problem z potencjalną pracownicą

24.09.11, 16:23
Witajciesmile
Jestem tu nowasmile
Wiem, że powinnam sie przedstawić, ale ja zaczne od mojego problemu i od razu zaznaczam, że nie w głowie mi trollingsmile
Otóż jestem kierownikiem personalnym w jednym z marketów budowlanych.
W ubiegłym tygodniu mój szef zlecił mi znalezienie pracownicy na stanowisko sprzedawca - doradca klienta i pozostawił mi wolną rękę w doborze odpowiedniego człowieka na to stanowisko.
No więc postanowiłam zaoferować tę pracę dwudziestoparoletniej córce mojej koleżanki, która ma doświadczenie w obsłudze klienta, w poniedziałek miałam załatwić z nia formalności no i przyjąć do pracy.
Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że jeden z moich pracowników nie "wypaplał" tego mojemu bratu, którego zona poszukuje pracy.
No i teraz brat truje mi głowę, abym zatrudniła jego zonę, ale mi nie śpieszno z nią pracować, bo mam ku temu wielkie wątpliwości.
Zona brata ma 35 lat i nigdy nie pracowała,nie ma żadnego doświadczenia zawodowego, wychowuje trójkę dzieci.
Jest niepełnosprawna, ma niewielkie porażenie mózgowe, które objawia się niedorozwojem lewej dłoni plus wadę wymowy, która polega na tym, że bardzo wolno mówi plus ma problemy z wypowiadaniem niektórych wyrazów. Ma wykształcenie wyższe i jest bardzo nieśmiała, typowa "zahukana kura domowa" która wychodzi tylko na zakupy czy spacer z dziećmi..
Brat nalega bym zatrudniła żonę, ale ja obawiam się, że ona sobie nie poradzi na tym stanowisku,no bo nigdy nie pracowała , jest bardzo niesmiała i nie potrafi nawiązywać kontaktów z ludźmi, poza tym uwazam że z jej niepełnosprawnością nie ma predyspozycji do wykonywania tej pracy, więc tak się składa, że poszukujemy również sprzątaczki, więc zaproponowałam bratu, że zatrudnię bratową jako sprzątaczkę,by weszła na rynek pracy, a później jakoś może sobie inną pracę znajdzie. Niestety innego stanowiska nie mogę jej zaproponować
No i brat się obruszył, że chcę z niej służącą zrobić, że sprzatać to może w domu, i że nie po to by studiowała, by czujeś podłogi myć i strasznie się na mnie wkurzył, że wolę gó...arę zatrudnić niż jego żonę, i że pewnie jej nie akceptuję i dlatego chcę poniżyć.....a to nie prawda
I co ja mam teraz zrobić, swojej koleżance obiecałam, że zatrudnię jej córkę, a teraz brat i rodzina krzywo na mnie patrzą, no ale ja tyle lat pracowałam na swoja pozycję i niech teraz żona brata nie sprawdzi się w pracy to ja poniosę konsekwencje swego wyboru.....
doradźcie coś , bo wariuję
    • hildegarda-z-plocka Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:28
      trzeba bylo juz na samym poczatku urzadzic normalna rekrutacje a nie zatrudniac znajomkow, to bys nie miala problemu.
      • douglas.beauty Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 17:10

        hildegarda-z-plocka napisała:

        > trzeba bylo juz na samym poczatku urzadzic normalna rekrutacje a nie zatrudniac
        > znajomkow, to bys nie miala problemu.

        DOKLADNIE! Napisz jeszcze jaki to market, moze Twoj szef powinien sie dowiedziec jaka tam urzadzasz prywatna rekrutacje..;-/
      • violon-czela dokładnie tak. 24.09.11, 19:13
      • q_fla Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 19:56
        Coś ci poradzę jako pracodawca: zatrudnianie wszelkiej maści znajomych oraz członków rodziny daje efekt spadku wydajności pracy, tudzież wszelkie animozje rodzinne i koleżeńskie.
        Wydrukuj, powieś w widocznym miejscu i zastosuj, dobrze na tym wyjdziesz.
        • z_lasu Mam dokładnie odwrotne doświadczenia w tej materii 25.09.11, 03:06
          Rekrutacja przez ogłoszenie to jest loteria. Tak naprawdę nigdy nie wiesz czy dobrze wybrałaś, bo możesz ocenić tylko pozory. Z oceną merytoryczną może już być kiepsko jeśli dane stanowisko jest tylko jedno w firmie - wówczas nie ma kto ocenić faktycznych kompetencji. Pewnie wszystko zależy też od branży, ale ja mam obserwacje z różnych branż i różnych stanowisk i wnioski wszędzie takie same.

          W poprzedniej firmie to ja oceniałam pod kątem merytorycznym kandydatów do mojego działu. Nabór przez ogłoszenia to była tylko strata czasu i pieniędzy firmy. Znacznie szybciej, taniej i skuteczniej było rozpuścić wici wśród rodziny, znajomych i konkurencji suspicious, że szukamy takiego a takiego pracownika. Na poleconej osobie zawiodłam się tylko raz i to też nie tak, że "o matko, co ten człowiek tu robi", tylko raczej "no nie, to jednak nie jest właściwy człowiek na to stanowisko, kompetencje i predyspozycje OK, ale samodzielność leży i kwiczy".

          Moja praca polega na regularnym świadczeniu usług stałym klientom. Niektórych obsługuję już kilkanaście lat. I nie potwierdzam obserwacji q_fli - firmy rodzinne, zatrudniające "po znajomości" radzą sobie w obecnym kryzysie bardzo dobrze, a atmosfery pracy życzyłabym każdemu. Na temat atmosfery rodzinnej po ewentualnym zwolnieniu pracownika nie wypowiadam się, bo nie mam takich informacji wink Oczywiście żadna z tych firm nie zatrudnia szwagra tylko dlatego, że jest szwagrem (jak byłoby tutaj w przypadku bratowej), ale dlatego, że ten szwagier ma kompetencje i jest ktoś, kto te kompetencje (miękkie i twarde) może potwierdzić, bo człowieka zna.
          • laurentina.g Re: Mam dokładnie odwrotne doświadczenia w tej ma 25.09.11, 08:25
            Zgadzam się z powyższym, rekrutacja to zawsze loteria - raz trafisz, raz nie, każdy może się dobrze przygotować do rozmowy, więc jeśli ma przyzwoite CV, to można popełnić błąd. Co więcej nawet okres próbny nie ustrzeże czasem od zrobienia tej pomyłki, że da się komuś umowę na czas nieokreślony a wtedy klops... Oczywiście można dzwonić do poprzednich pracodawców, ale nawet to nie gwarantuje sukcesu...
    • kali_pso Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:30

      Może trollem i nie jesteś, ale szwagierką od siedmiu boleści to na 100%.
      Naprawdę nie widzisz niestosowności swojej propozycji?
      Bratowej chcesz zaproponować stanowisko sprzataczki???
      Powiedz, że szukacie kogoś z doświadczeniem i tyle. Oszczędź kobiecie przykrości nawet taką sugestią....

      ranyyyy...dlaczego ludziom tak brakuje nawet szczątkowej empatii?
      • attiya Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 07:22
        sprzątać też trzeba umieć, praca jak każda inna, w chwili gdy nie mam żadnej konkretnej pracy, sprztam i robię zakupy u starszej pani i jakoś korona z głowy z moim wyższym wykształceniem nie spadła mi
        a poza tym skoro szwagierka siedzi od zawsze w domu, to wolałabym osobę po liceum z doświadczeniem wieloletnim zatrudnić niż osobę z wyższym, ktora nascie lat w domu siedzi
        moja mama zawsze mówiła okimś kto z pogardą mówił o sprzątaczkach, woźnych itp zawodach "wyżej s.asz niż d.pę masz" okrutnie ale prawdziwie
        • gryzelda71 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 13:47
          Ale to nie problem z tym,ze sprzątanie złe.
          To tak jakbyś ubiegała się o posadę nauczycielki,a dyrekcja mówi,ze sorki,juz zajęte,ale może pani pracować jako woźną.Już widzę euforię....
      • mamaemmy Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 14:34
        kali_pso napisała:

        >

        > Bratowej chcesz zaproponować stanowisko sprzataczki???
        > Powiedz, że szukacie kogoś z doświadczeniem i tyle. Oszczędź kobiecie przykrośc
        > i nawet taką sugestią....
        > ranyyyy...dlaczego ludziom tak brakuje nawet szczątkowej empatii?

        Z jednej strony rozumiem Twoje zdanie.
        Ale z drugiej-w tych czasach sprzataczka zarabia wiecej niz poczatkujaca nauczycielka.Tak,to
        jest paranoja,ale to prawda.
        Trzeba umiec sprzatac aby byc dobra sprzataczką..ja na przyklad nie nadawałabym sie-wolę komus zaplacic..Geny prababci hrabiny robia swoje tongue_out
        W Sheratonie ,w Krakowie sprzataczki zarabiaja od 1600-2000zł,pracuja po kilka godzin dziennie.
        Wiem,że dla osób zarabiajacych 15-20 tysiecy, to zaden zarobek,ale w Krakowie gro osób pracuje za 2tysiace-2,5 tysiaca..i to jest tzw"dobra praca"
        A w uslugach,handlu zarabia się od 1200zł.
        • gryzelda71 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 15:55
          Zapewne jako sprzątaczka w markecie budowlanym zarobi więcej niż jej szwagierka....
    • zabeczka84 Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:31
      aha....
      rozumiem ze brat w razie co utrzyma ciebie i twoja rodzinę gdybyś musiała poniesć "konsekwencje" wyboru...
      o matko, ja bym nie miała wątpliwości...
      • asmarag Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:36
        zabeczka84 napisała:

        > aha....
        > rozumiem ze brat w razie co utrzyma ciebie i twoja rodzinę gdybyś musiała ponie
        > sć "konsekwencje" wyboru...
        > o matko, ja bym nie miała wątpliwości...
        >
        Ja też nie mam, tylko rodzina na mnie psy wiesza.....
        A brat by mnie utrzymał, bo zarobki ma świetne, chciałabym tyle zarabiać co on
        Ktoś napisał, że brak mi empatii,a ja chciałam dobrze, oferując sprzątanie bratowej - żadna praca nie hańbi
        • kali_pso Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:43

          ....ale w czym chciałaś dobrze?
          Toż piszesz, że nie wiedzie im się najgorzej, że brat ma świetne zarobki,więc ta "żadna praca która nie hańbi" nie jest żadną łaską z twojej strony i czynem ratującym ich od śmierci głodowej.
          • kali_pso Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:47

            ...i jeszcze- jak sobie wyobrażasz sprzątanie jako tak cenne doświadczenie zawodowe w CV, że miałoby to pomóc bratowej w późniejszym wejściu na rynek pracy? Przecież to jest śmieszne...
            • asmarag Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:50
              kali_pso napisała:

              >
              > ...i jeszcze- jak sobie wyobrażasz sprzątanie jako tak cenne doświadczenie zawo
              > dowe w CV, że miałoby to pomóc bratowej w późniejszym wejściu na rynek pracy? P
              > rzecież to jest śmieszne...
              moze nie cenne doświadczenie, ale zawsze lepiej mieć coś w cv wicej niż wiek 35 lat i zero stazu pracy
              • kali_pso Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 17:08

                Jako kierownik personalny powinnaś sobie zdawać sprawę jak groteskowo wygląda CV 35-latki z wyższym wykształceniem z jedynym wpisem o dotychczasowej pracy jako sprzataczka- jak możesz być tak cyniczna?
                Wiesz, gdybym była na twoim miejscu i była osobą w miarę decyzyjną, a naprawdę chciała pomóc bratowej, która może i do obsługi klienta się nie nadaje- poszukałabym jej jakiejś lżejszej pracy biurowej, gdzie nie trzeba duzo gadać a prawdziwe doświadczenie zdobyć można.
          • attiya Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 07:23
            to po co jej w ogóle jakakolwiek praca? niech dalej siedzi w domu
            a jeśli chce jednak wyjść do ludzi, to niech zacznie od sprzątania
    • cherry.coke Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:35
      Tak to jest, jak sie zatrudnia po znajomosc: ludzie oczekuja, ze kryterium bedzie znajomosc. Dalabys ogloszenie, nie mialabys problemu.
    • gagunia Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:36
      Pozostałabym przy swoim stanowisku i zatrudniła tą młodą. Bratowa nie ma kwalifikacji ani predyspozycji, w związku z czym sprawa jest jasna.
      • administracja2011 Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 20:48
        Nie dziwię się ze ludzie nie moga znalesc pracy jesli wszedzie proces rekrutacjoi wyglada tak jak u ciebie srerasznie to przykre sad nawet ogloszenia dla picu nawet nie bedzie bo po co juz corunia kolezanki ma prace sad
    • whitney85 Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:40
      Ja uważam, że szwagierka mogłaby właśnie okazać się lepszym pracownikiem. Na początku kariery zawodowej próbuje się różnych rzeczy i często zmienia pracę - przynajmniej ja tak robiłam. Wydaje mi się, że matka 3 dzieci ze sporą przerwą w karierze zawodowej bardziej doceni tę pracę.
      • asmarag Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:44
        whitney85 napisała:

        > Ja uważam, że szwagierka mogłaby właśnie okazać się lepszym pracownikiem. Na po
        > czątku kariery zawodowej próbuje się różnych rzeczy i często zmienia pracę - pr
        > zynajmniej ja tak robiłam. Wydaje mi się, że matka 3 dzieci ze sporą przerwą w
        > karierze zawodowej bardziej doceni tę pracę.

        Nie ma zadnej przerwy w karierze zawodowej, bo Kasia nigdy nie pracowałasmile
        Ja mam wątpliwości co do jej niesmiałości i wady wymowy- jednak sprzedawca musi umieć nawiązac kontakt z klientem i trochę też mówi a Kasia ma z tym problem, niestety....
      • mirmunn Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:53
        >Jest niepełnosprawna, ma niewielkie porażenie mózgowe, które objawia się niedorozwojem lewej dłoni plus wadę wymowy, która polega na tym, że bardzo wolno mówi plus ma problemy z wypowiadaniem niektórych wyrazów. Ma wykształcenie wyższe i jest bardzo nieśmiała, typowa "zahukana kura domowa" <

        z całym szacunkiem dla bratowej - nie ma ona predyspozycji psychologicznych ( nieśmiałość), i warunków fizycznych. Ma niedowład czy niedorozwój ręki - w marketach budowlanych np castoramie trzeba po drabinach latać nieraz, bo zapas towaru jest na półkach pod sufitem, przynieśc klientowi coś cięższego, przywieźć z magazynu itp. - nie wyobrażam sobie tu osoby z niesprawną ręką - w życiu bym takiej nie zatrudniła z obawy o jej bezpieczeństwo. Poważne problemy z wysławianiem się w ogóle dyskwalifikują (niestety)na stanowisko sprzedawcy (abstrahując od braku doświadczenia, to mozna nadrobić)

        i to bratu należy powiedzieć, akcentując niebezpieczeństwo fizyczne dla żony, swoją drogą to wyjątkowy kołek z niego - niepełnosprawną żonę pcha do sklepu budowlanego

        i zgadzam się - lepiej było dać ogłoszenie, a córce znajomej można było powiedzieć o rekrutacji i potem potraktować jak każdego innego kandydata
        • asmarag Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 17:03
          Moze żle sie wyraziłam, ten niedorozwój dłoni polega tylko na tym, że ta dłoń jest mniejsza niż przecietna, ale sprawność taka sama.
          Mnie gorzej przeszkadza ta wada wymowy plus cechy osobowościowe.
    • gazeta_mi_placi Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:43
      Marychna to Ty, trollu przebrzydły!
      • asmarag Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:45
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Marychna to Ty, trollu przebrzydły!
        nie jestem zadnym trollem, chcesz to moge to udowodnic na priv
    • hawa.etc Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 16:47
      Tu nikt nic specjalnego nie doradzi, bo nie ma wyjścia z sytuacji, które satysfakcjonowałoby wszystkich. Jako osoba, która zatrudnia pracownika musisz myśleć o interesie firmy, a nie o stosunkach rodzinnych.

      Nie ma nawet jednego argumentu merytorycznego za tym, by zatrudnić żonę brata.
      Argumenty na nie:
      - kobieta, mimo że jest starsza od swojej konkurentki nie ma żadnego doświadczenia zawodowego, w przeciwieństwie do „gó...ary”;
      - bratowa nie ma predyspozycji do pracy w obsłudze klienta – wada wymowy utrudnia komunikowanie się, a cechy charakteru, takie jak nieśmiałość i „zahukanie” nie wróżą sukcesu w pracy, która wymaga nieustannego kontaktu z ludźmi;
      - już obiecałaś pracę komuś innemu, nie możesz robić z gęby cholewy;
      - wyższe wykształcenie wcale bratowej nie „ratuje”, bo z tego co piszesz wnioskuję, że to stanowisko wymaga raczej „miękkich” kompetencji, niż wiedzy uniwersyteckiej; kilkanaście lat temu, jeszcze przed inflacją wykształcenia wyższego proste stanowiska biurowo-obsługowe były obsadzone przez ludzi z maturą i jakoś sobie radzili;

      A poza tym, różnie bywa, ale w mojej osobistej opinii z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Zatrudnisz ją i co? Zrobi coś nie tak, będzie jakiś konflikt, zwrócisz kobiecie uwagę, a braciszek przyleci do Ciebie z awanturą, że jej nie akceptujesz i ją poniżasz? Udowodnił już, że jest zdolny do takich zachowań. To, że przyszedł do Ciebie z pretensjami było bezczelne i nie na miejscu.

      Na Twoim miejscu odesłałabym brata z kwitkiem i zatrudniła osobę, którą wybrałaś wcześniej na to stanowisko. Jednocześnie obiecałabym bratu, że jak usłyszę o jakiejś bardziej odpowiedniej dla jego zony posadzie, to ją powiadomię. Opinię rodziny zlekceważ, w końcu to nie oni będą ponosić konsekwencje złego doboru pracownika, tylko Ty.

      Ale rzeczywiście mogłaś sobie darować proponowanie jej stanowiska sprzątaczki. Skoro bardziej potrzebuje pracy, niż dochodu.

      Następnym razem daj ogłoszenie.
    • kol.3 Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 17:44
      Ta historia już raz była opisywana.
    • kol.3 Re: Troll ze sklerozą? 24.09.11, 17:47
      Kobieto w styczniu jako halinka pisałaś o samo:
      forum.gazeta.pl/forum/w,23,121353891,121353891,brat_a_zatrudnienie_bratowej.html
      • gazeta_mi_placi Re: Troll ze sklerozą? 24.09.11, 18:03
        A nie mówiłam, że troll.
        Gazeta powinna mnie zatrudnić do odstrzału trolli .
        • czarnaalineczka Re: Troll ze sklerozą? 25.09.11, 10:40
          popelnilbys samobojstwo ? big_grin
          • spam_killer2 Re: Troll ze sklerozą? 25.09.11, 12:12
            jaką trzeba być kretynką z niedorozwojem, żeby trollować wstawiając powtórnie na forum ograny już kiedyś tekst?
    • imasumak Przede wszystkim tu masz problem: 24.09.11, 18:11
      asmarag napisał:
      Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że jeden z moich pracowników nie "wypaplał" tego mojemu bratu, którego zona poszukuje pracy.
    • gryzelda71 Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 18:28
      Powiem szczerze,że gdybym była żona twojego brata,to miałabys u mnie prze.... po takiej propozycji.
      • wioskowy_glupek Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 18:52
        A to niby dlaczego ? Sprzątanie hańbi jakoś ? samo wykształcenie to nie wszystko czasem od sprzątania trzeba zacząć. Jestem po studiach, mam doświadczenie zawodowe. I z chęcią przyjęła bym propozycję sprzątania - niestety jestem niepełnosprawna i do pracy fizycznej iść nie mogę.
        • gryzelda71 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 10:50
          Jestem po studiach, mam doświadczenie zaw
          > odowe. I z chęcią przyjęła bym propozycję sprzątania - niestety jestem niepełno
          > sprawna i do pracy fizycznej iść nie mogę.

          Daj spokój.Już widzę jak z chęcią bierzesz taką fuchę.
    • violon-czela Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 19:25
      1. Sama jesteś sobie winna - zatrudnianie po znajomości tak się właśnie kończy. Na dodatek nie masz gwarancji ze ta twoja wypracowana latami pozycja nie legnie w gruzach bo pracownica mając za szefową koleżankę mamy będzie domagała się ulgowego traktowania.

      2. Strasznie z twojego postu bije "nienawiść" wręcz do żony własnego brata - "ona nigdy nie pracowała, jest kura domową, jest niepełnosprawna nie nadaje się, nie chce z nią pracować ale potem jednak chcesz tylko jako JA wielka pani, TY sprzątaczka"
      Ja rozumiem, że można nie chcieć rodziny w miejscu pracy - tez bym nie chciała ale wydaje mi się że potrafiłabym życzliwiej umotywować swoją niechęć u ciebie kryje się coś więcej - zawiść, chęć skopania drugiej osoby - " wole dać obcej niż Tobie"
      - może się mylę. ale tak to odebrałam.

    • tomelanka Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 19:48
      troll nie troll, czy mogla dac ogloszenie czy nie-bratu powiedzialabym, ze po pierwsze obiecalam wczesniej tamtej, po drugie szukacie kogos z doswiadczeniem/kwalifikacjami, a po trzecie to czemu jakies osoby trzecie sie w to wtracaja (ten kolega czy kto tam)
      • violon-czela Re: problem z potencjalną pracownicą 24.09.11, 20:10
        Bo obiecała wcześniej tamtej to jakoś mało wiarygodny bzdet do wciśnięcia. Praca nie powinna być obiecywana tylko zdobywana przez najlepszego kandydata - uczciwie i bez durnych problemów.

        "to czemu jakies osoby trzecie sie w to wtracaja (te
        > n kolega czy kto tam)"

        w życiu jest tak, że ludzie klepią to co usłyszą. Pytanie które zadałaś jest pytaniem bardzo infantylnym.
        • tomelanka Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 10:14
          infantylne? no niech bedzie wink

          dla mnie, ze cos komus obiecalam wczesniej jest wystarczajacym powodem-nie bede z geby robic cholewy-skoro poszukuja pracownika, jest ilus kandydatow o wymaganych kwalifikacjach/doswiadczeniu, to czemu nie wybrac sposrod nich kogos znajomego/z polecenia, w wielu firmach jest to powszechna praktyka
    • lolinka2 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 02:44
      ale jej się deformacja szczęki na deformację dłoni zamieniła, czy ma i szczękę, i dłoń zdeformowaną aktualnie??? bo jakoś nie dorozumiałam...

      no i od stycznia się bujasz z tą rekrutacją???
      A poza tym - skoro szukasz pracownika z orzeczeniem, to jak się ma do tego pełnosprawna jak domniemam córka koleżanki. A może nie szukasz jednak pracownika z orzeczeniem???

      Trollować to trzeba, panie, umić....
      • z_lasu Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 03:11
        Ja myślę, że to jest już inna rekrutacja niż ta styczniowa, natomiast bratowa jest dokładnie ta sama, tak samo szukająca pracy i tak samo nielubiana przez autorkę. W przypadku tej rekrutacji rozumiem argumenty autorki, w przypadku styczniowej nie rozumiem kompletnie. Jeśli bratowa spełniała wymogi formalne trzeba było koniecznie przekazać jej informację o rekrutacji z "dopiskiem", że nie ma się możliwości, żeby ją "wkręcić" na to stanowisko i będzie po prostu jedną z kandydatek.
        • lolinka2 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 04:31
          ale bratowa zaliczyła - przepraszam bardzo - przeistoczenie czy cuś...
          bo o dłoni nie było mowy wówczas w styczniu, była twarzoczaszka; teraz tylko małomówna i sepleni, za to dłoń zdeformowana - popsuła się czy jak??? A twarz już normalna????
    • kamelia04.08.2007 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 10:05
      osobie po studiach proponujesz prace sprzątaczki i myslisz, że to jest ok???

      trzeba było chłopu powiedziec, że by sie meczyła kobieta przy tej obsłudze klienta, że dla niej jest praca biurowa
      • mama_kotula Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 10:15
        kamelia04.08.2007 napisała:
        > osobie po studiach proponujesz prace sprzątaczki i myslisz, że to jest ok???

        Generalnie czasem się chowa te dyplomy w kieszeń i pracuje tam, gdzie jest praca.
        O tak na przykład.
        Choć niektórzy owszem, wyżej wydalają niż mają zakończenie przewodu pokarmowego. I się im wydaje, że im się NALEŻY.

        Co do meritum - bratowa nie spełnia wymagań na dane stanowisko, więc fochy są nieuzasadnione. Po prostu. To mniej więcej tak, jakby laska z wzrostem 150cm kandydowała na hostessę.
        • melmire Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 10:20
          Ale to zalezy czy bardziej potrzebne sa pieniadze, czy pozycja w cv, odskocznia do innej, lepszej pracy. Ja tez mam ponad trzydziestke, stalej pracy brak, szukam. Ale pracowac do McDonalda nie pojde, bo oprocz pieniedzy ta praca niczego mi nie da.
          • mama_kotula Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 11:17
            Cytat
            Ale to zalezy czy bardziej potrzebne sa pieniadze, czy pozycja w cv, odskocznia do innej, lepszej pracy.


            Oczywiście, kryterium jest ogólnie potrzeba posiadania pieniędzy.

            Z drugiej strony, już tak ogólnie pisząc - puste CV w wieku 30 lat fajną rzeczą nie jest dla potencjalnego rekrutera. CV z kilkoma choćby wpisami o pracy - nawet jesli jest to praca tymczasowa sprzątaczki, roznosiciela ulotek czy pani od hamburgerów w McD - mówi rekruterowi, że osoba nie jest pasywna, co daje zawsze jakiś bonus smile.
        • kamelia04.08.2007 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 10:37
          mama_kotula napisała:


          > Generalnie czasem się chowa te dyplomy w kieszeń i pracuje tam, gdzie jest prac
          > a.
          > O
          > tak na przykład
          .
          > Choć niektórzy owszem, wyżej wydalają niż mają zakończenie przewodu pokarmowego
          > . I się im wydaje, że im się NALEŻY.


          uważasz, że to normalne, że sprzątaczka jest osoba po studiach czy nawet po maturze?
          Nie ma to nic wspólnego z modnym od kilku godzin na emamie "sraniem niż sie (__.__) ma".

          Między skrajnoscia pt. mi sie należy a pracowaniem jako sprzataczka jest jeszcze dużo możliwosci. Kobieta nie ma osobowosci, ani predyspozycji, ani temperamentu do obsługi klienta. Nie oznacza to, że ma podłoge szorowac. Może zacząc od pracy w biurze.

          • mama_kotula Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 11:12
            Cytat
            uważasz, że to normalne, że sprzątaczka jest osoba po studiach czy nawet po maturze?


            Uważam, że jak nie ma co do garnka włożyć, to się idzie sprzątać albo na szambiarce jeździć, nawet jak się ma tytuł doktora.
            Piszę to ogólnie, nie w odniesieniu do przypadku opisanego w tym wątku, bo tutaj noża na gardle kobieta nie ma.
            • znowu.to.samo Przeczytałam: Problem z `potencją pracowniczą` :D 25.09.11, 11:29
              hehe to dopiero mógłby byc ciekawy temat...
              • najma78 Re: Przeczytałam: Problem z `potencją pracowniczą 25.09.11, 13:41
                Hahaha, no to niezle w PL sie tzw. wyzsze wyksztalcenie zdewaluowalo skoro sprzatanie albo McDonalds zostalbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                Mocno przesadzilas, proponujac osobie, ktora edukacji na szkole podstawowej nie ukonczyla
                tat sprzataczki. Marnym tez jestes HR skoro ograniczylas sie do zaoferowania tej pracy corce zanjomej. Powinnas dac ogloszenie i porownac doswiadczenie i predyspozycje innych osob, moze znalazlabys jeszcze bardziej kompetentna osobe. Lenistwo czy co? I nie uprzedzaj sie tak do osob niepelnosprawnych, albo tzw. zahukanych kur domowych bo czesto takie osoby dostajac szanse staraja sie bardziej i pracuja o wiele ciezejwink
                • mama_kotula Re: Przeczytałam: Problem z `potencją pracowniczą 25.09.11, 14:15
                  Cytat
                  Hahaha, no to niezle w PL sie tzw. wyzsze wyksztalcenie zdewaluowalo skoro sprzatanie albo McDonalds zostal big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                  Wyższe wykształcenie się upowszechniło i zdewaluwało z momentem wejścia nowej matury (brak egzaminów na studia), albo i nawet wcześniej, kiedy powstała masa prywatnych uczelni. Efekt - nadprodukcja osób z wyższym wykształceniem, z czego więcej niż połowa po wyższych Szkołach Lansu i Baunsu i rozmaitych Akademiach Dziwnych Kroków. Ergo, podaż magistrów przewyższa popyt na nich. Po prostu. Jak jest 10 miejsc pracy i 100 magistrów europeistyki, to nie każdy dostanie pracę w zawodzie. Część pójdzie pracować w innych zawodach, a część będzie łapać się każdej pracy, aby robić cokolwiek i nie mieć przerwy w CV. Wbrew pozorom, miejsca pracy "biurowej", o której wszyscy piszą, też nie występują w nieograniczonej liczbie.
        • mamaemmy Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 14:44
          mama_kotula napisała:

          > Generalnie czasem się chowa te dyplomy w kieszeń i pracuje tam, gdzie jest prac
          > a.

          Jestem na to najlepszym przykładem.dyplomy mogłam sobie do szuflady wsadzic i doswiadczenie kilkuletniego prowadzenia własnego salonu kosmetycznego-jak był kryzys -a był..-to poszłam do spozywczaka na 3 miesiace ..bo z dyplomów w szufladzie niestety nie moglam oplacic kosztów mieszkania i oplat..Niewazne,że byłam tam jedyną osobą z wyzszym wykształceniem i z pełnym kompletem zębów smile
          Do dziś szanuje prace osób na "mięsnym" ..i niech tylko ktoś w kolejce spróbuje syknąć na tą osobę,która pracuje w takich warunkach. OJP...już kilka razy miałam akcje że debil przepraszał panią po mojej uwadze..
          • gryzelda71 Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 15:58
            U ciebie kazdy kto zachowa sie nie tak jak powinien to debil?OJP
            • miniofilka Re: problem z potencjalną pracownicą 26.09.11, 10:11
              gryzelda71 napisała:

              > U ciebie kazdy kto zachowa sie nie tak jak powinien to debil?OJP

              big_grinDDDDDD
    • miniofilka Re: problem z potencjalną pracownicą 25.09.11, 13:33
      troll
      • an_ni Re: problem z potencjalną pracownicą 26.09.11, 10:26
        troll? to cos jakby o tobie?
        stawiam ze to ty pisalas
        • miniofilka Re: problem z potencjalną pracownicą 26.09.11, 10:32
          an_ni napisała:

          > troll? to cos jakby o tobie?
          > stawiam ze to ty pisalas

          chyba żartujesztongue_outPPPP
          możesz sprawdzić IP, ale to nic nie da
Inne wątki na temat:
Pełna wersja