kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie

08.10.11, 21:04
Drogie Kobiety ,
Pisze do Was bo sama nie wiem już co robić.Odkąd urodził się nam synek(ma rok)jest coraz gorzej;/jest wręcz tragicznie.Ostatnio zaczełam się zastanawić czy mąż mnie czasem nie przestał kochać o każdy jego czyn,zachowanie na to wskazujesad(((((((((.Zawsze się kłóciliśmy ale zawsze był między nami żar uczuć...i jakoś się godziliśmy ...a teraz jest wręcz taka przepaść ,że nie wiem czy cokolwiek zostało z tamtych uczućsad(((((((((((((.Nie ma szacunku,o wszystko mąż mi robi awanturyo wszystko dosłownie o wszystko.Stał się obojętny,przestał przystulać..nie mówiąc o seksie(ale to podobno moja wina,że nie chce),obraża mnie czasem też przy synku.Przes dwa miesiące miał kaprys i śpi w 2 pokoju.Na spacer nie chce wyjść z nami no bo po co można posiedzieć w ogrodzie,chciałam iść do kina..to nie nie ma kasy (a wiem,że ma),na wakacje nie pojedziemy bo tez nie ma kasy (a wiem,że jest)...więc o co chodzi???Myśle o wyprowadzce.Błagam poradzcie bo jestem w rozsypce i jestem cała roztrzęsionasad((((((((Myśle cały czas o Synku,chce żeny on był szczęśliwy.
    • iuscogens Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 21:15
      Nic mądrego nie poradzę, ale współczuję sad
    • an_ni Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 21:27
      ojjjjj taki temat na ematkie?
      tu jest tyle wylacznie szczesliwych kobiet , wiec beda ci radzic zeby sie bardziej starac i isc na terapie malzenska ...
      a tu mezus ma pewnie kogos na boku
      albo ty widzisz tylko dziecko, dziecko i dziecko i nic poza nim
      • kropkacom Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 21:37
        Widzisz tylko te wymienione możliwości?
        • rozyczkabezkolcow Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 21:42
          Do kropkcaom:

          Skoro widzę,aż tak ogrome zmiany(nie twierdze ,że ja się do tego nie przyczyniłam),mąż nie chce nic ze mną robić..śpi w 2 pokoju (prosiłam go ,żeby przyszedł do nas i nic)na spacer...nieeeeeeeeeee...do kina nieeeeeeeeeeeee bo nie ma pieniędzy..mam wrażenie,że jestem z jakimś 90 latkiem a nie z facetem,który ma 31 lat i powinien mieć pełnie życia w sobie;///nie wiem co robić pomóżcie
        • an_ni Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 21:54
          jeszcze taka ze misiu jest biedny przeciazony nowa sytuacja
      • rosapulchra-0 Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 22:37
        an_ni napisała:

        > a tu mezus ma pewnie kogos na boku
        > albo ty widzisz tylko dziecko, dziecko i dziecko i nic poza nim

        an-ni, trollu, oj bidulo, też tak miałaś?
        • nutka07 Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 23:17
          Ale ona nie napisala chyba tego serio.
          Napisala o ogolnej tendencji na forum, jezeli chodzi o takie tematy.
          • rosapulchra-0 Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 23:24
            Gdyby tak było - zmilczałabym, ale ten nick, kolejny takiej jednej złośliwej, z jednym się tylko kojarzy - dowalić, dokopać, najlepiej w głowę lub w serce, skutecznie, do zabicia. Najgorsze dno forumowe.
            • endzi11 Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 08.10.11, 23:52
              Prawdopodobnie ma inną ale oby tak nie było....mój były miał podobne objawy i tak właśnie było, współczuje.. myśle że szczera rozmowa dużo by wyjaśniła,życze wszystkiego dobrego
              • kocianna Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 09.10.11, 15:40
                Hehehe, no a co jeszcze może doradzić e-matka, niż tylko żeby się bardziej starać, porozmawiać i pójść na terapię?
                Rozwód czasami jest jedynym wyjściem, ale zawsze warto najpierw spróbować innych dróg.
                A terapia, jakby oklepanie nie brzmiała, bywa bardzo skuteczna.
                • lolinka2 Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 09.10.11, 15:55
                  bo przed amputacją warto wypróbować mniej radykalne metody leczenia.

                  A kryzys jest (z mojej perspektywy prawie 11 lat w stadle) niezbędny do określenia końcowej, satysfakcjonującej obie strony formuły związku, ról każdej z osób etc. Uzgodnienia tego, co nie zostało uzgodnione wcześniej. I zdarza się zwykle dlatego, że jeszcze jakiś temat nie wypłynął.

                  Kolega mi wczoraj pojechał ripostą: "mały kryzys jest dobry, bo oczyszcza atmosferę, o ile nie jest za duży...", na co przyszła mi do główki kolejna złota myśl "to nie kryzys jest za duży, to człowiek jest za słaby lub za mało dojrzały"...

                  No właśnie, tyle z teorii kryzysów.
                • an_ni Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 09.10.11, 21:22
                  wlasnie, tylko TO moze doradzic ematka
                  mimo nawet ewidentnych oznak np zdrady poradzi starac sie bardziej
                  nic dziwnego skoro ematka raczej nie pracuje, albo b. malo zarabia
                  musi sie wiec starac
            • an_ni Re: kryzys małżeński,dziecko,myśli o rozwodzie 09.10.11, 21:17
              sledczy forumowy sie znalazl!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja