dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja

20.09.11, 11:15
transfuzji krwi?. Potrafią patrzec na śmierć własnego dziecka ale nie przetoczą mu krwi badz jesli zdecydują się na przetoczenie krwi zostawiają swojego malucha w szpitalu i po niego nie wracają juz nigdy. Dla mnie jest to chore, bardzo chore. O co chodzi? dlaczego świadkowie Jehowy tak przeciwni są transfuzji krwi?zawsze mnie to farpowało
    • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:19
      wie ktos?
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:22
        Źle napisałaś. Oni mordują swoje dzieci, a nie patrzą spokojnie na ich śmierć. Za mało spłyciłaś ten problem.
        sciana
      • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:23
        bo bog im tak powiedzial ?
        • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:25
          słyszałam, ze to niby chodzi o jakąś czystość, ze przy przetoczeniu krwi wstepuje w nich jakis inny duch ale to zasłyszane myslkałam, ze ktoś mi wlasnie dokladnie wyjasni o co chodzi
          • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:27
            a moze swiadkow zapytaj ?
          • rosapulchra-0 Ić stąd, trollu! n/t 20.09.11, 11:29

            • mleczna-czekolada1 Re: Ić stąd, trollu! n/t 20.09.11, 11:32
              watchtower.org.pl/ajwrb.php jaki trollu chciałam zapytac o co chodzi z tymi transfuzjami? bo mnie zaciekwaił temat
              • czarnaalineczka Re: Ić stąd, trollu! n/t 20.09.11, 11:36
                zajefajne strony czytujesz big_grin
                • lolinka2 Re: Ić stąd, trollu! n/t 20.09.11, 12:04
                  to wejdź na watchtower.org (bez peel) - tam jest wiedza z pierwszej ręki.
            • woman_in_love o! rosapulchra-0 tez jest w tej sekcie 20.09.11, 17:11
              zatem nie dziwne ze broni tak ci...ezko pracujacych imigrantow z Azji.
              • rosapulchra-0 Re: o! rosapulchra-0 tez jest w tej sekcie 20.09.11, 17:19
                Zazdrościsz mi trollu, co? big_grin
                • woman_in_love Re: o! rosapulchra-0 tez jest w tej sekcie 21.09.11, 01:39
                  najwiekszym trolem tutaj to ty jestes. Nie masz jednak jakiegos dysonansu wyznajac ta swoja sekciarska religie? Tak lazic po domach i narazac sie na smiesznosc... hehe...
                  • rosapulchra-0 Re: o! rosapulchra-0 tez jest w tej sekcie 21.09.11, 09:15
                    Tak, tak.. karm się tą swoją nienawiścią i rasizmem, karm. Co ci innego pozostało w tym twoim pustym życiu?
          • deodyma Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:08
            leczna-czekolada1 napisała:

            > słyszałam, ze to niby chodzi o jakąś czystość, ze przy przetoczeniu krwi wstepu
            > je w nich jakis inny duch ale to zasłyszane myslkałam, ze ktoś mi wlasnie dokla
            > dnie wyjasni o co chodzi


            tu nie chodzi o zadnego ducha.
            po prostu wola nie przetaczac krwi, nie wiedzac, czy dana krew nie pochodzi od osoby chorej, czy krew nie jest skazona itd...
            zaslyszane od ŚJ.
      • ira_07 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:31
        Jest w ST zakaz spożywania krwi (od zwierząt), bowiem krew miała służyć ofiarom - teraz chrześcijanie ofiar nie składają, bo uznają ofiarę Jezusa za doskonałą. Później, niektórych gminach chrześcijańskich zakazywano spożywania krwi, by wyplenić z ludzi zwyczaje pogańskie, a z nimi wiązało się nieraz picie krwi. W zakazie spożywania krwi chodzi tez o przenośnię - spożyć krew=zrobić krzywdę. Świadkowie zaś biorą to dosłownie, wyrywają z kontekstu. A transfuzja odnosi się właśnie do tego zakazu.
        • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:35
          ok dzięki muszę jeszcze o tym poczytac, tragedia jakas niedawno to uslyszalam, ze zostawiaja swoje maluchy po transfuzji to sie zszokowalam, ze sobie ktos zartuje ale przeczytalam, ze to prawdauncertain
          • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:37
            a gdzie to uslyszalas.przeczytalas ?
            znasz jakikolwiek potwierdzony taki przypadek
            • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:43
              Tak znam potwierdzone 3przypadki na oddziale pediatrii, moja ciocia jest pielęgniarką
              • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:45
                tiaaa
              • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:45
                To powiedz cioci, żeby zaczęła się leczyć na nogi. Bo na głowę już za późno. A klep dalej te bzdury, klep, bo to takie śmieszno żałosne jest. Jesteś trollem, jak nic.
                • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:48
                  rozpulchra poczytaj trochę o ich pogladach na ten temat a pozniej mniej wyzywaj, oni sa nienormalni, chora religia
                  • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:52
                    To ty jesteś nienormalna, że powtarzasz takie bzdury.
                  • lafiorka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:09
                    mleczna-czekolada1 napisała:

                    > rozpulchra poczytaj trochę o ich pogladach na ten temat a pozniej mniej wyzywaj
                    > , oni sa nienormalni, chora religia


                    Jeżeli faktycznie tak robią?To dla nas nie jehowych może by straszne.Jednak nazywanie tego
                    " , oni sa nienormalni, chora religia" pokazuje, że liczy sie dla ciebie TWOJA! I TYLKO TWOJA r religia.
                    Ja jestem katoliczką,ale nie oznacza to,że wszystkich innych,żyjących w innej wierze mam negowac.Nie znam ich zachowań i poglądów w sferze religii, więc nie zabieram głosu.Ty chyba też za bardzo nie znasz...?
                    Nie rozumiem co cię tak dziwi?Naprawdę.No trudno!Ich wybór,ich religia.
              • shih-mo Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 22:13
                to ja napiszę z pierwszej ręki. Ale tak w skrócie. W Biblii jest wyraźny zakaz, który nakazuje powstrzymywać się od krwi. Nie podlegający dyskusji dla Świadków. I słusznie zresztą bo jest cała masa środków krwiozastępczych i leczenie bez krwi jest możliwe. Niestety niewiele osób o tym wie, a szkoda. Coraz więcej lekarzy podejmuje się takiego leczenia, a jeszcze więcej przybywa takich co uważają je za lepsze i znacznie mniej ryzykowne.
                Świadkowie mają swoje komitety do łączności ze szpitalami, a także dłuuuugą listę lekarzy którzy bez wahania podejmują się leczenia bez krwi.
                I jeszcze jedno. Co za bzdury że ktoś ze Świadków zostawia dziecko bo mu krew przetoczono. W życiu większej bzdury nie słyszałam. NIC TAKIEGO NIE MA MIEJSCA. To pomówienie i oszczerstwo. Przynajmniej ja o takich przypadkach nie słyszałam.

                Pozdrawiam
                • alexa0000 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 22:55
                  W Biblii jest wyraźny zakaz,
                  > który nakazuje powstrzymywać się od krwi. Nie podlegający dyskusji dla Świadkó
                  > w. I słusznie zresztą bo jest cała masa środków krwiozastępczych i leczenie bez
                  > krwi jest możliwe. Niestety niewiele osób o tym wie, a szkoda. Coraz więcej le
                  > karzy podejmuje się takiego leczenia, a jeszcze więcej przybywa takich co uważa
                  > ją je za lepsze i znacznie mniej ryzykowne.

                  W przypadkach krwotoków powypadkowych i innych również?

                  "Jeden z lekarzy z Kliniki Hematologii i Chorób Rozrostowych Dzieci stwierdził: „Są sytuacje, w których krwi zastąpić się nie da - Preparaty krwiozastępcze, np. Haes czy Dextran, poprawiają na pewien czas krążenie, ale nie zwiększają ilości hemoglobiny ani czerwonych ciałek krwi. Prędzej czy później krew trzeba podać. Przy nagłych silnych krwawieniach jedynie krew może ratować życie” (Gazeta Wyborcza z 17 listopada 1994, str. 10, podkreślenia JL). Identycznego zdania jest profesor Zbigniew Religa. W wywiadzie dla Super Expressu (28 czerwca 2002) na pytanie – „Jednak w sytuacji bardzo poważnej utraty krwi jedynym ratunkiem jest jej podanie - aby dostarczyć organizmowi tlen” odpowiedział on: „Tak. To dramatyczny moment i poważany konflikt. Lekarz wie, że może uratować życie ludzkie, ale uwzględniając przekonania religijne pacjenta nie może tego zrobić. Musi się z tym pogodzić. Środki, które godzą się przyjmować świadkowie Jehowy, nie przenoszą tlenu”. „Są okoliczności, w których bez możliwości przetoczenia krwi nieuchronna śmierć czekałaby nawet 50% pacjentów” (General Accounting Office 1997, za M. Seroczyńska, jak wyżej, str. 22). Koresponduje z tym wypowiedź jednego z lekarzy zacytowanego w czasopiśmie Marie Claire (sierpień 2002 – wspomniani ''Faceci w czerni'', patrz wyżej), który powiedział: „Niestety, jeżeli człowiek nagle straci cztery litry krwi, nie można uratować mu życia inaczej, niż poprzez transfuzję - tłumaczy mi docent Jan Sabliński, szef Krajowego Centrum Krwiodawstwa - mimo pięćdziesięciu lat eksperymentów i gigantycznych pieniędzy do dziś nie udało się wytworzyć żadnego środka zastępczego, który pozwoliłby spełniać podstawową rolę krwi - transport tlenu po całym organizmie. Kolejne nowe preparaty wciąż przynoszą w badaniach klinicznych kolejne ofiary śmiertelne”. Czasopismo Newsweek podało: „W ostatnim stuleciu przetaczanie [krwi - przyp. JL] uratowało więcej ludzi niż jakakolwiek inna metoda leczenia” "

                  To z 2002 roku. Cos sie zmieniło od tego czasu? W szpitalach odstapiono od transfuzji w nagłych wypadkach lub w przypadku duzych krwawień? Jest jakis nowy srodek?Mówiło się o preparacie Hemolink, który był w fazie testów. Jest używany powszechnie w Polsce we wspomnianych przeze mnie przypadkach? Jeśli nie, dlaczego?
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:44
            Maluchy to ŚJ żywcem zjadają podczas czarnych mszy. Nawet nie osmalają z włosków. Takie niusy na mieście są. Serio, serio.
            • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:46
              nieee
              sj nie dzieci po transfuzji sprzedaja zydom na mace

              ale ty niedoinformowana jestes
              • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:51
                Cholera, nie wiedziałam.. http://emots.yetihehe.com/1/zawstydzony.gif
            • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:47
              Poczytaj na temat transfujzi krwi u swiadkow Jehowy. Moja ciotka jest pielegnairka oddzialowa w szpitalu pediatrycznym i miala takie przypadki porzucenia dzieci albo skazywania je na śmierc gdyby nie to, ze sad rodzinny dziala i stad mnam informacje
              • pyzata001 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:49
                jeżeli porzucili dzieci nie zależnie czy po transuzji czy nie to ŚJ już pewnie nie są
              • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:49
                a moj wujek to sprzata u zydow i on widzial jak dzieci na mace wykrwawiaja
                i on codziennie ta krew musi zmywac z podlogi
                poczytaj se
              • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:50
                Nie wierzę w żadną twoja ciotkę. Ani w te wszystkie bzdury, które opowiadasz tu z takim zacięciem, trollidło jedne.
    • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:21
      Filmów się naoglądałaś?
      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:23
        Nie. Tak właśnie wygląda poglad u świadków Jehowy na procedury transfuzji
        • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:25
          ot
          ilu znasz swiadkow jehowy ?
        • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:26
          I ile dzieci umiera przez to?
          • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:28
            nie wiem ale slyszalam o sytuacji pozostawienia dzieci w szpitalu bo rodzice juz ich po transfuzji nie chca albo sami siebie i dzieci potrafia skazac na smierc zaslyszane z pierwszej rekiuncertain
            • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:31
              a ja slyszalam ze maliniakowa sika do mlekatongue_out
              • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:33
                kurde czarnaalineczka poczytaj ich poglady na temat transfuzji, pisze prawde uslyszlam to kilka dni temu i sie zszokowalam
                • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:38
                  ponawiam pytanie
                  ilu znasz swiadkow jehowy
                  • damajah Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 18:06
                    No cóż, ja znam SJ wielu, lubią przychodzić do mnie na dyskusje (jestem protestantką więc dyskusje o Biblii lubię)
                    Po wielu rozmowach naprawdę uważam że ta religia jest daleka od Chrześcijaństwa a Ich wersja Biblii jest mocno pokręcona.
                    Wiem jedno - żaden SJ nie powie Ci wprost niczego. Potrafią tak rozmawiać żeby zdawało Ci się że właściwie mówicie o tym samym tylko w inny sposób. Albo po prostu nie mówią wszystkiego. Są do tego szkoleni. Nie sądzę żeby ktoś powiedział: "tak, nie zgadzamy się na transfuzję" lub "porzucamy dzieci" SJ mają to do siebie że ich religia pozwala im dostosowywać się do rozmówcy. Co do zostawiania dzieci nie mam żadnych przykładów - co do nie zgadzania się na transfuzję przykłady mam i wierzę że to nie bzdura. Jeden z członków mojego poprzedniego zboru był SJ i dużo naprawdę niefajnych rzeczy opowiadał. Mój pastor ma też przyjaciela, byłego SJ - który bardzo mocno działa teraz przeciwko SJ. To co opowiadają byli członkowie tej sekty bardzo się różni od tego co głoszą jej członkowie chodząc po domach (bardzo "podwójna" religia)
                    • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 18:09
                      Albo trafiłaś na pseudo ŚJ, albo fantazjujesz. Obstawiam to drugie.
                      • damajah Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:51
                        Ale niby po co miałabym fantazjować??

                        A skąd ty wiesz jak to wygląda? Siedzisz w tym od środka? Zdajesz sobie sprawę że są tam różne poziomy "wtajemniczenia"? I że co innego przekazuje się "na zewnątrz" a co innego dzieje się "w środku"?
                        Znasz kogoś kto BYŁ SJ i potrafi o tym opowiadać SZCZERZE?
                      • 3-mamuska Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 23:32
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Albo trafiłaś na pseudo ŚJ, albo fantazjujesz. Obstawiam to drugie.
                        A mozesz wyjasnic,bo bronisz a nie piszesz zadnych faktow.
                        Naprawde z ciekawosci pytam.
                        • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 23:35
                          Rozumiem, że w twojej opinii faktami są oszczerstwa podane w tym poście.
                          • 3-mamuska Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 23:41
                            rosapulchra-0 napisała:

                            > Rozumiem, że w twojej opinii faktami są oszczerstwa podane w tym poście.
                            Nie ,ciekawa jestem,poprostu ze masz dokladne informacje ze tak jestes pewna swojego,ja nie wiem i dlatego pytam ciebie czy znasz fakty prawdziwe.
                            • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:04
                              Mam w rodzinie ŚJ, stąd moja wiedza. Niepełna, niedoskonała, ale szczera, nie podszyta wrogością i tanią sensacją.
                              • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:14
                                o to to
                                znam wielu SJ - wrazenia bardzo pozytywne
                                znam blisko
                                przerabialam tez wieloktrotnie rozmowy na temat religii - nigdy nie bylo wrogosci, bylo porownywanie: u nas tak a u was tak; az czasami wstyd byl, bo to ja w tracie rozmowy jechalam sobie po strukturach koscielnych az strach wink

                                nie, nie jestem SJ, nie do konca podoba mi sie wykladnia Biblii
                                ale tez sobie mysle, ze generalnie to licho wie, kto przy interpretowaniu Pisma Świetego ma racje... nie do konca kupuje tlumaczenie, ze jedyną prawdę objawioną z Biblii potrafią wyinterpretowac katolicy
                              • 3-mamuska Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:43
                                rosapulchra-0 napisała:

                                > Mam w rodzinie ŚJ, stąd moja wiedza. Niepełna, niedoskonała, ale szczera, nie p
                                > odszyta wrogością i tanią sensacją.
                                dzieki za szczera odpowiedz.
                    • sabciasal wróćmy do faktów 20.09.11, 18:17
                      damajah napisała: o do zostawiania> dzieci nie mam żadnych przykładów - co do nie zgadzania się na transfuzję przykłady mam i wierzę że to nie bzdura.

                      ta dyskusja ewidentnie zmeirza w absurdalną stronę. Nie trzeba żadnych dowodów z pierwszej czy druhiej ręki: śj nie wyrażają zgody na transfuzję krwi. koniec i kropka.

                      a dyskutowanie o dogmacie porzucania dzieci jest poniżej mojej odpornosci
                    • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 18:17
                      > Po wielu rozmowach naprawdę uważam że ta religia jest daleka od Chrześcijaństwa
                      a musi byc bliska?
                      > a Ich wersja Biblii jest mocno pokręcona.
                      a ktora wersja nie jest pokrecona?
                      tam jest rodzaca dziewica , facet zyjacy w zoladku ryb (kwasoodporny gostek normalnie) , klonowanie zarcia itp itd
                      • damajah Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:55
                        No cóż, jeśli ktoś odrzuca Biblię jako całość to faktycznie nie ma o czym gadać.

                        • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:07
                          ale dlaczego ?
                          obiektywizm ci przeszkadza?
                          • nangaparbat3 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:44
                            Doslowne rozumienie. Doslowne i anachroniczne (w znaczeniu: nie biorace pod uwage czasow, w jakich powstawala).
                          • damajah Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 09:39
                            nie, po prostu uważam że jeżeli ktoś jest niewierzący to dyskusja o tym czy jedno wyznanie trzyma się Biblii a inne nie jest bez sensu. Z osobą niewierzącą mogę dyskutować o tym czy w ogóle wiara ma sens i czemu uważam że Biblia jest naprawdę Słowem Bożym. Dopiero kiedy ktoś uwierzy i pozna Biblię - można dyskutować czy SJ są chrześcijanami czy też nie. Czy odmowa transfuzji ma sens Biblijny czy nie. Jeśli ktoś podważa sam autorytet Biblii to jakie ma znaczenie czy SJ coś sobie w niej zmienili czy też trzymają się oryginału. Wówczas faktycznie wygląda to tak: co za różnica, wiara że jakiś człowiek swoją śmiercią zbawił ludzkość a jego Matka poczęła go bez udziału mężczyzny czy wiara w to że nie wolno przetoczyć człowiekowi krwi? Co za różnica czy podstawą takiej lub innej wiary jest Biblia czy jej wersja zmieniona czy też cokolwiek innego? Dla osoby która tak to widzi nie ma różnicy.
                            • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 09:52
                              jeszcze raz pytam
                              co za roznica czy sa chrzescijanami czy nie ?
                              ty masz swoja wersje biblii oni maja swoja
                              katolicy maja jeszcze inna itd itd

                              ja uwazam wszystkie za taka sama bajeczke
                              i w tym jestem obiektywna
                              nie wyrozniam zadnej religii

                              wiec pytam w czym twoja wersja jest lepsza od sj poza tym ze jest najtwojsza?
                              • damajah Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 14:41
                                więc odpowiadam: oczywiście że dla Ciebie żadna różnica jeśli uważasz wszystko za taką samą bajeczkę. Dlatego napisałam że w takim przypadku dyskusja jest bez sensu. Bo dla Ciebie to żadna różnica, dla mnie jako osoby wierzącej - ogromna.

                                Dodam tylko że ja nie mam "swojej wersji" Biblii, jestem protestantką a u nas Biblii się nie interpretuje w jakiś szczególny sposób, zasadą jest coś przeciwnego - nie wolno do Biblii nic dodawać, wyrywać z kontekstu, wierzymy że to jest dzieło skończone, zamknięte i koniec. Nie mam innej Biblii niż katolicy czy inne odłamy protestanckie. Różnica jest taka że nie uznaję niczego co dodał człowiek do Słowa Bożego - czy to Katolicy czy SJ czy inne wyznania które coś tam dopisały/zmieniły. Dla mnie to wielka różnica - czy się Biblię zmienia czy dodaje coś od siebie czy nie. Ja wierzę że człowiek nic dodawać nie może.

                                Ale jeśli się nie wierzy w Biblię ani w inne to po prostu nie ma o czym dyskutować

                                Natomiast jeśli jest się osobą wierzącą to ciężko nie wyróżniać własnej religii i twierdzić że wszystkie są równie dobre. Ja uważam że dobre jest każde wyznanie które nie zmienia Biblii, dla mnie każdy kto dodaje coś do Słowa Bożego postępuje źle.

                                Dla Ciebie - wszystko jest bajeczką więc co za różnica.
                                Tu dyskusja traci sens.
                                • iwles przyklejone przez moderatora - autor bez_seller 21.09.11, 15:19




                                  Nie, nie i jeszcze raz nie.

                                  Autor: bez_seller 21.09.11, 15:11

                                  damajah napisała:

                                  dla mnie każdy kto dodaje coś do Słowa Bożego post
                                  > ępuje źle.

                                  Cala Biblia napisana jest przez czlowieka, wiec czlowiek zmienia ja sobie jak chce. Gdyby napisana byla przez Boga, to nic by tam zmienic nie bylo mozna. Czy Bog dopuscilby do tego, zeby jego dzielo mieszalo ludziom w glowach, zeby o to dzielo i jego interpretacje ludzie prowadzili wojny? Zobaczcie, ogolnych praw fizycznych czy chemicznych zmienic sie nie da, zeby czlowiek pekl, to nic nie zmieni, a wyobrazacie sobie co by bylo, gdyby kazdy na swoja modle zmienial prawa fizyczne, kazda partia swoje projekty przedstawiala, kazdy miliarder wykupowal prawa do zmian np. przyspieszenia lub zwolnienia obrotu Ziemi wokol Slonca?
                                  Ale bylaby jazda. Czlowiek praw "boskich" nie moze zmieniac, a jak moze, to znaczy nie sa one "boskie"
                                  • iwles przyklejone przez moderatora - autor freakwave 21.09.11, 15:21

                                    Re: Nie, nie i jeszcze raz nie.


                                    Autor: freakwave ☺ 21.09.11, 15:17

                                    zobacz jakim szokiem musialo byc wprowadzenie jednostki urojonej w XVI w
                                    mowisz o prawach fizycznych i matematycznych to co wiemy na dzien dzisiejszy o swiecie realnym opisywane przez znane nam prawato tylko jakies tam przyblizenie, to czlowiek coraz bardziej zbliza sie do pojmowania rzeczywistosci poprzez matme i fize, wiec to czlowiek sam powoli nagina reguly tworzy teorie ktore nastepnie staja sie prawami jesli mozna je przyjac z odpowiednia dokladnoscia.
                                    • bez_seller Re: przyklejone przez moderatora - autor freakwav 21.09.11, 15:41
                                      wiec to czlowiek sam powoli nagina reguly tworzy teorie ktore naste
                                      > pnie staja sie prawami jesli mozna je przyjac z odpowiednia dokladnoscia

                                      Wolne zarty, wode otrzymamy ZAWSZE tylko ze zwiazku wodoru i tlenu, nigdy zas ze zwiazku zelaza i potasu. Poznajemy reguly, ale ich zmienic, ani nagiac nie mozemy.
            • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:35
              Wczoraj moja córka była na szkolnym ognisku.I tam pan opowiadał o zwierzęciu,trochę bobrze,trochę wilku i trochę jeleniu,co zyje w Puszczy Knyszyńskiej i żywi sie jajami,,czyli pozbawia klejnotów mężczyzn.Zasłyszane z pierwszej rękismile
              • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:37
                przeczytasj co princy-mincy napisała to prawda jest
                • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:37
                  I co boisz się?
                • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:40
                  wtf is princy-mincy ?
                  • babunia_wygodka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:43
                    czarnaalineczka napisała:

                    > wtf is princy-mincy ?

                    Och, to jest akurat bardzo proste. To jest mleczna_czekolada po drobnej transfuzji z jednego loginu na drugi suspicious
                    • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:47
                      ee forumka

                      ja myslalam ze to jakies guru do walki z sj big_grin
                    • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:51
                      nie prawda
                      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:52
                        i skasowaliscie post tej dziewczyny, takie macie poglady mordercyuncertain jak to uslyszalam to sie az zagotowałam, chora religia
                        • imasumak Skasowali, bo zawsze kasuje się posty pacynek 20.09.11, 12:40
                          dyskutujące pod więcej niż jednym nickiem w wątku. Poczytaj w regulaminie, jakie admini mają poglady na ten temat big_grin
                          • mleczna-czekolada1 Re: Skasowali, bo zawsze kasuje się posty pacynek 20.09.11, 13:37
                            Tylko, ze ja nie jestem princy- mincy ale juz sa jej posty
                        • noemi29 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 22:16
                          mleczna-czekolada1 napisała:
                          > i skasowaliscie post tej dziewczyny, takie macie poglady mordercyuncertain jak to usly
                          > szalam to sie az zagotowałam, chora religia

                          To ty jesteś chora dziewczyno, piszesz takie bzdury, a nie masz bladego pojęcia, nie znasz zadnego ŚJ nawet.
              • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:39
                a to akurat prawda big_grin
                a moj dziadek to kotojelenia widzial
          • princy-mincy Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:34
            wiele- ale nie w samej Polsce, tylko w skali roku na swiecie
            jesli nie bedzie na czas decyzji sedziego z sadu rodzinnego, to dziecko moze umrzec w krytycznej sytuacji
            swiadkowie jehowy dopuszczaja tylko podanie preparatow krwiotworczych, ale wiadomo, jesli jest duza utrata krwi przy np wypadku drogowym, to taki preparat nie wystarczy
            • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:36
              No właśnie o tym słyszałam, ze wiele dzieci tak umiera albo zostawiaja dzieci w szpitalu i juz ich nie chcą
              • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:38
                Domy dziecka pełne sa dzieci niechcianych.Nie każde to Św.Jechowy
                • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:41
                  ale po transfuzji dziecka nie chca, nie akceptuja dlaczego? gryzelda71 ty bys sie dziecka wyrzekla po transfuzji albo nie zgodzila na transfuzje krwi? maskara jakas, to przeciez jak morderstwouncertain
                  • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:43
                    ale gdzie widzials taki przypadek ???
                    • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:44
                      w szpitalu 3 przypadki, ciotka mi opowiadła kilka dni temu i uwierzyc nie mogłam poczytałam i to prawdauncertain
                      • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:46
                        Ojej.a ILE DZIECI PORZUCONYCH BEZ TRANSFUZJI?
                      • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:48
                        po kolei
                        ciocia ci ppwiedzial
                        ty cioci nie uwierzylas
                        wiec znalazlas hejterska strone
                        i tam przeczytalas ze to prawda ? big_grin

                        i law ju big_grin
                  • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:43
                    Nie byłam nigdy w takiej sytuacji.
                    A nie byłam,miałam przetoczoną krew.
                  • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:49
                    Kto ci takich bzdur naopowiadał?? Weź strzel sobie baranka! Nikt nie zostawia dziecka w szpitalu z powodu transfuzji, ja pierniczę, co za chore babsko. No troll - klasyczny troll.
                    sciana
                    • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:50
                      piszę szczerą prawdę
                      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:50
                        niestety tez sie tym zbulwersowałam
                        • noemi29 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 22:20
                          A dlaczego nie bulwersują cię dzieci nie-świadków porzucone na śmietniku, zakatowane przez rodziców, utopione w klozecie tuż po urodzeniu, trzymane w beczkach w szafie itp. Noooo????
                          Pytam się dlaczego???????????? To są PRAWDZIWE historie, a to co ty piszesz to bzdury!!! Bez podstaw.
                          • bez_seller Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 23:10
                            noemi29 napisała:

                            > A dlaczego nie bulwersują cię dzieci nie-świadków porzucone na śmietniku, zakat
                            > owane przez rodziców, utopione w klozecie tuż po urodzeniu, trzymane w beczkach
                            > w szafie itp. Noooo????

                            W jakich beczkach?
                            Porzucane, zakatowane sa dzieci patologii, a na transfuzje ratujaca zycie ich wlasnego dziecka, nie zgadzaja sie normalni wydawaloby sie ludzie.
                      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:57
                        mleczna-czekolada1 napisała:

                        > piszę szczerą prawdę

                        Nie piszesz szczerej prawdy, tylko powtarzasz oszczerstwa na temat ŚJ. To, że znalazłaś coś w internecie, nie jest dla nas żadnym gwarantem prawdy. Ochłoń. Przestań trollować. Odejdź w pokoju. I nie. Nie jestem ŚJ.
                        • princy-mincy Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:18
                          ale to nie sa oszczerstwa
                          jesli kiedys zaczepi Cie jakis przedstawiciel SJ (a chodza po domach albo zaczepiaja nawet na ulicach) to zapytaj ich o te kwestie- chodzi o transfuzje

                          osobiscie nie slyszalam, by rodzice SJ zostawili dziecko po transfuzji w szpitalu i nie odebrali go
                          ale wiem od lekarzy pediatrow, ze zdarza sie, ze wysylaja na cito prosbe o decyzje sedzi z sadu rodzinnego jesli rodzice dziecka sprzeciwiaja sie transfuzji
                          wtedy jakoby rodzice SJ sa 'kryci', bo postapiono wbrew ich woli, tak nakazal sad polski
                          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:23
                            princy-mincy napisała:

                            > ale to nie sa oszczerstwa
                            > jesli kiedys zaczepi Cie jakis przedstawiciel SJ (a chodza po domach albo zacze
                            > piaja nawet na ulicach) to zapytaj ich o te kwestie- chodzi o transfuzje
                            >

                            Nie neguje informacji o transfuzji krwi, ale te wszystkie rewelacje o pozostawionych dzieciach, pozwalaniu na umieranie dziecku. To są oszczerstwa. Pełnej krwi nie przetaczają, ale niektóre ich składniki tak, jak i również preparaty krwiotwórcze i krwiopochodne. Wbrew pozorom, żeby uratować ludzkie życie nie potrzeba zawsze podać pełnej krwi. Zawsze mnie dziwił fakt niepodawania do publicznej wiadomości danych na temat nieudanych przypadków podania krwi. Sama do takich należę. Że żyję, myślę, że to cud. Od Boga.

                            > osobiscie nie slyszalam, by rodzice SJ zostawili dziecko po transfuzji w szpita
                            > lu i nie odebrali go
                            > ale wiem od lekarzy pediatrow, ze zdarza sie, ze wysylaja na cito prosbe o decy
                            > zje sedzi z sadu rodzinnego jesli rodzice dziecka sprzeciwiaja sie transfuzji
                            > wtedy jakoby rodzice SJ sa 'kryci', bo postapiono wbrew ich woli, tak nakazal s
                            > ad polski
                            To akurat jest całkiem normalna procedura i nie ma ona na celu 'krycia' ŚJ.
                            • princy-mincy Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:28
                              Pełnej krw
                              > i nie przetaczają, ale niektóre ich składniki tak, jak i również preparaty krwi
                              > otwórcze i krwiopochodne. Wbrew pozorom, żeby uratować ludzkie życie nie potrze
                              > ba zawsze podać pełnej krwi. Zawsze mnie dziwił fakt niepodawania do publicznej
                              > wiadomości danych na temat nieudanych przypadków podania krwi. Sama do takich
                              > należę. Że żyję, myślę, że to cud. Od Boga.

                              coz, dla SJ nawet niektore skladniki krwi sa niedozwolone
                              a przy rozleglych krwawieniach preparaty krwiotworcze czy krwiopodobne nie wystarcza, bo trzeba czasu, by zaczal dzialac preparat krwiotworczy chyba pare dni a trzeba juz teraz zadbac, by organizm byl dotleniony a narzady ukrwione

                              oczywiscie jest wiele przypadkow nieudanych transfuzji, po ktorych sa komplikacje, jednak w wiekszosci przypadkow transfuzja pomaga ratowac zycie
                              • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:36
                                Większość.. wiele..
                                A może jakieś dokładne dane z wiarygodnego źródła?
                                • princy-mincy Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:40
                                  nie znam statystyk, wiec nie pomoge
                          • princy-mincy Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:24

                            > ale wiem od lekarzy pediatrow, ze zdarza sie, ze wysylaja na cito prosbe o decy
                            > zje sedzi z sadu rodzinnego jesli rodzice dziecka sprzeciwiaja sie transfuzji

                            OMG, ale błąd- mialo byc sędziego
            • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:37
              I oczywiście w każdym przypadku przetoczenie krwi gwarantuje życie.
              • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:39
                w większości przypadków oczywiście, ze ratuje zycie! gryzelda71jestes swiadkiem Jehowy?
                • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:41
                  Nie.
                • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:55
                  To sprawdź dokładnie, ile osób miało ciężkie powikłania z powodu przetoczenia krwi i ile z tego samego powodu zmarło.
                • princy-mincy Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:59
                  oczywiscie, ze samo przetoczenie krwi nie ratuje zycia ale zabiegi tym towarzyszace
                  natomiast nieprzetoczenie krwi w przypadku rozleglego krwawienia skutkuje zazwyczaj smiercia
      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:31
        watchtower.org.pl/ajwrb.php
        • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:39
          No i.
          • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:42
            i byś dziecku pozwoliła umrzeć byleby mu nikt krwi nie przetoczył? nawet twojej wlasnej?
            • gryzelda71 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:44
              ja nie ma takich problemów.
            • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:59
              mleczna-czekolada1 napisała:

              > i byś dziecku pozwoliła umrzeć byleby mu nikt krwi nie przetoczył? nawet twojej
              > wlasnej?

              Wiesz na czym polega transfuzja krwi? Poczytaj sobie w necie.
    • feel_good_inc Bo bardziej serio traktują tę książkę 20.09.11, 11:24
      W której ponoć są wszystkie zasady moralne spisane. Mnie osobiście najbardziej podobają się opisy jak po bożemu mordować całe narody, albo gwałcić dziewice by móc je wziąć za żonę. Oni akurat zafiksowali się na kaszance.
      • 3-mamuska Re: Bo bardziej serio traktują tę książkę 20.09.11, 23:44
        feel_good_inc napisał:

        > W której ponoć są wszystkie zasady moralne spisane. Mnie osobiście najbardziej
        > podobają się opisy jak po bożemu mordować całe narody, albo gwałcić dziewice by
        > móc je wziąć za żonę. Oni akurat zafiksowali się na kaszance.
        big_grin big_grin big_grin
        • tuje.1 Re: Bo bardziej serio traktują tę książkę 21.09.11, 00:13
          buehehehehehe sfiksowali na kaszancebig_grinbig_grinbig_grin dobre az oplulam monitor ze smiechubig_grin
          • yenna_m Re: Bo bardziej serio traktują tę książkę 21.09.11, 00:16
            tuje, troche szacunku dla cudzych uczuc religijnych
            oni moją wymiękac ze smiechu, ze Tys sfiksowana na punkcie wafelka
            • tuje.1 Re: Bo bardziej serio traktują tę książkę 21.09.11, 00:32
              mnie tylko rozsmieszylo powyzsze zdanie , ktore ktos napisal to chyba nie obraza? ze ktos ma czarny humor, a mi sie on spodobal
            • tuje.1 Re: Bo bardziej serio traktują tę książkę 21.09.11, 00:34
              niech wymiekaja ze smiechu, nic mi do tego i od razu zalozenie, ze jestem katoliczka? buehehebig_grin
              • yenna_m Re: Bo bardziej serio traktują tę książkę 21.09.11, 12:51
                tuje, może maly przewodnik po religiach swiata, bo widze, ze masz problem z edukacją na poziomie 6-klasisty (a wystarczy se discovery poogladac raz na jakis czas zamiast kolejnego odcinka "mody na sukces") wink
                judaizm: zakaz spozywania wieprzowiny, fiksacja na punkcie koszernego przygotowywania posilkow i nie mieszania mięsa i mleka; kuchnie specjalnie przygotowane do gotowania koszernego z odrebnymi naczyniami, blatami i te de do konkretnych pokarmow; zakaz pokazywania przez kobiety włosów
                islam: fiksacja na puncie wieprzowiny (zakaz) oraz alkoholu (zakaz), specyficzne podejscie do moralnosci, pozycji kobiety oraz ubioru
                hinduizm: zakaz spożywania wołowiny, kastowość i rozwarstwienie społeczne będące wynikiem kastowości, obecność trzeciej płci i specyficzny stosunek do niej
                buddyzm: ideałem jest dieta wegetariańska
                katolicyzm: nakaz przestrzegania postów w czasach nakazanych

                generalnie z każdą wiarą wiążą się jakieś ograniczenia kulinarne. Nie trza sie jakos specjalnie podniecac. Jak napisalam - wystarczy miec jakas minimalną wiedzę o swiecie, zeby wiedziec, ze nie oni jedni maja nakazy "kulinarne".
    • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:47
      Interesuje Cię podłoże doktrynalne czy mentalność SJ?
      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:49
        o co w tym chodziuncertain ira mi gtroche wyjasdniła ale ja tego nie pojmuje jak tak mozna
        • babunia_wygodka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:52
          mleczna-czekolada1 napisała:

          > o co w tym chodziuncertain ira mi gtroche wyjasdniła ale ja tego nie pojmuje jak tak m
          > ozna

          Ja też nie pojmuję jak można tak debilnie trollować i podpierać się autorytetem ciotki-alkoholiczki.
          • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:55
            nie wstydz sie swojej religii, dziwaczna religia
            • babunia_wygodka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:58
              mleczna-czekolada1 napisała:

              > nie wstydz sie swojej religii, dziwaczna religia

              Można się przyzwyczaić. Te coniedzielne wyjścia do specjalnego budynku gdzie dziwnie ubrany facet (czemu to zawsze facet, czy oni nienawidzą kobiet?) pije wino i je jakieś białe "coś" nie są aż tak bardzo uciążliwe. Na szczęście tylko raz do roku trzeba postawić w domu drzewo i raz zanieść do tego specjalnego budynku jedzenie żeby zostało oblane wodą. No i co jakiś czas nie wolno jeść pewnych rzeczy. Ale spoko, daje się żyć.
            • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:17
              mleczna-czekolada1 napisała:

              > nie wstydz sie swojej religii, dziwaczna religia

              Każdy kto ma inne zdanie niż ty jest wyznawcą dziwacznej religii? Puknij się! suspicious
        • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:58
          W imię wiary można wiele rzeczy.
          Biblia - wg SJ oczywiście - ma na temat przetaczania krwi takie, a nie inne zdanie, więc logicznym jest, jeśli się chce zasłużyć na życie wieczne w raju na ziemi, należy się temu podporządkować.
          W praktyce różnie to bywa.
          • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:17
            ma na temat przetaczania krwi*

            A, 'przetaczanie krwi' jest bardzo ogólnikowym stwierdzeniem. SJ uprawiają piętrową kombinatorykę w tej kwestii - pełnej krwi nie można, nie można było różnych składników krwi (osocza, białych i czerwonych krwinek i płytek chyba), teraz coś się chyba zmieniło w kwestii składników.
        • braktalentu Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:20
          Ja słyszałam od jednej ciotki o takiej religii, której wyznawcy opuszczają swoje dzieci gdy okazuje się, że ich szczęście zależy od możliwości spędzenia życia z partnerem tej samej płci. Skazują swoje dzieci na samotność i cierpienie.
          Ponoć istnieje też religia, której wyznawcy opuszczają swoje dzieci, gdy te postanawiają żyć poza związkiem, w którym są ofiarami przemocy.
          Bardziej niż opuszczanie dzieci w imię miłości do boga frapuje mnie sytuacja, w której bóg jednych nie zgadza się z bogiem innych co do prawa własności do ziemi (szczególnie tej świętej).

          Klasyką gatunku o dziwaczności religii jest Antygona. Polecam lekturę.
          • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:22
            10/10
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:00
        kawka74 napisała:

        > Interesuje Cię podłoże doktrynalne czy mentalność SJ?

        Kawka, za trudnych słów używasz suspicious No i nie jesteś ciocią ze szpitala.
    • mondovi Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:51
      Pytasz, a potem linkujesz strony. Jeśli jesteś ciekawa, uzyj googla. No chyba, że krucjatę prowadzisz..
      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 11:54
        uzylam googla ale takiego czegos nie rozumiem, jak mozna ale religia dziwaczna
        • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:00
          Religia dziwaczna, jak każda inna suspicious Tylko niektóre dziwactwa są bardziej swojskie, mniej obce, to tak nie dziwią na co dzień.
        • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:06
          jak mozna wierzyc w rodzaca dziewice
          jak mozna czcic krowy
          jak mozna obcemu facetowi szpetac pikantne szczegoly swojego zycia
          jak mozna myc sie w syfiastej rzecze
          itd

          religie z definicji sa dziwne i nielogiczne
          • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:07
            Tylko, ze szepczac pikantne szczegoly obcemu facetowi czy czczac krowy nikomu nie stanie sie krzywda. A tutaj chodzi o zycie czlowieka. To jest dziwne.
            • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:09
              Jak nie? A jak rozniesie po wsi, to co? Z każdej reguły możesz wyciągnąć jakiś absurd, do którego ona doprowadzi.
              • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:12
                tu chodzi o bezposrednie zagrozenie zycia albo ma sznse przezycia bo przetoczymy mu krew albo umiera. Nawet jak ktoś rozniesie po wsi co uslyszal to nie jest to sytuacja bezposredniego zagrozenia zycia, a tutaj jest. Jest to najdziwniejsza religia z jaka sie spotkałam w moim młodym zyciu
                • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:15
                  pozyj troche dluzej to poznasz dziwniejsze
                  • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:17
                    wiekszość juz w jakims stopniu liznełam ale mnie to przeraziło kiedy usłyszałam co oni wyprawiaja z transfuzja
                • mondovi Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:21
                  Jak można skazywać na śmierć matkę w imieniu obrony życia poczętego?
                • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:27
                  A jak ktoś słabe nerwy ma i przez rozniesienie po wsi plotek na swój temat pójdzie i się powiesi? Nie ma zagrożenia życia czy jest?
                • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:14
                  mówisz o bezposrednim zagrozeniu zycia z powodu religii

                  czekaj, czekaj, byla taka święta, na szczęście niczyjemu zyciu nie zagrazała

                  jak jej bylo? o, juz wiem!
                  Święta Inkwizycja smile

                  nie, no luz, a święta spoko
                  patronka ogniska wink
    • piekielna-diablica [...] 20.09.11, 12:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:10
        a jaka jest poprawna interpretacja?
        • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:15
          Dziewczyna, zamiast dziewicy, cela, zamiast celibatu, itp wink

          Trudno postarać się o jednoznaczną interpretację tekstu wewnętrznie sprzecznego, bo zawsze prędzej czy później wyjdą totalne głupoty, więc to zawsze jest kwestia przyjęcia większej ważności jednej kwestii nad drugą i dopiero wtedy wyciąganie wniosków. Jedna religia robi to tak, inna inaczej.
        • ira_07 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 13:20
          Biorąca pod uwagę kontekst historyczny i kulturowy? Jeśli jest w Biblii zakaz spożywania krwi, to dlaczego? (wyjaśniłam powyżej).
          • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 13:22
            no ale jaka jest jedyna sluszna interpretacja biblii?
            katolicka protestancka prawoslawna??
            jaka?
            • bez_seller Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 14:46
              czarnaalineczka napisała:

              > no ale jaka jest jedyna sluszna interpretacja biblii?
              > katolicka protestancka prawoslawna??
              > jaka?

              A po co Biblie interpretowac? Tutaj wlasnie jest diabel pogrzebany, ze kazdy madrala chce na wlasny sposob INTERPRETOWAC rzekome SLOWO BOZE.
    • sadosia75 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:00
      Zawsze cię to frapowało czy frapuje cię to od kilku dni czyli od momentu jak ci ta twoja wydumana ciotka powiedziała o tym wydumanym problemie? Zdecyduj się.
      • bez_seller Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:13
        sadosia75 napisała:

        > Zawsze cię to frapowało czy frapuje cię to od kilku dni czyli od momentu jak ci
        > ta twoja wydumana ciotka powiedziała o tym wydumanym problemie? Zdecyduj się.

        Zawsze, to znaczy od urodzenia? I co za roznica od kiedy? I dlaczego to niby wydumany problem, kiedy wiadomo jest, ze sady na czas transfuzji pozbywaja rodzicow sj praw?
      • redbrocha Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:25
        Bo to sekta.
        • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:48
          Druga co do wielkości sekta wyznaniowa w Polsce. Zaraz po sekcie rzymsko-katolickiej.
          • redbrocha Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 15:51
            Kościół rzymsko-katolicki nie jest sektą, a ŚJ tak
            • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 15:52
              Udowodnij.
    • lolinka2 @mleczna-czekolada1 20.09.11, 12:02
      Pytasz o to na forum dla wszystkowierców (czyli chrześcijan wszelakich, nie-chrześcijan wszelakich, ateistów itp.)? Ciekawe, skąd oni mają wiedzieć...

      Jeśli pytasz, bo naprawdę chcesz się doinformować, pisz na priva. Odpowiem.
      • mleczna-czekolada1 Re: @mleczna-czekolada1 20.09.11, 12:18
        Mozesz mi wyjasnić privem chetnie poczytam o co w tym chlodzi
        • lolinka2 Re: @mleczna-czekolada1 20.09.11, 12:47
          no to czekam na konkretne pytanie na priva - co dokładnie chcesz wiedzieć.
    • diablica_diabla Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:25
      Dla mnie to chorzy ludzie. Mialam taki przypadek w rodzinie, dziecko uleglo wypadkowi, trzeba bylo ratowac transfuzja, matka sie nie zgadzala bo swiadkowa. Ex maz na szczescie wyrazil zgode (nie swiadkowy), ale ile przy tym bylo dymu, lacznie z rozprawa sadowa, gdzie ex pozwal matke za narazenuie zycia dziecka. Matka ma ograniczone prawa, ojciec przejal dziecko. Dobrze sie skonczylo na szczescie, dziecko zyje a matka nadal utrzymuje, ze dobrze robila. Szkoda slow. Na sama mysl o jehowych dostaje bialego goraczki.
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:35
        To się już tak nie gorączkuj, bo ci żyłka pierdząca pęknie albo co..
        • bez_seller Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:41
          rosapulchra-0 napisała:

          > To się już tak nie gorączkuj, bo ci żyłka pierdząca pęknie albo co..


          Tobie juz pekla.....albo co....big_grin
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:47
            E tam, mocna jest, daje radę tongue_out big_grin
        • imasumak Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 12:47
          Serio uważasz, że to jest ok? Że los małego człowieka w tak dramatycznych okolicznościach, zależy od kwestii wiary jego rodzica?
          • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 12:59
            Tak na poważnie to zdaję sobie sprawę, że dla takiego rodzica, któremu wiara nie pozwala na podanie krwi dziecku, to nie jest wcale łatwa decyzja. Ale jeśli ktoś się zdecydował na życie w tej, a nie innej religii, to przyjmuje ją z całym dobrodziejstwem inwentarza, że się tak wyrażę.
            Doskonale rozumiem również zdziwienie i zgorszenie ludzi, którzy nie są w tej religii i nie mieści im się w głowie takie postępowanie wobec własnego dziecka. Podobnie reagujemy na wieści traktowania przez mężczyzn kobiet muzułmańskich, niejedzenie mięsa konkretnych zwierząt itp., itd... Po prostu coś, czego podstaw tak naprawdę nie znamy, jest dla nas niezrozumiałe, bo niezgodne z naszym postrzeganiem świata.
            Dla ŚJ życie doczesne nie ma takiego znaczenia jak dla nas, czyli osób innych wyznań. ŚJ wierzą w życie w raju na ziemi, nie w niebie, więc śmierć jest tylko etapem, czymś w rodzaju poczekalni. Gdy dojdzie do końca świata, czyli wszyscy innowiercy wymrą poprzez zapowiadane w Biblii kataklizmy, to w końcu na ziemi nastanie raj, taki w jakim żyli Adam i Ewa, a ludzie nabiorą cech doskonałych, martwi powstaną z grobów i tylko ci, którzy swoim życiem i wiarą udowodnili, że na doskonałe życie zasługują, pozostaną w tym raju. I powiedz mi teraz - czy żyjąc w takim przekonaniu i z taką obietnicą nie traktujesz śmierci w doczesnym, złym świecie lajtowo? Nawet jeśli dotyczy ona twojego dziecka?
            To jest właśnie to, czego wiele osób nie jest w stanie zrozumieć, ale nie na darmo Marks powiedział, że religia jest opium dla ludu. Bo jest.
            • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 16:48
              rosapulchra-0 napisała:

              Ale jeśli ktoś się zdecydował na życie w tej, a nie innej religii, to przyjmuje ją z całym dobrodziejstwem inwentarza, że się tak wyrażę.

              Zdecydował się. To jest kluczowe. Jakim prawem decyduje za innych?
              • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 16:49
                Hej! Nie czujesz się odpowiedzialna za swoje dzieci?
                • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 16:55
                  Czuję się. Ale nie podważam w zawiązku z tym decyzji lekarskich. Nie zabieram dziecku szansy na życie doczesne.
                  • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:02
                    I na tym polega różnica, której nie rozumiesz. Dla ŚJ życie doczesne nie ma takiego znaczenia, jak dla ciebie, czy dla mnie.
                    • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:05
                      Ale chodzi o dziecko. Oni mogą się zatracić w tej wierze. Nie mogą skazywać na śmierć dziecka, które nie zdecydowało jeszcze świadomie.
                      • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:16
                        A wiesz, że strasznie spłycasz temat?
                        Wyobraź sobie siebie w sytuacji, gdy twoje dziecko leży bez przytomności w szpitalu i doktor mówi: potrzebna transfuzja! I ty się zgadzasz. Dziecko umiera na skutek szoku transfuzyjnego.
                        I potem się dowiadujesz, że ta transfuzja to nie dość, że błąd, to jeszcze wymysł niepotrzebny lekarza. A ty się na to zgodziłaś! To ty odpowiadasz za swoje dziecko, prawda? Podobnie jest ze ŚJ.
                        • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:26
                          Rosa. W znakomitej jednak części transfuzja ratuje życie. I tego się trzymajmy.
                          • czarnaalineczka Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:35
                            ale dlaczego sie mamy trzymac ?
                            z pasami w samochodzie jest podobnie
                            czesciej ratuja zdrowie i zycie
                            ale znam jedna osobe ktora przezyla dlatego ze miala niezapiete
                            jakby sie "trzymala " to by nie zyla
                            • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 19:32
                              No dobrze, jest podobnie, co nie zmienia faktu, że większość ludzi zapina się pasami, i w razie wypadku, zazwyczaj ratuje im to życie. No chyba, że masz inną teorię, ale nie sądzę, żebyś próbowała ją na własnym potomku kiedy przyjdzie na to czas wink
                          • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:57
                            No właśnie. Śmiem się z tym nie zgadzać. Podaj konkretne, wiarygodne liczby.
                            Powtarzam z całą mocą - jestem ofiarą transfuzji. Że żyję to cud.
                            • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 19:30
                              Zostawmy transfuzje, bo w tym momencie nie jestem w stanie podać statystyk i przyjrzymy się podawaniu krwi podczas operacji, czemu śj są również przeciwni i jest to znacznie częstsza przyczyna konfliktu prowadzącego do rozstrzygnięć sądowych. Co Ty na to? Nadal większe ryzyko niż korzyści?
                              • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 19:52
                                Źle zadane pytanie. Stawia cię na gorszej pozycji.
                                • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 22:31
                                  Bo?
                                  • imasumak Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 22:34
                                    I wyjaśnijmy coś sobie - ja tu nie walczę o pozycjonowanie.
                        • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:35
                          Z powikłaniami po przetoczeniu jest tak samo, jak z ciężkimi NOPami poszczepiennymi, owszem, występują, ale nie na taką skalę, jak się niekiedy przedstawia. Zresztą każdy przeszczep niesie ze sobą ryzyko - a jednak się te przeszczepy robi, prawda?
                          • czarnaalineczka Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:36
                            ale sa sposoby zastapienia transfuzji
                            a przeszczepu poki co niewielkie
                            • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:43
                              W niektórych przypadkach nie ma sposobu.
                              Przeszczepu zresztą też można uniknąć, jeśli ktoś się bardzo uprze.
                              O co innego zresztą chodziło.
                              A tak w ogóle - to jest Was jedna?
                              • czarnaalineczka Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:46
                                > A tak w ogóle - to jest Was jedna?
                                ?
                                • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:52
                                  Występujecie z Rosą naprzemiennie i gadacie jednym głosem, stąd moje pytanie.
                                  • czarnaalineczka Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 17:57
                                    lol
                                    tak posiadam/posiadamy nawet zdolnosc bilokacji i pisania z ip roznych krajow jednoczesnie big_grin
                                    • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:05
                                      Ale nie całujemy się publicznie! Ani tu, ani tam!
                              • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:03
                                kawka74 napisała:

                                > A tak w ogóle - to jest Was jedna?

                                Z tego co wiem, Czarna jest młodsza i ładniejsza. Ja tylko mądra i ładna. Bardzo mądra i bardzo ładna gwoli ścisłości suspicious
                                • czarnaalineczka Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:05
                                  oj przyznaj sie juz
                                  rozgryzla nas

                                  zeby sie tylko nasze chlopy jeden o drugim nie dowiedzialy
                                  • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:08
                                    czarnaalineczka napisała:

                                    > oj przyznaj sie juz
                                    > rozgryzla nas
                                    >
                                    > zeby sie tylko nasze chlopy jeden o drugim nie dowiedzialy

                                    Oj.. gorzej, żeby nie zapłonęli pożądaniem do się nawzajem, bo co będziem robić? Patrzeć i się nudzić? big_grin
                                    • czarnaalineczka Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:11
                                      no i widzisz jak zwkle musze za ciebie myslec
                                      jak to co bedziemy robic
                                      nagrywac i sprzedawac
                                      • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:13
                                        A bo ja taka niekomercyjna jestem http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                          • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 18:01
                            Tak, niesie. I ja byłam gotowa to ryzyko ponieść, ale naprawdę rozumiem ludzi, którzy na to ryzyko nie poszli, nie zgodzili się również w kwestii swoich nieletnich dzieci.
                            • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:09
                              ludzi,
                              > którzy na to ryzyko nie poszli, nie zgodzili się również w kwestii swoich niele
                              > tnich dzieci.

                              Czyli trolle nie kłamią?
                              • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:14
                                ?
                                • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:21
                                  Obecne tu trolle (tak je nazwałaś) twierdzą, że dzieci SJ pozbawione przez rodziców możliwości transfuzji umierają. Nie kłamią więc?
                                  • yenna_m Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:32
                                    oj, klamią, klamią
                                    • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:48
                                      Skąd wiesz?
                                  • rosapulchra-0 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 23:15
                                    Kłamią.
                                    • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 23:23
                                      Skąd wiesz? Bo Yenna też wie, ale nie chce powiedzieć, skąd.
                                      Wszyscy wiedzą, tylko nie ja.
                                      Podzielcie się, nie bądźcie świnie ;p
                  • yenna_m Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:18
                    ima, rozumiem, ze potepiasz pierwszych chrzescijan za to, ze godzili sie masowo isc na smierc, z wlasnymi dziecmi na rekach?

                    generalnie religia to religia
                    KAŻDA sprawia, ze czlowiek zachowuje sie zdeczko nielogiczne
                    • kawka74 Re: Rosa, ale tak na poważnie 20.09.11, 21:27
                      rozumiem, ze potepiasz pierwszych chrzescijan za to, ze godzili sie masowo
                      > isc na smierc, z wlasnymi dziecmi na rekach?

                      "— Lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach — zadeklamował Nately wyniośle i
                      tryumfalnie. — Myślę, że słyszał pan to powiedzenie.
                      — Oczywiście — uśmiechnął się znowu przewrotny starzec. — Ale obawiam się, że pan
                      coś pomylił. Lepiej jest żyć stojąc, niż umrzeć na kolanach. Tak brzmi to powiedzenie."
      • noemi29 A ja dostaję białej gorączki 20.09.11, 13:05

        jak tylko w mediach pojawia się informacja o dzieciobójczyniach. Ostatnio czytałam, jak pewna para pobiła noworodka, wrzuciła potem do latryny, następnie znowu wyciągneli i ponownie pobili-dziecko konało wiele godzin w męczarniach.
        Zgadnij jakiego byli wyznania????

        Tak, brawo! Katolicy


        diablica_diabla napisała:

        > Dla mnie to chorzy ludzie. Mialam taki przypadek w rodzinie, dziecko uleglo wyp
        > adkowi, trzeba bylo ratowac transfuzja, matka sie nie zgadzala bo swiadkowa. Ex
        > maz na szczescie wyrazil zgode (nie swiadkowy), ale ile przy tym bylo dymu, la
        > cznie z rozprawa sadowa, gdzie ex pozwal matke za narazenuie zycia dziecka. Mat
        > ka ma ograniczone prawa, ojciec przejal dziecko. Dobrze sie skonczylo na szczes
        > cie, dziecko zyje a matka nadal utrzymuje, ze dobrze robila. Szkoda slow. Na sa
        > ma mysl o jehowych dostaje bialego goraczki.
        • ira_07 Re: A ja dostaję białej gorączki 20.09.11, 13:15
          Porównanie od czapy. Bo zabić dziecko może i katolik, i ewangelik, i prawosławny... (a raczej tzw. katolik, ewangelik, prawosławny...). ŚJ nie moga przetaczać krwi, zakazuje im tego religia. A według tego co piszesz katolikom religia nakazuje mordować dzieci... Po prostu nie rozróżniasz czynu chorej jednostki od czynu, który dokonuje bo tak każe religia.
          • bez_seller Religie.... 20.09.11, 13:25
            to pomysl szatana...big_grin
        • tuje.1 [...] 20.09.11, 14:23
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • noemi29 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 12:57
      Co ty za strony oglądasz???? Przecież to nie jest oficjalna strona Świadków Jehowy, tylko jakieś bzdury. Pracowałam z wieloma ŚJ i nikt nie porzuca własnego dziecka w szpitalu! Jeśli naprawdę Cię to interesuje to zapytaj, jak jakiś świadek zapuka do ciebie, albo zaczepi na ulicy, a nie pisz po forach, bo tu rzetelnej informacji nie uzyskasz. Mnie kiedyś też to bardzo oburzało i wiele razy w pracy dyskutowaliśmy gorąco i zażarcie. Zapytaj u źródła.
      • mamcia809 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 15:58
        żaden świadek jehowy wierzący ci się nie przyzna do tego otwarcie dopiero po odejściu ze zboru odważają się o tym mówić też mam znajomych w tym najlepszą kumpele która jest światkiem osoby które to zrobiły są od nich wyrzucane tak samo jak rozwodnicy nie mogą być światkiem.
        • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:18
          masakrauncertain jednym słowem to chore
        • lila1974 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 18:37
          ale do czego?
          do tego, że porzuca dziecko po transfuzji?
          kompletna bzdura
          jeśli już krew została dziecku podana, to zapewne na mocy wyroku sądowego a to nie obarcza sumienia ani rodzica ani owego dziecka, więc dziecko nie jest uznawane za "nieczyste"
          jeśli jakiś ŚJ porzuciłby dziecko (nigdy o żadnym nie słyszałam a pracuję w służbie zdrowia) to zapewne reszta współwyznawców rzuciłaby się do pomocy

          Moja mama jest ŚJ więc dojście mam bezpośrednie.
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 18:42
            Też mam w rodzinie ŚJ i tylko na tej podstawie się wypowiadam.
    • tuje.1 [...] 20.09.11, 13:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mamcia809 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 15:48
        cytat z Pisma Świętego ks.rodzaju 9:3 do 6 Wszelkie poruszające się zwierzę ,które żyje ,może służyć za pokarm.Tak jak zieloną roślinność daję wam to wszystko.Tylko mięsa z jego duszą -jego krwią-nie wolno wam jeść.a ponadto będę żądał z powrotem krwi waszych dusz.Z ręki każdego żywego stworzenia będę jej żądał z powrotem:i z ręki człowieka,z ręki każdego ,kto jest jego bratem ,będę żądał z powrotem duszy człowieka.Kto przelewa krew człowieka ,przez człowieka zostanie przelana jego własna krew,bo na obraz Boży uczynił On człowieka.
        • mamcia809 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 15:51
          świadkiem jehowy nie jestem ,ale temat mi znany znam przypadki pozostawienia dziecka w takiej oto potrzebie w szpitalu albo nie zgodzenia się na przetoczenie ,mąż zdaje honorowo krew więc nie wiem jak tak można .
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 15:53
            Kłamiesz. Odejdź z twoim bogiem.
            • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:03
              rozpulcha-0 dlaczego uwazasz, ze wszyscy tutaj kłamią? to twoja religia kłamie i krzywdzi człowieka właśnie tym zabranianiem transfuzji
              • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:05
                naprawdę jesteście jak sekta, jakby ci kazali wskoczyć w ogień to byś wskoczyła? jak można tak po prostu odbierać dziecku szansę na normalne życie? jak mozna zakazac przetaczania krwi?
                • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:13
                  Nie jestem ŚJ. Źle celujesz.
                  Jestem katoliczką.
                  • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:15
                    Jesteś rozpuchra-0 śj widać po twoich wypowiedziach tylko nie rozumiem dlaczego to ukrywasz, czego sie wstydzisz? dobrze wiesz ze to zachowanie dla dziecka jest nie fair, powiedz swoim guru zeby dawali szansę dzieciom. Oni mnie nie obchodza, chcą niech się pozbawiają zycia ale dzieci jak najbardziej problem nie powinien dotyczyc
                    • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:22
                      czekolada na jakich lekach jestes ?
                      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:24
                        Wszystkich wyzywać od kłamców tylko potraficie. Idz do jakiegokolwiek lekarza czy tez pielegniarki czy sądu i zapytaj jak jehowy maja pogląd na transfuzje kazdy to potwierdzi
                    • olakociak Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:23
                      Najpierw ochłoń z emocji i naucz się przepisywać tekst bez błędów ( nick ), bo jeśli tak samo bezmyślnie podchodzisz to przekazywania plot, to pewnie nawet ciotki nie masz...
                      I myślę, że ŚJ nie wypierają się swojej wiary - wręcz z dumą mówią kim są, więc z rosapulchra-0 i jej byciem świadkiem nie trafiłaś raczej.
                      Co się tak gorączkujesz jakbyś sama transfuzji potrzebowała?! Zbawicielka świata...sama idź do tych "guru" i im powiedz.
                      • mleczna-czekolada1 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:25
                        Niech tylko przyjdą mi do mieszkania to patelnia dostana po głowie za te dzieci
                        • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:35
                          mleczna-czekolada1 napisała:

                          > Niech tylko przyjdą mi do mieszkania to patelnia dostana po głowie za te dzieci

                          http://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                        • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:37
                          siebie walnij patelnia
                          moze ci sie klepki uloza
                    • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 16:32
                      Jesteś głupsza niż ustawa przewiduje. Nie dość, że wmawiasz mi coś, co nie jest moim udziałem, to jeszcze mnie potępiasz za coś, w czymś nie uczestniczę. A ja ci, na wyrost, jak widać, tłumaczę jak krowie na rowie, że to co piszesz, to kłamstwa i oszczerstwa. Ochłoń trollu w końcu.
                    • nangaparbat3 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 22:01
                      mleczna-czekolada1 napisała:

                      > to zachowanie dla dziecka je
                      > st nie fair, powiedz swoim guru zeby dawali szansę dzieciom. Oni mnie nie obcho
                      > dza, chcą niech się pozbawiają zycia ale dzieci jak najbardziej problem nie pow
                      > inien dotyczyc
                      Jesli wierzysz, ze zycie wieczne jest najwazniejsze, ze to tutaj nie ma wiekszego znaczenia, to uchronienie dziecka przed potepieniem jest jak najbardziej fair. Bardzo logiczny wniosek wywiedziony z dosc szalonej przeslanki -lepiej dla dziecka, jesli umrze.
    • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 16:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 16:38
        1. Jestem ofiarą transfuzji. Zapytaj narzeczonego o szok jaki organizm przeżywa po przetoczeniu krwi.
        2. Poznaj dogmaty religijne, zanim się wypowiesz.
        3. Ić na suszi. I uważaj na zmarszczki.
        • imasumak Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 16:44
          rosapulchra-0 napisała:

          1. Jestem ofiarą transfuzji. Zapytaj narzeczonego o szok jaki organizm przeżywa
          po przetoczeniu krwi.


          Ale zdajesz sobie sprawę, że transfuzja często jest jedyną możliwością na uratowanie życia?

          2. Poznaj dogmaty religijne, zanim się wypowiesz.

          Tle, że dogmaty religijne nie mogą naruszać praw innego człowieka.

          3. Ić na suszi. I uważaj na zmarszczki.

          Jeśli dyskutujemy, to merytorycznie, ok?
          • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 16:48
            Nie jestem w stanie brać pod uwagę zdania osoby niedojrzałej i zupełnie oderwanej od życia. Vide jej poglądy.
            • imasumak Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 16:58
              Jest niedojrzała (co jest normalne w jej wieku i sytuacji), ale nie można patrzeć na nią wyłącznie przez ten pryzmat. Czasem pisze z sensem. I z tego powodu nie zamierzam jej skreślać włącznie dlatego, że jest niedojrzała wink
              • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 17:04
                Ależ ja jej nie skreślam!
                Po prostu do tej pory nie mam żadnego powodu, aby potraktować jej wypowiedzi poważnie. Szczególnie po fochach, że jesteśmy zazdrosne o jej urodę, szczęście i takie tam big_grin
                • imasumak Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 17:06
                  Oj tam, oj tam smile
                  NIK nie jest bez wad wink
            • imasumak A Ty Roso ;) 20.09.11, 17:03
              Jak dobra ciocia, daj młodej przykład wink
              • rosapulchra-0 Re: A Ty Roso ;) 20.09.11, 17:05
                Nie!
                Absolutnie nie!
                • imasumak Re: A Ty Roso ;) 20.09.11, 17:07
                  TAK, TAK big_grin
                • imasumak Re: A Ty Roso ;) 20.09.11, 17:08
                  No przecież na jej mamę jesteś za młoda - cioteczką musisz być wink
            • bez_seller Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 18:18
              rosapulchra-0 napisała:

              > Nie jestem w stanie brać pod uwagę zdania osoby niedojrzałej

              Tez jestes niedojrzala, nawet bardziej jeszcze. big_grin
              • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 18:22
                A wiesz dlaczego?
                Bo nie mam takiego samego zdania jak ty.
                Twoja opinia dla mnie jest jak krowi placek, śmierdzi gdy się weń wdepnie. Omijam.
                • bez_seller Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 18:28
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > A wiesz dlaczego?
                  > Bo nie mam takiego samego zdania jak ty.
                  > Twoja opinia dla mnie jest jak krowi placek, śmierdzi gdy się weń wdepnie. Omij
                  > am.

                  To jest bron obosieczna, bo Odcienie szarosci albo ktokolwiek tez moze powiedziec, ze "Twoja opinia dla mnie jest jak krowi placek, śmierdzi gdy się weń wdepnie. Omij
                  > am." smile



                  • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 18:44
                    I co z tego?
                    • bez_seller Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 19:46
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > I co z tego?

                      A to z tego, ze wszystko co wymyslasz przeciwko innym, moze byc uzyte przeciwko Tobie. Marnujesz energie na podcinanie galezi na ktorej sama siedzisz.

                      • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 19:54
                        A przyszło ci do głowy, że piszę z pozycji nizin?
                        Żadne gałęzie mi nie straszne. Bo ich nie podcinam, nie mam jak, nie mam czym.
                        • bez_seller Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 20:14
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > A przyszło ci do głowy, że piszę z pozycji nizin?
                          > Żadne gałęzie mi nie straszne. Bo ich nie podcinam, nie mam jak, nie mam czym.

                          Mozg Ci jednak funkcjonuje, a galaz jest wirtualna. smile
                          • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 20:20
                            Wszelkie metamorfozy są mi niestraszne. Ciało cienko przędzie, ale mózg funkcjonuje jak najbardziej OK. Chyba tongue_out
                            • bez_seller Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 20:27
                              Zycze powrotu do zdrowia, no i troche litosci dla innych. smile
                              • rosapulchra-0 Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 20:34
                                Ależ ja ma litość! Jeszcze nikogo nie zabiłam! I nawet nikomu źle nie życzę! big_grin Serio, serio.
                                A za życzenia dziękuję wdzięcznie smile
      • imasumak Re: potwierdzam, ze transfuzja zabroniona 20.09.11, 16:41
        odcienie.szarosci napisała:

        Lekarze też maja kłopot z innymi lekarzami o tym wyznaniu bo oni nie chcą zrobić takiego zabiegu i jesli jest sam taki lekarz na dyże to ma problem. Mieli takiego lekarza ale opamietał się wyznaje dzisiaj inna już religię.

        A to już w ogóle jest kosmos, podobnie jak lekarze, którzy nie chcą przepisywać środków antykoncepcyjnych.
      • sabciasal decyzja osoby dorosłej? 20.09.11, 17:15
        odcienie.szarosci napisałasuspicious Lekarze maja z nimi zawsze najwiekszy problem bo swiadkowie nie chca zgodzic sie na transfuzje. Po cichu sąd daje zgode lekarzowi na transfuje zeby uratować
        > dzieciaki. Narzeczony nie raz mi mówił, że kobieta juz umierała na oczach wszystkich ale nie zgodziła sie na transfuzję i umarła, a wystarczyło przetoczyć krew bo była wykrwawiona i zyła by sobie do dzisiaj

        lekarze chyba generalnie nie akceptują, że pacjenci mają wybór. Nie bulwersuje mnie fakt, ze dorosła, świadoma osoba odmawia transfuzji bądź aborcji albo chemioterapii, wiedząc że umrze. To jej wybór. Bulwersuje mnie decydowanie za kogoś, wbrew jego woli (vide: dzieci śj, pełny zakaz aborcji, itp.). A dzieje się tak nie tylko w odniesieniu do śj.
        • rosapulchra-0 I to jest kluczowe zdanie: 20.09.11, 17:23
          A dzieje się tak nie tylko w odniesieniu do śj.
    • mynia_pynia Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 17:31
      Normalnie horrory tu opowiadacie.
      Mam koleżankę, która jest Świadkiem J. i często ją zagadywałam na różne tematy odnośnie jej religii, typu czy oddają część zarobków na ich „kościół”?
      Jak wyglądają te ich aule, czy mają kapłana/księdza itp.
      Czy muszą chodzić po domach?
      Jak często chodzą na spotkania?
      Gdzie się uczą rozmawiać z ludźmi w celu ich nawracania?
      I o krew też się pytałam - zresztą nawet w wikipedii można poczytać, jest możliwość transfuzji suplementami krwi albo swoją przefiltrowaną, rozcieńczoną (chirurg by wiedział jak to nazwać) tylko, że do tego potrzebne są specjalne urządzenia a wiele szpitali ich nie posiada i przy wypadku jest problem – przy planowanych operacjach nie, bo idą do szpitali gdzie mają, w dodatku często są kierowani na operacje mniej krwawe – czyli innymi metodami.
      • imasumak Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 17:34
        Ale tutaj autorce chyba chodzi o sytuację zagrożenia życia.
      • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 17:38
        Hemodylucja ?
      • lolinka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:21
        to się nazywa hemodylucja.
        Są jeszcze inne opcje...
    • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 18:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 18:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 18:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 18:29
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • rosapulchra-0 Re: tak apropo tej religii i medycyny 20.09.11, 18:47
              Twoje posty są usuwane prawdopodobnie przez Twoją za dużą sygnaturkę. Nie dorabiaj do tego ideologii prześladowań z powodu przekonań religijno - poglądowych.
      • rosapulchra-0 Re: Polecam przeczytać! 20.09.11, 18:12
        A wiesz, że w necie to każdy może znaleźć, że odcienie_szarości to diabelski pomiot?
        • czarnaalineczka Re: Polecam przeczytać! 20.09.11, 18:19
          ale diabel podobno inteligentny jest
          • rosapulchra-0 Re: Polecam przeczytać! 20.09.11, 18:24
            Ale proszę cię! Ten z rogami? Czy ten z ogonem?
            Preferuję ogoniastych..
      • sabciasal Re: Polecam przeczytać! 20.09.11, 18:13
        a tu jest orzeczenie SN w kwestii prawa wyboru do decydowania o swoim leczeniu:
        prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/postanowienie;sn;izba;cywilna,ic,iii,ck,155,05,6481,orzeczenie.html
        • rosapulchra-0 A teraz konkurs! 20.09.11, 18:20
          Kto przeczytał i zrozumiał ten artykuł?
    • sabciasal Re: A teraz konkurs! 20.09.11, 18:40
      a na tę okoliczność też są przepisy. lekarz ma prawo zgodnie z obowiązującymi przepisami odmówić czynności która stoi w sprzeczności z jego wyznaniem. Przykładowo: lekarz - śj odmawia wykonania transfuzji, lekarz katolik odmawia przerwania ciąży (pozamacicznej żeby było dramatycznie).
      i co? I może. to szpital - zoz ma obowiązek zapewnić możliwość leczenia.
      Jeżeli uważasz że lekarzom śj należy zakazać wykonywania zawodu lekarza, to zakaz ten należy rozciągnąć na kilka innych religii.
      • asia_i_p Re: A teraz konkurs! 21.09.11, 07:10
        Tylko, że lekarz katolik nie ma obowiązku odmówić przerwania ciąży pozamacicznej, według doktryny swojego kościoła. Więc jeśli odmawia, to znaczy, że wolał tego nie zrobić na wszelki wypadek niż sobie poczytać, co na ten temat ma do powiedzenia jego Kościół.
        Dziewczyny, ja nie łapię tego wysypu drwiących postów w tym wątku. Tak, Świadkowie Jehowy i niektórzy członkowie Kościoła scjentologicznego odmawiają transfuzji krwii. Z różnych przyczyn (kwestie że tak powiem tożsamościowe u Świadków Jehowy, ogólny sprzeciw wobec medycyny w Kościele scjentologicznym). Nie wiem, czy ktoś z tego powodu umiera, bo w takich krajach jak Polska, gdzie lekarz robi za Boga, lekarze olewają sprzeciw rodziców i robią swoje, zaś w takich jak Stany Zjednoczone, gdzie groziłoby to pozwem, istnieją procedury pozwalające na odebranie rodzicom praw rodzicielskich na podstawie bodajże podejrzenia o niepoczytalność czy działanie na szkodę dziecka i przywrócenie tych praw zaraz po zabiegu, co podobno jest stosowane.
        Większośc rozsądnych Świadków Jehowy prawdopodobnie traktuje tę procedurę za wygodny sposób obejścia problemu. Nie wiem, czy jakiekolwiek dziecko zostało porzucone, ale jeśli zostało, to dla tych rodziców to był koszmar i dramat, bo nie chodzi tu o jakiś nagły brak uczuć do dziecka, tylko o to, że w swoim przekonaniu oni to dziecko już stracili, już im umarło.

        Koszmarne, owszem, ale pamiętam, jak broniono tutaj prawa faceta do odwrócenia się od dziecka, jeśli okaże się, że jest owocem zdrady małżeńskiej i biologicznie nie jest jego. Subiektywnie oni są w tej samej sytuacji, co ten facet.

        Żeby było jasne - dla mnie w obu przypadkach odwrócenie się od dziecka jest niewykonalne. Choćby się okazało kosmitą/ demonem/ klonem Schwarzenegera - jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś. Jeśli wychowałeś dziecko jako swoje, żadna religia ani żadne biologiczne fakty nie zwalniają cię z bycia rodzicem.
    • rosapulchra-0 Re: A teraz konkurs! 20.09.11, 18:49
      odcienie.szarosci napisała:

      > ale tym samym dowiedliśmy, że nie uznają oni transfuji, a tutaj każdy pisał, ze
      > to kłamstwo, że jak najbardziej można wykonywać transfuzjęsmile. Ja jako katolicz
      > ka w razie zagrożenia zycia pacjentki przerwałabym ciążę żeby ratować pacjentkę
      > . Nie porównuj śj do wyznawców religii katolickiej

      Milion much nie może się mylić..
    • mary_lu Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 18:52
      W domu dziecka w moim mieście jest dziecko porzucone przez rodziców ŚJ, za powód podali to, że wbrew ich woli noworodkowi została przetoczona krew. Maluch do tego ma wiele kłopotów ze zdrowiem, jest upośledzony (co było wiadome zaraz po urodzeniu), więc tak do końca nie wiadomo, jaki był prawdziwy powód porzucenia. Świadek Jehowy może być czubkiem, nie ma zakazu. Ale porzucenie dziecka przez ŚJ po transfuzji brzmi na tyle ciekawie, ze zapada w pamięć i jest powtarzane latami przez każdego, kto to usłyszał. Sama słyszałam historię tego dziecka już od kilku osób.
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 19:24
        A sprawdziłaś te informacje?
        Zgadzam się, że świry zdarzają się wszędzie. Osobiście znałam (bo już nie żyje) świra, który swoją przemoc wobec żony i dzieci tłumaczył ślepym posłuszeństwem nakazów z Biblii i mienił się Świadkiem Jehowy. Umarł w dniu jego wykluczenia ze zboru.
        • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 19:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 19:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 19:32
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • lila1974 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 19:59
                Nie ukrywam, że i dla mnie jest to nie do przejścia ... szczególnie teraz, gdy sama mam dzieci ... dlatego nie mogę być ŚJ choć jest mi ta wiara bliska.
              • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:07
                Liczby! Podaj liczby z wiarygodnego źródła. Podaj!
                • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 20:45
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:50
                    Nie spoufalaj się ze mną to raz. Dwa - powtarzam po raz ostatni - nie jestem Świadkiem Jehowy, ani nawet osobą zainteresowaną. Trzy - zanim osiągniesz etap, w którym będę mogła ocenić cię jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie miną lata świetlne.
                    Staraj się dalej.
                    • odcienie.szarosci [...] 20.09.11, 20:53
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • czarnaalineczka ot 20.09.11, 20:59
                        czy serio studentka medycyny nie potrafi przeczytac i zalapac jednej prostej informacji ?
                        ZMNIEJSZ SYGNATURKE do jasnej ciasnej
                        bo pozniej sobie uroisz spisek sj ktorzy ci posty usuwaja
                      • alexa0000 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:02
                        Nie jestem lekarką, ale relację z tej sprawy znam z "pierwszej ręki' .
                      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:04
                        No to, dziecko drogie, poczytaj ten wątek, od góry do dołu. Uważnie i ze zrozumieniem. Miłej lektury życzę.
        • mary_lu Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 19:34
          Moja siostra pracowała z tym dzieckiem. Siostrze historię opowiedziała opiekunka z DD. Słyszałam to jeszcze od mojego położnika i pracownicy DD, więc raczej jest to prawdziwa historia.

          Nie mam uprzedzeń do ŚJ, znam blisko kilku, znam ich poglady na transfuzję (broniliby się rękami i nogami, twierdzą, że mozna się zwykle bez transfuzji obejść, przytaczają swoje autorytety medyczne itp.), więc nie szukam tutaj taniej sensacji, wolę się skłonić ku hipotezie, że bycie ŚJ było w przypadku tego dziecka tylko wygodną przykrywką. Rodzice czasem porzucają ciężko chore dzieci. Ciężko chore dzieci często potrzebują transfuzji. Czasem to ŚJ - zbieg okoliczności.
          • lila1974 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 19:53
            Nie wierzę w to, że za powod porzucenia dziecka była transfuzja ... ciężko mi uwierzyć, że prawdziwy ŚJ mógłby porzucić dziecko z jakiegokolwiek powodu ... różne tarapaty się zdarzają i takiego "pospolitego ruszenia" jak w przypadku ŚJ nie widziałam nigdzie. To społeczność dość mała, więc, kiedy dzieje się coś złego to jest ogólna mobilizacja, by pomóc osobie w potrzebie.

            Porzucenie dziecka (z jakiegokolwiek powodu) spotkałoby się z reakcją starszych, którzy staraliby się pomóc i zaangażować w tę pomoc resztę. I śmiem wątpić, by rodzice, którzy porzucili dziecko mogli nadal cieszyć się uznaniem zboru ... przypuszczam, że za taki postępek zostaliby wykluczeni.

            Trzeba wziąć pod uwagę, że są gorliwi ŚJ, którzy na prawdę dokładają wszelkich starań, by służyć Bogu i postępować niezwykle prawie, są tacy którzy błądzą (jedni się otrząsają i wracają, inni odchodzą a nadal są postrzegani przez ludzi jako ŚJ choć postępują niezgodnie z wiarą). Mnie pewnie też ludzie w moim rodzinnym miasteczku postrzegają jako ŚJ i cokolwiek złego w moim wykonaniu wpłynęłoby na opinię o Świadkach w ogóle.

            Szybciej spodziewałabym się, że dziecko zostało rodzicom odebrane wyrokiem sądu za odmówienie transfuzji.

            Normalnie jestem ciekawa jakie to miasto ... powęszyłabym trochę.
            • lolinka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:46
              to już jest nas dwie chętne do węszenia smile
            • asia_i_p Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 07:14
              Lila, a to nie jest tak, że najściślej interpretując, dziecko po transfuzji już nie jest ich? Moja ciotka jest teologiem, Świadkami Jehowy interesuje się, rozmawiała z nimi wielokrotnie i podobno oni zdanie "krew to życie" interpretują jako "krew to dusza", więc dziecko po transfuzji ma inną duszę.
              Tak, że to nie byłoby porzucenie niejako "za karę" za wykonanie transfuzji, tylko z powodów fundamentalnych - oczywiście w moim poczuciu szalonych, ale dla nich, subiektywnie, nie do przejścia.
              • lolinka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 14:19
                Dziecko jest to samo, dziecko się nie zmienia, tylko KTOŚ dokonał na nim/ na rodzicach gwałtu, a uściślając na ich sumieniu... Boże drogi, jak można w takie głupoty wierzyć wink Kiedyś mówili, że krew mieszamy, kiedy indziej, że się na służbie kaznodziejskiej dorabiamy, a teraz do kompletu porzucamy dzieci - ludzka wyobraźnia nie ma granic...
                • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:08
                  lolinka, i pewnie te dzieci w markecie dla nerek tez porywacie
                  i czarną wołgą jezdzicie, o! wink

                  (ludzie są beznadziejni w swoich uprzedzeniach)
                  • lolinka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 17:56
                    uuupssss, ty ja mam czarną Alfę... to się liczy?????
                    • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 17:59
                      wyklepie sie na wolge
                      i firanki czarne musza byc koniecznie
                      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 18:09
                        czarnaalineczka napisała:

                        > wyklepie sie na wolge
                        > i firanki czarne musza byc koniecznie

                        http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                        • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 19:40
                          a za firankami Freddy Krueger wink
    • alexa0000 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:14
      W moim mieście do szpitala przywieziono kiedyś dziecko z rozleglymi obrażeniami,które pilnie potrzebowało transfuzji.Rodzice nie wyrazili zgody, wiec postarano sie o nakaz sądowy.Pomimo błyskawiczngo uzyskania nakazu rodzina oponowała. Wywiązała się awantura, doszło do szarpaniny, wezwano siły porządkowe-dziecko udałało się uratować. Zostało odebrane po hospitalizacji, ale zdarzają się przypadki, gdy dzieci odebrane nie zostają.
      • lila1974 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:27
        Na prawdę jestem ciekawa w jakim mieście dzieją się takie rzeczy ... nie znam żadnego takiego przypadku a z racji pracy i bliskości środowiska powinnam coś wiedzieć ... i tak sobie myślę, że gdyby jakaś rodzina porzucila dziecko po transfuzji, to media natentychmiast zrobilaby z tego ogólnokrajowy news a tu cisza ... hmmm
        • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:36
          lila1974 napisała:

          > Na prawdę jestem ciekawa w jakim mieście dzieją się takie rzeczy ... nie znam ż
          > adnego takiego przypadku a z racji pracy i bliskości środowiska powinnam coś wi
          > edzieć ... i tak sobie myślę, że gdyby jakaś rodzina porzucila dziecko po trans
          > fuzji, to media natentychmiast zrobilaby z tego ogólnokrajowy news a tu cisza .
          > .. hmmm

          Aż za krzyknę: O TO TO TO!
          • mary_lu Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:03
            To, że wszystkie "najlepsze" historie trafiają do mediów, to złudzenie. Siostra i ja działamy na dwóch różnych, ale obfitujących w dramatyczne historie polach, w dużym mieście, czasem coś, co znamy, trafia do mediów, ale trudno określić klucz, według którego to się dzieje.
          • sonia-3 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:11
            Jestem pielęgniarką pracującą na bloku operacyjnym w dużym wieloprofilowym szpitalu. Zdarza się, że są operowane dzieci świadków Jehowy. Te dzieci poddawane są ciężkim operacjom, na mózgu lub sercu. I jeśli chcecie to wierzcie, jeśli nie to nie wierzcie, ale większość rodziców nie wyraża zgody na przetoczenie krwi, nawet jeśli wystąpiłoby zagrożenie życia. Oczywiście to nie jest tak, że te dzieci umierają z tego powodu. Używa się preparatów krwiozastępczych, a w ostateczności zawsze istnieje natychmiastowa telefoniczna łączność z prokuratorem, który na czas zabiegu jest w stanie pozbawić rodziców praw rodzicielskich, właśnie po to, aby przetoczyć dziecku krew. Na szcęście za mojej kadencji, nie trzeba było sięgać do aż tak drastcznych środków. Ale zdarzają się też rodzice, którzy zgadzają sie na przetoczenie krwi , jednak tylko w ostateczności.
            • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 21:22
              rozmawialam na ten temat z babeczką będąca SJ (osoba na poziomie, naprawdę niegłupia)
              co mi powiedziala? ze w takiej sytuacji to zawsze jest kwestia sumienia (jak u nas katolikow: z aborcją, antykoncepcją, praktykowaniem)

              nie wiem, czym sie tutaj emocjonowac

              SJ np mają zdrowsze podejscie do antykoncepcji - dlaczego nikt o tym nie pisze? wink
              maja tez zdrowsze podejscie do praktykowania - chcialoby sie katolikowi isc do kosciola 3 razy w tyg na dluzszą modlitwę i zglebianie Biblii? A im sie chce.

              Gdy bylam dzieckiem, przyjaznilam sie z dziewczynką bedącą SJ. Mam bardzo pozytywne doswiadczenia.
              W przeciwienstwie do doswiadczen zwiazanych z kolezenstwem w wieloma dziecmi z rodzin tzw dobrych katolikow wink
              • imasumak O nie nie, Yenno 20.09.11, 22:16
                W KK podejście do antykoncepcji i aborcji to nie jest kwestia sumienia. Są ściśle określone reguły, a odstępstwo od nich wyklucza ze wspólnoty. Sęk w tym, że większość katolików nie przyznaje się wobec swoich kapłanów do tych odstępstw.


                Pomoc dla TESS
                • yenna_m Re: O nie nie, Yenno 20.09.11, 23:09
                  kwestia sumienia w sensie, ze kazdy grzech to kwestia sumienia
                • rosapulchra-0 Re: O nie nie, Yenno 20.09.11, 23:21
                  imasumak napisała:

                  > W KK podejście do antykoncepcji i aborcji to nie jest kwestia sumienia. Są ściś
                  > le określone reguły, a odstępstwo od nich wyklucza ze wspólnoty. Sęk w tym, że
                  > większość katolików nie przyznaje się wobec swoich kapłanów do tych odstępstw.
                  >
                  >
                  O to to to!
    • kozica111 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 20:25
      Nie ma co się emocjonować, sądy w takich sytuacjach, szczególnie gdy chodzi o dzieci działają b.szybko więc dyskusja jest bezprzedmiotowa.

      Myślę że wzburzenie wynika z tego że interpretacja na pierwszy rzut oka jest durna i każdy się zastanawia jak można było wywieść coś tak pokręconego.Ciekawe że nie poszli w stronę wegetarianizmu "sensniej" byłoby .
    • nangaparbat3 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 22:11
      Moja mama pracowala na oddziale nowych rodkow (jest pediatra), spotykala sie z odmowa odmowe transfuzji przez SJ (to bylo dawno i trnasfuzje robiono nawet wymienne, wydaje mi sie, ze o wiele czesciej niz teraz). Wtedy Sad - odbieral rodzicom prawa na chwile. Mieli jakas procedure dzialajaca blyskawicznie. Mama opowiadala mi, ze po wszystkim matki tych dzieci byly zadowolone, choc tego nie manifestowaly. O pozostawianiu dzieci w szpitalu nie slyszalam.
      Jednak nie mialabym 100% pewnosci, ze teraz podobne historie sie nie zdarzaja - mnostwo ludzi idzie w fundamentalizm, dlaczego SJ by nie mieli? To nie jest przypuszczenie chce tylko powiedziec, ze nie zarzekalabym sie, ze cos takiego nigdy sie nie zdarza.
      Zobacze sie z mama,to ja wypytam jeszcze dokladnie.
    • tuje.1 [...] 20.09.11, 23:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 23:33
        twoja opinia nie ma znaczenia, jesteś zbyt prosta, żeby zrozumieć meandry wiary, jakiekolwiek, twoje nazewnictwo jest ubogie i pospolite, jak ty, więc odejdź w pokoju, bo zaśmiecasz to forum za każdym razem, gdy się na nim pojawisz. Amen.
    • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 20.09.11, 23:31
      "Agore" se obejrzyj wink
    • tuje.1 [...] 20.09.11, 23:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lolinka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:07
        taki sam rodzaj "dreszczu przerażenia" jak w ewangelii Marka 1:26??
        • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:11
          lolinka, daj spokoj, my katlicy nie czytamy Pisma i nie potrafimy w wiekszosci Biblią sie poslugiwac (i mowie to smiertelnie serio)
          cytatem zarzuc lepiej smile
          • lolinka2 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:33
            No to dokładnie po to rzucam adres smile żeby zaciekawić czytelnika tematem i skłonić do odkurzenia tej Księgi po raz drugi w bieżącym roku kalendarzowym (zakładam że pierwszy raz jest przed wizytą księdza, a trzeci będzie 24 grudnia, bo wypadałoby przed kolacją urywek przeczytać stosowny).
          • tuje.1 [...] 21.09.11, 00:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 06:06
              przeciez napisala katlicy( hodowcy kotow no tongue_out) a nie katolicy tongue_out
              • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 12:43
                no smile
                my katlicy wink

                (alineczko, absolutnie zlosliwa istoto wink mam zakruszoną przez przychówek klawiaturę i się cos raz na jakis czas nie wstukuje wink )
                • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 12:48
                  ta przychowektongue_out
                  przyznaj sie co jesz na kompie tongue_out
                  • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 12:52
                    oj tam oj tam
                    (ptasie mleczko i grześki) wink
                    • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 12:59
                      ja mam sucharka pod altem tongue_out
                      • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 13:05
                        no to ja mam lepsze tongue_out
                        ziarenko tez niedawno pod enterem numerycznym znalazlam - widac chlopaki chomika karmili wink (nie chce wiedziec, gdzie go karmili i co on robil na mojej klawiaturze) wink
                        • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 13:10
                          a jaki kolor mialo to ziarenko ?tongue_out
                          • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:07
                            ziarenkowy smile pszeniczny wink
      • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 00:09
        a znasz jakiegos swiadka prywatnie?
        wbrew pozorom prywatnie wcale nie ma namolnego głoszenia
        znajomi jak znajomi, ja akurat trafilam na bardzo fajnych, uczciwych ludzi, zlego slowa nie moge powiedziec
        • tuje.1 [...] 21.09.11, 00:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 06:08
            jestem ateistka
            poczuj moj zly plomyk suspicious
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 09:14
            Twoje odczucia są o kant dpy potłuc. Nieszczere i podszyte nienawiścią.
        • majenkir Re: dlac 21.09.11, 04:31
          yenna_m napisała:
          > a znasz jakiegos swiadka prywatnie?
          > wbrew pozorom prywatnie wcale nie ma namolnego głoszenia
          > znajomi jak znajomi,


          Ja znalam dwie dziewczyny jeszcze w liceum. Bylam mila, bo brat jednej wpadl mi w oko wink.
          Ale one jak zdarte plyty - plotly w kolko te swoje androny. Potem przyslaly "na mnie" jakas starsza babke. W koncu stwierdzily, ze z "nawrocenia" nici i "przyjazn" sie skonczyla, hehe.

          Powiedz Yenna, jak funkcjonuja te Twoje znajomosci, skoro oni po robocie maja albo zebranie, albo studiuja Biblie, albo "glosza". Tam nie ma czasu na zwykle pogaduchy o d.upie Maryni z niewiernymi. Zreszta oni plota tylko o jednym.....
          • czarnaalineczka Re: dlac 21.09.11, 06:12
            to kiepsko trafilas
            a fanatycy ja wszedzie

            ja poznalam dziewczyne sj na poczatku przeprowadzki do innego miasta
            dowiedzialm sie od niej o najlepszych kanjpkach , bibilotekach i czego nie zamawiac na stolowce tongue_out
            o tym ze jest sj dowiedzialm sie dlugo po takich informacjach jak : na co jest uczulona , jak mial na imie pies jej wujka i co gotowala ciocia
            ona powiedziala ze jest sj ja ze jestem ateistka
            nigdy wiecej o religiach nie gadalysmy
            nikt nikogo nie nawracal
            i to jedna z pierwszych osob ktora bez zadnych "pytan dodatkowych ", dziwienia sie itd
            zalapala ze jestem wege
          • yenna_m Re: dlac 21.09.11, 12:41
            majenkir to pewnie zalezy od czlowieka smile
            mysmy tam z kolezanką jako 15 letnie panny o facetach se gadaly, o seksie, o szkole, o roznych takich wink
            spotykalysmy sie w kilka dni po szkole i nie w te godziny, gdy bylo zebranie
            dzieci nie chodzily glosic

            teraz, z racji tego, ze kolezanka mieszka za granicą, więzi się poluznily, czasami przychodzily do mnie kobiety SJ mieszkajace w okolicy, zeby poglosic wink
            ja, drób domowy, troche opuszczony w godzinach pracy pozostalych znajomych, bylam bardzo zadowolona z takich wizyt, bo wiadomo - napaść nie napadną, okraść nie okradną, a jeszcze mozna sobie pogadac i kawe razem wypic wink

            no ale rzeczywiscie nie mam teraz zadnego bliskiego znajomego bedacego SJ

            ale tez nie mam uprzedzen - wyznanie jak wyznanie, licho wie, kto ma racje przy interpretacji Biblii. Nie zdziwilabym sie, gdyby nikt tej racji nie mial wink
    • asia_i_p Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 06:52
      Ponieważ dosłownie biorą zdanie z Biblii, że krew to życie - dosłownie, czyli utożsamiając wyraz życie z wyrazem dusza (podobno się da, przynajmniej niestarannie tłumacząc). Według nich dziecko po przetoczeniu krwii ma już inną duszę.
      • konwalka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 09:12
        pd wielu lat niestety mam bliski kontakt ze sj
        z cała moca pisze neistety
        mam zmarnowane 7 lat zycia przez ich doktrynalne histerie, osobiste zawirowania emocjonalne i duzo innych, ale pisac szczegółów nie bedę
        byłam starsznie zapiekła i wsciekla na to, co wyprawiaja i jak sa bezwzgledni w manipulacjach

        az poszłam na wielki spęd połączony z chrztem nowych braci i sióstr- byłam tam zawodowo, powstawał reportaz
        poszłam, popatrzyłam
        a potem zaprosił mnie na górę ich starszy zboru
        też popatrzył
        zdjął marynarkę
        chce pani kasete z fimem o tym ruchu?- zapytał
        nie chciałam, bo znam historie pana, który nawiwając przed konsekwencjami niepłacernia alimentów dla miliona swoich dzieci, zobaczył na poboczu Chrystusa i potem powstał wielki ruch sj
        po kwadransie rozmowy z tym facetem (starszym zboru, nie z Chrystusem) wiedziałam juz, o co kaman
        kaman o to, by byc na górze i z góry patrzeć na diablo posłuszne stado

        ps. moja ciotka niealkoholiczka zrezygnowała z pracy wszpitalu po tym, jak zmarło przy niej dziecko, które obstapili bracia i siostry, nie dając zgody na transfuzję
        dzisiaj na szczescie takie sytuacje juz nie maja racji butu ze względu na sądowe tymczasowe odebranie praw rodzicelksich, gdy wymagają tego okolicznosci medyczne
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 09:18
        Ale nie opowiadaj bzdur, proszę cię. Nikt ze ŚJ nie zostawia dzieci tylko dlatego, że miały przetoczoną krew. To są bardzo szkodliwe i nieprawdziwe plotki.
        • konwalka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 09:43
          ja?
          • tuje.1 [...] 21.09.11, 09:48
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • konwalka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 10:02
              nie trzymam sie z daleka od nikogo
              ale nt sj mam takie zdanie i koniec
              i to nie są opowiesci skąds tam
              ja naprawde dostałam behawioralny wpie...zanim zdanie "niech idzie i gra na czele innych pajaców" dotarło do mnie i mi pięknie pomogło
              wiem, ze to niezrozumiałe, ale jak napisałam - bez szczegółów
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 12:16
            To nie do ciebie. Zasada drzewka się kłania suspicious
            • inez21 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 14:43
              Kapłańska 7:26, 27; 17:10-14;
              Powtórzonego Prawa 12:23-25; 15:23;
              Dzieje Apostolskie 15:20, 28, 29; 21:25.
              poczytajcie te wersety w Biblii a będziecie wiedziały dlaczego ŚJ odmawiają przetaczania krwi.
              Polecam też lekturę tego www.watchtower.org/p/hb/article_05.htm.
              Pracuję w szpitalu i niestety często bywa,że osoby będące świadkami odmawiają przetaczania krwi sobie i swoim dzieciom. U osób dorosłych poprostu odstępuje się od leczenia krwiozastępczego a jeżeli sprawa dotyczy dzieci to często wkracza prokurator i zawiesza prawa rodzicielskie. Nigdy nie słyszałam natomiast aby ktoś zostawił swoje dziecko w szpitalusmile
              generalnie jest to jednak sekta którą rządzą twarde reguły ale oczywiście jak w każdej religii sa wyznawcy mniej lub bardziej gorliwi. znam kobietę, która zgodziła się na przetoczenie krwi i przez to została wykluczona ze zgromadzenia. Znam też kobietę,której mąz postawił warunek albo on i dzieci albo religia. wybrała religię wyprowadziła się i zostawiła rodzinę....
              • inez21 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 14:45

                www.watchtower.org/p/hb/article_05.htm
                Jeszcze raz link

                "Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto..."
                • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:06
                  Ja tylko dodam od siebie, że to nie jest sekta, tylko legalny, zarejestrowany związek religijny, ciekawostką jest fakt, że jest to druga co do wielkości religia w Polsce, zaraz po katolikach.
                  • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:11
                    a ja dodam, ze jesli slowo "sekta" rozumiec jako "odlam", to katolicyzm dla judaizmu tez sekta wink tak jak i protestantyzm dla katolicyzmu wink
                    • inez21 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:31
                      Są trzeci w kolejności jeżeli chodzi o liczebność
                      www.religie.424.pl/koscioly-i-zwiazki-wyznaniowe-w-polsce,17,article.html
                      A dla mnie są sektą no może nie w słownikowym znaczeniu tego słowa, ale ja tak to odbieram.
                      Miałam z nimi bardzo wiele do czynienia, przeczytałam na ten temat wiele książek . Znam ich zasady, skrajny radykalizm,klapki na oczach,stosunek do współwyznawców nie pzrestrzegających zasad i namolność wobec innowierców. Dlatego dla mnie są sektą. Nie znam wyznawców innych religii namolnie nawracających na swoją religię. a jeszcze w Biblii przesuwają znaki interpunkcyjne zeby udowodnic ,że mają racje. np. Chrystus na krzyżu mówi "Zaprawdę powiadam ci dziś jeszcze bedziesz ze mną w raju"-co oznacza,że duszę łotra zabierze jeszcze dziś ze sobą do nieba.
                      A SJ uważają,że po śmierci nie ma nic dopiero na koniec świata wszyscy zostaną wskrzeszeni. A to zdanie jest tak zmienione" Zaprawdę powiadam ci dziś, jeszcze będziesz ze mną w raju" Prawda że to zupełnie co innego znaczy? A wystarczy jeden mały przecineksmile
                      • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:59
                        to biblia byla po polsku ?
                        O_o
                        • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:02
                          Przecinki były polskie. Matko, jak tutaj się wszyscy wszystkich czepiają. Normalnie poszłabym na jakieś sympatyczne forum, ale tam będę musiała siedzieć cicho smile (już na rówieśniczych mam opinię awanturnika, bo jak jedna panna napisała totalną bzdurę, a potem kolejną, to nie omieszkałam jej tego wykazać, a tak nie należy, nie należy wskazywać błędów kobietom w ciąży suspicious a czego się na swój temat dowiedziałam, to w ogóle osobny wąteczek można stworzyć big_grin).
                        • inez21 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:09
                          Taaaaak a nie wiedziałaś?????smile))
                          Siłą rzeczy jeżeli rozmawia się z polskimi SJ to biblię mają po polsku napisaną chociaż ja też miałam do czynienia z włoskimi ale interpunkcję w kazdym języku da się zmienić
                          • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:15
                            o ile dobrze pamietam, SJ pracowali na Biblii Tysiaclecia wink
                            oczywiscie zdajesz sobie sprawe, ze tlumczenie jest z roznych jezykow antycznych?
                            • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:28
                              Biblia Tysiąclecia jest stricte katolicka big_grin
                            • inez21 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:29
                              Zdaje,zdaje, chciałam tylko w przybliżeniu nakreślić to ,że delikatnie zmieniając interpunkcję lub niektóre słowa zmienia się zupełnie sens tekstu biblijnego. Mogłabym przytaczać wieeeele przykładów ale to naprawdę za powazny temat jak na emamesmile
                            • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:45
                              > o ile dobrze pamietam, SJ pracowali na Biblii Tysiaclecia wink

                              Na Warszawskiej.
                  • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:29
                    ciekawostką jest fakt, że jest to druga co do wielkości relig
                    > ia w Polsce, zaraz po katolikach.

                    Trzecią, Roso, trzecią. A do katolików brakuje im jedynie 32 milionów z kawałkiem ;p
                    • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:28
                      Dobra, trzecią. Poprawiam się. Trzecią. Ale to też niezły wynik, prawda? big_grin
                      • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:56
                        E tam, niezły to by był, gdyby mieli 30 milionów ;p
                        SJ i parę innych związków wyznaniowych mają około 100 000 członków, jedni nieco mniej, inni nieco więcej. SJ mieli spory regres, kiedy im znów nie wypaliła data końca tego systemu rzeczy, ale widać odkuli się nieco. A propos końca, jedna z moich znajomych SJ wyszła za mąż jakoś tak przed oczekiwanym końcem tego systemu i oznajmiła mi, że dzieci nie mają i mieć nie będą, bo świadkowie generalnie starają się nie mieć dzieci właśnie ze względu na rychły armagedon.
                        I co? I mają dwóch synów. ;p
                        Biedni w sumie są ci świadkowie, bo łykają każdą teorię Ciała Kierowniczego jak gęś kulki, mniej lub bardziej bezrefleksyjnie.
                        • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 19:45
                          kawka, mnie wystarczy spojrzec na interesy takiego ojca Rydzyka wink

                          ludzie jak ludzie - pewnie wszedzie zdarzaja sie naduzycia

                          natomiast smieszą mnie zarzuty dot. fanatycznosci, bo naprawde wystarczy wlaczyc radyjko z twarzą, żeby nasluchac sie fanatycznych tekstow

                          poza tym to, w jaki sposob KK nahalnie glosi Slowo Boze (m.in. na religiach w szkole, z ktorych wystawia sie ocene na swiadectwie wliczaną do sredniej) to czasami ludzkie pojecie przechodzi

                          SJ natomiast zlewają (delikatnie mowiac) kwestie polityczne. A nasz KK rozpolitykowany.... Zresztą, co bede pisac. Czasem mam wrazenie, ze lodowke otworze, a tam mi jaki biskup czy inny proboszcz ze sposobem na zycie/glosowanie wyskoczy.
                          • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 20:01
                            Piszesz zupełnie o czymś innym, niż ja, w dodatku w stylu: 'a wy Murzynów męczycie' ;p
                            Mnie nie interesuje, jak SJ mają się do KK. Dyskusja toczy się wokół SJ, więc skupmy się na SJ, a nie na tym, jak wstrętny jest KK i jak sielankowo na jego tle prezentują się świadkowie.
                            • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 20:13
                              no ale chyba kontekst powinien byc szerszy zwlaszcza, ze dupsko SJ obsmarowuja katolicy wink

                              w sensie: widzisz zdzblo w oku brata swego a belki w swoim oku nie widzisz wink
                              • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 20:29
                                Ale ja nie jestem katoliczką i wypowiadam się wyłącznie za siebie ;p
                                • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 22.09.11, 20:53
                                  no, to zmienia postac rzeczy smile
                  • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:33
                    Rosa, wybacz, ale np. w mojej definicji sekty mało ważne są kwestie legalności, raczej pewnych zachowań, które pod sekciarstwo podpadają. Widziałam kilka przykładów ludzi, którzy ze ŚJ usiłowali się wymiksować, co spotkało się niestety z reakcją, którą można kojarzyć właśnie z sektami (totalna izolacja, wyrzucanie z pracy, w przypadku pracowania u szefa ŚJ - wyrzucenie z pracy, itp).
                    • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:40
                      wuika, a wiesz, ze w stosunku do SJ katolicy w pracy zachwuja sie jak swinie? np potrafią miauczec za plecami czlowieka
                      pomijam to, ze dzieci (za moich czasow) zegnaly sie na widok dziecka SJ znakiem krzyza krzyczac glosno (zamiast: w imię ojca i syna...) kici-kici-kici-miau
                      • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:54
                        Tak, wiem. Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, ŚJ jakoś tak bardziej wchodzili do Polski, było jedno, czy dwoje dzieci z tej wiary, zdarzyło się również kilku pacanów, którzy dzieciom tym usiłowali pokazać na siłę, jak bardzo szanują ich religię. Ale - ja nie bronię ani ŚJ, ani KK, zaznaczam tylko, że sekciarskie zachowania więcej niż jednej 'komórki' ŚJ widziałam na żywych osobach, nie były to wspomniane tutaj ciotki pracujące na oddziałach gdzieś tam, gdzieś tam.
                        • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:13
                          wuika, to jeszcze dla rownowagi zerknij okiem na Rodzine Radia Maryja wink
                          nie sekciarstwo? wink
                          • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:14
                            No pewnie, że tak. A mówiłam, że nie? smile
                    • inez21 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 15:44
                      O właśnie i o to chodzi wuiko masz rację. a jeszcze np. że dzieci które chodzą do szkoły nie uczestniczą w choinkach, dyskotekach, wspólnych zabawach, upomikach walentynkowych itp. z moim dzieckiem do przedszkola chodził chłopczyk muzułmani i jego rodzice uczestniczyli w Jasełkach itp. chociaż to przecież też nie do końca się zgadza z ich poglądami
                      • yenna_m Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:11
                        inez, akurat tak sie sklada ze Chrystus przez islam jest uwazany za jednego z prorokow, malo tego, islam czci NMP
                      • rosapulchra-0 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:30
                        Nie uczestniczą, bo jest to niezgodne z ich wiarą.
                    • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:01
                      to patrzaj zupelnie jak z ksiedzem wink
                      nawroci sie chlop na ateizm zone sobie znajdzie to go z roboty wywalaja tongue_out
                      • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:05
                        Jak napisałam, moim zamiarem nie jest idealizowanie KK, nie mam takich dziwnych ciągot, ale tutaj akurat było wytykanie bzdur ŚJ, głupio tak dorzucać jeszcze kamyczki do KK (ale też mają zachowania sekciarskie, wiem).
                        A księdza, któremu się odwidziało, też znam (matko! wszystkich znam!), bardzo fajną córeczkę ma. Gorzej, że żona chciała przyjmować kolędę, a tam przychodzi były kolega z pracy męża suspicious
                        • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:13
                          ale wszystkie religie som gupie big_grin
                          tylko mi sie niepodoba lincz na jednej a wychwalanie innych
                          > A księdza, któremu się odwidziało, też znam (matko! wszystkich znam!), bardzo f
                          > ajną córeczkę ma. Gorzej, że żona chciała przyjmować kolędę, a tam przychodzi b
                          > yły kolega z pracy męża suspicious
                          big_grin
                          • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:15
                            No mnie też nie, ale akurat co do sekciarstwa ŚJ nie mogę mieć żadnych wątpliwości. Na początku wątku - oraz w wątku obok - za to wyśmiewałam zabobony i lęki, jak to lekarze ŚJ niemalże mordują pacjentów, odmawiając im pomocy medycznej suspicious
                            • czarnaalineczka Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:22
                              a jak juz jestesmy w okolobilblijnych i prorockich klimatach
                              to ja bym pytanie miala
                              ale jak zadam to wyjdzie ze prowokuje sad
                              • bez_seller Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:28
                                czarnaalineczka napisała:

                                > ale jak zadam to wyjdzie ze prowokuje sad

                                Zadaj, nie przejmuj sie. smile
                              • wuika Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:49
                                O nie! Masz zahamowania! tongue_out
                      • kawka74 Re: dlaczego świdkowie Jehowy nie uznaja 21.09.11, 16:05
                        Ale przynajmniej nie czuje się szczególnie odrzucony ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja