1-wszy listopada...

    • aurelia.k A ja 1-go mam urodziny 27.10.11, 22:00
      Ktoś jeszcze?
      Wszyscy zawsze mi współczuli z tego powodu smile
    • fabryka.lodow.napatyku Re: 1-wszy listopada... 27.10.11, 23:13
      1-wszy listopada...

      jakie wszy, gdzie wszy? W listopadzie wszy?....
    • kol.3 Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:12
      Nie lubię tego święta już od etapu sprzątania na cmentarzu i patrzenia jak cudze bachory skaczą po cudzych nagrobkach , a ludzie na cudzych nagrobkach rozkładają chemikalia i ścierki, ale w zasadzie najbardziej z powodu mojej "kochanej" rodziny, która:
      - udaje, że nie istnieje problem ze sprzątaniem grobów naszych bliskich tzn. nigdy tego nie robi, natomiast skwapliwie wypytuje, czy byłam na grobach moich i nie moich ciotek i czy zrobiłam tam może porządek, co zwykle doprowadza do głupich dyskusji (nie byłam i nie zrobiłam - i tu następuje znaczące napomykanie na temat nagrobków na których coś tam trzeba zrobić). Nie moje ciotki mają swoich siostrzeńców i bratanków a moje ciotki leżące w innych miastach mają tam rodzinę.
      - chętnie wpadnie w tym dniu do mnie do domu późnym wieczorem ale nie wiadomo o której na ciepłą sutą kolację (bo zmarzli, a na cmentarz chodzą późno). Wrrr....
      • attiya Re: 1-wszy listopada... 28.10.11, 07:32
        jak zaczniesz regularnie częstować ich szklanką herbaty i dwoma kanapkami z serem, to przestaną wpadać big_grin
      • sanciasancia Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 09:19
        > - chętnie wpadnie w tym dniu do mnie do domu późnym wieczorem ale nie wiadomo
        > o której na ciepłą sutą kolację (bo zmarzli, a na cmentarz chodzą późno). Wrrr
        Cienka letnia herbata i słone paluszki w ramach poczęstunku powinny załatwić sprawę.
    • rulsanka To jest Święto i należy świętować! 28.10.11, 08:09
      Dzień Wszystkich Świętych jest dniem świątecznym, wierzący cieszą się w nim że są święci i że jest niebo. Płacz jest egoistyczny, skupiamy się tylko na naszej tęsknocie a nie myślimy, że świętemu tam jest dobrze.
      Tak więc jarmark jest na miejscu. poza tym ludzie spotykają się z dawno nie widzianymi rodzinami, więc się cieszą (zazwyczaj, chyba że to teściowa). Mają mówić: smutno mi że cię widzę i się nie uśmiechać?
      Ja lubię jarmarki, bawią mnie. Lubiłam Jarmark Europa nawet big_grin
      Strasznie smutno by było, gdyby był zakaz. Po co, bo ty nie możesz pogrążać się w cierpieniu?
      Dla zadumy możesz pójść w inny dzień. Ja lubię i jarmarki i zadumę.
      Ludzie oswajają w ten sposób śmierć. Poza tym w wielu kulturach na grobach się je i świętuje - widocznie i u nas jest taka potrzeba. Ale my Polacy lubimy udawać, że jesteśmy patetyczni, martyrologiczni i nie dajemy innym prawa życia w inny sposób.
      Jestem przekonana, że jeśli jest niebo, to zmarli nie potrzebują naszego płaczu. A jeśli nie ma nieba.. no cóż, płacz jest uzasadniony. Ale skoro nie ma nieba, to nie ma i piekła, więc lepiej świętować i jeść Pańską skórkę a nawet zapić ją jabolem.
      • iwoniaw Amen 28.10.11, 10:54
        I bez względu na to, czy ktoś ten pogląd podziela, czy nie, nie rozumiem, po jakie licho lustruje odzienie i nadstawia ucha na rozmowy przy sąsiednich grobach i dlaczego po prostu nie ominie straganów (które nie znajdują się wszak między nagrobkami, lecz PRZED cmentarzem, równie dobrze możnaby się oburzać, że po przeciwnej stronie ulicy sklep/knajpa czynne).
        Nawiasem mówiąc, od wczesnego dzieciństwa rokrocznie odwiedzam w ten dzień groby rodziny i przyjaciół, są to zarówno małe wiejskie cmentarzyki jak i wielkomiejskie kilkuhektarowe nekropolie i nigdy nie dostrzegłam nawet ułamka zachowań, które tak straszliwie oburzają część dyskutantek. Tzn. owszem, ludzie kupują te słodycze czy znicze, witają się z rodziną czy znajomymi, rozmawiają, przychówek w wieku różnym ze sobą mają, ale trzeba bardzo dużo złej woli, żeby te zachowania oceniać tak, jak autorka wątku.
        Zresztą - skoro to komercja, chamstwo i jarmark, a na grobach tłumy "na pokaz", bo normalnie chodzi się w inne dni, to po jakie licho świadoma tego osoba się pcha w te klimaty?
        • dorry Re: Amen 28.10.11, 11:03
          > Zresztą - skoro to komercja, chamstwo i jarmark, a na grobach tłumy "na pokaz",
          > bo normalnie chodzi się w inne dni, to po jakie licho świadoma tego osoba się
          > pcha w te klimaty?

          Bo jeśli nie pójdzie to ją obgadają, że nieczuła, na cmentarzu nie była, he he.
        • corka.bossa Re: Amen 29.10.11, 00:43
          A niby **** jak mam tam wejść?
          samolot wynająć?
          pewnie też mogę ominąc bramy z"handlem"no jak nic...
          przelecę wkoło i poszukam drogi, bez pokus ze zniczami,z kwiatami tylko,...i z jęczącym 5-cio latkiem,przejdziemy hektary... Poszukamy drogi liczącej w kilometry..> bo normalnie chodzi się w inne dni, to po jakie licho świadoma tego osoba się
          > pcha w te klimaty?
          >

          > ,,,Już wyznaczam trasę...A kto lustruje?
          A po cholerę mnie to? co ja nie mam co robic-ale przyznasz że trudno "nie zobaczyć"Wysztafirowanej " panienki z pieskiem w torebce,z fonem z mp3? podrygującej w rytm muzyki?zwisa mi i powiewa co mówia-ale jakoś wyjścia nie mam-grób metr od grobu...fakt powinnam zakupić sobie inny.
        • mama_kotula Re: Amen 29.10.11, 13:37
          Cytat
          Nawiasem mówiąc, od wczesnego dzieciństwa rokrocznie odwiedzam w ten dzień groby rodziny i przyjaciół, są to zarówno małe wiejskie cmentarzyki jak i wielkomiejskie kilkuhektarowe nekropolie i nigdy nie dostrzegłam nawet ułamka zachowań, które tak straszliwie oburzają część dyskutantek.


          Iwonia, ja nie widzę 90% zjawisk opisywane jako "masowe" na forum.
          Nie widzę tych dzieci poubieranych jak na biegun, nie widzę matek, które krzyczą "nie wchodź do piaskownicy bo pobrudzisz rajstopki!!", nie widzę festiwali na cmentarzach, nie widzę przysłowiowego już na pewnym prywatnym forum publicznego powszechnego publicznego macania się po kroczach. Nie widzę nagonki na bezdzietnych, nie widzę nagonki na matki.
          Kurde, wychodzi na to, że powinnam okulistę zmienic, albo co... tongue_outtongue_outtongue_out
          • kawka74 Re: Amen 29.10.11, 15:53
            Ja dostrzegłam i jestem (wreszcie!) straszliwie oburzona - do czego to podobne, żeby krówki kosztowały 3,9 zł za 10 dag!!! ;p
            • mama_kotula Re: Amen 29.10.11, 18:34
              kawka74 napisała:
              > Ja dostrzegłam i jestem (wreszcie!) straszliwie oburzona - do czego to podobne,
              > żeby krówki kosztowały 3,9 zł za 10 dag!!! ;p

              Tiii, czekaj, a gdzie się ludzie oburzają na krówki? To może ja też sie pooburzam, ja też, ja też, ja też!!!
              • kawka74 Re: Amen 29.10.11, 20:05
                Sama popatrz, co autorka wątku pisze:
                A przed cmentarzem dosłownie jarmark : cukierki na kilogramy

                Nie ma miejsca na krówki, nie ma!!
                W dodatku pod jedną bramą pańska skórka kosztowała 1,5 zł, a pod drugą 2 zł. Mało mnie szlag nie trafił, że przepłaciłam ;p
                • mama_kotula Re: Amen 29.10.11, 20:27
                  Ty się w ogóle ciesz, że u was pańską skórkę sprzedają.
                  Ja sie dopiero z forumu dowiedziałam, co to jest, na oczy nie widziałam tego czegoś.
                  Czy powinnam się oburzać, że sprzedawcy podcmentarni dyskryminują południowo-zachodnią Polskę? Powiedz, że powinnam, powiedz, powiedz.
                  • kawka74 Re: Amen 29.10.11, 20:34
                    No, chyba, że powinnaś.
                    A precle macie? A watę cukrową? Bo jeśli nie, to wiedz, że coś się dzieje... ;p
                    • mama_kotula Re: Amen 29.10.11, 20:39
                      kawka74 napisała:
                      > No, chyba, że powinnaś.
                      > A precle macie? A watę cukrową? Bo jeśli nie, to wiedz, że coś się dzieje... ;p

                      Nie mam pojecia, czy mamy. W tym roku na cmentarzu nie byłam jeszcze, na sprzątanie się wypięłam i będę pewnie 1 listopada.
                      Ale skontroluję sytuację, obiecuję.
            • czarnaalineczka Re: Amen 29.10.11, 18:50
              to nawet nie sa prawdziwe krowki sad
              • mama_kotula Re: Amen 29.10.11, 19:02
                czarnaalineczka napisała:

                > to nawet nie sa prawdziwe krowki sad

                Zróbmy Marsz Oburzonych <patrzy zachęcająco>
                Wy będziecie maszerować. Mnie ktoś może nieść w lektyce tongue_out
    • undoo Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 01:20
      Jarmark mi nie przeszkadza, smichy-chichy tez nie, o ile nie sa w czasie mszy. Ja wole pamietac moich bliskich, ktorzy odeszli, z usmiechem na twarzy, pamietac ich zarty i zabawne historie i wlasnie to sobie opowiadamy na cmentarzu. Nie rozumiem Twojego oburzenia. A co powiesz na zwyczaje Cyganow, ktorzy urzadzaja sobie uczty na grobach bliskich na warszawskich cmentarzach? Tez Cie to razi?
    • kawka74 Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 08:16
      > już blisko..Niby to powinien być dzień bliskości a Tymi których już niem,czas n
      > a zapalenie symbolicznej świeczki,czas wspomnień itd

      Czy śmiech w jakiś sposób ubliża zmarłym? Mój ojciec uwielbiał kiełbaski, a matka pańską skórkę, dlaczego po śmierci jedno i drugie miałoby im zacząć przeszkadzać?
      W sumie sama sobie mogę odpowiedzieć - żywi bywają jednak okrutnie nabzdyczeni.
    • zdzisnadzis Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 09:41
      corka.bossa napisała:
      > A przed cmentarzem dosłownie jarmark : cukierki na kilogramy-kiełbaska i golonk
      > a z grila,piwo,stoły ławeczki..

      chyba poniosła cie fantazja..jak długo zyje nigdy nie widzialam tego typu rzeczy oprócz oczywiscie zniczy, kwiatów i balonów dla dzieci zeby nie marudziły..
      • klara-poisencja Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 18:17
        koło cmentarza komunalnego w moim sporym mieście tego dnia odbywa się niemal piknik
        stragany z balonami,żarciem,kiełbasą z grilla,jeszcze disco polo brakuje
        do tego rewia mody-no ale to ok,każdy chce się pokazać
        stada młodzieży-zwłaszcza wieczorem-panny roznegliżowane,panowie wcięci,w rękach komórki z muzą na tyle głośną,że wszyscy wokół słyszą,śmichy-chichy i ogólnie wesoła atmosfera..
        ok-nie trza się umartwiać,nich będzie
        ale chyba jakikolwiek szacunek do miejsca się należy?
        i nie chodzi o uśmiechy czy spotkania rodzinne przy grobach-ale atmosferę,w końcu to cmentarz
        i nie-nie mam kija w tyłku co zapewne za chwilę zarzuciłaby mi czarnaalineczka tongue_out
        • czarnaalineczka Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 18:45
          zarzucam big_grin
          • klara-poisencja Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 18:51
            a nie mówiłam? big_grin
        • kawka74 Re: 1-wszy listopada... 29.10.11, 20:08
          Ja bym chciała wiedzieć, gdzie są takie wesołe miasteczka - warszawska Wólka jest ostoją powagi, tylko te krówki i pańska skórka ożywiają krajobraz. Pojadę na Wolę i na Bródno, może tam jest inaczej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja