Chodzicie do pracy przeziębione?

26.10.11, 11:21
Czy może bierzecie L4 gdy tylko pojawia się katar lub nie daj Boże kaszel? Wiadomo, że gorączka zwykle kladzie do łóżka, ale nie piszę o gorączce.
I analogicznie: posyłacie do szkoły dzieci z katarem, czy zostają w łóżku? A do przedszkola?
    • kalarepka83 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 11:33
      Tak, chodzę, chociaż wolałabym nie. Ostatnio byłam naprawdę mocno chora (ale bez gorączki) i chodziłam. Osobiście uważam, ze w takim stanie powinno się w domu siedzieć a nie zarazki rozsiewać... ale czasy mamy jakie mamy, zwolnienia są niemile widziane.
      Dziecko na razie z nianią, więc nie ma takiego problemu. Gdybym miała możliwość nieposyłałabym zakatarzonego, ale pewnie jak przyjdzie czas na przedszkole, nie będzie z kim zostawić, to wyślę.
    • yenna_m Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 11:34
      nie posylam zakatarzonych czy chorych dzieci do szkoly
      do pracy staralam sie nie chodzic chora i nie roznosic chorób
      szanuję zdrowie i czas pracy innych ludzi, ktorzy musieliby wziac zwolnienie albo na chore dziecko albo tez na chore dziecko i siebie
    • sueellen Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 11:34
      Tak, chodze do pracy z katarem. Zostaje w domu w skrajnych wypadkach gdy jest goraczka i antybiotyk, ale zazwyczaj 1-2 dni. Jak goraczka mija, od razu się zbieram do roboty. W ciagu ostatnich 3 lat w sumie jakieś 5 dni może tego było.
    • swiecaca Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 11:36
      lekki katar czy kaszel - tak. jesli dochodzi złe samopoczucie/gorączka itp nie - ja i dzieci.
    • marika_2006 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 11:36
      Niestety u mnie w pracy jest taki "zwyczaj" że mimo przeziebienia wszyscy przeważnie przychodzą. I muszę się przyznać że, w przypadku chorób chodzę do pracy, dopiero gdy pojawia się gorączka powyżej 38,5 biorę 2-3 dni zwolnieniasad
      Dziecko z lekkim katarem czy kaszlem chodzi do przedszkola.
      • bsl Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 11:48
        teraz nie bo biore antybiotyk , za szybko wrocilam do roboty bo balam sie ze mnei wywalą i tak na tym wyszłam "dobrze"
        dzieci posylam, ale jak maja goraczke czy bol gardła zostawiam w domu na 2 - 3 dni ( dziewczyny )
        z najmłodszym mam problem bo nie ma kto z nim zostac wiec jak mąz jest na miejscu to prace z domu bierze on , jak jest w delegacji musze zostac ja ;/ co rozwniez nie jest mile widziane w pracy
        są tez historie typu ;telefon ze szkoły "prosze przyjechac po syna, corke poniewaz źle sie czuje " i dwa razy musialam sie zwolnic z pracy zeby je odebrac
        • wioskowy_glupek Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:04
          Tak ostatnie dwa dni siedziałam w pracy z bolącym gardłem, gorączką i katarem... Jestem na zleceniu nie mogę sobie pozwolić na takie straty finansowe. W dodatku pracuję dopiero miesiąc i boję się że nie podpiszę kolejnej umowy.
          Jak bym była na umowie o pracę i pracowała już jakiś czas na pewno chętnie pobyczyła bym się na L4 wink
          Dziecka chorego do szkoły bym nie posłała...
    • iwoniaw Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:09
      W zasadzie to ja nigdy nie jestem przeziębiona i dzieci też nie z tych, co to kaszlą czy smarkają bez innych objawów. Jak już któreś z nas zachoruje, to ma _co najmniej_ 38 stopni i 3 dni wyjęte z życiorysu - oczywistym jest więc, że w takim stanie do pracy nie poszłabym, nawet gdybym chciała.
    • jowita771 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:09
      Z byle katarem nie latam za zwolnienie, ale z czymś poważniejszym - owszem. Raz powiedziałam szefowej, że koleżanka przyszła z rotawirusem i szefowa ją pogoniła na zwolnienie. Koleżanka wkurzona, ale przynajmniej nie pozarażała nikogo.
    • joanna_poz Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:10
      w fazie początkowej i niezbyt uciązliwej - chodzę.

      jak zaczynam być kiepsko idę na L4, wlasnie wrocilam z 6 dniowego chorobowego.

      dziecko z katarem chodzi.
    • magiczna-muzyka Zwykle 26.10.11, 12:12
      Zwykle w przypadku opisywanych przez ciebie dolegliwości unikamy pracy, szkoły, przedszkola i innych takich.
    • default Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:30
      To zależy. Jak mam akurat luzy w pracy to biorę zwolnienie nawet jak jestem tylko trochę chora. Jak jest dużo roboty to chodzę, póki ma to sens (wiadomo, że z gorączką 38 i powyżej wiele nie zrobię smile).
    • izabellaz1 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:36
      Ja tak, bo nie mogę sobie pozwolić czasami na niebycie w pracy.
      Dziecko z samym katarem do szkoły chodzi. Jeśli dochodzą inne objawy przeziębienia jak gorączka, kaszel, osłabienie - zostaje w domu.
    • angazetka Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:44
      Jakbym miała nie chodzić do pracy z katarem, nie pracowałabym między październikiem a marcem wink Jeśli mam kaszel bez innych objawów, też chodzę. Jeśli czuję się źle, nie mam oporów przed pójściem na zwolnienie.
    • kataryniara Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:46
      Zależy.
      Mam taką możliwość, że mogę pracować w domu, więc jeśli czuje się chora to po prostu zgłaszam szefowi, że pracuję w domu. Są też takie dni, że absolutnie muszę być w pracy - wtedy jestem i nie ma zmiłuj.
      Jeżeli chodzi o dzieci - z lekkim katarem posyłam - u najmłodszego dziecka ten katar jest na tle alergicznym - stwierdzony przez lekarza. Więc jeśli by nie miałabym posyłać - nie posyłałabym przez 8 miesięcy w roku płacąc za żłobek pełną opłatę. Dziecko jest na lekach przeciwalergicznych i regularnych inhalacjach, i jak coś się pogarsza melduję się u lekarza i moja pediatra mówi mi czy może iść czy nie może. Stosuję się do jej zaleceń zawsze, organizuję opiekę ( czy to teściowa, czy też była niania dziecka, mąż, ja albo sąsiadka) Jakoś sobie radzimy, choć są momenty że łatwo nie jest.
      Starsze dzieci chorują mniej ( są uodpornione, chyba). Jeśli chorują - starsze zostaje w domu same, młodsze najczęściej pod opieką sąsiadki, na zasadzie, że jest ktoś kto do niego zagląda)
    • mruwa9 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 12:52
      Chodze. Musialabym miec naprawde wysoka goraczke, zeby zostac w domu, ostatnim razem zdarzylo sie to ze 4 lata temu, gdy mialam angine, a potem cala rodzine powalila grypa. Zbyt duzo osob ucierpialoby na mojej nieobecnosci. Dzieci tez chodza, jesli to tylko kwestia kataru. Jesli czuja sie rozbite i naprawde chore, to oczywiscie zostaja w domu, ale wtedy wraca problem powyzszy- kwestia mojej nieobecnosci w pracy.
    • lilka69 nie!!!! 26.10.11, 12:59
      bralam zwolnienia,
      dziecko tez chodzi tylko zdrowe, zla jestem na takich ludzi jak wiekszosc z was, ktore chodza i zarazaja oraz ich dzieci.
      • yenna_m Re: nie!!!! 26.10.11, 15:08
        ano dokladnie
        bo potem dzieci ciagle chorują, jesli inne przychodza do szkoly/przedszkola zaziebione

        i potem masa ludzi musi brac zwolnienia z powodu niefrasobliwosci osob puszczajacych zaziebione dzieci do szkol/przedszkoli/zlobkow

        pomijam fakt, ze zdarzalo sie, ze matki przynosily nawet syropki do przedszkoli
        • czar_bajry Lilka 26.10.11, 21:08
          Kobieto czego się nie odzywasz, urodziłaś??????????????????
    • triss_merigold6 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 13:09
      Tylko z katarem chodzę i posyłam dziecko do przedszkola/szkoły. Kaszlące zatrzymałam dziś w domu ale tylko dlatego, że i tak siedzę na macierzyńskim.
      • verdana Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 13:12
        Z katarem chiodzę i posyłam - dziecko byłoby chyba przez całą podstawówkę nieklasyfikowane, gdybym zatrzymywała je z lekkim katarem w domu.
        Z goraczką nie posyłam i ze wzgledu na dziecko i na kolegów. Sama goraczki niestety nie miewam, a pracę mam taką, w ktorej nie bardzo można brać zwolnienia. przez ostatnie 10 lat opuściłam jeden raz, kiedy straciłam całkowicie głos.
    • katriel Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 13:23
      Jest katar i katar.
      Moje dziecko było w tym miesiącu przeziębione dwa razy. Raz lało mu się z nosa
      niemal bez przerwy, nie miał na nic energii, całe dnie przesiadywał na kanapie
      ogladając albumy, dwa razy dziennie z ulgą zapadał w półtoragodzinną drzemkę.
      Za drugim razem - no miał katar, budził się rano usmarkany, w ciągu dnia też
      trzeba mu parę parę razy nos wytrzeć (sam sobie jeszcze kiepsko radzi), ale
      poza tym wszystko OK. Za każdym razem gorączki brak, kaszel mało nasilony
      i głównie w nocy/rano (ze spływającego kataru).
      Normalnie chodzi dwa razy w tygodniu do klubu malucha. Dla mnie było oczywiste,
      że za pierwszym razem zatrzymałam go w domu, a za drugim chodził normalnie.
      I prawdę mówiąc jak czytam oburzone głosy obu stron ("jak można z katarem
      dziecko wysyłać" / "katar to nie choroba, nic mu nie będzie"), to się zastanawiam,
      jak sobie właściwie szanowne forumki wyobrażają katar.

      Jeśli o mnie chodzi: jeśli jestem w stanie w miarę normalnie pracować, to do pracy
      chodzę. Moje niepójście oznaczałoby de facto odwołanie zajęć i zaległości nie do
      nadrobienia. Jeśli nie jestem w stanie (i to nie musi znaczyć "obłożnie chora",
      wystarczy że boli mnie gardło tak, że nie mogę mówić), no to równie dobrze mogę
      nie iść do pracy. Nie idę też jeśli mam luz, tzn. danego dnia nie mam żadnych zajęć
      ze studentami albo mam zajęcia, na których akurat może mnie ktoś bezboleśnie
      zastapić (np. łącząc wie równoległe grupy albo pilnując kolokwium, które sama
      wczesniej ułożyłam).

      Jak byłam mała, posyłano mnie do szkoły z katarem. Kiedyś - pamiętam - nawet
      nauczycielka wyrzuciła mnie z lekcji i kazała iść do domu, bo ciągle smarkam.
      (W 5 albo 6 klasie to było.)
      • hellulah Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 17:52
        Zaintrygowałaś mnie. Pozwól, że zadam niewygodne pytanie: na jakiej zasadzie wolno wam łączyć grupy w taki sposób? To twoje pensum, nie koleżanki czy kolegi, niby jak ktoś może "pilnować kolokwium" za ciebie albo co jeszcze ciekawsze dołączyć twoją grupę do swojej? Jak niby realizujesz swoją kartę obciążeń, jeśli nie prowadzisz tych zajęć? hmm...

        No i bez przesady, (prawie każde) zajęcia (prawie) zawsze można przełożyć na inny termin, ale ok rozumiem, nie warto z powodu lekkich dolegliwości, jeśli nie grożą bezgłosem czy guzkami na krtani.
    • mynia_pynia Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 13:27
      W poprzedniej pracy chodziliśmy czasami ciężko chorzy do pracy.
      Nie że musieliśmy ale nikt nam nie wchodził do pokoju, nogi na biurku, mleko z czosnkiem obok klawiatury, paczka chusteczek do smarkania i było wesoło – raz w śpiworze siedziałam.
      W obecnej pracy na samym początku przyszłam z objawami grypy, wesoło się rozsiadłam za biurkiem i przy pierwszym kaszlnięciu dostałam taki opier... że szok: że tutaj ludzie dzieci mają ... bleblble i musiałam iść do lekarza.
      • isia.s Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 14:38
        Chodzę chora niestety. I to z własnego wyboru,bo w pracy mi nikt nie powie nic złego z powodu uczciwego L4, choć oczywiście dobrze widziane nie jest. Niestety chora jestem w zasadzie tylko wtedy kiedy dzieci - zarażam się od nich. Normalnie gdy idę do pracy, chorymi dziećmi, które nie mogą iść do przedszkola, zajmie się mama lub teściowa. Natomiast gdybym chciała zostać w domu, jako również chora, na taką pomoc nie mogę liczyć. Więc z dwojga złego idę do pracy, bo tam mam większe szanse na relaks. Raz było tak, że nie mogłam wstać z łóżka, dosłownie, to teściowa poświęciła się i przyszła popilnować towarzystwa. Wtedy byłam na L4 wink Dzieci chore do przedszkola nie chodzą, z katarem też raczej nie, chyba że z końcówką minimalną. Nie mam wyrzutów sumienia specjalnych, bo i tak u mnie w pracy i w przedszkolu, jest pełno chorych. Dawniej mnie to wkurzało, teraz to zlewam i zachowuję się tak jak inni. Bo idealnie by było gdyby chorzy, nawet tylko na katar siedzieli w domu. Wtedy nie byłoby się od kogo zarażać. Bo ten sam wirus u jednego wywoła lekki katar, a u drugiego zapalenie płuc.
    • lolinka2 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 14:38
      Moją pracę zdarzało mi się wykonywać z zapaleniem płuc dwukrotnie, zdarzało mi się wydobywać w nocy z bezgłosu z pomocą lekarza, bo nast. dnia miałam 8 h przegadać... (gadającą pracę mam czasem). Po prostu w umowie stoi jak byk: jeśli nie dotrę, to płacę Zamawiającemu koszty zorganizowania na cito jakiegoś zastępstwa za mnie (a że z tym zastępstwem krucho, to wiem ile musiałabym zapłacić....), z drugiej strony (żeby sprawiedliwości zadośćuczynić) jeśli po podpisaniu umowy zamawiającemu się odwidzi, to i tak przysługuje mi umówione wynagrodzenie, więc zabezpieczone są interesy obu stron.

      Niegadającą część mojej pracy wykonywałam z najbardziej abstrakcyjnych wersji w kołnierzu i ortezie zabezpieczających kręgosłup szyjny i piersiowy po wypadku. Pilne było, a i tak się nudziłam....

      Pracy odmawiam w momencie, gdy czuję się naprawdę podle. Po tych wybrykach z tłumaczeniem konferencji z zapaleniem płuc każdorazowo odleżałam kilka tygodni i faktycznie leżałam bycząc się tylko i wyłącznie. Zrobiłam sobie 8 tygodni wolnego na żałobę po Tacie. I po wypadku 2 tygodnie też odleżałam. Innych "zwolnień" nie pamiętam od 2006 roku.

      Dzieci z katarem do szkoły chodzą. Jeśli do kataru dołącza coś jeszcze, to zostają w domu.
      • ceide.fields Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 14:52
        Kiedy czuję, że mnie "rozbiera" nie chodzę. Moje zdrowie jest ważniejsze od kultu firmy. Poza tym nie chcę zarażać innych.
    • kropkacom Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 15:24
      Do przedszkola z katarem nie posyłałam. Do szkoły nie posyłam z bólem brzucha, ostrym kaszlem i gorączką. Gdybym chciała dzieci teraz z katarem nie posyłać musiałabym je ze szkoły wypisać. Zresztą nawet w tej chwili córka ma już dużo nieobecności, bo szpital i masa poradni po drodze. Ech..
    • lilly_about Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 15:28
      Niestety nie znam słowa: przeziębienie. Albo jestem zdrowa, albo chora z kaszlem, katarem i gorączką włącznie.
      • najma78 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 15:45
        Tak, chodze, rzadko mi sie to zdarza (tzw. przeziebienie) ale nie jest to powodem aby lezec w lozku, zreszta nie wiem czy jakikolwiek lekarz wystawilby zwolnienie lekarskie z powodu tzw. kataru wink Prowadze normalne zycie, chodze na fitness, zakupy itd. no chyba, ze kaszel jest bardzo silny to fitness sobie daruje. Dzieci podobnie, rzadko miewaja takie infekcje ale tak, oczywiscie, ze chodza to zupelnie normalne, zreszta w szkole czesto im sie mowi, ze nie przychodzimy tylko gdy nie mozemy wstac z lozka. Zwyczajowo w wiekszosci firm nie trzeba przynosic zwolnienia lekarskiego na 4-5 dni niedyspozycji.
    • guderianka Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 17:55
      Nie rozumiem co znaczy :bierzecie l4 ?
      Przeziębienie leczę sama i nie chadzam z tej okazji do lekarza. Chadzam, gdy ewidentnie jest taka potrzeba. Przez 3 lata w obecnej pracy nie byłam na l4 z okazji choroby. Z okazji zabiegu miałam takowe w sierpniu.
    • klubgogo Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 18:01
      Chodzę do pracy przeziębiona (2-3 razy w roku), chodziłam z grypą. Siedziałam z temperaturą, bo wiedziałam, że prędzej czy później wezmę L4 na dziecko, więc nie moge pozwolić sobie na własne zwolnienie lekarskie. Praca jest dla mnie ważniejsza niż zdrowie w takim przypadku. Ciężko, ale da się wysiedzieć 8 godzin na lekach.
    • alexa0000 Re: Chodzicie do pracy przeziębione? 26.10.11, 18:40
      Przy lekkim przeziębieniu tak.Niestey, mniej więcej w co trzecia moja infekcja nie jest zwykłym katarem tylko jakąś katastrofą. Leje mi sie z nosą, mam obrzęk i swedzenie gardła, kręci mi się w głowie-umieram po prostu. Jesli wezmę leki udrozniajace, jestem senna i do niczego sie nie nadaję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja