Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna.

14.09.11, 11:25
Dobry kolega jakiś czas temu związał się z dużo młodszą dziewczyną. Dziewczyna jest bardzo ładna i bardzo niemiła. Długo by pisać dlaczego jej nie lubię. Nasi przyjaciele starali się zaakceptować dziewczynę, poznać, nawet polubić ale kobieta skutecznie nam to utrudnia. Uznałam że skoro ją kocha, nie będę się wtrącać, chociaż szkoda mi naszej znajomości. Inny kumple od czasu do czasu pytają go dlaczego ona się nie uśmiecha, nie odpowiada na powitanie itd. Odparł ze ona jest taka bardzo wrażliwa smile Nie wiem jak się zachowywać w ich towarzystwie. Nie potrafię już udawać że ją lubię a nie chce stracić przyjaciela. Reszta kumpli podobnie. Hm, trochę jak niedobra teściowa big_grin
    • lafiorka2 Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 11:33
      Też miałam podobny przykład.Ale w rodzinie.Młodszy brat mojego męża poznał dużo młodszą dziewczynę.Też ładna,ale wredna niesamowicie.Do tego z czasem zrobiła się przebiegła.
      Brat męża baaardzo fajny facet.Uczynny,miły,wesoły,zabawny.Na początku wielu kumpli mówiło otwarcie,że jest wredna,że jakim cudem on się w niej zakochał i takie tam.
      Dzisiaj są małżeństwem,tolerujemy ją dlatego,że on tak wybrał i to jego decyzja.Został niestety pantoflarzem.Jak słyszęsadfacet 30lat) X zdejmij sweter bo się spocisz,X..przebierz się,bo się pobrudzisz(np siadając do obiadu) i wiele innych.Nie umie podjąc sam żadnej decyzji,o wszystkim decyduje ona.Sam przyznaje, że jest pod pantoflem żony,ale widocznie mu tak pasuje.Ogólnie babka dyryguje nim w każdej sprawie.No ale cóż zrobic.Trzeba zaakceptowac.
      Zdarza się,że odpowiada na pytania zadane do niegouncertain
      No nic...A mnie boli,nie powiem,że w rodzinie męża nikt nie zauważ, jaka ona jest fałszywa.No ale....

      • majenkir Re: Lub 14.09.11, 16:35
        lafiorka2 napisała:
        > X zdejmij sweter bo się spocisz,X..przebierz się,bo się pobrudzisz(np siadając do obiadu) i wiele innych.


        Troskliwa big_grin
    • nomya Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 11:33
      Ja bym po prostu ja ignorowała w towarzystwie, w sensie nie rozmawiania z nia itp. Wystarczy się przywitać i pożegnać- tak z czystej grzeczności smile
    • patronka.slonka Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 11:35
      Mieliśmy bardzo podobną sytuację. Nikt z otoczenia nie lubil naszego przyjaciela dziewczyny. Nie dość, że była bardzo zarozumiała, to jak wypiła, zawsze awantura (ze wszystkimi), a po niej wyzywanie go, rzucanie pierścionkiem zaręczynowym i takie tam. Do tego snobka straszna - tekst do mojego męża "takim samochodem jeździsz, a nie stać cię na oryginalne RayBany??!! To jak to??" Porażka, szkoda słów.
      Miesiąc przed ślubem przyszedł do nas sam, posiedzieliśmy, pogadaliśmy, zapytałam go wprost czy wie co robi, że to jest decyzja na całe życie itp. On sie poplakał, powiedział że się zakochał, że chce tego ślubu. Od tej pory kompletnie się nie wtrącamy. Są po ślubie. Jego wybór. Amen.
    • wrednadziewucha Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 11:41
      Nie pocieszę CIę: albo dziewczyna, albo znajomi. Jak będziecie go samego zapraszać, to waidomo że nie przyjdzie. Gościu starcony dla społeczeństwa!
      • patronka.slonka Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 11:50
        wrednadziewucha napisała:

        > Nie pocieszę CIę: albo dziewczyna, albo znajomi. Jak będziecie go samego zapras
        > zać, to waidomo że nie przyjdzie. Gościu starcony dla społeczeństwa!

        Niekoniecznie. Jeśli jest "normalny" i chce z Wami utrzymywać kontakt, to przyjdzie sam - ona pójdzie do koleżanek czy gdzieś tam. U nas tak jest, nawet w tygodniu wpada po pracy na kawę pogadać.
    • slonko1335 Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 11:50
      Moja przyjaciółką ma faceta-znaczy męża już teraz którego nie trawię. Jego nie trawię-ona cały czas jest moją przyjaciółką.
      • nomya Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 12:05
        > Moja przyjaciółką ma faceta-znaczy męża już teraz którego nie trawię. Jego nie
        > trawię-ona cały czas jest moją przyjaciółką.

        Ja natomiast straciłam przyjaciółkę po tym jak powiedziałam jej wprost, że nie chcielibyśmy z przyszłym wtedy mężem na swoim ślubie widzieć jej partnera, którego nie trawimy. Ją owszem tak- zapraszamy.
        Facet zachowuje się wobec niej skandalicznie. Np. w towarzystwie kiedy usiadła mu na kolana, powiedział głośno: "Zejdź, bo śmierdzi ci spod skrzydła" i w śmiech, osłupiałam uncertain Wyśmiewa się z niej i takie tam uncertain
        No cóż, skoro są razem, to widocznie jej to odpowiada, nic mi do tego, ale nasze kontakty się całkowicie urwały.
        • slonko1335 Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 13:36
          Widzę, że powody nielubienia mamy podobne...Jednak ze względu na przyjaciółkę nie postawiłam nigdy takiego ultimatum, ona wie, że go nie znoszę, on nie lubi mnie-kiedyś go dorwałam i powiedziałam co o nim myślę, i raczej go nie zabiera albo on akurat "nie może", no w każdym razie też stara się mnie unikać choć na naszym ślubie i weselu byli razem.
    • zona_mi Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 12:20
      Pewna moja bardzo dobra znajoma, zapowiadająca się na przyjaciółkę, straciła kontakt z nami - zwiazawszy się z facetem, którego nie byliśmy w stanie tolerować w naszym środowisku, a szczególnie w domu - nie chciałam go widzieć, zapraszać, rozmawiac z nim, więc kontakty rozluźniłam.
      Ona wyszła w końcu za innego, ale z naszej znajomości niewiele zostało - bywa.
    • default Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 13:55
      chipsi napisała:

      > Dobry kolega jakiś czas temu związał się z dużo młodszą dziewczyną. Dziewczyna
      > jest bardzo ładna i bardzo niemiła.

      Może jest po prostu bardzo nieśmiała. Nieśmiali bardzo często są postrzegani przez otoczenie jako niemili/niegrzeczni/żle wychowani. Może męczy się w Waszym towarzystwie, bo jesteście jak dla niej zbyt przebojowi, hałaśliwi, nachalni. Kolega powinien kiedyś zapytać ją, czy faktycznie pragnie towarzyszyć mu w spotkaniach z Wami.
      Mój mąż ma kilku takich kolegów (wraz z żonami), których towarzystwa nie trawię - w związku z czym mąż odwiedza ich beze mnie, a kiedy zdarzy się, że przychodzą do nas (prawie nigdy) - to ograniczam się do przywitania się, podania kawy i zamienienia kilku zdawkowych słów - po czym "oddalam się na z góry upatrzone pozycje" smile Też pewnie wydaję się im niemiła.
      • chipsi Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 14:12
        Być może on ją tak postrzega (sądząc po tekstach o jej wrażliwości). Gdy np zaproponowałam, żeby wróciła z nami samochodem (spotkaliśmy się u kumpla w szpitalu) odparła że to już woli autobusem i to bardzo niemiły sposób. Innym razem mijaliśmy się na ulicy większą grupą. Kolega się przywitał, zaczął rozmawiać na co ona wydarła ryja że idzie do domu a on może ja odprowadzić albo niech spier..la. W sumie to pierdoły ale zawsze psuje atmosferę swoimi dziecinnymi fochami o wszystko. Wyraźnie jej przeszkadzamy i daje nam odczuć że jest od nas lepsza (w swoim własnym mniemaniu).
        • chipsi Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 14:19
          Właściwie napisałam o tym bo byłam ciekawa jak jest u innych. Gdy rozmawiałam o sytuacji z osobami, które tej dziewczyny nie znają zdarzyło mi się usłyszeć, że jej nie lubię, bo jest młodsza i ładna (ładniejsza?). Wychodziło na to że mogę nie darzyć sympatią tylko podstarzałe pasztety smile
          I co? Mam udawać żeby mnie nie posądzano o zazdrość?
    • gazeta_mi_placi Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 14:23
      >Inny kumple od czasu do czasu pytają go
      > dlaczego ona się nie uśmiecha, nie odpowiada na powitanie itd. Odparł ze ona j
      > est taka bardzo wrażliwa smile

      Znałam podobną osobę, okazało się, że cierpi na depresję i dodatkowo stany lękowe.
      Być może jest tak, że dziewczyna faktycznie jest po prostu niemiła, uważa się za Bóg wie kogo z racji urody czy czego tam jeszcze, ale równie dobrze może mieć tego rodzaju problemy.
      Osoba z depresją nie będzie miała chęci na uśmiech, towarzystwo (każde) będzie ją nużyło i na ogół faktycznie takie osoby są wrażliwe.
      Nie powinnaś oceniać po pozorach, nie wiesz jakie dramaty się kryją pod rzekomą wyniosłością, nietowarzyskością i brakiem uśmiechu....
      • hotya Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 15:34
        Eee, stary Gazeta tak by nie napisał. Po takich postach widać, że nastąpiła zmiana na posterunkusmile
    • imasumak Re: Lubiany kolega i jego nielubiana dziewczyna. 14.09.11, 14:58
      A czy to, że jest nie miła, nie jest spowodowane tym, że z racji wieku, trochę na początku traktowaliście ją lekceważąco? Rozumiesz o co mi chodzi - ona dużo młodsza, wchodzi w środowisko swojego chłopaka, wśród ludzi, którzy się znają jak łyse konie i siłą rzeczy na początku poddają ją ocenie, może nawet traktują z przymrużeniem oka? Może ona wyczuła takie nastawienie i przyjęła taką postawę obronną?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja