Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiety ?

06.10.11, 20:04
I vice versa.

Czyli na przykład:
" zapuść włosy"
"nie ubieraj się na czerwono"
"powinnaś nosić wysokie obcasy"
"powinieneś zgolić zarost".

Do jakiego stopnia można to potraktować jako normalną sugestię partnera, a kiedy podobne wypowiedzi stają się upierdliwe, a nawet niebezpiecznie zaborcze?
    • turzyca Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:08
      Pomiedzy "Lubie jak nosisz wysokie obcasy" a "powinnas nosic wysokie obcasy" jest przepasc. Przepasc ktora oddziela dozwolone od przegiecia.
    • princy-mincy Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:11
      mysle, ze chodzi przede wszystkim o forme
      jesli facet powie- lubie Cie w dlugich wlosach czy w niebieskich sukienkach, to taki tekst brzmi zupelnie inaczej, niz - zrob tak, nie rob tak

      kobiety od zawsze wplywaja na wyglad mezczyzn, ale my jak wiadomo, jestesmy mistrzyniami w subtelnosciach i wiekszosc facetow nawet nie zdaje sobie sprawy, ze sa zmieniani smile
      np mowia- misiaczku, kupilam Ci nowy sweter, przymierz, ooo! wygladasz cudnie!
      kochanie, Twoj zarost mnie strasznie drapie, mozesz go zgolic? itp
    • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:12
      sądzę, że ma prawo poczynić takie uwagi w miły sposób, nie "powinnaś", tylko takie "lubię, kiedy kobieta".
      Namówiłam męża na długie włosy, zmianę stylu.
      Miło usłyszeć, że miałam rację.
      Miło dostać inną niż do tej pory bieliznęsmile
      • kali_pso Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:15

        Komunikat "lubię kiedy kobieta" to taki rodzaj czerwonej płachty...co mnie obchodzą jakieś enigmatyczne kobiety? Ciebie obchodzą?
        • amoreska Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:17
          O, właśnie. To mi pachnie wypowiedzią w stylu " mam swój ideał, a ty do niego dąż. Oczywiście trochę przejaskrawiłam.
          • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:22
            To był cytatsmile
            Ale o co chodzi, ja też mam wymagania i dąży.
        • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:21
          Kalipso, to cytat był... tu całość:

          inx.pm.waw.pl/~tp/tetmajer.html
          Chyba Żebrowski to śpiewał.
          • a.nancy Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 10:40
            broceliande napisała:

            > Kalipso, to cytat był... tu całość:
            >
            > inx.pm.waw.pl/~tp/tetmajer.html

            tetmajer nie tetmajer, ale obrzydliwie patriarchalny
        • marika_2006 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 07:45
          kali_pso napisała:

          >
          > Komunikat "lubię kiedy kobieta" to taki rodzaj czerwonej płachty...co mnie obch
          > odzą jakieś enigmatyczne kobiety? Ciebie obchodzą?
          >
          o dokładnie, na mnie to tak działa, nie lubię gdy facet mówi w ten sposób
    • kali_pso Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:13

      " zapuść", "nie ubieraj", "powinieneś"- tutaj jest zdaje się pies pogrzebanywinkp
      • mama_kotula Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:18
        kali_pso napisała:
        > " zapuść", "nie ubieraj", "powinieneś"- tutaj jest zdaje się pies pogrzebanywinkp

        Uhm. A po drugiej stronie leżą rzucane pozornie w przestrzeń komunikaty niewprost typu "widziałem dzisiaj jedną dziewczynę, miała takie długie blond włosy, zawsze mi się takie podobały" lub "lubię kiedy kobiety chodzą na wysokich obcasach".
        Zarówno jedne jak i drugie są niefajne.
        • kali_pso Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:22
          dziewczynę, miała takie długie blond włosy, za
          > wsze mi się takie podobały" lub "lubię kiedy kobiety chodzą na wysokich obcasac
          > h".


          hehehehe..no własnie napisałam o tym wyżejsmile
          Jak mnie to wkurza...kto tutaj sie liczy tak naprawdę? Ja? czy wyobrażenie o kobietach w ogóle?
        • princy-mincy Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:27
          zazwyczaj wiec najlepiej mowic o konkretnej osobie- czyli uwielbiam Cie w tym kolorze
      • azjaodkuchni Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:32
        No jasne ... jak poznałam męża chodziłam w ciuchach nie dobranych do sylwetki. Gdyby nie on nadal nosiłabym koszmarki. Jak kupuję coś sama to zawsze kończy się żle, ale to działa w dwie strony ja jemu wybieram ciuchy on mi. Ja mu doradzam fryzurę a on mi.
        --
        azjaodkuchni.blogspot.com/
    • triss_merigold6 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:19
      Zależy czy przekaz jest podawany w formie komplementu "pięknie ci w niebieskim" czy w formie nakazowo-rozdzielczej. Ja regularnie słyszę od partnera "tylko nie chudnij" i staram się utrzymać aktualną wagę i sylwetkę.
      • amoreska Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:24
        Gdybyś słyszała regularnie "tylko nie przytyj" poczułabyś się zapewne zgoła inaczej...
        • triss_merigold6 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:30
          Możliwe. Ja mogę lekkim twistem doprowadzić się do rozmiaru 34 co w moim wieku da efekt zagłodzonej zmory ale za to będzie trendy. Mogę, ale pamiętam o preferencjach estetycznych faceta z którym sypiam. Z drugiej strony, ja się nie ograniczam w ekspresji werbalnej na temat moich preferencji - lubię wysokich i smukłych, nadwaga u mężczyzny automatycznie przesuwa go w kategorię "aseksualny".
          Ingeruję też w ciuchy, tu subtelniej, bo albo sama mu coś kupuję albo zmuszam, żeby poszedł i przymierzył rzeczy których nie kupię "na oko", a wiek, że z własnej inicjatywy się nie ruszy. Parę razy waliłam centralnie: wiem, że jesteś emocjonalnie związany z tą koszulką/czapką/bluzą/etc. ale weź to q... wyrzuć albo schowaj bo już obciach w tym chodzić.
    • beataj1 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:20
      O mój ostatnio wpłynął na mój wygląd i to znacznie: najpierw mi wykupił na prezent Grupona i sobie obciełam jakies 30 cm włosów (oczywiście u fryzjera byłam sama i fryzura była niespodzianką) a wczoraj pomógł mi wybrac farbe do włosów: miał do wyboru dwie troche mniej rudą i trochę bardziej rudą - zakładam że nie widział różnicy w kolorach i wybrał tą która miała ładniejszą panią na zdjęciu - ale poczucie ze go pytam o zdanie bezcenne.

      Ja sama mam wpływ na to co on nosi - bo ja kupuje większość ciuchów albo z nim albo zaocznie. Ale u nas wynika to z tego że on nie znosi zakupów a ja je uwielbiam. Ja tak kocham zakupy że kiedys kupiłam świetną kieckę która była na mnie za mała (wiedziałam o tym) tylko dlatego że była pieeekna i nie mogłam jej zostawić w sklepie, a potem typowałam koleżanki które by ją chciały. Skończyło sie tak, że chciały dwie i sie musiały ze soba dogadywać komu ją upłynnię.

      Więc on szczęśliwy bo ma kłopot z głowy a ja mam radochę z przebierania w ciuchach i wybierania kolejnej koszuli czy też fajnego krawata...
    • em_em71 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 20:57
      A ja bym chciała, żeby choć raz w życiu mój mąż powiedział mi: masz sobie kupić, czy założyć to i to, zrobić z włosami to czy tamto, ale nieee.... Gdybym zdjęła ze stołu obrus, zrobiła po środku dziurę, przełożyła przez głowę, ściągnęła to paskiem, to też byłoby ok. On się ubiera sam, zresztą gust ma niczego sobie, w mój wygląd nie wnika zupełnie, nigdy uwag nie wnosi, ale też komplementami się nie dławi. Za to jego "jest ok" mam mu ochotę czasem skopać tyłek. Co innego synowie ("o, jaka fajna laska" smile )
    • poppy_pi Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 21:13
      Często podpytuję mojego faceta czy podoba mu się to co mam na sobie, jaką mam fryzurę itp. Mówi mi prawdę, raz podoba mu się bardziej, raz mniej, ale sam z siebie mnie nie krytykuje ani nie proponuje w co powinnam się ubrać. Co innego ja tongue_out Wpłynęłam na to, że ściął włosy i nie nosi biżuterii bo tego nie lubię. Jemu właściwie obojętne co ma na sobie byle było czyste i pasowało do siebie. A mi też to wystarczy wink
      • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 21:18
        A jaką biżuterię nosił?
        Znaczy jak zechcesz napisać. Ciekawa jestem...
    • naomi19 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 21:29
      Ja mojego musiałam nauczyć tak podstawowych spraw, jak codzienne golenie. Niestety jego mamcia nigdy się nim nie interesowała i zabrakło pewnych spraw. Zwracałam więc uwagę: ogol się i takie tam. Po prostu musiałam go wychować, tak, jak wychowuje się małego chłopca... Przykre... Traz pomagam w dobiorze ubioru, bo on nie wie, jak powinien się ubierać na niektóre oazje, czasem chce pomocy a czasem nie, ok szanuję wybór.
      On w stosunku do mnie czasem ma dziwne zagrania np rzuca takim spojrzeniem, jak się ubieram, że momentalnie sie obrażam i przebieram.
    • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 21:38

      w momencie, kiedy zacząłam się spotykać z moim facetem, w mojej szafie były głównie czarne rzeczy. Czarne ciuchy wydawały mi się takie eleganckie, wyszczuplające i intrygujące. Przy okazji jakiegos wyjścia facet mój poprosił mnie grzecznie, żebym dziś dla odmiany załozyła coś kolorowego. Jego zdaniem ten czarny nie jest dla mnie zbyt twarzowy.
      Oczywiście strzeliłam focha. Potem, juz na chłodno, dotarło do mnie, że w czarnym wyglądam jak trup wyłowiony po tygodniu z morza.
      Tak więc forma przekazu formą przekazu, ale czasem warto przeanalizować i przekaz smile
      • tosterowa Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 21:48
        A mój do dziś mnie prosi o kolorowe ubrania, a ja to puszczam mimo uszu i dalej noszę ten "nietwarzowy" czarny smile
        • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 21:57
          Może dla ciebie on jest twarzowy?
          Taka Audrey Hepburn w czarnym wyglądała szałowo.
          Ja mam cerę koloru rzecznego mułu i oczy podbite jak Adamek po walce, więc mi na prawde czarny nie pasuje. Ale to nie zasada, żeby wszystkim, nie?
          • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:03
            O Dżizas, jak możesz tak o sobie myśleć?
            A czarny zawsze jest ok.
            • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:08

              A jak mam myśleć, kiedy to prawda?
              Nie potępiam swojego wyglądu w czambuł, mam tez ewidentnie lepsze fragmenty. Jestem jednak świadoma tych gorszych rejonów. I chyba dobrze, że umiem (teraz, kiedys różnie bywało) je skutecznie zamaskować zamiast z uporem podkreślać?
              • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:16
                Ale jaka prawda?
                Prawda jest taka, że mało kto dorówna Audrey, to się zgodzę.
                Ale wychodzić z założenia, że trzeba się maskować?!
                Maskujesz siebie, po co Ci ta maska?
                No please, zaczynam myśleć, że Twój facet to głupek, skoro Cię nie wyleczył z tej złej samooceny.
                • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:24

                  Oj, myślę, że przesadzasz.
                  Jesteśmy juz tyle lat razem, że nie oczekuję od niego samych ochów i achów. Jakąś drobną krytykę (jedynie słuszną) też zniose.
                  Poza tym jego zdanie nie ma zbyt wielkiego wpływu na moją samoocenę. Zgadzam się z nim, kiedy czuje, że ma rację. Tam gdzie jej nie ma, lub nawet ma, ale sprawa odnosi się do czegoś, z czego nie chce rezygnować, jego zdanie mi wisi.
                  Nie rób ze mnie zakompleksionej myszy na podstawie jednego napisanego przeze mnie posta.
                  • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:31
                    A tu będę się kłócić. Ja też jestem "tyle lat razem"smile
                    I oczekuję achów. Czemu Ty nie oczekujesz? Czemu Ci wisi?
                    Robię z Ciebie zakompleksioną myszę, bo tak napisałaś. Jakbyś była.
                    Pamiętaj, że znam Cię z tego, co napiszesz i to jakaś podstawa.
                    • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:37
                      Taki mamy z męzem układ od samego początku, ze sobie nie kadzimy.
                      Jesteśmy swoimi najlepszymi przyjaciółmi i wiele sobie mówimy otwarcie. Poza tym oboje mamy też takie charaktery, ze wolimy cyniczny dowcip od spijania sobie z dzióbków.
                      I wiele o mnie mozna powiedzieć, ale zakompleksiona nie jestem. I potulna tez nie. I teraz znasz mnie już lepiej wink
                      • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:48
                        Układ jest układsmile
                        I cynizm też jest ok, ale bez przesady w rodzaju rzecznego mułu.
                        I czemu spijanie z dzióbków jest złe, że przy okazji zapytam?!
                        Chętnie Cię poznam lepiejbig_grin
                        • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:57

                          Nie mówię, że spijanie z dzióbków jest generalnie złe. Są tacy, co lubią, ich rzecz.
                          Ja mam jakąś taką konstrukcję emocjonalną, że mi "misie pysie" przez gardło nie przechodzą.
                          A refleksja o mule była moją własną, popartą 30 latami obserwacji siebie w lustrze. Mój mąż aż tak obrazowo się o mnie nie wypowiada wink
                          • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 23:08
                            Ja chyba liubięsad
                            Obserwacja siebie w lustrze winna doprowadzic do mniej jednoznacznych wniosków, tak uważam. I mnie nie olśniewaj, że 30 lat obserwacji, mam więcejsmile
                        • evee1 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 03:59
                          > I czemu spijanie z dzióbków jest złe, że przy okazji zapytam?!
                          Nie jest zle, ale dla mnie sztuczne i kompletnie nie w stylu moim ani mojego meza. Ten typ tak (nie) ma i tyle. Ja wole bezposredni komunikat i dla mnie on nie brzmi obcesowo.
          • tosterowa Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:08
            No właśnie, mnie też nie pasuje, też jestem blondynką z "podbitymi" oczami i w kolorach wyglądam lepiej, ale w czarnym lepiej się czuję. A chłop może sobie gadać, taką mnie wziął i taką mnie ma wink
            • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:11
              Nooo...
              Tekst mojego męża, wówczas narzeczonego: Matka moich dzieci... w GLANACH!
              No i do tej pory noszębig_grin
              • ola Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:19

                Mój maż o moich ulubionych zamszowych kozakach, przywiezionych lata temu z Toskanii, mówi że to walonki. Tu akurat jego zdania nie podzielam i każę mu spadać
                • broceliande Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 22:34
                  "Walonki" - klimatyczne.
    • shellerka Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 06.10.11, 23:37
      ja sobie myślę tak:
      nie ma zupełnie prawa oczekiwać od kobiety, że zmieni swój styl, wizerunek, fryzurę, figurę, sposób życia, czy cokolwiek w sobie, bo on tak chce.

      natomiast ma moim zdaniem prawo oczekiwać, że kobieta pozostanie "mniej więcej" taka, jaką ją poznał. czyli, jeśli poznał gibką, szczupłą i zadbaną brunetkę z długimi włosami, to ma prawo protestować, jeśli kobieta nagle zapragnie ściąć włosy na jeżyka i przefarbować się na rudo.
      albo jeśli z wiotkiej "laseczki" przemienia się z roku na rok w otyłą ciotkę klotkę.

      takie samo zresztą prawo ma kobieta, oczekując od swojego małżonka, że nagle nie okaże się Kiepskim wink
      • kropkacom Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 07:56
        Chyba, że kiepskim zawsze był, a pani się zdawało co innego. wink Swoją drogą trzeba wziąć pod uwagę dwie sprawy: nigdy nie będziemy już tak młodzi jak w momencie poznania się, a czas to choroby, zmniejszony metabolizm itd. I to jest proza życia. Proza życia z którą każdy się zmierzy. No, może tylko z zaznaczeniem, że w różnym stopniu. Związki oparte tylko na fascynacji wyglądem są raczej kruche. No, ale jak to woli.
        • shellerka Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 10:08
          jasne, zgadzam się i nie miałam na myśli obsesyjnego dbania o siebie, żeby tylko pan i władca nie odszedł do młodszej i piękniejszej, latania co trzy miesiące na botoks, powiększania dla niego cycków, odsysania tłuszczu i spania w makijażu, żeby się rano nie wystraszył.

          raczej myślałam o tych kobietach, które "łapiąc" męża z automatu sobie odpuszczają i zmieniają się w swoje własne matki, zapominając po części o samych sobie. chodzi o wzajemne czarowanie się tak długo jak się da. także uśmiechem, czy miłym słowem i nie zapuszczanie się po prostu, kierując się naiwnym dość przekonaniem, że prawdziwa miłość nie zauważy dodatkowych 50 kgwink
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 00:13
      z meżem wzajemnie wpływany na swój wygląd
    • default Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 08:33
      Mój mąż na ogół w ogóle nie komentuje mojego wyglądu i tego w co się ubieram - ani na plus, ani na minus. Musi go coś wyjątkowo zachwycić/zniesmaczyć żeby się odezwał, np.: "Rany, ależ ty masz piękną figurę!" - kiedy włożyłam bardzo kobiecą, dopasowaną sukienkę z dekoltem (na ogół chodzę w spodniach); albo : "Możesz te dresy już oddać do archiwum?" - o moich ukochanych powyciąganych gaciach do chodzenia "po domu" smile
      W sukienkach nadal chodzę bardzo rzadko, dres wywaliłam wink
      Ja się raczej do jego ubioru nie wtrącam, żresztą on zawsze jest ubrany tak samo: dżinsy, biały podkoszulek i na to koszula, zimą jeszcze do tego sweter lub bluza.
      • czarnaalineczka Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 11:01
        > Ja się raczej do jego ubioru nie wtrącam, żresztą on zawsze jest ubrany tak sam
        > o: dżinsy, biały podkoszulek i na to koszula, zimą jeszcze do tego sweter lub b
        > luza.

        to moj ma jeszcze czarne koszulki big_grin
    • alabama8 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 08:33
      amoreska napisała:
      Czyli na przykład: " zapuść włosy" "nie ubieraj się na czerwono" "powinnaś nosić wysokie obcasy" "powinieneś zgolić zarost" ... I vice versa.
      No to jest oburzające. A takie na przykład: "Roman! Do teatru w swetrze?!", "Roman - weź raz na ruski rok te buty szmatą przetrzyj!", "Roman! Jakbyś tak mógł w pogniecionym podkoszulku na wigilię nie przychodzić?" - to też jest oburzające, upierdliwe i niebezpiecznie zaborcze?
      • triss_merigold6 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 08:42
        Komunikaty "Roman! Zdejmij natychmiast tę spraną szmatę i włóż coś co jakoś wygląda" mają na celu dobro Romana i są w porzo.
    • jowita771 Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 11:51
      Gdyby był dobrym stylistą, to mógłby mi coś podpowiedzieć. Ale w takich wypadkach przeważnie chodzi o to, co się podoba jednej stronie kontra to, co się podoba drugiej. A w takim wypadku niech spada. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym się nosić według widzimisię męża, jeśli mnie podobałoby się inaczej.
    • brak.polskich.liter Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 13:05
      W zasadzie tak - ostatecznie to dziala w obie strony, uwzglednianie opinii i preferencji partnera jest jak najbardziej OK. Ale:
      1. Kwestia formy. Powiedzenie "wiesz, swietnie wygladasz w tej niebieskiej kiecce, moglabys cos takiego czesciej zakladac, mrrrau" da zupelnie inny efekt, niz powiedzenie "bys zdjela ten wor na kartofle i zlozyla cos bardziej przyzwoitego, na przyklad te niebieska kiecke". Podobnie, jak wielu ludziom na haslo "powinienes/powinnas..." (zgolic zarost, zapuscic zarosc, ufarbowac sie na rudo, cokolwiek) wlacza sie modul "sp..laj", natomiast na haslo "podobasz mi sie z..." (zarostem/bez zarostu/w rudych wlosach) - przeciwnie.
      2. Od normalnego zainteresowania wygladem partnera nalezy odrozniac syndrom Pigmaliona: dajmy na to, pan poznaje pania, ktora ubiera sie uniseks, nie maluje sie i nosi krotkie wlosy od N lat i zaczyna sie z nia spotykac, po czym usilnie stara sie "zrobic z niej" kobiete-wampa i wklada w to mase energii. Tyle, ze ten syndrom raczej nie dotyczy dlugoletnich zwiazkow.
    • iuscogens Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 13:24
      To w sumie zależy od sytuacji, ale ogólnie jakbym usłyszała w mniej lub bardziej dyskretnej formie 'masz coś zrobić" to nie spodobałoby mi się to.
    • cherry.coke Re: Czy facet "ma prawo" wpływać na wygląd kobiet 07.10.11, 14:49
      Z nakazywaniem niech sie odczepi, natomiast poddac cos pod rozwage zawsze moze. Ja go czasem prosze o opinie, on mnie czesciej, bo mowi, ze sie lepiej znam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja