rosapulchra-0
19.09.11, 20:55
W sensie moje dziecko ma. Ma ona sobie lapka swojego ukochanego, który jej od kilku dni jakieś straszne psikusy robi. Sam się wyłącza, nie jest zgrzany, nie jest obciążony programami działającymi w tle, po prostu w pewnym momencie robi cyk i koniec - nie działa. Albo ekran lapka robi się niebieski cały, czasem ma kolorowe paski, obraz jest skacząco - mrygający. Żeby zadziałał - trza restart zrobić. Jest to o tyle irytujące, bo się co kilka minut zdarza. My się kilka dni temu przeprowadziliśmy do obcego nam jeszcze miasta, zupełnie nie wiem, gdzie się udać, pewnie znajdę jakiś serwis komputerowy, ale zanim do tego dojdzie, to może któraś z emam mi pomoże? Czy to matryca? Karta graficzna? Albo inny pasek czy cuś? Please..