swiecaca 07.10.11, 07:13 macie jakiś triki aby wstawać jak najpóźniej? w stylu "sniadanie jem na kolację i kładę się ubraniu" [żart]. śniadanie, makijaż w pracy? kąpiel wieczorem, co z włosami? podzielcie się z początkującą koleżanką. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mamaemmy Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 07:22 Dla mnie jest zawsze za wczesna godzina Najlepiej faktycznie jest wszystko sobie przygotowac wczesniej-ubranie na rano oraz ja np zastawiam stół wieczorem-talerz,kubek,sztućce. Zawsze jem rano sniadanie ,więc jak np jest to jajko na twardo ,to go wczesniej gotuję. Myje włosy wieczorem i je prostuje-rano tylko poprawiam. Drugie sniadanie jest juz przygotowane w lodówce i ew.lunch. Niby nic,a jednak dzięki temu zaoszczędzam dużo czasu Odpowiedz Link Zgłoś
marika_2006 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 07:36 Wieczorem myję włosy, rano tylko szybki prysznic, makijaż, w domu nie jem śniadania Odpowiedz Link Zgłoś
krecik Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 07:54 Zadnych trikow. Zadnych wymowek, ze "jeszcze 5 minutek". Ja specjalnie wstaje wczesniej, nizbym musiala, zeby miec wiecej czasu sie spokojnie pokokosic, umyc wlosy, ulozyc, spokojnie sie umalowac i przygotowac sniadanie do szkoly... I zerknac na emame. Ag Odpowiedz Link Zgłoś
nie_wiem_nie Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:05 ja wstaje o 5, o 6.30 wyjeżdżam do pracy, włosy myję rano, śniadanie czasem jem Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:02 Wstaję o 5.30, szybki prysznic, mycie głowy, suszenie, ciepłe włosy nawijam na grube wałki. Robię makijaż. Ubieram się (na ogół wieczorem mam już przygotowane ubranie), rozczesuję włosy i wychodzę - ok. 6.00- 6.10. Nie jem w domu śniadania, ani nie robię sobie kanapek. Po przyjściu do pracy jem musli (kupuję sobie raz na tydzień torbę + karton mleka), lunch w bufecie lub czasem po drodze do pracy wstępuję do sklepu po jakąś bułkę i sałatkę. Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:12 żadnych trików, budzik dzwoni o 6 , wstaje po 3-4 drzemce, czyli ok. 6.20, myję włosy, układam na suszarko-lokówce, budzę dzieci ze szczoteczką w zębach, mąż robi synowi kanapkę do szkoły a ja w tym czasie kompletuje ciuchy dla siebie i dzieci i prasuję. Jeśli chodzi o makijaż to tylko podkład a reszta albo w pracy, albo sobie odpuszczam. Z domu wychodzimy 6.50. Wszystko to na pełnych obrotach, a wiem, że wystarczyłoby ciuchy przygotować wieczorem i miałabym poranny luzik.....przez lata jakoś nie mogę sobie rytuału wieczornego prasowania wypracować Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:28 Przez lata robiłam tak (bo obecnie nie pracuję), że wszystko szykowałam sobie na wieczór. Podobnie z dziecka ubraniami, swoimi, itp. Co do prasowania to mam zasadę, że wszystko kiedy ładnie wysycha to rzucam na fotel, rozkładam deskę i wio W ten sposób nigdy nie muszę czegoś prasować rano. Włosy myłam/myję tylko wieczorem tylko dlatego, że mam grube i gęste i musiałabym je suszyć z godzinę. Rano jedwab/pianka i motam w gumkę byle jak, z czego pozniej po rozpuszczeniu powstają super loki. Dłuższa kąpiel wieczorem, a rano szybki prysznic- nie zawsze ale jakoś czuję się wtedy bardziej komfortowo Makijaż lekki, lekko oko i rzęsy, delikatna pomadka/błyszczyk- poza tym cerę mam jeszcze taką że nie muszę nakładać kilogramów pudru Wszystko jest do ogarnięcia tylko musisz wejść w ten rytm Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zolza79 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:40 Ubranie swoje, dziecka szykuję wieczoram. Przed snem tez nasypuję płatki do miseczek, nastawiam ekspres do kawy, myję włosy i siup do spanka. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:57 masz ekspres do kawy z programatorem? ja nie mogę rano wczesnie zrobic sobie kawy bo by ryk młynka obudził rodzinkę Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia sniadanie w pracy 07.10.11, 08:43 drzemka w autobusie (pamietac o stoperach do uszu) makijazu nie robie w ogole Odpowiedz Link Zgłoś
azjaodkuchni Re: sniadanie w pracy 07.10.11, 08:56 Gdy wychodziłam z domu o 7.00 organizowałam życie tak: - ubranie naszykowane torby plecaki zapakowane wieczorem - rano pobudka o 6.00 ja i mąż mąż do łazienki ja do kuchni dziecko ciepłe śniadanie zwykle omlet z owocami lub warzywami (warzywa owoce umyte wieczorem) i siup ubijanie jajek kawa do kubka dla mnie kanapki dla męża omlet na talerz rzeczy do zmywarki 6.20 budzę dziecko - dziecko je ja idę do łazienki, z której wyszedł mąż 6.40 wychodzę z łazienki dziecko idzie się myc. 6.50 mam suche włosy i przypudrowany nos ( żaden wielki makijaż) czasem nawet łożko zdążyłam poprawic Wychodzimy 7.00 Teraz wstaję o 9.30 i nie wiem jak się przestawię na normalne życie po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: sniadanie w pracy 07.10.11, 08:58 wyjście o 7 to żaden wyczyn, ja dziś byłam w pracy o 6:55 a dojazd mam długi Odpowiedz Link Zgłoś
azjaodkuchni Re: sniadanie w pracy 07.10.11, 10:04 O rany a wtedy myślałam, że wstaje z kurami. Teraz to chyba wolałabym się nie kłaśc wczoraj a własciwie dziś poszłam spac o 4 rano.. a dziś wstałam o 13 ( mamy dziś dzień dziecka więc wolne i + 6 h różnicy czasu) Odpowiedz Link Zgłoś
zabulin Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 08:51 Ja jestem ekspres kobieta Potrafię sie zebrać w błyskawicznym tempie. Tak jak mama emmy, jajo na twardo gotuję wczesniej, jesli mam ochotę je z zabrac do pracy. Wieoczorem. A jak Włosy myje wieczorem, rzeczy mam zawsze wczesniej poprasowane i poukladane w szafach. A tak Sniadanie rano jem lub nie. Czasem sie ubieram jedząc nap. banana. Bywa. Nie jest źle. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:44 wstaję - z reguły za późno, odkąd rano jest ciemno - młodsza wstaje ze mną. lecimy do łazienki, ona siusiu, ja też, plus mycie, mycie głowy (co drugi dzień), makijaż. galop do kuchni, kanapki dla starszaka, coś dla mnie do pracy, śniadanie dla straszaka (młodsza też chce), włączam żelazko. galop na górę, szykuję ubranie dla mnie, dla młodszej, dla starszaka (młodsza i ja ubieramy się od razu). sprowadzam ją na dół, żeby założyła buty i wsiadła do samochodu, wracam, budzę starszaka (odkrywam, zakładam kapcie, biorę na ręce i zanoszę do łazienki), szybko prasuję, co trzeba, zapinam młodszą w foteliku, przykrywam starszaka kocykiem na kanapie, włączam mu audiobooka, całusy, przytulanie, " ja też nie lubię rano wstawać", wsiadam do samochodu, wyjazd. w 20-25 min jestem u mamy, zostawiam młodszą, biorę kawę w termokubku, za 20-25 min jestem w pracy, po drodze telefon do koleżanki "kup mi coś do żarcia"/"spóźnię się 10 minut", dojeżdżam, szukam miejsca do zaparkowania, włosy zdażyły wyschnąć, lecę do pracy... teraz parę godzin spokoju (bo po porannym biegu nawet moja praca to spokój Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:17 Wstawałam o 5 i do roboty jeździłam na 6 lub gdy moje dziecię-wtedy niespełna półroczniak obudziło się na cycka przed piątą to jechałam na 5,30-bo na szczęście miałam dowolność w tej kwestii a zależało mi żeby wcześniej wrócić. Sniadanie przygotowywałam wieczorem i zjadałam je w pracy-u nas w biurze było to normalne, że dzień każdy zaczynał od śniadania i kawy-tak było przyjęte, w czasie pracy mogłam też zejść na obiad do stołówki jak miałam ochotę czy na jakieś sałatki czy ciastka. Głowę myłam wieczorem, rano szybki prysznic, nie maluję się więc nie było problemu, tylko krem i fluid i gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:22 Może nie chodzę na zbyt wczesną godzinę (8.30), ale lubię sobie pospać Ubrania od lat szykuję wieczorem (zaczęłam gdzieś w czasach licealnych). Rano działam jak automat. Wstaję, myję włosy i siebie, szykuję rzeczy do jedzenia, zawijam włosy na wałki, ubieram się, suszę głowę, gimnastykuję się, robię szybki makijaż, spadam. Kawę piję i jem już w pracy, bo mam ku temu warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:25 rano szybkie mycie zębów, szczątkowy 3-min. makijaż, wygarnięcie z lodówki czegos na śniadanie (jem w pracy), ubranie pierwsze z szafy - koszulka, sweterek i dzinsy i biegiem do tramwaju uczesać tez się moge w pracy, bo i tak zana różnica włosy mam spięte Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:36 Mam do pracy na 8.00, rzadko na późniejszą. Ostatnio wychodzę o 7.00, bo 15 minut później są korki, a tak dojadę w 35 minut. Nie potrafię się szybko ogarnąć, tak już mam. Muszę mieć rano godzinę i 15 minut. Robię rodzinie kanapki, ścielę łózko, piję kawę, kąpię się, myję włosy, suszę włosy, robię bardzo szybki makijaż, ubieram się i ...biegnę do samochodu. Nic rano nie jem, niczego nie prasuję, nie przygotowuję ubrań. Zwykle mam te 20 minut na tzw. grzebanie się i dobrze mi z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:32 Ja chodzę do pracy na 8.00. Dla mnie to wcześnie, bo muszę wyjść najpóźniej o 7.30. Wieczorem przygotowuję ubrania dla siebie (w łazience koło prysznica). ubrania dla syna, kubki w torebkami herbaty i z cukrem już wsypanym, chlebak dla syna już otwarty z serwetkami w środku, bidon na napój do szkoły otwarty stoi obok, woda do czajnika nalana, folia aluminiowa na kanapki już przygotowana. Rano tylko prysznic, smarowanie kanapek i jedzenie śniadanka (w tym czasie włosy schną same) i pa. Rano potrzebuję około 30 minut od wstania z wyrka do opuszczenia mieszkania. Przed samym wyjściem budzę syna, którego mąż pół godziny później odwozi do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:35 Wieczorem szykuję stój dla siebie i dzieci. Zalewam owsiankę wodą. Włosy myję przy okazji wieczornej kąpieli. Suszę je i "układam" (mam proste jak druty więc się fryzura trzyma). Budzę się i wstaję (budzę się obudzona i kokosić się nie muszę) o 6 rano. Ratuje pod prysznicem dupsko roczniaka od okupacji. W tym czasie 6latka się ubiera. Wstawiam owsiankę. Ubieram roczniaka. Wyłączam owsiankę i dodaję co kto lubi. Jemy wspólnie przy stole. Po śniadaniu 6latka sprząta ze stołu, roczniak podejmuje próby ataku blatu stołu, ja się ubieram. 6latka rysuje, roczniak zwala zabawki z półek, ja się maluję. 7.20 przychodzi tata 6latki i roczniaka, ja i 6latka zakładamy buty i ok 7.30 wychodzimy z domu. Roczniak z tatą zostaję w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 09:49 pozwolę sobie powiedzieć, że o 7:30 to ja powinnam być w pracy. wyjść z domu muszę najpóźniej o 6:30, i dla mnie to dramatycznie wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
penelopa40 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 10:10 mycie, włosy, szykowanie ubrań, czegokolwiek, kanapki do szkoły... - wieczorem dnia poprzedniego, rano tylko kawa, włożenie naszykowanego ubrania, minimum toalety porannej, makijażu nie używam, śniadań w domu nie jem, i gotowe, dziecko też tylko herbata, ubranie, mycie zębów, włosy mamy proste, ona zaczesze w sekundę ja w minutę ...wychodzimy o 7.45, ja wstaję o 7.05-10, dziecko o 7.20, nie znoszę rano wstawać, jak już muszę to wyszykować się w jak najkrótszym czasie i wyjść... Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 10:19 Ależ proszę bardzo, pozwalam . W poście autorki była sugestia podania rytmu wychodzenia, więc ją podałam. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wyjście z domu o 7.30 to żadne tam wcześnie. Gdybym musiała wyjść o 6.00 z domu, rytm byłby ten sam, tylko wstać bym musiała w środku nocy . Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 10:11 1. Ubrania swoje i dziecka przygotowuje wieczorem, komplet od majtek az po gumke do wlosow. 2. Pakuje wszystko co mam zabrac tez wieczorem, spakowana torba stoi w przedpokoju. 3. Drugie sniadanie robie rano, bo takiego z "zlezalego" po nocy w lodowce bym nie przelknela, rownoczesnie robie kanapke sniadaniowa na droge. 4. Herbata w kubek-termos i kanapka sniadaniowa - jem w aucie. Wyglada na to ze jestem jedyna pod tym wzgledem? Po wejsciu do pracy najpierw ide do toalety, plucze usta i myje zeby, mini-szczotecza turystyczna i nawyk zostaly mi po okresie noszenia aparatu na zebach. Do pracy chodze na 9:00 z 20min. dojazdem, ale jak chodzilam na 7:00 i mialam ponad godzine dojazdu to tez tak funkcjonowalam. Jako 20-latka jezdzilam do pracy na 6:00, autobusem, i kanapke zjadalam w drodze do autobusu, niestety na sucho, bo kubka-termosu nie mialam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 11:33 Dodam jeszcze, że nawet gdybym miała na 5.00 do pracy i tak bym sie rano kąpała i myła włosy Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 12:39 Co to znaczy wczesna godzina? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Wczesna godzina to taka, o której 07.10.11, 13:16 gdybyś miała pełną możliwość wyboru, to - być może - właśnie przeciągałabyś się w łóżku rozważając powstanie zeń, a tymczasem musisz o niej być zwarta i gotowa na stanowisku pracy, po uprzednim odstawieniu umytych, ubranych i nakarmionych dzieci do placówek. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 13:17 Jak jeszcze pracowałam, często wstawałam o piątej a, po urodzeniu córki, nawet o 4.00. Ubrania szykowałam dzień wcześniej, rano gimnastyka, prysznic, śniadanie, śniadanie do pracy (nie lubię kanapek przeleżanych w lodówce). Włosy myłam i suszyłam rano (inaczej w ogóle się nie układają), wtedy wstawałam wcześniej. Po urodzeniu córki i powrocie do pracy doszło jeszcze poranne karmienie piersią i przebieranie małej, aby wszystko bylo gotowe na przyjście opiekunki. Z domu wychodziłam zaraz po szóstej, w pracy byłam na 8,00. Starałam się czasami skracać poranne czynności, zwłaszcza jak mi się z rzadka zasypiało, ale po kilku latach pracy robiłam wszystko półautomatycznie. Dzięki temu w pracy byłam w miarę sprawna od momentu wejścia do budynku. Można oczywiście śniadanie jeść w pracy, myć się wieczorem i rano wstawać na 15 minut przed wyjściem, ale ja tak nie umiałam. Pewnie nie obudziłabym się aż do południa . Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa [...] 07.10.11, 14:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
segregatorwpaski Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 15:26 5:00 dzwoni budzik + standardowe 5 minut na 'dobudzeniu' 5:05 mąż robi śniadanie dla 3ki, 2 na już, jedno przygotowane na potem-dla dziecka, +3 2gie śniadania, w tym czasie podjada swoje śniadanie, ja w tym czasie prysznic, suszenie włosów, makijaż, robi się kawa ok. 5:25 zamiana - ja śniadam i oglądam tvn24, a mąż bierze prysznic ok.5::45 oboje w sumie gotowi 'kawkujemy' przez ok 10 minut, na spokojnie, na siedząco, patrząc sobie głęboko w oczy 6:00 jedziemy do pracy W pracy jestem ok 6:30, dzwonię do dziecięcia czy aby na pewno wstało. Wszystko idzie sprawnie bo: - mam 3 'lokaje' tzn takie wieszaki stojące na zestaw ciuchów i każdy nim się wieczorem położy MUSI mieć swój zestaw skomponowany, łącznie z terbami, butami, biżuterią i itp, w moim przypadku w łazience mam jeszcze w jednym miejscu zestaw: od deo po puder, nie po to komponowałam kolorystycznie ciuchy wieczorem przez 10 minut by rano strzelić sobie brązową zamiast zielonej kredki - nie znam czegoś takiego jak prasowanie przed wyjściem, prasuję wyłącznie 'seriami', po wysuszenie, wisi to to w garderobie i się nie gniecie - nie ma że boli, rano nie ma zmian i już, no chyba że dodatkowy sweter, parasol zawsze mam w torebce, drugi wielki w samochodzie - nic mnie nie zaskoczy Kończę o 15, o 15:40 jestem w domu i bardzo sobie taki czas pracy chwalę, mam po południu duuuuuuużo wolnego czasu, często starcza na spacer, musi na zajęcia dod. dziecka ale i kino czy koncert w tyg zdarzają się nierzadko, grunt to jak wiem że wracamy w tygodniu późno jeszcze przed wyjściem wszystko było na następny dzień przygotowane Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: do chodzących do pracy na wczesną godzinę 07.10.11, 15:27 pederastwa napisała: > Zwykle wychodzę z domu z mokrymi włosami. Ja też, podsuszam ale i tak są jeszcze całkiem nie wysuszone a ja lecę do pracy Muszę mieć godzinę i 15 minut a nie jem i nie prasuję. Odpowiedz Link Zgłoś