Sytuacja w pracy - współpracownik :(

10.10.11, 14:05
Prosze Was drogie mamy o podniesieniu na duchusad

Otóże w dużym skrócie. Pracuję w firmie od 1,5 roku. Od początku dałam się poznać jako pracownik, który ma duże wymagania co do swojej pracy, podniosłam sprzedaż usług, bardzo dobrze wywiązywałam się ze swoich obowiązków - co nie raz słyszałam od szefa - również na forum firmy.

Koleżana, pracująca tak długa jak ja - niska sprzedaż, nie zawsze wywiązująca się z obowiązków. Ciągle narzekająca, jak to ma cieżko w pracy nie ma możliwości wykazania się bo:
robi też inne rzeczy - jak każdy z nas
do niej nie podchodzą kliencie - big_grin
itp

Szef postanowił że da ją na stanowisko , na którym ma tylko sprzedawać - żeby się wykazała (ja robiłam masę róznych innych rzeczy i sprzedaż moja była bardzo wyskoka)

Dziewczna nie zrobiła żadnje znaczącej różnicy w sprzedaży.

I teraz, pracujemy we dwie w jednym punkcie. Szef kazał zwiększyć sprzedaż więc wymyśliłam praomocję, opisałam fajnie, przesłałam mu maila, Zrobiłam etapy akcji marketingowej, budżet itp.
Szef podał parę swoich pomysłów - uzupełniliśmy siebie i wyszło fajnie. Dzś przychodze do pracy a koleżanka z pretensjami - że robię to sama bez jej wiedzy - ma dospęp do maili więc wiedziałą o co chodzi.
Ja pisząc plan pisałam we własnym imieniu bo niestety koleżanka nauczyła mnie, żeby nie pracować na kogoś.


Co byście zrobiły? wycofać się?
    • dziennik-niecodziennik Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 15:03
      oszalałas? a w imię czego masz się wycofac z fajnego pomysłu?...
      wlasnie starannie bym go wykonała na Twoim miejscu. z zaznaczeniem ktora z was ile wniosła do realizacji pomysłu...
    • a-ronka Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 15:10
      hmm,przedstawiłaś się nam jako cud,miód malina. Wspaniały pracownik,służbista,zdolniacha i do tego oddany firmie.
      Czyżby koleżanka przez 8 godzin malowała paznokcie,robiła makijaż,czytała gazety ? DSkoro pracuje i szef jej płąci to znaczy,że pojawia się w firmie i właśnie pracuje.
      Zrobiłaś projekt dotyczący waszej pracy za jej plecami,pobiegłaś do szefa z okrzykiem "TO ja zrobiła,to ja-Ania zrobiłam,taka jestem zdolna". Chwała Ci za mądrości i chęć rozwoju i kariery ale pracujecie razem i WYPADŁO spytać się czy chce uczestniczyć w projekcie,czy dołoży jakiś pomysł, da swoje wiadomości. Zrobiłaś to sama,pokazując ,że:
      -masz współpracownika w tyłku
      -jesteś nadgorliwa i uwielbiasz być przywódcą ( hmm chciałoby się napisać lizusem)
      Ona zobaczyłą i ma pretensje bo pracujecie jako zespół a tu proszę-projekt jest TYLKO Ani i kierownika.
      Chyba jednak koleżanka ma rację. Zrobiłaś to jak typowy kujon-ja,ja,ja proszę pana.

      P.S
      Przez cały czas w pracy nie gadacie ze sobą tylko rywalizujecie ? Strasznie chora atmosfera musi być w tym biurze/pokoju/sklepie....
      • ania.rene Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 15:49
        dostęp do poczy ona ma. widziała, czytała. powiedziałam coś trzeba zrobić, mówiłam jaki mam plan - koleżana stwierdziła, że ok. kiedy zaczełam pisać mówiłam jej o tym, pytałam co możemy jeszcze zrobić i już wtedy cos było nie tak, chodziła zła bo szef zadzwonił i rozmawiał ze mną a nie z nią....

        nie pisałam że ona cały czas nic nie robi, ale robi mniej. jeśli ja proponuję jakąś akcję to chodzi zła że się wywyższam ;?
      • ma_dre Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 12.10.11, 15:07
        "jesteś nadgorliwa i uwielbiasz być przywódcą ( hmm chciałoby się napisać lizusem)"
        nie, chcialoby sie napisac "dobrym pracownikiem". Chej! Obodz sie, czasy komuny dawno przeminely, a z nimi "czy sie stoi czy sie lezy...". Osobiscie chcialabym, aby ludzie, ktorym place pensje zachowywali sie wlasnie tak jak autorka. Bezwolne masy musza sie liczyc z tym, ze pracodawca poszuka kogos bardziej wartosciowego, kto zadba o interesy firmy i przyniesie realne zyski. Taki lajf dzisiaj.
    • dynema Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 15:18
      Nie wiem jak wygladala sprawa poinformowania jej o tym co planujecie, czy byla wlaczona w korespondencje odpowiedznio wczesnie?

      Jesli tak to nie ma co sie przejmowac. Nigdy robiac cokolwiek co jest moim pomyslem nie napisze "bo my z Hania mamy taki pomysl", jesli pomysl jest twoj to ty za niego zbierasz laury i odpowiadasz przy niepowodzeniu. Ciekawe jak wspolpracownica by komentowala swoj udzial kiedy pomysl bylby oceniony bardzo nisko...
    • gaskama Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 15:23
      Jeśli pracujecie razem w teamie, jeśli pomysł będziecie miały WSPÓLNIE realizować/wdrażać, to zdecydowanie należało nie lecieć najpierw do szefa, tylko spytać koleżanki siedzącej obok, co o tym sądzi. Może okazałoby się, że ta też ma uwagi i pomysły. Moim zdaniem postąpiłaś nie fajnie. Nie chciałabym z Tobą pracować. Jesteś typem osoby nastawionej na robienie kariery i to jest ok, nie ma się do czego przyczepić. Ja nie nadaję się do pracy z kimś takim. Raczej jestem osobnikiem, który lubi dziłać w grupie.
      • kol.3 Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 18:30
        Jeśli to jest sprzedaż to każdy jest rozliczany z efektów. Indywidualnie. Tylko i wyłącznie. Nie ma czegoś takiego, że ktoś ma pomysł, pisze projekt, a drugi mu coś tam dopisuje i dzielą się po równo. Wprost przeciwnie, każdy starannie strzeże swego. Jedna koleżanka napisała projekt i rozpisała go na etapy realizacji, a co robiła w tym czasie druga? Mogła napisać swój projekt.
        • czar_bajry Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 18:46
          Och jakże pięknie się nam zaprezentowałaśtongue_out
          Jakoś nie kupuję Twojej historii jak dla mnie to lizusostwo, a tak w ogóle to trollem śmierdzi...
      • ma_dre Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 12.10.11, 15:11
        tylko ciekawe co wtedy, kiedy ta druga nie ma nic do zaproponowania? trzeba ja wlec jak balast? Bo stanowi czesc teamu? To za malo. Mogla sie kobita wykazac i wziac czynny udzial w projekcie. Jak ja tak cala sprawa uwiera, niech sama sie wykaze nastepnym razem!
    • ania.rene Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 19:29
      każda z nas ma płacone za swoje - to jest premia.

      wcześniej JA dzwoniłam bazę klientów, siedziałam nad tylko kilka dni - w których nie zarobiłam nic ponieważ przygotowywałam sobie bazę. każdy może to zrobić bo każdy ma do niej dostęp

      następne kilka dni dzwoniłam - wiec też bez kasy

      i wreszczcie klienci zaczeli przychodzic, robiłam umowy - miała za to kase. wiec kolezanka pretensje miała ponieważ ja mam umowy a ona nie. Ale palcem nie kiwneła żeby pomóc. swojej bazy też nie robiła. szef mnie pochwalił to byłam lizusem.

      załosne jest to, że gdy ktoś sie stara jest nazywany lizusem czy egoista.Na mnie nigdy nikt nie pracował, zawsze sama dochodziłam do wszystkiergo
      • ania.rene Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 19:30
        nie jestem trolem, wystarczy przeczytaj moje posty to dowiecie się gdzie pracuje
    • kotbehemot6 Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 19:56
      Powiem ci tak, i nie bedzie to wesołe. Kazdy sukces jaki odniesiesz będzie okupiony tego typu pretensjami, podejrzeniami, obgadywaniem i generalniem tzw "mieszaniem. Najczęściej przez osoby które nie robią nic albo bardzo mało, z powodu małej wiedzy, albo lenistwa .Powinnaś siedzieć , nic nioe robić i narzekac =-wtedy byłabys ok, ewntualnie dobrze by było podpisac pod twoim projektem.
      • czar_bajry Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 20:30
        Ale czemu się dziwisz , nikt nie lubi osób które tylko Ja i Ja znają....
        • ania.rene Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 22:01
          nit nie lubi tez na kogos pracowac a inni tylko facebook i inne portale
          • kol.3 Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 11.10.11, 18:49
            Kobieto, pracuj, rób swoje i nie bój się powiedzieć że to Ty jesteś autorką sukcesu, nie dziel się swoim sukcesem. Do pracy chętnych nie ma, do zlizywania śmietany i podpisywania się pod cudzą pracą, zwłaszcza jak jest dobrze wykonana - chętni są wszyscy.
            Głupie uwagi że jesteś niekoleżeńska i nie pracujesz w zespole - olej równo.
    • anorektycznazdzira Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 20:18
      Najważniejsze: nie wiem jaka jest specyfika Twojej pracy. A bywa różna. Jeżeli

      1. pracujecie grupowo i wiadomo, że mocna drużyna wyciąga wielokrotność tego, co byłoby zwykłą suma wysiłków jednostek
      - to postąpiłaś głupio. Trzeba było koleżankę wciągnąć i zmobilizować, może przydzielić zadania. Owszem, pisać do szefa w sprawie projektu, skoro nim zarządzasz, ale jako szef waszego projektu a nie jedyna osoba, która coś robi. Wyciśnięcie z koleżanki czegoś dobrego, a także nauczenie jej roboty (i na czym ta zabawa polega) będzie procentowało już zawsze do końca współpracy. I kiedyś może uratować tyłek, kiedy będziesz miała jakikolwiek kryzys i spadek formy, bo wtedy ona, raz nauczona w czym rzecz, pociągnie WASZ wózek.

      2. i tak każdy pracuje na siebie i rozliczają was indywidualnie
      -to dobrze zrobiłaś i niby jak miałabyś zrobić inaczej? Fochy pani zza drugiego biurka nie mają w takim wypadku znaczenia a Ty rób swoje.

      Prawda jest pewnie jak zwykle gdzieś pomiędzy, tylko musisz ustalić bliżej której krawędziwink
      Tak czy inaczej, nie rezygnowałabym z projektu absolutnie, to by był szczyt głupoty. Raz obrażonej, słusznie czy nie, koleżanki tym nei udobruchasz, a projekt diabli wezmą. Szef się wkurzy, robota się zmarnuje. Najwyżej zweryfikowałabym swoje podejście na przyszłość. Ale nei wygladasz mi na osobę stworzoną do pracy zespołowej, to na pewno nie... wink
    • estelka1 Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 20:27
      Aniu, jeśli każda z Was pracuje indywidualnie, na własne konto, a zwyczajnie siedzicie tylko przy sąsiednich biurkach, po prostu rób swoje i nie oglądaj się specjalnie na koleżankę. Pewnie, to i owo możesz jej podpowiedzieć, zasugerować, ale na pewno nie pozwól na to, żeby woziła się na Twoich plecach.
      Jeśli jesteście zespołem, to faktycznie nieco dałaś ciała. W każdym razie nawet jeśli zrobiłaś źle (a coś chyba jest na rzeczy, skoro Cię to żre), popracuj nad poprawieniem Waszych relacji. Ale powtórzę się, nie pozwól na to, żeby koleżanka woziła się na Twoich plecach. Mimo wszystko, a może właściwie tym bardziej smile Pozdrawiam i trzymam kciuki
    • ania.rene Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 22:00
      żre mnie to dlatego, że nie lubię mieć obrabanej dupy za coś co robię tylko dlatego bo komuś się nie chce. widziała prośbę szefa, czytała maile, pytałam się co robimy. czytała równiez przed wysłaniem moje wiadonmości zza pleców. najprościej powiedzieć - ja nie wiedziałam.

      tutaj liczy sie również czas, trzeba było to zrobic baredzo szybko więc raz dwa wziełam sie za robiote ale pytałam co dodac itp

      nadaje sie do pracy w zespole ale chyba nikt nie lubi pracowac na kogos konto - ja za duzo razy robilam na czyjas premie

      chcilam opinii kogos z boku - czy nadal mam robic na kogos czy czas najwyzszy byc egoistka. chciaz bylabym nia wtedy kiedy bym po cichu sama zrobila wszystko njic jej nie mowiac. fakt faktem ona ma pretensje o to ze pod moim projektem nie podpisalam sie rowniez za nia. czyli nic nie robic ale pokazac gorze ze tak nie jest- i co nie zmienia faktu ze projekt podobal sie szefowi- wiec i ona na promnocji baardzo duzo zyska
      • thea19 Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 12.10.11, 10:39
        w pracy to tak bywa - chcesz zyc w zgodzie z pracownikami, to rob to co oni. chcesz byc w zgodzie z szefem - rob to co on sobie zyczy.
        jesli jestes rozliczana indywidualnie z planu, to rob swoje i nie ogladaj sie na fochy kolezanki. w ramach dobrych stosunkow mozesz jej cos tam podpowiedziec jak moze sie wykazac. jak zaczniesz sie obijac, to ona nie dolozy do Twojej wyplaty
        ps ja nie mialam tak dobrze. w mojej ostatniej pracy pracownicy trzymali sie razem bo szefostwo bylo liche. wymyslali coraz to nowe rzeczy (ponad obowiazki sluzbowe, niezgodne z kwalifikacjami czy posiadana wiedza), jakies strategie do opracowania i nikt zlamanej zlotowki za to nie ogladal. efekt byl taki, ze jednak nie realizujemy bo za to trzeba zaplacic. zawsze im bylo malo, malo, malo i w ogole firma byla od lat na skraju bankructwa gdy padaly pytania o podwyzki.
    • sueellen Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 10.10.11, 22:09
      Co byście zrobiły? wycofać się?


      chyba Cię pop***ło kobieto. Dlaczego miałabyś się wycofywać? pretensje koleżanki olej od góry do dołu. To praca dziecino, a nie przedszkole.
    • ma_dre Re: Sytuacja w pracy - współpracownik :( 12.10.11, 15:04
      Nie wiem o co ten dym? Zaproponuj zeby w najblizszym czasie to ona przejela inicjatywe i opracowala jakis ciekawy plan na identycznych zasadach na jakich zrobilas to ty, tzn bezposrednio z szefem. Przeciez nikt jej tego nie zabrania. Pewna jestem ze wrecz przeciwnie, szef z radoscia przyjmie dobry pomysl. Gdyby zwlekala, to rob swoje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja