sonix73
22.09.11, 11:26
bo u nas tylko ławki, krzesełka, tablica i biurko pani. o wyposażenie klasy dla naszych dzieci mamy zadbać sami, jeśli oczywiście chcemy, żeby dzieci miały jakąś rozrywkę... więc rodzice znoszą zabawki, książki, itp...
nie ma nawet miejsca na zabawę, żadnej wykładziny w kącie gdzie dzieci mogły by się pobawić. trudno utrzymać 25 pięciolatków w ławkach przez pięć godzin. i nie dziwię się, ze są znudzone i zniechęcone.
jak jest u Was? czy szkoła ma jakieś obowiązki w sprawie wyposażenia klasy? czy może przerzucać to na rodziców?
czy w klasach są telewizory? bo to kolejna sugestia...Bo "mogliby oglądać bajki".
dodam, że nie tknęli jeszcze podręczników....
a dzisiaj zebranie. bez wychowawczyni, bo zachorowała, więc musimy przyjść dzisiaj na spotkanie z dyrekcją, a w przyszłym tygodniu znowu spotkanie ty,m razem z panią -jak wyzdrowieje..
wrr!!!