Badania III klasistów - nie myślą

20.10.11, 09:09
Tekst linka
Wyniki badań wskazują, że szkoła nie uczy samodzielnego myslenia tylko schematów, i to już od najmłodszych klas.
Zgadzałoby się to z wrazeniami znajomej, która oceniała polskie dzieci przenoszące się do szkoły amerykańskiej pod Warszawą: jej zdaniem dzieci po polskim systemie mają przewagę w kwestii ilosci upakowanych w głowach faktów, za to ni czorta nie wiedzą, co z tymi faktami zrobić dalej. Jej zdaniem - acz podkreślam, że pochodzi ono sprzed paru lat - dzieci po polskich szkołach były mało kreatywne.
    • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:13
      Ale to nie jest nic nowego zdaje się od jakichś 30 lat tongue_out, albo i dłużej.

      Kiedy szkoła uczyła myślenia?

      No ok, mogę się zgodzić z tym, że teraz nie uczy myślenia bardziej niż kiedyś nie uczyła wink. Ostatnio byłam bardzo niemiła dla mojego dziecka, które na pytanie "czego nas uczą podróże" odpowiedziało z automatu "nie wiem, bo my tego na lekcji nie przerabialiśmy". Teraz już nie ryzykuje takich odpowiedzi tongue_out.
      • czarnaalineczka Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:17
        big_grin
        a ja nigdy nie zapomne jak na moje pytanie
        nauczycielka odpowiedziala
        ze tego nie bedzie na sprawdzianie
      • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:19
        Co zrobiłaś dziecku? suspicious Wzywać pomoc społeczną? big_grin
        • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:23
          wuika napisała:
          > Co zrobiłaś dziecku? suspicious Wzywać pomoc społeczną? big_grin

          A nic. Strzeliłam standardową umoralniającą gadkę na temat tego, że czyściciele szamba też są potrzebni i skoro jest to jego wybór życiowy, to ja nie mam nic przeciwko, bo żadna praca wszak nie hańbi, a myślenie, jak wiemy, nie każdemu jest dane i nie każdemu jest potrzebne ;P
          • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:25
            Znęcasz się. Podaj namiary na Ciebie, to Cię zgłoszę do odebrania biednych, maltretowanych dzieciątek. Tak nakłaniać do myślenia! Wstyd tongue_out
            • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:39
              wuika napisała:

              > Znęcasz się. Podaj namiary na Ciebie, to Cię zgłoszę do odebrania biednych, mal
              > tretowanych dzieciątek. Tak nakłaniać do myślenia! Wstyd tongue_out


              Donosicielka tongue_out
              • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:44
                Dbam o dobro dzieci! Jak się nie reaguje, to jest człowiek nieczuły i ma gdzieś dobro przyszłości narodu. No naprawdę, gdzie się nie obejrzysz, to zaraz dostanie się w pysk tongue_out
                • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:51
                  wuika napisała:

                  > Dbam o dobro dzieci! Jak się nie reaguje, to jest człowiek nieczuły i ma gdzieś
                  > dobro przyszłości narodu. No naprawdę, gdzie się nie obejrzysz, to zaraz dosta
                  > nie się w pysk tongue_out


                  ja wiem ze ty to robisz z dobrego serca <3
          • morekac Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:10
            Myślenie jest rzeczą trudną i nieprzyzwyczajonym szkodzi.
            • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:17
              morekac napisała:
              > Myślenie jest rzeczą trudną i nieprzyzwyczajonym szkodzi.

              Taaak, to też często powtarzam w domu, rzucając mimochodem w przestrzeń ;>
      • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:24
        smile
      • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:42
        Mojego dziecka uczy. Inny system, myślę, że faktycznie mniej faktografii przyswoi, ale na samodzielne myślenie wraz z prawem do błędów szkoła kładzie ogromny nacisk.
    • gaskama Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:25
      Ostatnio mieliśmy na ten temat rozmowę wśród rodziców dzieci szkół podstawowych (klasy III-VI). Nie lubię takiego myślenia "kiedyś było lepiej", bo to z reguły nie prawda. Syn ma w szkole wiele projektów (projektowanie wsi, plakaty reklamowe, wierszyki), których ja 30 lat temu nie miałam. Uczy się mniej na pamięć niż ja. Ale już w szkole podstawowej zaczyna się UCZENIE ROZWIĄZYWANIA TESTÓW. Podobno w gimnazjach a potem liceach jest jeszcze gorzej. Mnie to wnerwia na maksa. Dzieci rozwiązują dziesiątki debilnych testów do kangurka, czy też testów kompetencyjnych. Część zadań jest tak głupia, że łupie w zębach. Matura to testy i prezentacje.
      • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:27
        U mojego brata (druga gimnazjum) teraz wszystko sprawdza się testami wielokrotnego wyboru - bo takie są na testach po gimnazjum. Kij z tym, że nauczycielka postanowiła uczyć tak, jak do tej pory, tylko potem te testy. Ostatnio łapki trochę rodzicom opadły, bo co zrobić ze sprawdzianem z przedmiotu, z którego normalnie młody miał między 4 a 6, a dostał 2? I była to jedyna pozytywna ocena w klasie? Pochwalić za 2? Zganić za jedyną pozytywną ocenę?
      • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:32
        Z tych badań wynika, że "niemyslącego" podejścia uczy się od początku: to nie jest więc tylkotestomania przed szóstą klasą.
    • angazetka Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:27
      Smutne, ale znane od lat. Szkoda, że niewiele się zmienia (dobra, wskaźniki czytania ze zrozumieniem chyba trochę podskoczyły).
    • izabellaz1 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 09:57
      Za mało czasu mają, bo ućkali program do maksimum. Uczą wszystkiego ale mówią o niczym.
      Potem dziecko wychodzi ze szkoły i za wzór na coś tam, ale dlaczego jajko ugotowane kręci się inaczej niż surowe, to już nie...
      • azjaodkuchni Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 10:42
        Po wylądowaniu w azjatyckiej szkole na końcu świata okazało się , że nasze dziecko nie potrafi:
        - pisać tak szybko na kompie jak powinno
        - wysłać maila do więcej niż jednej osoby
        - napisać swojego Cv z prezentacją swoich super cech
        - dodaje i odejmuje tak, że utrudnia sobie pracę ( pani pokazał słupki i było ok)
        - nie wie jak ułożyć dobrego jadłospis dla siebie
        - nie umie grac w hokeja na trawie ani w siatkówkę,
        a w dodatku:
        - nie wie kim chce być w przyszłości i nie dobiera przedmiotów dodatkowych pod tym kątem
        ale za to :
        - potrafi się wypowiedzieć prawie na każdy temat mając stosunkowo mało słów
        - nie boi się występów publicznych i jest odważne
        - jest ciekawe świata i szuka rozwiązań do skutku
        - uczy się szybko i ma świetną pamięć
        - lubi książki
        - jest koleżeńskie, towarzyskie i wesołe..

        Czyli jednak polskie szkoły nie są takie złe. (Naszemu dziecku było dane być troszkę w polskim systemie edukacji,) a może to nie szkoła tylko dom chętnie wypnę pierś do orderu...smile
        • gaskama Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:06
          Azja,
          ale Ty nie pomyliłaś kilka spraw? To, czego nie potrafi, to są umiejętności, których dziecko nie nabyło. A to co potrafi według Ciebie, to akurat są cechy charakteru. Sorry, ale to że lubi czytać, uczy się szybko, jest koleżeńskie, wesołe itd. to nie są umiejętności nabyte w polskiej szkole, w żadnej szkole.
          • azjaodkuchni Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:23
            W chwili wejścia do nowej szkoły nasze dziecko nie umiało wielu rzeczy inny system inny program nawet cyfry pisze się inaczej. Szkoły azjatyckie raczej nie uczą kreatywności i szukania rozwiązań, ale uważa się tu, że jeśli dziecko lubi książki i nie boi się szukać rozwiązań a ma wiedzę podstawową to sobie w życiu poradzi lepiej. Wiedza to jedno a umiejętność jej prezentacji drugie. Owo drugie kuleje w polskich szkołach . Dzieci mają wiedzę ale nie potrafią jej zaprezentować. ( w artykule jest opis , że dzieci znają częsci mowy a nie potrafią napisać kilku zdań)
    • havana28 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:06
      Widzisz, żeby kojarzyć i myśleć to trzeba tych faktów trochę nakuć, w przeciwnym wypadku całe rozumowanie, myślenie i kojarzenie robi się dość trywialne. III klasa to jeszze za wcześnie, żeby oceniaćile z nauczonych faktow dziecko wykorzysta,jak je wykorzysta i kiedy.

      Własnie przeczytałam, że w stawianej na wzór Wielkiej Brytanii (szkoły nie wymagają tam za wiele kucia) połowa pracodawców skarży się, że połowa kandydatów do pracy nie umie poprawnie czytać,pisać i liczyć...
      • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:16
        Cytat
        III klasa to jeszze za wcześnie, żeby oceniaćile z nauczonych faktow dziecko wykorzysta,jak je wykorzysta i kiedy.


        Osobnik kończący 3 klasę ma 10 lat. "Wykutych" przez 10 lat faktów ma całkiem sporo - bo nie mówimy tylko o faktach "szkolnych".
        Podawałam wyżej przykład: dziecko miało odpowiedzieć na pytanie "czego mogą nauczyć podróże". Chodziło o to, aby dziecko zadało sobie samo kilka pytań, które pomogą mu odpowiedzieć na to pytanie na podstawie wiedzy, którą już posiada.
        A posiada wiedzę ogólną pt. w innych krajach mówi się innymi językami, w różnych miejscach panują różne obyczaje, ludzie jedzą różne rzeczy, różnie się ubierają itd. - bo nie wmówisz mi, że średnio inteligentny 10-latek tego nie wie. I chodzi o to, aby dziecko potrafiło wyciągnąć wnioski i poczynić spostrzeżenia na podstawie tego, co już wie. I aby umiało dogrzebać się tego, co nie zostało powiedziane.

        A szkoła tego nie uczy.

        Szkoła uczy, że jak masz zdanie "Jasio szedł, rozkopując jesienne liście, które opadały z drzew, rzucając wirujące cienie na chodniku. To był ostatni dzień lata. Jasio, idąc do szkoły, wspominał minione wakacje, w głowie wciąż miał twarze kolegów z obozu nad morzem. Na twarzy czuł powiem chłodnego wiatru. Westchnął głośno i spojrzał w kierunku bladego słońca na horyzoncie" - to odpowiedzią na pytanie "co czuł Jasio" nie jest absolutnie "nostalgia" czy "jesienna zaduma". Ani nic w tym rodzaju. Odpowiedzią na to pytanie jest wyłącznie "Jasio czuł powiew chłodnego wiatru".
        • ga-ti Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:23
          Uśmiechnęłam się, ale to raczej gorzki uśmiech. uncertain

          Podobnie wyglądają odpowiedzi do zadań z treścią. Już jako dzieciak zastanawiałam się, czemu one takie niegramatyczne, niestylistyczne, "sztywne" jakieś.
        • gaskama Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:23
          Zgadzam się. Dokładnie tak jest. Tak mnie to wnerwia. Nie dopuszcza się odpowiedzi wychodzących poza pewne sztywne ramy myślowe.
        • havana28 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:24
          > A szkoła tego nie uczy.

          Pytanie czy tego uczyć powinna, bo moim zdaniem pokazanie dziecku świata i nauczenia myślenia to (też) zadanie dla rodziców, od szkoły wymagam nauczenia podstaw i konkretów czyli czytania, pisania, matematyki, historii, biologii itd
          • ga-ti Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:30
            Tylko że równocześnie w takim układzie uczyć trzeba dziecko własne, że w szkole ma myśleć "po szkolnemu", tak jak każe nauczyciel i tak, jak mówi podręcznik. Własne przemyślenia, refleksje, spostrzeżenia musi zachować na powrót do domu. Smutne, ale chyba przydatne niestety.
          • havana28 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:30
            Ahai nie dopisałam - poważnie myśliecie, żew innych krajach nie uczy się rozwiązywania testów? W Wielkiej Brytani dzieciaki odnajmłodszych lat siedzą nad testami bo od wyników na testach w dużej mierze zależy ocena szkoły. A z testami jest tak, że nie ma w nich miejsca na oryginalne wypowiedzi, odpowiedzi muszą być wystandaryzowane bo do oceny tych odpowiedzi trzeba też przeszkolić armię ludzi. Tu nie ma miejsca na dowolność. Naprawdę nie rozumiem tej nagonki na polskie szkoły.
            • ga-ti Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:34
              Piszę o polskiej, bo innej nie znam. I wcale nie twierdzę, że "zachodnie" są lepsze. To chyba stamtąd ta moda na testy?
            • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:36
              Nie mam pojęcia jak jest w innych szkołach, piszę, jak jest w polskich. I nigdzie nie pisałam, że zachodnie są lepsze.
          • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:35
            Cytat
            Pytanie czy tego uczyć powinna, bo moim zdaniem pokazanie dziecku świata i nauczenia myślenia to (też) zadanie dla rodziców, od szkoły wymagam nauczenia podstaw i konkretów czyli czytania, pisania, matematyki, historii, biologii itd


            Z jednej strony się zgadzam.

            Z drugiej niekoniecznie. Dziecko spędza w szkole pół dnia - moje dzieci konkretnie 7 godzin dziennie. Przez te 7 godzin powinny mieć szansę na ćwiczenie umiejętności myślenia, wnioskowania, wykorzystywania wiedzy - bo tych konkretów to można się w większości nauczyć po prostu z książki, w domu, czytając.
            Bo jak dziecko ma w szkole jedynie dostawać bazę faktów do nauczenia, to ja chromolę te 7h, ja mu te same fakty mogę podać w 2 godziny (bez konieczności czekania, aż fakty zostaną przyswojone przez resztę dzieci itd.).

            Czyli albo zmiana systemu, albo zmiana tego, czego i jak ma uczyć szkoła. Bo nie widzę sensu siedzenia dziecka przez 7h w szkole tylko po to, aby przepisało z tablicy to, co napisała na niej pani i wypełniło 3 linijki w ćwiczeniach. Wg klucza.
            • havana28 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:41
              No ale co proponujesz w zamian? Domowe nauczanie? Chyba w Polsce jest możliwe?
              W każdej państwowej szkole,w jakimkolwiek kraju byś nie była, klasy liczą kilkadziesiąt uczniów stąd czas jaki może nauczyciel poświęcić każdemu dziecku jest bardzo ograniczony.
              • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:55
                havana28 napisała:

                > No ale co proponujesz w zamian? Domowe nauczanie? Chyba w Polsce jest możliwe?

                Jest, ale nie każdego na to stać.
                Oraz, dlaczego JA mam proponować w zamian? Ale ok. W zamian proponuję, aby szkoła zamiast skupiać się na pakowaniu w dzieci faktów encyklopedycznych skorzystała właśnie z metod homeschoolowych. Aby dzieci więcej samodzielnie pisały (w sensie: tworzyły)/opowiadały, a mniej wypełniały ćwiczeń i testów. Aby zamiast co roku maglować w tej samej kolejności: wspomnienia z wakacji - jesień - dzień nauczyciela - owoce i warzywa - zima - święta Bożego Narodzenia - Nowy Rok - zima again - sporty zimowe - wspomnienia z ferii - przedwiośnie - wiosenna przyroda budzi się do życia - Wielkanoc - zieeeeeeew realizować inne bloki tematyczne na różne sposoby.

                No ale zdaję sobie sprawę, że teraz testy, testy, testy, klucze, klucze, klucze everywhere.

                > W każdej państwowej szkole,w jakimkolwiek kraju byś nie była, klasy liczą kilka
                > dziesiąt uczniów stąd czas jaki może nauczyciel poświęcić każdemu dziecku jest
                > bardzo ograniczony.

                Czyli rozumiem, że NIC nie da się zrobić?
                Prawdę mówiąc, nie rozumiem argumentu o "czasie". Ok, w dużych klasach - ale w klasie mojego dziecka jest 11 osób, a pani nauczycielka mimo to cały czas miauczy, że ona ma baaardzo ograniczony czas dla każdego ucznia i że nie wyrabia z programem (???) i inne cuda, które dałoby się wyeliminować przy nieco innym podejściu.
                • azjaodkuchni Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:03
                  Jako matka realizująca polską szkołę w domu mówi, że wprowadzić zmiany będzie trudno. Masa pracy i trzeba się w owo nauczanie zaangażować na 150 % by mi dziecko nie spało na lekcjach polskiego sama muszę być świetnie przygotowana i uatrakcyjniać naukę na milion sposobów. Idzie nam coraz lepiej, ale pierwsze lekcje były bardzo trudne.
                  • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:14
                    Azja, ja bym bardzo chętnie homeschoolowała dzieciątka moje, jakby tylko mnie na to było stać.

                    I w zupełności się zgadzam z:
                    "Masa pracy i trzeba się w owo nauczanie zaangażować na 150 % by mi dziecko nie spało na lekcjach polskiego sama muszę być świetnie przygotowana i uatrakcyjniać naukę na milion sposobów." - gdzie kluczem jest: "sama muszę być świetnie przygotowana". Powiedz to przeciętnej nauczycielce w przeciętnej polskiej szkole.
                    • azjaodkuchni Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 14:57
                      Mamo kotula ja nie pracuję nie gotuję w domu i wiodę leniwy żywot. Moim "obowiązkiem" jest prowadzenie polskiej szkoły na takim poziomie by dziecko za kilka lat po powrocie do Pl nie odstawało od rówieśników kształconych tradycyjnie gdybym miała wybór wolałabym zaprowadzić niż uczyć samemu , ale wyboru nie mam i tłumaczę sama. Sama oceniam prace pisemne i zlecam dodatkowe i jestem chyba najgorszą ( najbardziej wymagającą) matką na świecie.
                • kawka74 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:43
                  W zamian proponuję, aby szko
                  > ła zamiast skupiać się na pakowaniu w dzieci faktów encyklopedycznych skorzysta
                  > ła właśnie z metod homeschoolowych. Aby dzieci więcej samodzielnie pisały (w se
                  > nsie: tworzyły)/opowiadały, a mniej wypełniały ćwiczeń i testów.

                  Jestem za!!! Za!!! Za!!!
                  Powiem Ci, co ostatnio usłyszałam:
                  -od szefostwa - że mnie będą rozliczać z realizacji programu punkt po punkcie, bo z tego rozliczają ich rodzice,
                  -od rodziców - dlaczego ich dzieci tak dużo piszą, nie znają nazw przypadków, tak słabo wypadają w testach oraz dlaczego zadaję im zupełnie bezsensowne prace typu "co sądzę o", "jak oceniam" czy też "jakie są moje wrażenia z". Rodzice żyją testami i punktami, nie interesuje ich, czy dziecko umie kojarzyć fakty i wyciągać wnioski, tylko ile dostało punktów na teście semestralnym.
                  Trzeba pamiętać, że za szkołą jako instytucją, która wyrabia - mniej lub bardziej - złe nawyki , stoi debilny system oświaty ze swoimi testami, programami, schematami i przyzwyczajeniami.
                  • kawka74 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:48
                    Dodam tylko, że nie chodzi mi o oskarżanie rodziców o to, że to oni, nikt inny, generują taką sytuację. Chodzi mi o to, że taki, a nie inny system sprawdzania wiedzy i taka, a nie inna lista warunków stawianych uczniom przechodzącym z jednego etapu edukacyjnego do drugiego, powodują, że skupiamy się - wszyscy - nie na tym, na czym trzeba.
                    • e_r_i_n Re: Badania III klasistów - nie myślą 21.10.11, 08:21
                      Się zgadzam z tym skupieniem na wynikach testów.
                      Ostatnio na dniu otwartym rodzice mieli okazję zobaczyć wyniki testu, o którym w innym wątku (słynny OBUT) - dopiero teraz, na początku IV klasy, bo mimo, iż na zakończenie roku wyniki były, to poprzednia wychowawczyni nie chciała ich ujawnić.
                      I faktycznie, dyskusja była o nie tym, w czym dziecko wypadło dobrze (czyli sobie radzi), a z czym jest gorzej (więc może warto pomyśleć o wspieraniu jakimś, pogadać z nauczycielem, czy widzi faktycznie problem i co z tym zrobić), tylko na punktach. I porównaniu z innymi.
                  • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:58
                    Cytat
                    od rodziców - dlaczego ich dzieci tak dużo piszą, nie znają nazw przypadków, tak słabo wypadają w testach oraz dlaczego zadaję im zupełnie bezsensowne prace typu "co sądzę o", "jak oceniam" czy też "jakie są moje wrażenia z". Rodzice żyją testami i punktami, nie interesuje ich, czy dziecko umie kojarzyć fakty i wyciągać wnioski, tylko ile dostało punktów na teście semestralnym.


                    Załamałaś mnie. Serio.
                    Wychodzi na to, że jestem jakimś ufokiem.
        • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:50
          Moja córka obecnie 6 klasa ,nigdy nie miała z tym problemu ona po prostu rozumie taka jest tongue_out Ale nie wszystkie dzieci takie są ,początek czwartej klasy otworzył oczy rodzicom, czego przez trzy lata nauczyła była wychowawczyni !O to okazało się że na 32 tylko 5 potrafi czytać ze zrozumieniem ,matematycznych podstawa nie zna połowa klasy .Ale podobno nauczyciele uczątongue_out
          • havana28 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:10
            To jest inny problem - jak usunąć ze szkół nauczycieli,którzy nie potrafią uczyć. Poza tym to dośc dziwne, że rodzice tylu dzieci po 3 latach dopiero się zorientowali, że dziecko nic nie umie...
            • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:14
              Rodzic może wszystkiego nie wiedzieć. Oczywiście nie oznacza to tego, że może nie rozumieć matematyki czy czytania na poziomie klasy 3 podstawówki, ale jak się nie ma przygotowania pedagogicznego, to poszczególne umiejętności mogą nie być takie oczywiste do wyłapania. Bo skoro dziecko z zadań matematycznych sobie radzić, to dlaczego je podejrzewać, że w zasadzie robi te zadania sztampowo, bo tak je nauczono? Powtarzać pracę szkoły i wszystko sprawdzać samemu, pytać ze wszystkiego, etc?
            • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:15
              havana28 napisała:

              > To jest inny problem - jak usunąć ze szkół nauczycieli,którzy nie potrafią uczyć.

              W Polsce nie usuwa się nauczycieli, którzy nie potrafią uczyć. W Polsce wystosowuje się karteczkę do rodzica "pani syn ma problem z matematyką, proszę mu załatwić korepetycje". I nie byłoby w sumie w tym nic dziwnego, natomiast jeśli takie karteczki dostaje 50% klasy, to mi to sie niestety z krzywą Gaussa nie pokrywa.
              • havana28 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:26
                > W Polsce nie usuwa się nauczycieli, którzy nie potrafią uczyć.

                Ano właśnie. I to jest problem nie tylko Polski, ale też innych krajów - w Wielkiej Brytanii, w skali całego kraju co roku z zawodu nauczyciela usuwa się dosłownie kilka osób. Większość z super dobrymi referencjami po prostu przenosi się do innej szkoły... Nagroda Nobla dla tego,kto wymyśli sensowne rozwiązanieproblemu nieudolnych nauczycieli.
              • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:47
                Ja sie pozwolę delikatnie nie zgodzić. Uważam, że najważniejsze jest, jak zdobyc do szkół nauczycieli którzy umieją uczyć.
                • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:52
                  olena.s napisała:
                  > Ja sie pozwolę delikatnie nie zgodzić. Uważam, że najważniejsze jest, jak zdobyc do szkół nauczycieli którzy umieją uczyć.

                  To też. Bo wielu rzeczy nie da się zweryfikować zanim się delikwenta przyjmie do pracy. Dodałabym jeszcze: chcą. Umieją i chcą.

                  Problem polega na tym, że kierunek nauczycielski uznawany jest za jeden z łatwiejszych. I kończy go wiele osób, za dużo. Wiele z nich nie ma absolutnie żadnych predyspozycji do pracy z dziećmi/młodzieżą (tak samo jak nie kazdy nadaje sie na urzędnika, lekarza, hydraulika, kierowcę rajdowego).
                  • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 13:05
                    Jakiś czas temu w USA zlecono badania systemów, produkujących najlepszych absolwentów. Wyszło im, że wszystko zasadza się na nauczycielach. Po pierwsze, do zawodu należy pozyskiwać najlepszych studentów - takich z górnych 10 procent. Po drugie, należy zmuszać ich do dawania z siebie wszystkiego, to nie jest zawód dla olewusów. Po trzecie, należy stworzyć system, który dawałby im wsparcie, zwłaszcza w przypadku początkujących nauczycieli.
                    I powiem szczerze, że gdybym widziała dążenia, do wejścia w taki uklad, dążenia powiązane z wywaleniem karty nauczyciela w kosmos, to chętnie wsparłabym przyzwoite podwyżki - nawet za cenę większego obciążenia podatkowego.
                    • mama_kotula Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 13:17
                      Cytat
                      Po pierwsze, do zawodu należy pozyskiwać najlepszych studentów - takich z górnych 10 procent.


                      Mój facet studiował fizykę. Mówi, że specjalizację nauczycielską wybierały niemal wyłącznie osoby z najniższą średnią, takie, które z trudem sobie radziły.
                      • azjaodkuchni Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 15:02
                        mama_kotula napisała:


                        > Po pierwsze, do zawodu należy pozyskiwać najlepszych studentów - takich z górny
                        > ch 10 procent.

                        Tak robią singapurczycy, ale nauczyciel zarabia konkretne pieniądze. W pakiecie dostaje ogólny szacunek, ale jak dzieci mają za mały progres to pa pa czas szukac innej pracy.
                        • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 16:06
                          W Korei zarabiają, zdaje się, 140% średniej, ale biorą wyłącznie z samej górki.
                          I ja naprawdę bym poszła na taki układ ze śpiewem na ustach.
                        • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:06
                          azjaodkuchni napisała:

                          > mama_kotula napisała:
                          >
                          >
                          > > Po pierwsze, do zawodu należy pozyskiwać najlepszych studentów - takich z
                          > górny
                          > > ch 10 procent.
                          >
                          > Tak robią singapurczycy, ale nauczyciel zarabia konkretne pieniądze. W pakiecie
                          > dostaje ogólny szacunek, ale jak dzieci mają za mały progres to pa pa czas szu
                          > kac innej pracy.




                          o czym ty mówisz jakie ogromne pieniądze tongue_out
                          • azjaodkuchni Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:52
                            Ile zarabia singapurski nauczyciel można poczytać na stronie moe :
                            www.moe.gov.sg/careers/teach/ to dobra pensja na tutejsze warunki 2770 S jeden S to jakieś 2,5 zł na dziś, ale w pakiecie jest medyczne ubezpieczenie z dentystą, prawo kupna mieszkania od rządu ( tanio) i coś co można trochę porównac do rządowej emerytury, ale nie do końca...
                            No , ale biorą najlepszych...
                      • angazetka Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 15:05
                        Studiowałam polonistykę. Na nauczycielską w jakichś 90% przypadków szły osoby, które nie dostały się na inne specjalizacje, bez pomysłu na siebie.
                        • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:07
                          angazetka napisała:

                          > Studiowałam polonistykę. Na nauczycielską w jakichś 90% przypadków szły osoby,
                          > które nie dostały się na inne specjalizacje, bez pomysłu na siebie.


                          no i tu jest kwintesencja tematu
                        • iuscogens Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:22
                          U mnie takim zapychaczem kiepskich była nie tyle nauczycielska, co medialna.
              • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 14:48
                mama_kotula napisała:

                > havana28 napisała:
                >
                > > To jest inny problem - jak usunąć ze szkół nauczycieli,którzy nie potrafi
                > ą uczyć.
                >
                > W Polsce nie usuwa się nauczycieli, którzy nie potrafią uczyć. W Polsce wystoso
                > wuje się karteczkę do rodzica "pani syn ma problem z matematyką, proszę mu zała
                > twić korepetycje". I nie byłoby w sumie w tym nic dziwnego, natomiast jeśli tak
                > ie karteczki dostaje 50% klasy, to mi to sie niestety z krzywą Gaussa nie pokry
                > wa.
                >
                >

                Bo w tedy jest zwalanie problemu na rodzica,i robi się spychologiatongue_out
                • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 18:13
                  Przeczytałyście, co napisałam powyżej, o ostatnim sprawdzianie mojego brata? Pani powiedziała, że ona nie może nic na to poradzić, że z klasą sobie nie radzi. Ona sobie nie radzi, ona rozkłada rączki, dzieciaki dostają kolejne oceny z zakresu 1 - 3, ale jest ok, bo to klasa winna. Po zeszłym roku z jakiegoś przedmiotu mieli zmienianą nauczycielkę, bo średnia ocen na koniec była w okolicach 2,5. Wychodzi na to, że za chwilę zmienią kolejną - jak widać, to cud, że w ogóle ktoś na to zwraca uwagę i się nie ociąga za bardzo z takimi zmianami (choć nie wiem, co z tamtą nauczycielką się stało - czy dostała inną klasę, czy pożegnano się z nią całkiem).
        • olena.s Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 12:01
          Ja nie wiem, jak będzie w starszych klasach (moje dziecko jest w 4, ma 9 lat), ale u nas bardzo, ale to bardzo duży nacisk kładziony jest na samodzielne poszukiwanie rozwiązania. I - przynajmniej na razie - nie zanotowałam śladu testomanii ani takich wlaśnie absurdalnych kluczy jakie podałaś.
          Więc teoretycznie się da.
    • ga-ti Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 11:13
      Szkoły uczą "pod testy" już od pierwszej klasy. Nauczycielka syna, ale też i inne, uczula rodziców na czytanie ze zrozumieniem poleceń do ćwiczeń i wykonywanie tych ćwiczeń zgodnie z poleceniami. Chodzi o różnice typu: podkreśl, zakreśl, otocz pętlą. Gdyż w testach prawidłowe zaznaczenie czegoś nie będzie zaliczone, gdy forma tego zaznaczenia będzie nie zgodna z poleceniem.
      Poza tym część zadań dzieciaki wykonują mechanicznie. Często w szkołach mówi się ciągle o tym samym, kierując się porami roku, świętami, a można by się wysilić i opracowywać tematy różnorodnie. Tekst syna znajomych: w czwartej klasie jest dużo fajniej, w końcu uczymy się czegoś nowego, wcześniej ciągle było to samo.
      Odnoszę wrażenie, że brakuje czasu na poruszanie tematów "życiowych", rozmów, dyskusji o tym, co akurat w danym momencie się dzieje, co dzieciaki trapi, cieszy, czym żyją. No ale rodzice też coś muszą robić.
      • iuscogens Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:25
        ga-ti napisała:

        > Szkoły uczą "pod testy" już od pierwszej klasy.

        no niestety bo na to jest nacisk teraz, na testy. I z tych testów nauczyciele sa rozliczani, a nie z tego czy dzieci myslą. Ryba psuje się od głowy.
        • gryzelda71 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:27
          Ryba psuje się od głowy.

          I nikogo nie przekonasz,że się psuje od ogonasmile
          • iuscogens Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:35
            Najpewniej z obu stron się psuje, niemniej efekt jest ten sam - śmierdzi.
            • gryzelda71 Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:40
              Tak mi sie przypomniało z Licencji na wychowanie smile
    • kali_pso A może zacząć od chwili... 20.10.11, 18:56

      ..kiedy 2-latek wchodzi na drabinki na placu zabaw i oto tuż krok za nim podąża mamusia- usuwa przeszkody( inne dzieciwink, zabawki itp), i słychać- Nie idz tam bo spadniesz, nie wchodź tam bo się ubrudzisz...zabija się naturalna potrzebę doznania przeżyć, dziecko zaczyna wyhamowywać, bo dostaje wszystko gotowe na tacy ...i tak się kręci.
      Szkoła nie uczy niczego innego, niż to, czego uczymy w domach nasze małe dzieci- zostaw, nie myśl jak to ominąć, mamusia pomożewink
      • mama_kotula Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 18:59
        Cytat
        kiedy 2-latek wchodzi na drabinki na placu zabaw i oto tuż krok za nim podąża mamusia- usuwa przeszkody( inne dzieciwink, zabawki itp), i słychać- Nie idz tam bo spadniesz, nie wchodź tam bo się ubrudzisz...


        Sorry, Kali_pso - ale takie dwulatki i takie mamusie to ja wyłącznie na forum widuję.
        • gryzelda71 Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 19:18
          Ja też.
        • asia_i_p Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 19:53
          A ja mam je non stop na zebraniach rodziców.
          I jako rodzic, i jako nauczyciel.

          "Jak pani myśli, dlaczego są już przy n, nie powinni może więcej ślaczków pisać?" (to jako rodzic).
          "Nie może być, żeby on się uczył i ciągle dostawał jedynki, dziecko trzeba jakoś zachęcić" (to jako nauczyciel - uczeń charakteryzował się niesamowitą zdolnością zapadania w trans i niesłuchania cię, patrząc ci prosto w oczy - był autorem interesującego pytania "To pani mi dała ten formularz? Niemożliwe" po tym jak przez dobre dwie minuty tłumaczyłam mu, co dalej z tym formularzem - oraz autorem najbardziej błyskotliwego streszczenia "Zdążyć przed Panem Bogiem", jakie zdarzyło mi się słyszeć "To jest wywiad z Markiem Edelmanem, który był ostatnim szefem gestapo").

          Twierdzę, że uczniowie dużo bardziej niż ofiarami testów są ofiarami polityki szkół, zdejmującej z nich całą odpowiedzialność. Świetnie znają swoje prawa, wiedzą, że jeśli nie umieją, to właściwie wina a) systemu, b) genów c) nauczyciela d) kolegów e) korepetytora f) rodziców, a nie faktu, że przygotowanie do sprawdzianu zajęło im kwadrans, a gra w "War of Witchcraft" trzy godziny. A cały świat dookoła im przyklaskuje, podkreślając, że to wina a) systemu, itd. do końca alfabetu.
        • kali_pso Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 19:59

          A ja nie...doprawdy nie znasz osób, które ułatwiają wszystko, nie dają wyzwań, podstawiają, pomagają we wszystkim..i nie robią tego tak naprawdę w złej wierze...czasami mam wrażenie, że danie dziecku czasu na zrobienie czegoś w swoim tempie to mordęga dla rodzica- bo wie, że sam zrobiłby to szybciej, no i chce dla dziecka jak najlepiej, aby nie odstawało od innych...i moim zdaniem to gdzieś we wczesnym dzieciństwie zaczyna się ten brak myślenia problemowego...szkoła wcale tego nie oducza tak hurtowo, ona podąża w utartych koleinach. Mozna zarzucić, że nie próbuje zmienić tego, ale to inna sprawa.
      • gabi683 Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 19:50
        kali_pso napisała:

        >
        > ..kiedy 2-latek wchodzi na drabinki na placu zabaw i oto tuż krok za nim podąża
        > mamusia- usuwa przeszkody( inne dzieciwink, zabawki itp), i słychać- Nie idz tam
        > bo spadniesz, nie wchodź tam bo się ubrudzisz...zabija się naturalna potrzebę
        > doznania przeżyć, dziecko zaczyna wyhamowywać, bo dostaje wszystko gotowe na ta
        > cy ...i tak się kręci.
        > Szkoła nie uczy niczego innego, niż to, czego uczymy w domach nasze małe dzieci
        > - zostaw, nie myśl jak to ominąć, mamusia pomożewink
        >

        Nie pogrążaj się i nic więcej nie pisz ,bo się kompromitujesz.Tak matka ostrzega przed ryzykiem bo takie jest jej zadanie tongue_out
        • gryzelda71 Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 19:53
          Oj chyba nie zrozumiałaś.
          • kali_pso Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 20:01

            ...a bo to pierwszy raz...
            • iuscogens Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 20:41
              Na pewno nie ostatni smile
              • gabi683 Re: A może zacząć od chwili... 21.10.11, 07:34
                iuscogens napisał:

                > Na pewno nie ostatni smile

                oczywiście bo taka jestem tongue_out
        • kali_pso Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 20:03
          > Nie pogrążaj się i nic więcej nie pisz ,bo się kompromitujesz


          gabi- uważaj, skup się...będzie wolno- mam cię znowu obrazić?winkp
          • gabi683 Re: A może zacząć od chwili... 21.10.11, 07:34
            kali_pso napisała:

            > > Nie pogrążaj się i nic więcej nie pisz ,bo się kompromitujesz
            >
            >
            > gabi- uważaj, skup się...będzie wolno- mam cię znowu obrazić?winkp


            ta ta
        • kara_mia Re: A może zacząć od chwili... 20.10.11, 22:29
          kiedy 2-latek wchodzi na drabinki na placu zabaw i oto tuż krok za nim podąża mamusia- usuwa przeszkody( inne dzieciwink, zabawki itp), i słychać- Nie idz tam bo spadniesz, nie wchodź tam bo się ubrudzisz...zabija się naturalna potrzebę doznania przeżyć, dziecko zaczyna wyhamowywać, bo dostaje wszystko gotowe na tacy ...i tak się kręci.
          Szkoła nie uczy niczego innego, niż to, czego uczymy w domach nasze małe dzieci - zostaw, nie myśl jak to ominąć, mamusia pomożewink


          Mama's gonna make all of your nightmares come true
          Mama's gonna put all of her fears into you
          Mama's gonna keep you right here under her wing
          She won't let you fly but she might let you sing
          Mama's gonna keep baby cosy and warm
          Ooooh Babe Ooooh Babe Ooooh Babe, of course mama's gonna help build the wall

          ileż lat ma ten tekst... smile
    • asia_i_p Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:42
      To ja pocieszę. Z faktami wcale nie jesteśmy aż tak do przodu.
      Ostatnio w 2 licealnej matematyczno-fizycznej dzieciaki mnie spytały, jak się czyta Gaugain i kto to w ogóle był (w zdaniu z ćwiczeniu gramatycznym zestawiony był z Van Goghiem, żeby nie było za trudno). OK, nieoswojone dzieci z francuską pisownią, ale po powiedzieniu, jak to się czyta, nie padło oczekiwane "AHA". Więc wygooglałam kilka jego obrazów licząc, że teraz padnie "AHA". A gdzie tam.
      Dwa dni później - klasa humanistyczna, też druga. Na zdjeciach na początku lekcji sławni ludzie. Beatlesów rozpoznali, Marylin Monroe też, przy Martinie Lutherze Kingu zacięcie. Piszę pierwsze litery na tablicy - nic. Uzupełniam imię nic. Uzupełniam całość, czekając na "AHA" nic. W końcu jeden uczeń, dość nieśmiało "To ten od reformacji?" (żeby nie było, zdjęcie było wyraźne i w sumie można byłoby wpaść, że ten od reformacji to raczej nie Murzyn w średnim wieku w garniturze - ale to chyba byłby nadmiar myślenia).

      Nie wiem, czy szkoła rzeczywiście nie uczy myślenia - w końcu w kółko pytam ich "co sądzą", "dlaczego tak sądzą". W kółko ćwiczy się z nimi czytanie ze zrozumieniem, odróżnianie faktów od opini, itd. (ostatnio mnie oświeciło, że trzeba byłoby poćwiczyć odróżnianie faktów od przyczyn, też nie jest z tym różowo). Prawdę mówiąc, dużo bardziej niż za moich czasów - wtedy z historii miałam znać daty, nie wykręciłabym się rozumieniem tekstu czytanego. Stawiałabym jednak na zmiany szersze niż zmiany w samym szkolnictwie, na zmiany kulturowe bardziej.

      I trochę jednak chyba idealizujemy przeszłość - w końcu prawdopodobnie należałyśmy do bardziej myślących dzieciaków w klasie i nam się wydawało, że wszyscy tak mają wink.
      • iuscogens Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 19:53
        Tu mi przypomniałaś jak u mnie w LO pani na historii pokazuje zdjęcie Rasputina i pyta sie kto to, a kolega mówi: "Róża Luksemburg" big_grin
        • wuika Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 20:16
          Masakra big_grin Ale pewnie jeszcze miałaś lekarza w szkole - to na badaniach powinien wyłapać, że kolega ślepy jak kret smile
          • iuscogens Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 20:32
            W LO lekarza nie było, tylko w podstawówce. Kolegi nie szkaluj bo to jedna z moich licealnych miłości tongue_out
            • gabi683 Re: Badania III klasistów - nie myślą 21.10.11, 07:35
              iuscogens napisał:

              > W LO lekarza nie było, tylko w podstawówce. Kolegi nie szkaluj bo to jedna z mo
              > ich licealnych miłości tongue_out


              to cudownie
    • myelegans Re: Badania III klasistów - nie myślą 20.10.11, 21:01
      Moje doswiadczenia z polskiej szkoly sa nienajlepsze, zwlaszcza w liceum i absolutnie winie za to nauczycieli. Potrafili z najlepszego przedmiotu zrobic cos sztampowego, okrutnie nudnego i odmozdzajacego. Tam gdzie mozna bylo sie wyzyc kreatywnie nie bylo na to miejsca, bo pani od polskiego nie akceptorwala ZADNEJ innej interpretacji Stepow Akermanskich poza ta, ktora miala w kajeciku z WSP. Rzyg, rzyg, lecialy paly, obnizane byly oceny. historia- przepytaywanie z dat i faktow, geografia - przepytywanie ze statystyk, pamieciowa, nic wiecej, matematyka - te same wzrory i odtwarzanie dowodow DOKLADNIE tak samo jak w podreczniku. Biologia - wkuwanie taksonomii i wszelkich struktur, chemia - wkuwanie wzorow i struktur.
      Mam alergie na szkole w takim wydaniu i jak w karierze dziecka okaze sie, ze bedzie powtorka z rozrywki to nie bede miala zadnych oporow wyciagniecia ze szkoly i zastosowania homeschooling w jakims wydaniu, solo lub w hybrydzie. Na razie szkole traktuje jako babysitting i miejsce do uspoleczniania.

      Bedzie OT, bo nie o polskiej szkole bedzie, ale....
      Na razie - 1 klasa widze i czerwona lampka mi sie nie zapala: dzieci zacheca sie do kreatywnosci w mowie, pismie i innych mediach. Pani np. rzuca slowo "kropka" i wokol tego dzieci wspolnie lub pojedynczo maja stworzyc opowiadanie (slowne lub pisemne), rysunek.
      Matematyka to rozwiazywanie problemow, i uczenie podstawowych dzialan bez nudnych slupkow, albo ""na ile sposob mozna zrobic dolara majac do dyspozycji tyle a tyle centow, tyle a tyle nickel i tyle i tyle quarters"
      Nie ma koszarnego rysowania szlaczkow, nie ma poprawiania na czerwono bledow, bo sie ich nie poprawia i o dziwo dzieci sie same poprawiaja z czasem. Nie ma siedzenia w lawce i przepisywania z tablicy, bo tablicy nie ma.
      Nie ma uczenia sie na pamiec wierszykow i recytowania przed klasa, czego moje dziecko obdzierane ze skory by nie zrobilo, bo tak ma.

      Wiem, ze ich 4 razy w roku testuja i z tego rozliczaja nauczycieli. Wiem, ze prace uczniow sa odsylane do "evaluation committee" czy cos takiego, zeby ocenic postepy i nauczyciele maja sie z tego rozliczac. tyle wiem
    • tosterowa Re: Badania III klasistów - nie myślą 21.10.11, 08:50
      Szkoła nigdy nie uczyła myślenia, i chyba wolę, żeby uczyła myślenia w ramach schematu z jasno określonymi kryteriami oceny, niż w ramach schematu myślowego nauczycielki i jej jedynie słusznej interpretacji oraz "Słowacki wielkim poetą był".
      Kreatywność, z tego co pamiętam, też w szkole nie była mile widziana, także na plastyce, ciekawe, czy w tej kwestii się coś zmieniło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja