Inwestujecie w siebie?

22.09.11, 12:09
Czy podnosicie swoje kwalifikacje zawodowe? Jeśli tak, to co Was do tego zmotywowało - szanse na awans w pracy czy chęć znalezienia lepszej pracy, niż obecna?
W jaki sposób podnosicie te kwalifikacje (studia, języki, kursy)?
A tak w ogóle - wolicie pracować w pracy mało stresującej, takiej od-do, czy macie ambicje na awanse i chcecie inwestować w swoje życie zawodowe (i angażować się w nie)?
    • rosapulchra-0 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 12:13
      Czy inwestycja w siebie jest równoznaczna z chęcią pracy zarobkowej?
      • eniac_woman Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 12:19
        rosapulchra-0 napisała:

        > Czy inwestycja w siebie jest równoznaczna z chęcią pracy zarobkowej?

        Fakt, sprowadziłam to tylko do pracy zarobkowej, ponieważ o to mi chodzi - okej, zatem - czy inwestujecie w siebie w szeroko pojętych celach zawodowych?
        • rosapulchra-0 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 15:23
          Dlaczego tylko w celach zawodowych? No proszę Cię, są ludzie, którzy ze względu na swój stan zdrowia na przykład nie są w stanie pracować, ale inwestują w swoją edukację, niejednokrotnie z powodzeniem. Czy inwestycja w siebie jest tylko po to, aby mieć z niej korzyści majątkowe?
          • eniac_woman Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 17:58
            Rosa, ale ja wiem, że można inwestować w innych celach niż zawodowych, natomiast chciałam dowiedzieć się, czy ktoś decyduje się na podnoszenie swoich kwalifikacji właśnie w celu awansowania w pracy lub zmieniania jej na lepszą. Czy jest to po prostu powszechne, decyzja o takim podnoszeniu kwalifikacji, czy raczej zadowalamy się tym, co mamy lub "osiadamy na laurach" z przyczyn różnych.
            • rosapulchra-0 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 18:20
              To chyba zależy od motywacji i docenienia w tej pracy przez zwierzchników. IHMO oczywiście.
    • martishia7 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 12:17
      Podnosicie. Za chwilę opuszczam ematkę, która koi jak nic innego, celem powrócenia do nauki. A podnoszę a) w celu posiadania zawodu, bo same studia mi takowego nie dały, b) bez tego na całe życie jakakolwiek praca inna niż "pierwsza praca po studiach" byłaby dla mnie niedostępna. Dla mnie to konieczność.
    • wuika Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 12:34
      Poszłam na studia podyplomowe, żeby mieć papier na to, że jestem zdolna w pewnej dziedzinie, w firmie jakoś nikt się nie pchał do tego, żebym miała to potwierdzone (kursy, szkolenia, coś takiego) wink
      Marzą mi się kolejne, w tym roku mało wykonalne, może za rok - dwa. W ogóle marzy mi się absolutna zmiana dziedziny, wiadomo, że nie przeskoczę ot tak sobie, nie posiadając podstaw do wykonywania innego zawodu.
      Co do pracy - trudno powiedzieć. Cenię sobie okresy spokoju, gdzie wiadomo, że nie trzeba się budzić z obłędem w oczach, bo nie ruszyłam do przodu w czymś tam, tyle, że po dłuższym czasie to też męczy i człowiek chce czegoś nowego. Jeszcze nie miałam szczęścia takiego, żeby moje dążenia do rozwoju pokrywały się z możliwością przełożenia tego na awans smile
    • echtom Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 13:35
      Awans mnie nie interesuje, stres tym bardziej, tylko rozwój. Uczę się, podejmując ciekawe wyzwania w ramach pracy, którą już wykonuję.
      • izak31 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 13:57
        Ja inwestuje. Przez kilka lat inwestowałam w całkiem nowe studia. przygowuje się do całkowitej zmiany zawodu.
        • echtom Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 14:11
          Całkowitą zmianę zawodu mam już za sobą.
    • gazeta_mi_placi Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 13:58
      Nie.
    • gagunia Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 14:13
      Na razie mi się już nie chce. Rok temu zrobiłam podyplomówkę - bo zawsze chciałam ją zrobić, bo przydaje mi się w obecnej pracy, bo przyda mi się w każdej innej. Rok temu zakończyłam tez roczny kurs angielskiego. W pracy nie potrzebuję języka obcego. Zapisałam się, żeby odświeżyć wiedzę, żeby mi było łatwiej porozumiewać się na wakacjach.

      Co do pracy - wolę spokojną i nie stresującą. I taką mam. Ale lubię mieć duży zakres obowiązków i jak tylko jest coś do wzięcia to biorę. Lubię jak dzieje się coś nowego, wdrażamy nowe projekty itp. W obecnej pracy moje ambicje się skończyły, bo zaczęłam od najniższego stanowiska, skończyłam na kierowniczym. Wyżej już się nie da z uwagi na strukturę firmy. Moją ambicją są więc tylko wyniki.
    • chipsi Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 14:15
      Jestem w trakcie wyrabiania uprawnień. Z dodatkowych studiów zrezygnowałam na rzecz męża. Mało rozsądne? Przekalkulowaliśmy że dodatkowe studia nie są mi niezbędne a nie stać nas na nie, natomiast warto zainwestować w kursy i szkolenia dla męża, które pozwolą mu szybko awansować. Brzmi strasznie prawda? smile
    • edytka2001 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 14:56
      Teraz nie podnoszę, bo jestem na wychowawczym, angażuję się tylko w życie rodzinno-towarzyskie. Najbardziej inwestowałam zaraz po studiach, podyplomówka, kursy języka. Robiłam to z myślą o rozwoju w swoim zawodzie, chciałam być coraz lepsza.
      Pracę lubię rozwijającą, kluczowe znaczenie zawsze mają godziny pracy, mam rodzinę i praca na okrągło mnie nie interesuje.
    • klubgogo Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 18:27
      Uważasz, że praca od-do jest mniej stresująca? To się mylisz.
      Pracuję w budżetówce, od -do, bo nikt za nadgodziny nie płaci i regulamin pracy jest tak skonstruowany, że nie można pozostawać po godzinach. Jestem zaangażowana, awansuję, ale jednocześnie podnoszę kwalifikacje, bo może niedługo przyjdzie czas na znalezienie czegoś lepszego. Nigdy przecież nie można spocząć na laurach, a dzisiaj sam dyplom wyższej uczelni to nic takiego.
      • eniac_woman Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 18:45
        klubgogo napisała:

        > Uważasz, że praca od-do jest mniej stresująca? To się mylisz.
        > Pracuję w budżetówce, od -do, bo nikt za nadgodziny nie płaci i regulamin pracy
        > jest tak skonstruowany, że nie można pozostawać po godzinach. Jestem zaangażow
        > ana, awansuję, ale jednocześnie podnoszę kwalifikacje, bo może niedługo przyjdz
        > ie czas na znalezienie czegoś lepszego. Nigdy przecież nie można spocząć na lau
        > rach, a dzisiaj sam dyplom wyższej uczelni to nic takiego.

        Nie mówię, że praca od-do jest mniej stresująca, aczkolwiek na pewno bardziej stresująca jest praca, w której non stop robisz nadgodziny albo wymaga się od ciebie, żebyś zostawała po godzinach, bo np. klient ma takie widzimisię.
        Ale nie chcę uogólniać, pewno co praca to inny odbiór poziomu stresu.

    • izabellaz1 Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 18:33
      Mam skłonności do pracoholizmu więc nie umiem od-do.
      Tak inwestuję w doskonalenie zawodowe. A raczej firma inwestuje.
    • mary_lu Re: Inwestujecie w siebie? 22.09.11, 18:46
      A dlaczego tylko podnoszenie kwalifikacji?
      Znam coraz więcej kobiet, które "inwestują" właśnie w zabiegi kosmetyczne (wiekszość po latach inwestowania w kwalifikacje). Twierdzą, że to teraz najważniejsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja