Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-(((

19.10.11, 17:02
Pisałam tu ostatnio, że aplikowałam na stanowisko asystentki dyrektora fabryki. Przyznam szczerze, ze jest mi cholernie przykro bo nawet nie zaprosili mnie na rozmowę. Po tygodniu od zakończenia zbierania ofert otrzymałam maila, że dziękują, ale niestety blablabla. Spełniam warunki, wykształcenie, doświadczenie na podobnym stanowisku, znajomość języka obcego, komputer itp. Dlaczego nawet nie zaprosili na rozmowę????? Jest mi przykro, cholernie przykro, mam doła, czuję się mało warta...Nie wiedziałam, że tak mnie to ruszy.
    • sueellen Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:05
      jak wygląda Twoje CV? Punkt po punkcie bez naziska i jak sformulowane bylo ogłoszenie? Możesz wkleic?
      • forumowiczka.to.ja Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 18:17
        Suellen, a powiedz, pracujesz w rekrutacji? Sorry, ale nieogarnięta dzisiaj jestem i slabo jarzę, więc zapytam wprost: po co właściwie chcesz moje cv? Czy zawodowo jesteś przygotowana do korekty takowych?
        Dzięki.
    • angazetka Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:08
      Od niedawna szukasz pracy? Bo wiesz, gdyby mnie miało ruszać każde wysłane cv, które zostało bez odpowiedzi, to moje poczucie własnej wartości już od lat pukałoby w dno od spodu.
      • forumowiczka.to.ja Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:14
        Ja nie szukam pracy jakoś usilnie, to ogłoszenie odpowiadało moim oczekiwaniom, więc wysłałam swoje zgłoszenie.....liczyłam, że to będzie krok do przodu, dużo miałam planów związanych z tą pracą.
        CV wkleję wieczorem.
        • wuika Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 18:00
          No to jak na razie masz kolejne doświadczenie - żeby sobie nie obiecywać nie wiadomo czego tylko z tej racji, że Tobie się podoba ogłoszenie i wysyłasz na nie odpowiedź. Bo z drugiej strony może stać się wiele rzeczy w tym zupełnie olanie Twojego podania, odpowiedź z odmową spotkania, spotkanie z odmową, czy tam odpadnięcie na którymś tam etapie. Plany związane z pracą to można sobie mieć, jak już jest ona bardziej pewna.
        • dorek3 Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 23:28
          Dawno chyba nie uczestniczyłaś w żadnej rekrutacji. To że spełniałaś większość lub wszystkie wymogi to naprawdę o niczym nie świadczy. Z ostatnich doświadczeń mojego męża wynika że tylko 10% aplikacja skutkowała u niego zaproszeniem na rozmowę. A i po tym droga to otrzymania oferty daleka.Pora zejść na ziemie.
          • angazetka Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 09:25
            Dokładnie. Zwłaszcza w przypadku stanowisk, na które nie trzeba mieć jakichś szczególnie nietypowych kwalifikacji. Przychodzą setki cv, do rozmów wybieranych jest garstka. Nie należy traktować tego zbyt osobiście.
    • purpurowa_komnata Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:11
      Ale wydaje mi się,że pisałaś,że pracę masz-to o co chodzi?
      • forumowiczka.to.ja Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:18
        No bo na szczęście mam pracę. Ale wypaliłam się w niej, najchętniej poszłabym na miesiąc jeszcze na zwolnienie, już mnie nie kręci ta robota. Poza tym przyszłość niepewna - po nowym roku mają nas sprzedać, nie wiadomo kto to kupi.
        Mój mąż stwierdził "może masz za wysokie kwalifikacje?" Pocieszył mnie.
      • zuzanna56 Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:19
        Ogłoszenie dać musieli to taka formalność.
        Pewnie i tak wiedzieli, kogo chcą albo muszą przyjąć
        Tak bywa.
    • jamesonwhiskey Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:16
      to rozmyslania ile zadac za prace asystentki 6 czy 8k byly przedwczesne
      • forumowiczka.to.ja Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:19
        jamesonwhiskey napisał:

        > to rozmyslania ile zadac za prace asystentki 6 czy 8k byly przedwczesne

        Niestety. Zapędziłam się jak młoda. A byłam pewna, że chociaż na rozmowę zaproszą.....
      • duch_mariana Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 00:30
        > to rozmyslania ile zadac za prace asystentki 6 czy 8k byly przedwczesne

        Jeśli 6 albo 8 tysięcy ma zarabiać panienka od parzenia kawy, stukania w klawiaturę i przewalania papierków, to ja jako kierowca autobusu powinienem zarabiać co najmniej dwa razy więcej. Ludziom się chyba w dupach poprzewracało.
        • forumowiczka.to.ja Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 09:16
          duch_mariana napisał:


          > Jeśli 6 albo 8 tysięcy ma zarabiać panienka od parzenia kawy, stukania w klawia
          > turę i przewalania papierków, to ja jako kierowca autobusu powinienem zarabiać
          > co najmniej dwa razy więcej. Ludziom się chyba w dupach poprzewracało.

          Panienka od parzenia kawy może zarabiać tysiaka, ewentualnie dwa. Ale asystent dyrektora fabryki, który zdejmuje z dyrektora część jego obowiązków to już inna bajka. Ale mit pokutuje.
    • lelija05 Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:22
      A mnie tak przyszło do głowy, że może ktoś doniósł ile sobie życzysz zarabiać i wybrano kogoś, kto miał mniejsze oczekiwania.
      Dużo osób czyta emamę i może znalazł się ktoś "życzliwy"?
    • atowlasnieja Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:30
      oj forumka forumka!

      Z frontu szukania pracy to ja znam historie że jednego dnia zapraszają na dzień następny na podpisanie umowy i wieczorem dzwonią z przeprosinami. To jest dopiero "zabawna" sytuacja.
    • kol.3 Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 17:56
      Znajomości to najlepsza wejściówka.
      Jakbyś była uparta to spytaj dlaczego Cię nie zaprosili na rozmowę?
    • zebra12 Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 19:14
      Do mnie też nie dzwonili sad Aplikowałam do policji.
    • celira Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 19.10.11, 19:55
      Nie łam się. Jesteś z Łodzi tak jak ja, więc Cię nie pocieszę. Ja szukam pracy od kilku miesięcy. Mam wyższe wykształcenie, studia podyplomowe, doświadczenie w administracji, prowadzeniu szkoleń, rekrutacji i....nic. Nawet jak zaproszą na rozmowę to cisza. Z oczekiwań finansowych zjechałam do minimum absolutnego a to i tak dla niektórych za dużo. Raz na rozmowie na prowadzenie biura + jeszcze wyszukiwanie klientów po godzinach (tak, taksmile) powiedziałam 1500 na rękę, a Pani prawie z krzesła spadła!!!!!!!!! Zrobiła wielkie oczy i zamruczała że dużo!!!!!!!!!!!! A jak wyjdzie, ze mam dziecko to już widzę zmianę w twarzy i kaplica. Generalnie Łódź jeśli chodzi o pracę to na razie porażka. Ja już mam coraz mniej siły, ale szukać muszę. Skoro masz pracę to na razie się jej trzymaj i nie łam się, że nawet Cię na rozmowę nie proszą. Mi tez się nie raz wydawało,ze spełniam wszystkie wymogi i w telefonie cisza. Cóż widocznie tak już jest. Chyba kwestia szczęścia...
      • a-ronka widocznie nie spełniłaś 20.10.11, 08:56
        ich oczekiwań.
        Można znać i 6 języków a być d..upnym pracownikiem.
        8 koła zarządałaś z zostałaś z ręką w nocniku.
        • forumowiczka.to.ja Re: widocznie nie spełniłaś 20.10.11, 09:15
          Biorąc pod uwagę, że nie zaprosili mnie na rozmowę domniemam, że nie wiedzą jakim mogłabym być pracownikiem. Z tego samego powodu nie przedstawiłam swoich oczekiwań finansowych.
          Jak chcesz komuś dowalić to sprawdź chociaż elementarne informacje....
          • a-ronka Re: widocznie nie spełniłaś 20.10.11, 09:21
            nie musze dowalać.Przeczytali cv i zobaczyli co to za pracownik.
            A ty juz plany na te tysiące robiłaś a tu zonk.....
      • gaskama Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 09:43
        Serio w Łodzi tak źle? Kurcze blade, skąd biorą się te średnie krajowe po 3,5tyś? Warszawska jeszcze o kolejne 1tyś wyższa. W Warszawie z pracą tak źle nie jest. Ale 1.500 zł za dużo? Kurcze blade.
    • lilly_about Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 09:34
      Rozumiem, że ci przykro. Ale gdybyś wysłała 100 cv i nie dostała żadnej odpowiedzi, to dopiero mogłabyś byc rozżalona. Takie czasy.
    • gaskama Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 09:46
      Nie wygłupiaj się. Jedno wysłane CV i załamka? My ogłosiliśmy w firmie nabór na określone stanowisko pocztą pantoflową (publikowanie w gazecie nie miałoby sensu, zgłosiłoby się ponad 100 osób) a i tak zgłosiło się koło 20 osób. Wszystkie z wyższym wykształceniem, doświadczeniem zawodowym, dwoma językami itd., takie były wymagania. Wszystkie osoby były doskonale na opisane stanowisko. Wybrać można było tylko jedną.
    • an_ni Re: Nawet nie zaprosili na rozmowę...;-((( 20.10.11, 10:31
      a ty pierwszy raz szukasz pracy??
      bo zale jak u naiwnej 17 letniej panienki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja