poscy politycy i kobiety...

28.10.11, 12:23
wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onet-pl/cmokniecie-tuska-zadziwilo-niemieckie-media,1,4893102,wiadomosc.html
wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-wyborcy-jak-piekne-kobiety-lubia-byc-uwo,1,4893189,wiadomosc.html
Uwodzący prezydent, cmokający premier... Jeszcze dużo czasu upłynie, zanim zmieni się mentalność niektórych polskich mężczyzn.
    • kasnova Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 12:23
      Miało być oczywiście POLSCY politycy...
    • broceliande Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 14:55
      Albo mentalność kobiet.
      Cmoknięcie w rękę to dla mnie sygnał: mam cię za głupszą.
      • dziennik-niecodziennik Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:07
        > Cmoknięcie w rękę to dla mnie sygnał: mam cię za głupszą.

        ??
        bo??...
    • aandzia43 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 14:56
      Jak żem stara feministka, tak nie widzę problemu.
      • tosterowa Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:03
        Ja widzę, to obrzydliwe i dlaczego ktoś ma mnie całować w cokolwiek bez mojej zgody? ble.
    • iuscogens Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 14:59
      Jako, że temat nie dotyczy bezposrednio JK ani PISu to nie wróżę mu zbytniej popularności, taki lajf, znajdz jinfo ak Jarosław cmoka kogoś w rękę to zaraz bedziesz miała watek na 150 postów z oburzonymi paniami ;P
      • morgen_stern Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:49
        Ochłoń, iuscogens, ochłoń...
    • sumire Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:03
      mentalność kobiet również smile
      a mimo że jestem zdecydowanie po feministycznej stronie, w całowaniu w rękę jako takim nie widzę dużego problemu, o ile nie robi się tego, ciągnąc bezceremonialnie dłoń kobiety do swych ust, by przypadkiem nie musieć się schylić do niej.
      • marzeka1 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:48
        Mnie kompletnie taki gest nie przeszkadza, ba- w wykonaniu niektórych panów lubię bardzo; nie, nie mam poczucia, ze wtedy traktowana jest jako ta głupsza. No ale rozumiem: nie mam właściwej jeszcze należycie zrytej w tym względzie psychiki i nie jestem kobietą nowoczesną.
    • krejzimama Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:05
      Zmieni w jakim kierunku?
    • angazetka Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:51
      Owszem, gdy tuż przed wyborami Miller powiedział, że brzydkie kobiety odstraszają wyborców, wkurzyłam się, że nadal mamy średniowiecze. Ale przejmować się tym, że Tusk pocałował Merkel w rękę? Eee...
      • marzeka1 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:53
        No właśnie: rozumiałabym oburzenie słowami Millera, bo było obrzydliwe, seksistowskie, ale tu akurat Tusk ładnie wypadł, dla mnie jego zachowanie to był dowód szacunku i właśnie dobrego wychowania wobec kobiet.
        • angazetka Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:59
          Znaczy się, ja rozumiem, że na Zachodzie się cmoknonsensu nie praktykuje, i że w relacjach służbowych płeć nie powinna być istotna, ale - bez przesady. Nie uważam, żeby coś się stało.
          Ale tekst z pierwszego linku o tym, że Merkel z przerażeniem patrzyła w przedziałek Tuska - polubiam.
    • lineczkaa Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:54
      A ja tam lubię być całowana w dłonie, lubię mieć podawany płaszcz do ubrania, lubię jak ktoś mi otwiera drzwi itd. Lubię każdy przejaw adoracji ze strony mężczyzn big_grin.
      • marzeka1 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 15:56
        Znaczy "gupia baba" z ciebie" smile niewystarczająco uświadomiona smile))
        • lineczkaa Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:00
          prawda? big_grin
          ale lubię to wink
          • marzeka1 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:01
            Nie przejmuj się, ja też lubię smile
            • dziennik-niecodziennik Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:10
              no to jest nas więcej.
              pocałunek w dłoń jest wyrazem szacunku. kiedyś się calowało w dłoń wszystkie osoby stojące wyżej w hierarchii spolecznej, neizależnie od płci.
              gorszace byłoby jakby wszyscy faceci wszystkie babki po kolei klepali po tyłkach. to bym zrozumiała. ale pocałowanie dłoni?...
    • eilian Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:43
      Nie widzę w tym nic złego. Sama reaguję zwykle promiennym uśmiechem, gdy mnie coś takiego spotka.
    • morgen_stern Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 16:49
      Rozczaruję iusco wink dla mnie to jednak wiocha. Może polskie kobiety lubią cmokanie w łapkę, ale na zachodzie to jednak nieznany zwyczaj i w lepszym tonie jest się dostosować do ogółu i nie wprawiać nikogo w niepotrzebne zakłopotanie.
      Sama ręki nie wyrywam, ale ten gest żenuje. Ale ja w ogóle nie przepadam za pustymi ceremoniałami.
      • aandzia43 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 17:10
        Tak, polska wiocha, czy piękny polski obyczaj, jak kto woli. Na mnie akurat wrażenia nie robi, ani w jedną, ani w drugą stronę. Chce chłop, to niech mię w łapkę cmoka, byle nie ślinił. Walczyć z ta ceremonią nie zamierzam, tak jak z przepuszczaniem mnie w drzwiach i podawaniem mi płaszcza.
        A Tusku nie wygląda mi na takiego, co polski obyczaj z patosem wiezie na Zachód, więc zastanawiam się, o co mu chodziło z tym gestem. Może chciał Angelę uhonorować w jej kobiecości tak gruntownie i wyjść na amanta w mediach? ;-P A może na amanta w oczach Angeli?
        • bi_scotti Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 18:20
          I jak to teraz w praktyce dziala w PL? Kazda taka cmoknieta w dlon pani szybciorem siega do torebki po jakis anti-bacterial deep cleansing hand gel/liquid i slady DNA calujacego sciera energicznie? Bo przyznam, ze gdy jestem w PL calowac po rekach sie nie daje ale ja sie nie dawalam (calowac po tych rekach wink ) jeszcze za Gierka. Tyle, ze od tamtych czasow swiadomosc higieczno-bakteryjna chyba wzrosla a i bliskie kontakty z "obcymi" staly sie bardziej na odleglosc.
          BK to sie chyba kreuje na takiego starego wuja-szlagona i stad moze te teksty o uwodzeniu ... A DT to mi jakos bardziej pasuje do dawania fajnej babce kuksanca niz do calowania jej w reke ... tylko czy Frau Merkel spelnia kryteria "fajnej babki"? tongue_out
          • aandzia43 Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 19:22
            Coraz mniej całujących po rękach w Polsze. Ja do torebki po antybakteryjną chemię nei sięgam, ale nie nadstawiam się też do cmoków w łapkę.
            Mój dobiegający do pięćdziesiątki mąż np. całuje w rękę swoją teściową (moją maman) i jest to w jego wydaniu, podejrzewam, staroświecki dowód szacunku i przywiązania. Całuje też w świątecznych okolicznościach inne starsze panie ze swojej i mojej rodziny. I tyle. Reszta pań obywa się smakiem wink
    • kali_pso Re: poscy politycy i kobiety... 28.10.11, 18:34

      A mnie to nie przeszkadza.
      Zupełnie, absolutnie mi to wisi kto kogo całuje- Tusk Merkel, Merkel Tuska, Biedroń Girzyńskiego...
      Nie wycieram rąk, ale też nie oczekuję pocałunków...
      To, że ktoś składa na czyjeś ręce pocałunek nie wyklucza bycia kompetentnym, to, że ktoś lubi jak go sie tak honoruje- nie wyklucza bycia stanowcza, pewną siebie kobietą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja