rozyczkabezkolcow
08.10.11, 21:04
Drogie Kobiety ,
Pisze do Was bo sama nie wiem już co robić.Odkąd urodził się nam synek(ma rok)jest coraz gorzej;/jest wręcz tragicznie.Ostatnio zaczełam się zastanawić czy mąż mnie czasem nie przestał kochać o każdy jego czyn,zachowanie na to wskazuje

(((((((((.Zawsze się kłóciliśmy ale zawsze był między nami żar uczuć...i jakoś się godziliśmy ...a teraz jest wręcz taka przepaść ,że nie wiem czy cokolwiek zostało z tamtych uczuć

(((((((((((((.Nie ma szacunku,o wszystko mąż mi robi awanturyo wszystko dosłownie o wszystko.Stał się obojętny,przestał przystulać..nie mówiąc o seksie(ale to podobno moja wina,że nie chce),obraża mnie czasem też przy synku.Przes dwa miesiące miał kaprys i śpi w 2 pokoju.Na spacer nie chce wyjść z nami no bo po co można posiedzieć w ogrodzie,chciałam iść do kina..to nie nie ma kasy (a wiem,że ma),na wakacje nie pojedziemy bo tez nie ma kasy (a wiem,że jest)...więc o co chodzi???Myśle o wyprowadzce.Błagam poradzcie bo jestem w rozsypce i jestem cała roztrzęsiona

((((((((Myśle cały czas o Synku,chce żeny on był szczęśliwy.