Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ?

22.10.11, 22:43
Byłam ostatnio świadkiem takiej sceny, matka i synek lat około 6,7...
Miejsce - sklep, matka spotkała tam znajomą z którą chciała porozmawiać... Dzieciakowi się to najwyraźniej nie spodobało i zaczął pokrzykiwać i przeszkadzać... Mamoooo a kupisz mi to mamoooo a kupisz mi tamto... itd.
Matka nie reagowała na te nawoływania, aż w końcu chłopak po prostu zaczął na nią gwizdać jak na psa o.O I tak kilka razy aż mama w końcu nie skończyła rozmowy i nie zabrała go ze sklepu...

    • iwles Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 22.10.11, 22:50

      czemu nie zgłosilas tego na policję !?
      przecież ewidentnie to bandzior i terrorysta! wyrośnie z niego na pewno nowy bin laden !
      Jeszcze o nim przeczytamy w gazetach!
      a wszystko to będzie twoja wina: widzialaś - nie zareagowalaś ! Historia ci tego nie zapomni uncertain
      • wioskowy_glupek Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 22.10.11, 22:56
        Bałam się, mógł mnie przecież znaleźć za kilka lat na facebooku i się zemścić smile
        Z bandziorami nigdy nie wiadomo wink
    • mathiola Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 22.10.11, 22:54
      A jakby zaczął szczekać to byłoby lepiej..?
      Wielkie mi co, dzieciak miał fazę, a matka wszystko przetrzymała, w końcu wyszła.
      Ja bym jeszcze zabiła pogadanką, nie wiem jak ona.
      Mamy zabijać wszystkie dzieci, które zachowują się "nieodpowiednio"?
      • wioskowy_glupek Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 22.10.11, 22:58
        O tak wiedziałam smile Usprawiedliwiajmy wszystkie nieodpowiednie zachowania dzieci big_grin
        A to bunt 2 latka a to faza 7 latka wink Niech gwiżdże na matkę jak na psa big_grin
      • czar_bajry Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 01:26
        Wystarczyło by te dzieci wychowywać a nie hodować i nie było by problemu...
      • edelstein Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 12:10
        O taaaak mial faze,jak zyje nie spotkalam nikogo kto by gwizdal na kogokolwiek o matce nie mowiac.Zadna to faza tylko skutek tak promowanego na forum wychowania.W dawnych casach dostalby klapa na tylek plus inna kare i by sie zakonczylo jego gwizdanie,teraz strach uwage zwrocic,bo zaraz rzuca sir obronczynie maluszka.Niech gwizdze na mamusie,wali po glowie,to tylko taka fazatongue_out
        Nie daj wam Boze by wasze dzieci w fazie zagwizdaly na mnie,nie beda wiedziec nawet kiedy i kto.
    • nangaparbat3 Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 22.10.11, 22:55
      Dopiero co widzialam starsza pania gwizdzaca na ulicy na meza, szedl przodem, na gwizd zawrocil i podszedl do niej. Ale to bylo w Hiszpanii, co kraj to obyczaj.
      • wioskowy_glupek Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 22.10.11, 22:59
        Może lubią takie zabawy big_grin
    • kozica111 Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 09:04
      Pewnie miała stres dać mi klapa w d.....sko i tak to się kończy.
    • rosapulchra-0 Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 09:54
      A jak się pogwizduje na psa? Fiuuuu? Czy fiufiu? A może jeszcze inaczej?
      • wioskowy_glupek Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 10:16
        Świst, świst...
        • verdana Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 12:17
          A mnie w tym wypadku bulwersuje raczej zachowanie mamy. Wielokrotnie widze matki z dziećmi, do których te dzieci mówia, a matki zachowują się, jakby dziecko nie istniało. Dziecko domaga sie , aby mu cos kupić. W p[orzadku, matka może nawet surowym tonem powiedzieć "Nie przeszkadzaj, teraz rozmawiam, potem z Tobą pogadam", ale jesli ignoruje dziecko, to ja się nie dziwię, ze ono dostaje szału.
          Gdyby kobieta była z meżem , on by coś do niej mowił, a ona gadała z kolezanką i traktowała go jak powietrze, to oburzenie męża byloby jakos zrozumiałe.
          Cóż, ignorowanie dziecka to jest to, czego absolutnie nie znoszę. Polowa wrzeszczących dzieciaków to te, które wiedzą, że powiedzenie czegoś grzecznie i uprzejmie nie dotrze do rodzica...
          • rosapulchra-0 Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 12:22
            Ale wiesz, jaka jest najlepsza na to metoda wychowawcza? Naklepać w tyłek i szlaban na przyjemności dać.
          • hellulah Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 14:37
            100% racji.
            • aqua48 Moje nawet nie próbowały. 23.10.11, 15:35
              Ostatnio w sklepie widziałam jak dzieci gwizdały na matkę, nie dosłownie, po prostu robiły co chciały, łącznie z rykami, rzucaniem się na podłogę i awanturami o słodkie picie, które rozlewały po podłodze, przeciskaniem się na siłę między stojącymi w kolejce ludźmi itp. Jedno szkolne, drugie przedszkolne.
              Matka przez długi czas skutecznie udawała, że wszystko jest w porządku, potem poprosiła cichutko aby przestały. A dzieci? Gwizdały na te jej prośby.
              Nie wiem dlaczego dzieciom nie można stanowczo i skutecznie zwrócić uwagi, że tak nie wolno się zachowywać. Że są w miejscu publicznym, w którym obowiązuja pewne zasady. Że to wstyd i że przeszkadzają innym. Dlaczego matki nie zwracają uwagi dzieciom, które zachowują się niewłaściwie? Dlaczego nie uczą że słowo "'nie", znaczy nie, a nie "być może", "za chwilę", "ryknij głośniej, to się wreszcie zgodzę".
              • czar_bajry Re: Moje nawet nie próbowały. 23.10.11, 19:57
                Może dla tego iż współczesne i nowoczesne matki boją się własnych dzieci i uważają, że każdy sprzeciw wypaczy im charakter na resztę życia...
          • wioskowy_glupek Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 16:22
            To też jest prawda, niemniej nie usprawiedliwia gwizdania na matkę...
            Ale co fakt to fakt, nie powinno się dziecka ignorować.
            • kocianna Re: Wasze dzieci też na was gwiżdżą ;) ? 23.10.11, 21:03
              Ja tam pamiętam, że w czasach, kiedy dzieci wypuszczano samotnie na podwórko, a w porze wieczorynki rozlegało się "Czaaarek! Do doooomu!" ze wszystkich okien po kolei, mój ojciec zamiast wywolywać imiona swojej trójezki, po prostu gwizdał. W bardzo charakterystyczny sposób, a niosło się to po całym osiedlu. Jakoś nie czułam, aby uwłaczono mojej godności.

              Moje dziecko, kiedy chce zwrócić moją uwagę, woła "kici kici". Czy to też jest przejaw niewychowania?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja