mathiola
29.09.11, 23:39
Każdy czlowiek posiada strefę intymną, osobistą itd.
Moja jest bardzo ale to bardzo mała.
Wkurza mnie kiedy ktoś ją przekracza.
Mam znajomą, która ma nieznośny zwyczaj wkraczania na moją sferę i wręcz pogwałcanie jej przez notoryczne zbliżanie twarzy, ściskanie przedramion, pukanie w bok, łapanie za rękę.
Ja wtedy sztywnieję.
Nienawidzę tego.
Kiedy wchodzę do wolnego wagonu w tramwmaju/autobusie/pociągu siadam zawsze na końcu.
Kiedy wsiadam do wagonu zapełnionego w 1/3 ludźmi - siadam 3 krzesła przed i 3 krzesła za współpasażerem.
Nienawidzę, kiedy ktoś mnie tyka, zbliża się zanadto, łapie, klepie, chucha w nos.
Czy jestem jednostką chorobową?