montia05
13.10.11, 16:51
Witam drogich internautów!
Potrzebuje obiektywnego zdania, pomocy w podjęciu ważnej dla mnie decyzji.
Parę miesięcy temu, a dokładnie rok temu mój mąż dostał propozycję pracy za granicą. Od tego czasu wszystko się zaczęło... Przenieśliśmy się, ja dzięki temu, że mogłam przenieść się do innego oddziału w swojej pracy, uczyniłam to. Przeniosłam się, jak najbliżej granicy. Mąż pracował i mieszkał za granicą, ja w Polsce. Został mi ostatni rok studiów mgr, przeniosłam dokumenty na uniwerek bliżej miejsca zamieszkania. Niestety w grudniu dowiedziałam się, że mam do zaliczenia 24 różnice programowe (a pytałam się pani prodziekan, czy będę musiała zaliczać, jakieś różnice. Odpowiedź była przecząca

) W listopadzie, dowiedziałam się, że jestem w ciąży, która jest zagrożona. W chwili obecnej, mieszkam z mężem za granicą jestem na urlopie macierzyńskim. On pracuje, ja siedzę w domu z dzieckiem. Uczelnia nie przedłużyła mi terminu obrony. Zostało mi jeszcze 5 przedmiotów do zaliczenia oraz napisania pracy mgr. Nie mam do tego siły, po pierwsze trudno mi dostać książki, bo muszę jechać po nie do Polski. Po drugie aby obronić pracę muszę wziąć dziekankę. Do pracy muszę wrócić ok. stycznia bo inaczej nie będę miała po co wracać. Nie wiem co robić. Gdybym wróciła do Polski musiałabym znów się przenieść, do miejscowości w której mieszkają moi rodzice bo tylko wtedy miałby mi kto pomóc. Jednakże wynajem mieszkania i niani (byłaby to zaufana znajoma) wyniosło by całe moje wynagrodzenie. Idąc na urlop wychowawczy, opłacane będą mi składki emerytalne, jednakże w tym czasie musiałabym się przekwalifikować by móc pracować blisko męża za granicą i nauczyć się perfekcyjnie języka obcego.