volta2
26.09.11, 08:31
no to rzucam temat i pytanie jednocześnie
czasami, tak raz, dwa razy w tygodniu lub rzadziej zabieram ze szkoły swoje dzieciaki i dzieci sąsiadów. nie ma takiej konieczności, by wracały z nami, bo kierowca i tak po nie przyjeżdża, ale dzeci chcą na zasadzie "towarzyskiej", kierowca wtedy wraca pustym samochodem.
czasem zatrzymuję się pod ich domem a czasem jeszcze po szkole do nas zachodzą.
i tak gdy pakuję tę czwrókę do auta, to mam dylemat - które upinać w siedziska(z fotelików już wyrosły) i pasy, a które mają jechać luźno, nie zapięte?
moje własne, czy te obce - sąsiedzkie.
moje na co dzień jeżdżą zawsze zpaięte w pasy i na siedziskach
tamte na co dzień jeżdżą na luzaka w aucie, nie mają siedzisk, w pasy się nie zapinają a często młodsza dziewczynka swobodni sobie podróżuje po aucie w czasie jazdy, przechodząc z tyłu na przód lub odwrotnie. kierowca nad dziećmi w ogóle nie panuje.(wiem, bo rok temu zdarzało mi się korzystać z uprzejmości tego kierowcy i wracać z nimi do domu)
ja jak zabieram te dzieciaki - to przynajmniej każę zapiąć pasy i zabraniam(pod groźbą niezabierania już nigdy) łażenia po samochodzie, zresztą miejsca już za wiele nie ma, bo 4 dzieci + kierowca to już full.
no i dzieciaki znając moje wymagania potrafią się zapiąć i dojechać ze mną bez problemów.czas jazdy do domu to ok. 30 minut.
w kraju brak przepisów regulujących używanie fotelików, normą jest roczniak z przodu u matki na rękach, więc lokalne dzieci przepisów nie łamią.(i ja też)
no i tak się zastanawiam - jak brałybyście te cudze dzieci to oddawałybyście im bezpieczne siedzenia zamiast dać je swoim dzieciom?
zapinałybyście po jednym swoim i cudzym - czyli upinacie młodze egzemplarze, starsze w samych pasach(ale wtedy i tak jedno zostaje bez pasów w ogóle, bo środkowe siedzenie pasów nie ma)?
nie bierzecie odpowiedzialności i odmawiacie transportu? wiedząc skądinąd, że w swoim własnym aucie też będą jechały bez pasów?
dodam, że czasem moje dzieciaki jeżdżą z tamtymi w aucie i oczywiście jadą bez fotelików/siedzisk, może się zapnie z jeden w pasy a może i nie? bo konfiguracja usadzenia dzieci jest jak pisałam dość płynna.