400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?!

30.10.11, 18:20
Tyle wydaję miesięcznie na jedzenie dla dwóch dorosłych osób. Nie gotuję w domu,robię tylko sałatki i surówki i kupuję podstawowe produkty śniadaniowo - kolacyjne. Ja obiady jadam bardzo rzadko,raczej "jadę" na sycących sałatkach,mąż ma w pracy obiady gratis. No więc podobno dużo wydaję na jedzenie. Czy to prawda??
    • triss_merigold6 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:24
      IMO bardzo mało.
    • azjaodkuchni Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:26
      Bardzo mało...to wychodzi zaledwie 50 zł na tydzień na dwie osoby. Nie pamiętam już dobrze cen z Pl, ale wydawałam dużo więcej
      • spicy_orange Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:08
        wg ciebie polski miesiąc ma 8 tygodni?
    • schiraz Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:26
      Gdybym miała tylko te 400zł to bym musiała za to przeżyć bo jakby wyjścia by nie było, ale ogólnie to bardzo mało.
    • odcienie.szarosci Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:31
      Tyle dostawałam od rodziców miesiecznie na jedzenie tj na studentkę, dodatkowo co weekend byłam w domu i tam jadłam obiady(wiec te 400zł szło od poniedziałku do piątku) i przywoziłam zamrozone obiady i wydawało mi sie to wystarczającą kwotą. Nie wyobrazam sobie utrzymac sie za to przez cały miesiąc i jeszcze jedną osobę! kosmos!Moim zdaniem bardzo mało
    • minkapinka Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:33
      Bardzo mało. Zdrowo to za taką kwotę raczej cięzko.
    • aandzia43 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:34
      Żartujesz oczywiście?
      Tylko produkty śniadaniowo-kolacyjne, powiadasz? Przecież one właśnie są najdroższe.
      • sabka22 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:37
        Mega mało...My ok 400 wydajemy na jedną osobę..a jest ich 4,piąty to najmłodszy członek rodziny i na niego napewno idzie więcej bo mleko i pampki.
        Jecie w takim razie niezłe "śmieci" sklepowe,tyle.
        • ja1ja1 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 14:18
          sabka22 napisała:

          > Mega mało...My ok 400 wydajemy na jedną osobę..a jest ich 4,piąty to najmłodszy
          > członek rodziny i na niego napewno idzie więcej bo mleko i pampki.
          > Jecie w takim razie niezłe "śmieci" sklepowe,tyle.


          za 400 zł to tez można śmieci jesc, bo 400 na miesiac na osobe to dużo? nie żartuj.
          Ja wydaje więcej na osobe ale obiady jadam 2 dni w tyg za te pieniadz,e reszta śniadania i kolacje tylko.
      • spicy_orange Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:45
        > Tylko produkty śniadaniowo-kolacyjne, powiadasz? Przecież one właśnie są najdro
        > ższe.

        policzmy koszt moich:
        śniadanie: niezmiennie w tygodniu owsianka na wodzie z jabłkiem i cynamonem (1 opakowanie/tydzień) - koszt 8zł/tydzień

        w weekend bułka z pastą jajeczną, rybną czy inne takie twarożki-szt 1 lub jajecznica lub parówka jak akurat mój organizm zgłasza zapotrzebowanie na gotowany papier - koszt: 6zł/tydzień

        kolacja w tygodniu i w weekendy jest białkowo-warzywna, tzn serek wiejski lub twaróg plus co się akurat nawinie: zielenina (szczypior, pietruszka, koper, bazylia), ogórek, pomidor rzodkiewka, papryka itp (oczywiście nie wszystko na raz, tylko jedno zielone i jedno warzywo wink) koszt 25zł/tydzień

        Wychodzi na 1 osobę 39zł hmmm, no dobra, do tego dochodzą owoce które jem w międzyczasie i warzywa z których robię sobie surówkowe przekąski - no nie zmieszczę się w 50zł mimo, że też obiady dostaję w pracy a w weekendy odpoczywam od dań na ciepło i uważam że: mięso fuj, smarowidła na chleb fuj, wędliny fuj - jak ktoś to lubi i używa, to nie pojedzie za tą kasę.

        Tak wiec autorko-wydajesz mimo wszystko b. mało wink
        ps. czy wszystko kupujesz, czy masz swoje owoce/warzywa?
    • czarnaalineczka Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:35
      bardzo malo
    • gryzelda71 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:41
      Mało.
      • kolpik124 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:51
        "sycące sałatki" big_grin

        Ona na mieście ona na sałatkach, ciekawy sposób na rodzinne posiłki.

        A potem leczymy się na brzusio smile
        • aandzia43 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:04
          Bez przesady z tym brzusiem. On na stołówce może mieć obiady lepsze jakościowo, niż niejeden dostaje w domu, a ona może być z tych, co tzw. gorącego żarcia nie potrzebują codziennie. Tak jak ja - gorący posiłek jadam właściwie tylko w chłodnych porach roku (a i to nie codziennei), a brzusia można mi tylko pozazdrościć. Soki żołądkowe hieny i pojemność XXXL wink Boleści, niestrawności to dla mnie abstrakcja.
    • edelstein Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 18:52
      Po przeliczeniu tyle to ja wydaje na tydzien na jedzenie.
      • aqua48 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:07
        Bardzo mało.
    • violon-czela Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:10
      niech ktoś będzie oryginalny i napisze: DUŻO! Zacznie się zażarta dyskusja i będzie ciekawie. Tak to nudy.
    • myga Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:25
      mozesz napisac co kupujesz? Wychodzi ok 6 zl na osobe, 12 zl na dzien, maslo, mleko, pieczywo, kawa, herbata, cos do chleba, chyba ze bez masla i chleba, mleko i musli, no ale te sycace salatki to z czego? Wyzyc mozna, ale zdrowo sie odzywiac za te pieniadze raczej sie nie da. nastepne 400 bedziesz wydawac na leki.
      • spicy_orange Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 19:51
        autorka nic nie pisze czy wszystko kupuje czy ma "zaplecze" wink Mnie mama usiłuje wciskać "płody rolne" ze swojej działki i kiedy jej się to udaje (no weź, bo się zepsuje, tyle tego jest) to w takich tygodniach wydaję bardzo mało. A że mama lubi mieć na działce wszystko co rośnie w naszej strefie klimatycznej to naprawdę jestem solidnie zaopatrzona. Potem dochodzą wszelkie przetwory: sałatki/przeciery, dżemy, soki (bierz, bo trzeba zrobić w piwnicy miejsce na nowy sezon big_grin) - jeśli u autorki nie występuje wsparcie w postaci własnego warzywnika to nie wiem jak się mieści w 50zł/osoba.
    • thea19 to co kupujecie? 30.10.11, 19:37
      ja wiecej wydaje w tydzien - zarcie poszlo ostro w gore a nie zywie sie szynka parmenska i kalmarami. z tego jakies 450zl/mc to koszt mleka i sloiczkow dla niemowlaka.
      • kosher_ninja Re: to co kupujecie? 30.10.11, 19:45
        Byłoby o wiele mniej, gdyby niemowlak jadł gotowane. Za 5 zł wydanych na słoiczek to ja robię niemowlęciu zupę na 3 dni. A jak bezmięsną to pewnie za 3 zł mnie wychodzi... No ale co kto lubi.
        I niedawno liczyłam z mężem, ile wydajemy. Wyszło niespodziewanie dużo mniej odkąd zaczęliśmy jadać niemal tylko domowe potrawy. Ale to też nadal zależy, co kto jada.
        • thea19 Re: to co kupujecie? 30.10.11, 20:07
          nie mam czasu na codzienne gotowanie. no i kiedys zawzielam sie i ugotowalam mu zupke - plul az milo.
          zjada dziennie 2 sioiki - 1 deser i 1 obiad - razem 10 zeta
          • kosher_ninja Re: to co kupujecie? 30.10.11, 20:16
            No to nie dziw się, że wydajesz 450 zeta dla niemowlaka, a inni wydają mniej.
            Mój nie pluje - może mam inne dziecko, a może po prostu staram się dobrze dla dziecka gotować (pierwsza zupa też mi wyszła obrzydliwa). Mój zjada codziennie obiad (zupa rzadka lub gęsta) i deser (owoce - czasami z kasza, czasami bez). ten deser ciebie wychodzi pewnie ze 3 zł, a mnie ok. 1 zł (zależy co to, bo jak jabłka to taniej). I ta zupa - dziennie pewnie też 1,5-2 zł (gotuję i mrożę, żeby dziecko codziennie tego samego nie jadło. dzięki mrożeniu mam czasami cały tydzień bez gotowania).
            I tak samo jest z jedzeniem dla dorosłych. Ja naprawdę się zdziwiłam, że jak zaczęliśmy w domu gotować, to nam wydatki na jedzenie spadły o kilkaset złotych.
            • odcienie.szarosci Re: to co kupujecie? 30.10.11, 20:20
              ale nie boisz się, ze te twoje owoce z których robisz deserki dla niemowlaka były czymś spryskiwane albo rosly kolo autostrady i maja mnostwo metali ciezkich? bo te ze zloiczkow maja rygorystyczne przepisy i są pod takim kątem badane. Sama nie wiem co ja będe maluchowi przyzadzała czy lepsze owoce czy lepszy sloiczeksad
              • kosher_ninja Re: to co kupujecie? 30.10.11, 20:37
                Jakoś bardziej wierzę temu niż wielkim koncernom spożywczym i ich reklamie
              • iuscogens Re: to co kupujecie? 30.10.11, 21:12
                A MOM w sloiczkach gerbera też są rygorystycznie badane?? Odcienie nie bądź naiwna, łaszkiewicz dla dzieci z białego ryżu, cukru, sztucznych witamin i 0,2 % owocu to są te specjalistyczne przepisy??
                • iuscogens Re: to co kupujecie? 30.10.11, 21:15
                  Kaszki dla dzieci miało być.
            • thea19 Re: to co kupujecie? 30.10.11, 20:25
              nawet jak odejme dziecko to i tak sporo wychodzi za zywnosc. obiady gotuje na 2-3 dni, czasem cos gotowego. i naprawde wszystko ostatnio strasznie podrozalo, do tego ceny paliw szaleja a to ma wplyw na ceny wszystkiego.
              w tym tygodniu bylam 4 razy w hipermarkecie i wydalam lacznie jakies 600zl. zawsze sprawdzam paragony bo czesto jest na nich cos czego nie kupilam. suma zazwyczaj jest dosc wysoka a nie ma tam jakis drogich rzeczy. i tak jak sie pododaje te wszystkie 8.99 to wychodzi 300zl.
              nie jest to dla mnie tragedia finansowa ale jakbym miala do dyspozycji 400zl/mc to slabo to widze.
      • kasiaizuzia1 Re: to co kupujecie? 30.10.11, 20:36
        Gdy córka była niemowlakiem wydawałam miesiecznie na jej żywienie około 50 zł. Zupki gotowałam, a mleko piła moje, albo wodę, owoce zawsze jadła albo w rękę albo jabłko gotowane, także 450 zł to kosmas, jak dla niemowlaka
        • thea19 Re: to co kupujecie? 30.10.11, 21:53
          moje dziecko od urodzenia bylo kosztowne jesli chodzi o zywienie i jadl tylko moje mleko przez pol roku. i to karmienie kosztowalo mnie ok 1tys bo karmilam sciaganym mlekiem czyli musialam kupic laktator i sporo czesci zamiennych oraz butelki, steryliztor i inne pierdoly.
          nie kupuje mu gotowych kaszek poza manna. do picia dostaje wode. sloiki kupuje mu hippa wiec nie najtansze bo gerbera ani reszty nestle nie wspomagam.
          nie wiem ile kosztuja owoce, ktore zjada bo one sa z naszego koszyka.
    • odcienie.szarosci kto Ci powiedział, ze duzo wydajesz? 30.10.11, 19:44
      mąż???????????????????on je obiady gratis!!!!!!!!!! Ty biedna nawet porzadnego, zdrowego obiadu nie jesz. Jakbym była w twojej sytuacji i mąż by mi wypomniał, ze za duzo wydaje to powiedziałabym, ze to on za mało zarabia i obcieła z budzetu coś innego. Pamietaj- nie oszczedzaj na zdrowym jedzeniu, to jest jedna z tych rzeczy na której absolutnie nie warto oszczedzac bo zwróci się ona słbaym zdrowiem.
      • kali_pso Re: kto Ci powiedział, ze duzo wydajesz? 30.10.11, 21:20

        O czym ty gadasz? Przecież to jest koszmarnie mało, co zdaje się większość w tym wątku potwierdziła...jakim cudem ktokolwiek przy zdrowych zmysłach wpadłby na pomysł że żywienie dwójki osób przez miesiąc za 400 zł to dużo?
        • odcienie.szarosci Re: kto Ci powiedział, ze duzo wydajesz? 30.10.11, 21:24
          no wlasnie koszmarnie malo ale autorka pyta czy nie wydaje duzo bo ktoś jej powiedział, ze wydaje za duzo i myślę, ze tym kimś był jej nieszczesny mąż
        • mathiola Re: kto Ci powiedział, ze duzo wydajesz? 30.10.11, 23:18
          Ale mówimy tylko o śniadaniach i kolacjach. Obiadów niet.
          Więc ja twierdzę, że da się dobrze zjeść za tą kwotę. Dla dwójki osób.
          Niektórzy przeliczają to na całe rodziny i wyliczają ile wydają na obiady.
          Obiady pan ma za darmo, pani nie jada.
          Więc wychodzi 100 zł tygodniowo na pieczywo i dodatki. To wcale nie jest mało to jest normalnie. Bez kawioru ale i bez głodowania.
          No i chciałabym zauważyć, że w tym kraju są osoby, które za 2000 miesięcznie muszą się wyżywić, ubrać, kupić chemię, kosmetyki i popłacić rachunki.
    • nangaparbat3 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 20:13
      Bardzo mało.
    • kasiaizuzia1 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 20:37
      to mało
      mi wychodzi około 600, ale nas jest troje (choć córka jada w przedszkolu) no i zawsze robię obiady dla męża do pracy dzień wcześniej (raz na 2-3dni)
    • amulka1987 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 21:01
      Bardzo mało, u nas 2 dorosłych i 2 dzieci- wychodzi ok 2000 na miesiąc. Gotuję codziennie, czasem 2 dania, czasem tez obiad dla teściów. W sumie, chciałabym na jedzenie wydawac chociaż troszkę mniej, ale jakoś nie potrafię tego zorganizowac.
    • ewbal Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 21:18
      b. mało, ja wydaję ok. 1500, a może nawet więcej na rodzinę 2+2
      śniadania, II śniadanie do pracy/szkoły, zupa gotowana przeze mnie wieczorem na dwa dni, którą dzieci zjadają po przyjściu ze szkoły, obiadokolacja ok 17.00, do tego owoce, czasami coś słodkiego, woda
      i nie są to żadne luksusy: mięso, ryby, jaja, dużo warzyw, mleko, płatki, owoce, nabiał, masło, chleb piekę sama, ale to akurat tanio nie wychodzi
      aaa, i mam dużo przetworów i mrożonek od mamy, więc nie kupuję kiszonych ogórków, buraczków itp.
    • iuscogens Re: 400zł imiesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 21:25
      To jest mało, nawet przy samych śniadaniach i kolacjach, ale nie zgodzę się, ze to muszą być śmieci. Tylko trzeba więcej samemu Pasty kanapkowe, owsianki, jaglanki, korzystać z warzyw i owoców sezonowych, ze straczkow, do sałatek dodawac zdrowe kasze itd. Na samodzielnym
    • karolina17w Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 21:32
      Wg mnie to mało. Ja z chłopem za sam obiad 2-daniowy płacę 400 zł (po 200 na głowę). Co prawda po nim zazwyczaj kolacji już nie jem, lub ew. odgrzewam jak zostanie (a zazwyczaj tak jest). Ale do tego dochodzą śniadania, jakaś przekąska typu jabłko, jogurt (w pracy). I jeszcze jedzenie dla syna - on z tych wybrednych, więc zazwyczaj kupuję pod niego. I obiady weekend - zazwyczaj gotuję dla 4 osób, więc trzeba składniki kupić.
    • inguszetia_2006 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 21:42
      pierr-dzioszek napisała:
      Czy to prawda??
      Witam,
      A co? Ktoś sugerował, że jesteś niegospodarna?;-P
      Pzdr.
      Inguszetia

    • czar_bajry Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 21:42
      Najpierw myślałam, że żartujesz( na podstawie tytułu) ale po przeczytaniu uważam iż wydajesz normalnie, ani dużo ani mało.
      Teraz wizyta w sklepie i zakup podstawowych artykułów to jakieś 50 zł.
    • anorektycznazdzira Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 22:58
      A kto to powiedział? Mieszkaniec Burungo?
    • mathiola Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 23:01
      Jeśli mąż ma obiady gratis, a ty obiadów nie jadasz...... to to jest tak normalnie, bez biedowania. Nie za dużo, ale też wcale nie za mało. Można mniej i ja to niestety ostatnio bardzo wiem.
    • naomi19 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 30.10.11, 23:07
      Ale pytanie- dlaczego wydajesz tak mało? Z oszczędności? Ze złej sytuacji finansowej? Oczywiście za tyle można przeżyć, szczególnie, że facet jada w pracy, ale Twoje menu wydaje się być skromne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja