niedobrze mi

13.09.11, 19:53
Patrze na mojego syna,ktory zjada kolejny dzien porcje jak dla pracujacego fizycznie chlopa i robi mi sie slabo.Nie nadazam z napelnianiem lodowki.Zbankrutuje.Teraz nie ma jeszcze 3lat,boje sie co bedzie jak bedzie mial 12 i wiecejtongue_out ostatnio tak jadl przed 2urodzinami,wtedy mial faze na krewetki i urosl w zastraszajacym tempie,teraz je kielbase i rybe,przynajmniej troche taniej wychodzi.Tez mieliscie takich zarlokow czasowych?da sie to przezyc?bo jak slysze“mama hunger“ciary mnie przechodza.Jutro musze isc na zakupy.

ostatnio spytal czy da sie zjesc slimaka,bo jeze jedzasmile
    • klara-poisencja Re: niedobrze mi 13.09.11, 20:05
      mój syn jako małe dziecko jadł mało,stale miał niedowagę.
      za to teraz,mając 13,5 nadrabia z nawiązką.
      jak patrzę ile on żre to mi się słabo robi.niedawno np. zrobił sobie na kolację 15 kromek ze środka chleba (takich dużych)..
      teraz ma 175 cm wzrostu,waży z 65 kg i ciągle rośnie big_grin
    • atowlasnieja Re: niedobrze mi 13.09.11, 20:15
      ja żartuję, że moja córa reaguje na dźwięk otwieranej lodówki. Dziś na serio przyleciała jak usłyszała że włączyłam krajalnicę do chleba.

      Lat cztery. Żerna równo. Odmawiam noszenia jej na rękach bo mi kręgosłup by nawalił.
      • edelstein Re: niedobrze mi 13.09.11, 20:24
        Od urodzenia nie powinnam go nosic,bo wolno mi tylko do 3kg targac ciezary,kiedys jeszcze dawalam rade,teraz po paru metrach umieram,tak wiec mlody musi na wlasne nogi liczycsmile moj syn nie reaguje na dzwiek lodowki,on ja po prostu sam otwiera.
    • przeciwcialo Re: niedobrze mi 13.09.11, 20:22
      Treningi robia swoje. Mój syn pożera ilości ogromne. Niech je na zdrowie.
    • karra-mia Re: niedobrze mi 13.09.11, 21:14
      moi synowie mają tak samo
      U starszego zauważyłam, że lodówka właściwie się nie zamyka w okresie jego wzrostu. czyli je non stop prawie że, za chwilę widze, że wszystko jest mu za krótkie/małe/wąskie. Potem jest okres spokoju, a potem znów następuje skok.
    • graue_zone Re: niedobrze mi 13.09.11, 21:20
      O matko, jak Ci zazdroszczę! Ja mam niejadka.
    • schere Re: niedobrze mi 13.09.11, 21:30
      Ależ zazdroszczę. Marzę, że też się doczekam nienażartego nastolatka.... jeszcze tylko z 10 lat tej męki i walki o każdy obiad smile
    • wuika Re: niedobrze mi 13.09.11, 21:37
      Spoko, mi niedobrze ostatnio za każdym razem, jak tylko pomyślę o tym, co zjadam - o ilościach i połączeniach smile
      • edelstein Re: niedobrze mi 14.09.11, 11:53
        Gdy bylam w ciazy nikt nie chcial patrzec jak jem,bo polaczenia porazaly kazdegosmile ciesze,ze on juz nie jest w moim brzuchu,przy tych ilosciach,ktore on pochlania wygladalabym jak wielorybsmile
    • echtom Re: niedobrze mi 13.09.11, 22:30
      Ja mam same córki, więc teoretycznie powinny się ciągle odchudzać i jeść jak wróbelki, a żarcia mi schodzi jak dla plutonu wojska.
    • hanalui Re: niedobrze mi 13.09.11, 22:39
      edelstein napisała:
      > bo jak slysze“mama
      > hunger“ciary mnie przechodza.

      Ja jak slysze: I want to eat something to dostaje bialej goraczki...tylko ze u mnie konczy sie to na jogurach pochlanianych w zastraszajacyc ilosciach lub dzieciowych wodach...dzis sie wlasciwie zastanawialam czym to dziecie zyje, bo ani lunchu nie jada w szkole, ani potem obiadu...rano jakies platki z mlekiem, jakies mleko w szkole, sukces jak wrzuci jakas kanapke wieczorem
      • andaba Re: niedobrze mi 13.09.11, 22:42
        Moje jedzą, niestety nie przejściowo.
    • mathiola Re: niedobrze mi 13.09.11, 22:50
      Moim się właśnie załączyło. Nie wiem czemu wszyscy akurat przechodzą tę fazę jednocześnie. A żrą na potęgę. Nie mogę ugotować gara spaghetti i zostawić dla męża, bo zanim wróci z pracy, gar jest pusty.
      Nie mogę kupić jednego chleba z nadzieją, że starczy do jutra, bo znika w ciągu kilku godzin.
      Co im się stało???
      Zawsze musiałam wmuszać. Może nie niejadki, ale wybredne. A teraz wchłaniają. A ja kupuję.
    • marghe_72 Re: niedobrze mi 14.09.11, 00:04
      Moja od urodzenia wink je duuuużo.
      Po tatusiu i mamusi mieć to musi
      • megurka Re: niedobrze mi 14.09.11, 09:38
        Zazdroszczę wam.. mój syn w najchętniej w ogóle by nie jadł, a dawanie mu jedzenia to dla mnie masakra, niecierpię go karmić. A sam w życiu nie poprosi o jedzenie
        • thaures Re: niedobrze mi 14.09.11, 10:18
          Ja takie dziecko miałam- jadł wszystko , w dużych ilościach. I nikt nie potrafił zrozumieć, że to był problem. Zawsze słyszałam, że gorzej byłoby jakby nie jadł. Raz w restauracji doszła do nas kobieta i powiedziała, że pierwszy raz w życiu widzi takie "żarte" dziecko.. Mały miał wtedy 2 lata. Ale nie pocieszę- zawsze tak jadł i nie było faz przestoju. Dziś ma 17- po śniadaniu zawsze pyta co na obiad. Na szczęście jest wysoki i szczupły-ale chyba tylko dlatego,że 6 lat trenował intensywnie siatkówkę.
          • edelstein Re: niedobrze mi 14.09.11, 12:01
            Do mnie tez tak podchodzasmileogolnie to od jakiegos roku kiedy zaczal samodzielnie jesc wszyscy sie zachwycaja,bo tak ladnie wszystko w buzi ladujetongue_outpodejrzew,ze mlody by sie zalamal gdyby mu choc troche jedzenia ucieklowink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja