Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta

16.09.11, 11:57
Witam, chciałabym zapytać czy któraś z mam korzysta z dofinansowania do przedszkola. Mam 2,5 letnie bliźnięta, muszę koniecznie podjąć pracę ponieważ nasza sytuacja finansowa jest fatalna. Mąż pracuje po 14-16 godzin, a to co zarobi nie do końca starcza nam na oplaty, a gdzie życie...Do tej pory pomagał nam mój tato, ale juz nie możemy liczyć na jego pomoc. Żby iść do pracy musze oddać dzieci do przedszkola, ale kompletnie mnie na to nie stać. Czy w tym chorym kraju mozna ubiegac sie o tymczasową pomoc ze strony gminy w pokryciu kosztów przedszkola? Jakiś czas temu dzwoniłam do opieki społecznej w mojej gmninie, pani z którą rozmawiałam powiedziała mi, że bardziej mi sie opłaca nająć opiekunkę....Żenujące. Czy to faktycznie tak wygląda? Doradźcie dziewczyny bo nie widzę wyjścia z sytuacji, a sytuacja jest beznadziejna...
    • an_ni Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 12:15
      oczywiscie ze mozesz dostac dofinasowanie, a raczej zwolnienei z oplat albo w jakim % albo w calosci, ale musisz miec dosc niskie dochody, ale to juz zalezy od gminy jaki to poziom bedzie
      zadzwon do urzedu edukacji w swojej gminie a nie do opieki spolecznej
      • renataslowik Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 12:29
        musisz zlozyc w zlobku podanie o calkowite lub 50% zwolnienie z oplat, do tego zarobki z ostatnich 3 miesiecy brutto, ilosc osob w rodzinie na utrzymaniu i beda wyliczac jezeli wyjdzie Ci mniejsza kwota na osobe niz najnizsza krajowa czyli 1360 dostaniesz znizke jezeli przekroczysz to po ptakach, ja tak mialam przekroczylam o 50pln
        • belucci1 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 13:03
          U nas dochód na jedna osobę wynosi 409 zł...Jeśli chodzi o to przedszkole, problem polega na tym, że w mojej gminie nie ma przedszkoli państwowych tylko prywatne, nie wiem jak tu wychodzi z tym dofinansowaniem.
          • belucci1 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 13:23
            Właśnie dzwoniłam do ops'u i dowiedziałam się, że nie moge liczyc na żadna pomoc gdyż kwota na osobę nie może przekraczać 355zł, a w naszym przypadku przekracza...Co do przedszkola, pani kazała mi iśc do dyrektora placówki i z nim sie dogadywać opieka nie ma tu nic do rzeczy. Czyli zostalam z dziećmi na lodzie, mam zlotówke w portfelu, a pensja męża 10 X, zreszta już wydana na oplaty. Jak tu żyć...pozostaje sie powiesić.
            Dziękuję Wam za pomoc
            • deela Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 13:35
              ty sie nie wieszaj tylko idz do dyrektorki, moze wlasnie to jest odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku! moze jakos sie z nia dogadasz?
              i nie opowiadaj glupot - wieszac sie przez kasę, malo razy tak bylo ze nam nie starczalo? oj czesto czesto.... trudno, pozyczy się, sprzeda się coś, cos sie wymysli (ile ja razy patrzalam na nasze obraczki i liczylam ile za nie bedzie), ale jak mi dwa lata temu jakis duren malo meza nie zabil to ja dostalam takiego lajta na kasę, że sobie nie wyobrazasz, najwyzej bedzie sie jadlo placki ziemniaczane smazone na wspomnieniu oleju do konca m-ca - niewazne - wazne ze jestesmy zdrowi i wszyscy razem i o dziwo zaczelo sie poprawiac, powoli powoli ale jest lepiej
              a teraz idz sie wysmarkac i maszeruj do pani dyrektor!
              • belucci1 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 14:06
                Dziękuję Ci deela...Przechodzę własnie to co opisujesz. Wczoraj w ciszy siedzialam z mężem wieczorem i zastanawialismy sie co dalej. Zrobił zakupy za 80 zł i została mu złotówka...Nie mamy rodziny tak naprawdę jest tylko mój tato, ale nie mogę go juz prosić o pomoc ponieważ zaraz on będzie jej potrzebował. Cztery lata temu otworzylismy firmę ze sprzętem budowlanym, wszystko ukladalo sie pięknie, firma sie rozwijała, zatrudniliśmy 3 osoby, wybudowalismy dom ( wzięliśmy kredyt 200 tys ), zarabialiśmy i było naprawdę dobrze... do czasu kryzysu. Dochody ucieły sie w jednej chwili, juz wtedy powinnismy zwolnic pracowników, ale wszyscy mysleli, że nie będzie tak źle. Ciągneliśmy tą firme bez sensu do grudnia tamtego roku. Mąż nie mógł znaleźć pracy, łapał jakies dorywcze byle cokolwiek zarobić. Pospłacaliśmy długi w zusie, w skarbówce żeby być na czysto, wypsztykaliśmy sie co do złotówki, i chcielismy zacząć wszystko od nowa. Łudzilismy się, że znajdzie dobrą pracę w końcu ma wyksztalcenie, oddamy dzieci do przedszkola i ja pójdę do pracy, ale rzeczywistość wydala sie inna. Nie mógł znaleźć normalnej pracy, co miesiąc mój tata dokladal sie do naszego życia. Teraz mąż znalazl pracę w magazynie pracuje do 16 godzin dziennie...Dom, który tak chcieliśmy stał się ciężarem, nie stać nas na niego, dzieci, które tak pragneliśmy chodzą w za malych ubraniach, masakra jakaś, marazm...Zresztą po co ja to piszę. Chyba tylko po to żeby to z siebie wyrzucić. Może my jalopy jakieś jesteśmy, nieudolne, niewydolne...Nie wiem
                Znalazłam przed chwilą ogloszenie, potrzebują sprzataczki od 18 - 24 od poniedziałku do piatku, zadzwoniłam, zostawilam namiary do siebie, w razie czego beda dzwonic, na razie mają komplet. 940 zł na rekę, mogłabym wtedy ustawc sie jakoś z mężem że pracowałby na noce lub do 17 a ja chodziłabym na wieczory. Nie wiem, muszę z nim o tym pogadać, bo nie wiem czy to sie opłaca. Byloby to jakieś wyjście, na razie, żeby wyjść z tego dołka.
                • mamaemmy Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 14:17
                  Współczuję.
                  Ale pocieszę,że fortuna kołem sie toczy a po chudych,lata tłuste przychodzą.
                  Bywalam w roznych sytuacjach i nagle jakoś się układało.
                  Ciuchy po dzieciach posprzedawaj na tablicy,na allegro,na gumtree,zawsze to pare groszy.
                  Niektóre zabawki,cokolwiek...
                  Złoto teraz niezle idzie,jak masz jakies stare pierscionki,kolczyki to mozna niezła cene dostac.
                  Nie wiem gdzie mieszkasz ale moze masz jakis market-nawet do rozkladania towaru ,z tego co wiem to ciagle sa ogloszenia o prace,niby kasa taka sobie ale lepsze to niz nic.

                  Powodzenia!
                  • belucci1 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 14:40
                    My w ogóle mamy jakiegos pecha, same tragedie, zadnych radości, nic sie nie układa, we wtorek pochowalismy mojego męża brata, 38 lat chłopak, przegrał walke z rakiem, patrzylismy na jego meczarnie, jak to choróbsko powala takiego byka, w ostatnich dniach ważył 49kg...Wcześniej zginęła moja mama, 3 lata po niej zmarła teściowa. Mam dość, dzisiaj mam juz po prostu wszystkiego dość, każdy człowiek ma gdzieś tam swoje granice... musze pozbierać siły na jutro.
                    • kozica111 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 14:44
                      W jakim rejonie Polski mieszkasz, bardzo tam ciężko z pracą?
                • deela Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 19:22
                  belucci odezwij się do mnie na deela@o2.pl pogadamy po ludzku, bo tu za bardzo nie chcę, może razem na coś wpadniemy? cos pomyslimy, ale napisz koniecznie!
                  • mamaemmy Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 19:53
                    A nie jestes przypadkiem z Krakowa,bo miałabnym prace dla Ciebiesmile
                • iuscogens Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 21:36
                  No właśnie tak pomyślałam, że jakby się nie udało z przedszkolem, to zostaje praca na noce abo w weekendy. Powodzenia!!
                  Będę trzymać kciuki,
                  a może mogłaby udzialać jakichś korków, w weekendy własnie??
    • pasikonik10 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 19:57
      Belluci a bliźniaki są jakiej płci? Może ubranka nie byłyby problemem- jest tu dużo mam...
      • czar_bajry Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 20:28
        Czy w tym chorym kraju można ubiegać się o tymczasową pomoc ze strony gminy w pokryciu kosztów przedszkola?

        Zawsze możesz wyjechać z tego chorego kraju.

        Jednak w tym chorym kraju też masz pewne możliwości, trzeba tylko koło tego pochodzić.
        Złóż papiery w MOPS-ie i poproś o dofinansowanie obiadów, przy małych dochodach będziesz też zwolniona z opłaty stałej, możesz negocjować opłatę za rr. Oprócz tego jeśli masz mały dochód to opieka może pomóc w opłaceniu rachunku oraz dołożyć do "butów" dla dzieci.
        Trzeba tylko chcieć i troszkę pochodzić a nie czekać aż samo spadnie.
        • q_fla Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 16.09.11, 21:24
          Moja znajoma, gdy owdowiała i została z dwójką dzieci i zwróciła się do Mopsu o dofinansowanie posiłków dla dzieci w przedszkolu, to powiedziano jej, że niestety jej nie przysługuje, bo pracuje, no chyba że miałaby problem alkoholowy...
    • lilka69 dlaczego wszyscy inni z tego forum radza sobie... 16.09.11, 21:07
      a ty piszesz, ze zyjesz w CHORYM KRAJU?
      • q_fla Re: dlaczego wszyscy inni z tego forum radza sobi 16.09.11, 21:18
        OJP lilka, tak głupiej, perfidnej i żenującej wypowiedzi dawno nie czytałam.
        • q_fla Re: Btw 16.09.11, 21:20
          Poza tym ty sama sobie nie radzisz. Z niczym sądząc z twoich wypocin na forum.
          Radzi sobie twój mąż, wyłącznie.
          • belucci1 Re: Btw 16.09.11, 22:10
            Jak juz pisałam wyżej, dzwoniłam dzis do opieki społecznej, pani wyraźnie mi powiedziala, że aby ubiegac sie o zasiłek, dochód na osobe nie moze przekraczać 355 zł U mnie przekracza.
            O pracy na nocki tez myślałam, szukałam, ale nic takiego w mojej okolicy nie ma, w weekendy też trudno znaleźć. Mam jeszcze jedna mozliwość, ale to rozegra sie w najbliższym czasie. No nic, tlumacze sobie, ze jesteśmy na chwilowym zakręcie i to sie kiedys wyprostuje. Ale na razie jest jak jest.
            Ktos pytał skąd jestem, mieszkam pod Warszawą i mam trzech synów. Ciuszków już nie mam, a te z których wyrastaja są raczej znoszone, nie bardzo nadaja sie na sprzedaż.
            Nie chcę żebyście mnie źle zrozumiały, ja nie jestem z tych, które łatwo sie poddają, po prostu w ostatnim czasie wszystko mnie trochę przerosło, muszę sie pozbierać, wesprzec męża, za dużo złych doświadczeń nas spotkało w ostatnim czasie, wszystko jest bardziej skomplikowane niz mozna to opisać. Dziękuję Wam dziewczyny za rady i dobre słowo.
            Pozdrawiam
            • iuscogens Re: Btw 16.09.11, 22:16
              To w Warszawie poszukaj pracy, tutaj na noce czy weekendy powinno się coś znaleźć, wiem, że może być problem z dojazdami, ale ludzie tak dojezdzają.
              • belucci1 Re: Btw 16.09.11, 22:35
                W Warszawie napewno bym znalazla prace, ale niestety to za daleko, przedszkole mam tu na miejscu, wiec i pracę muszę ścisle dostosowac do dzieci i znaleźć ja w miare blisko, dopóki chłopcy są mali. Wiadomo, że na początku z tym przedszkolem jest róznie, więc w razie czego np. choroby, muszę ich z tego przedszkola odebrać, a z Warszawy to ja szybko nie dolece. U nas przedszkole jest czynne od 7.30 do 17.30 i w tym czasie musze sie zmieścić i to jest bezdyskusyjne, nie mam innej opcji. A wiadomo, ze teraz w ogóle jest ciężko znaleźć pracę a moje ograniczenia mi w tym nie pomagają, dlatego sytuacja jest trudna.
                • arwena_11 Re: Btw 17.09.11, 09:12
                  W Warszawie poszukaj pracy w centrum. Tam też możesz wozić dzieci do przedszkola. Powinny być miejsca, bo raczej mało dzieci tam jest.
                  Co do MOPSu to nie gadaj z panią tylko złóż na piśmie o celówkę ( na opłaty, energię, żywność itd ), Celówki są właśnie po to, żeby pomagać w nagłych sytuacjach.

                  W podaniu powołaj się na art. 40 i 41 ustawy o pomocy społecznej z 12 marca 2004 roku z późniejszymi zmianami.

                  Art. 39. 1. W celu zaspokojenia niezbędnej potrzeby bytowej może być przyznany zasiłek celowy.
                  2. Zasiłek celowy może być przyznany w szczególności na pokrycie części lub całości kosztów zakupu żywności, leków i leczenia, opału, odzieży, niezbędnych przedmiotów użytku domowego, drobnych remontów i napraw w mieszkaniu, a także kosztów pogrzebu.
                  3. Osobom bezdomnym i innym osobom niemającym dochodu oraz możliwości uzyskania świadczeń na podstawie przepisów o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia może być przyznany zasiłek celowy na pokrycie części lub całości wydatków na świadczenia zdrowotne.
                  4. Zasiłek celowy może być przyznany w formie biletu kredytowanego.

                  Art. 40. 1. Zasiłek celowy może być przyznany również osobie albo rodzinie, które poniosły straty w wyniku zdarzenia losowego.
                  2. Zasiłek celowy może być przyznany także osobie albo rodzinie, które poniosły straty w wyniku klęski żywiołowej lub ekologicznej.
                  3. Zasiłek celowy, o którym mowa w ust. 1 i 2, może być przyznany niezależnie od dochodu i może nie podlegać zwrotowi.

                  Art. 41. W szczególnie uzasadnionych przypadkach osobie albo rodzinie o dochodach przekraczających kryterium dochodowe może być przyznany:
                  1) specjalny zasiłek celowy w wysokości nieprzekraczającej odpowiednio kryterium dochodowego osoby samotnie gospodarującej lub rodziny, który nie podlega zwrotowi;
                  2) zasiłek okresowy, zasiłek celowy lub pomoc rzeczowa, pod warunkiem zwrotu części lub całości kwoty zasiłku lub wydatków na pomoc rzeczową.

                  W podaniu przytocz artykuły na które się powołujesz, żeby panie z Mopsu się nie przepracowały.

                  Pamiętaj, że oni musza na piśmie wydać decyzję. Jak będzie odmowna to odwołasz się wyżej. Z doświadczenia wiem, że jak pani muszą napisać uzasadnienie dlaczego nie dostaniesz pomocy, to już nie są takie wyrywne. Czy masz przyznane rodzinne? Bo się łapiesz dochodem, a zawsze to jakas kasa

                  68 zł dla dziecka do 5 roku życia i 91 zł za dziecko powyżej 5 roku
          • lilka69 Re: Btw 17.09.11, 07:03
            zapwniam cie kufla, ze z pomoca mojej bylej szefowej i jej dalekiej zyczliwosci na zwolnieniu i macierzynskim radze sobie SPIEWAJACO. no a pozniej...odlozylamsmile
        • lilka69 Re: dlaczego wszyscy inni z tego forum radza sobi 17.09.11, 07:05
          a czy ja napisalam nieprawde? czy nie jest tak, ze TY sobie radzisz i WSZYTSKIE inne. obojetnie jak sobie radza ale RADZA. to tak abstrahujac od tematu.
          • belucci1 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 19.09.11, 08:46
            Dziekuję Ci arwena_11 za badzo przydatna informację. Swoja drogą, jak to mozliwe, zeby ta pani w mopsie wiedząc o takiej ustawie zbywała mnie, nie zaproponowala kompletnie nic. Dziwne to wszystko. Śmialiśmy sie z mężem, że chyba trzeba popaść w alkoholizm, wtedy na pewno panie z opieki nam pomogą, bo nie wiem czy wiecie, ale to jest jedno z kryteriów przyznawania pomocy z opieki, sama pani mi tak powiedziała smile Polska rzeczywistość...
            • arwena_11 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 19.09.11, 12:31
              Bo panie w MOPSIe są leniwe. Po co ma ci pomóc, lepiej alkoholikowi, bo z tego może bedzie cos miała. Znam sytuację, gdzie do MOPSu wszedł prokurator, takie były przekręty.

              Jak masz pytania to pisz na priv arwena_11@wp.pl. Postaram sie pomócsmile
    • alba27 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 19.09.11, 09:35
      Z tego co zrozumiałam macie dom? Może by jakiś pokój wynająć?
      • belucci1 Re: Dofinansowanie do przedszkola bliźnieta 19.09.11, 12:27
        Alba to nie jest dobre miejsce na wynajem ponieważ to wieś, nie ma chętnych. Miejsce jest piekne bo mieszkamy w lesie, ale tu wszędzie jest daleko, bez samochodu nigdzie sie nie ruszysz, szczególnie zimą.
        Ale pomyslałam sobie, czasem ogłaszaja się samotne osoby, które zaopiekują się domem, dziećmi w zamian za mozliwość zamieszkania. Ciekawe jak to wygląda, niby to mogłoby byc jakieś rozwiązanie ( przytulić taka samotną kobicinkę ) moje dzieci by zyskaly babcię, ale trochę się bym bała, różni są ludzie. Ale jest to jakis pomysł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja