pokłócić się z matką i siostrą czy nie?

01.11.11, 10:45
Chciałabym poznać opinię osób z zewnątrz w takiej sprawie.
Moja mama bardzo pomaga mojej siostrze w opiece nad dzieckiem i w zasadzie małą utrzymuje, gdyż to ona głównie kupuje jej ubrania i zabawki. Mała ma teraz trochę ponad dwa latka i w zasadzie na pół swojego życia była podrzucana babci. I to nie tak na kilka godzin, ale na całe tygodnie czy miesiące. Siostra mieszka w innym, ale niedalekim mieście (z 2 h drogi) i małą np. na wakacje w zeszłym roku zostawiła na ponad 3 m-ce (odwiedzała ją tak co 2 tygodnie) a w te wakacje zostawiła ją od połowy czerwca do końca sierpnia. Uzasadnieniem było to, że musiała wraz z ojcem dziecka trochę popracować na ich utrzymanie. W ciągu roku oni są na studiach doktoranckich, co czasu zajmuje mało, ale ona hobbistycznie studiuje jeszcze inny kierunek, a co on robi, tego nikt nie wie. Zatem na pracę nie mają czasu.
W marcu urodziłam dziecko. Mama obiecała pomóc mi w opiece nad nim w wakacje. Ja do pracy musiałam wrócić zaraz po urodzeniu małej. Ale wiadomo jak to jest, praca plus małe dziecko, nawet jeżeli dzieliśmy z mężem opiekę nad nią między siebie. Szybko zaczęłam mieć zaległości w zleceniach, popełniłam kilka błędów z powodu przemęczenia. Mąż ze swoją pracą też się nie wyrabiał. A spadło tam na nas trochę niespodziewanych rzeczy na dodatek. Zatem na tą pomoc mojej mamy liczyliśmy z mężem bardzo. I były w tym temacie rozmowy, na zasadzie, że ona mówiła, że wytrzymajcie jeszcze trochę, w wakacje wam pomogę. Mieliśmy też uzgodniony z nią plan, że w sierpniu w ogóle u niej zamieszkam na 2-3 tygodnie i zrobimy też remont łazienki w tym czasie.
Ale jak już wyżej napisałam siostra (która wiedziała, że bardzo tej pomocy mamy potrzebuję i że zaraz mogę stracić zlecenie i mama obiecała mi pomoc) i tak podrzuciła swoją córkę mojej mamie. Początkowo mówiła, że tylko do końca lipca, potem jakoś zorganizuje jej opiekę na miejscu, bo ona przecież wie, że ja też potrzebuję pomocy mamy.
Mama mówiła, że przecież to że jest u niej siostrzenica to żaden problem, mogę przywieźć od czasu do czasu małą do niej, że zajmie się nią u niej sąsiadka. Nie bardzo jednak to rozwiązanie się sprawdziło. Raz, że wożenie jej tam i z powrotem zajmowało w sumie ok 5 h dnia, dwa jednak małą opiekowała się obca osoba, a trzy, nie mogłam się doprosić mamy, żeby jak tam mała jest, to chociaż ten ryczący bajkami tv wyłączali, bo to nie jest sposób na zajmowanie się 4 m-cznym niemowlakiem i córka siostry też nie powinna tyle i tak głośno bajek oglądać. Mała mi dłuższe niż 6 h pobyty tam odrykiwała przez kilka godzin wieczorem. Zatem z konieczności w lipcu z 6 razy tam była. A tak czekaliśmy na ten sierpień jak na zbawienie.
Nadszedł sierpień i żadna z nich nawet nie zająknęła się w temacie tego, że siostra miała córkę zabrać, a ja miałam u mamy zamieszkać. Mama jak ze mną rozmawiała i mówiłam, że mam problemy w pracy w związku z zaległościami to odpowiadała, że powinnam sobie opiekunkę znaleźć (miałam umówioną, ale od września). Jak raz wyszedł temat remontu łazienki i powiedziałam, że musieliśmy fachowców odwołać, gdyż nie mam się gdzie podziać z dzieckiem, to powiedziała tylko, żebym zaplanowała to sobie na wrzesień, wtedy mogę u niej zamieszkać. Jak byliśmy z mężem chorzy i to dość poważnie i martwiliśmy się, że małą zarazimy, to nawet nie zapytała czy dajemy sobie radę i czy jakoś nie pomóc. Ale jak nie mogła kilka dni prowadzić samochodu bo z powodu noszenia dość ciężkiej siostrzenicy znowu miała problem z kręgosłupem, to z prośbą o pojechanie dość daleko za nią, przyszła do mnie, mimo że moja siostra właśnie u niej była. Siostra jak zadzwoniłam i spytałam wprost czy zabiera córkę czy nie, bo ja bym chciała wiedzieć na czym stoję, to stwierdziła, że mam jej nic nie wypominać i się rozłączyła. Ogólnie zachowywały się jakby nic się nie stało.
Przez to musieliśmy przesunąć nie tylko remont ale też opiekunkę, gdyż w tym wrześniu nie bardzo miała gdzie się małą opiekować. W wrześniu rzeczywiście zamieszkałam u rodziców na te 3 tygodnie, ale dlatego, że tata (marynarz) wrócił i on mi pomógł małą się zająć. Mama już wtedy pracowała, a zatem na nią liczyć znów nie mogłam.
I teraz pytanie.
Ja wiem, że moja mama nie miała obowiązku zajmować się moim dzieckiem bo to moje dziecko. Wiem, że jej wolną wolą jest wybrać czy pomoże mojej siostrze czy mi.
Ale czy mam prawo mieć do nich żal o takie postępowanie. Zwłaszcza o to, że nie powiedziały mi wprost, że nie mam co liczyć na pomoc, żebym mogła to wszystko sobie zorganizować inaczej. Jeżeli tak, to czy odpuściłybyście temat czy powiedziałybyście im, że uważacie, że zachowały się wobec was bardzo nie fair?
Pewnie będzie to oznaczało awanturę rodzinną.
    • kropkacom Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 10:53
      Nie liczcie na mamę. Rozpierduchy nie róbcie. Ot, musicie się swoim dzieckiem zająć sami. Czasami tak bywa z rodziną, że z obietnic się nie wywiązują. A siostra samolubna. Mamusię sobie do opieki nad dzieckiem przywłaszczyła po prostu. Każdy sam powinien wychowywać swoje dzieci.
    • mruwa9 ale dziecinada..zenada n/t 01.11.11, 10:55
      • mirmunn Re: ale dziecinada..zenada n/t 01.11.11, 11:05
        rozumiem twoje poczucie krzywdy - w sensie nie wywiązania się ze współnych ustaleń, ale niestety, takie jest życie; może mamie dała w tyłek siostrzenica, może siostra ja przekabaciła- nie tobie dociekać, szkoda nerwów
        czasem naprawdę lepiej zaangażować osobę obcą, za pieniądze i z nią umawiać sie wg swojej wygody i życzeń niż liczyć na pomoc bliskich, którzy - jako, że "z dobrej woli" mogą zmienić ustalenia w ciągu 5 min.

        szkoda nerwów, szkoda życia
        tym bardziej, ze na brak funduszy chyba nie narzekacie, wręcz preciwnie- macie dużo zleceń itp.

        niemowlakowi na lepsze wyjdzie jak bedzie z profesjonalną osobą, bedzie miał plan dnia wg twoich potrzeb i swego wieku a nie kwitł z babcią przed ryczącym tv zamiast np na powietrzu

        a na mamę i babcię właćz ignora - nie kłóc się, ale jak będą coś chciały, niech się same organizują, tak jak ty z mężęm sie zorganizowaliście
        i tyle
        nie ciągnęlabym tematu, po co?
        z historii wynika, że są niereformowalne (zwł siostra)
        • alexa0000 Re: ale dziecinada..zenada n/t 01.11.11, 11:18
          Zgadzam sie, a zwłaszcza w kwestii ryczącego telewizora i niemowlęcia.
          • koralik12 Re: ale dziecinada..zenada n/t 01.11.11, 16:46
            bo czyjes problemy to sa takie dziecinne i śmieszne za to własne to ojojoj jakie poważne i dorosłe
    • naomi19 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:14
      Uważasz za normalne, że siostra nie zajmuje się własnym dzieckiem? Nie mieści mi się to w głowie. Biedne dziecko.
      • mirmunn Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:27
        oczywiście, to nie jest normalne, ale to decyzja siostry, a nie autorki
    • freakwave Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:22
      ja bym to olal, zorganizowalbym sobie jakos inaczej opieke nad dzieckiem, a z drugiej strony w kwestii pomocy rodzicom w ich sprawach kategorycznie zadalbym zaangazowania siostry na zasadzie wzajemnosci, sam umylbym rece - tak jak z tym podwozeniem, niech siostra podwozi, ma sie za co rewanzowac. relacje rodzinne bez klotni poprawne politycznie, ale niczego bym nie oczekiwal od nich wzamian rowniez postawilbym sprawe jasno ze nie maja co oczekiwac pomocy ode mnie, bo mam swoje sprawy...
      • mia_siochi Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:27
        Podpisuję się pod tym. Nic dodać, nic ująć.
    • kol.3 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:24
      Zorganizuj niańkę i zrezygnuj z ew. pomocy matki bo ona może nie mieć siły na paromiesięczne niemowlę. Dziecko siostry jest starsze, matka włącza mu tv i ma je z głowy.
      • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:45
        kol.3 napisała:
        > Zorganizuj niańkę i zrezygnuj z ew. pomocy matki bo ona może nie mieć siły na paromiesięczne niemowlę. Dziecko siostry jest starsze, matka włącza mu tv i ma je z głowy.>

        Nanię już mam. Z pomocy mamy nie korzystam. Ale akurat mniejszym obciążeniem dla niej i jej kręgosłupa i żylaków, z którymi ma problemy, byłoby niemowlę na kilka godzin w tygodniu i poniżej 6 kg, niż biegająca dwulatka ponad 14 kg i na całe 2,5 m-ca.

        Ale nie chodzi o to. Gdyż jak już pisałam, mam świadomość, że mama miała prawo wybrać komu pomaga i jak. Mnie wkurza, że chociaż obiecywały co innego, to nie powiedziały mi wprost, że mam na nie nie liczyć tylko właśnie organizować sobie opiekunkę i inne miejsce zamieszkania na czas remontu. Uważam, że to już nie jest kwestia wyboru której córce i jak pomagam, ale zlekceważenia mnie. Nie bardzo widzę jak np. wobec jakieś innej osobie, też nawet z rodziny, postępują podobnie.
        • mirmunn Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:47
          no to masz odpowiedź
          opcja 2
        • zona_mi Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:47
          > ale zlekceważenia mnie.

          Otóż to.
        • kol.3 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 12:23
          Niemowlę się nosi na rękach, 2,5 latki już raczej nie.
          • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:13
            kol.3 napisała:
            > Niemowlę się nosi na rękach, 2,5 latki już raczej nie.>

            Tą się nosi. A nawet jak tak po prostu nie nosi, to zawsze trzeba ją gdzieś podsadzić, podnieść, przenieść, wyciągnąć itd. Żywa jest. Poza tym mała lubi zabawy typu samolot, podrzucanie itp. Np. w sklepie raczej nie ma mowy by nie mieć jej na rękach, gdyż wszystko z półek ściąga.
            Ponadto na obecność mojej małej, siostrzenica reagowała dość dużą zazdrością o moją mamę, tak że właśnie jej z rąk nie chciała zejść, byle ta nie trzymała innego dziecka. Co wzmogło ilość noszenia.

            <Na miejscu Twojej mamy dostałabym cholery.>

            Moja mama lubi bardzo dzieci, zatem one nie są raczej dla niej jakimś problemem czy uciążliwością. A przynajmniej tak twierdzi. Problem z siostrzenicą jest tylko wtedy kiedy jest podrzucana jak mama pracuje, bo wtedy musi organizować dla niej opiekę (na szczęście sąsiadka chce tak dorabiać) albo ma problemy z kręgosłupem i żylakami. A te ma obecnie gdyż za często dźwiga siostrzenicę, która już dość ciężka jest.
            W zeszłym roku była taka sytuacja, że lekarz powiedział jej, że jest ryzyko zakrzepicy z powodu żylaków. Miała porobić badania. Ponieważ miała jednak siostrzenicę na głowie, to wiedziałam, że ich nie zrobi i nie zadba o siebie. Na tyle ją znam. Ja w niezbyt dobrze przebiegającej wczesnej ciąży nie mogłam pomóc w noszeniu za mamę siostrzenicy - zakaz dźwigania miałam i leki podtrzymujące. Poprosiłam siostrę czy nie byłoby możliwe zabranie jej chociaż na tydzień lub by ona tydzień tam posiedziała, by mama miała czas na te badania i trochę odpoczęła. Zadzwoniła tylko do mamy czy jest taka konieczność, ta oczywiście powiedziała, że nie, i na szczęście nic się nie stało, a potem już po wyjeździe małej, podjęła właściwe leczenie.
            Cholery wtedy to dostawałam ja, a nie moja mama.
    • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:35
      Z siostrą i tak już jest dobrze. W zeszłe wakacje jak odwiedzała swoją małą co ten drugi weekend, to w zasadzie brała książkę i tyle było jej kontaktu z dzieckiem. Tata małej, to był w tym czasie ją zobaczyć z 3 razy i w zasadzie przespał całe dnie. Teraz jak już siostra była to się nią i zajmowała i bawiła. W zeszłym roku to rzeczywiście tej małej było mi żal, jak to widziałam, teraz jest miło na nie popatrzeć razem.

      I odnośnie głównego wątku rady by sprawę i moją mamę z siostrą ignorować.
      Ja wiem, że opcje mam w zasadzie tylko 3.
      1) mówię im co myślę i zachowuję się jakby tematu nie było - ale będzie awantura. Znając moją rodzinę, przejdzie i potem będzie ok, ale jakiś czas to zajmie;
      2) ignoruję i żyję swoim życiem - tylko że to nie przejdzie nie zauważone, bo mam z nimi dość żywy i bliski kontakt co do zasady, a zatem w pewnym momencie temat wyjdzie, tylko ja będę ta zła, bo nie pomogłam tak jak zwykle, nie pomyślałam, nie uprzedziłam lub nie zainteresowałam się lub unikam
      3) nic nie robię, udaję że są wspaniałe i bez nich nie poradziłabym sobie w tych pierwszych miesiącach życia mojej małej i jestem tzw. łosiem

      Moje pytanie jest, którą opcję wybrać radziłybyście mi.
      • zona_mi Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:46
        Nie chodzi o ignorowanie, tylko o odcięcie się od tych dziwnych układów.
        Nasłuchałaś się deklaracji pomocy, nic z tego nie wyszło, więc daj spokój - nie licz na nic, kolejne ewentualne Och, pomogę ci w grudniu po południu puszczaj mimo uszu.
        Ale nie udawałabym, ze jest ok - przy próbie podniesienia tematu, dlaczego się odsunęłaś, możesz powiedzieć mamie co Ci leży na sercu - że Cię zawiodła i tyle.
        A teraz, jeśli chce, to niech pójdzie się poskarżyć siostrze, skoro i tak jest skazana na nią i jej dziecko, bo nie umie się wymiksować z opieki nad podrzutkiem.
        Z siostrą w ogóle nie zaczynałabym rozmowy, a gdyby ona zaczęła, tez przedstawiłabym swój punkt widzenia, bez udawania, ze jest wszystko ok - ale skoro ona tak się zachowuje, to i tak niczego nie zmieni, najwyżej się słownie wyżyjesz.
      • mnb0 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:51
        Glosuje na opcje nr 1.
      • jul-kaa Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:55
        Wybieram ochłodzenie stosunków i jeśli ktoś spyta, o co chodzi, poinformowanie spokojnie jednym zdaniem, że się na nich zawiodłaś.
      • noname2002 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 11:58
        Ja bym jednak nie ignorowała tylko powiedziała, że jesteś na nie zła i dlaczego, bo będziesz w sobie dusić pretensje, potem wybuchniesz z powodu jakiegoś drobiazgu i nikt nie będzie wiedział o co Ci chodzi. No i następnym razem może się zastanowią, zanim wywiną jakiś numer.
        • kklekss Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 12:01
          Wybieram opcję numer 1.Zobaczysz ich reakcję i wycigniesz wnioski.
      • sanciasancia Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 12:15
        Ochłodzenie stosunków i przyzwyczajenie się do tego, że najbliższą rodziną jest własny mąż i własne dziecko.
      • aneta79_1979 2 01.11.11, 13:59
        a jak juą zauważą że coś jest nie tak to wtedy 1big_grin
    • kropkacom Na pewno są tu ematki zachowujące się jak siostra 01.11.11, 12:04
      Na pewno są tu ematki zachowujące się jak siostra autorki wątku... Napiszcie jak wy to widzicie.
    • kol.3 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 12:22
      Ja bym powiedziała mamie na spokojnie co Ci leży na sercu, bo to od niej chciałaś pomocy. Jeśli mama zadeklarowała pomoc w sierpniu, powinna była powiedzieć siostrze, żeby zabierała swoje dziecko, bo teraz Ty oczekujesz pomocy.
      Na miejscu Twojej mamy dostałabym cholery, nawiasem mówiąc.
    • mama303 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 12:54
      Prawdopodobnie Ty jesteś ta zaradna córka a Twoja siostra to ta niezaradna, niesamodzielna itd. Matka prawdopodobnie czuje ciągła potrzebę niesienia pomocy siostrze a Ty.....i tak sobie poradzisz.
      Mam podobna sytuację, może nie az w takim stopniu ale jednak. I wiesz co, wolę jednak liczyc na siebie a matki bym nie miała serca az tak eksploatować.
      I generalnie widze taka tendencję młodych rodziców uwieszania sie na własnych rodzicach i jakoś to średnio mi sie podoba.
      • najma78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:06
        Ja nie prowokowalabym zadnych klotni, bo i po co? Wyznaje zasade, ze pomagac sobie jest dobra rzecza ale najlepiej jest gdy obie strony angazuja sie w ta pomoc w bardzo podobny sposob i w zblizonym stopniu czyli ty i siostra wzajemnie pomagacie sobie w organizacji opieki nad dziecmi. Ja mam przyjaciolke i obie pomagamy sobie przy dzieciach gdy jest potrzeba mniej wiecej w takim samym stopniu przez co zadna z nas nie czuje sie wykorzystana. Mam tez znajoma, ktorej to ja pomagam przy dzieciach ale ona przy moich nie, bo takiej potrzeby nie ma i czuje sie z tym niekomfortowo i zamierzam to zakonczyc. Rodzicow w zaden sposob do pomocy nie angazowalam i tego nie robie, mam na mysli czesta i powtarzajaca sie np. opieka nad dziecmi w okreslonych teraminach i czasie itp. co innego doraznie raz na jakis czas.
      • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:22
        mama303 napisała:
        > Prawdopodobnie Ty jesteś ta zaradna córka a Twoja siostra to ta niezaradna, niesamodzielna itd. Matka prawdopodobnie czuje ciągła potrzebę niesienia pomocy siostrze a Ty.....i tak sobie poradzisz.>
        Coś w tym jest z prawdy smile

        > I generalnie widze taka tendencję młodych rodziców uwieszania sie na własnych rodzicach i jakoś to średnio mi sie podoba.>

        I jeszcze raz powtórzę. Gdyby sama nie deklarowała pomocy i powiedziały wcześniej, że nic z tej pomocy nie będzie, to nie widziałabym problemu. Bo też nie uważam, że "wieszanie" się na rodzicach to fajna rzecz.

        >a matki bym nie miała serca az tak eksploatować. >

        Znowu powtórzę. Sama deklarowała i chciała pomóc i wręcz się cieszyła, że mała będzie u niej i nie chciała słyszeć o innych rozwiązaniach. Tylko jak co do czego przyszło, to wyszło jak wyszło. I nie było mowy o czymś takim jak robi moja siostra, że przywozi i zostawia na tygodnie czy m-ce, ale o 2-3 dniach w tygodniu po kilka godzin, może czasem z nocowaniem i potem ew. te 3 tygodnie mieszkania razem, gdzie ja albo mój mąż bylibyśmy też by małą się zajmować większość czasu. To raczej nie aż taka eksploatacja.
        • noname2002 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:57
          To zamiast nam tu o tym pisać, powiedz to samo mamie. Myślę, że mama z siostrą właśnie na to liczą, że Ty, jak zwykle pewnie, nic nie powiesz.
        • mama303 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 19:14
          Pisząc o tej ekploatacji nadmiernej miałam na myśli raczej Twoja siostrę. Prawdopodobnie Twoja mama jest tak mocno zaangażowane w pomoc siostrze że dla Ciebie juz brak siły.
    • princessa.of.persia Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:44
      A mi byłoby szalenie przykro ze moja mama tak faworyzuje siostrę.ja bym powiedziała mamie na spokojnie ze mi przykro ze liczyłam na jej pomoc(npvw kwestii remontu) przez 3 tyg. A dziecko siostry siedzi tyle miesięcy i jest duobrze a ona nawet w tym nie może mi pomoc.moim zdaniem to mama powinna sie wykazać większą asertywnoscyia i powiedzieć siostrze ze jej córka spędzała u niej tyle miesięcy ze teraz przyszła pora aby tobie też pomogła. Dla mnie trochę to mało zrozumiałe ze Twoja mama tylko z jednym siedzi i jednej pomaga a już to ze jak zawiozlas swoje dziecko i zawołała sąsiadkę aby sie nią zajęła to już w ogóle.
      Ja bym powiedziała mamie to a jeśli sie nic by nie zmieniło to raczej bym sie trochę obrazila. Wiesz ciężko radzić, to też zależy jakie były wasze relacje wcześniej itp.
      • verdana Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:53
        Mama absolutnie nie ma obowiązku pomocy. Ale mama - jak kazdy człowiek - ma obowiązek wywiązywania się z danych obietnic, albo przynajmniej przeproszenia i wytlumaczenia, dlaczego nie moze się wywiązać. To, co zrobila mama jest absolutnie niedopuszczalne - trzeba było nie obiecywać.
        Moim zdaniem nalezy mamie powiedzieć, że jesteś rozczarowana i wściwekla - nie z powodu braku pomocy, ale z powodu nie dotrzymywania obietnicy, utrudnienia Ci zycia i zignorowanie tego. Powiedziałabym, ze to był ostatni raz, kiedy na nia liczylaś - i jest Ci bardzo przykro z tego powodu, ze nie mozesz już mieć zaufania do jej obietnic.
        I nigdy wiecej nie przyjmowała od mamy żadnych zapewnień i obietnic...
    • guderianka Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 13:52
      Masz prawo mieć żal. Jednak zamiast kłótni i mega awantury skup się bardziej na swojej rodzinie i ogarnij. Wydajecie mi się mało zaradni, skoro bez pomocy matki nie jesteście w stanie sobie poradzić, zawalacie prace itp. Ja też mam dzieci, dom na głowie, pracę zawodową i nikogo w zasadzie do pomocy (mama mieszka w innym mieście, jesteśmy z mężem jedynakami) ale zawsze ustalaliśmy priorytety w taki sposób, by nie być od nikogo zależnym i umieć się zorganizować.
      • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 14:28
        guderianka napisała:
        <Wydajecie mi się mało zaradni, skoro bez pomocy matki nie jesteście w stanie sobie poradzić, zawalacie prace itp. >

        Trudno mi powiedzieć czy jestem zaradna czy nie. Na małą się przygotowaliśmy. Zatrudniliśmy dodatkowego pracownika tylko jako zastępstwo dla nas, część obowiązków mieli przejąć współpracownicy. Wakacje to w mojej pracy zwykle okres mniej intensywny, zatem przyjęliśmy, że nawet jak z powodu dziecka nie damy rady zbyt dużo pracować w maju i czerwcu, to w wakacje spokojnie nadgonimy, bo będzie też pomoc mamy. Dlatego też nam zależało na remoncie w sierpniu. Wiedzieliśmy, że we wrześniu będzie kongo w pracy, a zatem była już opiekunka umówiona.
        Może i jestem mało zaradna, bo nie przewidziałam, że nowy pracownik mimo początkowego dobrego wrażenia okaże się małą pomocą, na mojego klienta, a zatem i mnie i męża, zwalą się dwie bardzo trudne sprawy, których nie można było wcześniej przewidzieć, a mama i siostra mnie wystawią, jeżeli chodzi o pomoc.

        Gdybym w lipcu od mamy i siostry usłyszała, że sorry, ale nie mam na co liczyć, to miałabym szansę na załatwienie innego miejsca do pomieszkania na czas remontu i opiekunki do dziecka. Próbowałam to zrobić na początku sierpnia, ale znalezienie opiekunki do dziecka na już i tylko na 3 tygodnie i to nie z ulicy, żeby można było zaufać, okazało się niemożliwe.Plus jak pisałam, pochorowaliśmy się jeszcze do tego dość mocno.

        Ale możesz uznać, że zaradna nie jestem.
        • guderianka Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 16:48
          Nie uznaję, piszę , że wydajecie się. To różnica.
          Mozna odnieść wrażenie, że to pierwsza taka sytuacja, w której mama i siostra pokazały jak można na nie liczyć. Czy aby na pewno? Masz prawo czuć rozżalenie, że nie dotrzymano obietnicy ale przywiązywać wagę do słów osób, które jak podejrzewam dały Ci już popalić wcześniej -to nierozsądne.
          Piszesz, że na małą się przygotowaliście. Czyżby? Zaplanowany powrót do pracy w 4m-ce po porodzie, niesprawdzony pracownik , który jako nowy członek załogi ma być zastępstwem?
          Może źle oceniacie ludzi -skoro dajecie się zwodzić sama nie wiem czemu, pozorom, miłym słowom ?
          Sytuacja do bani i nie zazdroszczę,
    • franczii Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 14:36
      Zal mozesz miec uzasadniony ale co ci da ze sie z nimi poklocisz?
      Wpisz matke na liste osob na ktore nie mozesz liczyc i tyle. I ciesz sie ze jestescie zaradnejsi niz rodzina siostry.
      • kklekss Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 14:49
        Powiedz matce co o tym myślisz, lepiej wyjaśnić teraz,niż mieć zadrę w sercu na długo. Będzie ta sprawa w twojej głowie wracała jak bumerang, racja jest po twojej stronie.I nie chodzi tu o to czy jesteś zaradna czy nie , matka obiecała to niech wyjaśni dlaczego tak postąpiła.
      • mama303 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 19:20
        franczii napisała:

        > I ciesz sie ze jestescie zaradnejsi niz rodzina siostry.

        Podpisuje się pod tym. Naprawdę tym nalezy sie cieszyć a siostrze współczuc raczej że nie umie sobie normalnego zycia ułożyc na własny rachunek.
    • hawa.etc Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 14:52
      Ja bym się odsunęła i skupiła na wlasnych sprawach. Zapytana o powód bardzo dobitnie powedziałabym, co sobie myślę o ludziach, którzy robią z gęby wycieraczkę zawodzą najbliższych. Mama woli inwestować w relację z Twoją siostrą, więc Twoja siostra będzie mieć więcej obowiązków przy ewentualnym pomaganiu matce i to bym w przyszłości egzekwowała. Na pewno nie udawałabym, że się nic nie stało. Sprawy, które się przemilcza lubią się spiętrzać i wybuchać z zaskakującą siłą. I dopiero wtedy będzie awantura.
      Generalnie nie bój się kłótni - za jakiś czas emocje opadną, a atmosfera się oczyści. Dużo lepiej się żyje bez zawieszonych w powietrzu żalów.
    • attiya Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 15:20
      stosunki między twoją siostra a waszą matką to ich problem ale to, że zdecydowaliście się na dziecko, żeby na dzień dobry obciążyć wychowaniem jego matkę, to żenada. Skoro tracisz te zlecenia, to trzeba było nie decydować się na dziecko. Gdyby każdy chciał je mieć, bo zajmie się nim matka/teściowa, to albo byłoby dzieci o 3/4 mniej albo ludzie w ogóle nie decydowaliby się na dzieci.
      Twoje dziecko jest twoim "problemem" bo ty musisz remont zrobić, bo zlecenia, bo choroba....jak byłam w szpitalu to mój mąż sam opiekował się dzieckiem a nie latał i szukał opieki nad nim. To nasz obowiązek, nie dziadków
      Jak nie ma kto się dzieckiem zająć to idź na wychowawczy albo moze o adopcji pomyśl
      • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 15:32
        Przeczytaj może co napisałam jeszcze raz, zanim zaczniesz pisać takie żenujące teksty. Gdzie ja napisałam, że moje dziecko to nie mój problem albo że uważam, że powinna się nim zajmować moja mama czy teściowa?
        • zolla78 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 15:33
          zolla78 napisała:

          > Przeczytaj może co napisałam jeszcze raz, zanim zaczniesz pisać takie żenujące
          > teksty. Gdzie ja napisałam, że moje dziecko to nie mój problem albo że uważam,
          > że powinna się nim zajmować moja mama czy teściowa?

          To było do attiya
          • aqua48 Nie kłócić się, powiedzieć o co Ci chodzi! 01.11.11, 15:56
            Nie widzę powodu do kłótni, natomiast możesz przy jakiejś najbliższej okazji (np prośbie o Twoją pomoc, czy podwiezienie) powiedzieć spokojnie, że masz spory żal do mamy oraz siostry o to, że mimo obietnic Ty na ich pomoc nie mogłaś wtedy kiedy obiecały liczyć. I że nie powiedziały tego wcześniej stawiając Cię w trudnej sytuacji i że czułaś się przez najbliższe bądź co bądź osoby zlekceważona. To możesz zrobić, niech sobie przemyślą...
    • joszka30 Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 20:15
      Ja byłabym zdecydowanie za otwartym powiedzeniem, że się zawiodłam,rozczarowałam.
      Lepiej od razu oczyszczac atmosferę niż doprowadzić w przyszłości do wielkiego wybuchy w sytuacji, gdy przysłowiowa kropa przepełnia kielich...Coby się nie wydawało,ze nieadekwatnie zareagowałaś robiąc z czegoś małego duzej sprawy.. A powody sa wieloletnie np.. Teraz masz prawo by być rozłoszczoną.
      Bardziej bym się chyba złościła na matkę.To z nią się wkońcu umawiałas. No chyba ze i z siostrą ustalałas ze teraz twoje dziecko..
      A na przyszłośc radziłabym nieco dystansu. Skoro mama taka schorowana, zakrzepica etc, to nie wysłuchiwac jej żali, tylko odsyłać z nimi do siostry- to w końcu ona korzysta z opieki. Ewentualnie wzruszac ramionami, spokojnie dopytując, czy rozmawiała tym z siostrą. Dlaczego Ty masz być spuwaczką na żale, a siostra ma korzystać?
      Więc- stanowczo, łagodnie, bez lęku powiedzieć, że było Ci... ( wstawić odpowiednie) pamiętaj o komunikacje "ja", to lepsze niż awantura. Bo z tym się nie da dyskutowac..
      I powiedzieć na pewno, coby do obu pań trochę dotarło konsekwencji.. A jesli brak symetrii będzie sie utrzymywał, to w przyszłości faktycznie rozważałabym egzekwowanie od siostry i szwagra pomaganie rodzicom..
      • wioskowy_glupek Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 01.11.11, 23:54
        Ja bym stanowczo powiedziała i mamie i siostrze, że jest mi bardzo przykro z tego powodu, po czym po prostu na jakiś czas ograniczyła kontakty. Skoro babcia faworyzuje 1 wnuczkę to drugiej wcale widywać nie musi. Tym bardziej, że najwyraźniej jej nie zależy.

        No i oczywiście przy kolejnej prośbie o podwiezienie czy coś, z miłym uśmiechem na ustach powiedziałabym, że niestety nie mogę bo pracuję... Prawdopodobnie miałabym więcej czasu gdybyś mi pomogła w opiece nad małą tak jak obiecałaś.
    • rosapulchra-0 Absolutnie się nie kłócić. Zerwać kontakty. 02.11.11, 00:35
      Do zera lub niezbędnego minimum.
      Poważnie mówię.
    • donkaczka Re: pokłócić się z matką i siostrą czy nie? 02.11.11, 09:19
      zolla, szkoda zycia na kwasy
      naprawde, szkoda kazdego dnia, kiedy bedziesz sie gryzla tym co sie w rodzinie dzieje, jak zaregaowac, czy robic awanture czy nie
      masz klarowna sytuacje - na matke liczyc nie mozesz, jak najbardziej mozesz jej wygarnac, ze obiecywala i nie dotrzymala, obowiazku nie ma, ale po co obiecywala? siostre olej, nie wychowasz jej i nie masz wplywu na ich stosunki, wiec nie angazuj nerwow i glowy
      wynajmij opiekunke, zapomnij raz na zawsze o liczeniu na mame, zyj swoim zyciem i nie przygladaj sie za blisko co sie tam dzieje, bo bedzie cie szlag trafial, a po co? jak musisz bo sie udusisz, to zawsze mozesz rzucic zimny komentarz, ale nie angazuj sie emocjonalnie, nie przezywaj, nie rozzalaj

      kazdy ma chyba jakies trupy w szafie, jedni cale zycie oplataja wokol problemow, inni zatrzaskuja drzwi od szafy i leja na to
      i polecam drugie wyjscie, zycie znakomicie zyskuje na jakosci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja