Podjęłybyście prace przy takich warunkach?

03.10.11, 18:15
Podjęłybyście pracę, gdzie wynagordzenie wynosi 17zł/godzina, warunki rygorystyczne, zwłaszcza pod względem sanitarno-epidemiologicznym, praca 8 godzin dziennie, zazwyczaj na dwie zmiany od 6.00 do 14, lub od 14 do 22.
    • iwoniaw Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:26
      W obecnej chwili nie; nawet bym nie patrzyła na inne warunki, praca na zmianie 14-22 w tym momencie jest dla mnie absolutnie niemożliwa.
    • kosa.bar Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:30
      To zależy od sytuacji. W przypadku ciężkiej sytuacji materialnej, gdyby ta praca była jedyną ofertą-tak, podjęłabym ją. Uważam,że lepiej zarobić cokolwiek niż wcale.
      • lidia341 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 22:24
        17/ za godzinę to dużo w porównaniu w Orange płacą 8,80 brutto za godzinę
      • czar_bajry Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 00:10
        17 zł za godz. to mało????
        A jak niani trzeba zapłacić albo osobie do sprzątania to każda sugeruje poniżej 10 zł, wstyd moje panietongue_out
    • marzeka1 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:32
      Tak gdybym nie mogła znaleźć pracy, gdybym nie mogła sobie na wybrzydzanie pozwolić.
    • aqua48 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:35
      Podjęłabym gdyby praca była ciekawa, satysfakcjonująca, z możliwością awansu, w fajnym zespole i z wolnymi weekendami. No i te zmiany to jak - tydzień na rano, tydzień na po południu, czy co drugi dzień zmiana?
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:40
        Tydzień tak, tydzień tak. Nie chodzi o kłopoty finansowe - bardziej chodzi o niezadowolenie z obecnej pracy - zarobki są w niej na pewno lepsze, ale nie dogaduję z w niej z osobami z którymi pracuję, powoli wysiadam w niej.
        Mnie trochę martwi zmiana od drugiej.
        • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:59
          Jest też jeszcze jeden duży plus - mam spore oszczędności, więc nawet jeżeli będę zarabiała dużo mniej niż obecnie, to i tak przez rok będziemy żyli spokojnie.
          • rosapulchra-0 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:07
            A co po roku?
            • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 09:02
              rosapulchra-0 napisała:

              > A co po roku?
              I tutaj nie wiem, co po roku. Nie wiem, czy tak szybko znajde prace. Nawet teraz myslałam, że nic z tego, bo nie miałam żadnej oferty, ale teraz nadarzyła sie okazja. Nie wiem, jak to będzie ze znalezieniem pracy za rok. Z drugiej strony zmiana od drugiej w moim przypadku, z racji na takie a nie inne problemy, troche odpada. Po prostu nawet nie mogę teraz nastolatka zostawic samego bez kontroli i nadzoru. Będę chciała tlyko zmiane ranna, ale boje się, że nie wypali tylko to.
    • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 18:38
      17 zł *40 h tydzień pracy x 4 tygodnie to 2720 zł, czyli znacznie powyżej minimalnego wynagrodzenia. Gdybym nie miała innej możliwości zarobkowania to bym podjęła. Lepiej uczciwie pracować niż żyć na koszt innych pracujących.
      • verdana Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:01
        To i tak więcej, niż pensja profesora w PAN-ie. Moze się przekwalifikuję?
        • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:09
          Nie przesadzaj. W którym instytucie? Zresztą w którymkolwiek by to było pensja jest poniżej średniej.
          • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 20:59
            Nie przesadza. W niejednym, moja droga, w niejednym.
            To fakty, które tzw "rząd" ukrywa latając z trąbką i trąbiąc na własną cześć, a tymczasem buble legislacyjne (albo i świadome produkty...) zarzynają polską naukę. Co nie przeszkadza tzw. "rządowi" autoreklamować się, jakie to zarąbiste warunki dla rozwoju nauki w tym kraju stwarza.
          • verdana Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:03
            To JEST pensja poniżej średniej. Dziwi Cie to? Cóż, władze PAN-u tez zdziwilo.
            Takie pensje są w Instytucie Historii - 2400 dla profesora. Belwederskiego.
            • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:07
              ... a także w innychsmile dla ułatwienia: bynajmniej nie tylko humanistycznych, ale także z działki informatycznej, biol, med, chem, i innych.
              Nie we wszystkich oczywiście.
              A obecna ustawa dopuszcza zatrudnienie profesora w PAN (i tylko w PAN!) na minimalnej krajowej. Ile to teraz jest? Ponoć 1500 brutto? big_grin
              • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:13
                O ile pamietam, teraz nie ma widełek dla pracowników naukowych PAN. Ale musiałabym sprawdzić. Natomiast co do Instytutu Historii to znaczy to że macie nabite inne składniki wynagrodzeń bo przeciętne wynagrodzenie (nie wynagrodzenie minimalne) dla profesora jest ponaddwukrotnie wyższe. W tym instytucie. Albo pracujesz na część etatu.
                • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:25
                  No właśnie, nie ma. Można gościa zatrudnić za 1500 i spać spokojnie. Co o tym myślisz?
                  • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 23:41
                    ...myślę, ze nikt nie będzie pracować za takie pieniądze i rynek wymusi wyższe pensje. Przede wszystkim nikt ich wam nie obniży tak na wejściu. Poza tym słyszałam że statutowa miała być tak ustawiona zeby jakośc, czytaj instytuty PAN zyskiwały, więc pieniędzy na wynagrodzenia ma być więcej, a nie mniej. Tylko nie wiem co wyszło z tego ustawiania.
                    Już obecnie ssanie na samodzielnych jest duże a po zlikwidowaniu wieloetatowosci (też nie wiadomo co z tego wyjdzie przy tej furtce, którą wrzucili w parlamencie) będzie jeszcze większe.
                    Widełki to przeżytek i należałoby je wszędzie zlikwidować.
                    • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 13:04
                      Sprawa ma się tak: nie obniża się na wejściu, spokojnie sie czeka aż płaca minimalna sama dogoni. Specjalistów (mgr) i asystntów już dogoniła, to adiunktów brakuje 300 zł, do habilitowanych 500. Przypominam, że nikt już nie siedzi na stołku latami, bo za brak postepu jest degradacja, wiec ci adiunkci i ci habilitowani to właściwi ludzie na właściwym miejscu.
                      Zwiększanie na statut??? Jakaś urban legend czyli propaganda- już jest nizej a będzie jeszcze nizej, ludzie niezależni od ministerstwa którzy to policzyli doliczyli się, ze o 20%. Nie wiem jak miałaby sie kiedykolwiek przełożyć efektywność na finansowanie, skoro 90% dotacji sie przepisuje a efektywność ma wpływ na pozostałe +/- 10%. Są instytuty o potężnej dotacji, ale te dotacje były wywalczone kiedyś tam i, hmmm, jakoś tam... I tu nikt żadnego porządku nie zrobił. Skoro widełki to przeżytek, to informuję, ze uczelnie broniły ich ja niepodległosci i to z dużym sukcesem, dziwnym trafem "zreformowano" tylko PAN. Zresztą ja widełek uczelniom nie bronię, bo dla mnie to ma sens, skoro mamy widełki dla sędziów, nauczycieli, wojskowych, etc, etc, etc. Tylko elementarnego poczucia przyzwoitości nasi "reformatorzy" z aktualnej ekipy nie mają niestety.
                      • hellulah Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 13:45
                        A tak nawiasem, czy nie jest zadziwiające, że tzw. starszy wykładowca, z doktoratem i dorobkiem, ze stażem powiedzmy 20-letnim, na uczelni wyższej zarabia o wiele, wiele mniej od nauczyciela mianowanego w szkole np. podstawowej? Kolejna ciekawostka z życia Bolandii. Nie, żebym prowokowałam do najazdu na rzeczonych nauczycieli, tak tylko mi się przypomniało...
                      • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 18:33
                        > Sprawa ma się tak: nie obniża się na wejściu, spokojnie sie czeka aż płaca mini
                        > malna sama dogoni. Specjalistów (mgr) i asystntów już dogoniła, to adiunktów br
                        > akuje 300 zł, do habilitowanych 500.

                        Nie, no nie. Naprawdę nie. Poza tym chyba myślisz, że płaca minimalna to wynagrodzenie zasadnicze, a płaca minimalna to wszystkie składniki wynagrodzenia.

                        > Zwiększanie na statut??? Jakaś urban legend czyli propaganda- już jest nizej a
                        > będzie jeszcze nizej, ludzie niezależni od ministerstwa którzy to policz
                        > yli doliczyli się, ze o 20%. Nie wiem jak miałaby sie kiedykolwiek przełożyć ef
                        > ektywność na finansowanie, skoro 90% dotacji sie przepisuje a efektywność ma wp
                        > ływ na pozostałe +/- 10%.

                        Masz rację, zapomniałam że po awanturze stała przeniesienia to 0,9 :-] Ale nie potrafię ci powiedzieć jak to jest z tym zwiększaniem na instytuty, pewnie jedne wyszły na tym dobrze, a inne gorzej. Te 10% wbrew pozorom może dużo ważyć. I tu nie trzeba mieć żadnych niezależnych od ministerstwa ludzi, dotacje są publikowane, wystarczy wziąć dotacje z tego roku i porównać z ubiegłym. Mnie się nie chce.

                        > ił. Skoro widełki to przeżytek, to informuję, ze uczelnie broniły ich ja niepod
                        > ległosci i to z dużym sukcesem,

                        Nie, w koncu co rząd chciał to ma. A właściwie nie rząd tylko jeden lobbysta. Dolnych widełek nikt nie chciał likwidować, a szkoda. Walka była tylko o maksymalne widełki które przecież zostały zlikwidowane.

                        > ą ja widełek uczelniom nie bronię, bo dla mnie to ma sens, skoro mamy widełki d
                        > la sędziów, nauczycieli, wojskowych, etc, etc, etc.

                        A dla mnie nie ma sensu, bo środki na wynagrodzenia naliczane są inaczej dla tamtych grup. I państwo ma wpływ na ich poziom zatrudnienia.

                        A co do glosu poniżej, to nauczyciele akademiccy są za bardzo zajęci pracą na kilku etatach i łapaniem każdego zajęcia zarobkowego (bo mogą i potrafią i chwała im za to), zeby walczyć tak skutecznie o swoje interesy jak nauczyciele w oświacie. Ale zostało zauwazone że może powstać dysproporcja i nie wiem czy słyszałyście że, to trzeba tej ekipie oddać, środki na wzrost wynagrdzeń są wywalczone od 2013 roku. I to spore.
                        • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 18:50
                          O matko. Jak to nie, jak TAK. Nie wiem skąd jesteś, ale właśnie takie jest pojęcie środowiska na temat, włączając w to władze najwyższe. Nie będę się identyfikować w necie, sorry, ale NAPRAWDĘ wiem, co piszę. Specjalistę można zatrudnić na płacy minimalnej już od dawna i jeśli ona wzrośnie do 1500 to część będzie miała podwyżki (!!!). Asystent-1520. Adiunkt-1840. Tak wyglądały ostatnie widły przed ich zniesieniem i takie pensje ludzie mają. Wcześniej widły się czasem zmieniały (rzadziej niż dla uczelni, bo nakazem "łaski pańskiej" a nie siłą kwoty bazowej, więc ostatnimi czasy różnica była koło tysiaka na niekorzyść PAN). Naprawdę sądzisz, że specjaliści czy asystenci są beneficjentami dodatków płacowych??? Albo, że pracują na kilku etatach? W PANie im nie wolno, tak samo jak adiunktom. Kto o tym wie? Są oczywiście instytuty PAN, które mają wewnętrzne regulaminy dające o niebo lepsze warunki, bo historycznie mają dużą dotację, więc ktoś robi sobie z tego średnią i stwierdza, że można byłoby zrobić na PANie oszczędności.

                          A środki na wzrost wynagrodzeń wywalczono dla uczelni (!!!), przecież w tym dokumencie słowa o PANie nie ma. Naprawdę potrzeba trochę solidarności środowiska, nie można przyjmować propagandy bezkrytycznie.
                          • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 21:47
                            anorektycznazdzira napisała:

                            > O matko. Jak to nie, jak TAK. Nie wiem skąd jesteś, ale właśnie takie jest poję
                            > cie środowiska na temat, włączając w to władze najwyższe. Nie będę się identyf
                            > ikować w necie, sorry, ale NAPRAWDĘ wiem, co piszę. Specjalistę można zatrudnić
                            > na płacy minimalnej już od dawna i jeśli ona wzrośnie do 1500 to część będzie
                            > miała podwyżki (!!!). Asystent-1520. Adiunkt-1840.

                            Ja też się nie będę identyfikować w necie i też wiem co piszę smile Widły to widły, a średnie wynagrodzenie w grupach pracowników to co innego. Średnie, więc część ma wyżej a część niżej, to jest zróżnicowane w poszczególnych instytutach i to bardzo, ale żaden instytut nie ma takiego przeciętnego wynagrodzenia, jak minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego, bo ma jeszcze chociażby dodatek za staż pracy. I jeszcze jedno, z doświadczenia wiem że przeciętnie ludzie nie do końca wiedzą ile zarabiają. Ja też byłam zdziwiona jak złożyłam wniosek o kartę kredytową i okazało się, że wyliczyli mi dochód o 1/3 wyższy niż myślałam że mam.

                            Wcześniej widły się czasem z
                            > mieniały (rzadziej niż dla uczelni, bo nakazem "łaski pańskiej" a nie siłą kwot
                            > y bazowej, więc ostatnimi czasy różnica była koło tysiaka na niekorzyść PAN).

                            Chyba tak, choć dla uczelni się od paru lat też nie zmieniały. Dopiero teraz się zmienią.

                            N
                            > aprawdę sądzisz, że specjaliści czy asystenci są beneficjentami dodatków płacow
                            > ych??? Albo, że pracują na kilku etatach? W PANie im nie wolno, tak samo jak a
                            > diunktom. Kto o tym wie?

                            Ja nie wiedziałam. Poważnie nie wolno? A jakie są wymogi w odniesieniu do czasu pracy, wykonuje się pracę w takim wymiarze ze nie ma czasu na inne zajęcia, umowy zlecenia, o dzieło czy choćby na opiekę nad własnym dzieckiem w wymiarze czasu większym niż przeciętny pracujący jest w stanie poświęcić?

                            > A środki na wzrost wynagrodzeń wywalczono dla uczelni (!!!), przecież w tym dok
                            > umencie słowa o PANie nie ma.

                            Nie, no jasne, o to mi właśnie chodziło. Są dla uczelni. Wiesz co, to w ogóle dziwne bo w jednak uczelnie wyglądają na bardziej zadbane finansowo niż niektóre instytuty PAN w sytuacji, w której niby bardziej w cenie jest nauka niż dydaktyka. Nie odnosisz takiego wrażenia?
                            • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 05.10.11, 14:36
                              Odnoszę wrażenie, że uczelnie sa bardziej zadbane. Nie "żal"wink mi, bo rozumuję, że dobre i to, u nas generalnie w nauce porażka, więc chociaż niech uczelnie mają "jakoś". Choć marzy mi się, żeby na równi doceniono czystą naukę, po pierwsze reanimując część PANu (bo części, przyznaję, żadna reanimacja niepotrzebna...), a po drugie dając szansę uczlniom na otwieranie i utrzymywanie departamentów tylko badawczych, jak na zachodzie. Tam są jednostki, gdzie na 1 dydaktyka przypada 3-5 research professors, i to by u nas było COŚ.

                              A z tymi składnikami wynagrodzenia, to wiem, o czym piszesz, ale każdy kij ma dwa końce, tzn. jeśli pensja jest żałosna, to i dodatek stażowy jest równie żałosny. Jesli średnie totalne z instytutów weźmiemy pdo uwagę, to wypada lepiej, ale to jest wszystko, co przechodzi przez kasę, więc i np. recenzje, które ktoś robi po nocach, i granty, które często tego samego wymagają. Mnie razi, że razem z grantami i oraniem po godzinach w niektórych instytutach nie ma tego, co ustawa gwarantuje z defaultu jako minimum na uczelni, nawet, jeśli człowiek nie robi tam naukowo NIC. I jeszcze raz: nie załuję uczelniom, bo też powinni mieć lepsze pensje porównując z róznycmi innymi widełkami w tym kraju. No ale potraktowanie PAN w ten sposób, to chyba dowód pogardy dla "samej nauki", bo ja już nie wiem co.
          • marychna31 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:15
            > Nie przesadzaj. W którym instytucie? Zresztą w którymkolwiek by to było pensja
            > jest poniżej średniej.

            Yo poniżej średniej czy poniżej minimalnego wynagrodzenia? zdecyduj się bo odnoszę wrażenie, ze s
            sama nie wiesz o czym piszesz.
            • ardzuna Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 23:44
              Nigdzie nie pisałam ze jest poniżej minimalnego wynagrodzenia. Zdecyduj się co czytasz.
              Poniżej średniej dla tego instytutu.
    • figrut Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:00
      Przy moich zarobkach 7 zł. na godzinę, taka praca na moich terenach to rarytas i oczywiście, że podjęłabym nawet. Większość mieszkańców mojego miasteczka próbuje wcisnąć się na posady odchodzących na emeryturę w pewnej miejscowej firmie, w której zarabia się 12 zł. na godzinę.
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:05
        Ale problem jest jeden - zmiana na 14, Prawie w ogóle nie będzie mnie w domu. Nie jestem za tym, aby syn sam w nim siedział, przez pewien czas na pewno.
        • mamc-ia33 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:09
          a co to za praca i gdzie ?pozdrawiam
        • figrut Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:13
          > Ale problem jest jeden - zmiana na 14, Prawie w ogóle nie będzie mnie w domu. N
          > ie jestem za tym, aby syn sam w nim siedział, przez pewien czas na pewno.
          Ja miałam tak pracować w innej firmie na dwie zmiany ze stawką 6,5zł. na godzinę. Firma zatrudniająca około 500 pracowników i produkująca towar na niemiecki rynek.
    • dzika41 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:10
      Jeśli to kwota netto to bez zastanowienia 'tak'. A w to wliczony jest dodatek za pracę zmianową czy już jest to policzone?
      Obecnie dostaję ok 13,5 zł netto za godzinę.

      Co masz na myśli pisząc:
      warunki rygorysty
      > czne, zwłaszcza pod względem sanitarno-epidemiologicznym?
    • karra-mia Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:11
      tak
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:35
        Praca:
        - w jednorazowych rękawiczkach
        - punkt mycia rąk musi być oddzielny od punktu mycia niektrych używanych narzędzi
        - przed każdym użyciem narzedzi itp., nalezy dokładnie myć ręce, specjalnym płynem antybakteryjnym
        - na teren zakładu nie wolno wnosić picia, jedzenia, ani nawet torebki, wszystko musi byc zamknięte w oddzielnych szafkach, na zupełnie innym poziomie zakładu
        - nie wolno nosic biżuterii (szczególnie pierścionków, bransoletek) ani używać bardzo silnych perfum
        - wszystkie resztki, ręczniki, rękawiczki czy pojemniki po mydłach muszą być wyrzucane do specjalnych pojemników
        - nalezy koniecznie przyjąć szczepionkę przeciw grypie
        - w niektórych punktach trzeba miec specjalne okulary ochronne na oczy
        Praca w weekendy wynosi o niebo więcej (30 zł/godzina)
        • b.bujak Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 20:34
          to nie jest jeszcze jakiś dramatyczny rygor...
    • an_ni Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:40
      w twojej sytuacji nigdy w zyciu
      cale popoludnie i wieczor syn sam, bez opieki = wtopa na calego!
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:43
        I właśnie to jest ten minus i duża obawa - moja mama mogłaby z nim siedzić, ale nie da rady codziennie mieć na niego oko.
        Teraz w zasadzie pracuje na zmiany ranne, sporadycznie - nocne.
    • edelstein Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 19:44
      Nie,mam dziecko,praca na dwie zmiany odpada.
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 20:16
        U mnie mogłaby być tylko zmiana ranna, po południe raczej też stanowcze NIE, ale w warunkach tej pracy dwie zmiany obowiazuja w zasadzie wszystkich.
    • slonko1335 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 20:43
      jak najbardziej jakbym była mamą niemowlaka lub dziecka nieprzedszkolnego jeszcze. Wtedy zmiany jak najbardziej byłyby mi na rękę w układzie posiadania dwójki przedszkolaków nie wchodzą w grę...
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 20:56
        U mnie odpada przede wszystkim z tego powodu, że zmiany wypadają też na od 14 do 22, co utrudnia kontrolę nad moim nastolatkiem. A na to nie mogę sobie pozwolić.
        Z drugiej strony - jeżeli zwolniłabym się z obecnej pracy, mogłabym w zasadzie przez rok nie pracować - mam dośc spore oszczędności na spokojne zycie. Z drugiej strony nie wiadomo, czy za rok tak łatwo znajde prace, a teraz nadarzyła sie akurat okazja. Niestety, chodzenie tylko do południa w tej firmie raczej nie jest możliwe - po prostu raz tydzien jest tak, raz tak. I to jest problem właśnie. Nie moge syna całkiem bez kontroli zostawić.
    • anorektycznazdzira Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:00
      Obecnie nie, ale tak ogólnie to nie widzę dramatu. Za gorsze wynagrodzenie pracowałam i to wśród psycholi.
      • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 21:28
        Ale czy to dobre w mojej sytuacji. Niby duży plus - mimo oszczedności i tak miałabym dodatkowa pracę, w której awans tez byłby możliwy, a za rok nie wiadomo, jak będzie.
        Z drugiej - zmiana od drugiej to duzy minus.
    • trinkino Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 22:26
      Bez zastanowienia. Przez 2 tygodnie musiałabym do mojego przedszkolaka mieć opiekunkę do dziecka na kilka godzin, więc 2 tys. spokojnie zostałyby mi na rękę. Za takie pieniądze nie zdecydowałabym się pracować w sklepie mięsnym, z którego odeszłam, pomimo zarobków trochę lepszych od minimalnej, a raz nawet miałam 2,500 na rękęwink (grudzień, no i praca duuuużo ponad wymiar...). Nigdy więcej!
    • katriel Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 22:50
      Wynagrodzenie wydaje się przyzwoite.
      Rygor sanitarny - nic w tym złego, bywa potrzebny (choć przyznam, że byłoby mi
      pewnie trudno się przystosować, ale byłabym gotowa spróbować).
      Godziny pracy - mało przyjemne; dzieckiem na szczęście opiekuję się do spółki
      z mężem (i jest jeszcze babcia do pomocy), więc dalibyśmy radę, ale gdybym
      miała inne sensowne propozycje (nawet za niższą pensję), to raczej bym tej pracy
      nie wybrała.
    • mruwa9 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 03.10.11, 23:22
      wiesz, opisujesz rygor sanitarny obowiazujacy w zasadzie wszystkich pracownikow ochrony zdrowia ( zakaz bizuterii, perfumow, lakieru na paznokciach i w ogole posiadania dlugch paznokci, higiena rak, dezynfekcja powierzchni i postepowanie z materialem zakaznym, itd itp). Zaden dramat, nie rozumiem problemu. Normalka.
      • penelopa40 Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 10:07
        jeślibym nie była w krytycznej sytuacji finansowej to nie podjęłabym pracy od 6.00 rano, bo wstając o 5.00 byłabym cały dzień nieprzytomna, poza tym dziecko samo by się nie wyprawiło do szkoły, jest za małe jeszcze...
        • wesola-guska Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 13:25
          Ja pracuję na dwie zmiany ale przy dziecku jest to rzeczywiście trudne.
          • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 04.10.11, 13:51
            Ja akurat nie mam problemu z małym dzieckiem, ale z nastolatkiem. Właśnie dlatego zmiana od drugiej jest kiepska w moim przypadku. Do południa syn jest w szkole, więc zmiana ranna jak najbardziej tak, ale po południu - nie mogę go zostawić na cały dzien i wieczór samego, bez kontroli. Z takich, a nie innych powodów. Niby w czwartek mam iśc na rozmowę w sprawie ew. pracy w tamtym miejscu. Chciałabym negocjowac tak, aby przydzielono mi tylko zmiane na rano, ale obawiam się, że nie bedzie to mozliwe. W obecnej pracy,mimo o wiele wyższych zarobków, coraz gorzej się czuje. Niby mogłabym się zwolić i przez rok nie pracować, ale co będzie po roku? Znajoma mi mówi, abym lepiej miała narazie chociaż ta prace, bo to zawsze dodatkowa kasa, a jak mi się skończa oszczędności, i będzie tylko taka możliwość to za kilka miesięcy znaleźć nowa. Ale teraz nie rezygnowac całkowicie, bo nie wiadomo, jak będzie. Z drugiej strony jak powiedzą, że mam raz przychodzić tak, raz tak, to zrezygnuje. Zmiana od drugiej w mojej sytuacji z synem odpada.
            • jjod Re: Podjęłybyście prace przy takich warunkach? 06.10.11, 14:20
              I już ta praca na pewno odpada. Zmiany sa dwie, i każdego obowiązują. Nie mam możliwości chodzić tylko na zmiane ranną. Na zmiane w godzinach od 14 do 22 nie mogę sobie pozwolić w obecnej sytuacji.
              Z pracy, w której jestem teraz i tak zrezygnuje, ponieważ konflikt z ludźmi się bardziej poglębia, przede wszystkim z mojej winy, bo nerwowa ostatnio jestem uncertain. Cieszy mnie chociaż to, że mamy oszczędności spokojnie na rok, a w tym czasie będe szukała innej pracy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja