No to jeszcze raz teściowa

25.10.11, 21:06
Poczytalam wątki o tesciowych i wychodzi ze synowe są złe bo obojętne co teściowa robi to synowa narzeka. A terz sytuacja z przedwczoraj: babcia ma zostać z dzieckiem i iść rano na zastrzyk, bo dziecko chore. Z uwagi na ryzyko alergii na lek, lekarz każe wykonywać zastrzyk w przychodni. Babcia jak była pielęgniarka, nie pracująca w zawodzie od 15 lat bez mojej zgody zabiera zlecenie, bo postanawia ze sama będzie robić zastrzyki. O zabraniu zlecenia dowiaduje się dopiero jak idę wieczorem z dzieciem na zastrzyk w przychodni. Ciśnienie mi podskoczylo, babcia zachowała się jak dla mnie egoistycznie i nieodpowiedzialnie. Czy przesadzam?
    • gryzelda71 Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:09
      Jak to zabiera zlecenie?
      • joanna29 Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:12
        Ja na Pierwszym zastrzyki zostawilam zlecenie syna na zastrzyki bo miałam cały czas chodzić do przychodni. Babcia mimo ze wiedziała co powiedział lekarz zabrała zlecenie, bo postanowiła ze to ona będzie robić zastrzyki.
    • amoreska Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:11
      Babcia nie jest chyba opiekunem prawnym dziecka?
      Jakim prawem przychodnia "wydała" jej zlecenie?
      • joanna29 Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:14
        OdpoWiedz przychodni: skoro poslalam dziecko z babciom to babcia mogła podjąć decyzje o zleceniu . Należy dodać ze zlecenie wydała koleżanka babci .
        • malamelania Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:23
          >skoro poslalam dziecko z babciom

          Boże, Ty widzisz i nie grzmisz suspicious
          • ulcia111 Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:46
            No po fakcie zostało ci tylko olać to i cieszyc sie że alergicznej reakcji nie było.Szkoda zycia na pouczanie babci,one zawsze wiedzą lepiej brr
          • joanna29 Re: No to jeszcze raz teściowa 26.10.11, 05:30
            Niestety nie jestem ideałem i popelniam czasem błędy, te otrograficzne tez. O ile jednak takie błędy ojew..., to maksymalnie skupiam się aby nie było błędów jeżeli chodzi o bezpieczeństwo dzieci.
        • czar_bajry Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 23:24
          Należy dodać ze zlecenie wydała koleżanka babci .

          wiedziałam, wiedziałam, wiedziałambig_grinbig_grinbig_grin
    • forumowiczka.to.ja Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 21:52
      no co Ty? Zaraz Cię tu zjedzą, że niewdzięcznica z Ciebie, trzeba było samemu iść a nie się wyręczać i jeszcze marudzić. Jeśli szukasz wsparcia, to go tutaj nie znajdziesz, ktoś tu zawsze odwróci kota ogonem i Ty będziesz winna.....;-/

      A moim własnym zdaniem nie przesadzasz, trzeba teściowej powiedzieć krótko acz dosadnie, że sobie nie życzysz, że nie miała prawa i że bardzo Cie zawiodła bez względu na intencje. I jeśli jeszcze raz zrobi coś wbrew albo bez Twojej wiedzy/zgody, długo wnuka nie zobaczy.
      • 3-mamuska Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 22:06
        forumowiczka.to.ja napisała:

        > no co Ty? Zaraz Cię tu zjedzą, że niewdzięcznica z Ciebie, trzeba było samemu i
        > ść a nie się wyręczać i jeszcze marudzić.

        No trzeba bylo isc samemu, wyreczac sie tesiowa.

        Tyle ze to inna srawa, gdyby dzieco dostalo rekacji alergicznej to moglo by sie to zle skonczyc.i tu jest powazna sprawa.

        Nastepnym razem idz sama dla dobra dziecka jesli nie mozesz ufac babuni.

        Caly pic polega na tym, zeby rozgraniczyc pierdoly od powaznych rzeczy i o te powazne sprawy walczyc o swoje ,a pierdoly sobie darowac i zaoszczedzic nerwow.
      • czar_bajry Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 23:26
        jak nic zaraz się popłaczetongue_out
        • 3-mamuska Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 23:39
          czar_bajry napisała:

          > jak nic zaraz się popłaczetongue_out
          Chcesz chusteczketongue_out
      • joanna29 Re: No to jeszcze raz teściowa 26.10.11, 05:26
        Niektóre babcie chętnie opiekuna się wnukami, nawet się z tego cieszą. Babcia chciała zostać z dzieckiem i wiedziała ze wiąże się to z wizyta w przychodni. Jak by nie powiedziała ze pójdzie na zastrzyk z wnukiem to ja bym została z dzieckiem. Tak ze babcia nie została wykorzystana, a wręcz przeciwnie dano jej dzień przyjemności.
    • anorektycznazdzira Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 22:20
      Albo egoistycznie, albo jest w istocie rzeczy mało kumata i do niej nie dotarło DLACZEGO zastrzyki mają być w przychodni. Bywają babcie oporne na wiedzę, którym należy dużymi literami tłumaczyć jak przedszkolakom a na koniec dopytac, czy zrozumiały. Swoją drogą bardzo dziwne, że o tym zaleceniu nie ma na skierowaniu ani slowa a jeszcze dziwniejsze, że je babci wydano.
    • baba06 Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 22:21
      a co to za zastrzyk?

    • rosapulchra-0 Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 22:28
      Jesooniu kofany, wszystkiego będą dociekać, co to za zastrzyk, co to za przychodnia, co to za zlecenie, jaki jest numer buta babci i rozmiar fi dziadka suspicious sciana
      A żadna z was, do matki nędzy, nie zauważyła, że babcia po prostu olała matkę dziecka, jej zalecenia i wprowadziła swoje widzimisię??
      • marminia Re: No to jeszcze raz teściowa 25.10.11, 22:59
        Jak mi mama/teściowa pod moją nieocecność wpycha dziecku ukradkiem słodycze, kupuje różową czapkę ze słitaśnym kfiatem (na widok której moje dziecko pieje z zachwytu), pozwala jeść obiad leżąc na dywanie przed telewizorem (autentyk - zbaraniałam jak przypadkiem wróciłam wtedy do domu) - to olewam, w sumie to duperele. Ale jakby zrobiła coś, co naraziłoby życie dziecka to chybabym opitoliła ją z góry na dół. Moje dziecko to też alergik i wiem, jakie to ważne, by przy podawaniu nowych leków być pod bezpośrednią opieką lekarza.
    • lilly_about Re: No to jeszcze raz teściowa 26.10.11, 08:15
      Ja bym się wkurzyła. To są powazne sprawy i decyzje, które powinny być podjęte przez matkę dziecka.
    • suazi1 Re: No to jeszcze raz teściowa 26.10.11, 09:35
      Moze babcia chciala zaoszczedzic dziecku codziennych wizyt w przychdni i kontaktu z innymi chorymi? Zapytaj. Jezeli po jednym zastrzyku nie bylo reakci alergicznej, to w czym problem? Inna sprawa, ze powinna o tym powiedziec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja