wioskowy_glupek
22.10.11, 22:43
Byłam ostatnio świadkiem takiej sceny, matka i synek lat około 6,7...
Miejsce - sklep, matka spotkała tam znajomą z którą chciała porozmawiać... Dzieciakowi się to najwyraźniej nie spodobało i zaczął pokrzykiwać i przeszkadzać... Mamoooo a kupisz mi to mamoooo a kupisz mi tamto... itd.
Matka nie reagowała na te nawoływania, aż w końcu chłopak po prostu zaczął na nią gwizdać jak na psa o.O I tak kilka razy aż mama w końcu nie skończyła rozmowy i nie zabrała go ze sklepu...