400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?!

    • majowadusza Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 11:43
      mało. Oczywiście, ze mało.
      Same warzywa i owoce które kupuję co drugi, trzeci dzień zawsze jednorazowo kosztują mnie ok. 30 zł.
      Wędliny, chleb i ser żółty bo to głównie kupuję przy innym stoisku, też co jakieś dwa- trzy dni również wychodzi ok. 30 zł.
      a gdzie reszta, tj. mięso, nabiał ( jogurty, sery sałatkowe, ryże, makaony oraz sto innych drobiazgów jak ketchupy czy kukurydza ? )
      • zuzanna56 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 11:58
        Bardzo mało.

        Co konkretnie kupujesz?
        Jakie to sałatki?

        Nie chodzisz głodna?Odchudzasz się? Ciekawa jestem ile ważysz.

        Napisz coś konkretnego, jadłospis na 3 dni chociaż.
    • echtom Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 12:18
      Niewiarygodnie mało. Wydaję miesięcznie 400-500 zł na jedną dorosłą osobę, z czego najmniej na obiady. Jedzenie ze średniej półki, bez luksusów, sporo gotuję w domu.
    • gwen_s Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 12:53
      wg mnie bardzo mało, nawet przy niegotowaniu obiadów...
      • znowu.to.samo Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 14:30
        Co to jest 400 zł? jedne zakupy w supermarkecie. Jeśli miałabym za to przeżyć miesiąc, to chyba kupiłabym wór ziemniaków, pare kilo mąki, coś na nadzienie i porobiła jakies rozmaite kluchy, kopytka, pierogi, pyzy i pomroziłabym. I jechałabym na tym. Ale i to nie na dłuzszą metę....
        • echtom Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 23:06
          Sorry, dowcip mi się przypomniał. Generał rosyjski mówi do amerykańskiego:
          - Moi żołnierze jedzą codziennie kilogram ziemniaków.
          - A moi żarcie za 10 dolarów.
          - Niemożliwe - kto zjadłby 30 kilogramów ziemniaków?
    • selavi2 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 31.10.11, 18:43
      4oo zł podzielone na 3o dni daje 13.33 zł na dzień. 13.33 zł podzielone na 2 osoby daje 6.66zł na osobę dziennie.
      Jedz zdrowo i racjonalnie za 6.66 zł dziennie - dostaniesz Nobla niechybnie. W dziedzinie ekonomii.
      Wiesz, może ten ktoś, kto uważa, że za dużo wydajesz, chce Cię oduczyć jeść?
      Ponoć jakiś "ruski" kiedyś próbował konia oduczyć jeść. I prawie, prawie mu się udało tylko...
      koń zdechł.
      Napisz, że żartowałaś, proszę...
      Mój 19 letni syn by zabił śmiechem tego kogoś, i pewnie każda osoba, która robi zakupy i gotuje by mu wtórowała.
    • yenna_m Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 00:13
      bardzo mało
      • pierr-dzioszek Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 09:36
        Ależ ja odżywiam się racjonalnie. Bardzo rzadko jadam mięso,średnio raz w tygodniu, warzywa kupuję na wsi,bezpośrednio od pana rolnika,mam taniej. Żywię się głównie kaszami, surówkami, sałatkami, makaronami pełnoziarnistymi. Nie kupuję płatków śniadaniowych,serków,dżemów,wędliny,parówek,masła,napojów,słodyczy,pieczywa. Owszem,czasem grzeszę - kupię sobie czekoladę czy piwo,za którym przepadam. Na miesiąc wystarcza mi dwa kilo kaszy,różne gatunki,dwie paczki makaronu, dwie paczki brązowego ryżu.
        Kurczaka kupuję w całości, porcjuję, wystarcza mi na półtora tygodnia. Czasem kawałek wołowiny czy cielęciny. Jem dużo ryb, które dostaję gratis - czasem świeżuteńko uwędzone,pychota. I tyle. Mogę spokojnie wydawać na żarełko ile chcę,nie mam ograniczeń finansowych, ale po co?
        • gryzelda71 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 09:44
          Ja nadal pomimo tanich warzyw i darmowych ryb uważam,że mało wydajesz.
          Albo bardzo mało jesz.
        • inguszetia_2006 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 09:55
          pierr-dzioszek napisała:
          Mogę spokojnie wydawać na żarełko ile chcę,n
          > ie mam ograniczeń finansowych, ale po co?
          Witam,
          Trzeba było tak od razu, to by wszyscy zrozumieli;-P Tak, jesteś wielce gospodarna i przy tym wspaniale, racjonalnie się odżywiasz. Ci, co wydają więcej na jedzenie odżywiają się nieracjonalnie i są rozrzutni. Parszywie rozrzutni! I nie mają dobrej mety na darmowe ryby;-P
          Pzdr.
          Inguszetia

          • jul-kaa Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:17
            Kiedyś rozmawiałam ze znajomą, która była zaskoczona tym, ile wydajemy na jedzenie (a wydajemy mniej niż większość w tym wątku, bo nas zwyczajnie nie stać na więcej). Ona wydaje znacznie mniej niż my, taka jest oszczędna wink
            W dalszej rozmowie okazało się, że:
            - obiady w niedzielę u rodziców (+ na wynos na 3-4 dni)
            - fura słoików od rodziny (zawekowane warzywa, owoce i dania obiadowe)
            - worek ziemniaków od kuzyna
            - warzywa z ogródka swojego i rodziny.
            Mała oszczędnisia wink
        • zajola Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:04
          pierr-dzioszek napisała:


          Mogę spokojnie wydawać na żarełko ile chcę,n
          > ie mam ograniczeń finansowych, ale po co?

          No to ja już nic nie rozumiem skoro w pierwszym poście jest;

          Tyle wydaję miesięcznie na jedzenie dla dwóch dorosłych osób. Nie gotuję w domu,robię tylko sałatki i surówki i kupuję podstawowe produkty śniadaniowo - kolacyjne. Ja obiady jadam bardzo rzadko,raczej "jadę" na sycących sałatkach,mąż ma w pracy obiady gratis. No więc podobno dużo wydaję na jedzenie. Czy to prawda??


        • gryzelda71 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:09
          Nie pijesz kawy,herbaty?
          Przypraw nie używasz?
        • czarnaalineczka Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:10
          w pierwszym poscie napisalas ze nie gotujesz w domu
          teraz piszesz ze odzywiasz sie kaszami makaronami rybami itp
          jesz to na surowo czy gotujesz na balkonie ?suspicious
        • jul-kaa Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:14
          Chyba nie rozumiesz więc, co to są "podstawowe produkty śniadaniowo - kolacyjne". W pierwszym poście je kupujesz, w kolejnym nie kupujesz "płatków śniadaniowych, serków, dżemów, wędliny, parówek, masła,napojów, słodyczy ,pieczywa".
          • spicy_orange Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:26
            > Chyba nie rozumiesz więc, co to są "podstawowe produkty śniadaniowo - kolacyjne
            > ".

            ja jem na śniadania owsiankę z jabłkiem a na kolacje serek wiejski z warzywem. Dla mnie do "podstawowych produktów śniadaniowo - kolacyjnych", jak wynika z powyższego, nie zalicza się ani pieczywo, ani smarowidła do pieczywa ani to co ludzie rzucają na pieczywo (wędliny/sery/maziaje). Te jadam sporadycznie, więc nie są DLA MNIE podstawowe. Jeśli podstawą twoich śniadań i kolacji jest chleb to masz inną bazę niż ja - proste, nie? Rozumienie nie ma tu nic do rzeczy - po prostu ludzie różne rzeczy jedzą i co innego uznają za bazowe
            • jul-kaa Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:36
              spicy_orange napisała:
              > Rozumienie nie ma tu nic do rzeczy - po p
              > rostu ludzie różne rzeczy jedzą i co innego uznają za bazowe

              Jasne, ale jeśli napiszesz "podstawowe produkty śniadaniowo - kolacyjne", a jesz co innego niż większość ludzi, to chcąc poznać zdanie forumek na temat tego, czy wydajesz dużo, powinnaś jednak określić, co tym "podstawowym produktem śniadaniowo-kolacyjnym" jest, bo inaczej wyjdzie absurd.
              • kosher_ninja Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:49
                No absurd, absurd.
                Jak nie mam fazy na gotowanie przez kilka dni, to moje śniadanie potrafi wynieść mnie i 10 zł. A kolacja drugie tyle.
                Jak mam fazę na gotowanie przez dłuższy czas (tak, że produkty się zazębiają, ale nie jem codziennie tego samego), to śniadanio-kolacja dla dwóch osób nie wyniesie mnie nawet 5 zł.

                Jednak podstawowe produkty śniadaniowo-kolacyjne to dla większości jednak wędliny, sery, pieczywo itd.

                To tak, jakbym napisała, że moje ostatnie dwutygodniowe wakacje wyniosły mnie (dla dwóch dorosłych osób i niemowlęcia) łącznie 800 zł. Dużo??
                • jul-kaa Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:54
                  kosher_ninja napisała:
                  > To tak, jakbym napisała, że moje ostatnie dwutygodniowe wakacje wyniosły mnie (
                  > dla dwóch dorosłych osób i niemowlęcia) łącznie 800 zł. Dużo??

                  A nas miesięczne (z roczniakiem) nieco ponad 1000 wink I niech forumki ocenią, czy to dużo.
        • aandzia43 Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:33
          Coś kręcisz, moja panno. Było: 400 zł na ciebie i męża, nie gotujesz w domu i kupujesz głównie artykuły śniadaniowo-kolacyjne (zazwyczaj właśnie najdroższe). Teraz wychodzi coś kompletnie innego. To co napisałaś w swoim drugim poście ma jak najbardziej sens, tzn. żywienie takie, jak opisałaś przy zakupach prosto od rolnika, na jedną dorosłą (nie rozwijającą się już fizycznie) osobę, może być zdrowe i wystarczające przy 400 zł. Tak na moje oko trochę zaprawione trochę w żywieniu wegetariańskim (czy semiwegetariańskim), oczywiście. Znawcą tematu nie jestem.
          Podsumowując: wiem, że kupując hurtowo kasze, strączkowe i dające się przechowywać warzywa oraz jajka i kury od rolnika, nie kupując chleba, słodyczy, wędlin, nadmiaru nabiału i jeszcze paru produktów, można żywić się zdrowo i tanio. Nie przetestowałam do końca, bo jestem niekonsekwentna i często ulegam zachciankom, ale znajomi tak. Taki sposób odżywiania wymaga jednak specyficznego w naszej kulturze gustu jedzeniowego i trochę zachodu na początek. No i gotowania też, moja droga wink
        • myga Re: 400zł miesięcznie na jedzenie - dużo?! 01.11.11, 10:55
          Troche sie wyjasnilo. Faktycznie, zwazajac, ze cyt."Nie kupuję p
          > łatków śniadaniowych,serków,dżemów,wędliny,parówek,masła,napojów,słodyczy,piecz
          ywa" oraz "Na miesiąc wystarcza mi dwa kilo kaszy,różne gatunki,dwie paczki makaronu, dw
          > ie paczki brązowego ryżu." i na koniec "Kurczaka kupuję w całości, porcjuję, wystarcza mi na półtora tygodnia." oraz to, ze ryby masz za darmo, a warzywa od rolnika, to wydajesz bardzo duzo. Wlasciwie na co ty wydajesz te 400 zl?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja