kiedy język giętki...

21.09.11, 21:58
palnie nim pomyśli głowasad

ja tak czasami mam, powiem, a dopiero potem pomyślę, staram się uważać, ale wtopy się zdarzająsad
Jakieś rady?
Czy są tu osoby z wyjątkowo biegłym w mowie i wyrywnym językiem, jak sobie radzicie?macie swoje "językowe" wpadkisad
    • edelstein Re: kiedy język giętki... 21.09.11, 22:51
      Mam,i to odrazajace,ostatnio bylam czyms tak podekscytowana,ze dalam polska gramatyke w niemieckim zdaniu i wyszlo cos innego noz mialo wyjsc.Okropne,tak mi wstyd bylosad albo zamiast spytac kiedy bedzie jubileusz malzenstwa rypnelam kiedy stypa sie odbedzie.
      • czarnaalineczka Re: kiedy język giętki... 21.09.11, 23:03
        >albo zamiast spytac kiedy bedzie jubileusz malzenstwa rypnelam kie
        > dy stypa sie odbedzie.

        http://emots.yetihehe.com/1/haha.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/haha.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/haha.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/haha.gif
      • zoria_polunocznaja Re: kiedy język giętki... 21.09.11, 23:11
        pamiętam, jak nieoceniona oxygen_100 opowiadała historię o dyskusji biznesowej
        kiedy to zaproponowała panu dalszą rozmowę w alkowie -

        miało być w kuluarach smile

        jak dla mnie, absolutny majstersztyk, na równi z Twoją stypą smile
        rad nie mam, na szczęście giętki język przegrywa z giętkim umysłem (ale to nie ma być ironia, na szczęście zawsze zanim coś powiem, obmyślę - tak już mam wink )
        • edelstein Re: kiedy język giętki... 21.09.11, 23:40
          Super z ta alkowa.Ja swoim tekstem wystrzelilam do szefa i jego zonytongue_out mam jedna rade dla siebie,mniej picsmile
          • bi_scotti Re: kiedy język giętki... 21.09.11, 23:57
            Przez wiele lat mylily mi sie w najmniej odpowiednich momentach kondolencje z gratulacjami - pare osob sie prawie obrazilo sad
            Moj tesc mial takie powiedzonko w odniesieniu do niektorych znajomych "co zrobi, to pomysli" - najczesciej mial duzo racji w tej obserwacji big_grin
            • angazetka Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 00:09
              Uhm. Moja mama w ramach kondolencji wypaliła kiedyś "Wszyskiego najlepszego", nie jesteś sama smile
    • vivibon Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 00:34
      Popełniłam czeski błąd i poinformowałam klienta, że będziemy się macać (groping zamiast grouping) o 10 w sali konferencyjnej.
      • edelstein Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 09:57
        big_grin
    • dentek_85 Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 10:09
      pracowałam z koleżanką, która była mulatką. I tak dwa razy myślałam, że spale się ze wstydu jak rzekłam:
      - ciemno jak w du.ie u murzyna
      - oni są dawno za murzynami
      • zoria_polunocznaja Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 10:39
        o, to ja miałam podobną gafę:

        siedząc koło wyjątkowo chudej koleżanki, której nazwisko miało nieszczęśliwie podobne brzmienie do słowa CIPA - zaczęłam perorować coś o chudych ci...ch (określenie zapożyczone z monologów waginy, żeby nie było)

        potem myślałam, że się spalę ze wstydu i nie wiedziałam, co ze sobą zrobić uncertain
    • dentek_85 Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 10:14
      o i przypomniało mi się jeszcze z opowieści mego męża.
      Otóż był na studiach, rzadko bywał w domu. W międzyczasie zmarła jego babcia. Otrzymał informację od matki, ale jakoś jej zbytnio nie zakodował. Po dwóch latach byli na jakimś zjeździe rodzinnym i siedzą przy stole, a on z uśmiechem na twarzy się pyta: no a gdzie babcia?
      • edelstein Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 12:03
        Chcialabym zobaczyc reakcje rodzinysmile
        • dentek_85 Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 13:56
          jedna z ciotek się popłakała, a matka męża zrobiła się czerwona jak burak, po czym wycedziła ,, babcia zmarła dwa lata temu''
    • echtom Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 14:48
      Koleżance, której niedawno zmarła mama, opowiedziałam dowcip o nieboszczce mamusi sad Subtelne wpadki zaliczałam regularnie w rozmowach z poprzednią szefową. Z opowiadań znam wpadki z żartami na temat nazwisk - sama bardzo się pilnuję, kiedy nie znam nazwisk wszystkich słuchaczy wink
    • vivibon Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 21:34
      Aha, i jeszcze zrobiłam awanturę facetowi, który zaproponował nam spotkanie w hump day smile
      • bi_scotti Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 22:06
        A tak konkretnie to o co sie na niego wscieklas? Ze dreczy zwierzeta (camel?) czy ze nie ma szacunku dla kalek? wink Innych opcji nawet sie nie osmiele sobie wyobrazac, bo mi sie liczko zarumieni tongue_out
        • vivibon Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 22:08
          Za opcję z liczkiem wink
    • edit38 Re: kiedy język giętki... 22.09.11, 22:27
      Zdarzyło mi się przez całe życie dosłownie kilka razy palnąć coś zanim pomyślałam. Niestety u mnie jest przegięcie w drugą stronę, wszystko co zamierzam powiedzieć najpierw analizuję czy wypada czy nie itd. a gdy juz uznam że jednak wypada to się okazuje że owszem wypadało ale 5 min temu a teraz to już lepiej się w język ugryźć. Później zawsze sobie wyrzucam że dupa wołowa ze mnie bo się nie odezwałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja