porażnie nerwu twarzowego

24.05.04, 17:15
Hej

Czy wiecie coś na ten temat?
W sobotę miałam usówaną górną ósemkę i nastąpiło powikłanie w tej postaci.
Mam problem z zamykaniem lewego oka ( w zasadzie musze to robić palcem ) i z
widzeniem. Poza tym cała lewa strona twarzy odrętwiała i mięsnie nie pracują
zupełnie, jak piję to płyn wylewa mi sie lewą stroną ust i cały czas chodzę
wykrzywiona sad

Byłam u lekarza, dostałam zastrzyki, witaminy B6 i B1 oraz skierowanie na
rechabilitację.
Czy któraś z Was dziewczyny miała jakies doświadczenia z takim powikłaniem ?
Pytam bo martwię się czy mi to przejdzie .... Strasznie głupio z tym wyglądam
( a brzydka nie jestem ) i strasznie mi z tym źle sad
    • gagunia Re: porażnie nerwu twarzowego 24.05.04, 17:20

      WITAM
      znam taki przypadek i dlatego nie usuwam osemek (fobie mam na tym punkcie).
      osoba, ktorej sprawa dotyczy ma niestety uszkodzony nerw na stale i nie da sie
      tego nijak zrehabilitowac. mam nadzieje, ze twoj przypadek jest inny i wkrotce
      wszytko bedzie ok

      pozdrawiam i zycze zdrowia
      gaga
      forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948
    • koleandra Re: porażnie nerwu twarzowego 24.05.04, 17:21
      Miałam porażenie nerwu twarzowego w wieku 12 lat. Objawy identyczne jak
      opisujesz tylko powód inny, zjadłam chyba z kilogram lodów. Trafiłam do
      szpitala. Zastrzyki, elektrostymulacja... Po dwóch tygodniach hospitalizacji
      mama wypisała mnie na własne żądanie bo strasznie płakałam. Dostałam leki do
      domu i przeszło .... ale nie zupełnie. Do tej pory jak niosę w jednym reku coś
      bardzo cięzkiego to czuje jak mnie z jednej strony twarzy tak dziwnie ciąnie.
      Chyba pozostałośc po niedoleczeniu. Także moja rada, weź leki do końca.
      Pozdrawiam i życze szybkiego wyprostowania.
    • ewa216 Re: porażnie nerwu twarzowego 24.05.04, 19:06
      to ja może Cię pocieszę.
      Miałam porażenie nerwu twarzowego jak byłam w ciąży. Nie mogłam brać przez to
      żadnych leków, byłam załamana bo lekarka powiedziała mi że to może się nie
      cofnąć. Więc siedziałam w domu i ryczałam bo w mojej sytuacji mogłam liczyć
      tylko na szczęście i wiesz co? Po tygodniu samo przeszło! Opukiwałam tę strone
      twarzy palcami( od najmniejszego do wskazującego, wiesz jak niektórzy tak
      denerwująco w stół waląwink) Ruszałam szczęką bez przerwy i robiłam głupie miny
      do lustra. Może spróbuj. Mi przeszło i mam nadzieję, że tak samo będzie u
      Ciebie. Ty dodatkowo bierzesz leki więc na bank będzie ok!
      Pozdrawiam cieplucho i nie martw się. Będzie dobrze!
      Ewa
      • aari Re: porażnie nerwu twarzowego 24.05.04, 19:18
        Ojej
        Dziękuje za pociechę smile
        Zaczęłam myślec pozytywnie, jutro rano idę na pierwszy zabieg rehabilitacyjny.
        Napewno mi tam doradzą co robić. Najbardziej mnie denerwuje oko - nie mogę
        mrugnąć i co chwila zachodzi mi łzami. Kiepsko przez to widze, tym bardziej,ze
        drugie oko mam chore ( astygmatyzm ) więc chodzę po omacku smile

        Ale dziękuję, bardzo dziękuję za podniesienie na duchu smile
        • anek.anek Re: porażnie nerwu twarzowego 25.05.04, 13:52
          Obowiązkowo rehabilitacja! I to codziennie kilka razy. Masować możesz sama,
          nikt ci do tego nie będzie potrzebny, ale rehabilitantka musi ci dokładnie
          pokazać jak to robić. Poza tym oczywiście bierz wszystkie leki do końca. mój
          synek miał porażenie obwodowego układu nerwowego i dostawał na pobudzenie
          sterydy. Nie wiem co Ty bierzesz?
          Jeśli po miesiącu intensywnych ćwiczeń nie ustapi, to są dostepne również inne
          metody - jakieś naświetlania itd. Nie powinno się tego zaniedbać, a im
          wcześniej zaczniesz, tym lepiej.
    • justyna1212 Re: porażnie nerwu twarzowego 25.05.04, 14:04
      Miałam. Przeżyłam. Okropność. Było to siedem lat temu. Powikłanie
      przeziębienia. Z tego co pamiętam to była to tylko fizykoterapia. Nic więcej.
      Chodziłam na zabiegi chyba codziennie nawet do przychodni. Najgorsze było to
      ulewanie wody przy płukaniu zębów. Brrr... Miałam zalecone jak najczęściej
      robienie głupich min do lusterka, żeby rozruszać mięśnie.
      • aari Re: porażnie nerwu twarzowego 25.05.04, 15:45
        Dostałam zastrzyki - NIVALIN - lek neurologiczny, do tego witaminki i no i
        rehabilitacja - Jonoforeza, Elektrostymulacja ( brrr niemiłe ) i krioterapia .
        Mam nadzieję,że będzie dobrze. Nic mi nie mówiono na temat samodzielnych
        ćwiczeń, tylko kazali mi sięduuużo uśmiechać i żuć gumę smile

        Mam 99% szans na całkowity powrót do normalności - tak powiedziała ani doktor.

        Ale to było najdroższe wyrywanie zęba w moim zyciu - te leki są cholernie
        drogie ! Nie mówiąc o tym, że i za wyrwanie płaciłam - Jak sadzicie czy mam
        prawo żądac zwrotu kosztów leczenia, czy nie bardzo?
        • gagunia Re: porażnie nerwu twarzowego 26.05.04, 09:38

          wydaje mi sie ze nie, przynajmniej w przypadku znajomej tak bylo, poniewaz
          akurat wyrwanie osemki wiaze sie z duzym ryzykiem porazenia nerwu, musialabys
          zasiegnac opinii prawnika.
    • merigold_triss Re: porażnie nerwu twarzowego 26.05.04, 15:00
      hej ja mialam ale zaraz po tym jak sie urodzilam...dobrze ze mnie rodzice nie
      zaniedbali i rehabilitowali,mama mnie masowala godzine dziennie albo wiecej.do
      dzis nie umiem wyszcerzyc zabkow jak pieseksmilei jak sie smieje albo wyje to mi
      warga leci do dolu.pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja