ira_07
21.09.11, 14:22
Od jakiegoś czasu na pobliskiej drewnianej kładce są wyrywane deski. Codziennie jest naprawiana. I codziennie niszczona. Pomijając koszty - ktoś idąc rano może wpaść w dziurę, poranić się. Zastanawiam się czy takim durniom, którzy niszczą i to jeszcze sprawiając zagrożenie nie można ucinać rąk? Zawsze byłam przeciwna barbarzyńskim rozwiązaniom, bo humanizm, prawa człowieka, ale teraz coraz częściej myślę, ze jakby to zależało ode mnie, to już by jeden z drugim nigdy niczego nie zniszczył, bo nie miałby czym.