ozorek.debowy
15.09.11, 13:58
Jesteście dla siebie przewidywalne? Ja budzę się rano i nie wiem czy będę wesoła, energiczna, oklapnięta, wściekła, rozdrażniona, czy będę tytanem pracy, czy też nie będę się mogła skupić i tylko zrobię chaos. Jednego razu jestem super towarzyska a innego czuję się sztuczna jak zły aktor i unikam ludzi, żeby nie pomyśleli, że jestem dziwna. I nikt się nie domyśla

Myślałam że kwestia bycia kobietą, ale chyba nie. Pamiętam, że na początku liceum marzyłam o osiągnieciu harmonii. Objaw dorastania, ale ja nie dorosłam.
Coraz bardziej jestem sobą zmęczona i przeszkadza mi to w życiu. Muszę spać po 10 godzin inaczej się nie resetuję. Jestem sproro po trzydziestce i nic się nie zmieniło.
Mam wiele uzdolnień i jestem inteligentna. Ale siebie nie rozumiem, nie mam zakodowanego obrazu siebie. Wydaje mi się, że cały czas gram. Mniej więcej wiem w jaką rolę życiową i charakter się wpisuję i staram się być spójna, ale tak naprawdę mogłabym być kimkolwiek, mam wiele osobowości. Oczywiście nie na dłużej. Co godzinę kim innym, a aktorem jestem fatalnym, nawet do zdjęcia twarz wykrzywiam w konwulsji. Gdybym wiedziała coś więcej, to bym mogła mieć jakiś wpływ na swoje życie. Poruszam się po omacku i na logikę. A życiowych decyzji nie podejmuje się na logikę, za wiele zmiennych
Psychiatra napomknęła o aspergerze i to mnie trochę pocieszyło, bo mam prawo być inna. Potem robiłam internetowe testy i to się potwierdziło. Tylko, że tego się nie leczy, nie jeżeli można w miarę normalnie żyć.
Znacie kogoś takiego, a może same jesteście takie i to po prostu żeńska norma? Nie wiem, jacy są ludzie....