czy nadal tak jest w przedszkolach?

07.10.11, 13:24
Pamietam, ze bardzo nie lubilam lezakowac bo bylo to w godzinach najlepszej zabawy ok13 w przedszkolu byłam o godzinie około 6;30 i ledwo siedziałam po turecku na dywanie i wtedy nikt, zadna wychowawczyni nie pomyslała zeby rannym dzieciom rozlozyc lezaki zeby z godzinke pospały. Siedziałam tak po tym turecku i marzyłam o łozku i zazdroscilam dzieciom ktore pojawialy sie po sniadaniu, kleily mi sie oczy do spania ale nikt sie mna nie zajal czy nadal jest taki glupi zwyczaj w przedszkolach? czy nadal te baby sa tak samo bezmyslne i glupie?
    • tuje.1 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:27
      aha dodam, ze kiedyś zasnełam na tym dywanie i baby zaczeły mnie budzić zebym nie spała
    • mathiola Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:34
      serio masz taką dobrą pamięć?? Ja z przedszkola pamiętam jedynie, że był bal i miałam koronę. Ale to już w starszej grupie, gdzie nie było leżakowania.
      • tuje.1 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:39
        tak pamietam, podobnie jak niektore piosenki z przedszkola a to było 25lat temu pytam czy na dzien dzisiejszy tak jest ze dzieci rano moga sobie spac
      • pederastwa Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 14:19
        Serio tak mało pamiętasz z przedszkola?
        Ja pamiętam imiona i nazwiska kilku koleżanek, leżakowanie, kanapki z truskawkami na podwieczorek i śmierdzącą wątróbkę, piórnik który dostałam na zakończenie przedszkola, to że byłam jedną z pierwszych osób przyprowadzanych rano do przedszkola, karmienie rybek w akwarium.
        Pamiętam też jak się bawiliśmy wojnę i w Czterech pancernych, wyjścia na sanki i panie przedszkolanki które straszyły nas że spadające z dachów sople mogą przebić głowę na wylot.
        To tylko kilka wspomnień, ale mogłabym tak jeszcze długo wink
        • zona_mi Ściemnia ;) 08.10.11, 21:10
          > Serio tak mało pamiętasz z przedszkola?

          25 lat temu była za młoda na przedszkole i nie umiała siedzieć po turecku:
          forum.gazeta.pl/forum/w,151,129552335,129559437,Re_mozecie_cos_polecic_.html
    • baltycki Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:35
      tuje.1 napisała:

      > czy nadal te baby sa tak samo bezmyslne i glupie?
      Nie, teraz sa madrzejsze, a co za tym idzie, absolwentki przedszkola tez sa madrzejsze.
      • jowita771 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:44
        > > czy nadal te baby sa tak samo bezmyslne i glupie?
        > Nie, teraz sa madrzejsze,

        Nie wszystkie są mądrzejsze. Niedawno była na forum dyskusja o leżakowaniu i ktoś zalinkował artykuł o jakimś przedszkolu, gdzie jest leżakowanie w starszej grupie, chociaż rodzice nie chcą, a dzieci nie potrzebują. Argumenty ze strony przedszkola były takie, że jeden chłopiec potrzebuje, więc cała grupa ma leżakować, są nowe leżaki, więc trzeba je wykorzystać i argument, który mnie powalił: rodzice nie chcą leżakowania, bo chcą, żeby im dzieci wcześniej poszły spać w domu, a oni chcą mieć czas wolny wieczorem, karygodne.
      • totorotot Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 14:20
        baltycki napisał:

        > tuje.1 napisała:
        >
        > > czy nadal te baby sa tak samo bezmyslne i glupie?
        > Nie, teraz sa madrzejsze, a co za tym idzie, absolwentki przedszkola tez sa mad
        > rzejsze.

        Szkoda, że absolwenci niestety nie.
        • baltycki Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 20:34
          totorotot napisała:

          > baltycki napisał:
          >
          > > tuje.1 napisała:
          > >
          > > > czy nadal te baby sa tak samo bezmyslne i glupie?
          > > Nie, teraz sa madrzejsze, a co za tym idzie, absolwentki przedszkola tez
          > sa madrzejsze.
          >
          > Szkoda, że absolwenci niestety nie.

          Moje przedszkolanki byly kobietami "myślnymi" i mądrymi.
    • lelija05 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:39
      Ale dlaczego aż bezmyślne i głupie? Ja też nie lubiłam leżakowania, ale po moim dziecku widzę, że to dobre rozwiązanie, raz ją odebrałam po obiedzie i więcej tego nie zrobię, tak zmierzła chyba nigdy wcześniej nie była. Poza tym, jak to wytłumaczyła mi nauczycielka, dzieci nie muszą spać, ale chodzi o to by się wyciszyły po zabawie.
      • tuje.1 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:40
        ale chodzi mi o poranne lezakowanie dla dzici ktore musza byc w przedszkolu wczesnie rano czy wprowadzili taka zasade czy nadal te kobiety z lenistwa torturuja dzieci
        • kitka05 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:46
          U mojego dziecka nie ma w ogóle leżakowania (oprócz najmłodszej grupy). Ale jest kącik w którym leżą 2 materace, poduszeczki i koce. Jeśli jakieś dziecko ma ochotę się położyć jak jest czas wolny, to nie ma problemu. Jednak bardzo rzadko ktoś korzysta z tej dobroci. Dzieci w grupie mojego dziecka przychodzą do przedszkola miedzy 7.30 a 9.00 więc już chyba są wyspane.
        • jowita771 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:47
          W przedszkolu mojej córki leżakowanie jest tylko w trzylatkach, starsze dzieci czasem drzemią na dywanie, tak mi córka mówiła, ale to niezorganizowane, ktoś się bawi, ktoś obok śpi smile
        • lelija05 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:48
          A to o tym pierwsze słyszę, chyba nie, bo nikt o tym nie wspominał.
          • annaa77 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 13:53
            u corki w przedszkolu lezakowanie tez tylko na maluchach jest, rano corka spac nie chciala za to czesto spala dluzej popoludniu, tzn inne dzieci jadly podwieczorek bawily sie a Zosia chrapala szczesliwasmile Mysle ze wystarczy pogadac z opiekunkami i cos sie da zorganizowacsmile
            • alfa36 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 14:03
              U mojego dziecko w przedszkolu leżakowania nie ma dla żadnych dzieci (nad czym ubolewalam 3 lata temu). A jak już mowimy o pamięci, to mi najbardziej utwilo w glowie, jak w zerowce zostałam w kozie, bo nie potrafiłm czytac (inne dzieci poszly bawic sie na plac zabaw.. swoją drogę rok pozniej bylam mistrzynią czytaniasmile).
        • rosapulchra-0 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 09.10.11, 16:29
          Póki co to ty bezmyślnie torturujesz nas swoimi postami.
    • kamelia04.08.2007 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 14:10
      nasze przedszkole przyjmuje dzieci już o 7.30 i jest to płatne dodatkowo, bo oficjalne rozpoczecie jest o 8.20.
      Nie wiem co robia dzieci miedzy tą 7.30 a 8.20, chyba mogą spac.
    • marika_2006 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 14:27
      Mój syn jest przeszczęśliwy gdy wogóle nie musi spać w przedszkolu więc nie interesowałam się nigdy tym tematem. Natomiast praktycznie cały poprzedni rok obserwowałam pewnego tatę który codziennie rano nosił śpiące dziecko do przedszkola, półśpiącego przebierał. Nie udało mi się zaobserwować co było po wejściu na salę.
    • jdylag75 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 15:29
      W przedszkolu syna nie było leżakowania, ale dzieciaki miały w sali materac i te które potrzebowały kładły się tam, nikt ich nie budził. Czyli spanie ani nie było zabronione ani obowiązkowe. To co? Chyba teraz panie są mądrzejsze smile Oczywiście to absolutnie niehigieniczne i niedopuszczalne żeby różne dzieci kładły sie na tym samym materacu wiem to i stanowczo potępiam smile
    • kaku79 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 17:04
      u mojej małej "obowiązkowe" leżakowanie było tylko w najmłodszej grupie (2,5 i 3 latki z drugiej połowy roku), dla 3 latków już tylko tych co potrzebowały. Dzieci nie musiały spać, chodziło o wyciszenie i jak opowaiadła nauczycielka po 2 m-cach nawet te co wcześniej nie spały, to z chęcią kładły się w południe aby odpocząć. Moja mała też od początku przychodziła do przedszkola po 6-tej, najpóźniej o 6:30 i przede wszystkim pilnowałam, aby wcześniej się kładła wieczorem aby na pobudkę o 5:30 była już wyspana, zjadła porządne śniadanie i jak wpadała do przedszkola to od razu leciała do zabawek i dzieci - nie w głowie jej było spanie smile
      • kaja2002 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 17:52
        Oczywiście, że te leniwe baby terroryzują dzieci. Wszak są nauczycielkami, a te, jak wiemy, są z natury darmozjadami.
        • zolza79 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 18:08
          No to wsadziłaś kij w mrowiskobig_grin U nas leżakuja tylko maluchy. Nie muszą spać, wystarczy, że sobie poleżą!Swoja drogą ten termin "leżakowanie" mnie rozbrajabig_grin leżakowąć to moze dobre wino jak dla mniewink
        • super-mikunia Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 18:36

          > Oczywiście, że te leniwe baby terroryzują dzieci. Wszak są nauczycielkami, a te
          > , jak wiemy, są z natury darmozjadami.


          big_grin big_grin big_grin
    • czar_bajry Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 20:23
      kleily
      > mi sie oczy do spania ale nikt sie mna nie zajal czy nadal jest taki glupi zwyc
      > zaj w przedszkolach? czy nadal te baby sa tak samo bezmyslne i glupie?

      A możesz jaśniej?
      Jeśli pytasz czy w przedszkolach jest leżakowanie to odpowiedź brzmi- tak, maluchy leżakują a starsze dzieci to już różnie i zależy od przedszkola.
      Jeśli pytasz czy rano rozkłada się dzieciom leżaki to odpowiedź brzmi-nie, chyba że dziecko zaśnie to wtedy.
      Co do głupoty i tępoty bab pracujących w przedszkolu to one realizują program i plan dnia, czy jak idziesz do pracy niewyspana to też rozkładasz sobie polówkę aby złapać jeszcze trochę drzemki?
      • tuje.1 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 20:40
        tylko tutaj piszemy o dzieciach, maluchach 3-4letnich uwazasz, ze to fair porownywac go do czlowieka doroslego? to co ze maluch o 6;30 jest zaspany dorosli pracuja o tej godzinie wiec malucha trzeba tez budzic? chyba jednak nie osiagasz pewnego pulapu intelektualnego zeby ze mna rozmawiac
        • czar_bajry Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 21:26
          chyba jednak nie osiagasz
          > pewnego pulapu intelektualnego zeby ze mna rozmawiac

          Ciężko mi się zniżać do Twojego poziomu ale cóż, poświęcę się dla ludzkości...


          to co ze maluch o 6;30 jest zaspany dorosli pr
          > acuja o tej godzinie wiec malucha trzeba tez budzic?

          Powiedz to może rodzicom tego malucha, powiedz im iż to nie fair budzić tak małe dziecko o tej barbarzyńskiej porze i wlec do przedszkola.
        • gootica Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 21:52
          a nazywajc nauczycielki w przedszkolu tępymi i bezmyślnymi babami to uważasz, że jaki poziom inteligencji prezentujesz??? radzę wrócić do przedszkola, bo tam te "bezmyślne baby" uczą kultury i właściwego zachowania!
    • sarling Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 07.10.11, 20:55
      U mojego był "pokój odpoczynku" - z materacami na podłodze, zasuniętymi roletami. Jak panie widziały, że jakieś dziecko wymięka - zabierały je do pokoju. Nie było spania wszystkich o tej samej porze.
    • mimka23 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 08.10.11, 19:31
      Ja jako dziecko także byłam jedną z pierwszysch osób w przedszkolu i przyznam się że drzemałam siedząc przy stoliku z głową opartą o ręce, nikt mi nie proponował leżaka i w sumie jak tak dziś pomyślę to dobrze, że nie proponował, bo jakbym sobie zasnęła z rana na takim leżaku, to pewnie do 9.00 by mnie nie wybudzili. U mnie w grupie dzieciaki schodzą się po 7.00 i nie zauważyłam aby przysypiały, od razu idą się bawić (3 latki), dopiero ok. 12 zaczynają marudzić i wtedy widać że są już śpiące, oczywiście nie cała grupa, bo jedne zasypiają w 5 minut, a inne sobie tylko leżą przez cały czas, nie zmuszamy do snu. Najgorsi to są rodzice, którzy np. mają pretensje, że takie dziecko śpi w dzień, a potem im szaleje do 23, a oni by chcieli mieć wieczór dla siebie hehe. Tylko że jak dzieciak zasypia chętnie, a potem wybudzić go trudno, to chyba znaczy że jednak tego snu potrzebuje prawda?
      • peggy1 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 08.10.11, 21:05
        "Najgorsi to są
        > rodzice, którzy np. mają pretensje, że takie dziecko śpi w dzień, a potem im sz
        > aleje do 23, a oni by chcieli mieć wieczór dla siebie hehe. Tylko że jak dzieci
        > ak zasypia chętnie, a potem wybudzić go trudno, to chyba znaczy że jednak tego
        > snu potrzebuje prawda?"

        Ale mnie wkurzaja takie teksty. MOj syn śpiąc w przedszkolu "szalał" do 1-2 w nocy. Rano był koszmar i dla nas i dla Pań którym jak ktoś wspomniał przysypiał na porannych zajęciach. Moje szczęście że trafiłam na mądrą wychowawczynie z 20-letnim stażem która zrozumiała, że lepiej go nie kłaść w dzień, żeby normalnie położyć go spać wieczorem (20-21). Tylko w takim systemie (brak snu w dzień i położenie go ok 20) pozwalało na normalne funkcjonowanie w przedszkolu. I naprawdę nie wynikało to z mojego lenistwa. Uważasz że dziecko "szalejące" do 23, jest wyspane gdy budzi się go o 6-7 rano ?
        • zona_mi peggy1 08.10.11, 21:13
          Sygnaturka za duża - proszę zmniejszyć.
        • kai_30 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 09.10.11, 09:51
          Się podpisuję. Moje starsze dzieci przestały spać w dzień dość wcześnie, na pewno przed pójściem do przedszkola. I funkcjonowały świetnie. A w przedszkolu zaczęło się (obowiązkowe!) leżakowanie i dokładnie tak, jak piszesz, peggy - szaleństwo wieczorne do północy albo i lepiej. A rano dzieci niewybudzalne, kompletnie nieprzytomne, zapłakane i zasypiające z głową w zupie mlecznej.

          Najmłodszy, dwuipółlatek, chodzi do żłobka i śpi w dzień, ale jemu to akurat jest potrzebne i nie przeszkadza w wieczornym zasypianiu, pod warunkiem, że drzemka jest w miarę wcześnie. Natomiast jeśli z jakichkolwiek przyczyn pora drzemki się przesunie na późniejsze popołudnie (np. weekendowy pobyt u babci, która nie kładzie go w dzień spać, tylko czeka, aż sam zaśnie, co przy nagromadzeniu różnych atrakcji bywa problematyczne) to wieczorem jest makabra. I naprawdę, nie ma w tym nic nagannego, że chciałoby się, żeby o 23 dziecko już smacznie spało, zwłaszcza jeśli ma się jeszcze sporo pracy do zrobienia.
          • carmita80 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 09.10.11, 10:06
            Ja wogole nie rozumiem zmuszania do spania dzieci w przedszkolach, czyli rozumiem w PL 3+. Moje dzieci chodzily do przedszkola w innym systemie, przyjmowano tam dzieci w wieku 0-5 lat, dzieci male czyli tak mniej wiecej do 2-go roku zycia sypialy, zazwyczaj o regularnych porach np. po lunchu, ale jesli byly zmeczone wczesniej czy pozniej tez nie problemu. Pozniej czyli tak mniej wiecej 2-3 latki + pytano rodzicow/opiekunow czy zycza sobie aby dzieci sypialy. W sali byly kacik z mataracami, poduchami caly czas dostepny i kiedy dzieci chcialy polezec, odpoczac, zasnac mogly to zrobic, wracaly do zabaw kiedy chcialy. Niezrozumiala tez jest dla mnie sytuacja, ze tak male przedszkolne jak i szkolne starsze chadzaja spac w nocy czyli po 21, a juz kilkulatki biegajace do 23 i pozniej to nidorzecznosc. Dzieciom nalezy zapewnic odpowiednia ilosc snu (tak jak doroslym ale duza wieksza) bo to jeden z czynnikow pozwalajacych na prawidlowe funkcjonowanie organizmu tak pod wzgledem psychicznym jak i fizycznym. Argument, ze rodzice przeciwni przemusowemu lezakowaniu robia to z wygodnictwa bo chca miec dzieci w lozkach przed 23 jest absurdalny.
            • landora Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 09.10.11, 10:31
              Dzieci powinny mieć możliwość wyboru, czy chcą spać w dzień, czy nie. Zmuszanie do spania jest tak samo paskudne, jak zmuszanie do jedzenia - a te dwie rzeczy głównie pamiętam z czasów mojego przedszkola. Nie dość, że musiałam się kłaść, kiedy nie byłam śpiąca, to jeszcze panie sprawdzały, czy dzieci mają zamknięte oczy i czy się nie wiercą. Czyli godzina leżenia bez ruchu z zamkniętymi oczami. Dla czterolatki - tortura. Zasnęłam słownie raz w ciągu całego roku.
    • dzika41 Moja córa ma rozkładany leżak rano 09.10.11, 10:52
      Majka już trzeci rok chodzi do przedszkola państwowego (zaczęła jak miała 2,5 roku).
      Od pierwszego dnia jest pierwszym dzieckiem w przedszkolu (6 rano), następne dziecko jest przyprowadzane przed 7.
      Panie same wyszły z inicjatywą rozkładania jej leżaka. Czasem Maja tylko sobie leży, czasem drzemie.


      Jeśli chodzi o popołudniową drzemkę to u nas jest ona w grupach 3 i 4 latków.
      Majka jest w grupie łączonej: są 4,5 i 5 latki. Leżakowania nie ma.
    • ola33333 Re: czy nadal tak jest w przedszkolach? 09.10.11, 10:57
      moja corka jest w przedszkolu niemieckim, ktore otwieraja o 7:30, wiec raczej takich bardzo niewyspanych dzieci tu nie ma. Za to kazda sala ma taki kacik z poduchami kocami wiec jak dziecko jest zmeczone to moze sie tam polozyc.
    • iza232 biedna tuje 09.10.11, 16:05
      Miałaś w przedszkolu tępe i bezmyslne baby zamiast nauczycielek i wyrosłaś na tępą i bezmyślną babę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja