dlaczego gruby może obrażać chudego?

20.10.11, 15:08
gruby chudemu może dopiec, a odwrotnie to już obraza majestatu!
Moja szwagierka (ponad 100 kg) spotkała mnie w sklepie, ryknęła na cały głos coś w stylu: "ło matko! a ta się znowu odchudza! przestań kobieto bo ci już kości wystają!"
I to jest OK? Tym bardziej, że mówiłam jej sto razy, że nie jestem na żadnej diecie, ale ona nie może uwierzyć, że można sobie ot tak ważyć mniej niż połowę jej wagi.

W przeszłości wiele razy mnie spotkała przykrość ze strony ciotek, pociotek i innych "życzliwych", zawsze było "ależ ty dziecko chuda, same kości!". Teraz już nie jestem takim strasznym chudzielcem, ale w przeszłości takie teksty były notoryczne. Czy ktoś kiedyś słyszał "ależ ty dziecko gruba jesteś, samo sadło"? To niesprawiedliwe, czemu chudemu można sprawiać przykrość a grubemu już nie?
Następnym razem ja ryknę w sklepie : "ło matko, a ta się znowu spasła, przestań kobieto bo karczycho ci urosło jak u bawoła" - i nie będę miała wyrzutów sumienia, że skrzywdziłam wrażliwą "puszystą"
    • iwoniaw Obraza majestatu i chamstwo działa w obie strony 20.10.11, 15:15
      nie czuj się specjalnie poszkodowana dlatego, ześ szczupła i masz szwagierkę nietaktowną.
      Ja słyszałam (i na forum wielokrotnie czytałam) znacznie gorsze teksty pod adresem nie tylko grubych, ale po prostu nie chudych osób. Jak trafisz na złośliwego chama, to nic nie poradzisz bez względu na tuszę.
      • opium74 [...] 20.10.11, 15:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • azjaodkuchni Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 20.10.11, 15:22
        Obraża tylko niewychowany burak... nie ważne czy gruby chudego czy odwrotnie...
        A durną się nie przejmuj tylko walnij z "grubej rury" nie schudła tylko ty przytyłaś równie głośno wink
      • daliakonwalia Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 20.10.11, 15:22
        Jest wiele określeń eufemistycznych na osoby otyłe: puszysta, zaokrąglona, figura balzakowska, duża kobieta
        A co dla chudych? a proszę bardzo: anorektyczka, patyk, deska, patyczak, szkielet
        • daliakonwalia Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 20.10.11, 15:34
          ojć, figura rubensowska, a wiek balzakowski zdaje się.
          • iwoniaw Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 20.10.11, 16:16
            No ja dziękuję bardzo za takie "eufemizmy". A rubensowskie panie to że są grube i sadło im wisi to doprawdy pikuś - toż na tych obrazach one mają taki cellulit, że w życiu na żywo czegoś takiego nie widziałam wink
        • dorry Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 20.10.11, 22:23
          > A co dla chudych?

          Smukła, szczupła, wiotka, eteryczna, o dziewczęcej sylwetce.
        • burina Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 20.10.11, 22:31
          Figura balzakowska?
        • totorotot Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 21.10.11, 18:31
          figu
          > ra balzakowska, duża kobieta

          Figura rubensowska, balzakowski wiek.
          I zgadzam się z autorką. Im tłustsza krowa, tym więcej ma do powiedzenia na temat cudzych obojczyków i miednic. Dzięki temu wydaje jej się, że wszyscy od teraz będą myśleli, że to nie ona jest tłusta, ale wszyscy dookoła za chudzi.
          • daliakonwalia Re: Obraza majestatu i chamstwo działa w obie str 21.10.11, 18:57
            totorotot napisała:


            Dzięki temu wydaje jej się, że wszyscy od tera
            > z będą myśleli, że to nie ona jest tłusta, ale wszyscy dookoła za chudzi.
            >
            no właśnie, myślę że właśnie na tym to polega.
        • anorektycznazdzira :) 21.10.11, 20:38
          > A co dla chudych? a proszę bardzo: anorektyczka, patyk, deska, patyczak, szkiel
          > et

          zapomniałaś o szczypawicy smile i zauważ, że do chudych z tymi tekstami nie startują "normalni" tylko ci, którym się sadło wylewa tu i ówdzie albo i wszędzie big_grin jakieś wnioskiwink
          Mili ludzie zawsze odezwą się miło, 1000 razy słyszałam "o matko, jaka jesteś szczupła", "też bym chciała taką figurę", ale to tylko od tych, którzy nie są zawistni ani nie mają zagryzających ich kompleksów.
    • blimpka Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 15:25
      Moje zdanie jest takie: społeczeństwo daje grubym w kość że ho ho, to jest nic w porównaniu z tym, co spotyka chudych. Jak ktoś mi wyjeżdża z tekstem typu "ale ci te obojczyki wystają" to ja sobie myślę "zazdrościsz". I tyle. A spotykam się z uwagami, owszem. Głównie ze strony jakichś starszych ciotek z nadwagą. Moja ulubiona: "o! ty masz mięśnie" (bo szczupły to skóra i kości oczywiście).
      A jeśli chodzi o ietę - nie możesz być na żadnej. Wszak nie każda dieta to dieta odchudzająca, możesz być po prostu na diecie zdrowej i zrównoważonejwink
      • madzioreck Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 16:32
        blimpka napisała:

        > Moje zdanie jest takie: społeczeństwo daje grubym w kość że ho ho, to jest nic
        > w porównaniu z tym, co spotyka chudych.

        A moje zdanie jest takie, że to bzdura. Piszę to jako osoba, która do niedawna była gruba, a teraz jest "chuda, kości wystają". I z ręką na sercu, mniej uwag słyszałam, kiedy byłam gruba, nigdy nie usłyszałam, aleś Ty gruba, nie jedz tyle. Bo ludzie, którzy uważają się za "kulturalnych", nie chcą urazić grubego. Za to przy szczupłym nie mają hamulców, żeby zaglądać w talerz, komentować, no dlaczego nie zjesz tego ciasta, jesteś szczupła, możesz sobie pozwolić... nie wpadnie do zakutego łba, że powód może być prozaiczny - kuźwa, nie lubię ciast. Ja nie mam teraz prawa nie lubić, nie być głodna - bo na pewno właśnie kontynuuję doprowadzanie się do anoreksji. I nikt się nie krępuje wrzucać mi od "chudzielców", choć "grubas" przez gardło by nie przeszedł.
        • madzioreck Aj... 20.10.11, 16:33
          Źle przeczytałam, więc bzdurę cofam wink
        • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:39
          Może dlatego, że nadmierna tusza z reguły świadczy o niedbalstwie. Nadmierna chudość bardzo często świadczy o jakimś wyniszczeniu organizmu i często kojarzy się ze skomplikowanymi chorobami.
          Przykład: moja ciocia, od malego kojarzona z pętkiem kiełbasy i moja mama, która obecnie waży mniej niż 40kg. Ciocia po prostu te pętka ma w biodrach, chudość mojej mamy to nic innego jak niekończący się zespół problemów.
          Może właśnie dlatego tak ludzie reagują. Nie gniewaj się ale patrząc na moje otoczenie tak to można podsumować. Mój znajomy nagle schudł-okropna depresja. Znajoma schudła-solidne problemy z żołądkiem. I tak dalej.
          Tycie z reguły to po prostu zaniedbanie plus "ten wiek i tendencje".

          Aha, komentuje się jednych i drugich co wiem po sobie. I wcale miło nam nie jest.
          • kura28 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:37
            >Nie gniewaj się ale patrząc na moje ot
            > oczenie tak to można podsumować. Mój znajomy nagle schudł-okropna depresja. Zna
            > joma schudła-solidne problemy z żołądkiem. I tak dalej.


            Tym bardziej wypadałoby się powstrzymać od komentowania czyjegoś nagłego schudnięcia, skoro się podejrzewa, że przyczyną może być choroba. W czym pomoże dosranie osobie chorej, że jej obojczyki widać?
            • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:55
              Nikt tych stanów nie komentował!. Po prostu po jakimś czasie ci ludzie sami powiedzieli co im dolega.
          • madzioreck Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:21
            > Może właśnie dlatego tak ludzie reagują. Nie gniewaj się ale patrząc na moje ot
            > oczenie tak to można podsumować. Mój znajomy nagle schudł-okropna depresja. Zna
            > joma schudła-solidne problemy z żołądkiem.

            Nie gniewam się wink
            Tylko, wiesz, w moim przypadku komentują najczęściej osoby, które doskonale wiedzą, że się odchudzałam, wiedzą, że jestem zdrowa jak koń. I najlepsze jest to, że wcale nie jestem "chuda". Jestem szczupła, ale nie chuda, a kości widać tylko na dekolcie + obojczyki. No tak mam. I choć nie chudnę od ponad roku, te osoby za każdym razem, kiedy mnie widzą, wykrzykują: bój się Boga, znowu schudłaś!!! I nie rozumieją, że nie chcę zjeść tego czy tamtego. No przecież teraz jestem "chuda", więc o co mi chodzi, już mogę... tak trudno skumać, ze właśnie nie mogę, jeśli chce utrzymać to, co mam. Bo to, ze nie mam ochoty, to już w ogóle się w głowie nie mieści. Nie przetłumaczy się, tak samo, jak się nie przetłumaczy, że schudnąć to nie pstryknąć palcami, i nie każdy otyły ma jak ma bo się zapuścił, zaniedbał itd.

            Przede wszystkim to każdy powinien się zająć sobą, bo nigdy nie wiemy, czy czyjaś zmiana wagi w każdą stronę wynika z tego, że sam chciał, czy z tego, że choruje, czy z tego, że bierze jakieś cholerne leki, od których tyje/chudnie na potęgę. Naprawdę, najlepiej po prostu buzia w kubeł...
            • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:43
              Bo Ci zazdroszcząsmile Pewnie gdybyś przytyła wyrażały by ubolewanie, ale w duchu by się cieszyły i z ochotą Cię obgadywały. Taka natura ludzka, albo raczej polskauncertain
              • madzioreck Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:57
                Chyba nawet nie, to nie są jakieś zawistne osoby, tylko ludzie, którzy mi kibicowali, wspierali, kiedy chudłam, zawsze starali się przygotować coś, co mogę zjeść. Więc nie podejrzewam o tak niskie pobudki wink Tylko po prostu - z czego ja teraz robię problem, przecież już jestem szczupła, nikt jeszcze nie przytył od kawałka tego czy tamtego... powoli macham ręką smile
                • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 23:11
                  To ja szcześciara jestem, bo i torty, i pizze, i piwo i inne tłuste paskudztwa jadamsmile Ale choć ludzie to wiedzą i widzą i tak niektórzy uparcie twierdzą, że... nie jemsmile
                  • madzioreck Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 00:26
                    Ja też jadam, czasem smile I jak jest jakaś imprezka, to jem, co dają, i nie marudzę, czasem sporo. I najbardziej wnerwia mnie mama kolegi, która jojczy, kiedy ja już mam po kokardkę, że ona się tyyyle naszykowała, a ja NIC nie jem big_grin No ale jej wybaczam, bo po pierwsze z nią tak od zawsze, a poza tym robi takie śledzie, że... wink No i to dobra kobieta, nigdy nie krytykowała mojego wyglądu w żadną stronę. Ale jak od kogoś innego słyszę "jedz, jedz, bo tak mizernie wyglądasz", to mam ochotę naprawdę się tak odgryźć, żeby w pięty weszło sad
          • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:35
            Od mojego teścia, miesiąc po śmierci jego żony /rak/ usłyszałam: mama taka chuda była przed śmiercią.
            Byłam 2 miesiące po porodzie, zdrowie zaczynało mi się sypać. Wyszłam od niego na miękkich nogach.
            Grubemu nikt nie powie: żresz jak wieprz i umrzesz jak wujek Franek z przeżarcia.

            Jak czasami tłumaczę, ze przytyć nie potrafię i prędzej sobie wątrobę rozwalę niż przytyję, to i tak nikt tego poważnie nie bierze. Ja trochę zazdroszczę tym, co mogą przytyć - bo ja nie mogę. I jak był okres, gdy chudłam i chudłam i chudłam i przy 178 ledwo 52 miałam to i tak nikt nie wierzył w to, że nie potrafię przytyć. Dla grubych byłam klamczuchą/osobą która nie wie, co gada, bo przecież one mogą przytyć i problemów z tym nie mają wiec co ja im będe opowiadała, ze nie umiem przytyć.
            Ponieważ się przyzwyczaiłam jednak do takich tekstów spływa to po mnie.
            Mojemu dziecku w przedszkolu zwracano uwagę: taki patyczek jesteś, taka chudziutka! Musiałam jej długo tłumaczyć, że raz, nie chuda a normalnej budowy, dwa, chudsi mają się lepiej. I dziwić się potem, że dzieci w anoreksje i bulimie wpadająuncertain
            • blimpka Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 23.10.11, 13:01
              usłyszałam: mama taka chud
              > a była przed śmiercią.

              Na ten tekst skutecznie mnie uodpornił mój mąż, który na moje narzekania na jakieś strzykanie i pobolewanie często mawia, że prababcia to miała i na drugi dzień zmarła.

              Ale kiedyś uslyszałam od innej osoby, że wyglądam jak w kacheksji. Niestety wiem, jak wygląda człowiek w kacheksji nowotworowej i nie było mi do śmiechu. Nie ze względu na mnie (bo doskonale wiem, że tak nie wyglądam) tylko na wspomnienia.
        • klawiatura_zablokowana Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 19:03
          Za
          > to przy szczupłym nie mają hamulców, żeby zaglądać w talerz, komentować, no dl
          > aczego nie zjesz tego ciasta, jesteś szczupła, możesz sobie pozwolić...

          Miałam taką koleżankę w pracy. Nie dało się przy niej zjeść II śniadania, żeby nie skomentowała wszystkiego, co miałam na talerzu. No bo jak można jeść płatki z jogurtem naturalnym. Jak można pić wodę mineralną. Jak można nie słodzić herbaty. Jak można zakąszać jabłko, a nie batonika. Toż to nie dla normalnych ludzi. Ona by tak nie wytrzymała. I jeszcze "a ta to znowu je... (wstaw odpowiedni produkt)!" na pół biura...

          Dobrze, że pracę zmieniłam, bo bym jej chyba w końcu wygarnęła.
    • kamelia04.08.2007 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 15:33
      komentowanie wygladu grubego (o jak ci sadło wisi, a oponka jak urosła) jest tak samo małokulturalne jak komentowanie wygladu chudego (ale ci kosci wystają).

      Oczywiscie ludzie sobie mysla, ze jak sie chudemu/bardzo szczupłemu wytyka brak sadła, to jest ok, bo niby mozna, bo to z troski przed niedozywieniem.

    • aurita Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 16:29
      a kto powiedzial, ze moze?
    • a.va Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 16:37
      Ludziom się często wydaje, że chudy jest chudy nie dlatego, że taki po prostu jest, tylko dlatego, że się bardzo stara schudnąć, w kółko odchudza itd. Więc o ile grubemu się nie mówi, że jest za gruby (bo będzie mu przykro), o tyle chudemu się bez krępacji uświadamia, że jest za chudy, bo przecież on nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda, więc trzeba go nawrócić na jedynie słuszną drogę - żeby przestał się odchudzać.
    • edelstein Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 16:44
      Grubi nie mieszcza sie w kanonach piekna XXI wieku,a szczupli i owszem.Jak im ktos powie chuda,to w wiekszosci przypadkow sie uciesza,bo blizej im do idealu niz grubymwinkobrazanie kogokolwiek jest nietaktowne.
      Niezmiernie sie ciesze,ze z moim wygladem jestem po srodku i nie mozna mi dopiecbig_grin
      • franczii Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 17:06
        Oj kochana az tak dobrze to nie jest. Ja jestem po srodku ale mnie to kosztuje. Nie obnosze sie z tym i nie podkreslam ile musze na to zapracowac ale czesto zdarza sie ze mi "wspolczuja" lub "martwia" sie o mnie kiedy odmawiam dokladki lub prosze o mniejsza porcje czegos. Wychodze na taka co sie katuje -nie dostarcza wszystkich skladnikow odzywczych, odmawia sobie najwiekszej radosci w zyciu, ma obsesje na punkcie tluszczu, zbyt duza wage do wygladu przywiazuje czyli jest pusta i powierzchowna. A bardziej zlosliwi to podaja przyklad jakiejs tam znajomej, ktora moze jesc bez opamietania i ma figure godna pozazdroszczenia.
        • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:47
          >A bardziej zlosliwi to podaja przyklad jakiejs tam
          > znajomej, ktora moze jesc bez opamietania i ma figure godna pozazdroszczenia.
          Więc następnym razem zasugeruj, że na 100% ma tasiemca, bo ... Twoja znajona tak miała i okazało się że z powodu tego pasożytasmile))
    • kropkacom Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 17:04
      Lata temu moja kuzynka na dzień dobry ryknęła mi, że grubas jestem. Normalnie mowę mi odjęło, że ktoś tak się witać potrafi. No cóż... Dziewczyna z tych prostych i nietaktownych.
    • hamerykanka Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 17:32
      To tak samo jak ty, jako biala niei mozesz powiedziec nic na czarnych/zoltych/brazowych, bo bedziesz nazwana rasistka. Natomiast jesli zwyzywa cie czarny, to on rasista nie jest.
      Takie mialam uczucie, jak pokazywali w TV wybory i czarni mowili do kamery ze beda glosowac na Obame, bo jest czarny jak oni. A gdyby przeciez ktos powiedzial ze bedzie glosowal na bialego kandydata, tylko dlatego ze jest bialy, jaki by sie wrzask podniosl...
      To tzw poprawnosc polityczna. I grubas moze ci cos powiedziec, bo jemu wolno, za to ty bys obrazila jego uczucia.
      Pokrecone.
      • kropkacom Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 17:36
        Proszę nie zasłaniać się ta "okropną" poprawnością polityczną. Prostacy byli i zawsze będą. Niestety.
        • redbrocha Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 17:51
          Ludziom się wydaje, że chudemu można wszystko powiedzieć, a grubemu nie wypada. I często do znudzenia powtarzają "aleś ty chuda", "przytyj wreszcie" itp, a nawet zdarza się po chamsku zaglądać w talerz. Niektórzy to nawet potrafią przy każdym spotkaniu to powtarzać. Wiem, bo nie ma dnia, żebym tego nie słyszała, bo mam sporą niedowagę, ale to moja sprawa i odpowiada mi to, jak wyglądam. Takie uwagi uważam za chamskie, szczególnie, gdy jedna osoba wypowiada je co chwila. Większość uważa, że nic takiego nie powiedziała. Osoba otyła uwagi takie słyszy najwyżej za plecami, bo mało kto ośmieli sie powiedzieć jej w twarz. Oczywiście takie przypadki też się zdarzają.
          • kropkacom Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 17:58
            To jest Twoje subiektywne odczucie. Ja (osoba z nadwagą) widzę, że ludzi absolutnie czują się zobligowani do czynienia uwag różnego kalibru.
            • redbrocha Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 18:04
              Pewnie tak jest, ale jednak powiedzenie osobą z nadwagą jest uważane za chamstwo, a osobie chudej już nie. A ludzie są różni i kierują uwagi w różnych kierunkach.
              Odczucie jest subiektywne na pewno, bo nigdy nie miałam nadwagi. Z obserwacji jednak jestem zdania, że osobom otyłym znacznie mniejsza część społeczeństwa odważa się wypominać otyłość.
              • kropkacom Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 18:15
                Moja droga, każdy prostak jak znajdzie sobie ofiarę to uwagi sobie daruje. I wszystko jedno czy będzie chodzić o wagę, wzrost czy zamożność. A jeżeli chodzi o ludzi z dodatkowymi kilogramami to dobrych parę lat panuje tendencja, że grubemu można i wręcz należy powiedzieć wszystko.
    • milenka_net Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 18:29
      Nic mnie tak nie wkurza jak gruba niezgrabna baba wyraża sie o mojej idealnej figurze ( wg aktualnie obowiązujących kanonów) w sposób złośliwy.
      Mam to szczęście , że genetycznie, bez żadnych dodatkowych zabiegów i diet mam atrakcyją figurę , która zwraca uwagę płci przeciwnej. Oraz to nieszczęście, że moja figura tez zwraca uwagę grubych, zawistnych bab, które nie chcą sie same przed sobą przyznać że dały by sie pokroić za taka figurę, a mogą jedynie wudusic z siebie typu "Aleś ty chuda!"
      Powiem tak, nigdy nie rewanżuję się tym samym typu "Aleś ty guba" choć często mam ochotę. staram sie nie komentować, ale im babsko bardziej bezczelne tym moje hamulce mniejsze i czasami z uśmiechem powiem " A co?? Zazdrość ściska ogromną dupę"big_grin
      Zauważyłam też że jeśli ktoś ( tzn. gruba niezgrabna baba) jest miła i kulturalna, to poprostu powie," ale ty masz figurę , zazdroszczę" a ja wtedy " no coś, chciałabym troche ciałka od ciebie" I wszystkie jesteśmy zadowolonesmile
      Tekst twojej szwagierki jednym słowem to tekst grubego, zawistnego babska , zazdroszczącego ci ogromnie twojej figury. Możesz jej kiedyś też odpowiedzieć żeby przestała się odchudzać bo to nie mam sensubig_grin
      • gryzelda71 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:37
        > Zauważyłam też że jeśli ktoś ( tzn. gruba niezgrabna baba) jest miła i kultura
        > lna, to poprostu powie," ale ty masz figurę , zazdroszczę" a ja wtedy " no coś,
        > chciałabym troche ciałka od ciebie" I wszystkie jesteśmy zadowolonesmile

        Czyli pani tobie komplement,ty jej ze ma za dużo i wszystko cacy?
        • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:48
          Cacy jednostronnie. Czyż nie o to chodziło?
          • gryzelda71 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:51
            Pewnie chamskim grubym nie potrafi odparować ,a miłej łatwiej szpile wbić.
          • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:40
            No bez przesady. Gruby wie, ze jest gruby tym bardziej, gdy wyraża zachwyt nad czyjąś szczupłą sylwetką. Udawanie, że nie widzi się czyjejś tuszy w takim przypadku było by dla owej puszystej zdecydowanie mniej przyjemne.
            • 3.14-roman Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 23:01
              Chwila, chwila. To, że ktoś jest gruby/brzydki/kaleki/ciężko chory/ma rozmaite zaburzenia to nie znaczy, że trzeba mu o tym na każdym kroku przypominać.

              Zresztą dużo zależy od kontekstu rozmowy - bo mam dziwną obawę, że dialogi milenki z jej znajomymi wyglądają mniej więcej tak:
              Gruba znajoma spotyka M gdzieś na mieście, M ma na sobie nowy ciuch.
              GZ: Ojej, jak pięknie wyglądasz, ale ty masz super figurę!
              M: Pożyczyłabym sobie ciałka od ciebie!

              Czyli GZ w zamian za komplement otrzymuje złośliwy przytyk do siebie. Jeżeli tak się mają sprawy, to nie dziwię się, czemu koło M jest tak dużo wrednych grubasów. Bo grube znajome Milenki boją się być dla niej miłe smile

              A posługując się logiką easyblue, wyobraźmy sobie taką sytuację. Rozmawiają ze sobą matki Antosia (świetny uczeń) i Bartka (tak zwane dziecko z problemami). Matka Bartka:
              - Ale pani syn ma świetne oceny, same piątki!
              Matka Antosia:
              - A jak będzie potrzebował jakiejś pały, to sobie od pani syna pożyczy.

              Matka klasowego nieudacznika wie, że ma takie dziecko, tym bardziej, gdy wyraża zachwyt nad cudzym, o wiele zdolniejszym dzieckiem. Udawanie, że nie widzi się czyjejś niezdolności (czyli, gdyby matka Antosia po prostu podziękowała za komplement) w tym przypadku byłoby zdecydowanie mniej przyjemne smile
            • gryzelda71 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 08:44
              Udawanie, że nie widzi się czyjejś tuszy w takim przy
              > padku było by dla owej puszystej zdecydowanie mniej przyjemne.

              Ale pytałaś kiedyś jak się wówczas czuje grubas,czy tak sobie wymysliłaś?
              • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 23.10.11, 16:32
                > Ale pytałaś kiedyś jak się wówczas czuje grubas,czy tak sobie wymysliłaś?
                Możesz sama zapytać, koniecznie z tekstem, że cię to ciekawi.
      • rosapulchra-0 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:04
        CytatMam to szczęście , że genetycznie, bez żadnych dodatkowych zabiegów i diet mam atrakcyją figurę , która zwraca uwagę płci przeciwnej.
        Dopóki na twarz nie spojrzą, tak? suspicious
        CytatOraz to nieszczęście, że moja figura tez zwraca uwagę grubych, zawistnych bab, które nie chcą sie same przed sobą przyznać że dały by sie pokroić za taka figurę, a mogą jedynie wudusic z siebie typu "Aleś ty chuda!"
        Zdecyduj się, jesteś chuda, czy zgrabna. Bo to dwie RÓŻNE rzeczy.
        • milenka_net Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:12
          Ooo, następna gruba, zazdrośnicabig_grinbig_grinbig_grin
          To powiem ci żeby juz wogóle ci szczena opadła z wrazenia: Szczupła, ładna i zgrabnasmile
          • gryzelda71 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:21
            I strasznie antypatyczna.
            Ale pewnie zazdrosna jestemsmile
          • rosapulchra-0 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:54
            milenka_net napisała:

            > Ooo, następna gruba, zazdrośnicabig_grinbig_grinbig_grin
            Bardzo byś chciała, ale nie. Duże pudło tongue_out
            Unikam takich chamek jak ty. Bez względu na urodę i zgrabną figurę. Niezweryfikowaną na forum, więc wybacz, ale pozostaniesz tylko chamką, pospolitą, niezgrabną i brzydką.

            > To powiem ci żeby juz wogóle ci szczena opadła z wrazenia: Szczupła, ładna i zg
            > rabnasmile
            Wysokie mniemanie o sobie nie świadczy o wysokiej kulturze i wysokiej inteligencji. O urodzie również.
            >
            • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:50
              No ale mozę ma figurę miss świata? Dlaczego wiec nie miała by się pochwalić? Po co udawać skromną, jak się wie, ze się jest pięknym? Jest zgrabna i to eksponuje. Gruby za to tuszuje i nikt tego nie wyśmiewa, za to ładną i zgrabną obgadują, że nie dobrała odpowiedniego odcienia butów do makijażu, albo śmiała powiedzieć, że ma dobrą figurę. Po cholere udawać fałszywie skromną?
              • rosapulchra-0 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 23:33
                Naprawdę nie dostrzegłaś jej chamstwa wobec mniej zgrabnych (wg. tylko niej) od niej?
                I nie chodzi tu o fałszywą skromność, zapewniam cię.
            • milenka_net Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 09:25
              Nie jestem chamką, to ty zaatakowałaś złośliwym komentarzem mnie kiedy napisałam że jestem zgrabna. No kurde jestem , i co mam na to poradzić? A pisze w tym wątku nie dlatego żeby ci ubliżyć tylko dlatego że doświadczam bardzo często tego że "gruby obraża chudego"
              Nie uważam że jestem skórą i kośćmi, jem za dwóch i mam świetną przemiane materii i to tak kole w oczy moje grube oponentki. Jedne z nich mają problemy zdrowotne i naprawdę współczuje dziewczynom, bo starają się dbać o siebie a ich organizm ma to gdzieś, a niektóre to grube fleje które z zawiści dokuczają takim chodzielcom jak ja. Nie zamierzam ci nic udowadniać, choś trochę moich zdjęć krąży po internecie. No ale właściwie kim ty jesteś?
              Wszystkie twoje wypowiedzi na forumu sa złośliwe więc nie mam się czym przejmować.
              • noname2002 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 16:40
                "Nie jestem chamką, to ty zaatakowałaś złośliwym komentarzem mnie kiedy napisał
                > am że jestem zgrabna."
                Piękna, zgrabna i niezbyt bystra?big_grin Tak, jestem wrednym brzydkim, zazdroszczącym Ci babskiemtongue_out
                Serio myślisz, że Rosapulchra uważa cię za antypatyczną bo jesteś zgrabna?big_grin
                Co za szczęście, że nie mam takich znajomych w realu(choć znam i zgrabne i piękne kobiety).
              • rosapulchra-0 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 20:19
                Gdybyś nie była chamką, to nie napisałabyś tak:
                CytatNic mnie tak nie wkurza jak gruba niezgrabna baba wyraża sie o mojej idealnej figurze ( wg aktualnie obowiązujących kanonów) w sposób złośliwy.
                Mam to szczęście , że genetycznie, bez żadnych dodatkowych zabiegów i diet mam atrakcyją figurę , która zwraca uwagę płci przeciwnej. Oraz to nieszczęście, że moja figura tez zwraca uwagę grubych, zawistnych bab, które nie chcą sie same przed sobą przyznać że dały by sie pokroić za taka figurę, a mogą jedynie wudusic z siebie typu "Aleś ty chuda!"
                Powiem tak, nigdy nie rewanżuję się tym samym typu "Aleś ty guba" choć często mam ochotę. staram sie nie komentować, ale im babsko bardziej bezczelne tym moje hamulce mniejsze i czasami z uśmiechem powiem " A co?? Zazdrość ściska ogromną dupę"big_grin
                Zauważyłam też że jeśli ktoś ( tzn. gruba niezgrabna baba) jest miła i kulturalna, to poprostu powie," ale ty masz figurę , zazdroszczę" a ja wtedy " no coś, chciałabym troche ciałka od ciebie" I wszystkie jesteśmy zadowolonesmile
                Tekst twojej szwagierki jednym słowem to tekst grubego, zawistnego babska , zazdroszczącego ci ogromnie twojej figury. Możesz jej kiedyś też odpowiedzieć żeby przestała się odchudzać bo to nie mam sensubig_grin

                Miłego wieczoru życzę suspicious
    • hawa.etc Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:07
      Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje, że wolno im przeliczać kości innym, ale też mnie to razi. Sama mam wagę, która uniemożliwia uwagi w którąkolwiek stronę, ale kilkakrotnie byłam świadkiem takich debilnych uwag w stosunki do szczupłych, czy chudych osób.

      Ze swoich doświadczeń wiem, że zdrowe odżywianie też jest podejrzane i brane za odchudzanie - ja sama ze słodyczy toleruję owoce i jogurty, nie słodzę i nigdy nie jem w fastfoodach, odmawiam jedzenia tortów i innych takich. Po prostu mdli mnie od słodkiego i tłustego, nie wiąże się to u mnie z żadnymi wyrzeczeniami, ale praktycznie nikt nie podchodzi do tego ze zrozumieniem. Na porządku dziennym są teksty: "a z czego ty się odchudzasz?", "raz nie zawsze!", "no weź przestań się umartwiać, są święta!". Po prostu ludzie ne rozumieją, że to, co dla nich jest niemożliwe/nieosiągalne/trudne, dla innych moze być naturalne.
    • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:30
      daliakonwalia napisała:


      > I to jest OK?

      Nie jest OK.
      Jakis czas temu pojawił się wątek "o kim częściej się pisze/mówi". Ponoć częściej dopieka się chudym.

      Proszę:
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,127226341,127226341,Otyly_jak_brudas_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,126957067,126957067,Otyli_mezczyzni_maja_gorsza_sperme.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,123227299,123227299,Otylosc_i_pieniadze_to_zabija_milosc.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,129784955,129784955,Puszysta_jakie_ubrania_.html
      Zwłaszcza ten ostatni wątek należy do przyjemnychsmile
      Niektóre komentarze pierwsza klasa.
      • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:40
        A chudym przy okazji obrywa się następująco:

        "> Ładnie w takim rozmiarze to raczej nie bardzo...

        I chude z niewyparzoną morda z byt pięknie w najpiękniejszym ubraniu nie wygląda dobrze tongue_out "

        Wyjęte z ostatniego wątku
        • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:47
          Dlatego to działa w dwie strony. Po prostu przytoczyłam całe wątki założone z myślą o grubych.
          Dawno nie widziałam wątków o chudych poza tymi "dlaczego zawsze czepiają się chudych". Niestety, częściej dostaje się grubasom co widać na podstawie wpisów z dwóch ostatnich dnismile
          • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 19:57
            Nadal jednak myślę, że mówienie o otyłości wprost jest obrośnięte jakimś tabu. Mówi się o tym, ale tak trochę dookoła tematu. Wiele rzeczy trudno przechodzi przez gardło w stosunku do grubasa (dobra, puszystego)
            Ta wspomniana szwagierka ma siostrę, ta jest nawet grubsza niż ona sama. I oczywiście wychwalanie siostry pod niebiosa - ach, jak ona młodo wygląda, ma trzydzieści parę a wygląda na 20. No kurde, ja bym określiła, że jest w wieku nieokreślonym, równie dobrze można powiedzieć że ma 50, po prostu na nalanej twarzy nie ma zmarszczek, ale to nie znaczy że młodo wygląda! No ale tego nie powiem, bo ją urażę. Druga sprawa, ta siostra od wielu lat nie może zajść w ciążę, moim zdaniem przyczyną może być wlaśnie ta ogromna tusza, no ale tego nie powiem, bo się poobrażają.
            • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:06
              Tematem tabu jest zarówno chudośc jak i grubośćsmile
              Mojej mamie rzadko kto mówi, że jest chuda. Rzadko kto, uwierz mi. Za plecami ludzie zastanawiają się, do jakiej wagi dojdzie, co jej jest. Moja mama bardzo źle reaguje na jakiekolwiek sugestie, że coś jest nie tak. A ludzie po prostu się o nią martwią i tyle.
              Za to mama bez pardonu i wprost komentuje czyjś nadmiar kilogramów. A jeśli nie wprost to za plecami jak najbardziej nie przebiera w słowach.

              Co do szwagierki, uważaj. Jej otyłośc MOŻE być związana z problemami z płodnością i leczeniem, o którym możesz nie wiedzieć.
              Ja otyla nie jestem, choć bliżej mi do "puszystych" niż do "wieszaków" i wierz mi, że ludzie potrafią wzrokiem zabić, niekoniecznie muszą cokolwiek mówić. Wystarczy obciąć takiego grubasa wzrokiem, westchnąć, rzucić coś mimochodem i już wiadomo o co chodzi.
              • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:14
                > Co do szwagierki, uważaj. Jej otyłośc MOŻE być związana z problemami z płodnośc
                > ią i leczeniem, o którym możesz nie wiedzieć.

                raczej nie, ona taka była już w wieku 20 lat, a wtedy na pewno dzieci nie planowała i się nie leczyła. A, i zawsze mówią same o sobie, że są "grubej kości" - na moje oko, to sporo tych kości musi być, aby się uzbierało na 120 kg. One swojego problemu nie widzą, ich zdaniem to ja mam problem, bo mi obojczyki wystają.
                • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 20:22
                  daliakonwalia napisała:
                  One swo
                  > jego problemu nie widzą, ich zdaniem to ja mam problem, bo mi obojczyki wystają
                  > .

                  I nic na to nie poradzisz. Kultury jej nie nauczysz.
                  Ale z drugiej strony myśląc o szwagierce sama wrzucasz wszystkie grubsze do jednego wora.
                  To w dwie strony działa. Nie chcesz przykrości, nie sprawiaj jej sama.
                  • verdana Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:14
                    A ja mam wrazenie, zę ludzie nie widzą w komentowaniu chudosci nic złego, bo nie są w stanie w ogóle sobie wyobrazic, że komukolwiek moze przeszkadzać,że jest chudy. Żeby to wytlumaczyć jasniej - bycie chudym nie jest obciążone negatywną oceną danej osoby. "Jesteś za chuda" to raczej troska (albo zazdrość), a "jesteś za gruba" to jednoczesnie ocena - nie masz siły woli, jesteś zaniedbana, nieładna, nie dbasz o siebie i swoje zrowie.
                    Mysle, ze mało chudych marzy o tym, aby utyć i aby im ktos powiedział "Sluchaj, jestes za gruby". Zareczam, ze 99% zbyt tęgich marzy o dniu , kiedy ktoś powie, ze widac im wszystkie kości. Mnóstwo ludzi dąży do tego, by być chudym, gruby nie chce nikt być.
                    I to jest ta róznica.
                    • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:17
                      Jest jeszcze ogólny trend w modzie. Bycie chudym jest ok, bycie grubym nigdy nie było dobrze postrzegane.
                      • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:55
                        Rubens byłby innego zdaniasmile
                        • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 20:46
                          Ty Rubensa w spokoju zostaw. W dzisiejszych czasach urobiłby się po łokciewink Nie wiedziałby w którą stronę głowę odwrócićwink Lachonariumsmile)
                          • totorotot Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 22.10.11, 19:15
                            pitahaya1 napisał:

                            > Ty Rubensa w spokoju zostaw. W dzisiejszych czasach urobiłby się po łokciewink Ni
                            > e wiedziałby w którą stronę głowę odwrócićwink Lachonariumsmile)

                            W USA bidok by dostał oczopląsu wink
                            • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 23.10.11, 16:33
                              Ale za to ta eksplozja twórczości... smile
                    • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:24
                      verdana napisała:

                      > Mysle, ze mało chudych marzy o tym, aby utyć i aby im ktos powiedział "Sluchaj,
                      > jestes za gruby".

                      był czas kiedy marzyłam, aby przytyć, żeby ktoś powiedział "no, nareszcie przytyłaś". Ale rzeczywiście, nigdy, przenigdy nie chcialabym dojść do takiego momentu w życiu, aby usłyszeć, że jestem za gruba.
    • kura28 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:13
      Zgadzam się, że jeśli się trafi cham i prostak to dogryzie każdemu: że za gruby, za chudy, włosy zbyt kręcone, buty niemodne itp.
      Ale problemem jest to, że wiele osób niby kulturalnych, które nie pozwoliłyby sobie na sprawienie przykrości grubej osobie, bez pardonu komentuje wygląd chudzielca. Z tajemniczych przyczyn to w ogóle nie jest odbierane jako nietakt.
      Kilka przykładów z jednego tygodnia:
      -impreza rodzinna - wszystkie ciotki na mój widok pieją "oj jaka ona chuda, ty chyba nic nie jesz itp".
      -spotkanie opłatkowe w pracy - kolega z innego oddziału "znowu schudłaś, no teraz to już przesadziłaś", wtórują mu koleżanki "niedługo znikniesz, wiatr cię porwie" itp.
      -tekst "sama skóra i kości" słyszałam w życiu kilkaset razy. Komentarzy codziennych, życzliwo-dosrywajacych nawet nie zliczę.
      NIGDY nie słyszałam, żeby te osoby skomentowały czyjąś nadmierną tuszę.
      Najlepsze jest to, że BMI mam w normie, nie jestem wychudzona (171cm, 57 kg), i w ciągu ostatnich 2 lat przytyłam ok. 1,5 kg.
      • franczii Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:53
        No nie moge, ja mam prawie identyczne parametry, 170 i 56-57 kg i nikt nigdy mi nie powiedzial ze skora i kosci. Kiedy wazylam 52-53 to pare osob z rodziny mi delikatnie dawalo do zrozumienia, ze zle wygladam, w czym zreszta sie nie dopatrywalam zlosliwosci bo sama tez sie z tym najlepiej nie czulam. Ale przy 57 kg mam nawet warstewke tluszczu.
        • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:59
          Kwestia umięśnienia. Można przytyć tłuszczem, albo nabrać masy mięśniowej. Tyje się też w róznych miejscach - jak przytyje 2 kg w biodrach to będzie widać i tyle. Jak ma typ budowy bardziej męski to te parę kilo rozłoży się proporcjonalniej i nie będzie tego tak widać.
          • franczii Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 07:54
            Ja mam sylwetke kobieca, nawet bardzo rzeklabym i przybieram bardzo rownomiernie, wszedzie po prostu. 1-2 kg po mnie prawie nie widac kiedy jestem ubrana.
    • zona_mi Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:38
      Nie czytałam innych wypowiedzi, ale od siebie napiszę tylko, że nikt nikogo nie powinien obrażać.
    • angazetka Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:44
      Nikt nie może obrażać nikogo. Prawda oczywista. Z tym, że chudym się często wydaje, że mają prawo zadzierać nosa i udzielać rad typu "Mniej jedz". No to grubym też się coś czasem wydaje. Bywa.
      • pitahaya1 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 21:49
        angazetka napisała:

        Z tym, że chudym się często wyd
        > aje, że mają prawo zadzierać nosa i udzielać rad typu "Mniej jedz".

        I już Cię lubięsmile
        I jeszcze jedno, czyli mimochodem rzucane rady "przecież jest tyle diet, wystarczy chcieć, wystarczy mniej żreć". Czasem same chęci nie wystarczą.
        • rosapulchra-0 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:18
          Znam taką jedną młodą, zafiksowaną na punkcie szczupłości. Bidula ciągle uważa, po 17 nie tknie niczego poza wodą, każdy posiłek MUSI być o wyznaczonej godzinie, inaczej bieda i dramat!
          Chłopa swojego też tak strofuje. I tak, przyglądam się jej codziennie z coraz większym zdziwieniem, bo:
          1. je więcej od mojego męża, widzę jej porcje obiadowe, widzę ilość kanapek, serio mówię, chłop do kosy dostaje mniej
          2. nie są to rzeczy niskokaloryczne, przede wszystkim żarcie ze słoików (typu gołąbki, zrazy w sosie, klopsiki w sosie, takie gotowce co to do mikrofali się wrzuca i włala!), spagetti z naprawdę dużą ilością makaronu i mięsa. Dużo ryżu, jeszcze więcej ziemniaków, bardzo dużo chleba (dla porównania, dla nas w liczbie pięciu osób jeden bochenek chleba wystarcza na jeden dzień, czasem półtora, dla nich dwojga jeden bochenek chleba jest na jeden dzień)
          3. wiecznie mówi o uważaniu na to, co się je, ile co ma kalorii, poucza moje dzieci (mnie się jeszcze nie odważyła), że źle jedzą, że na pewno przytyją, że w złych godzinach się ważą, itd., itp.
          4. to powinien być punkt 1, ale zostawiłam go na koniec, dziewczyna jest młoda, więc młodością nadrabia, ale nie należy (obiektywnie) ani do szczupłych, ani do powalających urodą.
          5. doprowadza mnie do szału obgadywaniem napotkanych w pracy, na ulicy, gdziekolwiek grubych ludzi. Że potwornie wyglądają, że są obrzydliwi, że patrzeć na nich nie może, że spasione świnie. Już raz miałyśmy na ten temat ścięcie. Pożyczyłam jej wtedy szebernastu ciąż (jej matka jest gruba, ma czwórkę dzieci, pani po 50-tce) i metabolizmu jej matki.

          I tak - nie znoszę i nie mam zgody na poprawianie sobie nastroju cudzym kosztem. I nieważne czy źle o chudych, czy źle o grubych. Chamstwa nie zniesę i już! suspicious
          • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 23:09
            No bo ma koszmarny problem i wszystko by poświęciła, by go ukryć. Nieświadoma jednocześnie tego, że jest on widoczny jak na dłoni.
            Autentycznie żal mi takich osób, bo na obsesję jedzenia niewiele można poradzić. Kiedyś, kiedyś podobnie miałam. To było silniejsze ode mnie. Nawet nie wiem, w którym momencie zaczęłam sobie z tym radzić. Chyba wtedy, gdy uporałam się z problemami dzieciństwa/dorastania i miałam już w głowie całkiem nieźle poukładane. Nigdy mi jednak wtedy nie przyszło nawet na myśł, by chudemu powiedzieć, że za chudy.
            Aha, nawet w okresie "otyłości" BMI miałam jak najbardziej prawidłowe.Dlatego uważam je za totalna bzdurę, absolutnie nic nie odzwierciedlającą.
            • rosapulchra-0 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 23:46
              Wiesz, ja całe życie byłam gruba. Od urodzenia niemalże.
              I miałam fiksację na punkcie wagi. I odchudzałam się katorżniczo, po anoreksję, a potem tyłam, chudłam, tyłam, tyłam, tyłam, w końcu miałam operację zmniejszenia żołądka, schudłam, znowu przytyłam, się pochorowałam, schudłam strasznie. Jestem szczupła i prawie (żeby nie było, że nie suspicious ) zdrowa. Ale doskonale znam problem otyłości. Ale nigdy, powtarzam NIGDY nie pouczałam innych w tej sprawie. Nie oceniałam, nie mówiłam, co mają robić, nie komentowałam. Czasem pytałam, co myślą o takiej osobie inni, ale sama byłam ostatnia do oceniania. A widzę, że ta moja znajoma pouczając moje dzieci przede wszystkim siebie dowartościowuje. I to mi się nie podoba.
    • atenette Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:04
      Ja jak schudłam bardzo po pierwszym porodzie (nie byłam na żadnej diecie, ale waga leciała strasznie, przez wiele różnych czynników) to prawie codziennie słuchałam od rodziny takie kwiatki (pomimo powtarzania w kółko, że jem i to dosyć dużo, niczego sobie nie odmawiam i nie moja wina, że waga tak leci): brzydko już wyglądasz na buzi, nie chudnij już, bardzo Cię to postarza jak tak schudłaś, twarz masz taką zapadniętą - brzydko to wygląda, a nawet - nos Ci się jakiś większy zrobił! (by moja babcia). Teraz po drugim porodzie moja waga wróciła już prawie do tej sprzed ciąży (brakuje może z 2kg) i już się zaczyna to samo. Strasznie jest to dla mnie przykre sad Też nie rozumiem dlaczego tak jest.
      • marika_2006 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 08:02
        Takie teksty słyszę nie tyle co od osób z nadwagą jak od własnej rodziny, głównie od mamy, że źle się odżywam (za mało, nieregularnie) i źle wyglądam. Nie mam nikogo wśród znajomych, kto by obrażał mnie ze względu na moją niską wagę, ale również ja nigdy nikomu nie dokuczałam
    • easyblue Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:20
      "ło matko, a ta się znowu spasła, przestań
      > kobieto bo karczycho ci urosło jak u bawoła"
      I to zrób. Może baba zrozumie, choć wątpię. Z pewnością jednak ugryzie się w język gdy będzie miała następnym razem powiedzieć coś pod Twoim adresemsmile
    • inguszetia_2006 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:31
      Witam,
      Nie zastanawiałam się nad tym. Ale fakt: widzę kogoś tam w pracy, a on ryczy na cały głos: znowu schudłaś! No, nie schudłam, nie odchudzam sie, tylko marynarkę mam w kolorach maskujacych i buty na obcasie, więc niby schudłam;-P Słyszę zewsząd, zacznij jeść, jesteś za chuda etc. Chyba poskarżę sie na mobing, ale nie masz szans na wygraną, bo mobinguje mnie dział informatyczny głównie, a ten dział jest pod szczególna ochroną;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • tosterowa Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 20.10.11, 22:38
      Mnie najbardziej rozwala, jak ktoś się mnie pyta "odchudzasz się?", odpowiadam wtedy "z czego" i zastanawiam się, dlaczego adresatem tego pytania jestem taka rachityczna ja.
      Swoją drogą, to ciekawe, że potocznie ludzie wiążą chudość z zaburzeniami psychicznymi, a otyłość z somatycznymi.
    • chipsi Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 09:51
      Z punktu widzenia od-jakiegos-czasu-grubej osoby wygląda to tak:
      Faktycznie w stosunku do osób szczupłych widzę mniejsze zahamowania żeby zwrócić uwagę że ktoś jest za chudy, że żebra widać itp. Może jest to spowodowane przekonaniem że osoba szczupła siebie akceptuje i jej to nie urazi, może wręcz wyrazić swojego rodzaju podziw, zazdrość. Do osób otyłych nie zwraca się tak bezpośrednio chociaż nie raz usłyszałam że mi dupa urosła. Natomiast "za plecami" to się słyszy tak paskudne epitety że żaden chudzielec nie usłyszał. Wystarczy poczytać to forum. Przyrównał by ktoś chudego do brudasa? Tak jak grubego? Powiedziałby ktoś że chudzi powinni w domu siedzieć bo są obrzydliwi? Nie. A grubasom życzono wręcz śmierci. Chyba inny kaliber usłyszeć "ale z ciebie szkielet" niż "jesteś obrzydliwym zapuszczonym grubasem".
      • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 10:45
        . A grubasom
        > życzono wręcz śmierci. Chyba inny kaliber usłyszeć "ale z ciebie szkielet" niż
        > "jesteś obrzydliwym zapuszczonym grubasem".

        ostatnio mam więcej czasu i........ oglądam różniste programy na satelicie, najczęściej na TLC, najczęściej akcja dzieje się w Anglii lub USA. Zauważam ze zgrozą, że osoby które tam występują są baaaardzo często otyłe (niekoniecznie w programach dotyczących otyłości), częściej kobiety, młode przed 30, często już nastolatki. Np w programie "zaklinacz dzieci" - młoda kobieta, ma jakiś problem z dziećmi, mąż normalnych rozmiarów a ona.... wieloryb. I co ona robi, jak wygląda jej dzień? Ano siedzi przed kompem (dzieci wrzeszczą) potem je czipsy przed tym kompem (dzieci wrzeszczą) potem zamawiają jakąś chińszczyznę do domu (dzieci wrzeszczą) potem siedzi na kanapie (dzieci wrzeszczą) potem wyrzuca coś z puszki do garnka na kolację (dzieci wrzeszczą) Dookoła bałagan niemiłosierny, chaos, ona rozmemłana, dzieci umorusane. Ja wiem że to jest program sensacyjny, wiem że to obraz konkretnej osoby i nie może świadczyć o całości, ale jak tu nie pomyśleć "jesteś obrzydliwym zapuszczonym grubasem"?
        Z moich dotychczasowych obserwacji - nie spotkałam osoby otyłej, która je mało a mimo to jest gruba. Moja mama, gada że by schudła a zjada zdecydowanie więcej niż ja, koleżanka (oj schudłabym z 15 kg, ale jak?) pochłania porcje jak dla chłopa przy żniwach, wspomniana szwagierka - to samo, tłusto, dużo, często, przy imprezach stół się ugina i oni to wszystko zjadają! Pewnie są osoby chore, na lekach, gdzie problemy ze zdrowiem spowodowały otyłość, ale ja takich osobiście nigdy nie spotkałam.
        • angazetka Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 10:50
          > Ja wiem że to jest program sensacyjny, wie
          > m że to obraz konkretnej osoby i nie może świadczyć o całości, ale jak tu nie p
          > omyśleć "jesteś obrzydliwym zapuszczonym grubasem"?

          Pomyśleć se możesz, nie o mysleniu jest wątek, tylko o mówieniu rzeczy przykrych.
    • melancho_lia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 10:55
      Od kiedy się za siebie wzięłam i zrzuciłam 13 kg nadbagażu też ciągle wysłuchuję komentarzy:
      "Ciebie to już prawie nie ma", "same kości", "będziesz chorować teraz ciągle", "nic z Ciebie nie zostanie" itp...
      A ważę 54-55 kg przy wzroście 162 cm. czyli nie jakoś drastycznie mało...
      Przyzwyczaiłam się i już. Mi tam dobrze z moim obecnym wyglądem, waga od paru m-cy mi się trzyma na tym właśnie poziomie, a inni zazdroszczą i tyle.
      • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 11:20
        Ja prawie zawsze byłam chuda, zawsze wszyscy myśleli że ja tak sobie zaplanowałam i realizuję jakieś diety, często słyszałam docinki. A ja po prostu nie mogłam utyć!
        Jedynie po ciąży miałam kilka kg do zrzucenia, ale wtedy nie tłumaczylam sobie, że to normalne po ciąży, tylko wzięłam się ostro za siebie i w ciągu 2-3 mcy miałam już poprzednią wagę. Nie było łatwo - warzywa na parze, filet z kurczaka, zero pieczywa i słodyczy, mdliło mnie czasami z głodu ale dałam radę i nie było żadnego jojo. Obecnie trzymam się od wielu lat stałej docelowej wagi bez żadnych wyrzeczeń, i wcale nie jest to tak mało 173/59-60kg, nie jestem już chudzielcem, ale dla mojej szwagierki jestem szkapą i nie omieszka mi tego powiedzieć.
        • noname2002 Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 18:06
          A możesz mi wytłumaczyć, dlaczego do licha nie cieszysz się swoją ładną figurą tylko ekhm zamartwiasz się grubasami dookoła? I co Cię obchodzi co mówi szwagierka, skoro wiesz, że ładnie wyglądasz?
          Szczupła, zgrabna osoba powinna być zadowolona z życia a tu z wątku jakąś frustracją zieje.
          • daliakonwalia Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 18:54
            I co Cię obchodzi co mówi szwagie
            > rka, skoro wiesz, że ładnie wyglądasz?
            > Szczupła, zgrabna osoba powinna być zadowolona z życia a tu z wątku jakąś frust
            > racją zieje.

            co ci zieje? mnie nic nie zieje! Ja jestem zadowolona, ale nie podoba mi się jak ktoś ryczy na pół sklepu o mojej (domniemanej) chudości. Dla niej jestem chuda, każdy poniżej 80kg dla niej jest chudy, ale to nie znaczy że ma o tym gadać przy każdej okazji. Z mojego punktu widzenia ona jest wielorybem, ale nie gadam o tym, po co? Ona i tak twierdzi, że nie jest gruba tylko "grubej kości". Ale jak jeszcze raz zrobi podobny numer, to jej odparuję w takim samym stylu.
    • ahnesa.m Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 12:03
      > Czy ktoś kiedyś słyszał "ależ ty dziecko gruba jesteś, samo sadło"?

      słyszał. może nie dokładnie, ale w tym stylu. łącznie z komentarzami lekarzy podczas cesarki jak to muszą się przedzierać przez zwały tłuszczu w poszukiwaniu mojego dziecka. ważyłam wtedy (w ciąży) jakieś osiemdziesiąt kilka kg. poziom komentarzy zależy od poziomu człowieka po prostu, a nie od wielkości.
      chociaż jest takie wrażenie, że jak skrytykujesz kogoś chudego, to on się za chwilę otrząśnie, bo przecież wie, że wygląda "jak trzeba", a jak grubego to będzie przeżywał, bo szybko nic z tym nie zrobi.
    • anorektycznazdzira Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 21.10.11, 20:34
      > Następnym razem ja ryknę w sklepie : "ło matko, a ta się znowu spasła, przestań
      > kobieto bo karczycho ci urosło jak u bawoła" - i nie będę miała wyrzutów sumie
      > nia,
      No ale zrób to, szkoda, że od razu nie zrobiłaś!!!!
    • morgen_stern Re: dlaczego gruby może obrażać chudego? 23.10.11, 12:29
      Jak najbardziej się zgadzam. Miałam niedowagę całe życie i słyszałam chyba wszystkie standardowe chamskie teksty, które mogą być wypowiedziane w takiej sytuacji. Czasem nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę od niby inteligentnych, kulturalnych ludzi.
      Komentarze na temat osób grubych owszem, są jak najbardziej, ale nigdy w ich obecności, w twarz. Chudych najwyraźniej można obrażać bezkarnie smile

      Powiedzmy sobie wprost, głośno i wyraźnie - głośne, nieproszone komentarze na temat czyjegoś wyglądu, jeśli nie mamy zamiaru powiedzieć komplementu (ale i tu trzeba uważać) są NIEGRZECZNE, koniec kropka. Wbić sobie do głowy, zapamiętać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja