Kobieta chciała uderzyć moją córkę

17.10.11, 13:45
Byłam z córkami w cukierni, a dziewczynki jak to one każda chciała wybrać coś dla siebie więc zaczęły się spierać co lepsze, no i młodsza słodka, ale głosik cieniutki i piskliwy dość trudny do zniesienia, nie wydzierała się jakoś szczególnie po prostu chciała pokazać ciastko. W tym momencie klientka cukierni (starsza pani) zamachnęła się ręką na moją młodszą córkę, bo za głośno mówiła. Zamurowało mnie, na tyle, że uciszyłam dziecko i stwierdziłam, że Pani bardzo samotna, że taka zgorzkniała. No i się zaczęło, że pyskata jestem i dzieci nie umiem wychować, bo jej to takie aniołki były.
Ja rozumiem że nie wszyscy muszą lubić dzieci i nikogo nie zmuszam do zachwytu nad moimi dziećmi, ale żeby próbować udeRyć cudze dziecko to chyba przesada?
Jak byście zareagowały na moim miejscu?
    • verdana Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 13:48
      Obawiam się,z ę znacznie ostrzej. Nawrzeszczałabym na starsza panią i powiedziałs, ze obecnie uderzenie dziaka jest karalne, wiec wzywam policję. Wezwać bym oczywiscie nie wzywała.
      • asia_i_p Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:57
        Ale policja o tyle sensu nie ma, że policja nie przyjedzie do sytuacji, kiedy jeden gość kawiarni zamierzył się na drugiego (wiem, według kodeksu honorowego Boziewicza zamiar jest równoznaczny z wykonaniem, ale polska policja znająca takie terminy jak "niegroźne pobicie" i "niska szkodliwość społeczna" raczej się tu z Boziewiczem nie zgadza). I większość ludzi wie, że taka groźba jest niewykonalna. Wykonalne jest poproszenie obsługi restauracji, aby ochrona usunęła awanturującego się klienta z restauracji - i tym bym groziła.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:14
        Wyszłabyś na histeryczkę i debilkę.
        Poza tym udowodnij, że chciała uderzyć dziecko a nie odganiała muchy lub zbyt gwałtownie sięgała po coś co było w pobliżu dziecka.
        Ja bym powiedziała "Proszę wzywać" i spokojnie bym czekała, pieniacze takiej jak Ty rzadko spełniają swoje groźby.
    • naomi19 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 13:55
      A podobno młodzież jest niewychowana... Postraszyłabym ją policją, może następnym razem by się zastanowiła, zanim się zamachnie na kogokolwiek. To może być małe dziecko albo zwolennik Tuska/Palikota. Jej dzieci z pewnością były grzeczne i wystraszone i nie piszczały w cukierni, też bym się bała.
    • logistyka81 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 13:56
      faktycznie przesada... co za babsko
    • lelija05 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 13:57
      Pani nie zgorzkniała, tylko chora psychicznie, bo nie wierzę, żeby normalna osoba tak się zachowała.
      Nie wiem co bym zrobiła, w emocjach i nerwach pewnie bym zrobiła coś czego potem bym żałowała, nie wyobrażam sobie by ktoś obcy podniósł rękę na moje dziecko.
      A tam obcy, znajomy też.
    • kozica111 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 13:59
      A może ona chciała ja zatkać a nie uderzyć?
      Takie wrzaski są masakryczne, zakładam że był to odruch prawie że bezwarunkowy - wstrzymany ostatecznie bo nie uderzyła...
      Reagować można ale na co, na to ze sobie kobitka rękami macha, machać może, może się nawet wzbić i pofrunąć.Ja bym się odsunęła i odsunęła dzieci,a piszczącemu bym wytłumaczyła że się nie piszczy bo ludzie nerwowi.
    • jamesonwhiskey Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:07
      historia widziana z druguej strony

      jestem stara baba ale poszlam se kupic ciastko
      tam oczywiscie mamusia z rozwydrzonymi bachorami ktore przez bite 5 minut darly ryja
      z czego mala swoim swidrujacym glosem jakby mi wbijala szpilki w mozg
      zamachnelam sie ale to chyba nie najlepszy pomysl
      co robic w takiej sytuacji
      • saguaro70 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:16
        Zmienić sklep. Towaru nie brakuje.
        Pozdrawiam.
        • jamesonwhiskey Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:33
          > Zmienić sklep. Towaru nie brakuje.
          > Pozdrawiam.

          o pieknie , uwielbiam postawe ja moge przeszkadzac wszytkim
          zreszta nawet nie przeszkadzam , przeciez darcie ryja w sklepie to normalne kulturalne zachowanie , a jak im sie nie podoba to niech se zmienia sklep

          oby jak najdalej od takich nawiedzonych buraczek

          • rosapulchra-0 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:55
            Gdzieś ty wyczytał, że to dziecko darło ryja?? suspicioussuspicioussuspicious
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:03
              Z pierwszego postu.
              • marychna31 łał - zapomniałes się przelogować? ;) nt 17.10.11, 17:25

      • naomi19 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:17
        Leczyć się na mózg albo skończyć z wychodzeniem do ludzi.
      • dziewczyna_z_plazy Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:19
        Wykorzystac sile zamachu i klepnac sie serdecznie w czolo - moze szpilki wbijajace sie w mozg pobudza neurony i kolejny post bedzie na temat wink
        Zdarzyla mi sie podobna sytuacja (dziecko nieco marudne, bo chore): zapytalam kobiete czy wie, ze sa to grozby karalne. Zwiala, az sie kurzylo. Dziecku wytlumaczylam, ze pani jest bardzo niegrzeczna i nie wolno nikogo bic, ani biciem straszyc.
      • niebieski_lisek Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:25
        > historia widziana z druguej strony
        >
        > jestem stara baba ale poszlam se kupic ciastko
        > tam oczywiscie mamusia z rozwydrzonymi bachorami ktore przez bite 5 minut darly
        > ryja
        > z czego mala swoim swidrujacym glosem jakby mi wbijala szpilki w mozg
        > zamachnelam sie ale to chyba nie najlepszy pomysl
        > co robic w takiej sytuacji

        Poprosić grzecznie o ściszenie głosu. Myślę, że twoja prośba została by wykonana.
    • jowita771 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:16
      Moją córkę jedna pani, też starsza, miała kiedyś ochotę uderzyć kijkiem. Ja też wzięłam kijek i patrzyłam na panią. Jakby uderzyła, to dostałaby ode mnie. Na szczęście w porę się zorientowała, po co stanęłam koło niej.
    • rosapulchra-0 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:20
      Też bym się na panią zamachnęła, żeby zobaczyła jak to jest.
      Nie zdają sobie takie osoby, że agresja budzi agresję?
    • pasten Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:21
      Po pierwsze - nie umiesz wychować dzieci, bo dobrze wychowane nie wydzierają się w publicznym miejscu (poza tym, skoro chciała pokazać to ciastko, to nie było potrzeby darcia ryja). Po drugie - gooowno ci do tego, czy pani jest samotna, czy ma tuzin kochanków. Po trzecie - masz chorą wyobraźnię.
    • przeciwcialo Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:26
      Zamachniecie nie oznacza uderzenia to raz. A dwa- gdyby powiedziała aby młoda zamilkła to tez byłoby xle bodziecinie ekspresje ogranicza.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:11
        Nie mówiąc już o tym, że dziecięce piski dość trudno jest przekrzyczeć.
    • chipsi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:38
      Przyznam się że posiadam mentalność Kalego. Jeśli denerwuje mnie zachowanie czyjegoś dziecka, a rodzic nie reaguję, potrafię takiemu szepnąć coś niemiłego na ucho. Za to jak ktoś się czepia mojego dziecięcia to potrafię oczy wydrapać smile No chyba, że uznam że osobnik ma racje lub upomina w cywilizowany sposób.
      Natomiast nie dopuszczam do rękoczynów. Do głowy by mi nie przyszło tykać czyjegoś dzieciaka (ani dorosłego). Za próbę tyknięcia mojego... nie napiszę bo to politycznie niepoprawne tongue_out
      • a-ronka uderzyła ? 17.10.11, 14:57
        no i młodsza słodka, ale głosik cieniutki i piskliwy dość trudny do zniesienia

        kurcze,mała darła gębę ( bo sama to napisałaś ale ładniejszymi słowami) starsza pani podniosła rękę bo:
        -chciała zatkać sobie uszy
        -chciała zamknąć wrzeszczące usta
        -chciała złapać się za głowę

        NIE UDERZYŁA więc skąd wiesz co chciała zrobić ? Mała piskliwym tonem się kłóciła/darła. No sorki ale co ma zrobić osoba nie mająca zamiaru słuchać tego wycia?
        Odpowiedz ,że są inne sklepy mam gdzieś bo sama w sobotę widziałąm wyjca w sklepie i co-miałam ozostawić kosz i wyjśc bo jaśnie szanowna mamuśka nie potrafiła powiedzieć "cicho" ?

        Poza tym jak pamiętam to jesteś tą od sąsiada co zagadał więc teorię wrzasku,bicia przez obcych twoich niuń pozostwaię sobie.
        • rosapulchra-0 Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:09
          Naprawdę myślisz, że powiedzenie dziecku "cicho!" spowoduje, że dziecko ucichnie?? shock
          • a-ronka Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:12
            hmmm czyzby rodzić nie miał szacunku u włąsnego dziecka ?
            • a-ronka Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:13
              sorki za literki ąle mam cos z k;awiatura
          • przeciwcialo Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:12
            Przynajmniej jest jakąs reakcją. No ale lepiej foch starszej pani rzucić.
            • gazeta_mi_placi Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:20
              Z drugiej strony oburzenie na cały świat o dyskryminację, że jakiś restaurator z Berlina chciał w swoim lokalu wydzielić osobne miejsce tylko dla dorosłych.
          • edelstein Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:18
            Z reguly 5latek rozumie co sie do niego mowi i wie,ze sie nie wrzeszczy,a jak zapomni trzena go upomniec,a nie wszystki na okolo meczyc krzykiem dziecka.
            • gazeta_mi_placi Re: uderzyła ? 17.10.11, 15:27
              Jesteś nienowoczesna.
            • rosapulchra-0 Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 15:46
              Cytatdziewczynki jak to one każda chciała wybrać coś dla siebie więc zaczęły się spierać co lepsze, no i młodsza słodka, ale głosik cieniutki i piskliwy dość trudny do zniesienia, nie wydzierała się jakoś szczególnie po prostu chciała pokazać ciastko

              Czytanie ze zrozumieniem się kłania? Czy kolejne nakłanianie do nienawiści i podburzanie ludzi wzajemne?? suspicious
              • lelija05 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 15:50
                Mamy sporo jasnowidzów i osób o magicznych zdolnościach, które nie były przy danej sytuacji, ale bardzo dobrze wiedzą jak wyglądała i mogą ze szczegółami ją opisać.
                Zazdroszczę talentu.
                • attiya Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:03
                  ty też widzę takimi zdolnościami mozesz się popisać, bo dobrze widzę wiesz, że pani nie chciała np zatkać uszu tylko uderzyć dziecko big_grin
                  Gratki
                  apropos zdolności - powiedz nam Tusk wejdzie w koalicję z Palikotem czy też nie
                  • lelija05 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:11
                    Nie wiem, napisałam, co ja bym zrobiła w takiej sytuacji.
                    A takich zdolności nie mam, napisałam powyżej, że zazdroszczę, musisz spytać kogoś innego.
              • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 15:59
                To jest opis subiektywny,ematki nie pisza moje dziecko darlo jape.Poza tym przyzwyczajona do wrzaskow potomstwa,piskliwych glosikow autorka ma inna tolerancje dzwieku.Zapewne starsza pani byla zla bo dziecko rozmawialo normalnie,taa juz to widze.Czemu ja sie nie spotykam z nadwrazliwymi starszymi paniami.
                • triss_merigold6 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:01
                  Bo nie mieszkasz w Polsce. Tutaj przeszkadza wszystko i wszystkim.
                  BTW, już widzę jak starsza pani furczy do chociażby grupki chłopaków gimnazjalistów zachowujących się głośno.
                  • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:05
                    A moze dlatego,ze tutaj matki uciszaja zbyt glosne dzieci zamiast wszystkich wokol terroryzowac glosikami potomstwa.
                    • triss_merigold6 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:09
                      Trzymają dzieci wyłącznie w domu?
                      • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:19
                        Skoro uciszaja to znaczy,ze nie trzymaja,chyba to logiczne?
                        • gazeta_mi_placi Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:33
                          Skoro uciszają to zdaniem tutejszych e-mam są tchórzliwymi, neurotycznymi rodzicami bojącymi się nadmiernie reakcji otoczenia i zbyt bardzo się nimi przejmującymi, dla których dobro dziecko (czyli na przykład prawo do swobodnej i głośnej ekspresji) nie jest na pierwszym miejscu.
                          Prawdziwa matka myśli i żyje TYLKO dla dziecka całe otoczenie mając w pewnej części ciała.
                      • gazeta_mi_placi Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:21
                        Ja widziałam jak malucha gdy zaczął się drzeć Tato zamiast dalej trzymać w restauracji w której był z żoną i jeszcze drugim dzieckiem (jakby to było w Polsce gdzie zanoszące się dziecko rodzice z uporem maniaka trzymają do końca swojej bytności przy stoliku umilając spożywanie posiłku innym) wziął i wyprowadził na zewnątrz, za jakiś czas wrócił z już spokojnym dzieckiem.
                        Było to zagranicą, emigrantki się ucieszą, że przyznaję że zagranicą niektóre rzeczy są inne i lepsze.
                        • aneta-skarpeta Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:25
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Ja widziałam jak malucha gdy zaczął się drzeć Tato zamiast dalej trzymać w rest
                          > auracji w której był z żoną i jeszcze drugim dzieckiem (jakby to było w Polsce
                          > gdzie zanoszące się dziecko rodzice z uporem maniaka trzymają do końca swojej b
                          > ytności przy stoliku umilając spożywanie posiłku innym) wziął i wyprowadził na
                          > zewnątrz, za jakiś czas wrócił z już spokojnym dzieckiem.
                          > Było to zagranicą, emigrantki się ucieszą, że przyznaję że zagranicą niektóre r
                          > zeczy są inne i lepsze.

                          wow niesamowite, w Pl takie cuda sie nie zdarzają

                          za to nie wiem skąd biora te neiznosne dzieciaki w UK czy US do krecienia odmian superniani
                          pewnie wypozyczają od nas
                          • gazeta_mi_placi Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 17:26
                            Zapewne też są, opisałam sytuację której byłam świadkiem zagranicą, a której nigdy nie byłam świadkiem w Polsce. Tyle.
                        • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:42
                          Tez tak zrobilam gdy moj syn podczas buntu dwulatka przekroczyl normy. Tyle,ue nie wrocilam,bo deser mu sie nie nalezal.W tej chwili moge go zabrac wszedzie i cyrkow nie odstawia.
                  • aneta-skarpeta Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:12
                    czytalam kiedys jak facet (chyba) narzekał, ze mieszka w nowym bloku ze studnią i narzeka, ze ktos rozmawia na dziedzincu przez komorke i jak tak mozna, chamy jedne

                    big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:04
                  Biorąc pod uwagę twoje wcześniejsze wypowiedzi w tym temacie, to ty tam byłaś, słyszałaś to dziecko i widziałaś całą sytuację. Tak się wypowiadasz. TYLKO na podstawie własnej wyobraźni - robisz się coraz bardziej niewiarygodna, wiesz? suspicious
                  • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:17
                    Oczywiscie w Polsce wszystkie staruszki maja nadwraliwy sluch,ile razy pojawia sie temat zwrocenia uwagi matce dziecka tyle razy winny jest zwracajacy ta uwage.Trzeba na serio doprowadzic kogos do ostatecznosci,by sie zamachnal i nie wierze w to,ze kazdy natykajacy sie na ematke z miejsca chce ich potomstwo poturbowac.
                    • aneta-skarpeta Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:19
                      szczerze, nie wierze ze nawet najgorszy wrzask dziecka moze zdrową psychicznie osobę sprowokowac tak, zeby sie zamakchnela w kolejce

                      sory, nie kupuje tego
                      • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:22
                        A ja wierze,bo sama mam niska odpornosc na wrzask,na szczescie tu ni spotkalam mamus z dziecmi o swidrujacych glosikach.
                        • rosapulchra-0 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:24
                          W UK jest pełno wrzeszczących dzieci, biegających po sklepach, jakoś nie widziałam, żeby ktokolwiek, nie będący rodzicem, zwracał tym dzieciom uwagę, a co dopiero krzyczał czy się zamachnąłsuspicious
                          • aneta-skarpeta Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:27
                            sory rosa
                            zagramanica nie ma nieletnich galerianek, niegrzecznych dzieci, tłustych zaniedbanych mamusiek i kurzu na podlodze

                            to tylko w PL
                            • lelija05 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:34
                              A już w richtig fajnych Niemcach to na pewno nie, tam to nawet kury są większe.
                              smile
                            • rosapulchra-0 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:36
                              Ależ ma! I to tyle, że nie do ogarnięcia!
                              Ale w kwestii dzieci to ja akurat zwracam uwagę na pewne zachowania i jak nie podoba mi się zimny wychów (dwumiesięczniak w listopadzie z gołymi stópkami), tak podoba mi się tolerancja na wysokotonowe dzieci biegające po supermarketach, bo tam ich sporo widzę. I naprawdę nie widziałam, żeby ktokolwiek inny poza rodzicami, zwracał tym dzieciom uwagę.
                              • gazeta_mi_placi Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 17:01
                                Jak niechcący takie dziecko wlezie mi pod sklepowy wyładowany zakupami wózek i przejadę po drobnej stópce powodując złamanie z przemieszczeniem do kogo będą pretensje i roszczenia?
                                Do mnie czy może do właściciela sklepu?
                                Albo jak dziecko zrzuci na siebie ciężki słoik.
                                I w Polsce było swobodnie biegające po supermarkecie dziecko, zamiast soczku napiło się kreta.
                                Rokowania były bardzo złe (nie wiem w jakim obecnie jest w stanie bo media przestały już pisać o tej sprawie), ale wszyscy szukali winy w sklepie, a potem w tym czym producent Kreta odpowiednio zabezpieczył zamknięcie.
                          • jamesonwhiskey Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:40
                            > W UK jest pełno wrzeszczących dzieci, biegających po sklepach, jakoś nie widzia
                            > łam, żeby ktokolwiek, nie będący rodzicem, zwracał tym dzieciom uwagę, a co dop
                            > iero krzyczał czy się zamachnąłsuspicious

                            wyjdz moze z emigrancko patalogicznego otoczenia idz w normalne okolice
                            i sie wtedy wypowiadaj
                            • rosapulchra-0 Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 17:10
                              W supermarketach i centrach handlowych to sama patologia się panoszy. Gratuluję jakże celnej uwagi suspicious
                          • edelstein Re: Gdzie jest napisane, że dziecko darło japę?? 17.10.11, 16:46
                            Nie mieszkam w Uk,u mnie nie ma takiej opcji,by dziecko biegalo wrzeszczac po sklepie.Sklep nie jest placem zabaw.Inni rodzice tez nie robia ze sklepu miejsca wyzycia sie ich pociech.
          • kub-ma Re: uderzyła ? 17.10.11, 19:25
            Gdy zrobi to obca osoba, to całkiem możliwe.
    • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:53
      mamakasienki1 napisała:

      > Byłam z córkami w cukierni, a dziewczynki jak to one każda chciała wybrać coś d
      > la siebie więc zaczęły się spierać co lepsze, no i młodsza słodka, ale głosik c
      > ieniutki i piskliwy dość trudny do zniesienia, nie wydzierała się jakoś szczegó
      > lnie po prostu chciała pokazać ciastko.

      To w koncu chciala pokazac czy sie darla?

      W tym momencie klientka cukierni (stars
      > za pani) zamachnęła się ręką na moją młodszą córkę, bo za głośno mówiła.

      Zapewne chciala ja postraszyc albo zatkac usta i nie uderzyla.

      Zamuro
      > wało mnie, na tyle, że uciszyłam dziecko i stwierdziłam, że Pani bardzo samotna
      > , że taka zgorzkniała.

      Uciszyc dziecko powinnas od razu.Wychowana tez nie jestes,bo teksty o byciu sama nijak sie maja do braku odpornosci na glosne wrzaski.Tez takiej nie mam.Moj syn na ogol nie wrzeszczy w sklepach,a jak wrzeszczy (zdarzylo sie raz czy dwa)to go upominam i skutkuje.
    • asia_i_p Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 14:54
      Ostro wyjaśniła pani, że nie ma prawa tknąć dziecka - nie sadziła do dziecka tekstu o zgorzknieniu, bo w sumie nie wiadomo, co to jest - usprawiedliwienie kobiety (ale to nie jest zachowanie dające się usprawiedliwić) czy próba dokopania jej (tylko po co).
      Wyjaśniła pani, kiedy dzieci siedziałyby już przy stoliku, że nie prosisz o usunięcie jej z kawiarni tylko dlatego, że wierzysz, że w końcu by dziecka nie uderzyła ale nie życzysz sobie takich gestów wobec twoich dzieci.

      Jak już mówię, usprawiedliwienia dla pani nie ma, ale wyjaśnienie jednak jest - jedna z moich ciotek aż tak słabo znosi wysokie głośne dźwięki, że jedyne, o czym w danej chwili myśli, to wyciszenie źródła dźwięku. Podobno odebrano jej kiedyś kamienną popielniczkę, którą zamierzała uciszyć koleżankę w pracy.

      Tak, że wyjaśniając dzieciom, że pani nie ma żadnego prawa nie tylko ich uderzyć, ale także zamierzać się nie ani słownie grozić biciem, dorzuciłabym, że jeśli panią ich głośne rozmowy zdenerwowały, a mogły, powinna im zwrócić spokojnie uwagę.
      • przeciwcialo Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:02
        I jeszcze nauczyc dzieci własciwego zachowania w miejscach publicznych.
        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:10
          Z tego co widzę (niestety nie tylko na forum) to cały świat MUSI się dostosowywać do dzieciątka, a dzieciątko do świata.
    • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:01
      no niestety zyjemy w spoleczenstwie i musimy byc na tyle odporni psychocznie, zeby zniesc chwilowy płacz niemowlecia w sklepie, piski przedszkolaka, ktory co malo nie posika sie na widok bezy w kształcie bałwanka, czy starszej pani, ktora nie ogarnia tematu zaplacenia 5 zł za zakupy.

      są to sytuacje chwilowe, szybkomijają i nie wiem jak trzeba byc znerwicowanym, zeby piskliwe dziecie moglo az tak wyprowadzic kogos z rownowagi
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:08
        To mieszkamy w Rumunii, że dzieci piszczą na widok ciastka w cukierni?
        • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:29
          a to mieszkamy w smutolandii, gdzie dziecko nie moze sie cieszyc na widok glupiego ciastka?
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:06
            Jeżeli nie wrzeszczy i piszczy przy tym na cały regulator to niech się cieszy.
            Dziwię się, że w mimo wszystko dość dobrze odżywionym społeczeństwie gdzie cukiernia jest za każdy rogiem i niemal wszystkich rodziców stać na kupienie tam jednego ciastka dzieciak reaguje piskami na widok ciastka z kremem jakby dopiero co emigrował do Polski z Somalii lub Bangladeszu gdzie kromka chleba to rarytas.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:13
              dziewczynka z opisu ma z natury piskliwy i ciezkostrawny glos, wiec nie rozumiem Twoich wywodówtongue_out
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:15
                Jej matka sądząc po postach też z natury jest piskliwa i ciężkostrawna, cóż jaka matka taka córka big_grin
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:17
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Jej matka sądząc po postach też z natury jest piskliwa i ciężkostrawna, cóż jak
                  > a matka taka córka big_grin

                  co nie zmienia faktu, ze tez ma prawo kupic ciastkotongue_out
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:03
                    I co nie zmienia faktu, że wysokie dźwięki są irytujące dla otoczenia.
                    • mamameg Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 19:16
                      Jakby tak bić każdego kto nas irytujebig_grin
            • aniorek Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 10:11
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jeżeli nie wrzeszczy i piszczy przy tym na cały regulator to niech się cieszy.
              > Dziwię się, że w mimo wszystko dość dobrze odżywionym społeczeństwie gdzie cuki
              > ernia jest za każdy rogiem i niemal wszystkich rodziców stać na kupienie tam je
              > dnego ciastka dzieciak reaguje piskami na widok ciastka z kremem jakby dopiero
              > co emigrował do Polski z Somalii lub Bangladeszu gdzie kromka chleba to rarytas

              LOL, lepiej nie jedz do Wloch, bo to bedzie zbyt wiele na twoje delikatne nerwy.

              Ja pitole, co za kraj ponurakow. Dziecko piszczalo, bo bylo podekscytowane, to NORMALNE. Dzieci maja te zalete, ze potrafia sie cieszyc z prostych rzeczy, w przeciwienstwie do wielu doroslych, ktorzy im starsi, tym bardziej zgorzkniali. Zapomnial wol, jak cieleciem byl.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 11:15
                Generalnie Włosi (nie tylko dzieci włoskie) są głośni. Traktują kobiety bardzo przedmiotowo, co widać po wielu nieudanych małżeństwach polsko-włoskich, oczywiście nr 1 każdego Włocha płci męskiej jest mamusia, nigdy żona.
                • aniorek Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 11:51
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Generalnie Włosi (nie tylko dzieci włoskie) są głośni. Traktują kobiety bardzo
                  > przedmiotowo, co widać po wielu nieudanych małżeństwach polsko-włoskich, oczywi
                  > ście nr 1 każdego Włocha płci męskiej jest mamusia, nigdy żona.

                  A kazdy Polak to pijak i zlodziej. Bo kazdy pijak to zlodziej.
                  • rosapulchra-0 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 13:45
                    aniorek napisała:
                    (...)
                    >
                    > A kazdy Polak to pijak i zlodziej. Bo kazdy pijak to zlodziej.

                    Touche!
                    http://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gif
    • attiya Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:05
      może pani muchę doganiała a ty wciągnęłaś pochopne wnioski ;D
      Wiesz, dziś widziałam, jak pan czekając na pociąg, postawił obok torbę, pewnie miał w niej bombę i chciał ów dworzec wysadzić
      skoro pani nie uderzyła, to możesz tylko domniemywać, że chciała
      a córka może niech popracuje nad owym piskliwym głosem
      • lelija05 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:14
        Te muchy to takie napastliwe jesienią wink

        "a córka może niech popracuje nad owym piskliwym głosem"
        Ma pić spirytus?
        • attiya Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:18
          to, że ktoś podnosi rękę do góry, nie oznacza, że li i jedynie w celu uderzenia owej jakże słodkiej istotki z jakże piskliwym głosikiem
          a to już jesienią nie ma żadnych latających owadów?
          Ciekawe
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:25
            Jeszcze dwa tygodnie temu widziałam motyla cytrynka i zbłąkaną osę.
            • lelija05 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:27
              Ja mam nadal na ogródku pszczoły smile
            • przeciwcialo Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:30
              U mnie jakaś zabłąkana much wielka i czarna platała się po pracy. Nikt nie miał sumienia na pole ją wywalic...
            • attiya Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:36
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jeszcze dwa tygodnie temu widziałam motyla cytrynka i zbłąkaną osę.
              a ja w cukierni widziałam całe stado os w okolicach pączków
              no ale jakże śmiałabym widzieć 9 czy tam 10 października jakowegoś owada, no broń boże....
    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:17
      W dzisiejszych czasach to matki z bachorstwem uważają, że wszystko im się należy i wszystko im wolno.
      Szkoda, że nie rozumieją że darcie ryja ich dzieci przeszkadza innym osobom chcących w spokoju zjeść obiad, ciastko na mieście czy kawę.
    • gryzelda71 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:19
      To aż pani musiała zamachnąć się(ciekawe jak to wyglądało),żebyś zwróciła dziecku uwagę?
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:24
        Przecież to tylko dziecko big_grin, ma prawo drzeć mordę big_grin
        • przeciwcialo Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:32
          No a staruszka ma obowiązek wrzasków wysłuchac bez mrugniecia okiem, o machnieciu ręką nie bedę wspominac bo to oczywista oczywistość wink
          • kropkacom Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:53
            Ja sobie wyobrazić, że wrzask dziecka to nie muzyka dla ucha. Kwestia jaka reakcja starszej pani (nie staruszki big_grin ) jest dopuszczalna... O ile w ogóle powinna być jakaś reakcja.
            • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:04
              Sorry, miejsce publiczne i ma to zdzierżyć, ewentualnie wyjść.
              Niżej napisałam, że byłam parę dni temu w kawiarni, siedziała rodzina (chyba) z upośledzoną starszą dziewczynką, który co jakiś czas pokrzykiwała, wydawała jęki i inne nieartykułowane odgłosy. Fajne do słuchania to nie było, miłe akustycznie również ale qrde w miejscu publicznym takie osoby też mają święte prawo przebywać.
              • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:09
                A to w miejscu publicznym wolno wrzeszczec?super,od jutra bede krzyczec do sprzedawczyn np.
                Dlaczego to osoba zachowujaca sie na kulturalnie ma wychodzic?rozumiem,ze w polskiej dyskotece wypraszaja caly klub z powodu jednej zle zachowujacej sie osoby?
                • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:15
                  Od powiedzenia paru zdań piskliwym podniesionym głosem do wrzasku daleko. Krzycz spoko, najwyżej uznają Cię za głuchą lub nieco upośledzoną i zapewne obsłużą normalnie i bez focha.
                  Nie sprawiasz wrażenia zbyt lotnej więc wyjaśnię łopatologicznie: istnieje różnica między kilkuletnim dzieckiem mówiącym coś poniesionym głosem i niefajnej tonacji, a dorosłym przyćpanym (pijanym) typem demolującym klub.
                  • rosapulchra-0 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:21
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Nie sprawiasz wrażenia zbyt lotnej więc wyjaśnię łopatologicznie: istnieje różn
                    > ica między kilkuletnim dzieckiem mówiącym coś poniesionym głosem i niefajnej to
                    > nacji, a dorosłym przyćpanym (pijanym) typem demolującym klub.

                    Obawiam się, że słowa adresowane do adresatki są dla niej zbyt trudne do zrozumienia sad
                    • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:31
                      Twoja sygnaturka bardzo do ciebie pasujebig_grin
                      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:56
                        Podstarzała mitomanka wink
                  • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:30
                    Zdaje sie,ze lopatologii to ty potrzebujesz.Szczekajace male pieski sa dobrym porownaniem jesli sa porownaniem po twokej mysli,ponizej jest post o awanturujacym sie pijanym dresiarzu,tez jest, okazuje sie swietnym porownaniem,bo pasuje do twojego pogladu.Teraz jeszcze raz i pomalu.Skoro komus cos przeszkadza ma wyjsc,dlaczego to ma sie odnosic tylko do przypadku matki z wrzeszczacym dzieckiem?
                    I gdzie ja napisalam o demolujacym klub przycpanym gosciu?nie trzeba nim byc by zachowywac sie nieodpowiednio.
                    • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:40
                      A przykopiesz szczekliwemu małemu pieskowi czy po prostu ominiesz/wytrzymasz hałas?
                      Jeszcze raz powoli: od powiedzenia paru zdań piskliwym podniesionym głosem (irytujące, fakt) do wrzasku jeszcze daleko. I pani z dzieckiem, które mówi piskliwym wkurzającym głosikiem też ma prawo kupic ciastko, tak samo jak emerytka z niską dozą cierpliwości.
                      • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:53
                        Zwroce uwage wlascicielowi psa.Duzo tych zdan musiala wypowiedziec skoro doprowadzila innych do szewskiej pasji.Ja bym nie machala na dziecko tylko zwrocila matce uwage,bo wiem jako matka,ze odczuwalny poziom halasu wydawany przez wlasnego dziecia jest inny w moich uszach niz w uszach innych.
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:50
                    Myślę, że zdecydowanej większości nieporozumień na tle matka z krzyczącym dzieckiem - osoba starsza lub dowolnie inna osoba by nie było gdyby matki zwracałyby uwagę dzieciom, że w pewnych miejscach, zwłaszcza innych niż plac zabaw i przedszkole gdzie są także inne osoby nie podnosi się głosu bo może to komuś przeszkadzać.
                    Kiedy Wy chcecie uczyć dzieci, że nie drze się mordy w kawiarni, restauracji lub sklepie? Jak będzie miało 7 lat i przyniesie pierwszą uwagę od wychowawczyni za przeszkadzanie na lekcjach? Zdaje się, że była taka Gwiazda na forum co miała o to pretensje, ale do wychowawczyni big_grin
                    • lelija05 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:54
                      Ale zobacz, że żadna matka nie napisała, że pozwala na takie zachowanie.
                      Ani ja, ani nikt z mojej rodziny, czy znajomych nie toleruje wrzeszczących dzieci, musielibyśmy być głusi, albo po jakiś środkach by nie zwracać na ryki uwagi.
                      Tu chodzi o zbyt gwałtowną reakcję kobiety i tyle, a nie o to, że dzieci mogą wrzeszczeć niczym pawiany w zoo, bo o tym nikt nie pisał.
                      • edelstein A kiedy zwrocila matka uwage? 17.10.11, 17:05
                        Dopiero po reakcji kobiety uciszyla dziecko,skoro byla to normalna rozmowa na temat wyboru ciastla jaka tu forsuja niektorzy,to czemu zwrocila uwage?przeciez doskonale wie,ze na piskliwy,ale normalny ton wplywu nie ma.
                        Tylko nie wyjezdzajcie mi z zastraszeniem mamusi,bo chyba dosc jasno napisala,ze dogadala starszej kobiecie, na tyle jej odwagi starczylotongue_out
                        • lelija05 Re: A kiedy zwrocila matka uwage? 17.10.11, 17:10
                          Ale ja nie pisałam teraz o autorce, tylko o tym, że te osoby, dla których zachowanie starszej pani wydało się naganne, zaraz zostały oskarżone o pobłażanie krzyczącym dzieciom.
                          • edelstein Re: A kiedy zwrocila matka uwage? 17.10.11, 17:23
                            Jednoczesnie pisaly,ze dziecko nie krzyczalo i pani przewrazliwiona.Nigdzie nie bronie tej kobiety i mam wrazenie,ze sytuacja sporo sie roznila od opisanej i najprawdopodobniej podniesienie reki mialo nadac dramatyzmu sytuacji.
                        • asia_i_p Re: A kiedy zwrocila matka uwage? 17.10.11, 18:39
                          Popadasz w skrajności. Absolutnie zrozumiałą reakcją byłoby do dziecka "cicho bądź" albo do matki "proszę uciszyć to dziecko". Pani miała prawo do złości. Nie miała prawa do agresji fizycznej. Zamierzenie się na kogoś to też jest agresja fizyczna. I trzymajmy się tego, bo za moment się okaże, że jak moje zachowanie zirytuje osiłka na ulicy, to będzie mógł do mnie doskakiwać, symulując ciosy karate i dopóki mi nie przywali, wszystko jest w porządku.
                          • edelstein Re: A kiedy zwrocila matka uwage? 17.10.11, 19:04
                            Wybacz nie wierze w ta historie
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:15
                  edelstein napisała:

                  > A to w miejscu publicznym wolno wrzeszczec?super,od jutra bede krzyczec do sprz
                  > edawczyn np.
                  > Dlaczego to osoba zachowujaca sie na kulturalnie ma wychodzic?rozumiem,ze w pol
                  > skiej dyskotece wypraszaja caly klub z powodu jednej zle zachowujacej sie osoby
                  > ?

                  a kto w tej cukierni wrzeszczał?
                  bo ja wyczytalam ze dziewczynka ma z natury lekko irytujący ton glosu, pisk i nie wrzeszczala tylko mowila glosniej
                  • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:37
                    Co oznacza mowic glosniej wg ciebie?bo rozpietosc jest spora
                    Myslalam,ze normalnym jest,ze w miejscach publiczbych nie uzywa sie podniesionego glosu tak jak i nie mowi sie z pelnymi ustami.Moj trzylatek umie pojac,ze sie nie uzywa podniesionego glosu,nie wrzeszczy,a juz na pewno nie uzywa sie tego w celu wybrania ciastka,loda i co tam jeszcze.
                    • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:42
                      Moj trzylatek umie pojac,ze si
                      > e nie uzywa podniesionego glosu,nie wrzeszczy,a juz na pewno nie uzywa sie tego
                      > w celu wybrania ciastka,loda i co tam jeszcze.

                      czy twoj trzylatek ma z natury ma " głosik cieniutki i piskliwy dość trudny do zniesienia"?
                      • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:58
                        Z natury potrafi wydawac wysokie dzwieki i jesli ich uzyje w sklepie,gdziekolwiek,po upomnieniu natychmiast wymaszeruje ze sklepu za reke.Zdarzylo mu sie,zaprzestal po paru razach.
                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:16
                  Dobrze napisane Edelstein. U Was też jest taka pajdokracja jak w Polsce?
                  • imasumak Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 19:18
                    Doczytaj gazeto, to będziesz wiedzieć, że znacznie większa.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:10
                Nie musi zdzierżyć. I nie zdzierżyła. Więcej takich starszych Pań (i nie tylko) a w końcu matki zaczną w końcu wychowywać swoje dzieci a nie tylko chować jak bydło na tucznik.
                • lillaj Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:18
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Nie musi zdzierżyć. I nie zdzierżyła. Więcej takich starszych Pań (i nie tylko)
                  > a w końcu matki zaczną w końcu wychowywać swoje dzieci a nie tylko chować jak
                  > bydło na tucznik.

                  Nudna już jesteś i do bólu przewidywalna z tą swoją fobia na punkcie matek i ich rozpuszczonych dzieci. Fobie się leczy, spraw sobie słodkiego dzidziusia, a życie stanie się prostsze.
                  • rosapulchra-0 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:26
                    gazeta_mi_placi to facet.
                    • imasumak Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 19:19
                      W czym problem? Facet też może sprawić sobie dzieci smile
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:29
                    Sorry, ale jak się wda we mnie to raczej słodki nie będzie uncertain
                • kropkacom Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:19
                  Jeśli te starsze panie zaczną lać wszystkich, którzy je denerwują to raczej skończą w zakładzie dla obłąkanych. Dla mnie darcie pyska przez kogokolwiek nie było nigdy powodem do uskuteczniania konfrontacji. Widać nie osiągnęłam tego poziomu frustracji... W sumie to smutne...
                  • naomi19 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:03
                    Jeśli te starsze panie zaczną lać wszystkich, którzy je denerwują to raczej skończą w zakładzie dla obłąkanych.

                    Albo w zakładzie karnym.
                    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:22
                      Jakoś tak bywa na tym świecie, że najwięcej fizycznych krzywd robią dzieciom nie przypadkowe obce starsze Panie, ale sami rodzice, matki dzieci, ojcowie, czasem partnerzy matek.
                      I to oni a nie "przypadkowe starsze Panie" najczęściej siedzą w owych zakładach karnych za zabicie niemowlaka, zakopanie noworodków w beczkach po kapuście, utopienie 4-latka w Wiśle, zakatowanie na śmierć 3-letniego Kubusia.
                      Może już odczepcie się od tych biednych starszych kobiet, które wszystkim przeszkadzają bo śmieją zwrócić uwagę matce z dzieckiem a nie pijanemu dresiarzowi, co?
                      • kropkacom Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:59
                        Gazeta, obrońca biednych i sfrustrowanych starszych kobiet. Musisz mieć wzięcie wśród nich na ławce pod blokiem jak kilkulatki pogonisz, co? big_grin
                        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 19:39
                          W dalszym ciągu to nie zmienia faktu, że najczęściej za zabójstwami, skatowaniami, biciem dziecka najczęściej stoją sami rodzice lub partnerzy matek, a nie przypadkowe starsze kobiety.
                          • kropkacom Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 07:58
                            Do cholery gazeta, ogarnij się. Ja coś takiego postulowałam w ogóle?
                            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 09:14
                              Ty zaczęłaś o laniu przez starsze Panie innych, Noemi dopisała, że miejsce takich osób jest w zakładzie karnym, ja dopisałam, że za lanie innych tj. dzieci najwięcej w owych zakładach nie siedzi starszych Pań, ale własnych matek i ojców dzieci.
                              • kropkacom Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 18.10.11, 09:20
                                Tak, Twoja uwaga była od czapy.
              • gryzelda71 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:16
                W miejscu publicznym też pewne zasady obowiązują.
                Byłam na basenie z wyznaczonymi torami do pływania,z wyraźnym podziałem na część do szybkiego pływania.Ale co tam tausiek z synusiami przyszedł,cały basen ich.Przecież jak synuś skacze to ja płynąc mam uważać,bo a nuż na mnie skoczy.Jakoś szybko zostali pouczeni.A miejsce publiczne.
                • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:54
                  Te owe zasady mają obowiązywać wszystkich innych poza uprzywilejowaną grupą matek z dziećmi. Takie coraz częściej odnoszę wrażenie...
                  Studenci niedobrze, że urządzają imprezy bo dzidzia śpi, Pan Józek nie powinien palić na balkonie bo dym przechodzi do mieszkania matki z dzieckiem, sąsiad powinien uprzedzić o porach wierceń bo przecież matka ma małe dziecko i trzeba się dostosować, drugi sąsiad nie powinien z psem przechodzić obok matki z dzieckiem bo Kubuś się boi piesków.
                  Ale w drugą stronę, dostosować się też do innych, a gdzie tam...
                  • edelstein Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:11
                    Tez zaczynam miec takie wrazenie czytajac to forum.Dobrze,ze w Pl bywam raz na ruski rok pewnie ematka opisalaby jak smialam zwrocic uwage na to,ze dziecko jest za glosno itd.
                  • gryzelda71 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:21
                    Absolutnie nie jestem tego zdania.
                    Dlatego nie pozwalałam własnym dzieciom na takie zachowania w miejscach publicznych,które mnie samą u innych denerwują.Ale to bardzo niepopularne zachowanie.
              • kol.3 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:00
                Porównywanie zdrowej wrzeszczącej dziewczynki do chorej niepełnosprawnej nie jest adekwatne.
                • triss_merigold6 Czyżby? 17.10.11, 17:12
                  Nieadekwatne? Wydawała głośne, nieartykułowane dźwięki, nieprzyjemne dla postronnych i kompletnie niezrozumiałe. Niemniej miała pełne prawo przebywać w kawiarni, tak samo jak ja z niemowlakiem, który od czasu do czasu zamarudził. W sumie można uznać, że po cholerę rodzice/opiekunowie pchają się z niesprawną intelektualnie do kawiarni i obrzydzają innym picie kawy oraz rozmówki towarzyskie... I po cholerę matka wchodzi z dziećmi do cukierni/pralni/na pocztę/do sklepu etc. skoro mówią.
                  • edelstein Re: Czyżby? 17.10.11, 17:17
                    Jeszcze niedawno twierdzilas,ze przyklad nieodpowiednio zachowujacej sie osoby w dyskotece jest nieadekwatny,a adekwatnym jest porownywanie niepelnosprawnej do 5letniego pelnosprawnego dziecka i do niemowlaka?
                    Dziekuje za twoja lotnosc,pozostane przy swojej.
                  • gazeta_mi_placi Re: Czyżby? 17.10.11, 17:19
                    Miejsce niemowlaka jest w domu albo na spacerze w parku, targanie go do kawiarni to nieporozumienie w ogóle nie związane z dobrem i potrzebami niemowlaka, ale z potrzebami egocentrycznej mamusi która dla dziecka nie zrezygnuje z ukochanej kawki.
                    Za moich czasów matki z niemowlakami przesiadywały w parku lub w domu.
                    Niemowlaki wyrastały na zdrowych ludzi, odporniejszych niż dzisiejsze słabowite młode pokolenie, często nadpasione, a matkom nie przewracało się we łbach z nadmiaru wolnego czasu. Każdy był zadowolony.
                    • triss_merigold6 Re: Czyżby? 17.10.11, 17:26
                      Hehhe, płacę, wolno mi. Nie było napisu "Wstęp od lat 18". D
                      A za "moich czasów" tzn. kiedy ja byłam niemowlęciem nie było zbyt wielu kawiarni poza centrum Warszawy i Żoliborzem więc matki niespecjalnie miały gdzie przesiadywać. I galerii handlowych też nie było oprócz DT Centrum i Smyka (z kawiarnią dla dzieci!).
                  • jamesonwhiskey [...] 17.10.11, 19:39
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • triss_merigold6 Słowo klucz: ironia 17.10.11, 20:29
                      IRONIA. Nie rozpoznałbyś ironii nawet gdyby kopnęła Cię w d..ę.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:07
              o 20, babcia bedzie miala 45 lat, a dziecko bedzie darło sie juz 15 min w spazmach, rzucało na podloge i rozwali wszystkie babeczki

              big_grin

              dziecko w ekscytacji powiedzialo glosno- mamo, ja chce to to to

              a tutaj juz niema histeriabig_grin
          • asia_i_p Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 18:42
            Ma prawo mrugnąć okiem. Ma prawo powiedzieć do dziecka "cicho bądź". Ma prawo powiedzieć do matki "proszę uciszyć dziecko". Nie ma prawa się zamachiwać, bo to jest agresja fizyczna, podobnie, jak uderzenie. Przypominam, że w słynnej sprawie kosza na głowie uczniowie w znaczącej większości nie atakowali nauczyciela fizycznie, tylko symulowali ciosy tuż przed jego twarzą - a nie mamy chyba wątpliwości, że to była agresja fizyczna.
            • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 19:35
              Stawiam co tylko chcecie, że gdyby ta Pani powiedziała do dziecka "cicho bądź" tutejsze e-matki (ani też autorka wątku) by jej nie odpuściły bo jak śmie tak mówić do dziecka.
              Do tej pory pamiętam jak jeździłyście po innej starszej kobiecie która co prawda nie zamachnęła się, ale powiedziała do dziecka e-mamy "Nie ładnie tak mówić" , tutejsze kwoczki dywagowały o stopniu rozgoryczenia życiowego tej kobiety która lepiej żeby do dziecka się np. uśmiechnęła, o tym że ta starsza Pani pewnie jest bezdzietna, albo ma taki paskudny charakter , że dzieci i wnuki zapewne jej nie odwiedzają więc jest złośliwa z samotności.
              Najlepszą reakcją jest brak reakcji na każde zachowanie dziecka, ewentualnie uśmiechnięcie się do dziecka. Każda inna reakcja jakakolwiek by nie była w temacie (zwłaszcza jeżeli bohaterką jest starsza kobieta): "dziecko komuś przeszkadza" będzie tutaj mniej lub bardziej potępiona.
              Za dużo lat jestem na forum żeby nie znać Waszego egocentrycznego podejścia do niemal każdego zachowania Waszych pociech (za kilkoma wyjątkami typu Czaj_bajry).
              • hellulah Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 20:04
                > Do tej pory pamiętam jak jeździłyście po innej starszej kobiecie która co prawd
                > a nie zamachnęła się, ale powiedziała do dziecka e-mamy "Nie ładnie tak mówić"

                O ile dobrze pamiętam, tamto dziecko nie zrobił nic złego ani nagannego, nie zachowało się głośno, nie piszczało, nie skakało, nic z tych rzeczy, nie ma więc porównania.

                Reakcją na nawet najgorsze zachowanie w typie piski, okrzyki nie jest markowanie bicia po twarzy czy głowie (zamachnięcie się ręką).

                Wiele osób w tym wątku pisze, że dziecko nie powinno piszczeć czy krzyczeć.

                Co nie zmienia faktu, że nikt nie powinien bawić się w dziecięcego boksera (per analogiam do boksera damskiego) i uciszać dziecka gestem przemocowym.

                Mylisz pojęcia, mieszasz, naginasz - baw się dobrze, bo w sumie, nieźle ci to idzie smile
              • asia_i_p Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 21:02
                O ile pamiętam, wtedy broniłam tej starszej pani. Chodziło o to, że nazwało ją staruszką, tak?

                Dopuszczam sytuację, kiedy ktoś mojemu dziecku zwróci uwagę, uważam moje dziecko za normalnego członka społeczeństwa. Ale nie dopuszczam sytuacji, kiedy ktoś się na moje dziecko zamierza (no chyba, że broni się przed agresją dziecka, którą ja lekceważę albo bronię przed nią kogoś nieskutecznie).
    • dziewczyna_z_plazy Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:19
      Zauwazcie jedna rzecz: starsze osoby bardzo chetnie czepiaja sie matek z dziecmi. Ciekawa jestem czy taka pani chetna do przylozenia, podnioslaby reke na np. pijanego dresa rzucajacego wulgaryzmami przy kasie albo elegancka kobiete z popiskujacycm glosikiem, ktora od 20 minut wybiera szynke dla Pikusia. Watpie. Dziwie sie tez takiej glupiej postawie, bo ktoregos dnia trafia na kogos o slabszych nerwach i zamachniecie zwroci im sie z nawiazka.
      Wrazliwe sluchowo spoleczenstwo mamy, co 5 minut popiskiwania nie zniesie. Za to na placz bitego dziecka wiekszosc glucha.
      Jestem przeciwna agresji, takze slownej.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:24
        Rozumiem, że jeżeli nie zwrócę uwagi (przyznam się - ze strachu) trójce ogolonych wulgarnych dresów którzy rzucili papierek na ziemię już nigdy w życiu nie będę miała moralnego prawa zwrócić uwagę o śmiecenie 10-latkowi, 60-latce czy matce z dzieckiem, tak? Bo skoro boję się wulgarnych pijanych mężczyzn już nigdy i nikomu nie mam prawa zwrócić uwagi?
        • dziewczyna_z_plazy Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 18:50
          Prawo zwrocic uwage oczywiscie masz i pewnie nawet sluszne byloby odezwac sie "dziecko drogie, troszke ciszej prosze", a co innego wykonac zamach reka. Nie zmienia to faktu, ze niektore starsze panie uzurpuja sobie prawo do wychowywania matek z dziecmi i to spotyka sie z moim zdecydowanym sprzeciwem. Twoj przyklad z dresiarzami jest dobry, ale licz sie z tym ze mozesz kiedys trafic na nerwowa matke/ojca z dzieckiem, ktora trzepnie cie parasolka w ramach rewanzu za podniesienie reki na dziecko. Nie boisz sie, naprawde ?
      • rosapulchra-0 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:01
        dziewczyna_z_plazy napisał: (...)

        O to to to!
        Popieram w całej rozciągłości!
    • nisar Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:25
      Zamachnęłabym się na kobietę w sposób niepozostawiający złudzeń, o co mi chodzi.
      Osobna kwestia, że jak moje dziecko zachowuje się dość głośno (a tolerancję na tym punkcie mam niską), to uciszam je raczej szybko, nie czekam na reakcję otoczenia.
      Osobna kwestia nr 2 - starsze panie uwielbiają wychowywać cudze dzieci, wprawdzie najczęściej słownie ("oj niech mu pani nie pozwala wchodzić do kałuży, co z tego że ma kalosze i po to wyszliście żeby miał radochę, potem będzie miał sandałki i też wejdzie w kałużę) jednak absolutnie nie wyłącznie, więc wierzę jak najbardziej w opisaną sytuację.
    • lelija05 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:27
      Nie znoszę piskliwych głosów.
      U dorosłych. U dzieci jakoś mnie tak bardzo nie drażnią.
      Nie zliczę ile razy jelita poskręcały mi się jeszcze bardziej słysząc rozmowę obok mnie, w sklepie, autobusie, pociągu itd czy gdy dzwoniła do mnie pani ze wspaniałą ofertą.
      Czy w takim razie mogę zwracać takim paniom, żeby się przymknęły, bo mnie drażni ich głos?Czy mam przerwać rozmowę telefoniczną, bo panienka skrzeczy straszliwie?
      Jakoś nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
      A czy jak pod sklepem szczeka jakiś pies wielkości świnki morskiej i dopasowanym do wzrostu piskliwym szczekiem, to mam go kopnąć by się przymknął?
      Nie zauważyłam by ktoś tak robił i sama też nie mam zamiaru.
      Nie lubię wrzeszczących dzieci, swoje uciszam w zarodku, ale przesady też nie lubię, zwłaszcza tej zawziętej forumowej.
    • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:28
      Nie ja jestem autorką tych badań, naprawdę:

      www.razem.pl/?p=2537
      • nisar Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:37
        No ale co w związku z tym? Ja nienawidzę starszych panów naprawiających świat. Mam się na nich zamachiwać, żeby się zamknęli? Będę usprawiedliwiona?
      • ledzeppelin3 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:37
        Są ludzie nienawidzący dzieci.
        Są oni społecznie upośledzeni, często szkodliwi i nie widzę powodu, aby ich tolerować.
        Zachowanie tej kobiety może wskazywać na charakteropatię.
        Nie nalezy pozwalać ludziom na takie zachowanie wobec dzieci.
        • a-ronka Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:38
          ledzeppelin3 napisała:

          > Są ludzie nienawidzący dzieci.
          > Są oni społecznie upośledzeni, często szkodliwi i nie widzę powodu, aby ich tol
          > erować.
          > Zachowanie tej kobiety może wskazywać na charakteropatię.
          > Nie nalezy pozwalać ludziom na takie zachowanie wobec dzieci.

          Przeczytaj do końca chodzący ideale.
        • gryzelda71 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:39
          Natomiast dzieciom powinniśmy pozwalać na wszystkobig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:03
          Są też ludzie widzący wyłącznie nos swojego potomstwa i nie liczący się w związku z tym z całą resztą otoczenia, a gdy jednak okazuje się, że całej reszcie otoczenia lub kilku jednostkom zachowanie dziecka przeszkadza od razu jest awantura bo jak ktoś będący pępkiem świata młodego rodzica może przeszkadzać innym? Jak ci inni mogą nie tylko nie zachwycać się ósmym cudem świata każdego rodzica, ale i mieć pretensje o jego zachowanie?
    • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:49
      Op.... na czym świat stoi, a potrafię to robić naprawdę głośno i wulgarnie jeśli uznaję za skuteczne w danym momencie.
      Zaznaczam, że nie znoszę piskliwych głosików. Nie przepadam również za szczekliwymi małymi pieskami; osobami, które rachunek w wysokości 10 zł płacą kartą; fanatycznymi karmicielkami gołębi; rowerzystami na chodniku etc. Niemniej nie staram się im przywalić.
      Dziecko jak dziecko, podekscytowane może i wrzasnąć, taki wiek.
      Parę dni temu byłam w kawiarni, siedziała rodzina (?) z upośledzoną dziewczynką, taką starszą już. Dziewczynka co jakiś czas wydawała nieartykułowane głośne dźwięki, jęki, pokrzykiwania, mało przyjemne akustycznie ale sorry, miejsce publiczne i mieli tam prawo być.
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:08
        >które rachunek w wysokości 10 zł płacą kartą.

        A w czym Ci to przeszkadza? Bywa o wiele szybciej niż zapłacenie gotówką, zwłaszcza grubszą gotówką gdy nie ma "końcówki" a Pani z kasy musi rozmienić u innej Pani bo nie ma wydać.
        • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:10
          IMO gotówką szybciej ale to subiektywne odczucie i nie musisz się ze mną zgadzać.
          I nie przeszkadza mi jakoś szaleńczo, ot jedna w wielu drobnych uciążliwości dnia codziennego.
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:13
            W moim odczuciu szybciej kartą, zwłaszcza jak ktoś jest rozlazły, długo szuka drobnych dla kasjerki, długo zbiera drobniaki z reszty, chowa papierowe do jednej kieszonki, drobne do innej kieszonki i dopiero wtedy odchodzi (plus sytuacje gdy Pani kasjerka nie ma wydać i woła inną kasjerkę).
            Kartę wyciągasz, raz dwa wpisujesz PIN, wkładasz do kieszeni i po zawodach.
            A Pani w kasie się nie stresuje, że nie ma jak wydać.
            • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:17
              naprawde myslisz, ze osoba tak rozlazła szybko płaci kartą?
              jestes w błedzie
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:24
                Ja jestem taką osobą, zawsze miałam grabiaste ręce i miała trudności z łapaniem drobnych rzeczy (np. monet), z wysupływaniem drobnych (zwłaszcza jak jest ich więcej) z portfela, a że nie lubię blokować kolejki to czasem im więcej staram tym np. 12 groszy żądane przez kasjerkę bardziej mi ucieka.
                Zdecydowanie szybciej mi idzie transakcja kartą.
                Wpisanie kodu to dwie sekundy.
            • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:17
              Do takich zachowań (szukanie drobnych, oglądanie rachunku bardzo powoli etc.) mają tendencję właśnie starsi ludzie. Też irytuje, a nie rzucam się nie nich z pięściami. Nawet nie zwracam uwagi i nie mruczę pod nosem "rusz się stara krowo". Jak kogoś wszystko aż tak wk...a, że nie potrafi się powstrzymać, to niech się wyprowadzi w głębokie Bieszczady albo bierze leki uspokajające.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:27
                Na rozlazłość innych (zwłaszcza powodowanych wiekiem i często związanymi z nim chorobami, zniedołężnieniem) nie mamy wpływu (ani my ani sami ci ludzie), na wychowanie dzieci i ich zachowanie mamy wpływ (pomijam przypadki dzieci chorych).
                A że współczesne mamusie wolą chować dzieci, a nie wychowywać, nic dziwnego, każdy woli aby mu było łatwiej niż ciężej.
                • aneta-skarpeta Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:28
                  no tak, za moich czasow wszystkie dzieci byly jak z pudełeczka- czyste, ładne i dobrze wychowane- zapomniałambig_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:07
                    Były różne, ale jak dziecko było niegrzeczne nikt nie udawał,że nie ma sprawy, że to tylko dziecko i nikt nie ma prawa zwrócić uwagi.
                    A dzisiaj pajdokracja na całego, zero karności, zero posłuszeństwa, liczenia się z dorosłymi.
                    Dziecku nikt nie ma prawa zwrócić uwagi bo dziecko to święta krowa współczesnego społeczeństwa.
                    Ma same prawa a zero obowiązków.
                    Nikt przy tym nie dostrzega praw także innych dorosłych osób.
                    • asia_i_p Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 18:45
                      Częściowo racja, ale w tym wypadku nie chodziło o ochrzan słowny, tylko o agresję fizyczną. A to jest granica, której przekraczać nie należy, niezależnie jak bardzo prowokująca jest druga strona.
                      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 19:55
                        Kobieta nie uderzyła tej dziewczynki i w sumie nie wiadomo czy miała taki zamiar, może po prostu z nerwów zamachała ręką i tyle.
            • gryzelda71 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:29
              > Kartę wyciągasz, raz dwa wpisujesz PIN, wkładasz do kieszeni i po zawodach.

              Wyciągasz,ale po namyśle,że nie ta,że inna dasz,raz pomylisz pin,potem czekasz na wydruk,a tu jak na złość nie moze terminal uzyskać połączenie.Jak uzyska okazuje się,że nie ma na koncie środków i wszystko zaczynamy od początkusmile
              Tak kartą szybciej.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:14
                Mam jedną kartę, PIN znam na pamięć, wiem ile mam środków na koncie.
                Terminale w sklepach chodzą szybko, może raz było wolniejsze połączenie.
        • girasole01 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:51
          " Bywa o wiele szybciej niż zapłacenie gotówką"

          Zwlaszcza, ze obecnie wprowadzane sa karty z chipami, ktore pozwalaja na szybkie transakcje ponizej 50 zl (tzn. tylko zbliza sie karte do terminala, bez wpisywania PINu i juz zaplacone).
      • jamesonwhiskey Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:23
        > , taką starszą już. Dziewczynka co jakiś czas wydawała nieartykułowane głośne d
        > źwięki, jęki, pokrzykiwania, mało przyjemne akustycznie ale sorry, miejsce publ
        > iczne i mieli tam prawo być.

        o ku... , dajesz prawo uposledzonym byc w miejscach publicznych , laskawco
        pewnie ci po stopach powinni calowac

        • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:35
          A Tobie o co chodzi? Opisałam sytuację. W miejscach publicznych mają prawo przebywać wszyscy, nawet ci bardziej hałaśliwi, nieporadni, powolni, marudni, irytujący etc. o ile ich zachowanie nie łamie prawa.
          • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:45
            Tym bardziej hałaśliwym można też zwrócić uwagę, to też nie łamie prawa.
            • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:50
              Można zwrócić uwagę ale nie bić czy grozić biciem. Jestem jak najbardziej za zwracaniem uwagi, zwłaszcza tym generującym znacznie większy hałas niż pojedyncze dziecko - kibicom Legii w autobusie, grupom gimnazjalistów, drechom testującym agrotunning swoich importowanych wraków pod oknami, balangowiczom, którzy uparli się śpiewać chórem w środku nocy etc. Naprawdę świat będzie znacznie przyjemniejszy jeśli w/w będą ciszej.
              • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:11
                Jeżeli nie zwrócę uwagi palącej w niedozwolonym miejscu papierosy grupce dresiarzy to nie mam już nigdy w życiu moralnego prawa zwrócić uwagę jakiejkolwiek innej palącej osobie np. Pani po 40-cte albo 20-latce?
                To że nie zwróciłam uwagi owym dresom przekreśla raz na zawsze możliwość zwracania przeze mnie uwagi wszystkim innym ludziom we wszystkich możliwych niedozwolonych lub irytujących sytuacjach?
                • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:14
                  Cóż, jestem za prezentowaniem obywatelskiej wrażliwości i odwagi cywilnej bez względu na okoliczności. P
                  • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 17:24
                    Zatem zwróciłabyś uwagę kibicom Legii w autobusie oraz spotkanym samotnie po zmroku kilkorgu ogolonych dresiarzy po spożyciu, tak?
                    • triss_merigold6 [...] 17.10.11, 17:35
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • duch_mariana Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 18:36
                        No bo kobiety nie uderzą. Tym bardziej że z dzieckiem. Gdyby tak samo zrobił facet, skończyłoby się mordobiciem.
                        • triss_merigold6 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 18:58
                          Wiem. Nie opłaca im się fizycznie zaatakować kobiety. Co by powiedzieli policji? "Bo mamuśka z przedszkolakiem nas sklęła"?
    • jolunia01 Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:54
      Upomniałabym bachora i przeprosiła WSZYSTKICH za jej zachowanie
      • gazeta_mi_placi Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 15:55
        10/10
    • foro-estupido Re: Kobieta chciała uderzyć moją córkę 17.10.11, 16:52
      nie wierzę, że podniosła rękę, żeby uderzyc obce dziecko.Może za bardzo panikujesz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja