"Leszek chciał być lekarzem słoni"

01.10.11, 00:34
A Jarosław kim?

Naprawdę polecam ten film ( 24 minuty to całe nic , warto poświecić ) , film o chłopcu, który stracił brata.
Polecam ja osoba liberalna , prawosławna, przeciw PiS'owi.
Polecam szczerze. Facet stracił brata i słyszy od grupy innych osób , że to był zamach, że to było planowane. Może sam w to wierzy, może ktoś mu to wmawia. Ale szczerze mi go żal.


24 października umiera moja Mama. Po 4 latach walki z rakiem. teoretycznie powinnam być przygotowana na Jej śmierć ( tak twierdzi część ematek na moim PW ) a tu umiera brat w takiej a nie innej sytuacji. Facet zostaje sam, bez brata. tak piekielnie trudna sytuacja! Tak ciężka, że sobie tego nie wybrażamy. Same przed sobą przyznajmy, że dzieci naszego rodzeństwa to jednak nie to co nasze rodzeństwo. Zostajemy same. Ale znajduje się taki hofman i inny polityk, który nami kieruje. bo przecież to... bo przecież tamto...
Żal mi faceta. Stracił brata, stracił bratową, stracił sporą część swojego życia. i stracił możliwość bycia rozsądną i ciekawą opozycją. Może kiedyś Jarosławie, bez hofmana... oby...

24 minutowy "film" Lider polecam ja. liberalna, prawosławna ( w 110% praktykująca ) żona katolika.

Nie nawołuję na to, żeby głosować na PiS/PO czy inną partię. Żeby nie było!
    • rosapulchra-0 Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 03:53
      Ciekawa jestem, ile osób tak naprawdę obejrzy ten film, wyciągnie podobne wnioski i przyzna się głośno do tego? Obawiam się, że jad nienawiści będzie zdecydowanie górował nad tym postem.
      --
      Lepsze jutro było wczoraj.
      anielska.blog.pl/
      • 3-mamuska Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 05:17
        Ja od poczatku myslalam ze Jaroslaw,to co robi robi z zalu i zaloby to ciagniecie sprawy o Smolensku i takie nawiedzone gadanie to wynik straconych bliskich.
        On zeby brac sie za polityke powinnien przejsc terapie, bo z takiego czegos to czlowiek sam nie jest wstanie sie podniesc.Czasem mam wrazenie ze on wzial sobie za cel miec misje za brata i za siebie i zyc za nich obu,ale to nie jest dziwne.
        Do tego jak dla mnie blizniaki to jakas taka magia ,zawsze marzlam o tym zeby miec dzieci wlasnie blizniaki,wiedzialam ze take dzieci nigdy nie beda samotne.
        I jako czlowiekowi naprawde mu wspolczuje.
      • kosher_ninja Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 08:17
        No ale przyzna do czego? Że mu współczuje śmierci brata? Myślę, że to od początku każdy może przyznać. I nawet zrozumieć te odchyły umysłowe. Ale z drugiej strony te odchyły są tak wpieniające, że czasem wściekłość zagłusza współczucie.

        Sąsiadka mojej przyjaciółki dawno temu straciła dziecko i męża. Żyje sama. Jest chora umysłowo. Zbiera śmieci, wylewa mocz na schody, smaruje klamki kałem. Czasem wylewa swój mocz z balkonu na przechodzących pod nim ludzi. Ma zakręcony gaz już od dawna. Ostatnio zalała sąsiadkę z dołu wodą, bo tak. Odkręciła wodę w kranie i z węża lała prosto na podłogę. Pół roku temu stliła jej się cała kanapa od papierosa - była straż pożarna, ewakuacja budynku. I co? I gó.... Nic się z nią nie da zrobić. Nie da się eksmitować, mimo że wspólnota na głowie staje.
        Wszyscy jej współczują straty dziecka i męża. Pewnie ta strata doprowadziła ją do tego stanu. Jednak to, co teraz wyprawia, wywołuje u ludzi nienawiść, która zdecydowanie góruje nad współczuciem - bo zagraża codziennemu życiu. Ludzie boją się iść spać, bo ona może całą kamienicę w nocy spalić. Ona nie ma nic? No to urojenia doprowadzą ją do tego, że innych też pozbawi wszystkiego.
        I tak samo jest z Kaczyńskim - wszyscy pamiętają, że stracił rodzinę. Jest mu na pewno ciężko. Ale chorzy, złamani ludzie powinni się leczyć (często w zamknięciu), a nie zagrażać innym. A Kaczyński swoją nienawiścią niestety zagraża.
    • tosterowa Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 09:15
      To jest film propagandowy, przedwyborczy, cynicznie ukazujący prezesa jako męża stanu, twardego i niezłomnego, jednocześnie wrażliwego i bardzo ludzkiego. Obrzydliwe.

      Sadosiu, straciłaś osobę bliską i co? Opowiadałaś o tym przed kamerami? Publicznie? W swoim miejscu pracy? Bo Kaczyński wykonuje zawód polityka i w jego ramach celebruje swoją prywatną żałobę. Od każdego innego pracownika wymagałoby się rozdzielenia zawodowego życia od prywatnego. To była dla niego trauma, ale od katastrofy minęło 1,5 roku.
      Czy sądzisz, że ten twardy charakter, jak mówią o nim współpracownicy jest sterowany przez swoje otoczenie? Raczej jest odwrotnie.
      Ja jestem zniesmaczona.
    • aurita Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 11:34
      Bardzo mi szkoda chlopca ktory stracil brata ale nie na tyle aby nie pamietac, ze juz przed katastrofa postawa Jaroslawa mi sie nie podobala (delikatnie mowiac)

      Jak widac prosta manipulacja do niektorych trafia
      • nadja11 Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 11:43
        Mi się i ak najbardziej podobała Nocna zmiana bo to jest konkret.
    • zona_mi Sadosia 01.10.11, 12:07
      Miałaś zmienić sygnaturkę, proszę to zrobić.
      • wioskowy_glupek Re: Sadosia 01.10.11, 12:34
        Szkoda mi czasu na ten film, szkoda mi też Kaczyńśkiego jako brata który stracił bliźniaka...
        Nie szkoda mi cynicznego złośliwego manipulanta, który wykorzystuje tą tragedię do swoich celów...

        To tyle...
    • zona_mi Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 12:45
      No cóż, mnie jednak najbardziej przekonuje to:
      www.polityka.pl/wybory2011/1519032,1,jaroslaw-kaczynski-i-jego-cud-tworzenia-niezadowolonych.read
      I żadne nawet najpiękniejsze ani wzruszające historie nie zachwieją tym, co myślę o tym wyrachowanym gnomie.
      • dzoaann Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 13:02
        zona, super link....
        sie zastanawiam tylko jak wyborcy, zwolennicy pisu moga byc tak slepi...
        • zona_mi Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 13:09
          Tym różni się wiara od wiedzy - jak ktoś wierzy, to nie patrzy - guru omc Piłsudskim jest i basta.
        • sarling Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 13:52
          A nie sądzisz, że po obu stronach politycznej barykady są zaślepieni?
          • zona_mi Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 14:00
            Autor zalinkowanego przeze mnie artykułu jest prawicowcem.

            Mam, niestety, doświadczenia z fanami pis, bo miałam przykrość kontaktować się z nimi często i nawet pracować z ludźmi z tego środowiska. Ludzie wykształceni, wydawałoby się, świadomi - niestety, wzajemne nakręcanie się przy zwykłych rozmowach, fanatyzm najczystszej wody, ujadanie w taki nierzeczowy, bardzo emocjonalny sposób, za każdym razem przekręcanie nazwisk ludzi z innej opcji. Okropność.
            Być może druga strona też tak robi, ale nie widziałam, więc nie wiem. Ci mnie skutecznie odstręczyli.
            • erba Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 14:27
              zona_mi napisała:

              > ujadanie w taki nierzeczowy, bardzo emocjonalny sposób, za każdym razem przekręcanie nazwisk ludzi z innej opcji.

              "kaczory, pisiory, mohery" itp. też pewnie wymyślają wyborcy PiS dla prowokacji? A podniecanie się domniemaną chorobą Kaczyńskiego, wizją końca świata po ewentualnej wygranej PiS to rozumiem jest rzeczowa dyskusja (no bo przecież nie "ujadanie") zwolenników przeciwnej opcji?

              • zona_mi Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 14:40
                Erba, ja mam na myśli zwykłe pracowe rozmowy, gdzie normalnie po pierwszej godzinie szalonej dyskusji ekstaza mija - nie tutaj, jak widziałam. Nie wiece czy spotkania polityczne, podczas których jest miejsce na podnietę. Nie gorące dyskusje na forum, czy w przeddzień wyborów.
                Może miałam pecha i trafiłam na grupę, która wyjątkowo jest zajadła.

                W chorobę jk nie wierzę - myślę, że to to, o czym pisze facet z Polityki, wyrachowanie czyli.
                • erba Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 14:52
                  U mnie w pracy może się tak nie podniecają, ale "kaczor" jest na porządku dziennym. Ja nie cierpię takiej "merytorycznej" dyskusji, w której kolega przekonuje mnie, że Kaczyński jest chory i ciamka, jak mówi surprised innych argumentów za swoją opcją brak (nie na PO, może na SLD, ale sam nie wiem uncertain). Dla mnie to trochę dziwne, że ludzie zamiast w dyskusji mówić, co im w innych partiach odpowiada, to skupiają się na tym co im nie odpowiada w PiS, a konkretniej w Kaczyńskim.
                  Myślę, że w każdej grupie są "ujadające" jednostki i niesprawiedliwe jest twierdzenie, że wyjątkiem są wyborcy jednej czy drugiej formacji.
                  • zona_mi Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 15:02
                    Masz rację.
                    Mój pech to żywe kontakty z zapalonymi pisowcami impregnowanymi na rzeczowe argumenty - to naprawdę nieprzyjemne.
              • iuscogens Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 15:06
                erba napisała:

                > zona_mi napisała:
                >
                > > ujadanie w taki nierzeczowy, bardzo emocjonalny sposób, za każdym razem p
                > rzekręcanie nazwisk ludzi z innej opcji.
                >
                > "kaczory, pisiory, mohery" itp. też pewnie wymyślają wyborcy PiS dla prowokacji
                > ? A podniecanie się domniemaną chorobą Kaczyńskiego, wizją końca świata po ewen
                > tualnej wygranej PiS to rozumiem jest rzeczowa dyskusja
                (no bo przecież nie "uj
                > adanie") zwolenników przeciwnej opcji?

                polecam na ten temat ostatnie wypociny Michnika, kolejna porcja paranoi i straszenia ludzi co to będzie jak nie zagłosują na tę partię, za którą jest pan Michnik. Uwspółcześniona wersja pukania o 6 rano nie przez mleczarza.
    • sanrio Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 13:45
      Przecież to jest film propagandowy mający na celu ocieplenie wizerunku Jarosława.
      I choć współczuję mu straty to niestety film ów nie wywarł oczekiwanego wrażenia. Raczej zirytował.
    • cherry.coke Re: "Leszek chciał być lekarzem słoni" 01.10.11, 15:03
      Lech byl prywatnie calkiem fajnym facetem i mial fajna zone (powinien byl zostac na uniwersytecie i prowadzic spokojne, szczesliwe zycie, z korzyscia dla wszystkich).
      Jaroslaw cierpial po smierci brata.
      To nie nowosc.
      Reszta to propaganda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja