albo nie pilnuje jej dziecka, to nawet czasami bywa ok i można ją o jakąś pomoc poprosić i jej udzieli. A jak siostra ją dłuższy czas olewa, to czasem nawet sama z siebie wyjdzie z jakimś miłym zachowaniem wobec mnie. Jeżeli chodzi o chwalenie, przy mnie i w rodzinie w zasadzie chwali tylko siostrę, jak to sobie cudownie radzi mimo takich przeciwności losów (te przeciwności losu to przeszkadzające jej w jej hobbistycznych studiach dziecko i konieczność popracowania czasem na swoje utrzymanie), ale już "obcym" tj. jakimś koleżankom itd, wiem że chwali się raczej mną.
        Nie wiem co bym zrobiła gdyby zachowywała się tak jak Twoja mama. Swojej czasem mam ochotę kilka rzeczy wygarnąć, ale zwykle poprzestaję na jakiejś jedynie kąśliwej lub sarkastycznej uwadze odnośnie równego traktowania nas lub "wspaniałości" mojej siostry. Siostra zresztą fajna jest/była, tylko mam wrażenie, że takie włażenie jej w tyłek przez mamę, powoli coraz większą egoistkę z niej robi i przykro jest na to patrzeć.
    • rosapulchra-0 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 08:07
      Ja miałam swojej serdecznie dosyc, bo potrafiła przychodzic do nas codziennie, bez zapowiedzi i o najprzeróżniejszych porach dnia i nocy.
      Gdy wyjechałam za granicę, to odwiedziła mnie raz. W zeszłym roku przyjechała, ponieważ byłam w szpitalu, w ciężkim stanie.
    • kropkacom Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 08:14
      Mieszkamy od siebie daleko. Przynajmniej dwa razy do roku nas odwiedza. Przyjechała też po dzieciaki aby w ramach wakacji u niej trochę posiedziały bez rodziców. big_grin Gdybyśmy mieszkali blisko kontakty byłyby częste.
      • kropkacom Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 08:15
        Teściowa nie była u nas nigdy. Jest zupełnie inna niż moja mama. NIe mam żalu.
    • jkl13 Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 09:06
      Z moją podobnie, choć mieszkamy zaledwie 10 km od siebie. I ona też emerytka. Komunikacja działa, co prawda musiałaby jechać do nas z przesiadką (autobus+bus), ale nie jest niedołężna, więc bez problemu dałaby radę.
      Ale tak jak piszesz - wołami jej do nas nie zaciągniesz. Owszem, zaprasza do siebie, żeby dzieci podrzucić, czy na obiad, ale do nas nie chce przyjechać. Mieszkamy w nowym domu już 3 lata, w tym czasie była u nas zaledwie kilka razy.
      Nawet teraz - od czerwca w domu jest moja siostra, mobilna, z autem, ale mamy i tak ściągnąc do nas nie można. I żeby nie bylo - nie siedzi w domu, nad morze jeździ, na zakupy jeździ, ale do nas jej nie po drodze.
    • hanadoma Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 20:25
      zazdroszcze Wam wszystkim powyżej! Moja mieszka na tej samej ulicy co ja i rowerem jest u mnie w przeciągu 1 minuty!!! 2-3 razy dziennie. Wkurzam się bo za każdym razem jest z "robra radą" ewentualnie z fochem poźniejszym, że nas nie było. Ogólnie to ma pretensje, że ja u niej raz w tygodniu ale to tylko dlatego, że ona norme wyrabiawink
    • aneta-skarpeta Re: Czy wasze matki was odwiedzają??? 13.09.11, 21:19
      moi mama w ciagu 3-4 lat byla u mnie 2 razytongue_out
      mieszkamy od siebie 16 km, tata bywa- przejazdem

      mamy rewelacyjne kontakty

      ona nie lubi wychodzic zdomu, ale jej dom jest szeroko otwarty dla nas, ona nawet po zakupy spozywcze nie jezdzi tylko tate wysyla

      mi to absolutnie nie przeszkadza

      u nich jest dzuo miejsca, do tego obok mieszka brat z rodziną, pasuje to kazdemu

      ale tez z drugiej strony moja mam jest specyficzna, nie kazdy to rozumie, nam absolutnie nie przeszkadza

      tesciowie byli 3 razy, maja dalej, tez czesciej my jezdzimy, bo tesc sie boi po wwie jezdzicbig_grin

      ale ja wole juz jezdzic do nich, a potem wrocic do siebie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja