sueellen
16.10.11, 21:50
W tym roku na Wszystkich Świętych będę w Polsce. Nie mogę się doczekać jazdy od cmentarza do cmentarza, spotkań z rodziną bliższą i dalszą nad grobami, zapach gorącego bigosu i stopionych świec i czerwonego dymu nad cmentarzami wieczorem. Chetnie posłucham plotek, pokiwam ze zrozumieniem glową sluchając ciotki opowiadającej o kolejnej chorobie, bólu pleców, o tym kto umarl, kto się ożenil, rozwiodł, zmienił pracę, stracił pracę, wyjechał, przyjechał. Nie moge się doczekać rewii mody i kozaczków w panterkę dziewczyny kuzyna. Nie będą mi przeszkadzać korki, deszcz, śliskie liście, mokre ulice ani porywisty wiatr, nawet mokry snieg przyjmę z radością.
To, co mi zburzy idealne święto, ktorego już od 3 lat nie obchodziłam, to halloweenowa maskarada.
O ile w UK mi nie przeszkadza, bo i tak nie mam żadnych bliskich na tutejszych cmentarzach, tak w Polsce nie toleruję. Dzieciakom chodzacym po domach na pewno cukierków nie dam, a wiem, że chodzą bo mi rodzinka wspominała. Ja czekam na Wszystkich Świetych, taki jakie pamiętam z dzieciństwa. Takie święto chcę pokazać mojej córce.