azile.oli
10.10.11, 11:12
Ogólnie nigdy nie wyrażam negatywnych opinii na temat sposobu ubierania się różnych osób, nawet pytana staram się odpowiedzieć tak, żeby nikogo nie urazić, czyli, gdy strój mi się nie podoba, to staram się odszukać w nim jakiś atut (np kolor) itp.
Zresztą, o gustach się nie dyskutuje.
Jednak w tym przypadku chodzi o moją mamę - zawsze była ubrana stosownie do okazji, zadbana, elegancka, a gdy oglądam zdjęcia z czasów jej młodości, po prostu wpadam w zachwyt.
No i nie wiem, co się z nią od paru lat dzieje - nie jest to kwestia finansowa, ani też problem nie polega na niedostatkach figury. Chodzi o to, że nagle zaczęła ubierać się w sposób, który nie dość, że ją postarza, to na dodatek jeszcze rzuca się w oczy i wiem, że może powodować u osób postronnych wybuchy śmiechu.
Zwracać jej uwagę ? Nawet nie wprost, ale jakoś zasugerować, żeby z pewnych rzeczy po prostu zrezygnowała ? Jestem skłonna pomóc jej skompletować garderobę, ale wiem, że po prostu niektórych rzeczy i tak nie wyrzuci. Wczoraj wpadła na pomysł zakupu gumiaków i wiem, że ona w tych gumiakach będzie popylała całą jesień, bo już się ekscytowała, że na obcasiku , itd.
Wtrącać się, czy dać sobie spokój? W sumie, jeśli ona się w czymś dobrze czuje, to niby nie moja sprawa , ale na ubrania wydaje sporo kasy i zamiast kupić trochę rzeczy w dobrym gatunku, ekscytuje się tym, co upolowała w lumpeksie.
Trochę i przykro teraz patrzeć na sposób, w jaki mama się ubiera, bo przez wiele lat byla dla mnie niedoścignionym wzorem.