gazeta_mi_placi
28.09.11, 22:47
emerytek oraz psów? O co tu chodzi?
Dlaczego ich interesuje czy dana emerytka jedzie na targ po przysłowiową pietruszkę o 10.00, a nie o 12.00? Co je to obchodzi? Czy wg nich emerytki nie powinny wychodzić z domu i korzystać ze środków komunikacji miejskiej w godzinach innych niż wyznaczone przez e-matki? Czy nie mają prawa dysponować swoim czasem i jechać po rzeczoną pietruszkę o 10.00? W sumie e-matka też może zmodyfikować godziny jeżdżenia komunikacją miejską bo najczęściej nie pracuje zawodowo i nie jeździ z owym wózkiem do pracy, zaś jak dziecko ciężko chore i tak wzywa się karetkę bądź prywatną wizytę domową.
I psy...
Największe zagrożenie współczesnej e-mamy, chyba nawet pedofil i wypadki drogowe sądząc po ilościach wątków psowych nie takie groźne jak czworonóg.