JK u wielodzietnych

26.09.11, 19:20
wiadomosci.dziennik.pl/wybory/pis/artykuly/357942,kaczynski-pis-proponuje-karte-rodziny-wielodzietnej.html
No i jak, wielodzietne, ma Was? wink
    • owianka Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 19:22
      Sorry, oczywiście wielodzietne u JK.
      • sarah_black38 Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 19:36
        A Jaruś to powinien ,,bykowe" płacić, a nie obiecywać gruszki na wierzbie .
        • demonii.larua Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 21:02
          O tak, zdecydowanie i nie on jeden big_grin
      • andaba Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 19:40

        Bezpłatne bilety mpk są u nas od dawna, a rozrywka i kultura mnie nie interesuje.

        Żeby lokować trzeba mieć co.

        Ulga podatkowa na dzieci już jest, i co mi z tego. Nie wykorzystuje się nawet połowy.

        Niech sie wypachają, zarówno JK, jak i cała reszta. Cudów nie sprawią.
        I tak nie wierze w to, że któremukolwiek politykowi zalezy na czymś więcej, niz na dorwaniu sie do koryta.
    • pade Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 20:23
      taka karta już jest, np. we Wrocku
    • mary_lu Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 20:35
      Ta, na bezpłatne bilety to złapią tłum rozmnażających się...

      Gdyby istniała możliwość comiesięcznego zwolnienia z podatku dochodowego w wysokości przynajmniej 1,5 tys pln, mielibyśmy trójkę dzieci. A tak, to chromolę, największy przelew z konta - podatki, potem kredyt, potem czynsz. Ktoś, kto nie ma dzieci i konta w banku, nigdy tego nie zrozumie.
      • andaba Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 20:44
        mary_lu napisała:

        A tak, to chromolę, n
        > ajwiększy przelew z konta - podatki, potem kredyt, potem czynsz. Ktoś, kto nie
        > ma dzieci i konta w banku, nigdy tego nie zrozumie.

        No masz rację, nie rozumiem za czorta...
        • zoria_polunocznaja Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 20:55
          eee, tu chodziło o zorientowanie JK w realiach smile

          sądzę, że gdyby jakaś partia polityczna (ale obecnie na scenie żadnej takiej nie widzę)
          faktycznie stworzyła kompleksową politykę prorodzinną
          mieliby szansę wielu ludzi, którzy chcieliby mieć 3. dziecko ale ich nie stać,
          zachęcić i przeważyć szalę na "tak"
          bilety bezpłatne - u mnie są od czwórki dzieci, lepiej byłoby od trójki
          preferencyjne kredyty na zakup mieszkania (nie jest to zbyt tolerancyjne może ale trzęsie mnie jak słucham od znajomych jak to "rodzina na swoim" się przydaje a i dla singli jest wink )
          to samo z samochodem - nie dopłata, nie fundowanie, ale umożliwienie zakupu i potem spłaty
          ulgi podatkowe
          pakiety zdrowotne
          rozwój sieci miniżłobków i miniprzedszkoli - dopłaty z budżetu, żeby rodziców było stać na posłanie tam dzieci, a placówki - żeby nie upadały z braku kasy (nawet taka np. opiekunka/niania, która mogłaby się opiekować 4 dzieci, ile musiałaby wziąć od rodziców, żeby mogła legalnie pracować i się utrzymać...?)
          urlop wychowawczy płatny od 3. dziecka (od 2. byloby lepiej, ale mało realnie)
          no i jak dla mnie - bardzo ważne: wspomaganie matek, które wywalono po macierzyńskim/wychowawczym z pracy, w założeniu własnego biznesu lub powrocie na rynek pracy. Ale takiej realnej pomocy. Bo tej, która jest teraz, realną nie nazwałabym wink

          Ech. To się rozmarzyłam! Ha!
    • joxanna Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 20:52
      Zdobędę się na gest heroiczny - w interesie Polski jest aby pan JK nie wygrał wyborów, więc nie dam się złapać nawet na zniżki do instytucji kulturalnychsmile

      Druga rzecz - rodziny wielodzietne nie potrzebują jakiegoś szczególnego traktowania. Potrzebują po prostu takiego samego traktowania, jak rodziny jednodzietne, tzn. przedszkoli, szkół, które uczą tak, że nie trzeba płacić za dodatkowe lekcje i korepetycje, takiego klimatu, takiej organizacji pracy i zusu, żeby kobieta nie traciła tak dużo, kiedy przez kilka lat zajmuje się dziećmi.

      Ulgi podatkowe to dla mnie dobry kierunek. Bardzo dobry. Mam ulgę i sama zdecyduję, czy przeznaczę ją na bilet autobusowy, czy na kupię rowery i cała rodzina pojedzie rowerami.
    • demonii.larua Re: JK u wielodzietnych 26.09.11, 20:58
      Po pierwsze: takie karty funkcjonują już w naszym pięknym kraju, nie w całym ale już są. Po drugie: zniżki na komunikację ok, ale bardziej ucieszyły by mnie zniżki na podręczniki na przykład, bo bilet do muzeum czy na wystawę to kwota kilku zł, kina same z siebie proponują jakieś zniżki to samo inne miejsca rozrywek dzieciowych. No, zatem pan Kaczyński mojego głosu nie dostanie.
      • heca7 Re: JK u wielodzietnych 27.09.11, 00:02
        Dokładniewink Mam trójkę dzieci i jakoś mnie propozycje JK nie zachwycają. To zwykły populizm. Proponuje coś co już jest jako nowość. Akurat prędzej potrzebne by były tańsze podręczniki niż bilety do kina. Bo podręczniki musimy kupić a kino można sobie czasem odpuścić.
    • alabama8 Re: JK u wielodzietnych 27.09.11, 08:12
      To tera perzesa zbijmy do kupy: "40 proc. rodzin wielodzietnych jest dziś w sferze ubóstwa" więc proponujemy im "uprawnia do bezpłatnego korzystania albo z bardzo dużymi ulgami z komunikacji miejskiej, z różnego rodzaju instytucji kulturalnych, sportowych, rozrywkowych, etc".
      Teraz zamiast śniadania będzie żniżka na projekcję "Śniadania u Tiffaniego", zamiast darmowego obiadu w szkole będzie ulga na bilet do kina na "Ratatouille", zamiast kolacji zniżka na "Kolacje dla głupca". Miłością prezesa się nie wyżywisz...
    • lineczkaa Re: JK u wielodzietnych 27.09.11, 10:57
      Oj mało, mało...
      Van dla rodziny. Przydział na mieszkanie o powierzchni co najmniej 75 metrów. Praca dla obojga rodziców, płatna jak za cały etat, ale czas spędzony w pracy to najwyżej 3/4 etatu.
      Żeby był czas wychować dzieci na patriotów godnych dziedzictwa warszawskich powstańców.
      Tak na dopomóż Bóg. Amen.
    • ania_dentystka Re: JK u wielodzietnych 27.09.11, 14:56
      Miejmy tyle dzieci na ile nas stać. Nie oglądajmy sie na kredyty, ulgi, urlopy, zapomogi, wujka Jarka itd.
      Dzieci to ogromne wydatki, które nie kończą się wraz z osiągnięciem pełnoletności. Mnie znacznie mniej kosztuje niemowlak niż szkolniak- choć niemowlak ma wszystko nowe z górnej półki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja