Nabrałam się na niemiecki proszek

19.09.11, 14:49
Jeździ taki facet autem dostawczym i ma całą pakę wyładowaną niemiecką chemią gospodarczą. No to się skusiłam na duże opakowanie proszku do prania. Marka mi nieznana, na opakowaniu deklarują że proszek się nadaje do pralni hotelowej i restauracyjnej, że koncentrat, podane dozowanie.

Proszek niearomatyzowany (dla mnie plus) sypię wg instrukcji (woda miękka, pranie średnio brudne). Pralka pierze. Wyciągam wyprane ciuchy, wkładam nos w swój tshirt i... jestem wdzięczna losowi, że nie wybrałam np. skarpetki. Bluzka pachnie wodą i potem.

Teraz sypię proszek jak na zapaprane na amen i wodę w bryłkach a i tak nie jestem zadowolona z efektu. Najgorsze, że mam tego całe pudło! Chociaż przy moim dawkowaniu szybko się skończy uncertain
    • 18_lipcowa1 eeeeeee tam 19.09.11, 14:56
      ja juz dawno przestalam kupowac niemieckie cuda
      odkad roznicy nie widze
      oprócz kokolino, ale to dlatego ze w PL nie ma
      • atowlasnieja Re: eeeeeee tam 19.09.11, 15:00
        a ja zobaczyłam różnicę! Ten koncentrat jest tak skoncentrowany że by go aktywować trzeba nasypać podwójną porcję!
    • mary_lu Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 15:02
      To w Niemczech złej chemii nie ma? Kupuję zawsze niemieckie Persile, Viziry itp. i nigdy się nie zawiodłam. Kupuję też tylko u sprawdzonego sprzedawcy, bo już dawno widziałam w wiadomościach materiały o podrabianiu niemieciej chemii.
    • e_r_i_n Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 16:09
      Ja przy okazji wizyt na Pomorzu Zachodnim wpadam do Niemiec i sama robię zakupy. I widzę ogromną różnicę.
      • daliakonwalia Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 09:34
        też widzę różnicę, mam niemiecki DASH, nadaje się do kolorów i do białych. Po pierwszym praniu jak było jeszcze mokre pomyślałam, że zapach piękny, ale rezultaty chyba takie same, Dopiero jak wyschły mi ścierki kuchenne to było ŁAŁ!!!!! nawet wyjęłam drugą czystą ścierkę z szuflady, no i faktycznie efekt jak z reklamy, ta po dashu była bialutka a ta druga szarawa i jakaś taka nieświeża.
        Jest różnica i to duża, pachnie też bardzo długo, ja kupiłam ten proszek przez internet.
        Autorka wątku kupiła pewnie jakąś podróbę.
    • kropkacom Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 16:26
      Kupiłam niemiecki Ariel w płynie. Żadnych cudów nie widzę.
    • szanowna_pani Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 16:56
      Obawiam się, że padłaś ofiarą podróbek.
    • edelstein Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 17:36
      Kupilas proszek no name,zapewne jakies badziewie dyskontowe za 3euro i teraz jestes oburzona,ze do niczego.
      • atowlasnieja Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 18:29
        tak dałam się podejść. Ale nie odwiedzając na bieżąco niemieckich sklepów ani nie oglądając niemieckiej TV nie mam możliwości znania wszystkich marek proszków, poza tymi najbardziej wiodącymi (a i tu można się zaskoczyć bo bywały momenty, że na polski rynek produkt miał nazwę "lokalną")
        • edelstein Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 18:35
          I te najbardziej wiodace sie kupuje.
          • papalaya to samo tylko drożej 19.09.11, 18:40
            niemieckie proszki robione są pod niemieckiego konsumenta, większe stężenie/silniejszy zapach a jednocześnie większa cena

            forumowe pacynki szczytują nad niemieckimi proszkami, a jednocześnie gardzą niemieckimi topornymi reklamami robionymi pod gusta tych samych putzfrau
            • atowlasnieja Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 18:48
              Polki mimo wszystko nie są durne i potrafią zastosować tyle proszku ile zaleca producent na opakowaniu. Chodzi mi o dobre proszki a nie tą moją wpadkę.
            • 18_lipcowa1 Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 18:51
              papalaya napisała:

              > niemieckie proszki robione są pod niemieckiego konsumenta, większe stężenie/sil
              > niejszy zapach a jednocześnie większa cena



              Ja nie wiem w czym się taplają i czym się smarują forumki że tylko je niemiecki proszek dopiera, ale ja kupuje w promocjach w Realu, Leclercu albo Biedronce- Ariel, Vizir albo Persil i nie widze róznicy.
              • e_r_i_n Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 21:06
                Jako wielbicielka niemieckich proszków informuję, że nie dopieranie najistotniejsze, ale wydajność. I nie tylko o proszki chodzi, ale o płyny do płukania np.
                I nie trzeba się taplać, żeby się np. na dziecięcej koszulce pojawiła tłusta plama. Albo trawa. Albo np. taka mączka z kortu na białych skarpetkach - polskie proszki nie dawały rady.
                • emila.dudek Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 21:13
                  A mi się wszystko dopiera w każdym proszku z promocji ale ja nie piorę w programie 5 minutowym i na 30 stopni. Pokupowali sobie pralki z krótkim czasem prania to później trzeba prać 2 razy i na to samo wyjdzie.
                  • e_r_i_n Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 09:12
                    Och jaka Ty mądra.
                  • kropkacom Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 10:02
                    Większość ubrań można prać tylko w 40 stopniach. Coraz częściej na metkach jest właśnie 30. Osobiście mnie nie interesuje na przykład niszczenie tych ubrań i piorę w niskich temperaturach. Nie ma proszku, który dopiera każdy brud. Osobiście wolę nasz Ariel niż jakieś niemieckie no name. No i fakt, jak bardzo brudne ubrania to program musi być dłuższy.
            • edelstein Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 18:51
              Wieksza cena?chemia w de jest tansza niz w pl i biorac pod uwage,ze przy silniejszym koncentracie sypie sie mniej to wychodzi sie na plus nawet jakby cena taka sama byla.
              Jakie toporne reklamy masz na mysli?
            • mary_lu Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 18:54
              Papalya, ależ masz dogłębną wiedzę na temat proszków. Testujesz je zawodowo?
              • papalaya Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 21:41
                swego czasu opracowywałam strategie jak wcisnać więcej proszku takim pacynkom ja ty

                pacynki kupowały, słupki sprzedaży rosły a my w korpo mieliśmy polewkę z tego jak kury domowe łykają reklamy
                • mary_lu Re: to samo tylko drożej 19.09.11, 22:04
                  Ty na serio używasz do mnie sformułowania "taka pacynka jak Ty", czy nie rozumiem żartobliwego tonu?

                  Najwyraźniej te strategie z korpo nie działają, jesli proszki są fatalnej jakości.

                  Mimo reklam, od wielu lat kupowałam do prania co popadnie, żeby w końcu znaleźć coś, co dopiera. Płatki mydlane, proszki dla profesjonalnych pralni, Amwaya, orzechy piorące. Dopiera Amway, ale jest stanowczo za drogi, dopierają niemieckie proszki, a kupuję je w takiej samej cenie za pranie, co Persil z Biedronki.
                  • papalaya Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 09:49
                    aleś ty głupiutka pacynko, w tych strategiach mnie chodzi o jakość tylko sprzedaż

                    i w tym apsekcie działają

                    dzięki takim ja ty
                    • daliakonwalia Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 09:58
                      > dzięki takim ja ty

                      i ty, chyba że pierzesz w strumyku, jadasz to co sama wyprodukujesz, mieszkasz w szałasie - w przeciwnym razie jesteś taką samą pacynką jak my wszyscy.
                      • papalaya Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 10:09
                        nietrafiony niezatopiony

                        piorę w balii, jadam przetwory od mamy, mieszkam w ziemiance
                        • come_back Papalaya 20.09.11, 22:09
                          Bankowo jestes gejem, w dodatku dzisiaj niezaspokojonym i dlatego wyzywasz sie na babskim forum rozprawiajac o proszku...szczyt xD
                          A w tym korpo tez pewnie juz nie pracujesz. Slychac frustro post korpo typowe.
                          PACYNKA powtarzana non stop brzmi strasznie obciachowo
                          WYLUZUJ sie
                • daliakonwalia Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 09:38
                  jak ja pacynka to ty korposzczurek - nie obrażając szczurków.
                  • papalaya Re: to samo tylko drożej 20.09.11, 09:48
                    szczurów nie cierpię, wymiksowałam się z korporeligii i tego stylu życia parę dobrych lat temu

                    nietrafiony niezatopiony...
                    • come_back ta...i do dzisiaj tego przezyc nie mozesz 20.09.11, 22:12
                      co nasze piekne oczy w postaci powyzszych wypocin moga poczytac, beka ja pragne boga xD
                      • papalaya Re: ta...i do dzisiaj tego przezyc nie mozesz 21.09.11, 08:00
                        "beka ja pragnę boga"

                        to jakiś szyfr?

                        a może ci się odbeknęło pasztetową?
        • lafiorka2 Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 22:05
          atowlasnieja napisała:

          > tak dałam się podejść. Ale nie odwiedzając na bieżąco niemieckich sklepów ani n
          > ie oglądając niemieckiej TV nie mam możliwości znania wszystkich marek proszków
          > , poza tymi najbardziej wiodącymi (a i tu można się zaskoczyć bo bywały momenty
          > , że na polski rynek produkt miał nazwę "lokalną")


          Niektóre mają inną nazwę,ale opakowanie to samo...więc można tym sie kierowacwink
          Nawet jeżeli nie znam wszystkich niemieckich proszków,to nie kupuję własnie tych,których nie znam,bądź nie słyszałam żadnych opinii o tym produkcie.
    • tomelanka Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 19:34
      nam maz przywiozl z niemiec jak byl persil-proszek i persil-zel bo byla bardzo duza promocja, ale generalnie roznicy innej nie widze
      • lafiorka2 Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 11:54
        No ja używam raczej tylko proszków.Ale moja ciocia ma uczulenie na detergenty.I tak np musi myc naczyniA(no teraz już nie) smile w rękawiczkach.Tylko stary,dobry Ludwik jej nie uczulał.
        A od kiedy kupiłam jej żel do prania Vizir niemiecki też nie ma problemu ze swędzącą skórą.Wystarczyło,że po prostu wyciągała pranie z pralki i już się drapała,po polskim proszku.
        W sumie nawet nie wiem czy Vizir w żelu jest dostępny w PL?smile
        • tacomabelle Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 11:58
          Ciekawe. Ja kiedyś miałam megauczulenie wlaśnie po niemieckim proszku, Omo bodajże, a podatna na alergeny nie jestem. Musiała to być kosmiczna dawka chemii.
    • baltycki Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 19.09.11, 20:06
      Dla mojej owczesnej narzeczonej wszystko co niemieckie bylo lepsze z prostego powodu.
      Niemieckie przywozilem ja i otrzymywala w prezencie (no przeciez nie bralem kasy), polskie musiala sama sobie kupic za wlasna kasewink))
      Najbardziej zabawny przyklad.
      Zakladala liczniki na wode, oczywiscie zadzwonila, "wiesz, te polskie sa takie toporne, moze w germanii sla jakis mniejsze, zgrabniejsze" wink)
      Liczniki ktore oglada raz na jakis czas, przy odczyciewink))
    • truscaveczka Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 13:15
      Mam niemiecki ariel. Jego jedyną zaletą jest wydajność, pierze identycznie jak nasze bryzy i persile. Toteż mam w nosie niemiecką chemię.
      • kawka74 Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 13:30
        Miałam niemiecki płyn do prania Ariel właśnie, miałam niemiecki odplamiacz Sil (kupowane u różnych sprzedawców). Tak jeden, jak i drugi nie jest wart swojej ceny, niemiecki Ariel pierze gorzej, niż kupowany w Polsce Vizir, Sil nie zlikwidował ani jednej plamy w przeciwieństwie do kupowanego w Polsce odplamiacza Ariel.
        Albo źle trafiłam, albo niemiecka chemia po prostu niczym się nie różni od polskiej.
        • lafiorka2 Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 22:20
          A widzisz.Ja na plamy uzywam polskiego szarego mydła za 5złsmileAle próbowano mnie wrobic w zakup niemieckiego za 20zł.big_grin
          • kawka74 Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 23:20
            Szare mydło dobre, ale nie ze wszystkim daje sobie radę - więc wyskoczyłam z dziesięciu złotych na Ariela. Sil kosztował trzy dychy i nie jest tego kompletnie wart. Chyba, że niemieckie plamy są innego kalibru, niż polskie ;p
    • aagnes Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 20.09.11, 13:26
      To nie o proszek chodzi, wszystkie sa takie same - mozna sobie kupowac pod katem zapachu czy kolorkow na opakowaniu, a o dlugosc prania, temperature. program 30 minutowy wg mnie nadaje sie jedynie do przeplukania bluzeczki celem jej odswiezenia, nie ma mowy o porzadnym wypraniu np dzieciecych ubranek, nie wspominajac o scierkach, recznikach czy poscieli.
    • rtsmistrzpolski Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 08.12.11, 13:11
      witam, ja kupuję proszki tutaj
      phupartners.pl/4-okazje-promocje
      i nie tylko dla siebie, bo znajomi też kupują to znaczy ja zawsze dla nich zamawiam i jak ktoś weźmie nie parzyście proszki np. po jednym dwie osoby to ja zamawiając dwie sztuki mam płyn gratis dla siebie, a jak parzyście np 2 proszki ktoś weźmie to ten ktoś ma gratis płyn smile no i 5zł sobie doliczam dla siebie do proszkusmile
    • goodnightmoon Re: Nabrałam się na niemiecki proszek 08.12.11, 13:38
      atowlasnieja napisała:

      > No to się skusiłam na duże opakowanie proszku do prania. Marka mi nieznana ...

      A co za proszek/producent? Możesz napisać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja