sonix73
27.09.11, 20:38
brak mi słów.... nie mogę się otrząsnąć: w zerówce pięciolatków, w klasie mojego dziecka jest dziewczynka, dość trudne dziecko, nadmiernie ruchliwe i dość agresywne. matka pije i bije. dziewczynki nie było wczoraj w szkole, dzisiaj przyszła. na twarzy liczne zadrapania, na szyi ślady, nie przyglądałam się zbyt intensywnie, ale wyglądało jak pogryzienie lub poparzenie. dyrektorka wezwała pielęgniarkę, psychologa, rozmawiali z dziewczynką, najpierw mówiła że poparzyła się o czajnik-sic!, a potem przyznała się że to mama..była na nią zła i ją zbiła i ugryzła. zrobili zdjęcia obrażeń, ponoć nie było to jedyne ugryzienie....
Jezu słodki co to za matka?!
mam nadzieję, że zawiadomili policję i opiekę, nie jestem zwolennikiem odbierania dzieci rodzicom, ale są wyjątki... niektórzy nie zasługują na miano rodzica..
już wieczór, a ja ciągle się trzęsę...tulę swoje kurczaki i chce mi się płakać nad tą maleńką istotką..